-- Books database -- for the addon WoWPL BT_lang="PL"; BT_date="2026-08-23"; BT_base="3046"; BT_BooksID = { [0]="The Fall of Ameth'Aran", [287]="Kurdran Wildhammer", [288]="Kapitan Tropicieli Alleria Windrunner", [289]="Arcymag Khadgar z Kirin Tor", [290]="Generał Turalyon", [291]="Danath Trollbane", [292]="Uther the Lightbringer", [395]="Pradawna Inskrypcja", [627]="Następstwa Drugiej Wojny", [633]="Przez Mroczny Portal", [637]="Kaldorei i Studnia Wieczności", [690]="Nagrobek Yuriva", [745]="Dokumenty Marszałka McBride'a", [748]="Odznaka Pancerza Stormwind", [938]="Zabłocone strony z dziennika", [957]="Dostawa Williama", [1011]="Dziennik Baeloga", [1031]="Lekarz Medycyny, Horatio Montgomery", [1208]="List Miłosny Maybell", [1252]="Notatka Babci Stonefield", [1283]="Zaginiony: Kapral Keeshan", [1284]="Skrzynia podków", [1358]="Wskazówka do skarbu Sandera", [1361]="Kolejna wskazówka na temat skarbu Sandera", [1362]="Ostatnia wskazówka do skarbu Sandera", [1431]="Tabliczka Mrocznego Strażnika", [1432]="Tabliczka Mrocznego Strażnika", [1433]="Tabliczka Mrocznego Strażnika", [1434]="Tabliczka Mrocznego Strażnika", [1435]="Tabliczka Mrocznego Strażnika", [1436]="Tabliczka Mrocznego Strażnika", [1591]="Wyryta notatka", [1637]="List do Ello", [1731]="Tu Spoczywa Król Terenas Menethil II", [1751]="Czaszka Tyrannistrasza", [1752]="Szpon Roka", [1753]="Geru stepochodziec", [1754]="Szkielet Toothgnashera", [1755]="Jajo Sauriala", [1756]="Szkielet Pteradona", [1757]="Astrolabium Wysoko Urodzonych", [1758]="Relikwie Uldamanu", [1759]="Reliefy z Uldamanu", [1760]="Skamieniałe Jajo", [1761]="Katapulta Hordy", [1762]="Pancerz Mannorotha", [1773]="Sargeras i zdrada", [1787]="Przedwieczni Bogowie i stworzenie Azeroth", [1795]="Powołanie Smoczych Rodów", [1803]="Wojna Starożytnych", [1828]="Góra Hyjal i dar Illidana", [1836]="Drzewo Świata i Szmaragdowy Sen", [1844]="Wygnanie Wysokich Elfów", [1849]="Strażnicy i Długie Oczekiwanie", [1854]="Założenie Quel'Thalas", [1865]="Arathor i Wojny Trollów", [1876]="Strażnicy Tirisfal", [1892]="Ironforge - Przebudzenie Krasnoludów", [1898]="Siedem Królestw", [1906]="Aegwynn i Smocze Polowanie", [1914]="Wojna Trzech Młotów", [1932]="Ostatni Strażnik", [1942]="Kil'jaeden i Pakt Cienia", [1951]="Powstanie Hordy", [1959]="Mroczny Portal i Upadek $O(Stormwind;Wichrogrodu)", [1971]="Akt własności Furlbrowa", [1976]="Przymierze Lordaeronu", [1992]="Inwazja na Draenor", [2002]="Narodziny Króla Lisza", [2005]="Pierwsza legenda trolli", [2006]="Druga legenda trolli", [2007]="Trzecia legenda trolli", [2008]="Czwarta legenda trolli", [2012]="$O(Lodowa Korona;Icecrown) i Mroźny Tron", [2018]="Bitwa o Grim Batol", [2022]="Letarg orków", [2030]="Nowa Horda", [2039]="Pajęcza Wojna", [2044]="Kel'Thuzad i formowanie się Plagi", [2058]="Rozłam Sojuszu", [2064]="Plaga Lordaerońska", [2068]="Słoneczna Studnia - Upadek Quel'Thalas", [2072]="Powrót Archimonda i Podróż Do Kalimdoru", [2082]="Uther $O(the Lightbringer;Światłodzierżca)", [2083]="Panujący Zdrajca", [2093]="Powstanie Krwawych Elfów", [2097]="Wojna Domowa na $O(Plaguelands;Ziemiach Plagi)", [2101]="Spełnienie Króla Lisza", [2104]="Dawne Animozje - Kolonizacja Kalimdoru", [2113]="Notatka Calora", [2151]="Arellas Fireleaf", [2152]="Admirał Barean Westwind", [2153]="Dorgar Stoenbrow", [2154]="Historia Morgana Ladimore", [2161]="Księga z Farmy Svena", [2171]="Fellari Swiftarrow", [2172]="Ferren Marcus", [2173]="Harthal Truesight", [2174]="Holia Sunshield", [2175]="Invar One-Arm", [2176]="Orman ze Stromgarde", [2177]="Valea Twinblades", [2178]="Yana Bloodspear", [2188]="List do Grelin Whitebeard", [2191]="Bliźniacze Imperia", [2198]="Upadek Królestwa", [2203]="Gniew Oprawcy Dusz", [2211]="Pomnik Groma Hellscreama", [2217]="Przystrojony Nagrobek", [2291]="Arcybiskup Alonsus Faol", [2292]="King Llane I z Domu Wrynnów", [2293]="Wielki Admirał Daelin Proudmoore", [2294]="Panna Mara Fordragon", [2295]="Mgły Świtu", [2298]="Żal Matki Ziemi", [2301]="Biały Jeleń i Księżyc", [2305]="Władca Lasu i pierwsi Druidzi", [2308]="Nienawiść Centaurów", [2311]="Szkielet Pteradona", [2560]="Uzupełniony dziennik Jittersa", [2619]="Raport Grelina", [2654]="Traktat o Rangach Militarnych", [2661]="Rangi Militarne Hordy i Przymierza", [2676]="Rangi Militarne Przymierza", [2677]="Rangi Militarne Hordy", [2720]="Zabłocona notatka", [2724]="Zapotrzebowanie na wyroby dzianinowe", [2725]="Zielone Wzgórza Stranglethorn - Strona 1", [2728]="Zielone Wzgórza Stranglethorn - Strona 4", [2730]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 6", [2731]="Kamień Durotana", [2732]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 8", [2734]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 10", [2735]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 11", [2738]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 14", [2740]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 16", [2744]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 20", [2745]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 21", [2748]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 24", [2749]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 25", [2750]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 26", [2751]="Zielone Wzgórza Stranglethorn – Strona 27", [2823]="Saga o Sin'dorei", [2837]="List Thurmana", [2858]="Ku pamięci", [2885]="Dokumenty Szkarłatnej Krucjaty", [2891]="Pomnik Pamięci", [2892]="Zdobiony Nagrobek", [2905]="Słoik popiołu ", [2925]="Transwymiarowa naprawa statków dla idiotów", [2945]="Zielone wzgórza $O(Stranglethorn;Dławicierni)", [2956]="Raport o Bractwie Nieskornych", [3017]="Rozkazy Sevrena", [3057]="Poszukiwany: Hemet Nesingwary, Wróg Natury", [3102]="Król Varian Wrynn", [3117]="Dziennik Hildelve", [3157]="Dotyk Banshee", [3163]="Klaser Upadłych Bohaterów", [3167]="Raport z linii frontu: $O(zachodnie Northrend;zachodnia Północna Grań)", [3169]="Raport z linii frontu: $O(Eastern Kingdoms;Wschodnie Królestwa)", [3171]="Raport z linii frontu: $O(Dragonblight;Smocze Pustkowia)", [3173]="Raport z linii frontu: $O(Undercity;Podmiasto)", [3175]="Rycerze Śmierci Acherusa", [3184]="Rycerze Śmierci Acherusa", [3211]="Zasady kantyny Corpoulusa", [3213]="Relacja z Wskrzeszania Żmija Mrozu", [3218]="Pamiętniki Lorda Thorvala", [3226]="Przewodnik po Efektach Ubocznych Wskrzeszenia", [3229]="Pielęgnacja Ghuli", [3235]="Dziennik Nieznanego Krzyżowca", [3239]="UWAGA: Dusioły", [3240]="Jedna Prawda w Nieśmierci", [3244]="$O(Scholomance;Scholomancjum)", [3248]="Stratholme", [3252]="Naxxramas", [3256]="Nieśmierć", [3260]="Przewodnik Zombie po Prawidłowym Odżywianiu", [3261]="To moje Ostrze Runiczne...", [3269]="Dekret Plagi", [3378]="Niezwyciężony", [3542]="Arcymag Antonidas", [3544]="Tajemnicze odłamki", [3547]="Zapiski Archavona", [3711]="Dziennik badawczy Belamoore", [3715]="Pomnik Tiffin Ellerian Wrynn", [3899]="Legendy Gurubashi, Tom 3", [3921]="Rozkazy Krwawych Żagli", [4543]="Brzemię Cesarza - Część 2", [4601]="Liu Lang, pierwszy Odkrywca", [4602]="Miejsce Spoczynku Liu Langa", [4605]="Ścieżka Tushui", [4610]="Ścieżka Huojin", [4611]="Władca Wojny i Mnich", [4649]="Notatka Bonegripa", [4880]="W połowie rozszarpany szkielet", [4883]="Rozkazy Admirała Proudmoore’a", [4992]="List rekrutacyjny", [5006]="Dziennik Khazgorma", [5141]="Ten, Którego Imię Nie Zostanie Zapamiętane ", [5158]="Statua Liftbrula", [5210]="Wyblakły Pergamin", [5221]="Generał Lena Stormpike", [5222]="Wysoki Lord Tirion Fordring", [5223]="Generał Turalyon", [5224]="Uther $O(the Lightbringer;Światłodzierżca)", [5225]="Pani Mara Fordragon", [5226]="Krohm Dawnhammer", [5227]="Naczelny Lord Alexandros Mograine", [5228]="Mściciel Maraad", [5231]="Kompas", [5232]="Pudło z reliktami", [5233]="Ładne buty", [5245]="Notatki Slaghammera: Nowy lider", [5246]="Notatki Slaghammera: Upadek Tyra", [5247]="Notatki Slaghammera: Xala'tath, Ostrze Czarnego Imperium", [5252]="Plaga", [5270]="Saga o Poszukiwaczach Tarczy", [5271]="Podróż Yrgrima", [5272]="Wyzwanie Yrgrima", [5273]="Spoczynek Yrgrima", [5274]="Magnar Icebreaker", [5308]="Starożytna Księga Wysoko Urodzonych", [5309]="Starożytna Księga Wysoko Urodzonych", [5310]="Starożytna Księga Wysoko Urodzonych", [5336]="Tablica", [5337]="Tablica upamiętniająca", [5411]="Wyrwana Stronica", [5413]="Postrzępiona Stronica", [5417]="Podpisana Stronica", [5419]="Poplamiona Tuszem Stronica", [5421]="Pośpiesznie Zapisana Stronica", [5535]="Kompendium Poległych", [5594]="List do Jin'Zil", [5628]="Notatka Zamah", [5737]="Plany tajnych operacji: Alfa i Beta", [5787]="Księga Tajemnic Spaczenia", [5788]="Księga Starożytnych", [5792]="Słowo Konklawe", [5793]="Słowa Wiatru i Ziemi", [5804]="Plotki Goblinów", [5826]="Przekręt Kravela", [5827]="List Fizzle'a Brassboltsa", [5838]="Zwój ze Skóry Kodo", [5882]="Dokumenty kapitana", [6167]="Raport Neeki", [6283]="Opustoszałe pustkowia", [6284]="Mgliste Bestie", [6285]="Bestie z sananny Pustkowi", [6287]="Wodne Cuda", [6336]="Bitwa o $O(Broken Shore;Strzaskane Wybrzeże)", [8383]="Zwykły List", [9281]="Czerwona karta perforowana", [9329]="Krótka notatka", [9566]="Wytrawiona runa", [9568]="Runiczny Pergamin", [11732]="Libram Kontemplacji", [13202]="Rozszerzone Kroniki Darrowshire", [13507]="Raport Obserwatora Klifów Longhorna", [16209]="Porządek Morrisa", [16310]="Lista Brocka", [19025]="Starożytny Napis", [19483]="Obieranie cebuli", [19484]="Karczoch Mroźnego Wilka", [20541]="Rozszyfrowany Tekst Zmierzchu", [20676]="Odszyfrowany Tekst Zmierzchu", [21004]="Pomnik Groma Hellscreama", [21314]="Listy i notatki Metzena", [21581]="Następstwo Drugiej Wojny", [21582]="Przez Mroczny Portal", [21583]="Kaldorei i Studnia Wieczności", [23797]="Diabelskie Plany", [23798]="Diabelskie plany", [23858]="Spalona Strona", [23867]="Spalona Strona", [23868]="Singed Page", [23926]="Księga Boskości", [24777]="Nagrobek Yuriva", [25329]="Kurdran Wildhammer", [25330]="Generał Turalyon", [25331]="Ranger Kapitan Alleria Windrunner", [25332]="Danath Trollbane", [25333]="Arcymag Khadgar z Kirin Toru", [25468]="Plany Głazograbych", [25766]="\"Creatures That Owe Sal'salabim Golds\"", [28024]="Raport Orio'na", [28359]="Notatka naukowca", [28664]="Instrukcje Nitrina", [33037]="Rozkazy Defiasów", [33127]="Nikczemny mieszkaniec głębin", [34089]="Wiersz Alicji", [34838]="Dziennik Marynarza", [37931]="Ścieżka Odkupienia", [38520]="Dziennik nurkowania", [58889]="Opis strategii Gnolli", [58936]="Orędzie orków Czarnej Skały", [60295]="Tabliczka wiedzy plemienia Bloodscalp", [76761]="Pergamin pandareński", [84586]="Zwój przepowiedni", [103977]="Nadgryziony zębem czasu dziennik", [107957]="Odcisk z Doliny Cienistego Księżyca", [108649]="Pikantny romans: Dzikie namiętności", [110667]="List poplamiony łzami", [113629]="Inteligencja Thukmara", [119348]="Dziennik Garnizonu Admirała Taylora", [121837]="Książka Kucharska Megacharge'a$", [122101]="Dziennik Argorama", [122147]="Dziennik Uśmiechniętego Tolga", [123463]="Dziennik Baeloga", [127143]="Wyblakła Mapa Skarbu", [128985]="Gorąca powieść romantyczna: Nightborne of the Living Dead", [132512]="Tom Skażonych Przyrządów", [144457]="Zwoje Faldrottinów", [145289]="Arathor i Wojny z Trollami", [145291]="Ironforge – Przebudzenie krasnoludów", [145294]="Ostatni Strażnik", [145306]="Powrót Archimonde'a i ucieczka do Kalimdoru", [160109]="Upadek Corlain", [164820]="Tabliczka Mrocznego Kustosza", [164821]="Plakietka Mrocznego Kustosza", [164822]="Tabliczka Mrocznego Kustosza", [164823]="Plakietka Mrocznego Kustosza", [164824]="Plakietka Mrocznego Kustosza", [164825]="Plakietka Mrocznego Kustosza", [174746]="Wyryta Notka", [175658]="\nPancerz Mannorotha", [175659]="Tu Leży Król Terenas Menethil II", [175679]="Czaszka Tyranastrasza", [175680]="Skamieniałe Jajo", [175681]="Szpon Roka", [175682]="Geru stepochodziec", [175683]="Szkielet Toothgnashera", [175684]="Jajo Sauriala", [175685]="Szkielet Pteradona", [175686]="Astrolabium Wysoko Urodzonych", [175687]="Relikwie Uldamanu", [175688]="Katapulta Hordy", [175689]="Reliefy z Uldamanu", [175724]="Sargeras i Zdrada", [175725]="Przedwieczni Bogowie i stworzenie Azeroth", [175726]="Powołanie Smoczych Rodów", [175727]="Lekkomyślne użycie magii Wysoko Urodzonych sprawiło, że fale energii wydostały ze Studni Wieczności ", [175729]="Góra Hyjal i dar Illidana", [175730]="Drzewo świata i Szmaragdowy sen", [175731]="Wygnanie Wysokich Elfów", [175732]="Strażnicy i Długie Oczekiwanie", [175733]="Założenie Quel'Thalas", [175734]="Arathor i Wojny Trollów", [175735]="Gdy w północnych krainach pozbyto się trolli, elfy z Quel'Thalas zwiększyły swoje starania w odbudow", [175736]="Ironforge - Przebudzenie Krasnoludów", [175737]="Siedem Królestw", [175738]="Aegwynn i Smocze Polowanie", [175739]="Wojna Trzech Młotów", [175740]="Ostatni Strażnik", [175741]="Kil'jaeden i Pakt Cienia", [175742]="Powstanie Hordy", [175745]="Podczas gdy Kil'jaeden przygotowywał Hordę do inwazji na Azeroth, Medivh wciąż walczył z Sargerasem ", [175746]="Przymierze Lordaeronu", [175747]="Inwazja na Draenor", [175748]="Ner'zhul i jego zwolennicy weszli do Wirującej Pustki, eterycznej płaszczyzny łączącej wszystkie świ", [175749]="$O(Lodowa Korona;Icecrown) i Mroźny Tron", [175750]="Bitwa o Grim Batol\n", [175751]="Letarg orków", [175752]="Nowa Horda", [175753]="Pajęcza Wojna", [175754]="Kel'Thuzad i formowanie się Plagi", [175756]="Plaga Lordaerońska", [175757]="Słoneczna Studnia - Upadek Quel'Thalas", [175758]="Powrót Archimonda i Podróż Do Kalimdoru", [175759]="Panujący Zdrajca", [175760]="Powstanie Krwawych Elfów", [175761]="Wojna Domowa na $O(Plaguelands;Ziemiach Plagi)", [175762]="Triumf Król Lisza", [175763]="Dawne Animozje - Kolonizacja Kalimdoru", [175771]="Arellas Fireleaf", [175772]="Admirał Barean Westwind", [175773]="Dorgar Stoenbrow", [175774]="Fellari Swiftarrow", [175775]="Ferren Marcus", [175776]="Harthal Truesight", [175777]="Holia Sunshield\nHolia Sunshield", [175778]="Invar One-Arm", [175779]="Orman ze Stromgarde", [175780]="Valea Twinblades", [175781]="Yana Bloodspear", [175854]="Bliźniacze Imperia", [175855]="Upadek Królestwa", [175856]="Gniew Oprawcy Dusz", [175933]="Zdobiony Nagrobek", [177199]="Arcybiskup Alonsus Faol", [177200]="Król Llane I z domu Wrynn", [177201]="Wielki Admirał Daelin Proudmoore", [177202]="Lady Mara Fordragon", [177204]="Smutek Matki Ziemi", [177205]="Władca Lasu i pierwsi Druidzi", [177207]="Mgły Świtu", [177208]="Biały Jeleń i Księżyc", [177209]="Nienawiść Centaurów", [177222]="Szkielet Pteradona", [179707]="Traktat o Rangach Militarnych", [179909]="Kamień Durotana", [180367]="Ołtarz Zanzy", [180643]="Saga z Sin'dorei\n", [181062]="Ku pamięci", [181369]="Udekorowany Nagrobek", [181475]="Pomnik Pamięci", [181573]="Słoik popiołu", [181895]="Transwymiarowa naprawa statków dla idiotów", [182203]="Zielone wzgórza $O(Stranglethorn;Dławicierni)", [183742]="Infiltracja wroga - wstęp", [187915]="Poszukiwany: Hemet Nesingwary, Wróg Natury", [190287]="Król Varian Wrynn", [191616]="Dotyk Banshee", [191617]="Klaser Upadłych Bohaterów", [191618]="Raport z linii frontu: $O(zachodnie Northrend;zachodnia Północna Grań)", [191631]="Raport z linii frontu: $O(Eastern Kingdoms;Wschodnie Królestwa)", [191632]="Raport z linii frontu: $O(Dragonblight;Smocze Pustkowia)", [191633]="Raport z linii frontu: $O(Undercity;Podmiasto)", [191634]="Rycerze Śmierci Acherusa", [191641]="Rycerze Śmierci Acherusa", [191646]="Zasady Kantyny Corpulousa", [191648]="Relacja z Wskrzeszania Żmija Mrozu", [191649]="Wspomnienia Lorda Thorvala", [191650]="Przewodnik po Efektach Ubocznych Wskrzeszenia", [191652]="Pielęgnacja Ghuli", [191653]="Dziennik Nieznanego Krzyżowca", [191654]="UWAGA: Dusioły", [191655]="Jedna Prawda w Nieśmierci", [191656]="$O(Scholomance;Scholomancjum)", [191657]="Stratholme", [191658]="Naxxramas", [191659]="Nieśmierć", [191662]="Przewodnik Zombie po Prawidłowym Odżywianiu", [191663]="To moje Ostrze Runiczne...", [191664]="Dekret Plagi", [192835]="Niezwyciężony", [193942]="Arcymag Antonidas", [194155]="Tajemnicze odłamki", [194356]="Dziennik Archavona", [195119]="Skromny Pomnik", [197141]="Kurdran Wildhammer", [197142]="Generał Turalyon", [197143]="Kapitan Tropicieli Alleria Windrunner", [197144]="Danath Trollbane", [197145]="Arcymag Khadgar z Kirin Toru", [202003]="Uther $O(the Lightbringer;Światłodzierżca)", [202126]="Zapiski Archavona (Stary)", [204273]="$B$B
$B
$B

$BZIELONE WZGÓRZA $O(STRANGLETHORN;DŁAWICIERNI)$B$B$B
$B
$B

$BZIELONE WZGÓRZA $O(STRANGLETHORN;DŁAWICIERNI)$B$B\n$B\n
$B\n
$B\n

$B\nPamięci mojego drogiego mentora, Lekarza Medycyny, Horatia M. Montgomery'ego, Uzdrowiciela, Nauczyciela, Przyjaciela.$B\n

$B\n
$B\n

$B\n50 BTFT - 25 ATFT$B\n

$B\n
$B\n

$B\n\"Świat pełen jest chorych i strudzonych. Zadaniem nas, uzdrowicieli - BA! - nas wszystkich, związanych ze świadkiem medycyny, oczyścić wszystkich z ich chorób.\" $B\n

$B\n
$B\n

$B\n- H.M.M., Lekarz Medycyny, Doktor, Arcymistrz Farmerstwa, Nadzwyczajny Tancerz, Przyjaciel Zwierząt$B\n

$B\n
$B\n$B\n", }, [1208]={ [1]="Tommy Joe -$B$BZ każdą mijającą godziną moje serce więdnie z tęsknoty za tobą. Och, gdyby tylko nasi ludzie mogli spojrzeć poza głupie zbrodnie, które sobie nawzajem wyrządzili, i zrozumieli, że jedyną zbrodnią jest nienawiść. Nienawiść pożera, i obawiam się, że w tych ciemniejących czasach ta nienawiść dosięgnie więcej, niż tylko nasze rodziny.$B$BJeśli to zrozumieją, moglibyśmy, nareszcie, być razem. Do tego dnia żywię nadzieję i dla tego dnia żyję.$B$BTwoja ukochana,$BMaybell", }, [1252]={ [1]="Witaj Williamie,$B\n$B\nOd wieków nie rozmawialiśmy, ale ufam, że tobie i twojemu bratu dobrze się wiedzie, i że wasz aptekarski biznes kwitnie.$B\n$B\nMuszę cię prosić o przysługę, Williamie. W skrócie, mój wnuk, Tommy Joe, zatracił się w młodej Maybell Maclure. I mimo, że się kochają, to nasze rodziny... cóż, nasze rodziny pozostają zwaśnione od lat.$B\n", [2]="Obawiam się, że wojna pomiędzy Stonefieldami i Maclures zabije kwitnący romans Tommy'ego Joe i Maybell, a w tych czasach - gdzie piętrzą się nad nami mroczne wieści i plotki o wojnie - młodość i miłość muszą być pielęgnowane.$B$BA więc, przysługa: proszę cię, byś wykorzystał swoje umiejętności i przyrządził miksturę, bądź też eliksir, który pomoże tej dwójce młodych zakochanych w ich wzajemnej misji.$B$BDziękuję ci, Williamie. I proszę, gdy będziesz miał wolne od pracy, wpadnij z wizytą. Powspominamy sobie stare, dobre czasy.$B$B-Mildred", }, [1283]={ [1]="Zaginiony: Kapral Keeshan$B$BOstanio widziany podczas krwawej bitwy w Twierdzy Kamiennej Straży, Kapral Keeshan według doniesień został odciągnięty z pobojowiska przez Orków Czarnej Skały.$B$BWierzy się, że Kapral Keeshan jest przetrzymywany jako jeniec wojenny w obozowisku Czarnej Skały, na północ od Lakeshire, zaraz na zachód od przesmyku prowadzącego na Płonące Stepy.$B$BZ rozkazu Sędziego Solomona, każdy, kto pomoże w odzyskaniu Kaprala Keeshana, zostanie wynagrodzony przez Marszałka Marrisa.", }, [1284]={ [1]="Do skrzyni dołączony jest zapisek. Głosi on:\n$B\n$B\"Verner - przykro słyszeć, że Ruda Grań ma takie problemy. Masz tutaj trzewiki, których potrzebujesz. Proszę zapłać mi 100 srebrników przy najbliższej okazji.\"\n$B\n$B\"Lub jeżeli chcesz możesz zapłacić w łuskach z podbrzusza Młodych Czarnych Smoków (Słyszałem, że Młode Czarnych smoków są często spotykane w Górach Rudych Grani). Wszakże jesteśmy przyjaciółmi... wystarczą 4 łuski. Dziękuję --Argus\"", }, [1358]={ [1]="Dobra robota kolego! Teraz musisz kierować się na wschód. Na wschód od urwisk, na wchód od traktów. Szukaj ruin starych kominów na zboczu drogi. Tam znajdziesz starą beczkę z następną podpowiedzią.", }, [1361]={ [1]="Teraz spod tej beczki skieruj się na północ. Prosto jak leci wrona, idź dalej, aż zobaczysz pusty dzbanek obok samotnego wiatraka na urwiskach morskich. Jeśli dobrze przeszukasz dzban, masz szanse znaleźć to, czego szukasz.", }, [1362]={ [1]="Teraz, gdy znalazłeś stary dzbanek whisky, jesteś już prawie przy skarbie! Po prostu odwróć się od butelki na zachód i zejdź na brzeg. Gdy dotrzesz do wody, idź dalej! Płyń prosto na zachód, aż znajdziesz ze mną skrzynię skarbów!", }, [1431]={ [1]="Vorfalk Irongourd$B$BVorfalk pracuje w magazynie $O(Grim Guzzler;Pod Ponurym Opojem), a jego oddanie Mrocznym Strażnikom jest nie do podważenia.$B$BNiech jego duch pozostanie silny.", }, [1432]={ [1]="Bethek Stormbrow$B$BWędrówki Betheka zaprowadziły go głęboko do wnętrza $O(Blackrock;Czarnej Góry). Jej tajemnice przyciągają go.$B$BOby jego duch nigdy nie osłabł.", }, [1433]={ [1]="Uggel Hammerhand$B$BUggel jest utalentowanym i solennym rzeźbiarzem, a kiedy nie zajmuje się mrocznym kluczem, jego dłonie tworzą wspaniałe dzieła w Sali Tworzenia.", }, [1434]={ [1]="Zimrel Darktooth$B$BKiedy szaleństwo mrocznego klucza przejmuje kontrolę nad Zimrelem, zaspokoić go mogą jedynie wrzaski umierających.$B$BZa swoją ofiarę, zawsze będzie miał miejsce nad areną. Niechaj nasze krwawe stracia złagodzą furię w jego sercu.", }, [1435]={ [1]="Ofgut Stonefist$B$BTych, którzy upadli przed młotem Mrocznego Strażnika Ofguta nie sposób zliczyć. Żołnierze Zachodniego Garnizonu kłaniają się z szacunkiem, gdy przechodzi. Bo któż spośród nich byłby w stanie spojrzeć w oczy Ofguta i ujrzeć tajemnice, które wyszeptuje mroczny klucz?", }, [1436]={ [1]="Pelver Deepstomp$B$BMroczny Strażnik Pelver jest naszym najznamienitszym apostołem. Nosił klucz dłużej niż ktokolwiek, i srogo go to kosztowało. Strzeże go w $O(Domicile;Domicylu), gdy tylko zostaje wezwany do wypełnienia swej służby.$B$BCenimy sobie jego ofiarę, a on sam pozostanie w naszych sercach na długie lata... po tym, jak już zabierze go ciemność.", }, [1591]={ [1]="To kowadło jest własnością Jordana Stilwella - Proszę NIE używać!$B$B- Jordan", }, [1637]={ [1]="Litery w tym zapisku wydają się migotać i tańczyć po całej powierzchni. Nie można dobyć z nich znaczenia ...", }, [1731]={ [1]="Tu spoczywa Król Terenas Menethil II - Ostatni Prawdziwy Król Lordaeronu.$B$BJego czyny były wielkie - jego rządy trwały długo - jego śmierć była nie do pomyślenia.$B$B \"Nie obwiniajmy Ojca za czyny jego syna.$B Niech skrwawiona korona pozostanie zagubiona i zapomniana.\"$B", }, [1751]={ [1]="Szczątki tego gigantycznego czerwonego smoka zostały odnalezione na $O(Wetlands;Mokradłach), krótko po Bitwie o Grim Batol. Krążyła pogłoska, że Tyrannistrasz jest starszym małżonkiem Smoczej Królowej, Alexstraszy.", }, [1752]={ [1]="Ten skamieniały szpon został odnaleziony u południowych wybrzeży $O(Dławicierni;Stranglethorn). Ekologowie wierzą, że ten szpon należał do starożytnego słonecznego roka. Choć opisy tych stworzeń widnieją głównie w prymitywnych taureńskich cyklach mitologicznych, to istnienie szponu sugeruje, że te stworzenia w pewnym momencie naprawdę istniały.", }, [1753]={ [1]="Geru, najwięksi przedstawiciele równinnych striderów, jest niewiele, a do tego ptaki te są rzadko spotykane.", }, [1754]={ [1]="Jest to replika szkieletu Toothgnashera. Legendarny baran był cudem Khaz Modan i tematem wielu opowieści o krasnoludzkim folklorze. Do dnia dzisiejszego ekolodzy nie byli w stanie wyjaśnić, dlaczego baran ma tak dziwaczne rozmiary i jest tak wytrzymały.", }, [1755]={ [1]="Znalezione w odległym lesie deszczowym $O(Un'Goro Crater;Krateru Un'Goro), to jajo zawierało kiedyś zarodek diabłozura. Materiał genetyczny Sauriala okazał się nieoceniony dla ekologów $O(Explorers' League;Ligi Odkrywców), którzy są bliżej niż kiedykolwiek od opracowania antidotum dla wyniszczającego jadu diabłozaurów.", }, [1756]={ [1]="Ten nienaruszony szkielet pteradona odzyskano z odległego $O(Un'goro Crater;Krateru Un'Goro). Struktura szkieletu sugeruje, że ten specyficzny rodzaj nie został jeszcze napotkany. Szkielet uchował się w takim stanie przez wiele stuleci pod żyzną ziemią krateru.", }, [1757]={ [1]="Odzyskane z podwodnych ruin Suramaru, to działające astrolabium zostało stworzone przez Wysoko Urodzone nocne elfy prawie dwanaście tysięcy lat temu. Wysoko Urodzeni, mający obsesję na punkcie magii, okultyzmu i astronomii, wynaleźli serię pomysłowych aparatur. To urządzenie dostarcza nieocenionego wglądu w to, na jak zaawansowanym poziomie starożytne nocne elfy rozumiały naukę.", }, [1758]={ [1]="Te starożytne fragmenty ceramiki zostały odzyskane podczas prac wykopaliskowych w Uldamanie. Choć nie zawierają w sobie zbyt wiele sugestywnych run czy hieroglifów, to dostarczają rzetelny wgląd w kunszt i informacje o akcesoriach codziennego użytku starożytnej rasy krasnoludów.", }, [1759]={ [1]="Te wygrawerowane reliefy były prawdopodobnie najważniejszym znaleziskiem w pierwszych komnatach Uldamanu. Ryciny wyraźnie wskazują na związek pomiędzy ziemnymi wyglądającymi jak golemy, a krasnoludzką rasą. Jeśli pojawią się dalsze dowody, teorie o naszym rzekomym stworzeniu przez mitycznych Tytanów, mogą okazać się prawdziwe.", }, [1760]={ [1]="Odnalezione na upalnych pustkowiach pustyni Tanaris, to konkretne jajo pozostaje zagadką dla współczesnych ekologów. Datowanie wskazuje, że jajo to może mieć nawet tysiąc lat. Chociaż poszczególne elementy wskazują na powiązania z insektoidami, to jego dokładne pochodzenie pozostaje tajemnicą. Nadal nie odkryto gatunków składających tak niespotykane jaja.", }, [1761]={ [1]="Ta pozostałość z czasów Drugiej Wojny jest zatrważającym przypomnieniem tego, jak mało brakowało, by Horda rozpoczęła podbój $O(Ironforge Mountain;Góry Żelaznej Kuźni).", }, [1762]={ [1]="Te demoniczne płyty pancerza były niegdyś noszone przez stworzenie, które jako pierwsze przeklęło naszych ludzi żądzą krwi. Dzięki heroicznemu wyczynowi pewnego dzielnego orka, zostało ono pokonane. Mannorotha Niszczyciela już nie ma. Niech ten pancerz zawsze przypomina nam, jak daleko zaszliśmy, i jak zażarcie walczyliśmy, by odzyskać nasz honor.$B$B- Thrall, Wódz Wojenny Hordy", }, [1773]={ [1]="Z biegiem czasu, demoniczne istoty utorowały sobie drogę do świata Tytanów z Wypaczonej Otchłani, a Panteon wybrał ich najlepszego wojownika Sargerasa, by był ich pierwszą linią obrony. Szlachetny olbrzym, Sargeras, wypełniał swe powinności przez niezliczone tysiąclecia, wyszukując i niszcząc wszelkie demony, gdziekolwiek mógł je znaleźć.", [2]="Mimo że niemal nieograniczone moce Sargerasa były nad to wystarczające, by szybko uporać się z demonami, które znalazł na wskroś Wielkiego Bezbrzeża, był bardzo zaniepokojony splugawieniem tych istot i pochłaniającemu ich złu. Niezdolny pojęcia takiej deprawacji, wielki Tytan zaczął popadać w postępującą depresję. Pomimo narastającego niepokoju, Sargeras oczyszczał wszechświat z demonicznych bytów wysyłając je do Wypaczonej Otchłani.", [3]="Podczas gdy jego niezrozumienie i smutek pogłębiały się, Sargeras był zmuszony do zmagania się ze szczególnie podstępna grupą, której celem było zakłócić porządek Tytanów: nathrezimami. Ta mroczna rasa wampirycznych demonów (znani również jako upiorni władcy) podbiła wiele światów poprzez przejęcie kontroli nad ich mieszkańców i zmienienie ich w cienie.", [4]="Nikczemni, spiskujący upiorni władcy nastawili całe narody przeciwko sobie nawzajem, manipulując ich nienawiścią i nieufnością. Sargeras łatwo pokonał nathrezimów, lecz ich spaczenie mocno na niego wpłynęło.", [5]="Gdy zwątpienie i rozpacz wszech ogarnęły zmysły Sargerasa, stracił całą wiarę nie tylko w jego misję, ale także w wizję uporządkowanego wszechświata przedstawioną przez Tytanów. W końcu doszedł do wniosku, że samo pojęcie porządku jest głupstwem, a chaos i deprawacja są jedyną drogą w ciemnym, samotnym wszechświecie.", [6]="Reszta Tytanów próbowała przekonać go, że jest w błędzie i uspokoić jego szalejące emocje, lecz uznał ich optymistyczne wierzenia jako urojenia. Odchodząc na zawsze z ich szeregów, Sargeras postanowił znaleźć własne miejsce we wszechświecie. Mimo że Panteon był zasmucony jego odejściem, Tytani nigdy nie mogli przewidzieć jak daleko posunie się ich pogubiony brat.", [7]="Z czasem, gdy szaleństwo Sargerasa pochłonęło ostatnie ślady mężnego ducha, uwierzył że to Tytani są odpowiedzialni za fiasko stworzenia. Decydując się wreszcie odwrócić ich działania we wszechświecie, postanowił stworzyć niepowstrzymaną armię, która pogrąży fizyczny świat w płomieniach.", [8]="Nawet tytaniczna forma Sargerasa została zniekształcona przez zdeprawowanie, jakie nękało jego niegdyś szlachetne serce. Jego oczy, włosy i brodę zasłonił ogień, a jego metalicznie brązowa skóra rozszczepiła się, aby odsłonić niegasnący piec tętniącej nienawiści.", [9]="W swej wściekłości, Sargeras zniszczył stworzone przez siebie więzienia i uwolnił ohydne demony. Te podstępne stworzenia ukłoniły się przed wściekłym Tytanem i zaoferowały dozgonne posłuszeństwo. Szukając sposobu na dowodzenie i kontrolowanie jego ogromnej demonicznej armii, Sargeras zwerbował (a następnie wypaczył) starożytną i inteligentną rasę eredarów. Z ich szeregów wybrał dwóch bohaterów, by dowodzili jego demoniczną armią zniszczenia.", [10]="Kil'jeaden Zwodziciel został wybrany, by odnaleźć najmroczniejsze rasy we wszechświecie i zwerbować je do szeregów Sargerasa. Drugi czempion, Archimonde Plugawiciel, został wybrany, aby poprowadzić olbrzymie armie Sargerasa do walki z każdym, kto tylko mógłby się oprzeć woli Tytana.", [11]="Pierwszym posunięciem było zniewolenie wampirycznych upiornych władców. Upiorni władcy służyli mu jako osobiści agenci w całym wszechświecie i czerpali przyjemność z odkrywania prymitywnych ras dla ich pana, by ten je wypaczył i zaciągnął w szeregi. Pierwszym z upiornych władców był Tichondrius Mroczny. Tichondrius służył Kil'Jaedenowi jako doskonały żołnierz i zgodził się rozsiewać wolę zniszczenia Sargerasa na wszystkie mroczne zakątki wszechświata.", [12]="Potężny Archimonde również zwerbował własnych agentów. Wzywając groźnych lordów otchłani i ich barbarzyńskiego przywódcę, Mannorotha Niszczyciela, Archimonde miał nadzieję, że ustanowi elitę, która oczyści świat ze wszelkiego życia", [13]="Kiedy Sargeras zobaczył, że jego armie są zgromadzone i gotowe do podążania za każdym jego rozkazem, wpuścił swe szalejące oddziały do Wielkiego Bezbrzeża. Swoją rosnącą armię określał mianem Płonącego Legionu. Do tej pory nie wiadomo, ile światów zostało pochłoniętych i spalonych podczas ich potwornej Płonącej Krucjaty.", }, [1787]={ [1]="Nie zdając sobie sprawy z misji Sargerasa, polegającej na usunięciu wszelkiego stworzenia, Tytani nadal przemieszczali się ze świata do świata kształtując i porządkując każdą planetę w taki sposób, jaki uznali za odpowiedni. W trakcie podróży, natknęli się na małą planetę, którą jego mieszkańcy nazwali później Azeroth.", [2]="Podążając przez pierwotną planetę, napotkali sporo nieprzyjaznych żywiołaków. Te żywiołaki czciły bezgranicznie złą rasę, znaną jako Przedwieczni Bogowie, ślubując przy tym odeprzeć Tytanów i utrzymać świat od dotyku najeźdźców.", [3]="Panteon, zaniepokojony zamiłowaniem Przedwiecznych Bogów do zła, wypowiedział wojnę żywiołakom i ich mrocznym panom. Armiom Przedwiecznych Bogów przewodzili najpotężniejsi porucznicy żywiołaków: Ragnaros Władca Ognia, Therazane Matka Ziemi, Al'Akir Władca Wiatru i Neptulon Łowca Fal.", [4]="Ich siły wzburzyły całym światem i zderzyły się z olbrzymimi Tytanami. Chociaż moc żywiołaków była niepojęta dla zwykłego śmiertelnika, ich połączone siły nie były w stanie powstrzymać potężnych Tytanów. Padali jeden po drugim, a ich armia rozpadła się.", [5]="Panteon zniszczył bastiony Przedwiecznych Bogów i skuł pięcioro bogów zła głęboko pod powierzchnią świata. Bez mocy Przedwiecznych Bogów, żywiołaki stały się bezbronne i zostały wygnane do Sfery Żywiołów, gdzie mogły walczyć ze sobą przez całą wieczność. Wraz z odejściem żywiołaków, natura uspokoiła się, a na planecie nastał ład. Tytani stwierdzili, iż niebezpieczeństwo przeminęło i są gotowi do dalszych działań.", [6]="Tytani powołali do życia wiele ras, by pomogły im kreować świat. W celu drążenia bezkresnych, podziemnych korytarzy, Tytani stworzyli z magicznego, żywego kamienia rasę ziemnych. By pogłębiać morze i podnosić ląd z dna, Tytani stworzyli ogromnych, lecz łagodnych morskich gigantów. Przez wiele lat Tytani przemieszczali i kształtowali ląd, aż w końcu powstał jeden idealny kontynent.", [7]="W centrum kontynentu, Tytani stworzyli jezioro wypełnione energią. Jezioro te nazwali Studnią Wieczności i miało być źródłem życia dla świata. Jego silna energia pielęgnowała korzenie świata i wzbogacała życie dając bogatą i żyzną glebę. Z czasem, rośliny, drzewa, potwory i wszelkiego rodzaju stworzenia zaczęły się rozwijać na pierwotnym kontynencie.", [8]="Gdy zmierzch zapadł w ostatni dzień ich pracy, Tytani nazwali kontynent Kalimdorem: ''Krainą Wiecznych Gwiazd''.", }, [1795]={ [1]="Usatysfakcjonowani, że świat został stworzony i że ich praca została wykonana, Tytani przygotowali się do opuszczenia Azeroth. Zanim jednak odeszli, powierzyli największemu gatunkowi świata zadanie czuwania nad Kalimdorem, aby żadna siła nie zagrażała jego doskonałemu spokojowi. W tym czasie żyło wiele smoków.", [2]="Spośród nich wybijało się pięć smoków, które sprawowały władzę nad swoimi braćmi. To właśnie te smoki, Tytani wybrali na opiekunów rozwijającego się świata. Najznakomitsi członkowie Panteonu nasycili częścią swojej mocy każdego z przywódców smoków. Te majestatyczne smoki (wymienione poniżej) stały się znane jako Wielkie Aspekty lub Smocze Aspekty.", [3]="Aman'Thul, Ojciec Panteonu, przekazał część swojej kosmicznej mocy potężnemu spiżowemu smokowi Nozdormu. Ojciec Panteonu upełnomocnił Nozdormu, aby strzegł czasu i kontrolował wirujące ścieżki losu i przeznaczenia. Spokojny i honorowy Nozdormu stał się znany jako Wiekuisty.", [4]="Eonar, Tytanka patronująca wszelkiemu życiu, przekazała część swojej mocy czerwonemu lewiatanowi, Alexstraszy. Odtąd Alexstrasza znana była jako Życiodajna, a jej zadaniem była ochrona wszystkich żywych stworzeń na świecie. Ze względu na swoją mądrość i bezgraniczne współczucie dla wszystkich żywych istot, Alexstrasza została koronowana na Królową Smoków i otrzymała władzę nad swoim gatunkiem.", [5]="Eonar pobłogosławiła również młodszą siostrę Alexstraszy, smukłą zieloną smoczycę Yserę, mocą natury. Ysera zapadła w wieczny trans i została związana ze Snem Stworzenia. Znana jako Śniąca, czuwała nad światem ze swojego zielonego królestwa, Szmaragdowego Snu.", [6]="Norgannon, Opiekun Tytanów i mistrz magii, przekazał niebieskiemu smokowi, Malygosowi, część swojej ogromnej mocy. Od tej pory Malygos będzie znany jako Tkacz Zaklęć, strażnik magii i ukrytych arkanów.", [7]="Khaz'goroth, Tytan kształtujący i tworzący świat, obdarzył częścią swojej ogromnej mocy potężnego czarnego żmija, Nelthariona. Neltharion o wielkim sercu, znany później jako Strażnik Ziemi, otrzymał władzę nad ziemią i korytarzami świata. Uosabiał siłę świata i był największym wsparciem Alexstraszy.", [8]="Wzmocnione w ten sposób, Pięć Aspektów zostało odpowiedzialnych za obronę świata pod nieobecność Tytanów. Gdy smoki zostały przygotowane do ochrony świata, Tytani opuścili Azeroth na zawsze. Niestety, było tylko kwestią czasu, zanim Sargeras dowiedział się o istnieniu nowo narodzonego świata....", }, [1803]={ [1]="Lekkomyślne użycie magii Wysoko Urodzonych sprawiło, że fale energii wydostały ze Studni Wieczności do Wielkiego Ciemnego Bezbrzeża. Strumień fal energii został odczuty przez potworne, obce umysły. Sargeras - Wielki Wróg wszelkiego życia, Niszczyciel Światów - poczuł potężne fale i został przyciągnięty do ich odległego źródła.", [2]="Szpiegując pierwotny świat Azeroth i wyczuwając nieograniczoną energię Studni Wieczności, Sargeras został pochłonięty przez nienasycony głód. Wielki mroczny bóg Bezimiennej Pustki postanowił zniszczyć raczkujący świat i zagarnąć jego energię dla siebie.", [3]="Sargeras zebrał swój ogromny Płonący Legion i ruszył w kierunku niczego niepodejrzewającego świata Azeroth. Legion składał się z miliona demonów, wszystkie wyrwane z odległych zakątków wszechświata, a demony łaknęły podboju. Porucznicy Sargerasa, Archimond Plugawiciel i Mannoroth Niszczyciel, przygotowali swoje piekielne sługi do uderzenia...", [4]="Królowa Azshara, przytłoczona straszliwą ekstazą swojej magii, padła ofiarą niezaprzeczalnej mocy Sargerasa i zgodziła się udzielić mu wstępu do swojego świata. Nawet jej słudzy Wysoko Urodzeni poddali się nieuchronnemu zepsuciu magii i zaczęli czcić Sargerasa jako swojego boga. Aby pokazać swoją lojalność wobec Legionu, Wysoko Urodzeni pomogli swojej królowej w otwarciu ogromnego, wirującego portalu w głębi Studni Wieczności.", [5]="Gdy wszystkie przygotowania zostały poczynione, Sargeras rozpoczął swoją katastrofalną inwazję na Azeroth. Wojownicze demony Płonącego Legionu szturmowały świat przez Studnię Wieczności i oblegały śpiące miasta nocnych elfów. Prowadzony przez Archimonde'a i Mannorotha, Legion zalał ziemie Kalimdoru, pozostawiając po sobie jedynie popiół i smutek.", [6]="Demoniczni czarnoksiężnicy wezwali piekielniki, które niczym meteory rozbiły się o pełne wdzięku iglice świątyń Kalimdoru. Banda płonących, krwiożerczych zabójców, znana jako Strażnicy Zagłady, maszerowała przez pola Kalimdoru, mordując wszystkich na swojej drodze. Watahy dzikich, demonicznych ogarów spaczenia bez oporu pustoszyły okolicę. Choć dzielni wojownicy Kaldorei rzucili się do obrony swej starożytnej ojczyzny, byli zmuszeni ustępować przed furią ataku Legionu.", [7]="Znalezienie pomocy dla oblężonego ludu spadło na Malfuriona Stormrage'a. Stormrage, którego własny brat, Illidan, praktykował magię Wysoko Urodzonych, był wściekły z powodu rosnącego spaczenia wśród klasy wyższej. Przekonując Illidana, by porzucił swoją niebezpieczną obsesję, Malfurion wyruszył, by odnaleźć Cenariusa i zebrać siły oporu.", [8]="Piękna, młoda kapłanka, Tyrande, zgodziła się towarzyszyć braciom w imię $O(Elune;Eluny). Chociaż Malfurion i Illidan dzielili miłość do idealistycznej kapłanki, serce Tyrande należało tylko do Malfuriona. Illidan czuł się urażony z powodu rosnącej miłości między jego bratem i Tyrande, ale wiedział, że ten zawód był niczym w porównaniu z bólem spowodowanym jego magicznym uzależnieniem.", [9]="Illidan, który stał się zależny od wzmacniających energii magii, z trudem kontrolował swój niemal przytłaczający głód, który kazał mu ponownie wykorzystać energię Studni. Jednak dzięki cierpliwemu wsparciu Tyrande, udało mu się powstrzymać i pomóc bratu odnaleźć półboga Cenariusa", [10]="Cenarius, który mieszkał w uświęconym $O(Moonglade;Gaju Luny) na $O(odległym Mount Hyjal;odległej Górze Hyjal), zgodził się pomóc nocnym elfom, odnajdując starożytne smoki i pozyskując ich pomoc. Smoki, dowodzone przez wielkiego czerwonego lewiatana, Alexstraszę, zgodziły się wysłać swoje potężne smocze rody, do walki demonami i ich piekielnymi panami.", [11]="Cenarius, wzywając duchy zaklętych lasów, zebrał armię starożytnych ludzi-drzew i poprowadził ich przeciwko Legionowi w ataku naziemnym. Gdy sojusznicy nocnych elfów zbliżyli się do świątyni Azshary i Studni Wieczności, wybuchła wojna na pełną skalę. Pomimo siły nowo poznanych sojuszników, Malfurion i jego towarzysze zdali sobie sprawę, że Legionu nie da się pokonać w taki sposób.", [12]="Gdy wokół stolicy Azshary szalała tytaniczna bitwa, królowa czekała na przybycie Sargerasa. Lord Legionu przygotowywał się do przejścia przez Studnię Wieczności i wkroczenia do świata ogarniętego wojną. Gdy jego niewiarygodnie wielki cień zbliżał się do powierzchni Studni, Azshara zebrała najpotężniejszych ze swoich Wysoko Urodzonych wyznawców. Tylko łącząc ich magię w jednym zaklęciu, byli w stanie stworzyć bramę wystarczająco dużą, by Sargeras mógł przez nią wejść.", [13]="Gdy bitwa szalała na płonących polach Kalimdoru, nastąpił straszliwy zwrot wydarzeń. Szczegóły tego wydarzenia zaginęły w czasie, ale wiadomo, że Neltharion, Smoczy Aspekt Ziemi, oszalał podczas krytycznego starcia z Płonącym Legionem. Jego ciało zaczęło się rozpadać, a spod łusek buchały wściekłe płomienie. Nadając sobie przydomek $O(Deathwing;Śmiercioskrzydły), płonący smok zwrócił się przeciwko swoim braciom i siostrom i przepędził pięć rodów smoków z pola bitwy.", [14]="Nagła zdrada $O(Deathwinga;Śmiercioskrzydłego) była tak niszczycielska, że pięć rodów smoków nigdy nie odzyskało pełni sił. Ranna i zszokowana Alexstrasza i inne szlachetne smoki zostały zmuszone do opuszczenia swoich śmiertelnych sojuszników. Malfurion i jego towarzysze, przewyższeni liczebnie przez wroga, ledwo przetrwali nadchodzący atak.", [15]="Malfurion, przekonany, że Studnia Wieczności była korytarzem do świata fizycznego, nalegał na jej zniszczenie. Jego towarzysze, wiedząc, że Studnia była źródłem ich nieśmiertelności i mocy, byli przerażeni tym pochopnym pomysłem. Jednak Tyrande dostrzegła mądrość teorii Malfuriona, więc przekonała Cenariusa i jego towarzyszy do szturmu na świątynię Azshary i znalezienia sposobu na zamknięcie Studni na dobre.", }, [1828]={ [1]="Kilka nocnych elfów, które przeżyły ogromną eksplozję, zebrały się na prymitywnie stworzonych tratwach podążając w stronę jedynego lądu, który był w zasięgu ich wzroku. Dzięki łasce $O(Elune;Eluny), Malfurion, Tyrande, oraz Cenarius przeżyli Wielkie Rozbicie. Strudzeni bohaterowie zgodzili się wskazać drogę współtowarzyszom oraz stworzyć nowy dom dla ich ludzi.", [2]="Gdy tak podróżowali w milczeniu, przyglądając się ruinom ich dawnego świata, zdali sobie sprawę, że to właśnie ich zaciekłość doprowadziła do tej właśnie destrukcji. Chociaż Sargeras i jego Legion zostali odcięci od świata po zniszczeniu Studni, Malfurion i jego towarzysze zostali zostawieni z myślą jak wiele złego niesie za sobą zwycięstwo.", [3]="Wielu Wysoko Urodzonych przetrwało kataklizm bez szwanku. Wraz z innymi nocnymi elfami dotarli do wybrzeży nowej krainy. Choć Malfurion nie ufał motywacjom Wysoko Urodzonych, był przekonany, że bez energii ze Studni nie będą w stanie wyrządzić prawdziwych szkód.", [4]="Gdy zmęczone nocne elfy wylądowały na brzegu nowego lądu, odkryły, że święta $O(Mount Hyjal;Góra Hyjal) przetrwała katastrofę. Chcąc założyć dla siebie nowy dom, Malfurion i nocne elfy wspięli się na zbocza Hyjal i dotarli na jej omiatany wiatrem szczyt. Gdy wylądowali na jej szczycie, znaleźli małe, spokojne jezioro. Ku ich przerażeniu odkryli, że wody jeziora zostały skażone magią.", [5]="Illidan, który również przetrwał Rozbicie, dotarł na szczyt Hyjal na długo przed Malfurionem i nocnymi elfami. W swojej szalonej próbie utrzymania przepływu magii na świecie, Illidan wylał swoje fiolki, które zawierały cenne wody ze Studni Wieczności, do górskiego jeziora.", [6]="Potężna energia Studni szybko się uaktywniła i stworzyła nową Studnię Wieczności. Uradowany Illidan, wierząc, że nowa Studnia jest darem dla przyszłych pokoleń, był zszokowany, gdy Malfurion go dopadł. Malfurion wyjaśnił bratu, że magia jest z natury chaotyczna, a jej użycie nieuchronnie doprowadzi do powszechnego skażenia i konfliktów. Mimo to Illidan odmówił zrzeczenia się swoich magicznych mocy.", [7]="Wiedząc doskonale, dokąd doprowadzą bezwzględne plany Illidana, Malfurion postanowił raz na zawsze rozprawić się ze swoim oszalałym na punkcie władzy bratem. Z pomocą Cenariusa, Malfurion zapieczętował Illidana w ogromnym podziemnym więzieniu, gdzie miał pozostać przykuty i bezsilny, aż do kresu swego życia. Aby zapewnić bratu bezpieczeństwo, Malfurion upoważnił młodą Wartowniczkę, Maiev Shadowsong, aby ta była osobistym strażnikiem Illidana.", [8]="Obawiając się, że zniszczenie nowej Studni może przynieść jeszcze większą katastrofę, nocne elfy postanowiły pozostawić ją w spokoju. Jednak Malfurion oświadczył, że nigdy więcej nie będą praktykować sztuk magicznych. Pod czujnym okiem Cenariusa zaczęli studiować starożytne sztuki druidyzmu, które pozwoliłyby im uzdrowić niszczycielską ziemię i odrodzić ukochane lasy u podnóża $O(Mount Hyjal;Góra Hyjal).", }, [1836]={ [1]="Przez wiele lat, nocne elfy pracowały bez wytchnienia, aby odbudować to, co się da z ich dawnej ojczyzny. Pozostawiając zniszczone świątynie i drogi do zarośnięcia, zbudowali swoje nowe domy pośród zielonych drzew i zacienionych wzgórz w bazie Hyjal. Z czasem smoki, które przetrwały wielkie Rozbicie, wyszły ze swoich sekretnych siedzib.", [2]="Czerwona Alexstrasza, zielona Ysera i spiżowy Nozdormu zstąpili na spokojne polany druidów i obejrzeli owoce pracy nocnych elfów. Malfurion, który stał się arcydruidem o ogromnej mocy, powitał potężne smoki i opowiedział im o stworzeniu nowej Studni Wieczności.", [3]="Wielkie smoki były zaniepokojone, słysząc mroczne wieści i spekulowały, że tak długo, jak Studnia pozostanie, Legion może pewnego dnia powrócić i ponownie zaatakować świat. Malfurion i trzy smoki zawarły pakt, by chronić Studnię i zapewnić, że agenci Płonącego Legionu nigdy nie znajdą drogi powrotnej do świata.", [4]="Alexstrasza, Życiodajna, umieściła zaczarowany żołądź w sercu Studni Wieczności. Żołądź, aktywowany przez potężne, magiczne wody, ożył jako kolosalne drzewo. Korzenie potężnego drzewa wyrosły z wód Studni, a jego zielona korona zdawała się sięgać samych niebios.", [5]="Ogromne drzewo miało być wiecznym symbolem więzi nocnych elfów z naturą, a jego życiodajna energia miała z czasem uzdrawiać resztę świata. Nocne elfy nadały Drzewu Świata nową nazwę Nordrassil, która w ich ojczystym języku oznaczała: \"Koronę Niebios\".", [6]="Nozdormu, Wiekuisty, rzucił zaklęcie na Drzewo Świata, aby zapewnić, że tak długo, jak to kolosalne drzewo stoi, nocne elfy nigdy się nie zestarzeją ani nie padną ofiarą chorób.", [7]="Ysera, Śniąca, również nałożyła zaklęcie na Drzewo Świata, łącząc je ze swoim własnym królestwem, eterycznym wymiarem znanym jako Szmaragdowy Sen. Szmaragdowy Sen, rozległy, nieustannie zmieniający się świat duchów, istniał poza granicami świata fizycznego. Ze Snu Ysera regulowała przypływy i odpływy natury oraz ewolucyjną ścieżkę samego świata.", [8]="Druidzi nocnych elfów, w tym sam Malfurion, byli związani ze Snem poprzez Drzewo Świata. W ramach mistycznego paktu, druidzi zgodzili się spać przez wieki, aby ich duchy mogły wędrować po nieskończonych ścieżkach Ścieżek Snu Ysery. Choć druidzi byli zasmuceni perspektywą utraty tak wielu lat życia na rzecz hibernacji, bezinteresownie zgodzili się dotrzymać umowy z Yserą.", }, [1844]={ [1]="W miarę upływu stuleci, nowe społeczeństwo nocnych elfów urosło w siłę i rozszerzyło się na pączkujący las, który nazwali $O(Ashenvale;Jesionową Knieją). Wiele stworzeń i gatunków, które były liczne przed Wielkim Rozbiciem jak na przykład furbolgi czy kolcozwierze, pojawiły się ponownie i tworzyły nowe osady w krainie. Pod życzliwym przywództwem druidów, nocne elfy cieszyły się erą niebywałego spokoju i ciszy pod gwiazdami.", [2]="Jednak wielu z Wysoko Urodzonych, którym udało się przeżyć, poczuło niepokój. Podobnie jak Illidan przed nimi, padli oni ofiarą wyczerpania, które wynikało z utraty magii. Kusiło ich, aby wykorzystać energie Studni Wieczności i czerpać radość z uprawiania magii. Dath'Remar, śmiały i bezpośredni przywódca Wysoko Urodzonych, zaczął publicznie szydzić z druidów, nazywając ich tchórzami za odmowę posługiwania się magią, która według niego należała do nich z mocy prawa. ", [3]="Malfurion i druidzi odrzucili argumenty Dath'Remara i ostrzegli Wysoko Urodzonych, że każde użycie magii będzie karane śmiercią. Chcąc przekonać druidów do odrzucenia zakazu, Dath'Remar i jego zwolennicy rozpętali w $O(Ashenvale;Jesionowej Kniei) potężną magiczną burzę.", [4]="Druidzi nie chcieli skazać na śmierć tak wielu swoich krewnych, więc postanowili wygnać lekkomyślnych Wysoko Urodzonych ze swoich ziem. Dath'Remar i jego zwolennicy, zadowoleni, że wreszcie pozbyli się swoich konserwatywnych kuzynów, weszli na pokład kilku specjalnie przygotowanych statków i wypłynęli na morza. Choć nikt z nich nie wiedział, co czeka ich za wodami szalejącego Maelstromu, chcieli założyć własną ojczyznę, gdzie mogliby bez ograniczeń używać magii. ", [5]="Wysoko Urodzeni, lub Quel'dorei, jak nazywała ich Azshara w dawnych czasach, postanowili w końcu wyruszyć na wschodni ląd, który ludzie nazywają Lordaeron. Zamierzali zbudować swoje własne magiczne królestwo, Quel'Thalas, i zrezygnować z nakazów nocnych elfów dotyczących czci księżyca i nocnej aktywności. Na zawsze przyjmą słońce i będą znani wyłącznie jako wysokie elfy. ", }, [1849]={ [1]="Wraz z odejściem ich krnąbrnych kuzynów, nocne elfy znów zwróciły swoją uwagę na bezpieczeństwo swej zaklętej ojczyzny. Druidzi, czując zbliżający się czas hibernacji, przygotowywali się do snu i zostawili swoje kochające rodziny.", [2]="Tyrande, która została Najwyższą Kapłanką $O(Elune;Eluny), poprosiła swego ukochanego, Malfuriona, aby jej nie opuszczał. Jednakże Malfurion, zobowiązany obietnicą udania się do Ścieżek Snu, pożegnał kapłankę i przysiągł, że nigdy nic ich nie rozdzieli, dopóki będą wierni w swej miłości.", [3]="Pozostawiona sama sobie, aby chronić Kalimdor przed zagrożeniami nowego świata, Tyrande zgromadziła potężne siły bojowe, spośród swych sióstr - nocnych elfów. Nieustraszone, wysoce wyszkolone wojowniczki, które przysięgły sobie ochraniać Kalimdor, stały się znane jako Strażniczki. Chociaż preferowały one patrolowanie mrocznych lasów OWN_NAME(Ashenvale;Jesionowej Kniei) na własną rękę, miały wielu sojuszników, których mogły wezwać w nagłych przypadkach.", [4]="Półbóg Cenarius pozostał w pobliżu, w $O(Moonglade;Gaju Luny), na $O(Mount Hyjal;Górze Hyjal). Jego synowie, znani jako Strażnicy Gaju, pilnowali nocnych elfów i regularnie pomagali Strażniczkom utrzymać pokój na ziemi. Nawet nieśmiałe córki Cenariusa, driady, coraz częściej pojawiały się na otwartej przestrzeni.", [5]="Zadanie pilnowania $O(Ashenvale;Jesionowej Kniei) zajmowało Tyrande, ale bez Malfuriona u boku nie zaznała wiele radości. W miarę upływu długich stuleci, gdy druidzi spali, jej obawy przed drugą inwazją demonów rosły. Nie mogła pozbyć się niepokojącego przeczucia, że Płonący Legion wciąż tam jest, za Wielkimi Ciemnymi Bezbrzeżami, knując zemstę na nocnych elfach i świecie Azeroth.", }, [1854]={ [1]="Wysokie elfy, prowadzone przez Dath'Remara, zostawiły Kalimdor daleko za sobą i zmierzyły się z burzami Malstromu. Ich floty oglądały zniszczony świat przez wiele długich lat, a podczas swej podróży, napotykały wiele tajemnic i upadłych królestw. Dath'Remar, który przyjął imię Sunstrider (lub \"ten, który chodzi za dnia\"), poszukiwał miejsc o wyraźnych liniach mocy, gdzie mógłby zbudować nową ojczyznę dla swego ludu.", [2]="Wreszcie jego flota wylądowała na plażach królestwa, które ludzie później nazwą Lordaeron. Ruszając w głąb lądu, wysokie elfy założyły osadę na spokojnych $O(Tirisfal Glades;Gajach Tirisfalskich). Po kilku latach, liczne elfy zaczęły popadać w szaleństwo. Przypuszczano, że jakieś zło drzemie pod powierzchnią ziemi, jednak plotki nigdy nie zostały potwierdzone. Wysokie elfy zebrały swój dobytek i ruszyły na północ, ku kolejnej krainie bogatej w magiczną energię.", [3]="Gdy wysokie elfy przemierzały surowe, górskie krainy Lordaeronu, ich podróż stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Odkąd zostały odcięte od życiodajnych energii Studni Wieczności, wiele elfów zachorowało w chłodnym klimacie lub zmarło z wycieńczenia. Najbardziej przygnębiający był jednak fakt, że nie były one już nieśmiertelne ani odporne na żywioły.", [4]="W pewien sposób również skarlały, a ich skóra utraciła charakterystyczny fioletowy odcień. Mimo trudności, napotkały wiele wspaniałych stworzeń, które nigdy nie były widziane w Kalimdorze. Elfy odkryły plemiona prymitywnych ludzi, którzy polowali w starożytnych lasach. Jednak najpoważniejszym zagrożeniem były dzikie i sprytne leśne trolle z Zul'Aman.", [5]="Te zielonoskóre trolle mogły regenerować utracone kończyny i leczyć poważne obrażenia, jednak okazały się być barbarzyńską, złą rasą. Imperium Amanich rozciągało się niemal na całe północne Lordaeron, a trolle uparcie walczyły, by trzymać niechcianych gości daleko od swych granic. Elfy wykształciły głęboką pogardę do okrutnych trolli i zabijały je, gdy tylko je widziały.", [6]="Po wielu długich latach wysokie elfy wreszcie odkryły krainę, która przypominała Kalimdor. Głęboko wśród północnych lasów kontynentu założyły królestwo Quel'Thalas i przyrzekły stworzyć potężne imperium, które będzie mogło rywalizować z ich kuzynami Kaldorei. Niestety, szybko dowiedziały się, że Quel'Thalas zostało założone na miejscu starożytnego miasta trolli, które te uważały za święte miejsce. Niemal natychmiast trolle zaczęły masowo atakować osady elfów. ", [7]="Uparte elfy, nie chcąc oddać nowej krainy, użyły magii, którą czerpały ze Studni Wieczności i trzymały dzięki temu dzikich trolli na dystans. Pod przywództwem Dath'Remara były zdolne pokonać oddziały wojenne Amanich, które ich dziesiątkowały. Niektóre elfy, pamietające ostrzeżenia Kaldorei, sądziły, że ich użycie magii może ściągnąć uwagę wygnanego Płonącego Legionu.", [8]="Wtedy, postanowiły zamaskować swą krainę za ochronną barierą, która pozwoli im pracować nad swoimi zaklęciami. Elfy wzniosły ciąg monolitycznych kamieni runicznych w wielu punktach Quel'Thalas, pomiędzy którymi miała powstać magiczna bariera. Kamienie Runiczne nie tylko chroniły magię elfów przed ponadwymiarowymi zagrożeniami, lecz pomogły również odstraszyć bandy wojenne trolli.", [9]="Z czasem, Quel'Thalas stało się lśniącym pomnikiem wysiłków wysokich elfów i ich magicznego uzdolnienia. Przepiękne pałace zostały wzniesione w tym samym stylu architektonicznym, co starożytne sale Kalimdoru, jednak zostały wkomponowane w otaczający krajobraz. Quel'Thalas stało się błyszczącym klejnotem, który elfy pragnęły pielęgnować.", [10]="Konwokacja $O(Silvermoon;Srebrnej Luny) stała się siłą rządzącą w Quel'Thalas, jednak dynastia Sunstriderów utrzymała znaczące polityczne wpływy. Składająca się z siedmiu najpotężniejszych władców wysokich elfów, Konwokacja pracowała nad zapewnieniem bezpieczeństwa elfich ziem i ludu. Otoczone przez ochronną barierę wysokie elfy zapomniały o ostrzeżeniach Kaldorei i zaczęły używać magii w niemal wszystkich aspektach życia.", [11]="Przez niemal cztery tysiące lat, wysokie elfy żyły w pokoju w swym bezpiecznym królestwie. Jednak mściwe trolle nie dały się łatwo pokonać. Knuły w sercu lasów i czekały, aż liczba ich oddziałów wojennych wzrośnie. Wreszcie, potężna armia trolli wyszła z cieni lasu i po raz kolejny obległa lśniące wieże Quel'Thalas.", }, [1865]={ [1]="Podczas gdy wysokie elfy walczyły o swoje życie, zaatakowane brutalnie przez trolle, nomadyczne i rozproszone ludy Lordaeronu walczyły w celu zjednoczenia wszystkich swoich plemion. Plemiona wczesnych ludzi najeżdżały wzajemnie swoje osady, nie przywiązując większej wagi do sprawy zjednoczenia rasy czy honoru.", [2]="Pewne plemie, znane jako Arathi, zdawało sobie sprawę z tego, że trolle stanowiły zbyt duże zagrożenie, by móc je zignorować. Arathi pragnęło zaprowadzić swoje panowanie nad wszystkimi plemionami, aby mogło poprowadzić zjednoczony front przeciwko armiom trolli.", [3]="W przeciągu sześciu lat, przebiegli Arathi wymanewrowali i pokonali wrogie plemiona. Po każdym zwycięstwie, Arathi oferowali pokój i równość podbitym ludom; w zamian zyskiwali sobie lojalność tych, których pobili. Ostatecznie plemię Arathi podporządkowało sobie wiele różnych szczepów plemiennych, dzięki czemu szeregi ich armii rozrosły się.", [4]="Pewni, że są w stanie ochronić swoje terytorium przed najazdami band trollów lub nawet samotnych elfów, jeśli było by to konieczne, wojowie Arathi zdecydowali się na wzniesienie potężnego, warownego miasta w południowych regionach Lordaeronu. Państwo-miasto, nazwane Strom, zostało stolicą państwa Arathi, Arathoru. Z czasem gdy Arathor rozkwitał, ludzie z wszystkich zakątków kontynentu ciągnęli na południe w poszukiwaniu ochrony i bezpieczeństwa w mieście Strom.", [5]="Zjednoczeni pod jednym sztandarem, plemiona ludzi rozwineły silną, optymistyczną kulturę. Thoradin, Król Arathoru, wiedział że tajemnicze elfy na ziemiach północnych są pod ciągłym oblężeniem ze strony trollów, lecz nie zaryzykował bezpieczeństwa swego ludu w obronie samotniczych obcych. Mijały miesiące, podczas których z północy dochodziły plotki o rzekomej klęsce elfów. Dopiero gdy strudzeni ambasadorzy z Quel'Thalas dotarli do Strom, Thoradin zdał sobie sprawę, jak na prawdę wielkie jest zagrożenie ze strony trolli.", [6]="Elfy poinformowały Thoradina, że armie trolli były olbrzymie i po tym jak zrównają z ziemią Quel'Thalas, będą chciały najechać południe. Zdesperowane elfy, na gwałt potrzebujące wsparcia militarnego, szybko zgodziły się nauczyć garstkę ludzi władać magią, w zamian za ich pomoc w walce przeciwko hordom.", [7]="Thoradin, niechętnie nastawiony do wszelakiej magii, zgodził się pomóc elfom z konieczności. Niemalże natychmiast elficcy magowie przybyli do Arathoru i zaczęli wprowadzać grupę ludzi w arkana magii.", [8]="Elfy odkryły, że ludzie byli z natury niezręczni w panowaniu nad ich magią, jednakże posiadali do tego zaskakujący dryg. Setka mężczyzn nauczyła się podstaw arkanów elfiej magii: więcej niż było wymagane do walki przeciw trollom. Przekonani, że ich ludzcy uczniowie są gotowi, by pomóc im w batalii, elfy opuściły Strom i wyruszyły na północ u boku potężnych armii króla Thoradina.", [9]="Zjednoczone armie elfów i ludzi zderzyły się z ogromnymi siłami trollów u stóp $O(Alterac Mountains;Gór Alterak). Bitwa ciągnęła się wiele dni, ale niezmordowane armie Arathora nigdy nie padły ofiarą wyczerpania i nie oddały nawet cala ziemi w obliczu natarcia trollów. Elfi możnowładcy doszli do wniosku, że nadszedł najwyższy czas, aby uwolnić potęgę ich magii i użyć jej przeciw wrogom. ", [10]="Setka magów ludzi i wielu elfich magów wezwało furie niebios i nakazało atak miażdżący armie trollów. Ognisty żywioł zapobiegł wyleczeniu się ran trollów i wypalał ich ciała od środka. ", [11]="Gdy armia trollów załamała się i spróbowała rzucić do ucieczki, siły Thoradina podjęły pościg i wybiły wszystkich do ostatniego żołnierza. Trolle już nigdy się z tego nie pozbierały, a historia nie usłyszała już o ponownym powstaniu państwa trollów. Upewniwszy się, że Quel'Thalas zostało uratowane od zniszczenia, elfy złożyły przysięgę lojalności i przyjaźni narodowi Arathoru i dynastii ich króla, Thoradina. Ludzie i elfy rozpoczęli pielęgnowanie przyjaznych stosunków na wieki.\n", }, [1876]={ [1]="Gdy w północnych krainach pozbyto się trolli, elfy z Quel'Thalas zwiększyły swoje starania w odbudowaniu swojej wspaniałej ojczyzny. Zwycięskie armie Arathoru powróciły do swojego domu w południowych krainach Strom. ", [2]="Ludzkie społeczeństwo Arathoru rosło i rozwijało się, jednak Thoradin, w obawie, że jego królestwo rozpadnie się pod wpływem nadmiernego powiększenia, zrobił wszystko, co w jego mocy, aby Storm było centrum imperium. Po wielu spokojnych latach wzrostu i handlu, wielki Thoradin umarł ze starości, pozostawiając młodszemu pokoleniu rządy. Teraz, nowe pokolenie zyskało swobodę w poszerzaniu granic poza ziemie Strom.", [3]="Pierwotnych stu magów, którzy byli nauczani w ścieżkach magii przez elfów, rozwinęło swoje moce i o wiele bardziej szczegółowo studiowali mistyczne sztuki tkania zaklęć. Ci magowie, początkowo wybrani ze względu na ich silną wolę i szlachetne dusze, zawsze praktykowali swoją magię odpowiedzialnie i z rozwagą; jednakże przekazali swoje sekrety i moce na nowsze pokolenie, które nie miało pojęcia o wojennej dyscyplinie, ani o konieczności samokontroli.", [4]="Ci młodsi czarodzieje zaczęli chętniej praktykować magię dla własnych korzyści, porzucając odpowiedzialność wobec swoich towarzyszy.", [5]="Gdy imperium się rozwijało i poszerzało swoje granice o nowe ziemie, młodzi czarodzieje również rozpierzchli się po południowych ziemiach. Uzbrojeni w swoje mistyczne moce, czarodzieje chronili swoich pobratymców przed dzikimi stworzeniami krainy i umożliwili konstrukcję nowych miast-państw na odludziach. Mimo to, wraz ze wzrostem mocy, czarodzieje stawali się coraz bardziej zarozumiali i odizolowani od reszty społeczeństwa.", [6]="Drugie państwo-miasto Arathorian, zwane Dalaran, zostało założone na ziemiach na północ od Strom. Wielu świeżo upieczonych czarodziejów pozostawiło za sobą hamujące ich ograniczenia ze strony Strom i udało się do Dalaranu, gdzie mieli nadzieję wykorzystywać swoje nowe moce z większą swobodą. Ci czarodzieje wykorzystywali swoje zdolności do wzniesienia zaczarowanych iglic Dalaranu i rozkoszowali się przyjemnością płynącą ze swoich badań.", [7]="Mieszkańcy Dalaranu tolerowali przedsięwzięcia czarodziejów i tworzyli tętniącą życiem ekonomię, chronieni przez swoich rzucających zaklęcia obrońców. Mimo to, wraz ze wzrostem czarodziejów praktykujących swoje sztuki, struktura rzeczywistości wokół Dalaranu zaczęła słabnąć i rozpadać się.", [8]="Złowrodzy agenci Płonącego Legionu, którzy zostali wygnani po zawaleniu się Studni Wieczności, zostali zwabieni z powrotem do świata przez nieostrożne rzucanie czarów przez magów z Dalaranu. Choć te stosunkowo słabe demony nie pojawiły się w dużej liczbie, wprowadziły spore zamieszanie i chaos na ulicach Dalaranu.", [9]="Większość tych zdarzeń była odosobnionymi przypadkami, a rządzący Magokraci robili, co mogli, aby zatuszować wszystko przed opinią publiczną. Najpotężniejsi magowie zostali wysłani, aby schwytać demony, ale często ginęli okrutną śmiercią zadaną przez samotnych agentów potężnego Legionu.", [10]="Po kilku miesiącach, podejrzliwi chłopi zaczęli podejrzewać, że ich magiczni władcy ukrywają przed nimi coś strasznego. Pogłoski o rewolucji zaczęły krążyć po ulicach Dalaranu, gdy paranoiczni obywatele zaczęli kwestionować motywy i praktyki magów, których niegdyś podziwiali. Magokraci, obawiając się, że chłopi zbuntują się, a Strom podejmie przeciwko nim działania, zwrócili się do jedynej grupy, która ich zdaniem zrozumie ich szczególny problem: elfów.", [11]="Po otrzymaniu od Magokratów wieści o demonicznej aktywności w Dalaranie, elfy szybko wysłały swoich najpotężniejszych czarodziejów na ludzkie ziemie. Elficcy czarodzieje zbadali prądy energii w Dalaranie i sporządzili szczegółowe raporty na temat wszelkiej demonicznej aktywności, którą zauważyli. Doszli do wniosku, że choć na świecie grasuje tylko kilka demonów, sam Legion pozostanie poważnym zagrożeniem tak długo, jak długo ludzie będą władać magią.", [12]="Rada $O(Silvermon;Srebrnej Luny), która rządziła elfami z Quel'Thalas, zawarła tajny pakt z Magokratami z Dalaranu. Elfy opowiedziały Magokratom o historii starożytnego Kalimdoru i Płonącego Legionu, historii, która wciąż zagrażała światu. Poinformowały ludzi, że tak długo, jak będą używać magii, będą musieli chronić swoich obywateli przed złośliwymi agentami Legionu.", [13]="Magokraci zaproponowali wzmocnienie jednego śmiertelnego bohatera, który wykorzystałby swoje moce do walki w niekończącej się tajnej wojnie przeciwko Legionowi. Podkreślono, że większość ludzkości ma się nigdy nie dowiedzieć o Strażnikach ani o zagrożeniu ze strony Legionu z obawy, że ogarnie ich strach i paranoja. Elfy zgodziły się na propozycję i założyły tajne stowarzyszenie, które miało czuwać nad wyborem Strażników i pomóc powstrzymać wzrost chaosu na świecie.", [14]="Stowarzyszenie odbywało swoje tajne spotkania na zacienionych polanach Tirisfal, gdzie wysokie elfy po raz pierwszy się osiedliły. Dlatego też nazwali tę tajną sektę Strażnikami Tirisfal. Śmiertelni mistrzowie, którzy zostali wybrani na Strażników, zostali nasyceni niesamowitymi mocami zarówno elfiej, jak i ludzkiej magii. Chociaż w danym momencie mógł być tylko jeden Strażnik, posiadali oni tak ogromną moc, że mogli w pojedynkę odeprzeć agentów Legionu, gdziekolwiek się znajdowali.", [15]="Moc Strażników była tak wielka, że tylko Rada Tirisfal mogła wybierać potencjalnych następców. Ilekroć Strażnik zestarzał się lub zmęczył tajną wojną z chaosem, Rada wybierała nowego mistrza i w kontrolowanych warunkach formalnie przekazywała moc Strażnika nowemu przedstawicielowi.", [16]="Z biegiem pokoleń, Strażnicy bronili ludzkość przed niewidzialnym zagrożeniem ze strony Płonącego Legionu na ziemiach Arathoru i Quel'Thalas. Arathor rozrastał się i prosperował, podczas gdy użycie magii rozprzestrzeniło się w całym imperium. W międzyczasie, Strażnicy uważnie wypatrywali oznak demonicznej aktywności.", }, [1892]={ [1]="Dawno temu, gdy Tytani opuścili Azeroth, ich dzieci, znani jako ziemni, kontynuowali prace nad kształtowaniem duszy Azeroth. Ziemni nie przejmowali się sprawami ras żyjących na powierzchni. Pragnęli tylko zgłębić ciemne głębiny ziemi. Nadal kształtowali i strzegli głębokich zakamarków świata. ", [2]="Kiedy świat został rozbity przez implozję Studni Wieczności, ziemni zostali głęboko dotknięci. Uginając się pod bólem samej ziemi, ziemni utracili znaczną część swojej tożsamości i zamknęli się w kamiennych komnatach, w których zostali stworzeni. Uldaman, Uldum, Ulduar... tak nazywały się starożytne miasta Tytanów, w których ziemni po raz pierwszy dostali kształt i formę. Pochowani głęboko pod ziemią, ziemni spoczywali w pokoju przez prawie osiem tysięcy lat.", [3]="Chociaż nie jest jasne, co je obudziło, ziemni zapieczętowani w Uldamanie w końcu obudzili się ze snu. Odkryli, że podczas hibernacji znacznie się zmienili. Ich skaliste skóry zmiękły i stały się gładkie, a ich moc nad kamieniem i ziemią osłabła. Stali się istotami śmiertelnymi.", [4]="Nazywając siebie krasnoludami, ostatni z ziemnych opuścili korytarze Uldamanu i wyruszyli do budzącego się świata. Wciąż uśpieni bezpieczeństwem i cudami głębin, założyli rozległe królestwo pod najwyższą górą w krainie.", [5]="Nazwali swoją krainę Khaz Modan, czyli \"Góra Khaz\", na cześć Tytana Khaz'gorotha. Konstruując ołtarz dla swojego ojca Tytana, krasnoludy stworzyły potężną kuźnię w sercu góry. W ten sposób miasto, które wyrosło wokół kuźni, zostało nazwane $O(Ironforge;Żelazną Kuźnią).", [6]="Krasnoludy, z natury zafascynowane kształtowaniem klejnotów i kamieni, wyruszyły w okoliczne góry w poszukiwaniu bogactw i cennych minerałów. Zadowolone ze swojej pracy pod ziemią, krasnoludy pozostały odizolowane od spraw swoich sąsiadów mieszkających na powierzchni.", }, [1898]={ [1]="Strom nadal działał jako centralne miasto Arathoru, ale podobnie jak Dalaran, wiele nowych miast-państw powstało na kontynencie Lordaeronu. Gilneas, $O(Alterac;Alterak) i Kul Tiras były pierwszymi miastami-państwami, które powstały, i chociaż każde z nich miały swoje własne zwyczaje i działania handlowe, wszystkie działały pod zwierzchnictwem Strom.", [2]="Pod czujnym okiem Zakonu Tirisfal, Dalaran stał się głównym ośrodkiem nauki dla magów w całym kraju. Magokraci, którzy rządzili Dalaranem, założyli Kirin Tor, wyspecjalizowaną sektę, której powierzono katalogowanie i badanie każdego zaklęcia, artefaktu i magicznego przedmiotu znanego ludzkości w tamtym czasie.", [3]="Miasto Gilneas i $O(Alterac;Alterak) stały się silnymi sojusznikami Strom i rozwinęły potężne armie, które eksplorowały górzyste południowe ziemie Khaz Modanu. To właśnie w tym okresie, ludzie spotkali starożytną rasę krasnoludów i udali się do ich ogromnego podziemnego miasta, $O(Ironforge;Żelaznej Kuźni). Ludzie i krasnoludy wymienili się tajnikami w zakresie kowalstwa i inżynierii metalu i odkryli wspólną miłość do bitwy i opowiadania historii.", [4]="Miasto-państwo Kul Tiras, zostało założone na dużej wyspie na południe od Lorderonu, rozwinęło się w dobrze prosperującą gospodarkę opartą na żegludze i rybołówstwie, z biegiem czasu Kul Tiras zbudowało potężną flotę statków handlowych, pływających po znanych wodach w poszukiwaniu egzotycznych towarów do handlu i sprzedaży. Chociaż ekonomia Arathoru rosła, to najsilniejsze elementy zaczęły się sypać.", [5]="Z biegem czasu, Panowie Stormu usiłowali przenieść swoje dobra na bujne ziemie północnego Lordaeronu i opuścić jałowe ziemie południa. Spadkobiercy króla Thoradina, ostatniego z potomków krwi Arathi, naciskali, że Stormu nie powinno się opuszczać, a tym samym narazili się na złość potężniejszych obywateli, którzy również chcieli odejść.", [6]="Lordowie Strom, szukając czystości i oświecenia na nieokiełznanej północy, postanowili opuścić swoje starożytne miasto. Daleko na północ od Dalaranu, lordowie Strom zbudowali nowe miasto-państwo, które nazwali Lordaeron. Cały kontynent wziął swoją nazwę od tego miasta-państwa. Lordaeron stał się mekką dla religijnych podróżników i wszystkich tych, którzy szukali wewnętrznego spokoju i bezpieczeństwa.", [7]="Potomkowie Arathi, pozostawieni w rozpadających się murach starożytnego Strom, postanowili udać się na południe, mijając skaliste góry Khaz Modan. Ich podróż zakończyła się po wielu długich sezonach i osiedlili się w północnym regionie kontynentu, który nazwali Azeroth. W żyznej dolinie założyli królestwo $O(Stormwind;Wichrogród), które szybko stało się samowystarczalną potęgą.", [8]="Nieliczni wojownicy, którzy wciąż pozostali w Strom, zdecydowali się pozostać i strzec starożytnych murów swojego miasta. Strom nie było już centrum imperium, ale rozwinęło się w nowy naród znany jako Stromgarde. Choć każde z miast-państw prosperowało na własną rękę, imperium Arathora faktycznie się rozpadło. W miarę jak każdy naród rozwijał swoje własne zwyczaje i wierzenia, stawały się one coraz bardziej od siebie oddzielone. Wizja króla Thoradina o zjednoczonej ludzkości w końcu upadła.", }, [1906]={ [1]="W miarę jak polityka i rywalizacja siedmiu ludzkich narodów stawały się coraz słabsze, linia Strażników nieustannie czuwała przeciwko chaosowi. Przez lata było wielu Strażników, ale tylko jeden w danym momencie posiadał magiczne moce Tirisfal. Jeden z ostatnich Strażników epoki wyróżnił się jako potężny wojownik zwalczający cień.", [2]="Aegwynn, wybuchowa ludzka dziewczyna, zdobyła uznanie Zakonu i dołączyła do grona Strażników. Aegwynn energicznie pracowała nad poszukiwaniem i eliminowaniem demonów, gdziekolwiek je znalazła, ale często kwestionowała autorytet zdominowanej przez mężczyzn Rady Tirisfal.", [3]="Wierzyła, że ​​starożytne elfy i starsi mężczyźni, którzy przewodniczyli radzie, byli zbyt sztywni w swoim myśleniu i nie byli wystarczająco dalekowzroczni, aby położyć decydujący kres konfliktowi przeciwko chaosowi. Zniecierpliwiona z powodu długich dyskusji i debat, pragnęła udowodnić swoim rówieśnikom i przełożonym, że jest godna swojego tytułu, w wyniku czego często w kluczowych sytuacjach wybierała męstwo nad mądrością.", [4]="Gdy opanowała do perfekcji panowanie nad mocami Tirisfal, Aegwynn wyczuła obecność wielu potężnych demonów, które krążyły po lodowym kontynencie $O(Northrend;Północnej Grani). Podróżując na daleką północ, Aegwynn wyśledziła demony w górach. Tam odkryła, że ​​demony polują na jednego z ostatnich ocalałych smoków i wysysają te starożytne stworzenia z ich wrodzonej magii.", [5]="Potężne smoki, które uciekły przed ciągle postępującym marszem śmiertelnych grup stworów, nie potrafiły sobie poradzić w zderzeniu z mroczną magią Legionu. Aegwynn stanęła twarzą w twarz z demonami i z pomocą szlachetnych smoków wykończyła je. Jednak kiedy ostatni demon został wygnany ze śmiertelnego świata, na północy wybuchła wielka burza.", [6]="Na niebie nad $O(Northrend;Północną Granią) pojawiła się ogromna ciemna postać. Sargeras, król demonów i władca Płonącego Legionu, pojawił się przed Aegwynn i otoczył się piekielną energią. Poinformował młodą Strażniczkę, że ​​czas Tirisfal dobiega końca i że świat wkrótce pokłoni się przed atakiem Legionu.", [7]="Dumna Aegwynn, wierząc, że jest w stanie pokonać groźnego boga, uwolniła swoje moce przeciwko awatarowi Sargerasa. Z niepokojącą łatwością Aegwynn zmiażdżyła władcę demonów swoimi mocami i udało się jej zabić jego fizyczną powłokę. Obawiając się, że duch Sargerasa pozostanie na tym świecie, Aegwynn zamknęła jego zmasakrowane zwłoki w jednej ze starożytnych komnat Kalimdoru, która została zalana przez morze, gdy Studnia Wieczności rozpadła się.", [8]="Aegwynn nie spodziewała się, że ​​zrobiła dokładnie to, co zaplanował Sargeras. Nieumyślnie przypieczętowała los śmiertelnego świata, gdyż Sargeras, w czasie swojej śmierci swego ciała, przeniósł swojego ducha do osłabionego ciała Aegwynn. Bez wiedzy młodej Strażniczki, Sargeras pozostanie zamaskowany w najciemniejszych zakamarkach jej duszy na długie lata.", }, [1914]={ [1]="Krasnoludy z $O(Ironforge Mountain;Góry Żelaznej Kuźni) żyły w pokoju przez wiele stuleci. Jednak ich społeczeństwo rozrosło się na tyle, że górskie miasta nie mogły ich pomieścić. Podczas panowania potężnego Najwyższego Króla, Modimusa Anvilmara, który rządził wszystkimi krasnoludami sprawiedliwie i mądrze, w krasnoludzkim społeczeństwie wyrosły trzy potężne frakcje. ", [2]="Klan $O(Bronzebeard;Miedziobrodych), rządzony przez Thana Madorana Bronzebearda miał bliskie powiązania z Najwyższym Królem i służył jako obrońca tradycji $O(Ironforge Mountain;Góry Żelaznej Kuźni). Klan $O(Wildhammer;Dzikiego Młota), rządzony przez Thana Khardrosa Wildhammera, zamieszkiwał pogórze i doliny u podstawy góry oraz pragnął zdobyć większą władzę w samym mieście.", [3]="Trzecia frakcja, klan $O(Dark Iron;Czarnorytnych), rządzony był przez tana-czarownika Thaurissana. $O(Dark Iron;Czarnorytni) kryli się w głębinach pod górą i knuli przeciwko kuzynom z klanu $O(Bronzebeard;Miedziobrodych) i $O(Wildhammer;Dzikich Młotów).", [4]="Przez pewien czas, trzy frakcje utrzymywały kruchy pokój, jednak napięcia nasiliły się, gdy Najwyższy Król Anvilmar odszedł z powodu podeszłego wieku. Trzy rządzące klany ruszyły do walki o kontrolę nad $O(samym Ironforge;samą Żelazną Kuźnią). Krasnoludzka wojna domowa toczyła się pod ziemią przez wiele lat. Ostatecznie klan $O(Bronzebeard;Miedziobrodych), który miał największą regularną armię, wygnał klany $O(Dark Iron;Czarnorytnych) oraz $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) z góry.", [5]="Khardros i wojownicy z klanu $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) podążyli na północ przez wrota Dun Algaz i założyli własne królestwo wśród dalekich szczytów Grim Batol. Tam członkowie klanu $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) rozkwitli i odbudowali swoje zapasy skarbów. Thaurissan i jego klan nie pogodzili się tak łatwo z porażką. Upokorzony i rozgniewany porażką, przysiągł zemstę przeciwko $O(Ironforge;Żelaznej Kuźni). Prowadząc swój lud daleko na południe, Thaurissan założył miasto (które zostało nazwane jego imieniem) wśród pięknych $O(Redridge Mountains;Gór Rudej Grani). ", [6]="Rozwój i mijające lata nie osłabiły gniewu klanu $O(Dark Iron;Czarnorytnych) żywionego wobec swych kuzynów. Thaurissan i jego żona czarodziejka, Modgud, rozpoczęli dwukierunkowe natarcie na $O(Ironforge;Żelazną Kuźnię) i Grim Batol. Klan $O(Dark Iron;Czarnorytnych) miał zamiar zająć całe Khaz Modan dla siebie.", [7]="Armie klanu $O(Dark Iron;Czarnorytnych) przedarły się przez fortece ich kuzynów i niemal udało im się zająć oba królestwa. Jednak Madoran Bronzebeard poprowadził swój klan do decydującego zwycięstwa na magiczną armię Thaurissana. Thaurissan i jego sługi wycofali się bezpiecznie do swojego miasta, nieświadomi wydarzeń dziejących się w Grim Batol, gdzie armia Modgud nie radziła sobie najlepiej z Khardrosem i jego wojownikami z klanu $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) .", [8]="Gdy starła się z wrogimi wojownikami, Modgud użyła swych mocy, by rzucić strach na ich serca. Cienie poddały się jej woli, a mroczne byty wypełzły z podnóży ziemi, by polować na wojowników klanu $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) w ich własnych komnatach. Wreszcie Modgud przedarła się przez wrota i obległa samą fortecę. Wojownicy klanu $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) walczyli desperacko, a sam Khardros przedarł się przez niezliczonych wrogów, by zgładzić królową czarodziejkę.", [9]="Gdy ich królowa padła, klan $O(Dark Iron;Czarnorytnych) umknął przed furią klanu $O(Wildhammer;Dzikiego Młota). Ruszyli na południe, ku fortecy swego króla, lecz na drodze napotkali armie z $O(Ironforge;Żelaznej Kuźni), które ruszyły na pomoc Grim Batol. Zmiażdżone przez dwie armie, pozostałe oddziały klanu $O(Dark Iron;Czarnorytnych) doznały dotkliwej porażki.", [10]="Następnie, połączone siły $O(Ironforge;Żelaznej Kuźni) i Grim Batol ruszyły na południe z zamiarem zniszczenia Thaurissana i jego klanu $O(Dark Iron;Czarnorytnych) raz na zawsze. Nie doszli daleko, gdy furia Thaurissana objawiła się w zaklęciu porażających rozmiarów. Chcąc wezwać nadprzyrodzonego sługę, który zapewni mu zwycięstwo, Thaurissan odwołał się do starożytnych mocy śpiących głęboko pod ziemią. Ku jego zdziwieniu, i ostatecznie klęsce, stworzenie, które przybyło, było znacznie bardziej przerażające niż jakikolwiek koszmar, który mógł sobie wyobrazić.", [11]="Ragnaros, Pan Ognia, nieśmiertelny władca wszystkich żywiołaków ognia, został wygnany przez Tytanów, gdy świat był młody. Teraz, uwolniony przez Thaurissana, Ragnaros powstał do życia raz jeszcze. Jego apokaliptyczne odrodzenie w Azeroth strzaskało $O(Redridge Mountains;Góry Rudych Grani) i stworzyło szalejący wulkan w sercu zniszczenia.", [12]="Wulkan, znany jako $O(Blackrock Mountain;Czarna Góra), powstał pomiędzy $O(Searing Gorge;Gorejącym Wąwozem) na północy i $O(Burning Steppes;Płonącymi Stepami) na południu. Mimo że Thaurissan zginął z ręki sił, które wyzwolił, jego ocaleli bracia zostali zniewoleni przez Ragnarosa i jego żywiołaki. Pozostają oni w $O(Blackrock;Czarnej Górze) po dziś dzień.", [13]="Widząc przerażające zniszczenie i ognie rozprzestrzeniające się wśród południowych gór, król Madoran i król Khardros zatrzymali swoje armie i w pośpiechu wycofali się do swoich królestw, nie chcąc stawiać czoła przerażającemu gniewowi Ragnarosa.", [14]="Klan $O(Bronzebeard;Miedziobrodych) powrócił do $O(Ironforge;Żelaznej Kuźni) i odbudował swoje wspaniałe miasto. Klan $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) również powrócił do Grim Batol. Jednak po śmierci Modgud, wybudzone zło nie zniknęło w górskiej fortecy i wojownicy $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) stwierdzili, że nie nadaje się ona do zamieszkania.", [15]="W ich sercach zagościł smutek z powodu utraty swego ukochanego domu. Król Bronzebeard zaoferował klanowi $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) tereny mieszkalne w granicach $O(Ironforge;Żelaznej Kuźni), jednak ci dumnie odmówili. Khardros zabrał swój lud na północ, ku ziemiom Lordaeronu. Osiedlając się w pięknych lasach $O(Hinterlands;Zaplecza);, wojownicy $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) stworzyli miasto, $O(Aerie Peak;Orle Gniazdo), gdzie nawiązali silniejszą więź z naturą, a nawet oswoili potężne gryfy zamieszkujące tę krainę.", [16]="Chcąc odbudować relacje handlowe ze swymi kuzynami, krasnoludy z $O(Ironforge;Żelaznej Kuźni) wzniosły dwa potężne mosty, $O(Thandol Span;Most Thandol), które utworzono nad przepaścią dzielącą Khaz Modan i Lordaeron. Wsparte przez wzajemny handel, oba królestwa się rozwijały. Po śmierci Madorana i Khardrosa, ich synowie wspólnie wznieśli dwie wspaniałe statuy ku czci ich ojców.", [17]="Dwa posągi sprawują straż nad przesmykiem prowadzącym na południe, które stało się krajem wulkanicznym od czasu przybycia Ragnarosa. Posągi służą zarówno jako ostrzeżenie dla wszystkich, którzy zaatakują krasnoludzkie królestwa, jak i przypomnienie, jaką cenę zapłacił klan $O(Dark Iron;Czarnorytnych) za swoje przewinienia.", [18]="Dwa królestwa odbudowały silne więzi, jednak członkowie klanu $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) znacznie zmienili się przez potworności, które widzieli w Grim Batol. Zaczęli żyć na powierzchni, na stokach $O(Aerie Peak;Orlego Gniazda), zamiast wykuwać przepastne królestwo wewnątrz góry. Ideologiczne różnice między dwoma pozostałymi klanami krasnoludów doprowadziły do rozdzielenia ich dróg.", }, [1932]={ [1]="Strażniczka Aegwynn stawała się przez lata coraz potężniejsza i używała energii Tirisfal do znacznego przedłużenia swego życia. Błędnie wierząc, że pokonała Sargerasa na dobre, dalej strzegła świat przed sługami króla demonów przez niemal dziewięćset lat. Jednak Rada Tirisfal wreszcie orzekła, że czas jej służby się skończył.", [2]="Rada nakazała Aegwynn wrócić do Dalaranu, by tam wybrano sukcesora potęgi Strażnika. Jednak Aegwynn, zawsze nieufna wobec Rady, zdecydowała sama wybrać następcę.", [3]="Dumna Aegwynn planowała urodzić syna, któremu przekaże swą moc. Nie miała zamiaru pozwolić Zakonowi Tirisfal manipulować jej potomkiem tak, jak Zakon próbował manipulować nią. Podczas podróży do południowego królestwa $O(Stormwind;Wichrogrodu), Aegwynn znalazła idealnego człowieka, który miał się stać ojcem jej dziecka: utalentowanego maga znanego jako Nielas Aran.", [4]="Aran był nadwornym czarodziejem i doradcą króla $O(Stormwind;Wichrogrodu). Aegwynn go uwiodła i poczęła z nim dziecko. Naturalna wrażliwość Nielasa na magię miała głęboko odcisnąć się na nienarodzonym dziecku i zdeterminować tragiczne kroki, które później postawi. Moc Tirisfal również została dziecku zaszczepiona, jednak miała pozostać uśpiona, aż do czasu osiągnięcia fizycznej dorosłości.", [5]="Czas mijał, a Aegwynn na świat poczęła swego syna w zacisznej leśnej polanie. Chłopca nazwała Medivh, co w języku wysokich elfów oznacza \"stróż tajemnic\". Aegwynn była przekonana, że kiedy dorośnie, zostanie następnym Strażnikiem. Niestety, złośliwy duch Sargerasa, który ukrywał się w jej wnętrzu, opętał bezbronny płód jeszcze zanim przyszedł na świat. Aegwynn nie zdawała sobie sprawy, że najnowszy Strażnik już jest w posiadaniu jego największego wroga.", [6]="Pewna, że jej dziecko jest zdrowe, Aegwynn oddała młodego Medivha pod opiekę dworu Azeroth, by był wychowywany przez swojego śmiertelnego ojca i jego lud. Następnie sama oddaliła się w dziczy, przygotowując się na spotkanie z pośmiertnym losem. Medivh dojrzewał na silnego chłopca, nieświadomego olbrzymiej potęgi, jaką niosło jego tirisfalińskie dziedzictwo.", [7]="Sargeras cierpliwie czekał, aż młodzieńcza moc się ujawni. Kiedy Medivh osiągnął wiek nastoletni, zyskał w Azeroth rozgłos dzięki swoim magicznym zdolnościom. Często wyruszał na wyprawy ze swoimi dwoma przyjaciółmi: Llane'em, księciem Azeroth, i Anduinem Lotharem, jednym z ostatnich potomków linii krwi Arathi. Trzej chłopcy nieustannie szaleli po królestwie, ale pomimo swych figli zyskali sympatię obywateli.", [8]="Gdy Medivh przekroczył próg czternastego roku życia, kosmiczna moc w nim drzemiąca obudziła się, zderzając z przesiąkającym go duchem Sargerasa. Medivh wpadł w katatonię, która trwała wiele lat.", [9]="Kiedy wybudził się ze śpiączki, zobaczył, że stał się mężczyzną. Jego przyjaciele, Llane i Anduin, byli teraz regentami Azeroth. Chociaż Medivh pragnął wykorzystać swoje niewiarygodne, nowo odkryte moce do obrony kraju, który nazywał domem, mroczny duch Sargerasa skierował jego myśli i emocje ku zdradzieckiemu celowi.", [10]="Sargeras rozkoszował się w mrocznym sercu Medivha, wiedząc, że jego plany drugiej inwazji na świat są bliskie realizacji, a ostatni Strażnik świata jest tym, który je wprowadzi w życie.", }, [1942]={ [1]="Mniej więcej w czasie narodzin Medivha w Azeroth, Kil'jaeden Zwodziciel zasiadł pośród swych popleczników w Wirującej Pustce. Sprytny władca demonów pod rozkazami swego pana, Sargerasa, knuł plany drugiej inwazji Płonącego Legionu na Azeroth.", [2]="Tym razem nie mogło być żadnych błędów. Kil'jaeden wiedział, że będzie potrzebował nowej siły, by osłabiła obronę Azeroth zanim Legion postawi stopę na tym świecie. Jeśli śmiertelne rasy, takie jak nocne elfy czy smoki, będą zmuszone zmierzyć się z nowym zagrożeniem, będą zbyt słabe, by stawić realny opór, gdy nadejdzie prawdziwa inwazja Legionu.", [3]="W tym czasie Kil'jaeden odkrył tętniący życiem świat Draenoru, dryfujący w spokoju w Wielkim Ciemnym Bezbrzeżu. Dom szamanistycznych, zebranych w klany orków i pokojowych draenei był tak idylliczny, jak był niezmierzony. ", [4]="Dumni orkowie przemierzali otwarte prerie i polowali dla sportu, podczas gdy dociekliwi draenei budowali prymitywne miasta wśród niebotycznych szczytów i klifów. Kil'jaeden wiedział, że mieszkańcy Draenoru mieli wielki potencjał, który mógłby posłużyć Płonącemu Legionowi, jeśli zostanie odpowiednio ukształtowany.", [5]="Z dwóch ras Kil'jaeden widział, że wojowniczy orkowie będą bardziej podatni na splugawienie Legionu. Opętał on orczego szamana, Ner'zhula, w ten sam sposób, w jaki Sargeras opętał Królową Azsharę przed wiekami. Używając szamana jako swego posłańca, demon rozprzestrzenił żądzę walki i dzikość wśród orczych klanów.", [6]="Nie minęło dużo czasu, gdy uduchowiona rasa została przemieniona w żądny krwi lud. Kil'jaeden następnie nakazał Ner'zhulowi i jego pobratymcom, by wykonali ostatni krok: by poddali się zupełnie żądzy sprowadzania śmierci i wojny. Jednak stary szaman, wyczuwając, że jego lud zostanie na zawsze znienawidzony, jakimś sposobem złamał kontrolę demona.", [7]="Rozgniewany oporem Ner'zhula Kil'jaeden poszukiwał kolejnego orka, dzięki któremu będzie mógł ściągnąć orków w łapy Legionu. Pomysłowy władca demonów wreszcie znalazł godnego następcę, jakiego szukał - ambitnego ucznia Ner'zhula, Gul'dana. Kil'jaeden obiecał Gul'danowi nieopisaną potęgę w zamian za posłuszeństwo. ", [8]="Młody ork stał się pojętnym studentem magii demonów i stał się najpotężniejszym śmiertelnym czarnoksiężnikiem w historii. Uczył on innych młodych orków sztuki tajemnej i postanowił zniszczyć orczą tradycję szamańską. Gul'dan pokazał nowy rodzaj magii swoim braciom, nową przerażającą moc, która sprowadzała zgubę.", [9]="Kil'jaeden, chcąc zwiększyć kontrolę nad orkami, pomógł Gul'danowi zawiązać Radę Cienia, tajemną sektę, która manipulowała klanami i rozprzestrzeniała korzystanie z magii czarnoksięskiej w Draenorze. Gdy coraz więcej orków opanowywało tę magię, czyste pola i strumienie Draenoru zaczęły czernieć i znikać. Z czasem bezkresne prerie, które orkowie od pokoleń nazywali domem, uschły, zostawiając jedynie jałową glebę. Energie demonów powoli zabijały świat.", }, [1951]={ [1]="Orkowie stawali się coraz agresywniejsi pod wpływem tajemnej kontroli Gul'dana i jego Rady Cienia. Zaczęto wznosić wielkie areny, gdzie orkowie testowali swoje umiejętności na życie i śmierć. W tym okresie nieliczni wodzowie klanów mówili o wzrastającym zdeprawowaniu ich rasy.", [2]="Jeden z takich wodzów, Durotan z klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków) ostrzegał przed zatraceniem się orków w nienawiści i szale. Jego słowa nie miały jednak oddźwięku, gdyż potężniejsi wodzowie, tacy jak Grom Hellscream z klanu $O(Warsong;Wojennej Pieśni) wkraczali jako bohaterowie nowej ery wojny i dominacji.", [3]="Kil'jaeden widział, że orcze klany były niemal gotowe, jednak musiał być pewny ich pełnego posłuszeństwa. W tajemnicy nakazał Radzie Cienia przyzwać Mannorotha Niszczyciela, żywe ucieleśnienie zniszczenia i szału. Gul'dan zebrał wodzów i przekonał ich, że wypicie demonicznej krwi Mannorotha uczyni ich niemal niepokonanymi.", [4]="Za przykładem Groma Hellscreama niemal wszyscy wodzowie klanów, z wyjątkiem Durotana, wypili krew i tym samym przypieczętowali swój los jako niewolników Płonącego Legionu. Wzmocnieni gniewem Mannorotha, wodzowie szybko rozprzestrzenili skażenie na swych braci.", [5]="Pożerani przez klątwę nowej żądzy krwi, orkowie szukali wyzwolenia swej furii na każdym, kto stanął na ich drodze. Czując, że czas nastał, Gul'dan zjednoczył poszczególne klany w jedną niepowstrzymaną Hordę.", [6]="Jednak wiedząc, że liczni wodzowie, tacy jak Hellscream czy Orgrim Doomhammer będą chcieli przejąć przywództwo, Gul'dan ustanowił marionetkowego wodza wojennego, by rządził tą nową Hordą. Blackhand Niszczyciel, szczególnie zdeprawowany i dziki orczy wódz, został wybrany na marionetkę Gul'dana. Pod dowództwem Blackhanda, Horda zaczęła przygotowywać się do ataku przeciwko draenei.", [7]="W ciągu kilku miesięcy, Horda zabiła niemal każdego draenei żyjącego w Draenorze. Jedynie rozproszona garstka ocalałych umknęła straszliwemu gniewowi orków. Podbudowany zwycięstwem Gul'dan rządził potęgą i siłą Hordy. Wciąż jednak wiedział, że bez wrogów, z którymi może walczyć, Horda pożre sama siebie w nieustannych walkach wewnętrznych.", [8]="Kil'jaeden wiedział, że Horda jest wreszcie gotowa. Orkowie stali się najwspanialszą bronią Płonącego Legionu. Sprytny demon podzielił się tą wiedzą z jego mistrzem i Sargeras zdecydował, że czas zemsty nareszcie nadszedł.", }, [1959]={ [1]="Podczas gdy Kil'jaeden przygotowywał Hordę do inwazji na Azeroth, Medivh wciąż walczył z Sargerasem o swą duszę. Król Llane, dumny władca $O(Stormwind;Wichrogrodu), coraz bardziej obawiał się mroku, który padł na ducha jego dawnego przyjaciela.", [2]="Król Llane podzielił się swymi obawami z Anduinem Lotharem, ostatnim potomkiem linii Arathi, którego uczynił dowódcą swoich wojsk. Jednak żaden z nich nie mógł przewidzieć, że powolne osuwanie się Medivha w szaleństwo sprowadzi takie potworności.", [3]="Jako ostateczną pokusę, Sargeras obiecał przekazać wielką moc Gul'danowi, jeśli zgodzi się poprowadzić Hordę do świata Azeroth. Poprzez Medivha, Sargeras powiedział czarnoksiężnikowi, że może on stać się żywym bóstwem, jeśli odnajdzie podwodny grobowiec, w którym Strażniczka Aegwynn złożyła okaleczone ciało Sargerasa niemal tysiąc lat wcześniej.", [4]="Gul'dan przystał na propozycję i zdecydował, że gdy mieszkańcy Azeroth zostaną pokonani, odnajdzie legendarny grobowiec i odbierze swą nagrodę. Pewien, że Horda posłuży do realizacji jego celów, Sargeras nakazał rozpoczęcie inwazji.", [5]="Wspólnymi siłami Medivh i czarnoksiężnicy Rady Cienia otwarli międzywymiarowe wrota znane jako Mroczny Portal. Portal skrócił dystans między Azeroth a Draenorem i był dostatecznie duży, by mogły się przezeń przeprawić całe armie. Gul'dan wysłał przez portal zwiadowców, by zbadali krainy, które mieli podbić. Po powrocie zapewnili oni Radę Cienia, że świat Azeroth był na wyciągnięcie ręki.", [6]="Wciąż przekonany, że splugawienie Gul'dana doprowadzi do zguby jego ludu, Durotan raz jeszcze wystąpił przeciwko czarnoksiężnikom. Dzielny wojownik utrzymywał, że czarnoksiężnicy niszczą czystość orczego ducha i że ta pochopna inwazja będzie ich zgubą. Gul'dan nie mogąc ryzykować zabicia tak lubianego wojownika, został zmuszony wygnać Durotana i jego klan $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków) na najdalsze krańce nowego świata.", [7]="Po tym, jak wygnani członkowie klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków) ruszyli przez portal, jedynie nieliczne orcze klany ruszyły za nimi. Ci orkowie szybko założyli bazę operacyjną na $O(Black Morass;Czarnych Mokradłach) mrocznej i podmokłej krainie daleko na wschód od królestwa $O(Stormwind;Wichrogrodu). Gdy orkowie ruszyli na badanie nowych krain, szybko weszli w konflikt z ludzkimi obrońcami $O(Stormwind;Wichrogrodu).", [8]="Mimo że potyczki te szybko się kończyły, wiele mówiły o siłach i słabościach obu rywalizujących gatunków. Llane'owi i Lotharowi nigdy nie udało się zebrać dokładnych danych na temat liczebności orków i mogli jedynie przypuszczać z jak wielką ich liczbą będą musieli się rozprawić.", [9]="W ciągu kilku lat, większość orczej Hordy wkroczyła do Azeroth, a Gul'dan zadecydował, że nadeszła godzina głównego ataku przeciwko ludzkości. Horda ruszyła całą siłą na nie spodziewające się niczego królestwo $O(Stormwind;Wichrogrodu).", [10]="Gdy oddziały Azeroth i Hordy walczyły w całym królestwie, w obu armiach zaczęły wybuchać wewnętrzne konflikty. Król Llane, który wierzył, że dzicy orkowie nie są zdolni podbić Azeroth, wciąż utrzymywał swą pozycję w $O(Stormwind;Wichrogrodzie). Jednakże sir Lothar przekonał się, że trzeba wydać wrogowi walną bitwę i został zmuszony wybrać pomiędzy własnymi przekonaniami, a lojalnością wobec króla.", [11]="Kierując się swoim instynktem, Lothar wdarł się do wieży Medivha w Karazhanie i dzięki pomocy młodego ucznia czarodzieja, Khadgara, udało mu się zniszczyć opętanego Strażnika i przekonać się, że był on źródłem konfliktu.", [12]="Zabijając śmiertelne ciało Medivha, Lothar i młody uczeń niechcący wygnali ducha Sargerasa do otchłani. W konsekwencji czysty, dumny duch Medivha mógł żyć dalej... i wędrować po płaszczyźnie astralnej przez lata.", [13]="Mimo że Medivh został pokonany, Horda dominowała nad obrońcami $O(ze Stormwind;z Wichrogrodu). Gdy zwycięstwo Hordy się zbliżało, Orgrim Doomhammer, jeden z największych orczych wodzów, zaczął dostrzegać zepsucie, które szerzyło się wśród klanów od czasu odejścia z Draenoru.", [14]="Jego stary towarzysz, Durotan, powrócił z wygnania i ostrzegł go ponownie przed zdradą Gul'dana. W zemście, zabójcy Gul'dana zamordowali Durotana i jego rodzinę, zostawiając przy życiu jedynie jego pierworodnego syna. Doomhammer nie wiedział, że niemowlę zostało odnalezione przez ludzkiego oficera Aedelasa Blackmoore'a i zabrane jako niewolnik.$B$BTo dziecko stanie się pewnego dnia największym przywódcą, jakiego kiedykolwiek znał jego lud.", [15]="Zrozpaczony po śmierci Durotana, Orgrim wyruszył, by uwolnić Hordę od demonicznego spaczenia i ostatecznie zajął stanowisko wodza wojennego Hordy po zamordowaniu marionetki Gul'dana, Blackhanda. Pod żelaznymi rządami Doomhammera, Horda wreszcie obległa $O(Stormwind Keep;Twierdzę Wichrogródu). ", [16]="Król Llane boleśnie zdał sobie sprawę z siły Hordy i patrzył bezradnie, jak jego królestwo pada pod zielonoskórymi najeźdźcami. Ostatecznie Król Llane został zamordowany przez jedną z najlepszych zabójczyń Rady Cienia, pół-orczycę Garonę.", [17]="Lothar i jego wojownicy, wracając do domu z Karazhanu, mieli nadzieję powstrzymać rzeź i ocalić swą niegdyś wspaniałą ojczyznę. Jednak przybyli za późno i zastali swe ukochane królestwo jedynie jako dymiące ruiny. Orcza Horda dalej niszczyła prowincję i obejmowała na własność okoliczne ziemie. Zmuszony do ukrycia się, Lothar i jego towarzysze złożyli przysięgę, że odzyskają swą ojczyznę za wszelką cenę.", }, [1971]={ [1]="Ten dokument jest aktem własności rozległej ziemi w regionie Westfall. Uprawnia on poniższe osoby do posiadania praw do wyznaczonego obszaru, a także do wszystkich wyprodukowanych przedmiotów i wszelkich konstrukcji zbudowanych w jego granicach.$B$BDokument podpisany przez:$B$B Theodore Furlbrow$B Verna Furlbrow", [2]="[Poniższe słowa zostały szybko wypisane na odwrocie aktu]$B$BOkradliśmy Furlbrowa i mamy jego akt własności. Pomyślałem, że może się przydać, jeżeli będziesz chciał sobie przywłaszczyć jego dom. Furlbrows nie przysporzy nam kłopotów. Ostatnim razem, gdy ich widziałem, byli w drodze z Westfall, utknęli w zepsutym wozie.", }, [1976]={ [1]="Lord Lothar poprowadził niedobitków z armii po porażce w $O(Stormwind Keep;Twierdzy Wichrogrodu), a następnie rozpoczął masowy eksodus przez morze do północnego królestwa Lordaeron. Przekonani, że Horda zawładnie całą ludzkością, jeśli się jej nie zniszczy, przywódcy siedmiu ludzkich nacji spotkali się i zgodzili zjednoczyć, co stanie się przyczynkiem do utworzenia Przymierza Lordaeronu.", [2]="Po raz pierwszy od niemal trzech tysięcy lat, podzielone nacje Arathoru po raz kolejny zjednoczyły się pod wspólnym sztandarem. Mianowany najwyższym Dowódcą sił Przymierza, Lord Lothar przygotował armie na nadejście Hordy.", [3]="Wspierany przez swych poruczników, Uthera $O(the Lightbringera;Światłodzierżcę), admirała Daelina Proudmoore'a i Turalyona, Lothar przekonał nie-ludzkie narody, że zagrożenie też ich dotyczy. Przymierzu udało się uzyskać wsparcie stoickich krasnoludów z $O(Ironforge;Żelaznej Kuźni) oraz niewielkiej liczby wysokich elfów z Quel'Thalas. ", [4]="Elfy, prowadzone wtedy przez Anasteriana Sunstridera, były raczej niezainteresowane nadchodzącym konfliktem. Jednak były związane obowiązkiem wobec Lothara, gdyż był on ostatnim potomkiem linii Arathi, która wsparła elfów w przeszłości.", [5]="Horda, obecnie prowadzona przez Wodza Wojennego Doomhammera, ściągnęła ogry ze swego ojczystego Draenoru oraz pozyskała leśne trolle z plemienia $O(Amani;Amanich). Rozpoczynając potężną kampanię, by zapanować nad krasnoludzkim królestwem Khaz Modan i południowymi rubieżami Lordaeronu, Horda z wysiłkiem niszczyła wszelki opór.", [6]="Epickie bitwy Drugiej Wojny toczyły się zaczynając od wielkich bitew morskich, a kończąc na licznych podniebnych pojedynkach. Jakimś sposobem Horda odkryła potężny artefakt znany jako Dusza Demona i użyła go do zniewolenia starożytnej Królowej Smoków, Alexstraszy. Grożąc jej zniszczeniem cennych jaj, Horda zmusiła Alexstraszę do wysłania swych dorosłych dzieci do walki. Dumne czerwone smoki zostały zmuszone do walki dla Hordy.", [7]="Wojna szalała na kontynentach Khaz Modanu, Lordaeronu i samej Azeroth. Podczas swej północnej kampanii, Hordzie udało się spalić pogranicze Quel'Thalas, powodując ostateczne włączenie wysokich elfów do sprawy Przymierza. Większe miasta i miasteczka Lordaeronu zostały spalone i spustoszone przez konflikt. Mimo braku wsparcia i wszelkich przeciwności, Lotharowi i jego sojusznikom udało się trzymać wroga w ryzach.", [8]="Jednak, podczas ostatnich dni Drugiej Wojny, gdy zwycięstwo Hordy nad Przymierzem wydawało się niemal pewne, potworna kłótnia wybuchła między dwoma najpotężniejszymi orkami w Azeroth. Gdy Doomhammer szykował ostateczny atak na Stolicę Lordaeronu, atak, który miał zmiażdżyć ostatni opór Przymierzu - Gul'dan i jego poplecznicy opuścili swoje posterunki i ruszyli w morze. ", [9]="Wściekły Doomhammer, gdy niemal połowa jego oddziałów poddała się zdradzie Gul'dana, został zmuszony do odwrotu z miasta i porzucenia największej szansy zwycięstwa nad Przymierzem.", [10]="Głodny władzy Gul'dan, owładnięty rządzą dostąpienia boskości, wyruszył na desperackie poszukiwanie podwodnego Grobowca Sargerasa, który, jak wierzył, krył tajemnice ostatecznej potęgi. Niemal skazując na zgubę wszystkich swoich orków, by stali się niewolnikami Płonącego Legionu, Gul'dan nie myślał w ogóle o służbie u Doomhammera. ", [11]="Dzięki wsparciu klanów $O(Stormreaver;Łupieżców Burzy) i $O(Twilight Hammer;Młota Zmierzchu), Gul'danowi udało się podźwignąć Grobowiec Sargerasa z dna morza. Jednakże, gdy otworzył starożytną, zalaną kryptę, znalazł w niej jedynie oszalałe demony czekające na niego.", [12]="Chcąc ukarać orków za zdradę, Doomhammer wysłał swoje oddziały, by zabiły Gul'dana i sprowadziły renegatów z powrotem. Ku swojej zgubie, Gul'dan został rozerwany przez oszalałe demony, którym uległ. Z martwym przywódcą, renegackie klany szybko uległy wściekłym legionom Doomhammera.", [13]="Mimo że rebelia została uciszona, Horda nie była w stanie odbudować poniesionych strat, jakie poniosła. Zdrada Gul'dana dała Przymierzu nie tylko nadzieję, ale również czas na przegrupowanie i zebranie wsparcia.", [14]="Lord Lothar, widząc, że Horda rozpada się od wewnątrz, zebrał ostatnie oddziały i odepchnął Doomhammera na południe, do strzaskanego serca $O(Stormwind;Wichrogrodu). Tutaj, oddziały Przymierza uwięziły wycofującą się Hordę wewnątrz wulkanicznej fortecy $O(Blackrock Spire;Iglicy Czarnej Góry). Mimo że Lord Lothar poległ u stóp Iglicy, jego porucznik, Turalyon, poprowadził oddziały Przymierza w najbliższym możliwym momencie i odepchnął Hordę na zdradliwe $O(Swamp of Sorrows;Moczary Smutków).", [15]="Oddziałom Turalyona udało się zniszczyć Mroczny Portal, mistyczną bramę, która łączyła orków z ich ojczystym Draenorem. Odcięta od posiłków i zniszczona walkami wewnętrznymi, Horda ostatecznie poddała się potędze Przymierza.", [16]="Rozproszone orcze klany szybko zostały otoczone i umieszczone w strzeżonych obozach internowania. Mimo że wydawało się, że Horda została pokonana na dobre, niektórzy wątpili, czy pokój będzie trwały. Khadgar, obecnie znany jako Arcymag, przekonał wysokie dowództwo Przymierza, by zbudować $O(Nethergarde Keep;Strażnicę Otchłani), która będzie strzegła ruin Mrocznego Portalu i zapobieże przyszłym inwazjom z Draenoru.", }, [1992]={ [1]="Gdy wygasły płomienie Drugiej Wojny, Przymierze podjąło radykalne kroki, by położyć kres orczemu zagrożeniu. Duża liczba obozów internowania, przeznaczonych na domostwa dla schwytanych orków, została zbudowana w południowym Lordaeronie. Strzeżone wspólnie przez paladynów i weteranów wojennych Przymierza, obozy okazały się być wielkim sukcesem. ", [2]="Mimo że orkowie byli uwięzieni i niechętni do kolejnej wojny, liczni strażnicy obozów, stacjonujący w dawnej więziennej fortecy $O(Durnholde;Durnhold) strzegli pokoju i kładli duży nacisk na utrzymanie porządku.", [3]="Jednakże w piekielnym świecie Draenoru nowa orcza armia szykowała się do uderzenia na nie spodziewające się niczego Przymierze. Ner'zhul, dawny mentor Gul'dana, zgromadził pozostałe orcze klany pod wspólnym sztandarem. Wspierany przez klan $O(Shadowmoon;Cienistego Księżyca), stary szaman planował otworzyć liczne portale w Draenorze, które zaprowadzą Hordę do nowych, nietkniętych światów. ", [4]="By wzmocnić nowe portale, potrzebował dużej ilości zaklętych artefaktów z Azeroth. By je zdobyć, Ner'zhul ponownie otworzył Mroczny Portal i posłał przez niego swoje dzikie sługi.", [5]="Nowa Horda, prowadzona przez zaprawionych w bojach wodzów takich jak Grom Hellscream i Kilrogg Deadeye, z klanu $O(Bleeding Hollow;Krwawego Oczodołu), zaskoczyła oddziały obronne Przymierza i przedarła się w głąb kraju. Pod czujnym dowództwem Ner'zhula, orkowie szybko zdobyli potrzebne artefakty i wycofali się do bezpiecznego Draenoru.", [6]="Król Terenas z Lordaeronu przekonywał, że orkowie szykują nową inwazję na Azeroth, przez co zebrał najbardziej zaufanych pułkowników. Rozkazał on Generałowi Turalyonowi i Arcymagowi Khadgarowi poprowadzić ekspedycję przez Mroczny Postal, by raz na zawsze położyć kres orczemu zagrożeniu. Oddziały Turalyona i Khadgara pomaszerowały do Draenoru i wiele razy starły się z klanami Ner'zhula na zniszczonym $O(Hellfire Peninsula;Półwyspie Piekielnego Ognia).", [7]="Nawet dzięki pomocy wysokiej elfki Allerii Windrunner, krasnoluda Kurdrana Wildhammera i weterana Danatha Trollbane'a, Khadgarowi nie udało się powstrzymać Ner'zhula przed otwarciem portali do innych światów.", [8]="Ner'zhul ostatecznie otworzył portale do innych światów, jednak nie przewidział on potwornej ceny, jaką przyjdzie mu zapłacić. Straszliwe energie portali zaczęły rozrywać Draenor na części. Gdy oddziały Turalyona desperacko walczyły o powrót do domu w Azeroth, świat Draenoru zaczął się zapadać. Grom Hellscream i Kilrogg Deadeye, widząc, że szalone plany Ner'zhula ściągną zgubę na całą rasę, poprowadzili pozostałych orków i uciekli do relatywnie bezpiecznej Azeroth.", [9]="W Draenorze, Turalyon i Khadgar zgodzili się ponieść ostateczne poświęcenie poprzez zniszczenie Mrocznego Portalu ze swojej strony. Mimo że kosztować to miało ich życie oraz życie ich towarzyszy, wiedzieli, że jest to jedyny sposób, by zapewnić Azeroth przetrwanie. Po tym jak Hellscream i Deadeye wyrąbali sobie drogę przez szeregi ludzi w desperackiej żądzy wolności, Mroczny Portal eksplodował zaraz za nimi. Dla nich i pozostałych w Azeroth orków nie było drogi powrotu.", [10]="Ner'zhul i jego lojalny klan $O(Shadowmoon;Cienistego Księżyca) przeszli przez największy z nowo otwartych portali, gdy potężne erupcje wulkanów zaczęły rozrywać kontynenty Draenoru. Płonące morza wezbrały i zalały strzaskane krainy, gdy udręczony świat ostatecznie został pochłonięty przez potężną, apokaliptyczną eksplozję.", }, [2002]={ [1]="Ner'zhul i jego zwolennicy weszli do Wirującej Pustki, eterycznej płaszczyzny łączącej wszystkie światy rozproszone po Wielkim Ciemnym Bezbrzeżu. Niestety, Kil'jaeden i jego demoniczne stwory czekały na nich. Kil'jaeden, który przysięgał, że zemści się na Ner'zhulu za jego dumną buntowniczość, powoli rozdzierał ciało starego szamana, kawałek po kawałku.", [2]="Kil'jaeden utrzymał ducha szamana przy życiu i w nienaruszonym stanie, pozostawiając Ner'zhula boleśnie świadomego swojego okrutnego rozczłonkowania. Mimo że Ner'zhul błagał demona o uwolnienie swojego ducha i udzielenie mu śmierci, demon ponuro odpowiedział, że Krwawy Pakt, który zawarli dawno temu, wciąż jest wiążący, i że Ner'zhul nadal ma zadanie do wykonania.", [3]="Niepowodzenie orków w podbiciu świata dla Płonącego Legionu zmusiło Kil'jaedena do stworzenia nowej armii, która miałaby siać chaos w królestwach Azeroth. Ta nowa armia nie mogła ulec tym samym drobnym rywalizacjom i wewnętrznym walkom, które nękały Hordę. Musiałaby być bezlitosna i skupiona na swojej misji. Tym razem Kil'jaeden nie mógł sobie pozwolić na porażkę.", [4]="Utrzymując ducha Ner'zhula w stazie, Kil'jaeden dał mu ostatnią szansę na służbę Legionowi lub wieczne cierpienie. Ponownie, Ner'zhul bezmyślnie zgodził się na pakt z demonem. Duch Ner'zhula został umieszczony w specjalnie wytworzonym bloku lodu, twardym jak diament, zebranym z najdalszych zakątków Wypaczonej Otchłani.", [5]="Uwięziony w mrożącym krysztale, Ner'zhul poczuł, jak jego świadomość rozszerza się tysiąckrotnie. Skrzywiony chaotycznymi mocami demona, Ner'zhul stał się spektralną istotą o niewyobrażalnej mocy. W tym momencie ork znany jako Ner'zhul został na zawsze zniszczony, a narodził się Król Lisz.", [6]="Lojalni rycerze śmierci Ner'zhula i wyznawcy $O(Shadowmoon;Cienistego Księżyca) również zostali przemienieni przez chaotyczną energię demona. Złowrogi czarodzieje zostali rozerwani i przemienieni w szkieletowe lisze. Demony zapewniły, że nawet po śmierci, zwolennicy Ner'zhula będą mu służyć bezgranicznie.", [7]="Gdy nadszedł właściwy czas, Kil'jaeden wyjaśnił misję, dla której stworzył Króla Lisza. Ner'zhul miał rozprzestrzenić plagę śmierci i terroru przez Azeroth, która na zawsze wymazałaby ludzką cywilizację. Wszyscy, którzy zginęliby z powodu tej straszliwej plagi, powstaną jako nieumarli, a ich duchy będą na zawsze związane z żelazną wolą Ner'zhula.", [8]="Kil'jaeden obiecał, że jeśli Ner'zhul spełni swoją mroczną misję zniszczenia ludzkości ze świata, będzie wolny od swojego przekleństwa i otrzyma nowe, zdrowe ciało.", [9]="Chociaż Ner'zhul wydawał się zgodny i niecierpliwy, aby odegrać swoją rolę, Kil'jaeden pozostał sceptyczny co do lojalności swojego pionka. Utrzymanie Króla Lisza bez ciała i uwięzionego w krysztale zapewniało jego dobre zachowanie na krótki okres, ale demon wiedział, że musi go obserwować. W tym celu, Kil'jaeden wezwał swoją elitarną straż demonów, wampirycznych upiornych władców, aby pilnowali Ner'zhula i zapewnili, że wykona swoje okrutne zadanie.", [10]="Tichondrius, najpotężniejszy i najbardziej przebiegły z upiornych władców, z radością podjął się wyzwania. Fascynowała go surowość zarazy i nieokiełznany potencjał Króla Lisza do ludobójstwa.", }, [2004]={ [1]="DAY ONE$B$BCzeladnik i ja dotarliśmy dziś do Coldridge Valley. Podróż przez jaskinię była w większości bezproblemowa. Rozbiliśmy obóz w sporej odległości od jaskini, w której podobno zgromadziły się trolle.$B$BDZIEŃ DRUGI$B$BCholerne wycie wilków prawie nie dawało mi spać przez całą noc.$B$BZa kilka dni będę miał nowe ubranie z wilczej skóry.$B$BChłopak zaplątał się dziś w trogga, stoczył walkę i$B", [2]=" udało mu się pokonać paskudnego brutala, ale teraz ma paskudne rozcięcie na ramieniu. Wygląda na to, że przez jakiś czas będę musiał zająć się obowiązkami domowymi.$B$BDZIEŃ TRZECI$B$BZimno. Około południa spadło trochę śniegu.$B$BDZIEŃ CZWARTY$B$BChłopak wrócił i był dziś w dobrym nastroju, więc po raz pierwszy przyjrzeliśmy się trollom. Frostmane, powiedziałbym, sądząc po znakach na ich skórze i różnych drobiazgach, które nosili na swoich ciałach.", [3]="DAY FIVE$B$BKazałem chłopakowi pilnować obozu, a sam zakradłem się do jaskini i rozejrzałem. Liczba trolli jest nieco kłopotliwa. Być może trzeba będzie wezwać Górali, jeśli jaskinia ma zostać oczyszczona z plagi trolli.$B$BZdaję sobie sprawę, że ostatnio nie wspominałem o troggach. Pojawiają się w okolicy w większej liczbie, ale są tak prymitywne, że nie stanowią większego zagrożenia. Czas pokaże, czy to prawda, czy nie.", [4]="I ani kropli piwa od prawie tygodnia.$B$BDZIEŃ SZÓSTY$B$BZnowu zimno. Śnieg. Trolle. Brak piwa.$B$BDZIEŃ SIÓDMY$B$BŚnieg poniżej tak biały,$BNiebo powyżej tak niebieskie,$BWilki wyją nocą,$BAni kropli piwa.$B$BDZIEŃ ÓSMY$B$BTrolle nie są może tak wielkim problemem, jak początkowo sądziliśmy. Mają trochę", [5]="liczni, ale nie są dobrze uzbrojeni ani zorganizowani. Niewielki pokaz siły powinien być więcej niż wystarczający do poradzenia sobie z zagrożeniem, jakie stanowią.", }, [2005]={ [1]="Księżyc nad Doliną świeci,$Brzucając blask na dżunglę,$Bgdzie dumni Wojownicy słyszą wezwanie,$Bby bronić naszej Ojczyzny i świętych ziem.$B$BKsiężyc nad Doliną świeci,$Bdaleko ponad krzykami bitwy,$Bgdzie rozlewa się krew$Bzarówno wroga, jak i towarzysza broni.", }, [2006]={ [1]="Pieśń o Gri’leku Wędrowcu$B$B[...Początek tablicy był wytarty i nieczytelny. Ale koniec można było odczytać...]$B$BGri’lek kroczył przez dżunglę. Jego oczy płonęły, a pierś dudniła, bo ogarniał go wielki gniew.\n\nW furii ryknął do nieba i podniósł ramię. Podniósł lewe ramię, które wyrosło mocne i pewne od polowania bez swego bliźniaczego towarzysza.\n\nPrawa ręka Gri’leka zaginęła i nie miała powrócić.", }, [2007]={ [1]="Wynurzając się z oceanu, wieża wody, Neptulon zesłał wielkiego Krakena na skazany na zagładę I'lalai. Ich ciała były tak ogromne, że przez ich kończyny kołysały się dżungle wodorostów, a przez ich ciała pływały potwory morskie.$B$BNajwiększy Kraken podniósł wtedy wysoko ramiona i uderzył nimi w morze, wzbudzając fale wokół siebie. Fale te rzuciły się w stronę I'lalai.", }, [2008]={ [1]="Przez księżyc i ogień,$BPrzez ciało i kość,$BWyryte we krwi,$BWyciosane w kamieniu.$B$BOpuść to miejsce,$BAlbo spotkaj swój koniec,$BŚmierć strzeże$BGrobu Cesarza.", }, [2012]={ [1]="Kil'jaeden cisnął lodowy blok wiążący Ner'zhula z powrotem do świata Azeroth. Twardy kryształ przeciął nocne niebo i rozbił się na pustym arktycznym kontynencie $O(Northrend;Północnej Grani), wbijając się głęboko w $O(Icecrown;Lodową Koronę). Zamarznięty kryształ, przemieniony i spękany podczas upadku, zaczął przypominać tron, a żądny zemsty duch Ner'zhula szybko z niego wypłynął.", [2]="Z odosobnionego Tronu Mrozu, Ner'zhul zaczął docierać swą potężną świadomością do umysłów rodzimych mieszkańców $O(Northrend;Północnej Grani). Niewielkim wysiłkiem zniewolił umysły wielu stworzeń, w tym lodowych trolli i dzikich wendigo, a ich braci wciągnął do narastającego cienia. Jego magiczne moce okazały się być niemal nieskończone, więc Ner'zhul użył ich do stworzenia niewielkiej armii, którą ukrył w wijących się labiryntach $O(Icecrown;Lodowej Korony). ", [3]="Gdy Król Lisz opanował swe rosnące umiejętności pod czujnym okiem upiornych władców, odkrył odosobnioną osadę ludzi na krańcu $O(wielkiego Dragonblight;wielkich Smoczych Pustkowi). Wtedy Ner'zhul zdecydował się przetestować swe moce na niczego nie podejrzewających ludziach.", [4]="Ner'zhul wyczarował plagę - którą opracował głęboko wewnątrz Tronu Mrozu - przez arktyczne pustkowie. Kontrolując plagę samą wolą, pokierował ją bezpośrednio do wioski ludzi. W ciągu trzech dni wszyscy w osadzie byli martwi, jednak krótko potem wszyscy wieśniacy powstali jako zombie. Ner'zhul odczuwał ich duchy i myśli, jakby były jego własnymi. ", [5]="Szalejąca kakofonia w jego umyśle spowodowała, że Ner'zhul jeszcze urósł w siłę, gdy duchy dostarczały mu tak potrzebnego pokarmu. Odkrył, że dziecinnie łatwe było kontrolowanie ruchami zombich i kierowanie ich tam, gdzie chciał.", [6]="W ciągu następnych miesięcy, Ner'zhul dalej eksperymentował ze swą plagą podporządkowując sobie każdego ludzkiego mieszkańca $O(Northrend;Północnej Grani). Gdy jego armia nieumarłych z dnia na dzień stawała się coraz większa, wiedział, że czas prawdziwej próby jest coraz bliżej.", }, [2018]={ [1]="Tymczasem, w rozdartych wojną ziemiach południa rozproszone resztki Hordy walczyły o przetrwanie. Chociaż Gromowi Hellscreamowi i jego klanowi $O(Warsong;Wojennej Pieśni) udało się uniknąć schwytania, Deadeye i jego klan $O(Bleeding Hollow;Krwawego Oczodołu) zostali pojmani i umieszczeni w obozach internowania w Lorderonie. Pomimo ciągłych powstań, strażnicy obozów wkrótce przywrócili kontrolę nad swoimi brutalnymi więźniami.", [2]="Jednakże, nieznana Przymierzu, duża grupa orków wciąż wędrowała swobodnie po północnych pustkowiach Khaz Modan. Klan $O(Dragonmaw;Smoczej Paszczy), prowadzony przez niesławnego czarnoksiężnika Nekrosa, który był w posiadaniu starożytnego artefaktu znanego jako Dusza Demona, kontrolującego Królową Smoków, Alexstraszę i jej stado smoków. Z Królową Smoków jako jego zakładnikiem, Nekros zbudował tajną armię w opuszczonej - niektórzy mówią, przeklętej - twierdzy klanu $O(Wildhammer;Dzikich Młotów), Grim Batol.", [3]="Planując uwolnić swoje siły i potężne czerwone smoki na Przymierze, Nekros miał nadzieję zjednoczyć Hordę i kontynuować podbój Azeroth. Jego wizja nie doszła do skutku: małej grupie bojowników ruchu oporu, prowadzonej przez ludzkiego maga Rhonina, udało się zniszczyć Duszę Demona i uwolnić Królową Smoków spod władania Nekrosa.", [4]="W swojej furii, smoki Alexstraszy rozerwały Grim Batol i spaliły większą część klanu $O(Dragonmaw;Smoczej Paszczy). Wielkie plany zjednoczenia Nekrosa upadły, gdy oddziały Przymierza zebrały pozostałych ocalałych orków i wrzuciły je do przygotowanych obozów internowania. Klęska klanu $O(Dragonmaw;Smoczej Paszczy) oznaczała koniec Hordy i koniec wściekłej żądzy orków. ", }, [2022]={ [1]="Minęły miesiące, a więcej orczych więźniów zostało pojmanych i umieszczonych w obozach internowania. Gdy w obozach zaczęło brakować miejsca, Przymierze zostało zmuszone do budowy nowych na równinach na południe od $O(Alterac Mountains;Gór Alterak). Aby właściwie utrzymać i zasilić rosnącą liczbę obozów, król Terenas nałożył nowy podatek na narody Przymierza.", [2]="Podatek ten, wraz ze zwiększonymi napięciami politycznymi wokół sporów granicznych, spowodował powszechne zamieszki. Wydawało się, że kruchy pakt, który zawarły narody ludzkie w najczarniejszej godzinie, w każdej chwili może pęknąć.", [3]="Pośród zamieszania politycznego wielu strażników w obozach zaczęło zauważać niepokojącą zmianę w ich orczych jeńcach. Wysiłki orków zmierzające do ucieczki z obozów, a nawet walki między sobą, z czasem znacznie się zmniejszyły. Orkowie stawali się coraz bardziej powściągliwi i ospali.", [4]="Choć trudno w to uwierzyć, orkowie - niegdyś uważani za najbardziej agresywną rasę w historii Azeroth - całkowicie stracili wolę walki. Letarg więźniów zdziwił przywódców Przymierza i coraz to bardziej osłabiał orków.", [5]="Niektórzy spekulowali, że jakaś dziwna choroba, która atakuje tylko orków, doprowadziła do zaskakującego letargu. Jednakże Arcymag Antonidas z Dalaranu postawił inną hipotezę. Badając to, co mógł znaleźć w orczej historii, Antonidas dowiedział się, że orkowie byli pod wpływem demonicznej mocy od pokoleń.", [6]="Spekulował, że orkowie zostali skażeni przez tą moc jeszcze przed ich pierwszą inwazją na Azeroth. Najwyraźniej demony pobudziły krew orków, co zmieniło je w bestie, które otrzymały nienaturalnie podwyższoną siłę, wytrzymałość i agresję.", [7]="Antonidas wysunął teorię, że wspólny letarg orków nie był w rzeczywistości chorobą, ale konsekwencją rasowego wycofania się z niestabilnej magii czarnoksiężników, która uczyniła ich przerażającymi, krwawiącymi wojownikami.", [8]="Chociaż objawy były jasne, Antonidas nie był w stanie znaleźć lekarstwa na obecny stan orków. Także wielu jego magów, jak również kilku znaczących przywódców Przymierza, argumentowało, że znalezienie lekarstwa dla orków byłoby nierozważnym przedsięwzięciem. Podczas dogłębnego analizowania tajemniczego stanu orków, Antonidas doszedł do wniosku, że orkowie musieliby zostać uleczeni w sferze duchowej.", }, [2030]={ [1]="Naczelny strażnik obozów internowania, Aedelas Blackmoore, czuwał nad uwięzionymi orkami ze swojej twierdzy $O(Durnholde;Durnhold). Szczególnie jeden ork zawsze wzbudzał jego zainteresowanie: osierocone niemowlę, które znalazł prawie osiemnaście lat temu. Thrall był jego ulubionym niewolnikiem, dlatego poświęcał mu znacznie więcej uwagi. Blackmoore uczył orka taktyki, filozofii i walki. Thrall był nawet szkolony na gladiatora. Przez cały czas krnąbrny naczelnik starał się przekształcić orka w broń.\n", [2]="Pomimo twardej ręki strażnika, młody Thrall wyrósł na silnego, bystrego orka i w głębi serca wiedział, że życie niewolnika nie jest dla niego. W miarę jak dorastał, dowiadywał się o swoim ludzie, orkach, których nigdy nie poznał: po ich klęsce większość z nich została umieszczona w obozach jenieckich. Krążyły plotki, że Doomhammer, przywódca orków, zbiegł z Lordaeronu i zaszył się. Tylko jeden klan nadal działał w tajemnicy, próbując wymknąć się spod czujnego oka Przymierza. ", [3]="Zaradny, ale niedoświadczony Thrall postanowił uciec z twierdzy Blackmoore'a i wyruszył na poszukiwanie innych przedstawicieli swojego gatunku. Podczas swoich podróży, Thrall odwiedził obozy jenieckie i stwierdził, że jego niegdyś potężna rasa jest wyraźnie osłabiona i pogrążona w niemocy. Nie znalazłszy dumnych wojowników, których miał nadzieję poznać, Thrall wyruszył na poszukiwanie ostatniego niepokonanego wodza orków, Groma Hellscreama. ", [4]="Nieustannie tropiony przez ludzi, Hellscream zachował jednak nieugiętą wolę walki Hordy. Wspierany jedynie przez swój oddany klan $O(Warsong;Wojennej Pieśni), Hellscream nadal prowadził tajemną wojnę wobec opresji swojego zniewolonego ludu. Niestety, Hellscream nie mógł znaleźć sposobu, aby obudzić z otępienia pojmanych orków. Młody Thrall, zainspirowany idealizmem Hellscreama, nabrał ogromnej empatii dla Hordy i jej tradycji wojowniczych. ", [5]="Poszukując prawdy o własnym pochodzeniu, Thrall udał się na północ, aby odnaleźć legendarny klan $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków). Thrall dowiedział się, że Gul'dan wygnał jego członków już na początku pierwszej wojny. Dowiedział się również, że jest synem i spadkobiercą orczego bohatera, Durotana, prawdziwego wodza klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków), zabitego w głębi dziczy prawie dwadzieścia lat temu.", [6]="Pod okiem doświadczonego szamana Drek'Thara, Thrall studiował starożytną kulturę szamańską swojego ludu, która została zatarta przez zło, jakim było panowanie Gul'dana. Z czasem, Thrall stał się potężnym szamanem i zajął należne mu miejsce jako wódz wygnanych $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków). Wzmocniony przez same żywioły i pragnący odnaleźć swoje przeznaczenie, Thrall wyruszył, aby uwolnić zniewolone klany i wyleczyć swoją rasę z demonicznego zepsucia. ", [7]="Podróżując, Thrall odnalazł starego wodza, Orgrima Doomhammera, żyjącego od wielu lat jako pustelnik. Doomhammer, który był serdecznym przyjacielem ojca Thralla, postanowił podążyć za młodym, wizjonerskim orkiem i pomóc mu w uwolnieniu zniewolonych klanów. Thrall, wspierany przez wielu weteranów, ostatecznie zdołał odrodzić Hordę i nadać swojemu ludowi nową duchową tożsamość. ", [8]="Na znak odrodzenia swojego ludu, Thrall powrócił do twierdzy Blackmoore'a w $O(Durnholde;Durnhold) i położył ostateczny kres zamiarom swojego byłego pana, oblegając obozy jenieckie. Zwycięstwo to miało swoją cenę: podczas wyzwalania jednego z obozów w walce poległ Doomhammer. ", [9]="Thrall przejął legendarny młot Doomhammera i przywdział czarną zbroję płytową, stając się nowym wodzem wojennym Hordy. W ciągu następnych miesięcy, nieliczna, ale prężna Horda Thralla spustoszyła obozy jenieckie i udaremniła wszelkie wysiłki Przymierza, mające na celu przeciwdziałanie jego przebiegłym planom. Thrall, zachęcany przez swojego najlepszego przyjaciela i mentora, Groma Hellscreama, dążył do tego, aby jego lud już nigdy nie został zniewolony. ", }, [2039]={ [1]="Podczas gdy Thrall wyzwalał swoich braci w Lordaeronie, Ner'zhul kontynuował budowę swojej fortecy w $O(Northrend;Północnej Grani). Nad $O(Icecrown;Lodową Koroną) wzniesiono wielką cytadelę, wypełnioną stale rosnącymi legionami umarłych. Jednak, gdy Król Lisz powiększył swoje wpływy na tym terenie, przeciwko jego potędze stanęło jedno mroczne imperium.", [2]="Starożytne podziemne królestwo Azjol-Nerub, założone przez rasę złowrogich humanoidalnych pająków, wysłało swoją elitarną gwardię wojowników, aby zaatakować $O(Icecrown;Lodową Koronę) i położyć kres szaleńczej próbie dominacji Króla Lisza. Ku swojej frustracji, Ner'zhul odkrył, że nikczemni nerubianie są odporni nie tylko na zarazę, ale również na jego telepatyczną dominację.", [3]="Nerubiańscy Władcy Pająków dowodzili ogromnymi siłami i dysponowali podziemną siecią, która rozciągała się na prawie połowę szerokości $O(Northrend;Północnej Grani). Ich taktyka uderzania w twierdze Króla Lisza raz po raz niweczyła jego wysiłki zmierzające do ich zniszczenia. Ostatecznie, Ner'zhul wygrał wojnę z nerubianami. Z pomocą złowieszczych upiornych władców i niezliczonych nieumarłych wojowników, Król Lisz zaatakował Azjol-Nerub i zwalił na głowy Władców Pająków jego podziemne świątynie.", [4]="Wprawdzie nerubianie byli odporni na jego plagę, to jednak rosnące moce nekromantyczne Ner'zhula pozwoliły mu wskrzeszać zwłoki pajęczych wojowników i poddawać je swojej woli. W dowód uznania dla ich wytrwałości i nieustraszonej postawy, Ner'zhul przywłaszczył sobie charakterystyczny styl architektoniczny nerubian dla własnych fortec i budowli. ", [5]="Pozostawiony, aby panować nad swoim królestwem bez oporu, Król Lisz rozpoczął przygotowania do swojej prawdziwej misji w świecie. Dotarłszy do ludzkich ziem za sprawą swej przerażającej mocy, Król Lisz wzywał każdą mroczną istotę, która zechciała go posłuchać.... ", }, [2044]={ [1]="Istniała swojego czasu garstka potężnych ludzi, rozproszonych po całym świecie, którzy usłyszeli w swoich umysłach wezwanie Króla Lisza pochodzące z $O(Northrend;Północnej Grani). Najznamienitszym z nich był arcymag z Dalaranu, Kel'Thuzad, który należał do starszych członków Kirin Toru, rady zarządzającej Dalaranem. Przez lata był uważany za indywidualistę ze względu na swój upór w zgłębianiu zakazanych sztuk nekromancji.", [2]="Zdeterminowany do poznawania wszystkich możliwych elementów magicznego świata i jego mrocznych sekretów, był sfrustrowany widząc przestarzałe i pozbawione wyobraźni nakazy moralne swoich towarzyszy. Pod wpływem potężnych wezwań, które pochodziły z $O(Northrend;Północnej Grani), arcymag wykorzystał całą swoją wolę, aby połączyć się z tajemniczym głosem. Przekonany do tego, że Kirin Tor był zbyt przewrażliwiony, by sięgnąć po moc i wiedzę, nieodłączne mrocznym sztukom, poświęcił się temu, by nauczyć się wszystkiego, co mógł od niewiarygodnie potężnego Króla Lisza. ", [3]="Zostawiwszy za sobą swój majątek i cenioną pozycję polityczną, Kel'Thuzad porzucił drogi Kirin Toru i opuścił Dalaran już na zawsze. Zachęcany napierającym w umyśle głosem Króla Lisza, sprzedał swoje rozległe posiadłości i ukrył swoją fortunę. Przemierzył samotnie wiele mil, zarówno po lądzie jak i po morzu, by dotrzeć wreszcie do mroźnego wybrzeża $O(Northrendu;Północnej Grani).", [4]="Zdecydowany, by przybyć do Icecrown i zaoferować Królowi Liszowi swoją służbę, arcymag przemierzył spustoszone i zniszczone wojną ruiny Azjol-Nerub. Kul'Thuzad zobaczył wtedy na własne oczy skalę i zawziętość potęgi Ner'zhula. Zaczął zdawać sobie sprawę, że sprzymierzenie się z tajemniczym Królem Liszem byłoby zarówno mądrym oraz potencjalnie owocnym posunięciem.", [5]="Po długich miesiącach wspinaczki poprzez surowe arktyczne pustkowia, Kel'Thuzad dotarł wreszcie do mrocznej iglicy $O(Icecrown;Lodowej Korony). Ze śmiałością podszedł do mrocznej cytadeli Ner'Zhula i zdziwił się na widok nieumarłych strażników, którzy w milczeniu pozwolili mu przejść, tak jakby był tu oczekiwany.", [6]="Kel'Thuzad zszedł głęboko pod zmrożoną ziemię i znalazł drogę w dół, prowadzącą pod iglicę. Tam, w niekończącej się jaskini lodu i cieni upadł na twarz przed Tronem Mrozu i ofiarował swoją duszę mrocznemu panu śmierci.", [7]="Król Lisz był zadowolony ze swojego nowego rekruta. Obiecał Kel'Thuzadowi nieśmiertelność i ogromną potęgę w zamian za jego lojalność i posłuszeństwo. Pragnący mrocznej wiedzy i potęgi, Kel'Thuzad przyjął swoją pierwszą wielką misję: miał wrócić do świata ludzi i założyć nową religię, która czciłaby Króla Lisza, jako swojego boga.", [8]="By pomóc arcymagowi wykonać swoje zadanie, Ner'Zhul pozostawił człowieczeństwo Kel'Thuzada nietknięte. Zestarzały, lecz wciąż jeszcze charyzmatyczny czarodziej został pobłogosławiony mocą iluzji i perswazji do zmącenia sponiewieranych i zepchanych na margines mas Lordaeronu w stan zaufania i wiary. Wtedy, gdy miałby już ich uwagę, zaoferowałby im nową wizję tego, czym społeczeństwo mogłoby być i nową personę, którą mogliby nazwać królem.", [9]="Kel'Thuzad powrócił do Lordaeronu w przebraniu i w przeciągu trzech lat posługując się swoją fortuną i intelektem, zgromadził tajne bractwo mężczyzn i kobiet, którzy podzielali jego poglądy. Bractwo, które nazwał Kultem Potępionych obiecało swoim akolitom społeczną równość i wieczne życie w Azeroth w zamian za służbę i posłuszeństwo Ner'Zhulowi.", [10]="Mijały miesiące, a Kel'Thuzad znalazł wielu oddanych ochotników dla swojego nowego kultu, spośród umęczonych i przepracowanych robotników z Lordaeronu. Zrealizowanie celu Kel'Thuzada było dla niego zaskakująco łatwe: celem było mianowicie zwrócenie mieszkańców od wiary w Świętą Światłość w wiarę mrocznego cienia Ner'Zhula. Jako, że Kult Potępionych rósł w siłę i powiększał swoje wpływy, Kel'Thuzad upewnił się, że jego funkcjonowanie pozostanie w ukryciu przed władzami Lordaeronu.", [11]="Wraz z sukcesami Kel'Thuzada w Lordaeronie, Król Lisz ukończył przygotowania do ostatecznego rozprawienia się z ludzką cywilizacją. Umieściwszy energię plagi w przenośnych artefaktach, nazwanych kotłami plagi, Ner'Zhul rozkazał Kel'Thuzadowi przetransportować kotły do Lordaeronu, gdzie pozostawałyby w ukryciu w kontrolowanych przez kultystów wioskach.", [12]="Kotły ochraniane przez lojalnych kultystów, służyłyby jako generatory plagi, roznoszące i przesączające nią niczego nieświadome wsie i miasta północnego Lordaeronu.", [13]="Plan Króla Lisza zadziałał perfekcyjnie. Wiele osad w północnym Lordaeronie zostało zainfekowanych niemal natychmiastowo. Podobnie jak w $O(Northrend;Północnej Grani), mieszkańcy dotknięci plagą umierali i powstawali z martwych jako oddani niewolnicy Króla Lisza", [14]="Kultyści pod wodzą Kel'Thuzada chętni byli, by zginąć i odrodzić się na nowo w służbie swojego mrocznego pana. Pławili się w perspektywie nieśmiertelności poprzez bycie nieumarłym. W miarę, kiedy plaga się rozprzestrzeniała, na północnych ziemiach powstawało coraz więcej nieumarłych. Kel'Thuzad spojrzał na rosnącą armię Króla Lisza i nazwał ją Plagą, ponieważ już wkrótce miała wymaszerować pod bramy Lordaeronu i zetrzeć ludzkość z powierzchni ziemi.", }, [2064]={ [1]="Po trwających miesiące przygotowaniach, Kel'Thuzad i jego Kult Potępionych w końcu zadał pierwszy cios, uwalniając plagę nieumarłych w Lordaeronie. Uther i jego paladyni badali zainfekowane regiony w nadziei na odkrycie sposobu na zatrzymanie zarazy. Mimo ich wysiłków, plaga nadal się rozprzestrzeniała i groziła rozerwaniem Przymierza na strzępy.", [2]="Gdy szeregi nieumarłych przetoczyły się przez Lordaeron, jedyny syn Terenasa, książę Arthas, podjął się walki z Plagą. Athasowi udało się zabić Kel'Thuzada, ale mimo to, szeregi nieumarłych rosły wraz z każdym żołnierzem, który poległ w obronie kraju. Sfrustrowany i utrudzony przez pozornie nie powstrzymanego wroga, Arthas podejmował coraz bardziej ekstremalne kroki, aby go pokonać. Wreszcie towarzysze Arthasa ostrzegli go, że traci swoje człowieczeństwo.", [3]="Strach i determinacja Arthasa stały się jego ostateczną zgubą. Podążanie za źródłem zarazy zaprowadziło go do $O(Northrend;Północnej Grani), gdzie zamierzał rozprawić się z tym zagrożeniem raz na zawsze. Zamiast tego, książę Arthas ostatecznie padł ofiarą ogromnej mocy Króla Lisza. Wierząc, że w ten sposób uratuje swój lud, Arthas zabrał przeklętą runiczną broń, Ostrze Mrozu.", [4]="Chociaż miecz nadał mu niezgłębioną moc, ukradł on również jego duszę i przekształcił go w najpotężniejszego z rycerzy śmierci Króla Lisza. Pozbawiony duszy, rozdarty Arthas poprowadził Plagę przeciwko własnemu królestwu. Ostatecznie, Arthas zamordował własnego ojca, króla Terenasa, i zmiażdżył Lordaeron pod żelaznym butem Króla Lisza.", }, [2068]={ [1]="Choć pokonał wszystkich ludzi, których widział teraz jako swoich wrogów, Arthas wciąż był nawiedzany przez ducha Kel'Thuzada. Duch powiedział Arthasowi, że musi zostać wskrzeszony, aby kontynuować plany Króla Lisza. Aby go ożywić, Arthas musiał zanieść szczątki Kel'Thuzada do mistycznej Słonecznej Studni, ukrytej w wiecznym królestwie wysokich elfów, w Quel'Thalas.", [2]="Arthas i jego Plaga najechali Quel'Thalas i oblegli wykruszającą się defensywę elfów. Sylvanas Windrunner, Generał Tropicieli $O(z Silvermoon;ze Srebrnej Luny), stoczyła godną walkę, ale Arthas ostatecznie wyeliminował armię wysokich elfów i przedarł się do Słonecznej Studni. W okrutnym geście swojej dominacji wskrzesił pokonane ciało Sylvanas jako banshee, przeklętej, na zawsze nieumarłej, w ciągłej służbie zdobywcy Quel'Thalas.", [3]="Ostatecznie, Arthas zanurzył szczątki Kel'Thuzada w świętych wodach Słonecznej Studni. Chociaż potężne wody Wieczności zostały skażone przez ten czyn, Kel'Thuzad odrodził się jako magiczny lisz. Zmartwychwstały, jako znacznie potężniejsza istota, Kel'Thuzad wyjaśnił jaka jest następna faza planu Króla Lisza.", [4]="Zanim Arthas i jego armia umarłych zwróciła się na południe, żaden żywy elf nie pozostał w Quel'Thalas. Chwalebna ojczyzna wysokich elfów, która przetrwała ponad dziewięć tysięcy lat, już nie istniała.", }, [2072]={ [1]="Gdy Kel'Thuzad odzyskał pełnię sił, Arthas poprowadził Plagę na południe, do Dalaranu. Tam lisz zdobył potężną księgę zaklęć Medivha i za jej pomocą przywołał Archimonda po raz kolejny na świat. Po jego przybyciu, rozpoczął ostateczną inwazję Legionu. Żaden z czarodziejów z Kirin Toru nie zdołał zapobiec wykradzeniu księgi Medivha przez siły Arthasa i tym sposobem Kel'Thuzad miał już wszystko, czego potrzebował, aby wykonać swoje zadanie. ", [2]="Po upływie dziesięciu tysięcy lat, potężny demon Archimonde i jego zastępy pojawili się ponownie na Azeroth. Dalaran nie był jednak ich ostatecznym celem. Na rozkaz samego Kil'jaedena, Archimonde i jego demony podążyły za nieumarłą Plagą do Kalimdoru, chcąc zniszczyć Nordrassil, Drzewo Świata.", [3]="Pośród tego chaosu pojawił się osobliwy, tajemniczy prorok, który miał udzielić śmiertelnikom wskazówek. Tym prorokiem okazał się nie kto inny, jak Medivh, Ostatni Strażnik, który przybył z zaświatów, aby odkupić swoje grzechy z przeszłości. Medivh opowiedział Hordzie i Przymierzu o grożących im niebezpieczeństwach i nakłonił ich do połączenia sił. ", [4]="Orkowie i ludzie, przyzwyczajeni przez pokolenia do wzajemnej niechęci, nie chcieli się na to zgodzić. Medivh był zmuszony zająć się każdą rasą osobno, używając proroctw i intryg, aby przeprowadzić ich przez morze do legendarnej krainy, Kalimdor. Orkowie i ludzie wkrótce odkryli długo ukrywaną cywilizację Kaldorei.", [5]="Orkowie, pod wodzą Thralla, doświadczyli licznych przeciwności losu podczas swojej podróży przez $O(Barrens na Kalimdorze;Pustkowia Kalimdoru) . Wprawdzie zaprzyjaźnili się z Cairne Bloodhoofem i jego potężnymi taureńskimi wojownikami, lecz z czasem, coraz więcej orków zaczęło ulegać demonicznej żądzy krwi, która dręczyła ich od lat. Największy porucznik Thralla, Grom Hellscream, zdradził nawet Hordę, ulegając swoim mrocznym pragnieniom.", [6]="Kiedy Hellscream i jego lojalni wojownicy z klanu $O(Warsong;Wojennej Pieśni) przemierzali lasy $O(Ashenvale;Jesionowej Kniei), natknęli się na starożytnych nocnych elfów, Wartowników. Półbóg Cenarius, przekonany, że orkowie powrócili na swoje wojenne ścieżki, przybył, aby przepędzić Hellscreama i jego orków. Jednak Hellscream i jego orkowie, przepełnieni ogromną nienawiścią i wściekłością, zdołali zabić Cenariusa i zniszczyć starożytne lasy. ", [7]="Ostatecznie, Hellscream odzyskał swój honor, pomagając Thrallowi pokonać Mannorotha, władcę demonów, który jako pierwszy skaził orków swoją krwią nienawiści i gniewu. Wraz ze śmiercią Mannorotha, krwawa klątwa orków została definitywnie zakończona. ", [8]="Podczas gdy Medivh starał się przekonać orków i ludzi do konieczności zawarcia sojuszu, nocne elfy walczyły z Legionem na swój własny, dyskretny sposób. Tyrande Whisperwind, nieśmiertelna Najwyższa Kapłanka nocnych elfów, rozpaczliwie walczyła o to, aby demony i nieumarli nie opanowali lasów $O(Ashenvale;Jesionowej Kniei). Tyrande zrozumiała, że potrzebuje pomocy, dlatego wyruszyła, aby obudzić druidów nocnych elfów z ich tysiącletniego snu. ", [9]="Przywołując swego dawnego ukochanego, Malfuriona Stormrage'a, Tyrande zdołała zmobilizować obronę i odepchnąć Legion. Z pomocą Malfuriona, sama natura powstała, by pokonać Legion i ich sojuszników z Plagi.", [10]="Podczas poszukiwania pozostałych śpiących druidów, Malfurion natrafił na starożytne więzienie w kurhanie, w którym zakuł swojego brata, Illidana. Tyrande, przekonana, że Illidan pomoże im w walce z Legionem, uwolniła go. Illidan wprawdzie przez pewien czas pomagał im, lecz w końcu zbiegł, by zająć się własnymi sprawami.", [11]="Nocne elfy zmobilizowały się i z żelazną determinacją walczyły z Płonącym Legionem. Legion nigdy nie przestał pożądać Studni Wieczności, która jest źródłem siły dla Drzewa Świata i sercem królestwa nocnych elfów. Gdyby planowany atak na Drzewo się powiódł, demony dosłownie rozerwałyby świat na strzępy.", }, [2082]={ [1]="Tutaj spoczywa Uther $O(the Lightbringer;Światłodzierżca). Pierwszy paladyn - Założyciel Zakonu $O(Silver Hand;Srebrnej Ręki)$B$B Uther żył i zmarł broniąc królestwa Lordaeronu. Pomimo że został zdradzony przez swojego najbardziej umiłowanego ucznia, wierzymy, że jego duch nadal żyje. Nadal nad nami czuwa, nawet gdy nad naszą wyniszczoną krainę zbliżają się cienie. Jego światło, jest światłem całej ludzkości - i tak długo, jak czcimy go jako przykład, nigdy nie zniknie.$B$B- Anonim", }, [2083]={ [1]="Podczas inwazji Legionu na $O(Ashenvale;Jesionową Knieję), Illidan po dziesięciu tysiącach lat niewoli został zwolniony z więzienia w kurhanach. Chociaż chciał uspokoić swoich towarzyszy, wkrótce wrócił do prawdziwej formy i pochłonął energię potężnego artefaktu, znanego jako Czaszka Gul'dana.", [2]="W ten sposób, Illidan rozwinął demoniczne cechy i znacznie zwiększył swą moc. Zdobył również niektóre ze starych wspomnień Gul'dana - zwłaszcza tych z Grobowca Sargerasa, lochu na wyspie, o którym podobno kryją się pozostałości Mrocznego Tytana, Sargerasa.", [3]="Przepełniony mocą i wolny, ponownie przemierzał świat. Illidan postanowił znaleźć swoje miejsce w wielkim planie rzeczy. Jednak Kil'jaeden nawiązał kontakt z Illidanem i złożył mu ofertę, której nie mógł odmówić. Kil'jaeden był rozgniewany porażką Archimonde'a na $O(Mount Hyjal;Górze Hyjal), ale bardziej interesowała go zemsta.", [4]="Wyczuwając, że Króla Lisz staje się zbyt potężny, by go kontrolować, Kil'jaeden nakazał Illidanowi zniszczyć Ner'zhula i raz na zawsze położyć kres nieumarłej Pladze. W zamian, Illidan otrzyma niewypowiedzianą moc i prawdziwe miejsce wśród pozostałych lordów Płonącego Legionu.", [5]="Illidan zgodził się i natychmiast wyruszył, aby zniszczyć Lodowy Tron, lodowy kryształ, w której przebywał duch Króla Lisza. Illidan wiedział, że do zniszczenia Mroźnego Tronu będzie potrzebował potężnego artefaktu. Wykorzystując wiedzę, którą zdobył ze wspomnień Gul'dana, Illidan postanowił odszukać Grobowiec Sargerasa i przejąć szczątki Mrocznego Tytana.", [6]="Wezwał kilku starych Wysoko Urodzonych kamratów i zwabił wężowe nagi z ich ciemnych podmorskich legowisk. Prowadzone przez przebiegłą wiedźmę Lady Vashj, nagi pomogły Illidanowi dotrzeć na $O(Zniszczone Wyspy;Broken Isles), gdzie podobno miał znajdywać się Grobowiec Sargerasa.", [7]="Gdy Illidan wyruszył z nagami, Strażniczka Maiev Shadowsong udała się w pogoń za nim. Maiev była nadzorczynią Illidana przez dziesięć tysięcy lat i radowała się perspektywą schwytania go. Jednak Illidan przechytrzył Maiev i jej Obserwatorów i pomimo ich wysiłków, udało mu się przejąć Oko Sargerasa. Posiadając potężne Oko, Illidan udał się do dawnego miasta czarodziejów, Dalaranu.", [8]="Wzmocniony przez linie energetyczne miasta, Illidan użył Oka, by rzucić niszczycielskie zaklęcie na cytadelę $O(Icecrown;Lodowej Korony) Króla Lisza w $O(odległym Northrend;odległej Północnej Grani). Atak Illidana zniszczył obronę Króla Lisza i rozerwał sam dach świata. W ostatniej chwili, niszczycielskie zaklęcie Illidana zostało zatrzymane, gdy jego brat Malfurion i Kapłanka Tyrande przybyli, by pomóc Maiev.", [9]="Wiedząc, że Kil'jaeden nie byłby zadowolony z jego niepowodzenia w zniszczeniu Mroźnego Tronu, Illidan uciekł do jałowego wymiaru znanego jako $O(Outland;Rubież): ostatnich pozostałości Draenoru, dawnej ojczyzny orków. Tam planował jak uniknąć gniewu Kil'jaedena i rozmyślał nad kolejnymi krokami.", [10]="Po tym, jak udało im się powstrzymać Illidana, Malfurion i Tyrande wrócili do domu w $O(Ashenvale;Jesionowej Kniei), aby stanąć na straży swych ludzi. Jednak Maiev nie zrezygnowała tak łatwo i podążyła za Illidanem do $O(Outland;Rubieży), zdeterminowana, by postawić go przed sądem.", }, [2093]={ [1]="Jak dotąd, nieumarła Plaga przekształciła Lordaeron i Quel'Thalas w niebezpieczne $O(Plaguelands;Ziemie Plagi). Pozostały tylko nieliczne oddziały oporu Przymierza. Jedną z takich grup, składającą się głównie z wysokich elfów, dowodził ostatni z dynastii Sunstriderów: Książę Kael'thas.", [2]="Kael, wybitny czarodziej, nabrał dystansu do upadającego Przymierza. Wysokie elfy opłakiwały utratę swojej ojczyzny i postanowiły nazwać się krwawymi elfami na cześć swojego poległego ludu. Mimo że pracowały, aby utrzymać Plagę w ryzach, bardzo przeżywały, że zostały odcięte od Słonecznej Studni, która dawała im siłę. ", [3]="Kael, pragnąc znaleźć lekarstwo na genetyczne uzależnienie swojego ludu od magii, dokonał rzeczy nie do pomyślenia: zaakceptował rodowód swojego ludu Wysoko Urodzonych i sprzymierzył się z Illidanem i jego nagami w nadziei na znalezienie nowego źródła magicznej mocy, którym mógłby się karmić. Pozostali dowódcy Przymierza potępili krwawe elfy jako zdrajców i wygnali je na zawsze.", [4]="Nie mając dokąd pójść, Kael i jego krwawe elfy podążyli za Lady Vashj do $O(Outlandu;Rubieży), aby pomóc w walce z Maiev, strażniczką, która schwytała Illidana. Połączone siły nag i krwawych elfów zdołały pokonać Maiev i uwolnić Illidana z jej objęć. W $O(Outlandzie;Rubieży), Illidan zgromadził swoje siły do drugiego natarcia na Króla Lisza i jego twierdzę $O(Icecrown;Lodowej Korony). ", }, [2097]={ [1]="Ner'zhul, Król Lisz, wiedział, że ma mało czasu. Uwięziony w Mroźnym Tronie podejrzewał, że Kil'jaeden wyśle ​​swoich agentów, aby go zniszczyli. Obrażenia spowodowane zaklęciem Illidana rozerwały Mroźny Tron; w ten sposób Król Lisz codziennie tracił moc. Zdesperowany, by się uratować, wezwał swojego największego śmiertelnego sługę do siebie: rycerza śmierci, księcia Arthasa.", [2]="Chociaż jego moce zostały wyczerpane przez słabość Króla Lisza, Arthas brał udział w wojnie domowej w Lordaeronie. Połowa sił nieumarłych, dowodzonych przez banshee Sylvanas Windrunner, dokonała zamachu stanu, by przejąć kontrolę nad imperium nieumarłych. Arthas, wezwany przez Króla Lisza, został zmuszony do pozostawienia Plagi w rękach swojego porucznika Kel'Thuzada, gdy wojna eskalowała na $O(Plaguelands;Ziemiach Plagi).", [3]="Ostatecznie, Sylvanas i jej zbuntowani nieumarli (znani jako Porzuceni) zajęli zrujnowaną stolicę Lordaeronu jako własną. Konstruując własny bastion pod zniszczonym miastem, Porzuceni poprzysięgli pokonać Plagę i wypędzić Kel'Thuzada i jego sługi z kraju.", [4]="Osłabiony, ale zdeterminowany, by ocalić swojego mistrza, Arthas dotarł do $O(Northrend;Północnej Grani) tylko po to, aby znaleźć czekające na niego nagi Illidana i krwawe elfy. On i jego nerubiańscy sojusznicy ścigali się z siłami Illidana, aby dotrzeć do $O(Icecrown Glacier;Lodowca Lodowej Korony), by obronić Mroźny Tron.", }, [2101]={ [1]="Arthas, będąc znacznie osłabiony, ostatecznie przechytrzył Illidana i jako pierwszy dotarł do Mroźnego Tronu. Za pomocą swojej runicznej klingi, Ostrza Mrozu, roztrzaskał lodowe więzienie i tym samym uwolnił zaklęty hełm oraz napierśnik należący do Ner'zhula.", [2]="Arthas założył niewyobrażalnie potężny hełm na głowę, tym samym stając się nowym Królem Liszem. Dusze Ner'zhula oraz Arthasa połączyły się w jedność tak, jak Ner'zhul od zawsze planował. Zhańbiony Illidan wraz z swoją armią zostali zmuszeni do ucieczki do $O(Outland;Rubieży), a Arthas stał się jedną z najpotężniejszych istot, jaki świat kiedykolwiek widział.", [3]="Obecnie Arthas, będący nowym i zarazem nieśmiertelnym Królem Liszem, przebywa na $O(Northrend;Północnej Grani); chodzą słuchy, że jego celem jest odbudowa cytadeli w $O(Icecrown;Lodowej Koronie). Jego zaufany porucznik, Kel'Thuzad, dowodzi Plagą na $O(Plaguelands;Ziemiach Plagi). Z kolei Sylvanas wraz ze swoją armią Porzuconych, stacjonują na niewielkim terytorium krainy zniszczonej przez wojnę, $O(Tirisfal Glades;Gajach Tirisfalskich).", }, [2104]={ [1]="Choć zwycięstwo należało do nich, śmiertelnicy znajdowali się w świecie rozdartym wojną. Zadaniem Plagi oraz Płonącego Legionu było zniszczenie ludzkiej egzystencji w Lordaeronie i prawie im się to udało. Trzeba było po wszystkim zadbać o lasy, zakopać topór wojenny, a na końcu zaaklimatyzować się w ojczyźnie. Wcześniejsza wojna pozostawiła piętno każdej rasie, mimo to razem, czysto altruistycznie, spróbowali zacząć od nowa, poczynając od zawarcia hamletowskiego pokoju pomiędzy Przymierzem a Hordą.", [2]="Thrall poprowadził orków do Kalimdoru, gdzie z pomocą taurenów, którzy bratali się z orkami, założyli swój nowy dom. Orkowie osiedlili się na nowej ziemi, nazwanej jako Durator na cześć zamordowanego ojca Thralla. Mieli jasny cel - odbudować społeczeństwo, które niegdyś było pełne chwały.", [3]="Teraz, gdy demoniczna klątwa nie trapiła już orków, Horda uległa przemianie. Niegdyś uważani za brutalną siłę niszczycielską, stali się członkami nieformalnej koalicji, skupionej bardziej na przetrwaniu i dobrobycie niż na podboju. Wspomagani przez szlachetnych taurenów i trolle z plemienia $O(Darkspear;Mrocznej Włóczni), Thrall i jego orkowie oczekiwali nowej ery pokoju na ich własnej ziemi.", [4]="Siły Przymierza kierowane przez Jainę Proudmoore osiedliły się w południowej części Kalimdoru. Na wschodnim wybrzeżu $O(Dustwallow Marsh;Pyłowego Bagna), zbudowali potężne miasto portowe, Theramore. Tam, ludzie i ich krasnoludzcy sprzymierzeńcy, skupiali się na przetrwaniu w krainie, która w każdej chwili mogła stać się ich wrogiem. Mimo że obrońcy Durotaru oraz Theramore byli w stanie jeszcze utrzymywać ten niepewny rozejm między sobą, to jednak była to tylko cisza przed burzą.", [5]="Rozejm między orkami a ludźmi został zerwany przez potężną flotę sił Przymierza, która dotarła do Kalimdoru. Dowodzona przez Wielkiego Admirała Daelina Proudmoore (ojca Jainy), wypłynęła z Lordaeronu, zanim jeszcze Arthas zniszczył niegdyś należne mu królestwo. Po wielu wyczerpujących miesiącach żeglowania, admirał Proudmoore chciał odnaleźć tylu ocalałych z Przymierza, ilu tylko mógł zdołać.", [6]="Flota Proudmoora była kluczowym problemem, który zagrażał stabilności krainy. Ojciec Jainy był zagorzałym i zarazem sławnym bohaterem w trakcie Drugiej Wojny. Był on wystarczająco zdeterminowany, aby obrócić w pył Durotar, zanim orkowie się zadomowią na dobre.", [7]="Wielki Admirał wymusił na Jainie podjęcie trudnej decyzji: czy wesprzeć go w walce z orkami i zdradzić swoich nowo poznanych sojuszników, czy też walczyć z własnym ojcem, by podtrzymać wątły pokój, jaki wreszcie zapanował między Przymierzem a Hordą. Po długich rozważaniach, Jaina wybrała to drugie rozwiązanie i pomogła Thrallowi pokonać swojego obłąkanego ojca. ", [8]="Niestety, admirał Proudmoore zginął w bitwie, zanim Jaina zdążyła się z nim pogodzić lub udowodnić, że orkowie nie są już żądnymi krwi potworami. Za jej lojalność, orkowie pozwolili siłom Jainy bezpiecznie wrócić do domu, do Theramore.", }, [2113]={ [1]="Mistrzu Carevin,$B$BNosicielka tej notatki udowodniła, że jest zwolenniczką Światłości, zdolną do walki z nieumarłymi i demonami, które nękają granice Duskwood i wyraża swoją chęć do przyłączenia się do rodziny Carevin w związku z ich oddaniem Światłości.$B$BProponuję zatem, abyś powierzył tej wojowniczce Światła dalsze obowiązki – na przykład sprawdzenie niektórych mieszkańców miasta, którzy są podejrzani o udzielanie pomocy wrogom Światła.$B$BZ wyrazami szacunku,$BCalor", }, [2151]={ [1]="Arellas Fireleaf$BWysoki Czarodziej $O(ze Scarlet Crusade;ze Szkarłatnej Krycjaty).$BObywatel Quel'Thalas$BZaklęty w bezustannej walce z Nekromantą Diesalven'em ", }, [2152]={ [1]="Admirał Barean Westwind$BWielki Admirał Szkarłatnej Floty$BObywatel Kul'Tiras$BZaginiony na wybrzeżu $O(Northrendu;Północnej Grani)", }, [2153]={ [1]="Dorgar Stoenbrow$BWojownik $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty)$BWładca $O(Red Caverns;Rudych Pieczar)$BOstatnio widziany w $O(Mountains of Alterac;Górach Alterak)", }, [2154]={ [1]="Morgan Ladimore był wspaniałym i szlachetnym rycerzem, który walczył w obronie niewinnych, biednych oraz cierpiących. Przez wiele lat pracował sumiennie na obszarach na krańcach Azeroth, przynosząc ukojenie tym, którzy cierpieli katusze i jednocześnie wymierzając sprawiedliwość osobom, które postępowały wbrew kodeksowi moralnemu.NEW_LINENEW_LINEOżenił się z młodą niewiastą, Lys, w lato, gdy miał zaledwie osiemnaście lat. Kochali się nawzajem i mieli trójkę dzieci, syna oraz dwie córki.NEW_LINENEW_LINEMorgan miał trzydzieści dwa lata, kiedy wojna wybuchła", [2]="w Lordaeronie. Morgan został wezwany w celu wsparcia paladyna Uthera Światłodzierżcę, aby walczyć z orkami oraz nieumarłymi. Pozostawiając swoją żonę oraz dzieci w swojej bezpiecznej posiadłości, Morgan wyruszył na wojnę.NEW_LINENEW_LINEPodczas gdy lata mijały a wojna przeciągała się w nieskończoność, Morgan doświadczył wielu dramatycznych chwil, jak rozwiązanie Zakonu Srebrnej Dłoni Paladynów, śmierci Uthera oraz rozprzestrzenianiu się plagi. Jedyną kwestią, która utrzymywała go z dala od popadnięcia w otchłań szaleństwa było przekonanie, że", [3]="pewnego dnia ponownie spotka się ze swoją żoną oraz dziećmi.NEW_LINENEW_LINEMorgan w końcu powrócił do swojej ojczyzny, lecz to, co zapamiętał z niej, było dalekie od stanu faktycznego. Niegdyś zielone lasy zostały spaczone, pełne nieumarłych i innych mrocznych sił. Zgliszcza domów i farm były na sięgnięcie wzrokiem, a cmentarzysko niedaleko Kruczego Wzgórza dominowało większością tamtejszych obszarów. Zszokowany i jednocześnie oszołomiony, Morgan zaczął podążać w kierunku swojego domu i odnalazł tylko ruiny. Nie wiedząc co przydarzyło jego ojczyźnie,", [4]="skierował się do wioski celem znalezienia odpowiedzi oraz, na co bardzo liczył, swoją żonę oraz dzieci.NEW_LINENEW_LINEMorgan wypytywał się o swoją rodzinę, lecz nie dowiedział się niczego. Kapłan w Mrocznych Włościach, tak to teraz się nazywało, podpowiedział, aby poszukał nagrobków na cmentarzu przy Kruczym Wzgórzu. Morgan nie chciał wierzyć, że członkowie jego rodziny nie żyli i kontynuował swoje poszukiwania na każdej farmie, w każdym mieście na terenach Duskwood, lecz bez skutku.NEW_LINENEW_LINEMorgan wyruszył z Mrocznych Włości do Lakeshire w nadziei, że jego rodzina uciekła w tamtym kierunku. Podróżując tam, ", [5]="zdecydował, wbrew własnemu osądowi, że zatrzyma się przy cmentarzu na Kruczym Wzgórzu. Morgan godzinami sprawdzał nagrobki. Rozpoznawał dosyć sporo imion osób, które kiedyś znał i przez to stawał się coraz bardziej zrozpaczony. I wtedy zauważył to: mały, zaniedbany wydzielony kawałek terenu pośród wielu z trzema małymi nagrobkami. Ogarnął go strach, jak tylko podszedł do nich. Morgan strzepnął kurz z najbardziej wysuniętego nagrobka, aby zobaczyć, co jest na nim napisane. Na nagrobku było wyryte to, czego", [6]="najbardziej się obawiał:$B$BLys Ladimore$BKochana Żona oraz Matka$B$BLęk Morgana na początku przeobraził się w przerażenie, po czym padł na kolana szlochając z rozpaczy. Godzinami patrzył na ten grób, przepraszając i prosząc o wybaczenie. Wtedy, kilka godzin później, coś w nim pękło i zaczął szaleć. Wyciągnął z pochwy swój miecz i począł siać spustoszenie na nagrobkach, krzycząc w furii. Zaślepiony swoją wściekłością, ciął i wymachiwał niczym dziki barbarzyńca, nie zauważając przy tym\n\n", [7]="trójki cmentarnych sług. Jak tylko zaczęli go uspokajać, skupił na nich swoją uwagę, oskarżając te niewinne istoty o to, co spotkało jego rodzinę, po czym z zimną krwią ich zamordował.$B$BPóźniej, gdy wściekłość przeszła, do Morgana zaczęło docierać to, co uczynił i wtedy zauważył, że jego poplamiony krwią miecz był wbity w pierś jednego ze sług. Z nadmiaru tych emocji, wyjął swój podręczny sztylet i dźgnął się nim w serce.$B$BCiało Morgana Ladimore i trzech jego ofiar zostało znalezione\n", [8]="nazajutrz. Został szybko pochowany, bez żadnych ceremonii, w pośpiesznie wykopanym dołku na krańcu cmentarza. Ponieważ Morgan dopuścił się morderstwa przeciwko niewinnym, tego, co było wbrew jego przekonań i naturze, oraz z powodu rozpaczy, którą nosił w sercu z powodu niemożności uratowania swojej rodziny, Morgan nie mógł odnaleźć spokoju po śmierci i cierpiał dalej, tym razem jako niespokojny byt.$B$BZaledwie kilka dni później, jego grób był naruszony, a ciała nie można było znaleźć. Od tego momentu Morgan", [9]="włóczył się po Duskwood, pochłonięty rozpaczą po stracie swojej żony i dzieci oraz nienawiścią do samego siebie. Mor'Ladim, od tamtej pory tak się zwał, błąkał się po Duskwood z bezmyślną żądzą zemsty oraz pełen nienawiści, znany jako seryjny morderca, który pozbawiał życia każdego, kogo spotkał na swojej drodze cierniowej.", }, [2161]={ [1]="Groza ostatnich kilku tygodni jest prawie nie do zniesienia, ale mam wrażenie, że jeżeli przeleję te odczucia na papier, w jakimś stopniu się uspokoję. Tak więc robię to i jest to jedyne pocieszenie, jakie mam w tych ponurych dniach.", [2]="Zaczęło się od znalezienia tej przeklętej kosy w Zgubie Rolanda. Zanim znalazłem kosę, groza tego miejsca wydawała się równie niewinna jak dolina Northshire. $B$BJednak od momentu, gdy znalazłem trzon kosy na tej stercie gruzu w kopalni i, niech będę przeklęty, wyciągnąłem ją, Zguba Rolanda stała się siedliskiem mrocznej martwoty!", [3]="Po wyciągnięciu kosy, zaatakowali nas ze wszystkich stron, wyłażąc z ukrytych dziur u naszych stóp i spadając na nas z ukrytych grzęd nad nami. W ciągu pierwszych przerażających minut zginęła połowa naszych ludzi. Reszta, w tym ja, próbowała uciekać. Biegnąc, widziałem wielu moich braci, z którymi brutalnie się obchodzono; słyszałem liczne wrzaski, które urywały się lub zamierały w ciszy.", [4]="Mogę tylko zgadywać, co sprawiło, że przeżyłem tę noc. Zawsze byłem ostrożny, zawsze szybko reagowałem na uderzenia i unikałem pułapek. To właśnie dlatego mam taki pseudonim. Być może więc ocalił mnie właśnie ten talent do zachowania ostrożności...$B$BA może to była kosa, którą wyciągnąłem spod gruzów. Oczywiście nie może to być sama kosa, bowiem straciłem ją na skutek desperackiej ucieczki. Jeżeli jednak to ja sprowadziłem worgenów do Duskwood, to prawdopodobnie worgenowie odwdzięczyli mi się, na ich sposób. Przeklinam ich.", [5]="Po ucieczce ze Zguby Rolanda ukryłem się w stodole należącej do człowieka o imieniu Sven. Spędziłem w stodole kilka dni i czułem w sercu tak wielki strach, że ani razu nie pokazałem się ani Svenowi, ani jego rodzinie. Jednak z tego, co udało mi się zobaczyć z mojej kryjówki, zrozumiałem, że ci rolnicy to całkiem porządni ludzie. Gdybym wyszedł z ukrycia, myślę, że przyjęliby mnie, jednak ciężko jest mi zaufać. Jeszcze trudniej po tym szoku w kopalni.$B$B Dlatego pozostałem w ukryciu.", [6]=".", }, [2171]={ [1]="Fellari Swiftarrow$BKapitan Tropicieli $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty)$BMieszkanka Quel'Thalas$BZaginiona w $O(Silverpine Forest;Srebrzystym Borze)", }, [2172]={ [1]="Ferren Marcus$BWysoki Opat $O(Scarlet Monastery;Szkarłatnego Klasztoru)$BObywatel Stratholme$BZabity broniąc $O(Scarlet Monastery;Szkarłatnego Klasztoru) w Pierwszym Letnim Szturmie", }, [2173]={ [1]="Fellari Swiftarrow$BKapitan Tropicieli $O(Szkarłatnej Krucjaty;Scarlet Crusade)$BMieszkanka Quel'Thalas$BZaginiona w $O(Silverpine Forest;Srebrzystym Borze) ", }, [2174]={ [1]="Holia Sunshield$BObrończyni $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty)$BZabita podczas starcia z upiornym władcą, Beltherisem", }, [2175]={ [1]="Invar Jednoręki$BPierwszy szef skrytobójców $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty)$BMieszkaniec Dalaranu$BOstatnio widziany na wybrzeżach $O(Northrendu;Północnej Grani)", }, [2176]={ [1]="Orman ze Stromgarde$BNaczelny Kapitan-Generał $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty)$BMieszkaniec Stromgarde$BZaginiony przy $G(Icecrown Glacier;Lodowcu Lodowej Korony)", }, [2177]={ [1]="Valea Twinblades$BWojowniczka $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty)$BMieszkanka $O(Alterac;Alteraku)$BOstatnio widziana na terenach $O(Eastern Plaguelands;Wschodnich Ziem Plagi)", }, [2178]={ [1]="Yana Bloodspear$BDruga Naczelna Zabójczyni $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty)$BMieszkanka Dalaranu$BZaginiona w $O(Tirisfal Glades;Gajach Tirisfalskich)", }, [2188]={ [1]="Grelin,$B$BMój czas jest ograniczony i wiele spraw mi go zajmuje, mam nadzieję, że śledztwo w sprawie trolli nie będzie jednym z nich. Dlatego pozwolę ci wykorzystać mój autorytet w kontaktach z trollami, w sposób, jaki uznasz za konieczny, tym bardziej, jeśli będziesz w stanie znaleźć rozwiązanie.$B$BMagni Bronzebeard", }, [2191]={ [1]="Około 16,000 lat temu (długo przed tym, jak nocne elfy lekkomyślnie ściągnęły gniew Płonącego Legionu), trolle rządziły większością terenów na Kalimdorze (później traktowany jako osobny kontynent). Znajdowało się tam bliźniacze imperium trolli - Imperium Gurubashi z południowo-wschodnich gąszczy - oraz Imperium Amani z środkowych terenów leśnych.", [2]="Znajdowały się tam pomniejsze plemiona, które żyły na północy (w regionie, który teraz jest znany jako $O(Northrend;Północna Grań)). Udało im się założyć pomniejszą nację znaną jako Gundrak, lecz rozmiar tej nacji, czy też poziom dobrobytu w niej panujący, nigdy nie był zbliżony do sąsiadów z południowych imperiów.", [3]="Imperia Gurubashi oraz Amani nie darzyły się sympatią, lecz nie oznacza to, że często walczyły ze sobą. W tamtych czasach, mieli wspólnego wroga, który stanowił trzecie imperium -- cywilizację Azj'Aqir. Aqiry były inteligentnymi insektoidami, które rządziły terytoriami na dalekim zachodzie. Znane są ze swojej mądrości oraz nastawienia na ekspansję, a do tego były niezwykle nikczemne. Aqiry miały obsesję na punkcie pozbycia się wszystkich nie-insektoidalnych form życia z ziem Kalimdoru.", [4]="Trolle przez wiele tysięcy lat walczyły z nimi, lecz nigdy nie zaznały prawdziwego zwycięstwa nad aqirami. Ostatecznie, z powodu nieustępliwości trolli, królestwo aqirów podzieliło się na dwie części, gdyż mieszkańcy uciekli do oddzielnych kolonii na północnych oraz południowych terenach kontynentu.", [5]="Powstały dwa miasta-państwa aqirów - Azjol-Nerub na północnych pustkowiach, oraz Ahn'Qiraj na południowej pustyni. Pomimo że trolle podejrzewały, że pod terenami Kalimdoru znajdowały się inne kolonie aqirów, to ich egzystencji nigdy oficjalnie nie potwierdzono.", [6]="Po wygnaniu insektoidów, bliźniacze imperia trolli zaczęły normalnie funkcjonować. Pomimo wielkiego zwycięstwa, żadna z cywilizacji nie wykroczyła poza swoje pierwotne granice. Jednak starożytne teksty mówią o małej frakcji trolli, która oderwała się od Imperium Amani i założyła własną kolonię w sercu mrocznego kontynentu. ", [7]="Właśnie tam, ci śmiali poszukiwacze odkryli starożytną Studnię Wieczności, która przekształciła ich w istoty o ogromnej mocy. Niektóre legendy głoszą, że te żądne przygód trolle były pierwszymi nocnymi elfami, jednak ta teoria nigdy nie została udowodniona. ", }, [2198]={ [1]="Bez względu na ich mroczne pochodzenie, oczywistym jest, że nocne elfy doszły do władzy wkrótce po odkryciu Studni Wieczności. Pomimo prób powstrzymania ich przez trolle przed rozszerzeniem swoich terytoriów, nocne elfy zbudowały potężne królestwo, które szybko rozszerzyło się na cały Kalimdor. Posługując się magią, o której trolle nie miały pojęcia, nocne elfy z łatwością dokonały tego, co nie udało się złowrogim aqirom: pokonały dwa największe imperia świata. ", [2]="Nocne elfy konsekwentnie rozbijały infrastrukturę obronną i zaopatrzeniową trolli. Trolle, nie mogąc sprostać niszczycielskiej magii elfów, ugięły się pod naporem. Nocne elfy okazały się równie przebiegłe i krwiożercze jak dzikie trolle - wzbudzając wieczną nienawiść i pogardę tej drugiej rasy. Imperia Gurubashi i Amani rozpadły się w ciągu zaledwie kilku lat.", [3]="Ostatecznie, nocne elfy spłonęły od ognia magicznego, nad którym próbowały zapanować. Ich lekkomyślne posługiwanie się magią zwabiło na świat Płonący Legion. Demony zniszczyły znaczną część cywilizacji nocnych elfów. Chociaż nie ma żadnych zapisów, które wskazywałyby, że Legion zaatakował którąkolwiek z cywilizacji trolli, to można przypuszczać, że potyczki toczyły się na obszarze całego kontynentu. ", [4]="Z końcem tego tragicznego konfliktu - określanego mianem Wojny Starożytnych - Studnia Wieczności eksplodowała. Wywołana w ten sposób fala uderzeniowa rozdarła dużą część Kalimdoru. Centralna część kontynentu została zmieciona pod powierzchnię morza, pozostawiając jedynie małą grupę rozerwanych, pojedynczych kontynentów. ", [5]="Tak oto w dzisiejszych krainach Quel'Thalas i $O(Stranglethorn;Dławicierni) nadal funkcjonują oba imperia Amani i Gurubashi. Również królestwa Azjol-Nerub i Ahn'Qiraj przetrwały w $O(dzisiejszym Northrend;dzisiejszej Północnej Grani) i Tanaris.$B$BObydwie cywilizacje trolli otrząsnęły się z powodu znacznego zniszczenia ich pierwotnego świata, który znały. Nieustraszone trolle odbudowały swoje zniszczone miasta i zaczęły odzyskiwać część dawnej potęgi.", }, [2203]={ [1]="Przez ostatnie stulecia od Wielkiego Rozdarcia, rasa trolli przeżywała ciężkie chwile. Głód i przerażenie były powszechne w rozbitych królestwach. Trolle z Gurubashi, doprowadzone do rozpaczy, szukały pomocy u starożytnych, mistycznych sił. Choć oba królestwa trolli łączyło przekonanie o istnieniu wielkiego panteonu prastarych bogów, to Gurubashi uległo wpływowi najmroczniejszemu z nich. ", [2]="Hakkar, Oprawca Dusz, nikczemny, krwiożerczy duch, wysłuchał apelu trolli i postanowił im pomóc. Hakkar przekazał swoje sekrety krwi Gurubashi i pomógł im rozbudować swoją cywilizację na większą część $O(Stranglethorn Vale;Doliny Dławicierni) i niektóre wyspy mórz południowych. Choć zapewniał im wielką moc, Hakkar chciał za swoje wysiłki coraz więcej. ", [3]="Krwiożerczy bóg żądał, aby codziennie składać mu w ofierze dusze. Pragnął uzyskać dostęp do świata materialnego, aby móc pochłaniać krew wszystkich śmiertelników. Z czasem, Gurubashi zrozumieli, z jaką istotą się związali - i zwrócili się przeciwko niemu. Najsilniejsze plemiona powstały przeciwko Hakkarowi i jego wiernym kapłanom - Atal'ai. ", [4]="Straszliwa wojna, która wybuchła między wyznawcami Hakkara a pozostałymi plemionami Gurubashi, nie jest dyskutowana publicznie. Rozwijające się imperium zostało zniszczone przez magię uwolnioną pomiędzy rozgniewanym bogiem a jego zbuntowanymi dziećmi. I właśnie wtedy, gdy walka wydawała się już z góry przegrana, trollom udało się zniszczyć awatara Hakkara i wygnać go ze świata. ", [5]="Nawet jego kapłani Atal'ai zostali w końcu wypędzeni ze stolicy Zul'Gurub i zmuszeni do egzystencji na niezbadanych bagnach na północy. Na tych mrocznych bagnach, zbudowali wielką świątynię dla swojego upadłego boga - Atal'Hakkara - gdzie mogli kontynuować dzieło swojego boga... ", [6]="Po wielkiej wojnie domowej, która zrujnowała ich ziemie, reszta plemion Gurubashi poszła w swoją stronę. Plemiona $O(Skullsplitter;Łupacze Czaszek), $O(Bloodscalp;Krwawych Skalpów) i $O(Darkspear;Mroczne Włócznie) wyruszyły w poszukiwaniu własnych ziem w rozległych dżunglach $O(Stranglethorn;Dławicierni). Chociaż nad rozbitym imperium zapanował wątły pokój, niektórzy mówili o przepowiedni, że Hakkar pewnego dnia odrodzi się na świecie - i tego dnia - pochłonie go w całości.", }, [2211]={ [1]="Tu spoczywa Grommash Hellscream, wódz klanu $O(Warsong;Wojennej Pieśni)$B$BPod wieloma względami, klątwa naszego ludu rozpoczęła się i zakończyła dzięki Gromowi. W naszym starożytnym języku, jego imię oznacza \"serce olbrzyma\". Zasłużył na nie po stokroć, stając samotnie do walki z demonem Mannorothem, zdobywając dla nas wolność za cenę własnej krwi.$B$BLok'Tar Ogar, bracie. Oby $O(Warsong;Wojenna Pieśń) nigdy nie umarła wraz z tobą.$B$B-Thrall, Wódz Wojenny Hordy", }, [2217]={ [1]="Ku pamięci Jesse Morales", }, [2223]={ [1]="Poniżej znajduje się proces i harmonogram odbioru złota Defias z kopalni Elwynn do naszej siedziby w OWN_NAME(Westfall;Zachodni Skraj). Harmonogram zbiórki: Niedziela: 12:30 Środa: 12:30 Każdego określonego dnia złoto pozyskane z kopalni Elwynn będzie zbierane na polu dyni w Brackwell. Agent odpowiedzialny za te zbiórki, \"Kolekcjoner\", będzie znany dzięki grawerowanemu pierścieniowi, który posiada. Pierścienia, który mu dałem.", [2]="Oddział z kwatery głównej Defias skontaktuje się z Kolekcjonerem, po czym przekaże zebrane złoto. Upewnij się, że proces ten jest wykonywany bezbłędnie i z najwyższą dyskrecją. Zbieracz jest odpowiedzialny za przekazanie złota, ale ostatecznie to każdy członek OWN_NAME(Bractwo Defias; Bractwo Nieskornych) jest odpowiedzialny za zapewnienie, że jego rola jest wypełniana z uwagą i dyscypliną.", [3]="Pamiętajcie, moi bracia, kiedyś byliśmy dumnymi rzemieślnikami. Będziemy wykonywać nasze obecne obowiązki z taką samą precyzją, z jaką robiliśmy to w przeszłości. -EVC", }, [2291]={ [1]="Arcybiskup Alonsus Faol, Dobroczyńca Kościoła Światłości. Choć rozpoczął swoją szlachetną działalność w Stratholme, w Lordaeronie, Arcybiskup Faol był prawdziwym przyjacielem mieszkańców $O(Stormwind;Wichrogrodu). W mrocznych czasach po Drugiej Wojnie pomógł zreformować Bractwo $O(Northshire;Północnych Włości) i zebrał olbrzymie fundusze na odbudowę miasta $O(Stormwind;Wichrogród). Ta Katedra jest nie tylko bastionem Świętej Światłości, ale także trwałym świadectwem szlachetnego ducha i hojności jednego człowieka. ", }, [2292]={ [1]="King Llane I z Domu Wrynnów$BWładca $O(Stormwind;Wichrogrodu)$BObrońca Azeroth ", }, [2293]={ [1]="Dowódca Flot Przymierza$BPrzyjaciel $O(Stormwind;Wichrogrodu)", }, [2294]={ [1]="Panna Mara Fordragon$BWysoka Kleryczka $O(Stormwind;Wichrogrodu)$BMatronka uchodźców, którzy uciekli do Lordaeronu po Pierwszej Wojnie.$BByła drogowskazem ku naszej przyszłości. Niechaj spoczywa w Światłości.", }, [2295]={ [1]="Przed nastaniem Ery Pamięci, czcigodna Matka Ziemia poruszyła złocistymi mgiełkami świtu. Tam, gdzie zatrzymywały się bursztynowe chmury, znajdowały się niekończące się pola kwitnącej pszenicy i jęczmienia. To było zagłębie jej dzieł - wspaniały zbiór życia i nadziei.", [2]="Oczy Matki Ziemi patrzyły na ziemie, które tchnęła w życie. Jej prawe oko, An'she (słońce), dawało ciepło i światło ziemi. Jej lewe oko, Mu'sha (księżyc), przynosiło pokój i sen budzącym się stworzeniom poranka. Tak wielka była moc jej spojrzenia, że Matka Ziemia zamykała jedno śniące oko na każdy obrót nieba. W ten sposób, jej pełne miłości spojrzenie zamieniło dzień w noc podczas pierwszego świtu świata.", [3]="Podczas gdy prawe oko świeciło nad złotym porankiem, delikatne dłonie Matki Ziemi rozciągnęły się po złotych równinach. Tam, gdzie padał cień jej ramion, z bogatej gleby wyrastał szlachetny naród. Shu'halo (taureni) powstali, by wyrazić wdzięczność i modlić się do swojej kochającej matki. Tam, na niekończących się polach poranka, dzieci ziemi złożyły śluby i przysięgły błogosławić jej imię, aż do ostatecznego zmierzchu świata.", }, [2298]={ [1]="Gdy dzieci ziemi wędrowały po polach świtu, usłyszały mroczne szepty z głębin podziemi, które ujawniło im sztukę wojny i oszustwa. Wielu z Shu'halo uległo wpływom cienia i zdecydowało się na drogę pełną niegodziwości i zepsucia. Odwrócili się od swoich szlachetnych braci i porzucili swoją moralność, pozwalając jej odejść z wiatrem po równinach.", [2]="Matka Ziemia, której serce ciążyło z powodu trudnej sytuacji jej dzieci, nie mogła znieść, jak odwracają się od niej. Z żalu wyłupiła sobie oczy i skierowała je na bezkresne, rozgwieżdżone niebo. An'she i Mu'sha, pragnąc złagodzić swe smutki, mogły jedynie gonić się nawzajem po niebie. Bliźniaczki wciąż gonią się nawzajem z każdym obrotem świata.", [3]="Choć pozbawiona wzroku, Matka Ziemia nie mogła długo oddalać się od świata. Wsłuchiwała się we wszystko, co działo się na polach świtu. Jej wielkie serce było zawsze z jej dziećmi - nigdy się od nich nie odwróciła.", }, [2301]={ [1]="Matka Ziemia wypełniła serca swoich dzieci miłością do polowania. Stworzenia wczesnego świtu były bowiem dzikie i zaciekłe. Trzymały się z dala od Matki Ziemi, szukając ukojenia w cieniach i dzikich zakątkach ziemi. Shu'halo zaś tropili te zwierzęta i oswajali je z błogosławieństwem Matki Ziemi. ", [2]="Jednak jeden potężny duch wymknął się im spod kontroli. Apa'ro (dla nocnych elfów znany jako Malorne) był dumnym jeleniem o śnieżnobiałym futrze. Jego poroże sięgało sklepienia niebios, a potężne kopyta tupotały w odległych zakątkach świata. Poszukiwania Apa'ro przez Shu'halo zaprowadziły ich aż do krańców wschodzącego świata - i w końcu odnaleźli go i pojmali szlachetnego jelenia.", [3]="Starając się uciec, wielki jeleń wzbił się ku niebu. Lecz gdy wydawało się, że droga ucieczki jest pewna, jego wielkie poroże zaplątało się w gwiazdach. Choć kopał i szamotał się, Apa'ro nie mógł uwolnić się od gwiazd. Wtedy znalazła go Mu'sha, która goniła swojego brata, An'she. Mu'sha zobaczyła potężnego jelenia, który próbował się uwolnić i błyskawicznie się w nim zakochała.", [4]="Sprytny księżyc dobił targu z wielkim jeleniem - uwolni go z sideł gwiazd, jeśli on ją pokocha i zakończy jej samotność.$B$BMu'sha pokochała Apa'ro i poczęła z nim dziecko. Dziecko, półbóg, jak twierdzą niektórzy, urodziło się w cienistych lasach nocy. Nazywało się Cenarius i kroczyło gwieździstą ścieżką między światem na jawie, a królestwem niebios.", }, [2305]={ [1]="Wraz z upływem czasu, Cenarius zaczął być szanowany tak, jak niegdyś jego ojciec. Wspaniały myśliwy, którego łączyła silna więź z naturą i gwiazdami, przemierzał najdalsze zakątki świata, śpiewając harmonijne pieśni o świcie. Wszystkie stworzenia kłaniały się przed jego wdziękiem i urokiem - nie było nikogo tak mądrego jak syn księżyca i białego jelenia. ", [2]="Z czasem, Cenarius zaprzyjaźnił się z Shu'halo i opowiadał im o zmieniającym się świecie. Dzieci ziemi uznały go za brata i przyrzekły mu pomóc w pielęgnowaniu źródeł życia i ulubieńców ich wielkiej Matki Ziemi. ", [3]="Cenarius przekazał dzieciom ziemi wiedzę o tym, jak rozmawiać z drzewami i roślinami. Shu'halo stali się druidami i dokonywali wspaniałych cudów magicznych, aby zapewnić ziemi prawidłowy rozwój. Przez wiele pokoleń, Shu'halo polowali z Cenariusem i chronili świat przed ciemnością, która drzemie pod ziemią.", }, [2308]={ [1]="Gdy opadły widma brzasku i nastała Era Pamięci, półbóg Cenarius wyruszył w podróż po bezdrożach świata. Shu'halo (taureni) ze smutkiem przyjęli jego odejście i zapomnieli o większości nauki druidycznych, o którym ich nauczał. Z biegiem lat, nie pamiętali, jak należy porozumiewać się z drzewami i dzikimi zwierzętami tej ziemi. Mroczne szepty z głębi świata ponownie zaczęły docierać do ich uszu.", [2]="Chociaż dzieci ziemi tłumiły mroczne podszepty, ich wędrujące plemiona dotknęła straszliwa klątwa. Z czarnych ziem zachodu przybyła horda morderczych stworzeń. Centaury, kanibale i pustoszyciele, nawiedziły Shu'halo niczym plaga. Mimo że wojownicy i łowcy walczyli z błogosławieństwem Matki Ziemi w sercach, centaurów nie udało się pokonać.", [3]="Shu'halo zostali zmuszeni do opuszczenia swoich rodowych ziem i przemierzania bezkresnych równin jako koczownicy. Wierzono, że pewnego dnia nadzieja powróci - a rozproszone plemiona Shu'halo znajdą nowy dom w kochających ramionach Matki Ziemi.", }, [2311]={ [1]="Ten szkielet pteradona odkryto w odległym $O(Un'Goro Crater;Kraterze Un'Goro). Bazując na strukturze szkieletu, stwierdzono, że gatunek ten nie został jeszcze odkryty. Szkielet ten zachował się w takim stanie wiele stuleci temu pod bogatą ziemią tego regionu.", }, [2560]={ [1]="Wiedziałem, że nie mogłem zrobić nic, by powstrzymać to potworne morderstwo, jednak wciąż żałuję jednego: to ja sprowadziłem Czarnych Jeźdźców na farmę Svena. Moje odkrycie kosy nie tylko sprowadziło Worgenów do Duskwood, lecz także ściągnęło Jeźdźców z Przełęczy Wichrowej Zguby.$B$BWiem o tym, ponieważ tuż przed rozpoczęciem masakry zadali jedno pytanie żonie Svena, która przytulając swoje dzieci, pocieszała je, mimo że była pewna, że śmierć jest blisko.", [2]="Zaczęło się od znalezienia tej przeklętej kosy w Zgubie Rolanda. Tak, to był początek. Wcześniej Bractwo Nieskornych było zadowolone z naszych postępów w Duskwood.$B$BJednak od momentu, gdy znalazłem trzon kosy na tej stercie gruzu w kopalni i, niech będę przeklęty, wyciągnąłem ją, Zguba Rolanda stała się siedliskiem mrocznej martwoty!", [3]="Gdybym wiedział, co się stanie, uciąłbym sobie rękę, by uniknąć kontaktu z tym runicznym przedmiotem. Tyle żalu! Zawsze myślałem, że jest to przywilej ludzi starych. Teraz wiem, że to nie starzy - to pozbawieni nadziei ludzie przywdziewają płaszcz żalu, nie mogąc i nie chcąc zrzucić go z ramion sponiewieranych nieszczęściem. Powinienem kontynuować swoją kronikę...", [4]="\"Kosa?\" - zapytała spokojnym głosem. \"Oczywiście, że wiem. Któż z nas by nie wiedział?\". Spoglądała na Jeźdźców spokojnym wzrokiem i przysiągłbym, że mówiła prawdę, gdybym nie znał jej lepiej. To niemożliwe, żeby wiedziała o kosie. Ten sam Jeździec, który wcześniej zadał pytanie, pochylił lekko głowę w jej stronę i krzyknął: \"Gdzie?\".$B$B\"Zabiorę was. Wszystkich.\" - rzekła, a w jej oczach pojawiło się małe światełko nadziei.", [5]="Zaatakowali nas ze wszystkich stron, wyłażąc z ukrytych dziur u naszych stóp i spadając na nas z ukrytych grzęd nad nami. W ciągu pierwszych przerażających minut zginęła połowa naszych ludzi. Reszta, w tym ja, próbowała uciekać. Biegnąc, widziałem wielu moich braci, z którymi brutalnie się obchodzono; słyszałem liczne wrzaski, które urywały się lub zamierały w ciszy.$B$BZ tego co wiem, tylko mnie udało się uciec z tego miejsca.", [6]="Mogę tylko zgadywać, co sprawiło, że przeżyłem tę noc. Zawsze byłem ostrożny, zawsze szybko reagowałem na uderzenia i unikałem pułapek. To właśnie dlatego mam taki pseudonim - Jitters. Być może więc ocalił mnie właśnie ten talent do zachowania ostrożności...$B$BA może to była Kosa, którą wyciągnąłem spod gruzów. Oczywiście nie może to być sama kosa, bowiem straciłem ją na skutek desperackiej ucieczki. Jeżeli jednak to ja sprowadziłem Worgenów do Duskwood, to prawdopodobnie Worgenowie odwdzięczyli mi się, na ich sposób. Przeklinam ich.", [7]="Żona Svena stanęła jak słup soli, z rozszerzonymi oczami. I chociaż jej usta cofnęły się, aby krzyknąć, nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Gdy po paru chwilach tortury ręka puściła ją, upadła na kolana. Jeździec usiadł wyprostowany na siodle, kładąc figurkę, którą trzymał w dłoni. Następnie doniosłym głosem odezwało się.$B$B\"Ta kobieta łże,\" - rzekło głosem, który odcisnął piętno na moich snach. \"Nie widziała Kosy.\"", [8]="Po tych słowach barki Jeźdźca lekko się załamały, jakby duch w nim uciekł. A potem starym, ochrypłym głosem, którym mówił wcześniej, wypowiedział te ostatnie słowa:$B$B\"Pan przemówił. Zabić ich.\"", [9]="Po kilku dniach od mojego przybycia do stodoły, Sven opuścił swoje gospodarstwo i udał się do Mrocznych Włości. Ucałował żonę, uśmiechnął się do dzieci i obiecał, że wkrótce wróci z zabawkami i słodyczami. Biedny człowiek. Po raz ostatni widział swoją rodzinę w dobrym stanie. $B$B Przynajmniej pożegnali się z miłością. Jego żona zginęła jako pierwsza i nie musiała patrzeć na rzeź swoich dzieci. Jednak te drobne gratyfikacje nic mi nie dają. Widziałem, co się stało, i to będzie zawsze dręczyć mnie w snach.", }, [2619]={ [1]="Raport o sytuacji trolli z Lodowej Grzywy w Dolinie Mroźnej Grani$B$BPrzygotowany przez Grelina Whitebeard, Specjalnego Posłańca Senatu$B$BObserwując aktywność trolli z Lodowej Grzywy w Dolinie Mroźnej Grani, stwierdzam, że nie stanowią one większego zagrożenia dla krasnoludzkich osad w tej okolicy. Jestem przekonany, że można je wyeliminować przy niewielkim wsparciu ze strony armii. Z pomocą górali stacjonujących już", [2]="w Mroźnej Grani i najemników (opłaconych z funduszy przeznaczonych na ten cel przez Senat jeszcze przed moim oddelegowaniem), jestem przekonany, że problem zostanie rozwiązany w niedługim czasie. $B$BDecyzja ta została podjęta na mocy upoważnienia udzielonego mi przez króla Miedziobrodego.", }, [2628]={ [1]="Raport o stanie Frostmańskich Trolli w Generał obszarze Doliny Coldridge$B$BTrolle znajdujące się w Dun Morogh są w dużej mierze skupione w OWN_NAME(Frostmane Hold;Twierdza Lodowych Grzyw), górskiej jaskini na zachodniej granicy. Ich liczebność jest wystarczająca, by wzbudzać pewne obawy, jednak wydają się bardziej niż zadowolone z pozostania w swojej jaskini. Wynika to bez wątpienia z faktu, że nie chcą ponownie ściągać na siebie gniewu krasnoludów i ryzykować całkowitej eksterminacji. Ich działania można uznać za terytorialne, jeśli w ogóle, i jest to", [2]="Moje przekonanie, że nie stanowią dla nas realnego zagrożenia, dopóki nie wkraczamy na ich terytorium. Może to być sytuacja nieciekawa dla krasnoludzkiej populacji, ale biorąc pod uwagę rozproszenie zasobów wojskowych, rozsądne może być przeniesienie eksterminacji trolli na niższy poziom ważności i dalsze skupianie się na zagrożeniu stwarzanym przez troggów i Mroczne Żelazo.$B$BW załączeniu znajdziesz również kopię raportu mojego brata Grelina na temat OWN_NAME(Anvilmar;Osada Anvilmara).$B$BPodpisano,$BSenir Białobrody", [3]="Raport o stanie trolli Frostmane w Generał Dolina Coldridge$B$BPrzygotowany przez Grelin Whitebeard, Specjalnego Wysłannika Senatu$B$BNa podstawie czasu, który spędziłem na obserwowaniu ruchów trolli Frostmane w rejonie Doliny Coldridge, stwierdziłem, że nie stanowią one większego zagrożenia dla krasnoludzkich osad w tym rejonie. Co więcej, stanowią zagrożenie, które można wyeliminować przy niewielkim dodatkowym wsparciu armii. Dzięki pomocy Górali już stacjonujących w", [4]="Coldridge Valley i najemników (opłaconych z funduszy odłożonych przez Senat przed moją wysyłką), jestem pewien, że problem zostanie rozwiązany w krótkim czasie.$B$BDziałania te zostały autoryzowane sankcją udzieloną mi przez króla Bronzebearda.", }, [2654]={ [1]="$B$B

TRAKTAT O RANGACH MILITARNYCH

$B
$B
$B$B
$B

Poniżej znajdują się

$B

stopnie wojskowe

$B

Przymierza,

$B

kolejno

$B

wypisane zostały rangi

$B

znane dla ras

$B

Hordy. Każda z nich

$B

przedstawiona jest w dwóch

$B

sekcjach, oficerów, a następnie żołnierzy niższej rangi, z rangami każdego z nich wymienionymi w porządku malejącym od najwyższej do najniższej. Niech żyje Przymierze!

$B$B.", [2]="$B$B$B

RANGI OFICERÓW PRZYMIERZA


$B$B

Część 1

$B$B
$B$B.$B

Naczelny Komendant



$B
$B

Feldmarszałek



$B
$B

Komandant



$B
$B

Dowódca



$B
$B

Porucznik



$B$B", [3]="$B$B

RANGI OFICERÓW PRZYMIERZA


$B

Część 2

$B
$B

Czempion-Rycerz



$B$B
$B$B

Kapitan-Rycerz


$B$B
$B$B

Porucznik-Rycerz



$B$B
$B$B

Rycerz



$B$B$B$B", [4]="$B$B

WOJOWNICY PRZYMIERZA NIŻSZEJ RANGI


$B
$B

Młodszy Chorąży



$B
$B

Starszy Sierżant



$B
$B

Sierżant



$B$B
$B$B

Kapral



$B
$B

Szeregowy



$B$B.", [5]="$B$B

RANGI OFICERÓW HORDY


$B

Część 1

$B
$B

Naczelny Watażka



$B
$B

Władca Wojny



$B
$B

Generał



$B
$B

Porucznik



$B
$B

Czempion



$B$B", [6]="$B$B

RANGI OFICERÓW HORDY


$B

Część 2

$B
$B$B

Centurion



$B$B
$B$B

Legionista



$B$B
$B$B

Krwawy Gwardzista



$B$B
$B$B

Kamienny Strażnik



$B$B$B$B", [7]="$B$B

WOJOWNICY HORDY NIŻSZEJ RANGI


$B
$B

Naczelny Sierżant



$B$B
$B$B

Starszy Sierżant



$B$B
$B

Sierżant



$B$B
$B.$B

Siepacz



$B
$B

Zwiadowca



$B$B.", }, [2661]={ [1]="$B$B

RANGI MILITARNE HORDY & PRZYMIERZA

$B
$B
$B$B
$B

Throm'ka! W tej

$B

księdze znajduje się

$B

lista

$B

stopni wojskowych

$B

Hordy i

$B

żałosnego Przymierza.

$B

W pierwszej kolejności wymieniono

$B

Hordę, potem Przymierze,

$B

Jak przystało, najsilniejsi są wymienieni na górze, a słabsi pod nimi.

$B$B", [2]="$B$B

RANGI OFICERÓW HORDY


$B

Część 1

$B
$B.$B

NaczelnY Watażka



$B
$B

Władca Wojny



$B
$B

Generał



$B
$B

Porucznik



$B
$B

Czempion



$B$B", [3]="$B$B

RANGI OFICERÓW HORDY


$B

Część 2

$B
$B$B

Centurion



$B$B
$B$B

Legionista



$B$B
$B$B

Krwawy Gwardzista



$B$B
$B$B

Kamienny Strażnik



$B$B$B$B.", [4]="$B$B

WOJOWNICY HORDY NIŻSZEJ RANGI


$B
$B

Naczelny Sierżant



$B$B
$B$B

Starszy Sierżant



$B$B
$B

Sierżant



$B$B
$B.$B

Siepacz



$B
$B

Zwiadowca



$B$B.", [5]="$B$B

RANGI OFICERÓW PRZYMIERZA


$B

Część 1

$B
$B.$B

Naczelny Komendant



$B
$B

Feldmarszałek



$B
$B

Komendant



$B
$B

Dowódca



$B
$B

Porucznik



$B$B", [6]="$B$B

RANGI OFICERÓW PRZYMIERZA


$B

Część 2

$B
$B

Czempion-Rycerz



$B$B
$B$B

Kapitan-Rycerz


$B$B
$B$B

Porucznik-Rycerz



$B$B
$B$B

Rycerz



$B$B$B$B", [7]="$B$B

WOJOWNICY PRZYMIERZA NIŻSZEJ RANGI


$B
$B

Młodszy Chorąży



$B
$B

Starszy Sierżant



$B
$B

Sierżant



$B$B
$B$B

Kapral



$B
$B

Szeregowy



$B$B.", }, [2676]={ [1]="$B$B

RANKI MILITARNE PRZEMIERZA


$B

OFICEROWIE


$B

Naczelny Komendant

$B

Feldmarszałek

$B

Komendant

$B

Porucznik

$B

Czempion-Rycerz

$B

Kapitan-Rycerz

$B

Porucznik-Rycerz

$B

Rycerz


$B

NIŻSI RANGĄ


$B

Młodszy Chorąży

$B

Starszy Sierżant

$B

Sierżant

$B

Kapral

$B

Szeregowy


$B$B$B", }, [2677]={ [1]="$B$B

RANGI MILITARNE HORDY


$B

OFICERZY


$B

Naczelny Watażka

$B

Władca Wojny

$B

Generał

$B

Porucznik

$B

Czempion

$B

Centurion

$B

Legionista

$B

Krwawy Gwardzista

$B

Kamienny Gwardzista


$B

NIŻSI RANGĄ


$B

Naczelny Sierżant

$BSierżant

$B

Starszy Sierżant

$B

Sierżant

$B

Siepacz

$B

Zwiadowca


$B$B$B$B", }, [2720]={ [1]="Dzień 1:$B6:00 do 11:00 – górny obóz$B11:00 do 11:30 – przerwa, posiłek$B11:30 do 16:00 – przełęcz kanionu$B16:00 do 19:30 – górny obóz$B$BDzień 2:$BHarmonogram taki sam jak dnia 1$B$BDzień 3:$BHarmonogram taki sam$B$BDzień 4:$BHarmonogram taki sam, z jednym wyjątkiem. Tuż przed zachodem słońca Thorsen kazał mi go zastąpić, gdy sam przekradał się w dół przełęczy kanionu. Przypuszczałem, że poszedł spotkać się z naszymi agentami.$B$BLecz wrócił godzinę później. To mnie zaskoczyło. Miałem nadzieję, że spotkał się z naszymi agentami i ponownie dołączy do Kurzena. Coś jest nie tak.", [2]="Dzień 5:$BThorsen był dzisiaj mocno wzburzony. Cokolwiek zobaczył lub kogokolwiek spotkał podczas swojej wczorajszej wyprawy, musiało go przerazić.$B$BPrzypuszczałem, że rozmawiali z nim nasi agenci, lecz gdy zapytałem Thorsena, dokąd poszedł, gdy go zastępowałem, milczał. Wierzy, że jestem jego przyjacielem i sądzi, że chroni mnie przed niebezpiecznym sekretem.$B$BJego lojalność jest źle ulokowana, lecz silna. Gdy do nas dołączy, będzie cennym nabytkiem dla sił Kurzena.", [3]="Dzień 6:$BWczesnym rankiem Thorsen odbył długą rozmowę z sierżant Yohwą. Musiałem udawać, że wciąż śpię, więc nie mogłem podejść w zasięg słuchu. Zakładam jednak, że rozmawiali o wcześniejszej wyprawie Thorsena.$B$BObserwowałem go uważnie podczas posiłku i zauważyłem, że Yohwa robi to samo. Później Doren wezwał Thorsena. Tę trójkę łączy sekret. Doren i Yohwa muszą wiedzieć, że Thorsen spotyka się z waszymi agentami.$B$BOn szpieguje dla rebeliantów.", [4]="Nie możemy przekazywać Thorsenowi więcej informacji i musimy go zabić. Nie jest już użyteczny dla naszego Pułkownika.$B$BJeśli nadarzy się okazja, sam skończę z Thorsenem, lecz jeśli otrzymasz ten list, będziesz wiedział, że jeszcze nie miałem szansy.$B$BW takim wypadku sugeruję, by kolejne spotkanie Thorsena z naszymi agentami było śmiertelne.$B$BChwała Kurzenowi,$B-M", }, [2724]={ [1]="Do Schneiderów,$B$BDzień dobry. Mam nadzieję, że interesy w dzielnicy kanałowej idą pomyślnie. Nasz plac handlowy pęka w szwach.$B$BPotrzebujemy wyrobów z dzianiny, gdyż nasze stany magazynowe są już prawie wyczerpane. Prosimy o przesłanie standardowego ładunku tak szybko, jak to możliwe.$B$BŻyczę powodzenia i mam nadzieję, że badania Pana syna, Thurmana, przebiegają pomyślnie,$B$B--Harlan Bagley", }, [2725]={ [1]="Zielone Wzgórza Stranglethorn$B$BNasz pierwszy dzień minął tak, jak każdy mógł się tego spodziewać. Większość czasu spędziliśmy na przygotowywaniu naszego obozu. Udało mi się zlokalizować cudowne miejsce z dostępem do świeżej wody. Sądząc po starych, opuszczonych dokach w okolicy, te miejsce było niezamieszkałe już jakiś czas. Co do pierwotnych mieszkańców, to czas na inną historię. ", }, [2728]={ [1]="W latach, które nastąpiły po tym, jak Stormwind zdradził Gildię Kamieniarzy, Sir Erlgadin stał się zgorzkniały z powodu roli szlachty w Królestwie. Nie chciał już dłużej utrzymywać pozycji, którą jego ojcowska linia krwi zdobyła dla niego w Domu Szlacheckim.$B$BAle odbiegam od tematu. Celem tej opowieści nie jest pełnienie roli traktatu politycznego ani biografii. To relacja z moich doświadczeń w polowaniu na dużą zwierzynę w zielonych wzgórzach Stranglethorn.", }, [2730]={ [1]="Właśnie miałem zapytać Ajeck, czemu nie interesuje się dzisiejszą strategią łowiecką, gdy sięgnęła po kołczan, wyciągnęła strzałę i wypuściła ją prosto w stronę biednego Barnila. Ale to nie Barnil był celem Ajeck. Gdy Barnil odskoczył, z ustami rozdziawionymi ze zdziwienia, na powierzchnię wypłynął ogromny rzeczny krokolisk — ze strzałą Ajeck idealnie wbitymi między jego wielkie oczy.", }, [2731]={ [1]="$B$B
$B
$B

Tutaj spoczywa Durotan - pierwszy wódz klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków) i ojciec naszego czcigodnego wodza wojennego, Thralla. Był najodważniejszym z naszego rodzaju - zdradzony przez tych, którzy chcieli zniewolić nasz lud. Durotan oddał życie, byśmy mogli odzyskać wolność. Czcimy go - i dziedzictwo, które przekazał nam przez swego syna.


$B

Drek'Thar, Jasnowidz klanu $O((Frostwolf;Mroźnych Wilków)

$B$B.", }, [2732]={ [1]="Podczas jednej z takich pomyłek Erlgadin położył ciężką dłoń na ramieniu Barnila. Ajeck i ja rzuciliśmy tylko przelotne spojrzenie, sądząc, że mężczyzna po prostu udziela Barnilowi zasłużonej reprymendy za jego nieostrożność. Erlgadin jednak powoli skinął głową w stronę pobliskiego powalonego drzewa. Spoglądały na nas dwa przeszywające czarne oczy, tuż nad paszczą pełną ostrych jak brzytwa kłów.", }, [2734]={ [1]="Zabicie bestii wprowadziło w ekspedycji radosny nastrój. Barnil rozlał miód, by wszyscy mogli świętować. Ale nasza uczta nie trwała długo. Gdy przygotowywaliśmy zwłoki do transportu z powrotem do obozu, zaskoczył nas potworny ryk. Przez wszystkie lata nie słyszałem niczego tak przerażającego.", }, [2735]={ [1]="Na skalnym urwisku powyżej, na tle zachodzącego słońca, dostrzegłem największego drapieżnego kota, jakiego kiedykolwiek widziałem. Zdołałem oddać niezdarną salwę z karabinu, ale kot nie drgnął. Zaryczał ponownie — tym razem głośniej niż wcześniej — i zniknął.$B$BZebraliśmy nasze rzeczy i w milczeniu ruszyliśmy z powrotem do obozu.", }, [2738]={ [1]="Tego dnia ruszyliśmy na południe, podążając za świeżymi tropami pantery. Wkrótce dotarliśmy do wąwozu, nad którym rozciągał się ogromny most linowy. Nie mogłem powstrzymać myśli o barwnych opisach Branna dotyczących tej krainy, gdy ujrzałem to inżynieryjne cudo. Tak często zakłada się, że tubylczy Trollowie to prymitywna i niewykształcona rasa, a jednak patrząc na kunszt wykonania mostu, dostrzegłem umiejętności, dzięki którym trolli budowniczowie pokonali pozornie niemożliwe wyzwanie.", }, [2740]={ [1]="Ajeck i Sir Erlgadin stali w gotowości, z bronią wymierzoną w gęste zarośla u podstawy kołyszących się drzew. Południowe słońce prażyło niemiłosiernie. Powolna strużka potu spłynęła z skroni Erlgadina, gdy odciągnął kurek. W chwili, gdy rozległo się kliknięcie, gęsta roślinność rozstąpiła się, a na równinę wyskoczyła wielka czarna pantera - przepiękny okaz.", }, [2742]={ [1]=" Jego pistolet podrzucił się gwałtownie w jego ramionach. Lufa zatoczyła sęponury i znalazła się pod karabinem Ajecka. Ajeck wybrała dokładnie ten moment, by pociągnąć za spust. Karabin, którego cel był teraz niezgrabnie skierowany w stronę linii drzew, wystrzelił z wyraźnym hukiem. Stado ptaków z krzykiem wyfrunęło spod baldachimu, rozpraszając się we wszystkich kierunkach. Z drzewa uniósł się pióropusz dymu. Patrzyliśmy z podziwem, jak potężna gałąź spada prosto na uciekającą panterę, łamiąc jej kręgosłup.", }, [2744]={ [1]="Wyruszyliśmy o świcie, kierując się na południe, mijając Ruiny Tkashi. Barnil wyraził obawę, że możemy natknąć się na członków plemienia Bloodscalp. Przypomniałem mu, że Bloodscalpowie są bardziej zajęci niszczeniem swojego plemiennego wroga — Skullsplitterów. Nie trzeba dodawać, że Barnilowi wcale nie ulżyło. Ja natomiast miałem nabity karabin, torbę pełną prochu i trzech śmiertelnie skutecznych łowców u boku, by rozwiać wszelkie obawy przed nieprzyjazną zasadzką.", }, [2745]={ [1]="Stałem naprzeciw potężnego Infernala na polu bitwy, gdy armia Burning Legion nacierała ze wszystkich stron. W porównaniu z tym, niesforna banda Trolli wydaje się równie groźna co królik w wzgórzach Dun Morogh.$B$BMinęliśmy Ruiny Tkashi bez żadnych incydentów, ku wielkiej uldze Barnila. Drużyna ruszyła dalej na zachód, w stronę Wielkiego Morza, omijając Ruiny Zul'Kunda od południa. Gdy wspinaliśmy się na wysokie morskie klify, dostrzegliśmy naszego pierwszego Raptora.", }, [2748]={ [1]="Nasze pospiesznie wymierzone strzały wystarczyły, by umożliwić Barnilowi ucieczkę. Barnil z trudem stoczył się ze wzgórza i dołączył do drużyny. Uciekliśmy w głąb dżungli, a wataha dzikich Raptorów Lashtail śledziła każdy nasz ruch.$B$BŁowcy stali się zwierzyną.", }, [2749]={ [1]="Poprowadziłem drużynę w stronę morza, licząc, że linia brzegowa zapewni nam schronienie przed Raptorami. W pośpiechu zboczyliśmy zbyt daleko na północ, docierając na niebezpiecznie wysokie wzniesienie. Błąd został popełniony. Wina leżała po mojej stronie. Zatrzymaliśmy się tuż przed stromym urwiskiem, a Raptory były zaledwie kilka kroków za nami.", }, [2750]={ [1]="Wysunąłem się powoli do przodu, z uniesioną bronią. To ja zaprowadziłem tych dzielnych łowców na śmierć. Zginę, broniąc ich. Raptory Lashtail są wyjątkowo zawzięte, znane z niepohamowanego pragnienia krwi. Było ich znacznie więcej niż nas. Ale niech mnie piorun trafi, jeśli pozwolę im zabić mnie i moich towarzyszy, zanim nie przeleją choć odrobiny własnej krwi.", }, [2751]={ [1]="Ajeck i Sir Erlgadin przygotowali broń, ustawiając się po moich bokach, z plecami zwróconymi ku morzu. Barnil westchnął z rezygnacją i dobył topora. Raptory Lashtail były już niemal na nas. Ich równy krok zwolnił. Teraz tropiły zdobycz - wiedziały, że jesteśmy w potrzasku.", }, [2823]={ [1]="Tysiące lat temu, wygnani Wysoko Urodzeni przybyli na brzegi Lordaeronu i założyli magiczne królestwo Quel'Thalas. Te wysokie elfy, jak same siebie nazywały, stworzyły w sercu swojej krainy źródło potężnych, magicznych energii - Słoneczną Studnię. Z upływem czasu, stali się zależni od niestabilnych energii Słonecznej Studni - nie zważając na bolesne lekcje, jakich doświadczyli w przeszłości.", [2]="Podczas Trzeciej Wojny, okrutny książę Arthas najechał Quel'Thalas i obrócił to niegdyś potężne królestwo w ruiny i popiół. Jego wojska nieumarłych rozbiły prawie dziewięćdziesiąt procent populacji wysokich elfów. Ponadto wykorzystał energię Słonecznej Studni do wskrzeszenia Kel'thuzada - potężnego nieumarłego Lisza - bezczeszcząc tym samym magiczne wody Słonecznej Studni. Garstka ocalałych elfów, zdając sobie sprawę z tego, że zostali odcięci od źródła swojej mocy magicznej, stawała się coraz bardziej niestabilna i zdesperowana.", [3]="W samym środku najtrudniejszego momentu w historii elfów, pojawił się Kael'thas Sunstrider - ostatni z królewskiej linii Quel'Thalas. Kael, jak go powszechnie nazywano, wiedział, że niedobitki jego ludu nie przetrwają długo bez odżywiającej magii, która niegdyś ich wzmacniała. Nazwał swój lud krwawymi elfami, na cześć swoich poległych rodaków, i nauczył ich, jak czerpać z otaczających ich tajemnych energii - nawet demonicznych - aby zaspokoić swój straszliwy głód magii.", [4]="W poszukiwaniu nowego przeznaczenia dla swojego ludu, zwanych w języku elfów Sin'dorei, Kael'thas udał się do odległego świata $O(Outland;Rubieży), gdzie napotkał upadłego nocnego elfa, Illidana. Pod jego okiem, Kael i krwawe elfy odzyskały większość swej dawnej mocy.", [5]="Niestety, praktyki krwawych elfów, polegające na wchłanianiu demonicznych energii, doprowadziły do tego, że zostali oni odrzuceni przez swoich dawnych towarzyszy z Przymierza. Dlatego też pozostałe na Azeroth krwawe elfy rozpaczliwie oczekują od Hordy pomocy w dotarciu do $O(Outland;Rubieży), gdzie będą mogły połączyć się z Kael'thasem i osiągnąć obiecane przez niego upragnione przeznaczenie.", }, [2837]={ [1]="Najdroższa Yvette,$B$BPowierzam ten list naszemu najszybszemu gońcowi. Modlę się, by zdołał znaleźć drogę przez otaczające nas siły. I modlę się, byś przeczytała te słowa, gdyż są to ostatnie wieści, jakie ode mnie usłyszysz.$B$BMoim jedynym pocieszeniem w tych mrocznych dniach jest ulga, którą czuję, wiedząc, że jesteś wolna od mojego losu.", [2]="Obawiam się, że mój ojciec popełnił poważny błąd, decydując się pozostać i bronić naszego domu. Siły Plagi szaleją na Polanach Tirisfal i chociaż jesteśmy dobrze ufortyfikowani i zaopatrzeni, po zdradzie mojego brata Devlina brakuje nam siły i liczebności, aby przeciwstawić się ich ciągłemu atakowi.$B$BJeśli otrzymasz ten list, Yvette, wiedz, że Devlin jest zdrajcą.", [3]="Devlin popadł w rozpacz i szukał ucieczki od naszego złego losu, w ten sposób zawarł pakt z Plagą. Nie wiem, jaką cenę obiecano mu za zdradę, ale jestem pewien, że była ona przesiąknięta kłamstwami.$B$BJeśli zobaczysz mojego brata, uciekaj od niego. On jest diabłem. Kilka nocy temu zamordował dwóch naszych strażników i przepuścił małą grupę Plagi przez wyłom, prowadząc ich do miejsca, gdzie spało znacznie więcej z nas.", [4]="Ich zasadzka była brutalna. Zabili jedną trzecią z nas, zanim zdążyliśmy ich odeprzeć. Teraz ledwo mamy dość ludzi, żeby pilnowali naszych granic. To tylko kwestia czasu, zanim nasza zmęczona straż opadnie i Plaga zaatakuje.$B$BI chociaż tej przeklętej nocy widziałem twarz Devlina pośród zdesperowanych ludzi i wychudzonej Plagi, wymknął się, zanim mogłem go złapać. Może nie żyje, a może nadal żyje jako agent Plagi.$B$Tak czy inaczej, jest potworem.", [5]="Devlin ostrzegł nas, że jeśli spróbujemy stawić czoła Pladze, będziemy zgubieni. Powiedział nam to, kiedy po raz pierwszy weszli na Polany Tirisfal, na długo zanim otoczyli nasz dom. Być może błagał nas, żebyśmy wyszli, a może się przechwalał.$B$BZawsze trudno było zrozumieć motywy Devlina. Od dziecka był dla nas zagadką.", [6]="Ale miał rację. Jesteśmy skazani na zagładę. Linia rodziny Agamandów dobiegnie końca. Choć żyję, wiem, że wkrótce umrę.$B$BI Nie boję się i nie żałuję, że pozostałem z rodziną. Ale moje ostatnie myśli będą związane z tobą.$B$BŻyj dalej, moja ukochana Yvette, a odnajdę spokój,$B-Thurman", }, [2858]={ [1]="$B$B

$BAnthony Ray Stark$B

$B

$B1961 - 2005$B

$B$B", }, [2885]={ [1]="Roześlij informacje według własnego uznania.$B$BDowództwo Regionu Tirisfal$BKapitan Melrache$BKapitan Vachon$BKapitan Perrine$B$BDyrektywy z rozkazu Wielkiego Mistrza.$B$BKapitanie Perrine, dalej fortyfikować pozycję przy południowo-zachodniej wieży (zgodnie z oznaczeniem). Dodatkowe zaopatrzenie zostanie wysłane w późniejszym terminie. W międzyczasie materiały powinny być dostępne na okolicznych farmach. Należy również przeprowadzić dalsze rozpoznanie i uzyskać informacje", [2]="na temat organizacji nieumarłych w Brill.$B$BKapitanie Vachon, wygląda na to, że nieumarli wzmogli ruch w pobliżu północnej wieży. Należy szybko i zdecydowanie rozprawić się z tym powstaniem.$B$BKapitanie Melrache, istnieją obawy co do poziomu zorganizowania nieumarłych w pobliżu granic OWN_NAME;Ziemie Plagi). W najbliższych tygodniach na waszą pozycję zostanie wysłana nowa grupa ludzi.$B$BChwała pod Światłością", }, [2891]={ [1]="Ku pamięci Wielkiego Dowódcy Przymierza, Anduina Lothara: człowieka, który poświęciłby wszystko w obronie swego króla, swego ludu, swego domu...$B$B Niech nasi wrogowie znają nasze imiona. Niech nasi sprzymierzeńcy uhonorują naszą śmierć. Jesteśmy Synami Lothara.$B$B- Generał Turalyon\n", }, [2892]={ [1]="Tutaj leżą szczątki Robola o walecznym sercu. Próbował walczyć, zdołał tylko pierdnąć.", }, [2905]={ [1]="Oto słoik popiołu. To są popioły mojego rozsądku, mojej pasji i wszystkiego, co mnie napędzało. Wszystko, całkowicie zniszczone. Niech wszyscy, którzy patrzą na te opuszczone ziemie $O(Hellfire;Piekielnego Ognia), zapamiętają tego upadłego robola. Przelał krew za Przymierze i poświęcił się dla Hordy tylko po to, by całkowicie oszaleć przez niegodziwych i bezdusznych, którzy pożarli to, co najdroższe. Gdy korzystają z owoców jego ofiary, niech spadnie na nich jego gniew. Jeśli nie teraz, to w świecie pośmiertnym. To jest moja deklaracja, moja osobista przysięga i moja wieczna obietnica. Pomszczę moje cierpienie.", }, [2925]={ [1]="Transwymiarowa naprawa statków dla idiotów, autorstwa Jamusa Kaesi'ego$B$B$BZIELONE WZGÓRZA $O(STRANGLETHORN;DŁAWICIERNI)$B$B
$B

$Bautorstwa Hemeta Nesingwary'ego$B

$B$B$B", [2]="Nasz pierwszy dzień przebiegł tak dobrze, jak tylko można oczekiwać od pierwszych dni. Większość czasu poświęciliśmy na poczynienie niezbędnych przygotowań do założenia obozu. Zlokalizowałem idealne miejsce przy ujściu słodkowodnej rzeki. Sądząc po starych, opuszczonych dokach w pobliżu, miejsce to było zamieszkane jakiś czas temu. Jeśli chodzi o pierwotnych mieszkańców, tylko czas może opowiedzieć na pytanie, kim oni byli.", [3]="Na tę wyprawę zebrałem Ajeck Rouack i Sir S.J. Erlgadina, oraz mojego zaufanego sługę, Barnila Stonepota. Walczyłem u boku ojca Ajeck w wielu bitwach w obronie Przymierza. Patrzenie, jak dorasta, jest czymś wyjątkowym. Ojciec dobrze wyszkolił ją w posługiwaniu się bronią. Jej umiejętności posługiwania się łukiem sprawiają, że zastanawiam się, czy w jej żyłach płynie elfia krew.", [4]="Sir S. J. Erlgadin pochodzi z ludzkiej arystokracji. Jego ojciec, hrabia Erlgadin, słynął z hojności. To właśnie hrabia lobbował na rzecz poprawy warunków pracy Gildii Murarzy podczas odbudowy OWN_NAME(Stormwind;Wichrogródu) po Drugiej Wielkiej Wojnie.", [5]="W kolejnych latach, po tym jak OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród) zdradził Gildię Murarzy, Sir Erlgadin wykazywał coraz większe niezadowolenie z roli szlachty w królestwie. Nie chciał już dłużej utrzymywać pozycji, którą jego ojciec zdobył dla niego w Domu Szlachty.$B$BAle dygresja. Celem tej historii nie jest traktat polityczny czy biografia. Jest to relacja z moich doświadczeń polowania na grubą zwierzynę na zielonych wzgórzach OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni)....", [6]="Wstaliśmy wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca. Barnil zaczął przygotowywać poranny posiłek. Zauważyłem, że Ajeck była nieco roztargniona. Czekająca nas wędrówka miała być długa, a nasze polowanie miało zbliżyć nas do niebezpieczeństwa. Brak koncentracji mógłby łatwo doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Mimo to Ajeck nie odrywała wzroku od Barnila, który stał nad brzegiem rzeki, doprowadzając do porządku swój ekwipunek.", [7]="W chwili, gdy miałem wypunktować brak zainteresowania Ajeck łowami, ta sięgnęła po kołczan, wyciągnęła strzałę i wystrzeliła prosto w kierunku biednego Barnila. Ale to nie w Barnila strzelała Ajeck. Gdy Barnil odsunął się na bok z rozdziawionymi ustami, na powierzchnię wypłynął wielki rzeczny krokodyl - strzała Ajeck trafiła idealnie między jego wielkie ślepia.", [8]="Wyruszyliśmy na zachód, przez gęste zarośla splątanej dżungli. Poruszając się powolnymi, rozważnymi krokami, przedzieraliśmy się przez gęste listowie w poszukiwaniu zdobyczy. Poranek upłynął nam w ciszy. W Dolinie nic się nie poruszało, wiatr nie poruszył ani jednym listkiem. Po południu członkowie ekspedycji zaczęli się frustrować. Barnil nie szedł już ostrożnym krokiem drapieżnika tropiącego ofiarę. Raczej niezdarnie stąpał po ścieżce, często głośno stąpając po zeschłych liściach lub opadłych gałęziach.", [9]="Podczas jednego z takich potknięć, Erlgadin położył ciężką dłoń na ramieniu Barnila. Ajeck i ja spojrzeliśmy po sobie, zakładając, że mężczyzna po prostu chce dać Barnilowi reprymendę za bycie nieostrożnym. Erlgadin jednak powoli wskazał głową pobliskie zwalone drzewo. Spoglądały na nas dwa wielkie czarne ślepia, a pod nimi widniała paszcza pełna ostrych jak brzytwa kłów.", [10]="Bestia była samcem Tygrysa z OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni). Zanim zdążyłem odbezpieczyć karabin, Erlgadin uniósł kuszę i wystrzelił w kierunku bestii. Bełt chybił celu i trafił bestię w lewy bok. Tygrys podjął daremną próbę ucieczki, ale jego rana była zbyt poważna. Bestia potykała się przez kilka sekund, dopóki Barnil nie dokończył zabójstwa toporem.", [11]="Zabójstwo poprawiło humory członków ekspedycji. Barnil nalał wszystkim miodu pitnego. Nasze świętowanie trwało jednak krótko. Gdy przygotowywaliśmy zwłoki do transportu z powrotem do bazy, zaskoczył nas przeraźliwy warkot. Przez wszystkie moje lata nigdy nie słyszałem czegoś tak mrożącego krew w żyłach.", [12]="Na skalistej przepaści powyżej, w cieniu zachodzącego słońca, dostrzegłem największego drapieżnego kota, jakiego kiedykolwiek widziałem. Udało mi się oddać jedną niezbyt celną salwę z karabinu, ale kot nie ustępował. Warknął jeszcze raz, tym razem głośniej niż za pierwszym razem, i zniknął.$B$BZebraliśmy nasze rzeczy i jak najszybciej wróciliśmy do obozu.", [13]="Obiecałem ekspedycji, że spędzimy następny dzień polując na pantery, ponieważ ich futra są bardzo cenione na całej Azeroth. Ich ceny rosną w górę, gdy wszyscy zdolni do walki myśliwi, traperzy i handlarze futrami idą na wojnę w imię Przymierza.", [14]="Ajeck i Sir Erlgadin chcieli nauczyć się, jak skutecznie polować przy użyciu krasnoludzkiej strzelby. Kazałem im zostawić ich prymitywną broń w obozie. Barnil i ja wyposażyliśmy ich w najlepszą broń palną OWN_NAME(Ironforge;Żelaznej Kuźni).", [15]="Tego dnia udaliśmy się na południe, podążając za świeżymi śladami panter. Wkrótce dotarliśmy do wąwozu, który przecinał ogromny most linowy. Gdy zobaczyłem ten cud inżynierii, przypomniałem sobie opisy tego regionu autorstwa Branna. Tak często zakładano, że rdzenni trolle są prymitywną i niewykształconą rasą, ale gdy patrzyłem na mistrzowskie rzemiosło mostu, doceniłem umiejętności, z jakimi budowniczowie trolli pokonali pozornie niemożliwy wyczyn.", [16]="Wkrótce Ajeck wytropiła panterę na południowym zachodzie. Szliśmy cicho, z bronią w pogotowiu, wypatrując naszą zdobycz. Trzask gałązek z pobliskiego zagajnika natychmiast zwrócił naszą uwagę. Coś tam było. Rzut oka na Barnila wystarczył, by zrozumiał, co powinien zrobić. Barnil powoli opuścił karabin. To trofeum nie należało się nam, tylko naszym ludzkim towarzyszom. Niezliczone pantery straciły życie od naszych kul. Ta konkretna zwierzyna miała paść z rąk ludzi.", [17]="Oboje, Ajeck i Sir Erlgadin, stali wyprostowani, z bronią wycelowaną w zarośla u podstawy kołyszących się drzew. Promienie południowego słońce prażyło nas mocno. Mała strużka potu spływała po skroni Erlgadina, gdy odciągał zawleczkę. Na dźwięk kliknięcia, gęsta roślinność rozstąpiła się i na równinę wybiegła wielka czarna pantera - piękny okaz.", [18]="Ludzie wycelowali w panterę, gdy ta biegła wzdłuż skraju linii drzew. Lufy ich karabinów poruszały się idealnie równolegle. Barnil rzucił mi ponaglające spojrzenie, ale odmówiłem. To trofeum ludzi, nie moje czy Barnila. Erlgadin oddał potężny strzał, który chybił panterę. Najwyraźniej nie był przygotowany na gwałtowny odrzut karabinu.", [19]="Jego broń gwałtownie podskoczyła w jego ramionach. Lufa opadła i znalazła się pod karabinem Ajeck. Ajeck wybrała dokładnie ten moment, by pociągnąć za spust. Karabin, którego lufa była skierowana w stronę linii drzew, wystrzelił z wyraźnym hukiem. Stado ptaków z wrzaskiem wyfrunęło spod koron drzew, rozlatując się we wszystkich kierunkach. Z drzewa uniósł się pióropusz dymu. Patrzyliśmy z podziwem, jak potężna gałąź spada prosto na uciekającą panterę, łamiąc jej grzbiet.", [20]="W miarę upływu tygodni, nasze zapasy skór panter i tygrysów rosły. Zdecydowałem, że nadszedł czas, aby ekspedycja skupiła się na nowym wyzwaniu: jaszczurach.$B$BLudzie, docenili szkolenie Barnila i moje, jednakże postanowili powstrzymać się od polowania z użyciem broni palnej. Ajeck znacznie lepiej czuła się używając łuku, a Sir Erlgadin nigdy nie opuszczał obozu bez swojej kuszy.", [21]="Wyruszyliśmy o świcie, kierując się na południe Ruin Tkashi. Barnil wyraził obawę, że możemy natknąć się na członków plemienia $O(Bloodscalp;Krwawych Skalpów). Przypomniałem Barnilowi, że $(trolle Bloodscalp;Krwawe Skalpy) są bardziej zainteresowani zniszczeniem swojego plemiennego wroga, $O(trolli Skullsplitter;Łupaczy Czaszek). Nie trzeba dodawać, że to najmniejszym stopniu nie pocieszyło Barnila. Ja jednak miałem ze sobą naładowaną strzelbę, torbę pełną prochu i trzech śmiercionośnych łowców, aby złagodzić wszelkie obawy związane z nieprzyjazną zasadzką.", [22]="Walczyłem z wielkim piekielnikiem, gdy armia Płonącego Legionu nacierała ze wszystkich stron. Przy tym, niesforna banda trolli wydaje się niegroźna, niczym królik z Dun Morogh.$B$BMinęliśmy Ruiny Tkashi bez żadnych niepodzianek, ku wielkiej uldze Barnila. Grupa ruszyła na zachód, w kierunku Wielkiego Morza, omijając Ruiny Zul'Kundy tuż na południu. Gdy wspięliśmy się na wysokie, morskie urwiska, dostrzegliśmy naszego pierwszego jaszczura.", [23]="Bestia nawet nie zauważyła naszej obecności. W rzeczywistości, jedynym znakiem, jaki otrzymał od ekspedycji, była kula między oczy.$B$BSir Erlgadin wydał z siebie serdeczne \"huraaa\", a Ajeck skinęła w moją stronę z aprobatą. Przeszukałem swój plecak w poszukiwaniu fajki, chcąc pyknąć dymka w nagrodę. Barnil wspiął się po zboczu wzgórza, by zabrać zwłoki jaszczura. Wpatrywałem się w poległą bestię z satysfakcją, która towarzyszy każdej wielkiej zdobyczy.", [24]="Ale nie mogłem długo napawać się chwałą zwycięstwa. Gdy zwróciłem wzrok ku horyzontowi, kilka sylwetek pojawiło się na szczycie wzgórza, tuż nad biednym Barnilem.$B$B\"Uciekaj, Barnilu!\" krzyknąłem. Ajeck, Sir Erlgadin i ja wystrzeliliśmy salwę pocisków, strzał i bełtów w kierunku biegnących jaszczurów. W zamieszaniu, postrzeliliśmy tylko jednego.", [25]="Nasze starania wystarczyły, by Barnil zdołał uciec. Barnil wrócił na wzgórze i dołączył do drużyny. Uciekliśmy do dżungli; stado dzikich jaszczurów śledziło każdy nasz ruch.$B$BMyśliwi stali się zwierzyną.", [26]="Poprowadziłem grupę w kierunku morza, mając nadzieję, że linia brzegowa zapewni schronienie przed jaszczurami. W pośpiechu podryfowaliśmy zbyt daleko na północ, na niebezpiecznie wysokie wzniesienie. Popełniłem błąd. Zatrzymaliśmy się tuż przed urwiskiem, jaszczury były kilka kroków za nami.", [27]="Podszedłem powoli do przodu z uniesioną bronią. Poprowadziłem tych dzielnych łowców na śmierć. Stwierdziłem, że zginę w ich obronie. Jaszczury są szczególnie zaciekłe, znane z niepohamowanego pragnienia krwi. Miały nad nami znaczną przewagę liczebną. Ale byłbym przeklęty, gdybym pozwolił im zabić mnie i moich towarzyszy bez walki.", [28]="Ajeck i sir Erlgadin przygotowali broń, osłaniając mnie od prawa i lewa, Barnil westchnął ciężko i wyciągnął topór. Jaszczury były prawie przy nas. Zwolniły. Teraz czaiły się na ofiary, bo wiedziały, że złapały nas w pułapkę.", [29]="I wtedy stało się coś cudownego. Z boku usłyszeliśmy wyraźny i przerażający ryk wielkiego, białego tygrysa. Pomimo swojej liczebności, jaszczury odwróciły się i rozpierzchły we wszystkich kierunkach. Widzieliśmy tylko krótki biały błysk, gdy tygrys przeleciał obok nas i rzucił się na jednego z jaszczurów. Nie musiałem nic mówić. Wszyscy czterej członkowie naszej grupy wiedzieli, że czas uciekać.", [30]="Biegliśmy sprintem przez całą drogę powrotną do bazy, nie zwalniając ani chwili. Później, tej nocy siedzieliśmy cicho przy ognisku, wiedząc, że nasze życie zostało ocalone dzięki dziwnemu zrządzeniu losu. Takie jest ryzyko łowcy. Igramy z losem. Jednak każdy z nas w pewnym momencie stanie twarzą w twarz z ostrymi jak brzytwa zębami losu. Cieszę się, że ta chwila nie nadeszła na zielonych wzgórzach OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni).$B$B-Koniec--", }, [2956]={ [1]="Z rąk Barosa Alexstona,$BBiuro Architekta Miejskiego$BStormwind$B$BWasza Wysokość,$B$BIstnieje szereg okoliczności, dla których uznałem, że należy sporządzić i przedstawić raport na temat ostatnich poczynań \"Bractwa Nieskornych\" i ich działalności w całym królestwie.$B$BNa początek trochę historii. Jak być może wiecie lub nie, moją służbę dla miasta Stormwind rozpocząłem się jako członek Gildii Kamieniarzy. Dzięki wieloletniej pracy udało nam się odbudować", [2]="Stormwind, a rachunki i opłaty Gildii Kamieniarzy oraz pensje pozostały nieuregulowane.$B$BW tym czasie Edwin VanCleef został wybrany na Mistrza Gildii Kamieniarzy i wygłosił przemówienie, w którym domagał się zwrotu kosztów za wykonane prace. W odpowiedzi Izba Szlachty Stormwind nakazała rozwiązanie Gildii Kamieniarzy, co ze zrozumiałych względów rozgniewało VanCleefa. Stojąc na czele zamieszek, VanCleef wyprowadził Kamieniarzy z miasta.$B$BZanim przejdę dalej, chciałbym przedstawić kilka innych faktów, które miały miejsce", [3]="we wspomnianym czasie, na które chciałbym zwrócić szczególną uwagę.$B$BPo pierwsze, to właśnie wtedy zaoferowano mi stanowisko architekta miejskiego, pod warunkiem, że nie dołączę do VanCleefa. Ze względu na pewne rozbieżności ideologiczne zdecydowałem się pozostać w Stormwind.$B$BPodczas zamieszek porucznik i najbardziej zaufany asystent VanCleefa, Bazil Thredd, został schwytany i osadzony w więzieniu. W oczekiwaniu na proces i przesłuchanie, o Threddzie prawie zapomniano w Stockade.$B$BWracając do VanCleefa, po wyprowadzeniu pozostałych Kamieniarzy ze Stormwind,", [4]="wykorzystał on stosunkowo słabo chroniony region Westfall i przy użyciu swojej pokaźnej siły roboczej przepędził znaczną część farmerów i przejął kilka kopalni złota.$B$BKorzystając z dostępnych zasobów, VanCleef opracował plan zemsty na władzach Stormwind.$B$BInformacje te pojawiły się niedawno za sprawą posiadacza tego dokumentu, który odegrał zasadniczą rolę w ujawnieniu tego ogromnego spisku.", }, [3017]={ [1]="Lordzie Bethorze Iceshard,$B$BZgodnie z twoimi instrukcjami przesyłam ci agenta, o którego prosiłeś. Jest nim posłaniec tej noty.$B$BOsoba ta okazała się godna zaufania i zdolna do wykonywania rozkazów, sprawdzona w walce z siłami Plagi, i jest moim wyborem do twojej misji.$B$BNiech Ona panuje wiecznie,$B–Magistrate Sevren$B$B”", }, [3057]={ [1]="$B$B

POSZUKIWANY: HEMET NESINGWARY

$B

ZA PRZESTĘPSTWA PRZECIWKO NATURZE!

$B
$B$B
$B
$B
$B$B
$B
$B
$B
$B
$B

Wizja artystyczna sylwetki \"Eksterminatora\" w jego naturalnym środowisku: ogniach piekielnych.

$B$B
$B$B

Ostatnie Miejsce Zagłady Dzikiej Przyrody: Nagrand, OWN_NAME(Outland;Rubież)

$B
$B

Znany również jako: Wielki Łowczy, Rzeźnik $O(z Badlands;ze Złych Ziem), Rozpruwacz z $O(Stranglethorn;Dławicierni), Kostucha, Hemet, Nessie, Stary Cap, Mistrz Trofeów, Eksterminator

$B
$B$B$B", }, [3102]={ [1]="W hołdzie Królowi Varianowi Wrynnowi$Bznanemu niektórym jako LO'GOSH \"Duch Wilka\"$B$BJego cudowny powrót z długich lat wygnania i trudów rozpalił nowy ogień ducha i odwagi w Przymierzu.$B$BŚmiało wkroczymy na te niebezpieczne czasy, nosząc w sercach jego męstwo i wytrwałość.$B$B$B- Wielki Mistrz Bolvar Fordragon$B", }, [3117]={ [1]="Dzień 1$B$BMój czołg jest uszkodzony, jednak wiem, że ruda chironu znajduje się gdzieś na tych wzgórzach. Powiedziałem Hammerfootowi, żeby został i pilnował naszych czołgów.$B$BKontynuuję poszukiwania w pojedynkę. Jeżeli nie uda mi się wrócić, to ten dziennik będzie moim ostatnim testamentem.$B$B--Buron Hildelve, Pilot$BBrygada Parowa z Żelaznej Kuźni", [2]="Dzień 2$B$BSzukam dalej i nie znalazłem żadnej rudy. Zastanawiam się, czy Stonegear tylko dla żartu zmyślił plotkę o tej rudzie. Cóż, jeżeli tak było, to po powrocie do Steelgrill's Depot połamię mu czaszkę!$B$BDziś wieczorem, gdy przygotowywałem obóz, usłyszałem warczenie, które odbijało się echem w kanionach.$B$BTo nie jest wilk. To chyba niedźwiedź.", [3]="Dzień 3$B$BTo warczenie nie ustawało przez całą noc i towarzyszyło mi przez cały dzisiejszy dzień, przeszkadzając mi w poszukiwaniu rudy. Chyba śledzi mnie niedźwiedź!$B$BMam nadzieję, że się zbliży. Wetknę mu mój kilof do łba!", [4]="Dzień 4$B$BMoje zapasy są coraz mniejsze. Wciąż mam sporo jedzenia, lecz nie planowałem tak długiego pobytu w dziczy poza moim czołgiem i przywiozłem ze sobą tylko dwie beczki piwa.$B$BJuż od dwóch nocy nie śpię, słuchając tego przeklętego warczenia, i prawie opróżniłem swoje beczki do dna!$B$BJutro będę musiał wrócić do Hammerfoota i reszty brygady. Nie chciałbym się tu zgubić, nie mając gorzałki.", [5]="Dzień 5$B$BTen przeklęty niedźwiedź mnie dopadł! Zaatakował mnie w południe, rycząc i szarżując na mnie od tyłu.$B$BWyczułbym go, gdyby nadchodził od strony, z której wiał wiatr - jego odór był okropny! Sam smród jego parszywej sierści i zgniłego oddechu sprawiał, że jeszcze trochę i bym się przekręcił!$B$BOdparłem to coś, ale porządnie wgryzło mi się w nogę. Teraz nie mogę się ruszyć, moje piwo zniknęło, a ja nigdy nie znalazłem tej rudy. A niech to!", [6]="Dzień 6$B$BNiedźwiedź jeszcze nie wrócił - musiałem mu sprawić porządne lanie! Ale wciąż słyszę jego warczenie. Zdaje się, że czeka aż zdechnę!$B$BDla każdego, kto znajdzie ten dziennik, mam zadanie. Zabij tego parszywego niedźwiedzia. Zabij go i zanieś tę książkę mojemu przyjacielowi Hammerfootowi. On będzie chciał wiedzieć, co się stało.$B$BI weź moją zbroję. Będziesz jej YOUR_GENDER(potrzebował;potrzebowała) przeciwko staremu Mangeclawowi!", }, [3157]={ [1]="Skor'zad nerwowo wyjrzał zza narożnika kolumny. Tak jak przewidział, dostrzegł ją unoszącą się w powietrzu, samotną w swojej komnacie. Czy dobrze zrobił, odwiedzając prywatną komnatę banshee tak późno w nocy? Nekromanci z pewnością wpakowaliby go z powrotem do ziemi, gdyby został odkryty. Co gorsza, nie wiedział nawet, czy jego uczucia zostały odwzajemnione, a Pani Sidnari była znana ze swojego gwałtownego temperamentu.", [2]="Wszelkie wątpliwości tego zombie zostały szybko rozwiane, gdy tylko dostrzegł jej piękno. Jej wyraźnie elfie rysy - przypominające o jej postaci z poprzedniego życia - były teraz jeszcze bardziej wyraziste dzięki sączącym się ranom i strupom, które zdobiły jej twarz. Fioletowa, niemal półprzezroczysta skóra była pokryta nielicznymi, nekrotycznymi opatrunkami, które przylegały do jej smukłej sylwetki. Zimne ciało harmonijnie łączyło się z tym, co ulotne, a jej pozbawiony nóg tors spoczywał na niebieskawej kuli energii, unoszącej się kilka centymetrów nad zimną granitową podłogą. Skor'zad pozwolił sobie na chwilę odprężenia i otarł pot i ichor, które kapały na przemian z jego wydatnego czoła.", [3]="Najwyraźniej, nieświadoma jego obecności, podeszła do jedynego okna w pokoju i spojrzała na pole bitwy. Przed nią rozciągała się pustka. Jeszcze sześć godzin temu rozbrzmiewał w powietrzu wrzask ludzkich dzieci, a teraz... tylko słodka cisza śmierci.", [4]="Powiew wiatru poruszył jej włosami, figlarnie podrzucając kosmyki wokół jej wydrążonych oczodołów. Skor'zad, który nagle zdał sobie sprawę, że z pożądliwością pochyla się do przodu, skrył się za kolumną, przerażony, że Mroczna Zjawa mogła go zobaczyć. Rzeczywiście widziała go - lecz nie miał powodu do obaw.", [5]="\"Skor'zad\", powiedziała. \"Czekałam na ciebie. Dobrze dziś walczyłeś\". Banshee spojrzała figlarnie przez swoje gnijące prawe ramię, a opatrunki, które ją okrywały, zaczęły powoli opadać. \"Czas, abyś... odebrał swoją nagrodę\".", [6]="", }, [3163]={ [1]="Tartek Rozwścieczony. Jeden z najpotężniejszych plugawców, jakich kiedykolwiek stworzyła Plaga. Stworzony przez lisza, Amnennara Coldbringera, by pomóc w założeniu bazy w $O(Razorfen Downs;Pieczarach Brzytwar). Tartek w pojedynkę zabił ponad 1200 kolcozwierzy, zanim został ostatecznie pokonany. Jego ofiara dostarczyła Amnennarowi zwłok, które pozwoliły mu szybko zebrać własną armię nieumarłych kolcozwierzy i ostatecznie stworzyć pierwszą dużą placówkę Plagi na Kalimdorze. Niektóre szczątki Tarteka zostały ożywione i wykorzystane do stworzenia Gluttona, obecnego porucznika Amnennara.", [2]="Obrahiim, Podróżnik. Genialny architekt, kluczowy dla koncepcji Naxxramas i pomysłodawca stworzenia Acherusa. Szybko awansował z szkieletowego robola na jednego z najbardziej zaufanych doradców Kel'Thuzada.$B$BObrahiim podróżował po świecie w poszukiwaniu wiedzy, w szczególności czerpiąc większość swoich wczesnych inspiracji z architektury nerubian i magii orczych czarnoksiężników. Ostatni raz widziano go kilka lat temu, gdy zmierzał na zachód, by zbadać ruiny Zin-Azshari w Kalimdorze.$B", [3]="Diodor, Przeklęty. Ludzki nekromanta, jeden z pierwszych członków Kultu Potępionych i odznaczony bohater Pierwszej Wojny. Poprowadził kontyngent Plagi do zwycięstwa podczas pierwszego i drugiego szturmu na OWN_NAME(Scarlet Monastery;Szkarłatny Klasztor). Zginął w akcji podczas trzeciego (i ostatniego) szturmu w czasie Letniego Szturmu, który został skutecznie odparty przez agentów $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty), którzy w końcu odkryli jego modus operandi.", [4]="Kirkessen, Gorliwy. Potężny lisz, który podlegał bezpośrednio samemu Królowi Liszowi. Kirkessen, odznaczony weteran niezliczonych bitew, zaprojektował i poprowadził Oblężenie Sanguine, jeden z największych zorganizowanych ataków na OWN_NAME(Light's Hope Chapel;Kaplicę Nadziei Świetlistej Nadziei). Pomimo przytłaczających szans, jego atak został szybko odparty, a jego siły poniosły ogromne straty. Sam Kirkessen otrzymał krytyczny cios od Lorda Maxwella Tyrosusa i nie jest już w stanie przybrać cielesnej formy.", }, [3167]={ [1]="$O(ZACHODNIE NORTHREND;ZACHODNIA PÓŁNOCNA GRAŃ) - Raporty z Eskadry Nadzoru Powietrznego w OWN_NAME(Icecrown Glacier;Lodowcu Lodowej Korony) wskazują, że komunikacja z lordem liszów, Chillwinterem, została gwałtownie zerwana. \"Ostatnio widziano Chillwintera pilotującego nekropolię Talramas nad $O(Borean Tundra;Boreańską Tundrą) w ramach poufnej misji\", donosi główny inżynier Plagi, Karomon, główny informatyk Eskadry. \"Nasza diagnostyka wykazała, że jego kryształy komunikacyjne są w pełni sprawne... po prostu... milczy\".$B", }, [3169]={ [1]="$O(DEATH'S BREACH, EASTERN KINGDOMS;WYŁOM ŚMIERCI, WSCHODNIE KRÓLESTWA) - Instruktor Razuvious zabrał głos na początku tego tygodnia, przypominając o swojej polityce wobec buntu i niesubordynacji. \"Każdego rycerza śmierci, który ośmieli się zdradzić Plagę, spotka los o wiele gorszy niż śmierć. Ich cierpieniom nie będzie końca - dopilnuję tego osobiście\"\n", }, [3171]={ [1]="$O(DRAGONBLIGHT;SMOCZE PUSTKOWIA) - Książę Valanar poszukuje wyjątkowego rycerza śmierci, który udałby się na $O(Dragonblight;Smocze Pustkowia), zamarzniętą centralną równinę $O(Northrend;Północnej Grani), i poprowadził elitarną kadrę żołnierzy do ataku na ród czerwonych smoków. \"Twoje szkolenie jest prawie ukończone\", powiedział w niedawnym przemówieniu publicznym. \"Nadszedł czas, by uderzyć na tych, którzy chronią żywych! Pokażemy im prawdziwe przeznaczenie OWN_NAME(Dragonblight;Smoczych Pustkowi)\".$B", [2]="Alexstrasza, czerwona królowa smoków i prawdopodobnie najpotężniejszy wróg Plagi w $O(Northrend;Północnej Grani), była ostatnio widziana, jak buduje własną armię, choć zakłada się, że jej wysiłki są skierowane przeciwko spiskującym błękitnym smokom.$B", }, [3173]={ [1]="$O(UNDERCITY;PODMIASTO) - Nasze źródła w $O(Undercity;Podmieście) donoszą, że Horda mobilizuje się do ataku na $O(Northrend;Północną Grań). Oddziały Hordy, z których większość powraca z misji w $O(Outland;Rubieży), zbierają się i przygotowują do ataku na $O(Icecrown;Lodową Koronę).$B", [2]="Co więcej, tajni agenci donoszą, że Królewskie Stowarzyszenie Konsyliarzy Porzuconych zwiększyło ostatnio swoją aktywność. \"Choć nic nie zostało potwierdzone, krążą plotki, że Stowarzyszenie dokonało przełomu w swoich badaniach nad plagą. Ponownie, to tylko pogłoski, ale zaleca się wszystkim siłom, by omijały alchemików Porzuconych szerokim łukiem.\"$B", }, [3175]={ [1]="Rycerze śmierci z Acherusa$B$BImię: Jayde$BStatus: Żywy$BUwagi: Żądny krwi", [2]="Imię: Sixen$BStatus: Żywy$BUwagi: Gadatliwy $B$B", [3]="Imię: Munch$BStatus: Żywy$BUwagi: Niszczycielski$B$B", [4]="Imię: Cobalt$BStatus: Zmarły $B$BUwagi: Spadł na ziemię. Niewiele z niego pozostało. Prawdopodobnie oszczędziło mu to cierpienia na całe życie. $B", [5]="Imię: Harmony$BStatus: Zmarły$BUwagi: Imię tego rycerza śmierci zostało uznane za naruszające przyzwoitość Plagi. Został zabity przez Króla Lisza.", [6]="Imię: Melt$B Status: Żywy*$B$BUwagi: Zmieniony w ghula.", [7]="Imię: Milton$BStatus: Żywy$BUwagi: persona-zagadka$B$B", [8]="Imię: Minitalis$BStatus: Żywy$BUwagi: Widzi rzeczy, które nie istnieją.$B", [9]="Imię: $N $BStatus: Żywy$B$BUwagi: taki jakiś nijaki. $B $B $B", }, [3184]={ [1]="Rycerze Śmierci Acherusa$B$BImię: Jayde$BStatus: Żywy$BUwagi: Niepowstrzymany.", [2]="Imię: Sixen$BStatus: Zmarły$BUwagi: Umarł z rozdziawionymi ustami. $B", [3]="Imię: Munch$BStatus: Żywy$BUwagi: Wściekły. Nienawistny. Poradzi sobie. $B", [4]="Imię: Cobalt$BStatus: Zmarły $B$BUwagi: Spadł na ziemię, Niewiele z niego zostało. Prawdopodobnie oszczędziło mu to cierpienia na całe życie. $B", [5]="Imię: Harmony$BStatus: Zmarły $B$BUwagi: Imię tego rycerza śmierci zostało uznane za naruszające przyzwoitość Plagi. Zabity przez Króla Lisza.$B", [6]="Imię: Melt$BStatus: Zmarły$BUwagi: Zmieniony w ghula. Zabity przez Szkarłatnego.", [7]="Imię: Milton$BStatus: Zaginiony w akcji$BUwagi: Tchórzliwy gnom. $B", [8]="Imię: Minitalis$B Status: Żywy$BUwagi: nie potrafi usiedzieć w miejscu. $B", [9]="Imię: $N $BStatus: Żywy$BUwagi: Odpowiedzialny za masakrę setek żołnierzy $O(Scarlet Crusaders;Szkarłatnej Krucjaty). Żądny więcej. $B $B $B $B", }, [3211]={ [1]="Corpulous być dobry kucharz z Archerus i robić dobre jedzenie dla was. On cieszyć się, że móc karmić potężna Plaga i robić ich silniejsza. Jak zdenerwuje Corpulousa, to nie dostanie michy.$B$BZasady:$B$BRycerze śmierci jeść pierwsi, ghule czekać w kolejka.$B$BNie jeść ghula obok ciebie. Najpierw musi mieć czystego talerza.$B$BJa być ok jak ty doda swoje larwy i wszy do żarcia, ja się nie obrazi.$B$BPosiada robaki? Przyniesie do Corpulousa!$B$BJedzenie człowiek lub elf jest ok. ", [2]="Syf być podstawa. Corpulous widzi serwetka, Corpulous łapać się za głowa.$B$BOk jak ty odda jedzenie, które być nie zgniła. Corpulous dostać trzy darmowe pachy.$B$BOk jeść rencami lub mieczami. Nie je renców lub mieczy.$B$BZombie spróbować więcej jedzenie. Myśli poza mózgiem.$B$BSiebie nie je.", }, [3213]={ [1]="Relacja z Wskrzeszania Żmija Mrozu$B$BPotężne kości zostały niemal pochłonięte przez śnieg, ale nie dało się pomylić z niczym ponurego widoku szkieletu wykręconego z agonii. Nekromanci zebrali się bez słowa, tworząc pierścień wokół zwłok smoka. Przez chwilę stali nieruchomo, gdy płatki śniegu zawirowały wokół nich. Potem rozpoczął się rytuał.", [2]="Ze środka zamarzniętych kości emanowały smugi nieświętego światła, przebijając się przez śnieg i lód, aż w końcu ogromne szczątki zostały w pełni odsłonięte. Jeden gest gest Wielkiego Nekrowładcy Antioka wystarczył, aby kości zadrżały i uniosły się nad ziemię, powoli obracając się.", [3]="Zaklęcia nekromantów przybrały na sile, gdy tchnęli w szczątki świadomość. Gwałtowne skurcze wstrząsały ciałem, gdy duch żmija walczył ze spaczeniem. Cienki wrzask przeszył powietrze i bestia została ujarzmiona. Lodowaty blask rozpalił się w jej żebrach, rozprzestrzeniając się wzdłuż kończyn i wypełnił oczodoły.", [4]="Wielki Nekrolord wystąpił naprzód i przemówił. \"Król Lisz uznał za stosowne wskrzesić cię, byś służył Pladze. Będziesz naszym narzędziem śmierci, spuszczającym deszcz udręk na wioski naszych wrogów, ucztującym na żywych i niosącym naszych najlepszych rycerzy śmierci.\"$B", [5]="Żmij mrozu spojrzał na nich i pochylił lekko głowę. Konwersja została zakończona. Cofając się, rozłożył skrzydła niczym wachlarz noży na niebie.$B", }, [3218]={ [1]="Dotarło do mnie, że niektórych nowych rycerzy śmierci mogą dręczyć wspomnienia z poprzedniego życia. Błagam te niespokojne umysły, by nie rozmyślały nad tym dłużej, gdyż nikt nie może być przepełniony większym wstrętem do swoich poprzednich błędów niż ja. Jednak w Pladze znalazłem rozgrzeszenie.", [2]="W swej ignorancji byłem niegdyś paladynem oddanym nienawistnej Światłości. Zaślepiony kłamstwami o nadziei, zostawiłem żonę i dwie córki w domu, podczas gdy sam szukałem obecności Plagi w naszej okolicy. Nasza niewielka grupa przeszukiwała lasy tygodniami, ale każdy trop okazał się fałszywy. Nadeszła zima, a my wciąż nie dowiedzieliśmy się niczego o wrogu. Sfrustrowani zawróciliśmy do domu.", [3]="Na ostatnim wzgórzu ujrzeliśmy przerażający widok. Wioska została doszczętnie spalona. Pobiegłem do naszego domu. Prowizoryczna zasuwa była przybita do zewnętrznej strony drzwi. Zbyt przybity, by się temu dziwić, wtargnąłem do środka, gdzie znalazłem szczątki mojej rodziny, zwęglone nie do poznania. Odwróciłem się i ujrzałem zadrapania w drzwiach, które zostały wyżłobione prze mą żonę i córkę, podczas próby ucieczki. Najmniejsze ze żłobień należały do córek.", [4]="Później dowiedziałem się, że pod naszą nieobecność, po wiosce krążyły plotki o ukrywającym się nosicielu zarazy. $O(Scarlet Crusade;Szkarłatna Krucjata) dopilnowała, by każdy mieszkaniec został złapany i spalony żywcem. Chociaż ich okrucieństwo było nie do pomyślenia, odkryłem, że pragnę to samo zrobić z nimi. Pragnąłem dopaść krzyżowców i sprawić, by doświadczyli gniewu mojego ostrza.", [5]="W końcu kazano mi zebrać się z resztą mojej drużyny. Wyczułem to samo przygnębienie i wściekłość u niektórych z moich towarzyszy, ale przywódcy rozkazali nam kontynuować podróż do najbliższego ocalałego posterunku. Niedługo po zapadnięciu zmroku, usłyszeliśmy złowieszcze klekotanie nieumarłych odbijające się echem od drzew i ogarnęła nas fala Plagi.", [6]="Zażynałem ich bez litości. Ale na każdego poległego, dwóch następnych wypełzało ze wzgórz. Zostaliśmy przytłoczeni przez tą samą Plagę, na którą wcześniej polowaliśmy, tylko teraz byliśmy złamani i nieprzygotowani. Moi sojusznicy padali z ran i wyczerpania. Plagi było zbyt wiele, by stawić im opór.", [7]="Gdy kroczyli by mnie dopaść, przypomniałem sobie, jak bawiłem się w tych lasach z moimi córkami. Wspomnienia napełniły mnie nienawiścią. Dlaczego takie wspomnienia mi się pojawiły, czemu tak bolą? Były iluzją, służącą jedynie odwróceniu mojej uwagi od rzeczywistości bólu i rozpadu. Moje córki nie żyły, a pole było opanowane przez Plagę. Śmierć jest jedynym prawdziwym końcem każdej śmiertelnej opowieści. Władanie mocą w celu ochrony, niezmiennie prowadzi do porażki. Sukces spotyka tylko tych, którzy używają jej w innym celu...", [8]="Wtedy i tam przysiągłem wierność Królowi Liszowi, zwiastunowi zwycięstwa w naszych czasach. Oczyścił mnie z nienawistnych ludzkich uczuć, które mnie dręczyły. Odrodziłem się jako rycerz śmierci. Nie ma takiej siły, której ja i moi bracia moglibyśmy ulec. Nie ma na tyle gorzkich porażek, by wystawić na próbę moją lodowatą determinację. Oczyszczony przez Plagę, jestem gotów zaspokoić moją żądzę śmierci na całej długości i szerokości Azeroth.", }, [3226]={ [1]="Witamy w szeregach Plagi. Teraz, gdy rozpocząłeś swoją prawdziwą służbę, możesz znaleźć ogromną ulgę w uwolnieniu się od różnych śmiertelnych niedogodności. Nie ma już uciążliwego spania, które zabierałoby ci czas, ani wielkiej potrzeby schronienia się przed żywiołakami, a nawet jesteś wolny od irytacji związanej z obcinaniem włosów i paznokci! Jak cudownie!", [2]="Jest jednak kilka, prawie nieistotnych, szczegółów bycia nieumarłym:$B$BMiej oko na swoje gnicie. Niektórymi ranami można straszyć wrogów, ale ramię odpadające podczas walki jest widokiem żenującym.$B$BNaucz się kochać swój smród. Niektórzy mówią: obrzydliwy, my mówimy: mrrrr.$B$BUnikaj żywych zwierząt, zwłaszcza psów.$B", [3]="Mów zrozumiale. Jeśli źle ułożysz dolną szczękę, możesz zostać przeniesiony na stanowisko, na którym twoje bełkotanie nie będzie przeszkadzało w pracy. A niewiele z takich stanowisk jest jakikolwiek prestiżowych.$B$BAlkohol nie smakuje już tak samo jak za życia. Niestety.$B$BCodzienne kąpanie się we krwi trzyma żywych z daleka (choć dodawanie substancji bąbelkujących jest źle widziane).$B$BUnikaj pasteli. Po prostu nie pasują do naszej kolorystyki.$B$BŻadne spodnie już nie sprawią, że będziesz wyglądać grubo.$B", }, [3229]={ [1]="Pielęgnacja Ghuli $B$BPodręcznik Usuwania Zanieczyszczeń i Recyklingu", [2]="Bandaże$B$BRany, które krwawią więcej niż trzy razy dziennie, powinny być zabandażowane. Wybierając rodzaj materiału na bandaże, kieruj się swoimi preferencjami. Wiele ghuli preferuje runiczne sukno ze względu na jego naturalny fioletowy kolor, który po nasiąknięciu krwią zmienia się w bordo. Nie ignoruj jednak niezwykle stylowych właściwości żółknięcia zwykłego lnu. Najlepiej jest eksperymentować!", [3]="Strupy i owrzodzenia$B$BRopiejąca, pokryta strupami rana, to ostatni krzyk mody i naprawdę pomaga pokazać światu twój zmieniający się nastrój. Nie pozwól jednak, by rana się zasklepiła! Nieoderwany strup, to zmarnowana szansa.", [4]="Insekty$B$BOch, nie możesz ich po prostu zostawić? Nie jedzą zbyt wiele, a ich wkład w twoją bladość i obezwładniający smród jest nieoceniony. Jeśli jednak zostaniesz skolonizowany przez pszczoły lub osy, natychmiast poszukaj pomocy w najbliższej rzeźni.", [5]="Utracone kończyny$B$BZgiełk bitwy, to nieodpowiedni czas i miejsce na zastąpienie utraconej kończyny. Zadowalaj się tym, co ci zostało. Twoja kończyna zostanie zastąpiona najlepszym odpowiednikiem, jaki uda nam się znaleźć, gdy tylko akolita będzie mógł ci się przyjrzeć. W razie potrzeby, pożycz kończynę od kolegi!", [6]="Kanibalizm$B$BAby uniknąć pojawienia się przedwczesnych pożeraczy personelu Plagi, ustanowiono, że nie wolno ci jeść niczego, dopóki nie leży martwe na ziemi przez co najmniej 5 sekund! Koje akolitów nie liczą się jako \"na ziemi\"!", }, [3235]={ [1]="Wpis 1:$B$BZapał Generała Naczelnego rozpalił wolę walki w chłopach! Flota Krucjaty rośnie w siłę z każdym dniem, a nasze szeregi zapełniają się uzdolnionymi ludźmi. Na naszym dziobie spoczywa potężny miecz, który uderzy w $O(Northrend;Północną Grań) i uwolni nas od tej niekończącej się bitwy. Nasza rufa jest jednak chwiejna. Gdy $O(Scarlet Bastion;Szkarłatny Bastion) płonie, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że na naszych plecach wieje śmierć.", [2]="Wpis 15:$B$BAbbendis postradała zmysły. Chce dokonać rozłamu w Krucjacie i zaatakować cytadelę Króla Lisza, mając do dyspozycji zaledwie ułamek naszych najwierniejszych! Czy zamierza pozostawić Nowy Avalon i OWN_NAME(Tyr's Hand;Dłoń Tyra) na pastwę losu, gdy będzie żeglować przez krawędź świata z naszymi ostatnimi obrońcami?", [3]="Wpis 23:$B$BPoranek jest wspaniały, kilofy i pługi błyszczą, gdy mężczyźni i kobiety pracują w kopalniach i na polach. Nadszedł cień - nekropolia. To nie jest Naxxramas. Plaga rozbiła obóz w pobliżu, a Abbendis rozkazała nam walczyć do ostatniego człowieka. Czy przysiągłem wierność tylko po to, by rzucić się w wir walki u boku Abbendis?", [4]=".", }, [3239]={ [1]="Ostrzegałem was, że w następnej kampanii, w której spędzę więcej czasu na czyszczeniu butów niż mordowaniu niemowląt, głowy się potoczą! Zmiany w sprzątaniu łajna są od dziś podwojone pod względem długości i liczby dla wszystkich dusiołów!$B$B--Instruktor Razuvious$B", }, [3240]={ [1]="Oto najwspanialsza z ironii. Żywi przypisują nieumarłym wszystkie najbardziej chore cechy ich własnego życia - beznadziejną służalczość, dzikość, bezruch ducha. My służymy! Żywi też służą, choć służą królom, Władcom Wojny, druidom, kapłanom, bogom, ludziom i bestiom. My służymy tylko potężnej, jednoczącej woli Króla Lisza, która zmusza nas do dobrobytu i jedności!", [2]="Każde wysiłki ludzkości czekają niekończące się zapisy tragedii, okrucieństwa, zdrady i egoizmu. Dla Plagi istnieje tylko skuteczność i dobro ogółu. Służyć Królowi Liszowi za życia lub służyć mu po śmierci. To droga wyboru, której ścieżki prowadzą tylko do spełnienia!", [3]="Zimni ciałem, lecz rozgrzani do czerwoności swą jednością. Potężna Plaga to jeden naród, jeden umysł, jedna istota. Prawdziwy chłód mieszka w bezdusznym spojrzeniu gwardzistów, którzy w czasie wojny odrzucają chorych uchodźców z sąsiedniego kraju! Czyż wszyscy ludzie nie są jednego rodzaju? Nie, są podzieleni w swych lodowatych sercach.", [4]="Wznieśmy wysoko nasze ideały i zrównajmy z ziemią naszych wrogów! Złamanych wcielmy do naszego grona, aż wszyscy będą służyć Mroźnemu Tronowi!", }, [3244]={ [1]="W końcu zasłużyłem na przychylność Kapituły i otrzymałem wstęp do $O(Scholomance;Scholomancjum)! Dziś rozpoczyna się moje ostateczne wejście w chwalebną nieśmiertelność!", [2]="Wnętrze $O(Scholomance;Scholomancjum) jest o wiele bardziej rustykalne, niż się spodziewałem. Stosy materiałów badawczych są porozrzucane w stosach, niektóre posklejane woskiem kapiącym z dziwnej, samotnie stojącej świecy. Konstrukty, duchy i demony włóczą się po korytarzach. Muszę przyznać, że spodziewałem się więcej po tak doświadczonych nekromantach!", [3]="Dzisiaj grupa bandytów włamała się do szkoły i zaczęła przedzierać się przez krypty. Gdy wycinali grupę uczących, uczniowie z innych sal kontynuowali swoje praktyki, niczego nieświadomi! Siły w tej sali przytłoczyłyby małą armię, a mimo to poddawali się po kawałku. Głupcy!", [4]="Jak dowiedziałem się dziś od Mrocznego Mistrza Gandlinga, najeźdźcy przedarli się przez drzwi sali widokowej i dotarli do krypt! Ten gnój ukrył się za regałem, chichocząc, gdy patrzył, jak zabijają każdego z administratorów szkoły w kryptach! Następnie wybuchnął, krzycząc \"Przeszkadzacie w lekcjach\". Odbiło mu? Żądam, aby przeniesiono mnie do Stratholme!", }, [3248]={ [1]="Dziś zostałem Nekromantą Thuzadinem w Stratholme! Zastanawiam się, dlaczego nikt nie gasi pożarów i byłem porażony, gdy dowiedziałem się o bezsensownym systemie ziggurratów połączonych z bramami rzeźni. Jeśli musimy trzymać ludzi z dala od rzeźni, dlaczego po prostu nie zamkniemy bramy? Na zawsze?", [2]="Zaczynam rozumieć, dlaczego tutaj wszystko jest na opak. Ten arogancki gnój na zgniłym koniu przechadza się po uliczkach i ogłasza się \"Baronem\" Rivendare ze Stratholme. Ten człowiek najwyraźniej pomylił Plagę z zoo, ponieważ spędza połowę każdego popołudnia na przestawianiu uczniów, sługusów i konstruktów do małych grup i rozmieszczaniu ich po całym mieście!", [3]="Po zakończeniu dzisiejszej parady Barona w porze podwieczorku, grupa, nazwijmy ich życzliwymi awanturnikami, przeszła przez miasto, rozgramiając ustawionych przez niego żołnierzyków. \"Zamknij bramy\" - ponagliłem go. \"Sługusy kontrolujące moje zigguraty ochronią rzeźnię, chłopcze!\" - zapewnił mnie. Pakuję swoje graty i wynoszę je tylną bramą!", [4]="Wygląda na to, że dałem nogę rychło w czas. A tak przynajmniej wnioskuję po dymie unoszącym się nad miastem. Moje przybycie do Stratholme było bez sensu, przynajmniej udało mi się ukraść sygnet drania. Skromny bibelot z pieczęcią Barona powinien zapewnić mi komfortowe życie w murach Naxxramas.", }, [3252]={ [1]="Poszedłem dziś do pracy w fabryce wojennej potężnej Plagi! Naxxramas tętni życiem. Z przykrością dowiedziałem się, że używają głupich mechanizmów logicznych do zasilania krytycznych urządzeń teleportacyjnych, ale poza tym zdaje się, że statek jest dobrze chroniony. Moje myśli zwróciły się ku dochodowym badaniom, dopóki nie zbłądziłem na manowce przewrotnego nerubiania...", [2]="Pokusy nerubiania są niezliczone. Zawsze woła do mnie tym swoim przerażającym, dudniącym głosem. Zaprasza mnie na nauki w jego \"salonie\". Zaczęłam wymykać się poprzez rurę za komnatami Glutha, bo to jedyne miejsce, w którym mnie nie śledzi. Już mam go dość!", [3]="Jak ta niedbała kadra odmieńców i gnijących trupów zamierza podbić całą Azeroth? Ich samoniszcząca się nieszczerość nie stwarza żadnych rozsądnych pozorów wysiłku na rzecz ochrony samego siebie! Nie mogę podejmować żadnych wysiłków, by dokonać zmian, gdy obrzydliwi nerubianie depczą mi po piętach i mącą mi w głowie!", [4]="Chyba chodzi za mną jakieś fatum, gdyż poszukiwacze przygód włamali się do nekropolii i znów zabijają moich towarzyszy. Niestety, nawet gorąca rudowłosa z kultu Faerlina została zabita, zanim przerażający pająk pozwolił mi z nią porozmawiać! Nienawidzę tego miejsca, jak tylko zmienię się w nieumarłego, wynoszę się stąd. Czas walczyć!", }, [3256]={ [1]="Po wielokrotnych porażkach w służbie w Pladze odkryłem, że trzymam się znacznie wyższych standardów, niż nawet ci, na wyższych szczeblach organizacji. Biorąc pod uwagę nieodłączną nieelastyczność struktur władzy społecznej, trudno jest zrównoważyć próby wprowadzenia zmian z istniejącymi wyzwaniami społecznymi.", [2]="Całe szczęście, ta organizacja oferuje możliwość zatrudnienia osób o niskich kwalifikacjach dla osób niezadowolonych lub tych, którym dokuczają pewne dolegliwości (takie jak, w moim przypadku, śmierć).", [3]="Przyjąłem do wiadomości jedną prawdę. Nadejście śmierci jest nagłe i niesatysfakcjonujące, i nie daje żadnych odpowiedzi. Jestem wolny od ziemskich zobowiązań, ale nie czuję ulgi, bo nie czuję serca. Po prostu jestem. Mogę mieć tylko nadzieję, że znów padnę przed płonącym gniewem szlachetnego i miłosiernego serca, w chwalebnej bitwie!", [4]="Nekropolia została wezwana z powrotem do $O(Icecrown;Lodowej Korony). Zebraliśmy zapasy i personel, a miasto znów żyje! Jestem inny. Czuję się cały. Czuję, że żyję. Czuję, że kieruje mną Jego doskonała wola. Wiem dokładnie, po której stronie, a kiedy nadejdą wojownicy, przetestuję ich.", }, [3260]={ [1]="Mózgiiiii. Móóóóóóóóóóóóóóózgiiiiiiiiiiiiiiiiii. MÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓZZZZZZGGGGIIIIIIIIIIIII!!! $B $B .", }, [3261]={ [1]="To jest moje Ostrze Runiczne: Jest Wiele Takich Jak Ono, Ale To Jest Moje$Bautorstwa Pani Blaumeux$B$BWitaj, rycerzu śmierci. Do tej pory, Instruktor Razuvious prawdopodobnie zaczął już uczyć cię pierwszych lekcji tego, co to znaczy być rycerzem śmierci. Pozwól, że rozpocznę twoje instrukcje na temat, być może, najbardziej strzeżonego skarbu w posiadaniu rycerza śmierci - ostrza runicznego.$B$B", [2]="Bez twojej ręki, która by nim kierowała, twoje ostrze runiczne jest tylko pustą skorupą. Oboje złamani, słabi i bezsilni. Jeśli stracisz ostrze runiczne, wiedz, że twoim jedynym zadaniem powinno być zdobycie kolejnego z należytym pośpiechem.$B", [3]="Jako rycerz śmierci, to dzięki swojemu ostrzu runicznemu, twoja wola zostanie narzucona wszystkim, którzy ośmielą się przeciwstawić Królowi Liszowi. Tak jak ty, młody rycerzu śmierci, jesteś przedłużeniem, za pomocą którego Król Lisz narzuca swoją wolę, tak twoje ostrze runiczne jest narzędziem, które dostąpiło zaszczytu przekazania tej władzy. Zrozum te zasady:$B", [4]="1.) Twoje ostrze runiczne staje się przedłużeniem twojego ciała. A twoje ciało należy do Króla Lisza. $B$B$B$B2.) Jako jedność, twoje ostrze runiczne staje się twoją wolą manifestującą się w fizycznej formie. A twoja wola jest wolą Króla Lisza. $B$B$B3.) Twoje ostrze runiczne staje się żyłą, przez którą sama esencja śmierci jest dostarczana do twojej duszy. A twoja dusza spełnia wolę Króla Lisza.$B", [5]="W trakcie szkolenia możesz zostać zmuszony do skupienia się na niektórych z różnych dyscyplin nauki dostępnych dla naszego gatunku. W tej kwestii mogę powiedzieć tylko tyle: wszystkie są warte studiowania, a zaniedbywanie jednych kosztem innych jest głupią pychą, która, jak widziałem, kosztowała życie innych, mniej zdolnych rycerzy śmierci w walce.$B", [6]="Jest prawdopodobne, że niektórzy z was wkrótce uznają swoje ostrze runiczne za szczególnie potężny przedmiot, przez który można skierować własną furię. To jednak nie wystarczy. Nie zadowalajcie się przekonaniem, że wasze ostrze runiczne jest zwykłym narzędziem do przekierowania woli. To coś znacznie więcej. Najpotężniejsi z naszego gatunku byli w stanie kontrolować moc swojego ostrza za pomocą jednej myśli. Razem walczą, jednym umysłem, ciałem i celem, aby zmiażdżyć każdego, kto jest na tyle głupi, by stanąć im na drodze.$B", [7]="Inni mogą odkryć, że ich ostrze reaguje najbardziej ochoczo, gdy jest nasycone mocą lodowatego chłodu. W ten sposób nawet najostrzejsze ostrza runiczne staną się jeszcze potężniejsze. Ta sama moc, która przenika naszą chwalebną cytadelę $O(Icecrown;Lodowej Korony) jest również w twym posiadaniu, rycerzu śmierci. Jeśli zdecydujesz się opanować tę dyscyplinę, twoi wrogowie nie będą mogli uciec, ponieważ ich działania zostaną spowolnione i uniemożliwione przez mróz.$B", [8]="Inni mogą znaleźć swoje prawdziwe powołanie w opanowaniu mocy ostrzy, by wywoływać choroby i plagi, miażdżąc naszych wrogów. To również jest specjalnością unikalną dla naszego gatunku i wartą okiełznania. Najpotężniejsza obrona może początkowo wydawać się nie do zdobycia, ale każda obrona kryje w sobie słabość. Wystarczy ją tylko odkryć. Nigdy nie zapominaj, rycerzu śmierci, że to nie armia, lecz plaga doprowadziła do zniszczenia Lordaeronu.$B", }, [3269]={ [1]="Dekret Plagi$BRozdział 1$Bautorstwa Kel'Thuzada$B$BPlaga wyrosła na głupocie wszystkich ras. Nasze dojście do władzy jest wynikiem grzechów tych, którzy chcą naszego końca. Tak zwani \"bohaterowie\" tej ziemi upadają przed nami, uciekając się do naszych ideałów, aby odnieść swoje wymarzone zwycięstwo. Ich zwycięstwo uczy nas, że powinniśmy uciekać się do niszczenia tego, co im najdroższe. Jedynie tym sposobem, zdołamy ich zniszczyć. Niezależnie od wyniku walki, Plaga niezmiennie wygrywa. Kiedy to w końcu sobie uświadomią, będą musieli się nam poddać.$B", [2]="Mistrz, nasz Król Lisz, narodził się zgodnie z tą samą doktryną.$B$BPodbijać znaczy skazić. Należy zepsuć wszystko, co prawe i epatujące nadzieją, za wszelką cenę. Atrybuty żyjących posiadają swe odwrotności, które stają się ich zgubą. Rozpoznaj, co sprawia, że to, co żyje, pragnie żyć, i obróć to przeciwko sobie.$B", [3]="Znajomość najbardziej bezpośredniej ścieżki zepsucia jest najwyższą mądrością. Osłabienie ducha, rozczłonkowanie ważnych organów lub bezpośrednio zaszczepiona choroba zadziałają na większość ludu. Jednak, zgodnie z dekretem Mistrza, nie zostaliśmy powołani by pokonać większość, a wszystkich. Głupotą jest wydawanie nadmiernych środków na wypaczanie umysłu prostego wieśniaka, gdy wystarczy zwykła zaraza, ale równie nierozsądne jest zsyłanie tej samej zwykłej zarazy przeciwko doświadczonym żołnierzom o silnej woli. Dokładne badania badanie każdego wojownika, ujawni słabości, które można wykorzystać przeciwko niemu.$B", [4]="Dekret Plagi$BRozdział 2$B$BNajwiększym błędnym wyobrażeniem żywych o Pladze jest nasze zamiłowanie do tego, co uważane jest za \"zło\". W celu demoralizacji pozwalamy na utrwalanie tego błędu, a nawet sami go szerzymy. Prawdziwą naturą Plagi jest przekroczenie granic, które powstrzymują każdą z żyjących ras przed osiągnięciem takiego dobrobytu jak my.$B", [5]="Na przykład: jakie korzyści naprawdę niosą ze sobą emocje i honor? Sprawiają, że żywi czują się dobrze. A jakie mają wady? Emocje są bezpośrednio skorelowane z ignorancją logiki i rozumu. Honor jest, w większości przypadków, jedynym motorem napędowym żołnierzy nie poddawania się pod naporem wroga. Nawet dla mnie jest zaskakujące, że żywi mogą być tak nieświadomi tego, jak chętnie wcielamy się w rolę ich czarnego charakteru, pielęgnujemy ich największe wady, stając się ucieleśnieniem wszystkiego, co podżega do irracjonalnych zachowań.$B", [6]="Moralnej dwuznaczności nie da się \"oczyścić\". Antypatii nie można \"uleczyć\" ani \"złagodzić\". Chciwości nie da się \"rozproszyć\", a gniewu \"wyleczyć\". Zdecydowaliśmy się być ucieleśnieniem tych wszystkich rzeczy, a jednak są tacy, którzy wciąż są na tyle głupi, by wierzyć, że Plagę można pokonać i całkowicie usunąć. Dopóki najbardziej atrakcyjne grzechy żywych pozostają naszym sztandarem, zawsze znajdą się chętni, by podporządkować się naszej woli. $B$BSam urodziłem się pod wpływem tej doktryny.$B", [7]="Dekret Plagi$BRozdział 3$B$BPlaga ma nieskończony potencjał. Nie jesteśmy jednak w żaden sposób nieomylni. Zawsze bądź świadomy swoich ograniczeń i zasobów, którymi dysponujesz. Zawsze miej strategię wyjścia. Poświęcanie gorliwych sługusów dla swoich celów jest kamieniem węgielnym filozofii Plagi. Wszelkiego rodzaju odwaga, męczeństwo lub patriotyzm dla kogokolwiek poza Mistrzem są nierozważne i surowo karane.$B$B", [8]="Kolejnym błędnym przekonaniem osób postronnych na temat Plagi jest to, że nasza moc opiera się na szczątkowej woli żywych, że jesteśmy zaawansowaną formą pasożyta i bez żywiciela regenerującego życie po prostu byśmy uschli. Ponownie nie zaprzeczamy takiemu ignoranckiemu myśleniu dla naszej korzyści, ale nie może to być dalsze od prawdy. Jesteśmy niczym innym, jak tylko coraz doskonalszą formą adaptacji do ziemi niegdyś najeżonej niekończącymi się zmaganiami. Jesteśmy odporni na udręki niezgody, przeludnienia, indywidualizmu, samolubnych opinii, krótkowzroczności, a nawet śmiertelności. Słyszymy wolę Mistrza, a Mistrz daje nam wszystko, czego pragniemy.$B", [9]="Prawdą jest, że czerpiemy architekturę, technologię i sprawność fizyczną z zasymilowanych kultur. To, podobnie jak wiele \"złych\" czynów Plagi, wynika wyłącznie z pragmatyzmu. Plaga nie ma ani czasu, ani ochoty na tworzenie własnej kultury. Członek Plagi, który tworzy bez wpływu, będzie miał do niej nieodłączne przywiązanie, prawo do jej oglądania i używania. Prowadzi to do indywidualności, a ta do niezgody. Kreatywność jest wadą kultury, ale pomniejszym obowiązkiem, gdy mamy do czynienia z prostymi potrzebami, takimi jak budynki i sprzęt. Nie jest twoim obowiązkiem kwestionowanie lub dbanie o pochodzenie twoich zasobów, tylko o to, jak są one użyteczne.$B", [10]="Plaga jest wolą ziemi. Wszystkie rodzaje życia klękają przed naszą wolą z łatwością. Prowadzi to do jednego wniosku: potrzebują nas, pragną naszego zbawienia. Nie ma odporności na nasze praktyki, nie ma odporności na nasze przykazania. Jesteśmy w każdym calu nieuchronnością, jaką niesie ze sobą naturalne życie: Śmiercią. Śmierć przychodzi z każdym życiem, a nieśmierć z każdą śmiercią. Im szybciej żyjący uznają ten niezmienny fakt, tym łatwiejsze będzie ich przejście na naszą stronę.$B", }, [3378]={ [1]="NIEZWYCIĘŻONY$B$BUkochany rumak Księcia Arthasa Menethila$B$BLojalny i o wielkim sercu za życia, oby zaznał ukojenia w śmierci.$B$BCzystych potoków i zielonych pastwisk, najdroższy przyjacielu.", }, [3542]={ [1]="Arcymag Antonidas, Najwyższy Mag Kirin Toru$B$BWielkie miasto, Dalaran, ponownie powstało - jako świadectwo wytrwałości i woli swojego najwspanialszego syna.$B$BTwoje poświęcenie nie pójdzie na marne, najdroższy przyjacielu.$B$B$BZ miłością i honorem,$B$BJaina Proudmoore", }, [3544]={ [1]="Znalazłeś odłamki tajemniczego obiektu. Zza płomieni udało ci się odczytać napis na insygniów \"M:1815212085\". Zastanawiasz się, z którego świata pochodzi ten obiekt...", }, [3547]={ [1]="$B$BHorda: $B Objęci ochroną: $4024w$B Przetrzymywani: $4022w$B$BPrzymierze:$B Objęci ochroną: $4025w$B Przetrzymywani: $4023w$B$BDzień 10$BStwórcy odeszli. Tylko ja zostałem.$B -ARCHAVON$B", [2]="Dzień 10500: $BNa korytarzach panuje spokój. Pusto. $B$BMyślałem, że Stwórcy chcieli, abym pilnował korytarzy, ale w sumie nigdy wyraźnie się nie wyrazili, Archavon, pilnuje korytarzy… Może dobrze by było, abym wyjrzał też na zewnątrz? Przypuszczam, że tam byłoby ciekawiej. A więc postanowione – teraz jestem odpowiedzialny za pilnowanie korytarzy ORAZ miejsc po drugiej stronie. Zajmę się tym od następnego miesiąca.$B -ARCHAVON$B$BDzień 20120:$BZewnętrzna część jest znacznie większa niż sala. Wokół niej znajdują się liczne klify i góry. Jestem teraz pewien, że Twórcy chcieli, abym i ja to oglądał. Mam nadzieję, że nie zauważą, że jestem w sali dopiero od pierwszej dekady.$B -ARCHAVON$B ", [3]="Dzień 1051213:$BWymyśliłem dziś nową grę, nazwałem ją \"Kopnij Odradzającego\". Udało mi się dotrzeć od frontu twierdzy do głównej drogi. Przed następnym rokiem, spróbuję wylądować na drugim brzegu rzeki.$B -ARCHAVON$B$BDzień 2145617:$BDzisiaj pojawiły się małe zielone istoty. Dodałem je do moich obowiązków obserwacyjnych.$B -ARCHAVON$B$BDzień 2145657:$BTe małe zielone istoty wybudowały dodatkowe budynki. Więcej budynków wydaje się być dobrą rzeczą. Myślę, że porozmawiam z nimi w tym tygodniu i podziękuję im.$B -ARCHAVON$B$BDzień 214566:$BDziś podziękowałem jednej z małych zielonych istot za dodatkowe budynki. Powiedziała mi, że wkrótce przyprowadzi więcej osób, które będę mógł obserwować - dużo więcej.$B$BCieszę się, że będę miał więcej rzeczy do obserwacji.$B -ARCHAVON$B", [4]="Dzień 214586:$BTe małe zielone istoty przyprowadziły dużo innych, skierowały je na siebie, a potem wszystkie zaczęły się bić!$B$BZdecydowałem ograniczyć moje obowiązki obserwacyjne do sali dla własnego bezpieczeństwa, ale zabrałem ze sobą wiele ich błyskotek, może tym razem będzie mniej nudno.$B -ARCHAVON$B$BDzień 214620:$BSytuacja pogorszyła się. Nie jestem pewien, czego Stwórcy oczekują ode mnie. Staram się pozostać w mojej sali, ale agresywni ludzie przychodzą po mnie kilka razy dziennie. Zabierają moje błyskotki.$B -ARCHAVON$B$B", [5]="Dzień 214701:$BMoi bracia wrócili! Okazało się, że spali w innych, zamkniętych salach.$B$BJestem trochę zły, że zostawili mnie samego do pilnowania wszystkiego, ale mimo to podzieliłem się z nimi moimi błyskotkami, ponieważ mam dość bycia samotnym i nieustannie atakowanym.$B -ARCHAVON$B$BDzień 214760:$BAgresywne małe istoty zaczęły atakować moich braci, co jest smutne. Ale teraz przeważnie zostawiają mnie w spokoju, co jest dobre.$B$BMyślę, że chcą błyskotek, które rozdałem. Czuję się winny.$B -ARCHAVON$B", }, [3711]={ [1]="Kegan Darkmar, przywódca małej grupy nieumarłych, którzy przybyli do nas szukając azylu przed swoimi \"braćmi\", zaprzecza naszym powszechnym wyobrażeniom o jego rodzaju. Choć jego skóra gnije, a krew dawno przestała płynąć w jego żyłach, zachowuje się nader szlachetnie i zdaje się dbać bardziej o bezpieczeństwo swoich towarzyszy niż własne.$B$BW rzeczy samej, jest w nim człowieczeństwo, którego – muszę to wyznać – czasem nie dostrzegam u ludzi wokół mnie.", [2]="Lecz dlaczego o tym wspominam? Czynię to, by uwiarygodnić to, co mam zamiar napisać, gdyż słowa te padły z ust Kegana i żywię nadzieję, że moi koledzy po lekturze tego dziennika zrozumieją, dlaczego wierzę w to, co powiedział:$B$B\"Pozostałości Starych Bogów wciąż trwają w głębokich czeluściach świata. Nowe siły próbują okiełznać tę starożytną moc, a ci, którym się to uda, posiądą straszliwą broń przeciwko swym wrogom.\"", [3]="To właśnie rzekł Kegan, wręczając mi swój wisior z krwawego kamienia, a w jego oczach malował się strach, a być może i nabożna cześć. A gdy jego dłonie zetknęły się z moimi, zatrzymały się na chwilę, jakby niechętnie oddając wisior. Ogarnęło mnie obrzydzenie, lecz do dziś nie wiem, czy wstręt wywołało dotknięcie jego martwego ciała, czy to sam wisior sprawił, że ciarki przeszły mi po plecach.$B$BWyczułam w nim bowiem moc. Głęboką, ukrytą, głodną moc. Taką, która pragnie uwolnienia.", [4]="Chociaż moi koledzy z Dalaranu podchodzili z rezerwą do badania krwawych kamieni, które przynieśli ze sobą Kegan i jego towarzysze – zamiast tego poddając czworo uchodźców kwarantannie i pozostawiając kamienie przy nich – szczerość Kegana skłoniła mnie do zbadania jego wisiora z krwawego kamienia.", [5]="Miałam nadzieję dowieść kolegom, że ten rodzaj kamienia rzeczywiście posiada właściwości magiczne. Jeśli nawet my, czarodzieje z Dalaranu, nie chcieliśmy wykorzystywać mocy krwawych kamieni, powinniśmy przynajmniej poznać ich właściwości, gdyż nasi wrogowie mogą ich pewnego dnia użyć przeciwko nam.$B$BI tak rozpoczęły się moje badania.", [6]="Rozpoczęłam testy wychodząc z założenia, że krwawy kamień jest rodzajem skały, jak kwarc czy obsydian. Rozpoczęłam więc serię procedur, by ustalić: jakie minerały wchodzą w jego skład, jakie siły nadały mu barwę i twardość, oraz inne właściwości typowe dla skał i rud. Lecz wisior z krwawego kamienia, ku mojej frustracji, nie reagował na moje procedury tak, jak zwykła ruda.", [7]="W rzeczy samej, często zachowywał się dokładnie odwrotnie, niż oczekiwano! Wyglądało to niemal tak, jakby wisior celowo niweczył moje eksperymenty.$B$BJakby myślał i żył.$B$BRozgniewana, lecz nie zniechęcona, przestałam zakładać, że wisior jest nieożywioną skałą, a zaczęłam traktować go jak żywą istotę.$B$BLecz znowu poniosłam porażkę.", [8]="Żaden z moich nowych testów nie rzucił światła na pochodzenie krwawego kamienia. W tamtym momencie jedyną zagadką, którą udało mi się rozwiązać, był fakt, że krwawy kamień nie jest ani żywy, ani martwy!$B$BLecz właśnie wtedy, na skraju porażki, nastąpił przełom. Do ostatniego testu użyłam szklanej zlewki z wyszczerbionym brzegiem, o małej, poszarpanej krawędzi. Gdy test dobiegł końca, ponownie niczego nie wykazując, zaczęłam sprzątać stół roboczy i skaleczyłam się o zlewkę.", [9]="Skaleczenie nie było głębokie, lecz mimo to krwawiło obficie. Zanim zdołałam owinąć zraniony palec bandażem, spora ilość krwi rozlała się na moim stole roboczym.$B$BA gdy sprzątałam ten nowy bałagan, zauważyłam coś niezwykłego...", [10]="Krew, która rozlała się w pobliżu wisiora, powoli przemieszczała się w stronę biżuterii, jak gdyby grawitacja w jakiś sposób nagięła się ku krwawemu kamieniowi. Krew, która dotknęła wisiora, zdawała się znikać, a czerwień kamienia pogłębiała się, gdy ten wypijał coraz więcej mojej krwi.", [11]="Na ten widok zakręciło mi się w głowie – być może z powodu odniesionej rany (choć nie sądziłam, bym straciła aż tyle krwi), a być może dlatego, że w końcu, po tak wielu frustracjach, odkryłam jedną z właściwości krwawego kamienia. Sięgnęłam za siebie po stołek i usiadłam, rozmyślając. Myśli i pytania kłębiły mi się w głowie, wywołując zawrót głowy, który niemal zwalał mnie z nóg.$B$BCzy krwawy kamień pije krew? Czy on jej pożąda? Czy ją przyciąga?", [12]="A może krwawy kamień składa się z krwi? A jeśli tak, to czyjej? Mojej? Krwi jakiegokolwiek człowieka? Zwierzęcia?$B$BA może krwawy kamień to krew jakiejś nieznanej istoty – tej samej, której Kegan tak bardzo się lękał i której oddawał cześć, gdy wręczał mi swój wisior.$B$BOto pytanie, na które należy odpowiedzieć. To jest klucz.", [13]="Gdy rozpalił się we mnie nowy ogień, rzuciłam się z powrotem w wir moich eksperymentów. Tym razem nie czyniłam żadnych założeń, metodycznie przeprowadzając każdy dostępny mi test. Zwiększyło to ogromnie nakład moich starań, lecz dawało większą szansę na dokonanie odkryć.$B$BI chociaż moje laboratorium tutaj jest małe i nie mam wolnych podwładnych, którzy mogliby mi pomóc, odkryłam jeszcze jedną intrygującą właściwość krwawego kamienia...", [14]="Oprócz krwi, wewnątrz kamienia stopione są siły żywiołów. Ogień, woda, piorun i skała są zmieszane z krwią (lecz powtarzam: krwią czego?), i choć na zewnątrz ta mieszanina wydaje się bezwładna, wszystkie te siły zdają się wewnętrznie ze sobą ścierać. Pojawiło się więc o wiele więcej pytań dotyczących tego niesamowitego, a zarazem złowrogiego materiału.", [15]="Lecz aby odpowiedzieć na te pytania, należy przeprowadzić więcej badań i eksperymentów na wisiorze, a obawiam się, że Obóz Internowania Lordamere nie zdoła zapewnić ani siły roboczej, ani sprzętu potrzebnego do tego zadania. Wysłałam więc wisior z krwawego kamienia wraz z gońcem do Dalaranu, dołączając szczegółowe instrukcje dotyczące sposobu jego testowania, aby mogli uniknąć moich wcześniejszych frustracji.", [16]="Czekając na wyniki tych testów, spędzałam czas na rozmowach z Keganem. Choć nieustannie naciskałam, by wyjawił, co wie o krwawych kamieniach, nigdy nie powiedział mi więcej niż to, co rzekł w dniu, w którym przekazał mi swój wisior. Rzadko też opowiadał o czasie spędzonym w szeregach tych, których nazywał „Opuszczonymi” – bo tak mianował swój klan nieumarłych.", [17]="Kegan był za to bardzo chętny do rozmów na inne tematy, szczególnie o czasach swojej młodości w Lordaeronie przed jego upadkiem.$B$BWciąż darzy to utracone królestwo wielką miłością, mimo że teraz legło w gruzach i jest martwe.$B$BMoja rosnąca sympatia do Kegana dawała mi cierpliwość, gdy wyczekiwałam na wyniki moich testów.", [18]="Lecz po tygodniach braku wieści moja cierpliwość wyczerpała się, a po dalszych zapytaniach wysłanych do Dalaranu dowiedziałam się, że krwawy kamień nigdy nie dotarł do moich kolegów. Mój goniec zaginął w drodze w niewyjaśnionych okolicznościach, a wraz z nim przepadł wisior z krwawego kamienia!$B$BTo fatalne wieści, gdyż choć Kegan i jego towarzysze wciąż posiadają próbki krwawych kamieni, na których możemy eksperymentować, obawiam się, że wisior może wpaść w niepowołane ręce.", [19]="Wysłałam do Dalaranu kolejnego posłańca i dochodzą mnie słuchy, że nawet teraz przetrząsają oni ruiny poza naszą sferą ochronną w poszukiwaniu wisiora.$B$BMam tylko nadzieję, że nie jest za późno.", }, [3715]={ [1]="Tiffin Ellerian Wrynn$B Królowa $O(Stormwind;Wichrogrodu)$BUczciwa i sprawiedliwa, o inteligencji równie wspaniałej jak jej uśmiech.$B Niech Światłość odziedziczy twoje ciepło, bowiem nasz świat staje się zimny pod twoją nieobecność.", }, [3718]={ [1]="L. F. zarządził wzmożoną agresję przeciwko głupcom w Przymierzu. Poniżej znajduje się lista materiałów potrzebnych do ważnej misji przeciwko OWN_NAME(Południowy Brzeg):$B$B1 tydzień racji żywnościowych dla 20 ludzi$B$B20 czarnych kombinezonów nocnych$B$B20 par nowych butów$B$B25 nowych mieczy$B$B30 noży do rzucania$B$B20 czarnych masek$B$B10 fiolek oleju zapalnego$B$B50 dawek trucizny paralitycznej$B$B5 skradzionych mundurów Gwardzistów OWN_NAME(Południowy Brzeg), jeśli są dostępne$B$B100 srebrnych monet$B$B--Baron V.$B$BKwatermistrz.", }, [3899]={ [1]="LEGENDY TROLLI, TOM III$BKamień Pływów$B$BSpiśane ręką$BArcymaga Ansirema Runeweavera$BDalaran$B$BWSTĘP$B$BStarożytne Imperium Gurubashi było źródłem wielu fascynujących i intrygujących legend, które bez wątpienia wywodzą się z ich otoczenia. Badania ich systemów wierzeń i praktyk społecznych wskazują na ogromną cześć, jaką darzyli oni naturę.$B$BChoć zgłębiłem już wiele...", [2]="aspektów ich kultu węży w poprzednich tomach tego opracowania, niniejszym przedstawiam analizę interesującej i unikalnej relacji trolli z morzem.$B$B$BWIELKIE MORZE$B$BImperium Gurubashi było otoczone z trzech stron przez morze, więc nie powinno dziwić, że woda stanowiła prominentny aspekt ich społeczeństwa. Podczas gdy trolle były w stanie przemierzać i kontrolować rozległe obszary swojego dżunglowego imperium, morze im się wymykało. Było bezkresne i niezmierzone, żadna...", [3]="wątpienia budzącym niepokój sąsiadem dla potężnych trolli.$B$BWarto w tym miejscu zaznaczyć, że niedawne odkrycia zdają się sugerować, iż trolle wykazywały niewielkie zainteresowanie eksploracją lądów leżących poza Wielkim Morzem. Choć gatunki trolli spotykano na całej długości i szerokości Azeroth, Khaz Modan oraz Lordaeronu, znaleziono niewiele dowodów na istnienie ich cywilizacji na nowo odkrytych lądach Kalimdoru czy na wyspach Mórz Południowych. Czy świadczy to o niechęci...", [4]="trolli do opuszczania swoich lądowych posiadłości, czy też o ich niepowodzeniu w opracowaniu technologii niezbędnych do odbycia takiej podróży – to wymaga dalszych badań i analiz, które wykraczają poza zakres niniejszego opracowania.$B$BLecz trudno ignorować tak potężną obecność, a nowe znaleziska w rozległych ruinach trolli w Dolinie Stranglethorn ukazują aspekt ich relacji z morzem, który był wcześniej nieznany i nieudokumentowany.$B$B$BKAMIEŃ PŁYWÓW$B$BNiedawne odkrycia dokonane podczas pomiarów...", [5]="ruin trolli w Dolinie Stranglethorn ujawniły wzmianki o obiekcie znanym jako „Kamień Pływów”. Z różnych fragmentów legend trolli można złożyć niemal kompletny obraz Kamienia oraz jego znaczenia dla starożytnego Imperium Gurubashi.$B$BWszystko wskazuje na to, że Kamień Pływów pozwalał swemu posiadaczowi kontrolować wodę w wielu jej postaciach: rzeki, deszcz oraz przypływy. Biorąc pod uwagę opowieści związane z użyciem Kamienia Pływów, wysnułem przypuszczenie, że jest on...", [6]="w rzeczywistości fizyczną manifestacją mocy Władcy Wody, potężnego żywiołaka mórz. W jaki sposób i dlaczego taki obiekt opuścił władztwo Władcy Wody i wpadł w ręce trolli – to kolejne pytanie, które wykracza poza zakres mojej wiedzy.$B$B$BPOWERNIK PŁYWÓW$B$BPodobnie jak ruchy tytułowych pływów, Kamień Pływów pojawiał się w świecie trolli i odchodził, nigdy nie pozostając w ich rękach dłużej niż przez jedno pokolenie.", [7]="Legendy trolli głoszą, że gdy Kamień Pływów po raz pierwszy trafił do Imperium Gurubashi, został odnaleziony przez wojownika trolli wędrującego wzdłuż wybrzeża Stranglethorn. Natknął się on na tajemniczy niebieski kamień, wewnątrz którego unosiły się i przepływały mlecznobiałe pasma. Zaintrygowany znaleziskiem, wojownik zabrał kamień ze sobą i kontynuował podróż.$B$BW ciągu kolejnych tygodni i miesięcy wojownik odkrył, że kamień obdarzył go władzą nad wodą. Potrafił przywoływać...", [8]="żywiołaki wody, istoty uformowane całkowicie z wody – powtarzając tym samym wyczyn, którego zdolni są dokonać jedynie potężni magowie z Kirin Tor.$B$BWojownik udał się do Zul'Gurub, samego serca imperium, by zaprezentować swoje nowo odkryte zdolności Cesarzowi. Z łatwością uzyskał audiencję na dworze po tym, jak zademonstrował swą potęgę w centrum imperialnej stolicy. Jego moce bez trudu zadziwiły Cesarza Gurubashi, który natychmiast przyznał mu honorowe miejsce na dworze, mianując wojownika „Powiernikiem Pływów” i porzucając jego...", [9]="stare imię za sobą.$B$BPrzez lata Powiernik Pływów służył Imperium Gurubashi, przywołując podległe mu żywiołaki wody w bitwach i manipulując przepływem wody w Dolinie Stranglethorn dla dobra Imperium. Lecz z biegiem lat Powiernik stawał się coraz większym samotnikiem, mając tendencję do przebywania przez długi czas z dala od dworu.$B$BPowiernik Pływów skrywał tajemnicę przed wścibskimi oczami dworzan. Zdolności nadane mu przez Kamień Pływów niosły ze sobą również klątwę. W miarę jak upływały lata...", [10]="mijały, Powiernik Pływów zaczął niknąć. Z każdym przypływem i odpływem morza Powiernik stawał się coraz mniej sobą, tracąc swą cielesną formę – jego istnienie pulsowało, to pojawiając się, to znikając – aż w swych ostatnich dniach udał się na plażę, gdzie po raz pierwszy odnalazł Kamień, i wszedł do morza, znikając po raz ostatni.$B$BPokolenia później Kamień Pływów został wyrzucony na brzegi Stranglethorn i wybrano kolejnego Powiernika, gdy tylko troll przyniósł Kamień do...", [11]="Zul'Gurub. I tak proces ten trwał przez pokolenia: Kamień pojawiał się wraz z przypływem, a Powiernik odchodził wraz z odpływem.$B$B$BWspółczesne doniesienia o Kamieniu Pływów pojawiały się w różnych miejscach, lecz wciąż należy się zastanawiać, dlaczego obiekt o tak wielkiej potędze ukazuje się z taką regularnością i z czyjej woli.", }, [3921]={ [1]="Rozkazy Krwawych Żagli$B$BSłuchajcie no uważnie tych słów, kamraci, bo na Booty Bay mamy tylko jedno podejście.$B$BPosłałem Starego Dunkena na zwiady na północ i kazałem mu czekać na sygnał.$B$BThe Damsel's Luck rzuci kotwicę u południowego przylądka, by uzupełnić zapasy. Kapitan Stillwater, ten kurdupel, ma dopilnować, by jego załoga przygotowała się do wyciągnięcia całego zrabowanego łupu. Jestem pewien, że Brutus, ten zakuty łeb, będzie nad wszystkim panował.", [2]="Chcę, żeby Captain Keelhaul przyprowadził The Riptide do brzegu od południowego wschodu. Wyślemy jego załogę pieszo, gdy tylko zostanie dany sygnał.$B$BTen wielki osiłek, Salthoof, może poprowadzić chłopaków prosto w wir szarży. Chcę, żeby czarna plama trafiła na Revilgaza i Seahorna. Niech idą na samo dno morza, mam to gdzieś.$B$BWy, chłopaki, jesteście odpowiedzialni za odzyskanie wszystkiego, co może się przydać do naszego małego projektu z VanCleefem w Deadmines.", [3]="Wydam rozkaz, żeby Ironpatch otworzył ogień z dział. Ostrzał artyleryjski powstrzyma wszelkie okręty Blackwater przed opuszczeniem lub wejściem do portu.$B$BGdy tylko The Crimson Veil wystrzela swoje działa, sprowadzę razem z Riptide, żeby zapewnić wsparcie i dostarczyć rezerwy, jeśli będą potrzebne.$", }, [4543]={ [1]="To w tym miejscu dziesięć tysięcy lat temu Shaohao, ostatni Cesarz Pandarii, szukał rady Nefrytowego Smoka.$B$BZ Księgi Brzemion, rozdział 3:$B$B\"Wyniesiony na piedestał i pozbawiony nadziei, Ostatni Cesarz wspiął się na strome zbocze góry Neverest. Sztylety zimna przecinały jego jedwabne szaty, a gryzący wiatr szydził z jego podróży.\"$B$B\"Dopiero na samym szczycie góry Cesarz znalazł ciszę i ukojenie, i tutaj rozmawiał z Nefrytowym Smokiem, duchem mądrości.\"$B$BNefrytowy Smok namawiał Shaohao, by pozbył się swoich brzemion, oczyścił ducha i stał się jednością z ziemią.$B$BCesarz był zakłopotany radą Nefrytowego Smoka, ale na mroźnym szczycie nie można było znaleźć dalszych odpowiedzi. Przygnębiony Cesarz Shaohao zszedł z góry, by skonsultować się ze swoim towarzyszem, Małpim Królem, i ustalić swój następny ruch.", }, [4601]={ [1]="\"Każdy horyzont to skrzynia skarbów; każda pusta mapa to historia czekająca na opowiedzenie.\" -Liu Lang$B$BPierwszy pandareński odkrywca, Liu Lang, opuścił kontynent na grzbiecie wielkiego żółwia Shen-zin Su. Jego odkrycia dowiodły, że reszta świata przetrwała Rozbicie.$B$BPowracał do Pandarii co pięć lat, gromadząc z każdą wizytą więcej wędrowców i odkrywców, aż do swojej śmierci w wieku 122 lat. Żółw Shen-zin Su nie powrócił już do Pandarii.", }, [4602]={ [1]="\"Dobranoc, Shen-zin Su. Nie opłakuj mnie, stary przyjacielu. Śpię, a gdy się obudzę, rozpocznie się moja kolejna wielka podróż.\" -Liu Lang$B$BW tym miejscu spoczywa Liu Lang, pierwszy pandareński odkrywca. Zmęczony podróżami przez całe życie, odpoczął w cieniu swojego zaufanego bambusowego parasola i odpłynął do tego, co leży poza nim.$B$BWedług legendy, niezwykłe drzewo rosnące w tym miejscu wyrosło z tego właśnie parasola, a jego duch połączył się z ziemiami na grzbiecie Shen-zin Su.$B$BW następnych pokoleniach, wielu ze starszyzny wyspy poszło w jego ślady, każdy sadząc swoją laskę w ziemi, by stworzyć \"Zagajnik Kosturów\".", }, [4605]={ [1]="\"Dyscyplina nie jest wygraną wojną. To bitwa, nieustannie toczona.\" -Mistrz Feng$B$BDroga Tushui to życie zgodne z zasadami. Wyznawcy tej dyscypliny wierzą, że istnieje moralna pewność świata: jedna właściwa ścieżka dobra i zła.$B$BWartości te są niezmienne i muszą być chronione bez względu na koszty, nawet jeśli oznacza to samopoświęcenie lub bolesne straty w pogoni za wyższym ideałem.", }, [4610]={ [1]="\"Zawsze rzucaj wyzwanie. Zawsze zadawaj pytania. W dążeniu do większego dobra, bezczynność jest jedynym złem.\" -Mistrz Zurong$B$BŚcieżka Huojin jest naznaczona praktycznym i zdecydowanym działaniem. Wyznawcy tej dyscypliny wierzą, że moralność i ideały nie są absolutne, ale zmieniają się wraz z okolicznościami.$B$BW związku z tym, mistrz Huojin musi pozostać elastyczny w swoim myśleniu, zawsze oceniając większe dobro.", }, [4611]={ [1]="Pewnego razu Władca Wojny mogu urósł w siłę, by zagrozić $O(Jade Forest;Nefrytowemu Lasowi).$B$B\"Odbuduję imperium mogu!\" ogłosił przed bramami Świątyni Nefrytowego Węża. \"A twój gatunek znów zostanie zmuszony do służby.\" $B$BZ murów obronnych rozległ się głos mnicha: \"Ilu mogu przyprowadziłeś, by rzucić nam wyzwanie?\" $B$B\"Przyprowadziłem armię złożoną ze stu mogu!\" dumnie rzucił wyzwanie Władca Wojny. $B$B\"Ale za tymi murami mamy ich pięciuset\", powiedział mnich z pewnością siebie. $B$BArmia mogu zmieszała się i zaczęła kwestionować swojego przywódcę. Zwątpienie wypełniło ich serca i armia uciekła.", [2]="Władca Wojny był wściekły! Opuścił świątynię i odszukał swoich sojuszników mogu. Po długich kłótniach, groźbach, obietnicach i pochwałach, mogu ponownie zebrali swoją armię.$B$BPrzed bramami Świątyni Nefrytowego Węża, Władca Wojny mogu zawołał: \"Przyprowadzam sześciuset mogu, by rzucić wyzwanie waszym żałosnym pięciuset obrońcom\".$B$BZza murów głos mnicha zawołał: \"Czy wspominaliśmy, że na każdego z naszych mnichów przypada jeden dorosły wąż żywiący się mogu? Są bardzo głodne.\" $B$BNa te słowa, armia mogu ponownie się rozpadła, wątpiąc w swoją siłę i uciekając w głąb lądu.", [3]="Władca Wojny znów był wściekły! Ponownie próbował zebrać swoje wojska. Zajęło mu to wiele lat, ale powrócił, tym razem z potężnym legionem mogu i quilenów oraz bronią wykradzioną z grobowców ich starożytnych cesarzy. $B$B\"Klękajcie!\" krzyknął Władca Wojny. \"Przyprowadziłem ze sobą tysiąc mogu i pięćset quilenów do waszych bram. Mam broń magiczną i mroczne moce, które mogę wezwać w każdej chwili.\" $B$BZza murów odpowiedział głos mnicha: \"Znaleźliście już naszego szpiega? Jest taki sprytny.\"", [4]="W tym momencie, legion mogu gwałtownie zwrócił się przeciwko sobie. Każdy zawsze podejrzewał kogoś innego o bycie zdrajcą lub szpiegiem. Wśród mogu nie ma zaufania, jest tylko siła i moc.$B$BWojna toczyła się przed świątynią, gdy mogu niszczyli samych siebie, uwalniając cały ciężar swoich wątpliwości, gniewu, strachu, nienawiści, przemocy i rozpaczy. $B$BKiedy dym się rozwiał, przed bramami pozostał tylko Władca Wojny. Zabił wielu swoich dawnych sojuszników i nie miał przyjaciół, którzy pomogliby mu odzyskać tron.", [5]="Z świątyni wyszedł pandareński mnich, obejrzał miejsce bitwy i zaczął zamiatać bałagan. $B$B\"Gdzie jest twoja armia?\" - krzyknął Władca Wojny. $B$B\"Przyprowadziłeś ją ze sobą,\" odpowiedział mnich z uśmiechem. \"Mój przyjacielu, jeśli zostajesz zmuszony zadać pierwszy cios, to oznacza twoją porażkę.\"", }, [4649]={ [1]="Gwiazda Xil'yeh$B$BGrel'borg Skąpiec jest w posiadaniu Gwiazdy. To chciwy ogr, który spędza dnie w Górach Alterak, pośród Ruin Alteraku, poszukując świecidełek. Większość jego kolekcji jest bezużyteczna, lecz jeden przedmiot – Gwiazda Xil'yeh – posiada cenne właściwości.", [2]="Ręka Daguna$B$BStarożytne teksty głoszą, że pazury Daguna wydzielają truciznę, która nie zabija ofiary, lecz mutuje ją w coś innego – przedstawiciela starożytnych ras. Jej wartość dla nas jest bezsprzeczna.$B$BDagun żyje w głębinach morskich, lecz jest regularnie wabiony na powierzchnię przez plemię murloków Mirefin z Mokradeł Dustwallow. Ich wyrocznie przyzywają go za pomocą zaczarowanych wodorostów. Jeśli zabijesz wystarczająco wielu wyroczni, odnajdziesz wodorosty. Następnie połóż je na ołtarzu murloków, a Dagun się pojawi.", [3]="Serce Dziedzictwa$B$BMogh Nieśmiertelny to trolli znachor przebywający w Stranglethorn. Jest on w posiadaniu Serca Dziedzictwa, o którym mówi się, że powstrzymuje śmierć tych, którzy potrafią zgłębić jego tajemnice. Znajdziesz Mogha w Ruinach Zul'Mamwe. Pokonaj go, jeśli zdołasz, i przynieś mi Serce Dziedzictwa.", [4]="Przynieś mi te trzy przedmioty: Gwiazdę, Rękę oraz Serce, a Kompendium Yagyina będzie twoje.$B$B-G.B.", }, [4880]={ [1]="Ten poszukiwacz przygód najwyraźniej zginął od upadku.", }, [4883]={ [1]="Oficjalne Rozkazy dla Floty Kul Tiras$B$BJa, Admirał Proudmoore, poprowadzę pierwsze lądowanie na wybrzeżach Kalimdoru.$B$BPorucznik Benedict będzie pełnił funkcję mojego zastępcy pod moją nieobecność. Wszystkie wewnętrzne sprawy wojskowe Kul Tiras będą spoczywać w jego rękach. Jeśli nie prześlę wieści z Twierdzy Tiragarde w ciągu 12 miesięcy, porucznik Benedict poprowadzi drugą falę, aby utrzymać tamtejszą placówkę.", [2]="Tymczasem wysyłam porucznika Alverolda na misję badawczą wokół kontynentu Kalimdor. Jego siły mają ukończyć swoje zadanie, a następnie dołączyć do naszych wojsk w Twierdzy Tiragarde.$B$BPrzewiduje się, że misja porucznika Alverolda potrwa dość długo. Ten nowy ląd zdaje się rozległy i niebezpieczny. Lecz gdyby jakiekolwiek nieszczęście spotkało mnie lub Benedicta, oddziały Alverolda mają odbić twierdzę.$B$BBędziemy wysyłać falę za falą, aż ta forteca będzie nasza!$B$B--Admirał Proudmoore", }, [4992]={ [1]="Rejestracja do poboru do Hordy\n$B\n$BTa osoba wykazała się niesamowitymi wyczynami siły i umiejętności w imieniu Hordy. Powinna zostać natychmiast przydzielona do pracy w Crossroads.\n$B\n$BZ poważaniem,\n$B\n$B\n$BDla mnie wygląda dobrze\n$B - Takrin Pathseeker", }, [4995]={ [1]=" $B $B

Rejestracja poborowego Hordy

$B

$B$B

Ta osoba wykazała się niesamowitymi wyczynami siły i umiejętności w imię Hordy. Powinna natychmiast zostać przydzielona do pracy w OWN_NAME(Crossroads;Rozdroże). $B

$B

$B

Z poważaniem: $B

- Kargal Battlescar

$B

$B

$B

Wygląda mi to dobrze.

$B - Takrin Pathseeker

$B $B .", }, [5006]={ [1]="Wykopaliska Bael Modan$B$BPierwotna ekipa pomiarowa wysłana przez Ligę Odkrywców rzeczywiście miała rację w swoich ustaleniach. Tutejsza ziemia skrywa artefakty o nieocenionej wartości dla naszego ludu. Bez wątpienia znajdziemy wiele odpowiedzi w naszych poszukiwaniach wiedzy ukrytej pod piaskami i skałami Bael Modan.$B$BGeologia tego regionu wymusza jednak zastosowanie nadzwyczajnych środków. Wiele pokładów piasku uległo stwardnieniu pod wpływem surowych warunków i zmiennego klimatu.", [2]="Rozwiązanie jest jednak całkiem proste. Wykorzystując miazgę drzewną jako absorbent, możemy połączyć śladowe ilości nitrogliceryny z azotanem sodu, aby stworzyć silny ładunek wybuchowy, zdolny do przebicia się nawet przez najgęstsze masy.$B$BPraca będzie głośna i uciążliwa, ale nasze poszukiwania mają znacznie większe znaczenie niż komfort lokalnych mieszkańców. W rzeczywistości musieliśmy już przegonić z tego obszaru bandę ludzi-byków, którzy stawali się utrapieniem.", [3]="Fakt, że mamy tu do czynienia z różnymi nieobliczalnymi elementami, utwierdza mnie w przekonaniu, że będziemy potrzebować wsparcia Armii Królewskiej. Wykopaliska nie tylko będą wymagały osłony wojskowej; mojemu niewprawnemu oku wydaje się, że położenie Bael Modan może mieć wartość strategiczną dla Przymierza, biorąc pod uwagę niestabilność obecnej sytuacji politycznej na świecie.$B$BAle cóż, odbiegłem od tematu. Pod skałami czeka mnóstwo pracy. Spędziłem zbyt wiele czasu na pisaniu, a zbyt mało na kopaniu...", }, [5088]={ [1]="Konsola sterowania autokrętem może być używana do automatycznej regulacji przepływu paliw, gazów, cieczy i powiązanych maszyn. Po zakończeniu wstępnej konfiguracji powinna działać bezproblemowo przy niewielkiej konserwacji.$B$BSkrócona lista elementów konsoli sterowania (od lewej do prawej)$B$BI. Główna dźwignia zasilania$B$BPozycja załączona włącza autokręt. Mechanizm sterujący nie wyłączy się automatycznie po ustawieniu dźwigni w pozycji wyłączonej. Spowoduje to jedynie", [2]="rozpocznie się proces schładzania, po którym urządzenie wyłączy się po około jednej do dwóch minut (w zależności od sytuacji).$B$BWAŻNA UWAGA: Główną dźwignią zasilania można manipulować tylko po odłączeniu trzech zaworów sterujących w rzeczywistej maszynie. Zawory te można wyłączać w dowolnej kolejności.$B$BPierwszy z nich to GŁÓWNY ZAWÓR KONTROLNY, który znajduje się u podstawy dużego, pionowego komina. Następny jest ZAWÓR KONTROLNY PALIWA, który znajduje się na dużej rurze prowadzącej do komina.", [3]=" ze zbiorników paliwa (powinny być trzy) do komina. Wreszcie, zawór regulacyjny można znaleźć na dolnym z dwóch dużych, cylindrycznych zbiorników, które wpływają do komina.$B$BII. Wskaźniki paliwa$B$BWyświetla aktualne ciśnienie w głównych, drugorzędnych i trzeciorzędnych zbiornikach paliwa.$B$BIII. Wskaźnik przepływu$B$BWyświetla bieżące natężenie przepływu w systemie.$B", [4]="IV. Regulatory przepływu $B $B Zwiększają lub zmniejszają natężenie przepływu. Jest to automatycznie kontrolowane przez mechanizm sterowania autokrętem. $B $B V. Wskaźnik temperatury $B $B Wyświetla ogólną temperaturę pracy systemu.", }, [5141]={ [1]="Niech ten nieudany król na zawsze zostanie pochowany na wieki.$B$BNiech jego imię zostanie wymazane z pamięci, niech jego dziedzictwo przepadnie.$B$BTaki jest los tych, którzy sprzeciwiają się mistykom.", }, [5158]={ [1]="Liftbrul, największy z ciężarowców (\"Nie, wymarz tę część!\") wśród wszystkich drogbarów, mistrz drogbarów Kamiennej Ciemności.$B$BUwieczniony w kamieniu przez wodza Rynoxa, drugiego najsilniejszego drogbara swoich czasów (\"Co ty tam piszesz, Stonecarver? \").$B$BTo nie posąg, to Liftbrul. Rynox jest jest tu rzeźbiarzem (\"Czy to niby pochwała?\").", }, [5210]={ [1]="Na cześć tych, którzy wznoszą się na niewyobrażalne wyżyny. Niech twój duch trwa w marzeniach innych, którzy podążają za tobą...", }, [5221]={ [1]="$B

$B

Generał Lena Stormpike

$B$B

$B$BObrończyni sprawiedliwości, poległa w obronie swej ojczyny podczas walk z Płonącym Legionem. Azeroth już nie jest tym samym miejscem, bez niej.$B

$B.", }, [5222]={ [1]="$B

$B

Góralska Tirion Fordring

$B$B

$B$BPrzyjaciel, brat, mentor. Wielki Mistrz Fordring był wzorem Światłości - przykładem tego, do czego dążą wszyscy paladyni. Niech jego duch prowadzi nas w nadchodzących mrocznych dniach.$B

$B.", }, [5223]={ [1]="$B

$B

Generał Turalyon

$B$B

$B$BNikt nie poświęcił więcej niż Generał Naczelny. Obyśmy zawsze kroczyli jego ścieżką, abyśmy i my mogli chronić niewinnych tak jak on. Służymy krwią i honorem.$B

$B.", }, [5224]={ [1]="$B

$B

Uther $O(the Lightbringer;Światłodzierżca)

$B$B

$B$BPierwszy paladyn, założyciel oryginalnego Zakonu $O(Silver Hand;Srebrnej Dłoni), przewodnik nas wszystkich. Szanujmy jego dziedzictwo we wszystkim, co robimy.$B

$B.", }, [5225]={ [1]="$B

$B

Pani Mara Fordragon

$B$B

$BNajwyższa Duchowna OWN_NAME(Stormwind;Wichrogrodu), patronka uchodźców, którzy uciekli do Lordareonu po Pierwszej Wojnie.$B

$BByła nam przewodniczką ku przyszłości. Niech spoczywa w Światłości.$B

$B.", }, [5226]={ [1]="$B

$B

Krohm Dawnhammer

$B$B

$BJego legendarny, lśniący młot poprowadził niezliczone rzesze niewinnych ku bezpieczeństwu podczas powstania Plagi w Lordareonie. Niech w końcu spoczywa w pokoju.$B

$B.", }, [5227]={ [1]="$B

$B

Naczelny Lord Alexandros Mograinee

$B$B

Le Porte- Cendres

$B$B

$B$BPoczątek legendy, o której wciąż mówi się cichym szeptem. Pamięć o nim nigdy nie zostanie zapomniana, tak jak siły ciemności nigdy nie zapomną jego ostrza.$B

$B.", }, [5228]={ [1]="$B

$B

Mściciel Maraad

$B$B

$B$BZawsze starał się chronić tych, którzy sami nie byli w stanie się obronić.$BMaraad złożył ostateczną ofiarę w Draenorze, aby uratować jednego z naszych.$B

$B.", }, [5231]={ [1]="Kompas jest stary i zużyty.$B$BWygląda na to, że działa nieprawidłowo - strzałka kompasu nieregularnie zmienia kierunek i nigdy nie osiada na prawdziwej północy.", }, [5232]={ [1]="Pudełko zawiera różne magicznie wyglądające amulety i błyskotki. $B$BPo bliższym przyjrzeniu się, te \"relikwie\" wydają się być niczym więcej niż sprytnymi podróbkami.", }, [5233]={ [1]="Te buty są w zaskakująco dobrym stanie jak na swój wiek.$B$BDziwne, że po tylu latach wciąż tu leżą.", }, [5245]={ [1]="Chwała nowemu przywódcy! Niegdyś ręka Ojca Zmierzchu, Diakon Cienia zdecydował, że nadszedł czas, by odzyskać dawną chwałę!$B$BPodczas gdy Ojciec Zmierzchu odszedł, by służyć $O(Deathwingowi;Śmiercioskrzydłemu), Diakon Cienia utrzymał swoją \"rolę\" jako goniec w $O(Stormwind;Wichrogrodzie). Kontynuował tam infiltrację i rekrutację przez jakiś czas, aż do upadku $O(Deathwinga;Śmiercioskrzydłego) i Ojca Zmierzchu. Następnie nakazał pozostałym członkom naszej organizacji zamilknąć i pozwolić wrogom na tymczasowe zwycięstwo.$B$BAle wtedy on znalazł to, a może to ono znalazło jego. Czarne Ostrze...", }, [5246]={ [1]="Założyliśmy małą bazę zgodnie z rozkazami Diakona. Jest pewien, że to właściwa droga dla Młota Zmierzchu. Będziemy widoczni dla naszych wrogów, ale uważa, że warto zaryzykować.$B$BIstnieje jakiś rodzaj złamanej pieczęci prowadzącej do kompleksu pod jeziorem. Samo jezioro wygląda, jakby tysiące lat temu doszło tam do tytanicznej eksplozji. W jakiś sposób, Diakon Cienia znał tę lokalizację i wie, że zginął tu C'Thraxxi. Jego plan jest śmiały. Użyje Czarnego Ostrza, by wskrzesić tę pradawną istotę i przywrócić Młot Zmierzchu na szczyt.$B$BJutro wyruszam, by dowodzić siłami zarządzającymi górnym obszarem. Wytłumił już osłony i przygotowuje się do wejścia do dolnego obszaru.", }, [5247]={ [1]="Diakon Cienia był ostrożnym i wyrachowanym mistrzem, preferującym działanie w cieniu od bezpośredniego działania. Odkąd znalazł Ostrze, cała jego postawa uległa zmianie. Stał się arogancki, władczy, zuchwały. Teraz opowiada się za śmiałym planem przywrócenia władzy Młotowi Zmierzchu.$B$BOstrze nazywa się Xala'tath. Pochodzi z epoki poprzedzającej istnienie większości naszych ras. Dysponujemy jedynie prostymi notatkami poprzednich posiadaczy. Choć są to głównie zapiski tych, którym zabrakło woli, by władać Ostrzem, wiele z nich mówi o tym samym.$B$BMówią o Czarnym Imperium, o czasach, gdy nasi prawdziwi mistrzowie rządzili całym Azeroth. Masowe ofiary, żywe budynki wypełnione energią pustki. Czasami słyszymy, jak Diakon Cienia rozmawia z... kimś w swoim namiocie. Wspomniał również o chwale Czarnego Imperium.", }, [5270]={ [1]="Gorvold Ironbrow był wielkim wojownikiem. Był jednym z niewielu gotowych stawić czoła niebezpieczeństwom naszej zagubionej przeszłości. Jego liczne zwycięstwa były napędzane sprytem i żądzą zdobycia kolekcji potężnych artefaktów z dawnych wieków.$B$BPrzedzierając się przez zakazane obszary $O(Storm Peaks;Burzowych Szczytów), dowiedział się o potężnej tarczy, którą władał czempion Tyr. Tarcza stała się jego obsesją, gdy przeczesywał kontynent w jej poszukiwaniu.$B$BPo zapuszczeniu się na zapomniane pola bitew na północy, Gorvold dowiedział się, że czempion udał się na południe wraz z Tyrem, uciekając przed rozpadającym się imperium tytanów. Gorvold zbudował potężny statek i również rozpoczął podróż na południe.", [2]="Gorvold stawił czoła morskim bestiom i sztormom, podążając na południe. Podstępem wyśledził najdrobniejsze ślady na kontynencie, by odnaleźć dawno zapomniane pole walki.$B$BTutaj odnalazł skarłowaciałych vrykulów, odszczepieńców edyktu Ymirona, zarówno czczących, jak i omijających miejsce upadku opiekuna tytanów i jego wielkiego wroga.$B$BZ ruin, Gorvold odkrył, że szlak nie kończył się tutaj. Po wielkiej bitwie mistrz Tyra ruszył dalej. Gorvold również.", [3]=" Nikt nie wie, dokąd udał się Gorvold, ani co znalazł, wiadomo tylko, że wrócił z pustymi rękami, do końca swych dni wściekły z powodu swojej porażki. Jego jedyne słowa mówiły o tym, jak oblał test Yrgrima.$B$BGorvold rzucił się w wir walki z niemal szaleńczą furią. Jego przebiegłość została zastąpiona lekkomyślnością i ostatecznie poległ w bitwie, zabierając ze sobą do grobu swoje sekrety.", }, [5271]={ [1]="Po upadku Tyra, Yrgrim, Poszukiwacz Prawdy, pomógł swoim braciom w Tirisfal, zapewniając im przetrwanie w nowym świecie.$B$BWiedząc, że inni z jego gatunku uciekli na północ, wyruszył na ich poszukiwanie, mając nadzieję, że znajdzie kogoś godnego przekazania mu uzbrojenia.$B$BW końcu odnalazł Stormheim i silnych potomków swojej rasy. Oto była grupa, w której mógł znaleźć godnego.", }, [5272]={ [1]="Na kamiennej wyspie Yrgrim zbudował arenę. Ogłosił swoim braciom, że szuka następcy silnego wolą i ciałem oraz czystego sercem. Będą musieli przejść przez jego próby, aby zdobyć jego broń.$B$BWielu berserkerów i dosiadających smokowców odpowiedziało na wyzwanie Yrgrima, ale wszystkich spotkała porażka i śmierć. Yrgrim przeprowadzał swoje próby przez lata, aż do momentu, gdy czempioni przestali się pojawiać.$B$BYrgrim wycofał się wtedy do stworzonej przez siebie świątyni. Stworzył drzwi, które osądzały każdego, kto przed nimi stanął, jako pierwszy test jego ducha i ciała. Jeśli ktoś był w stanie wytrzymać to wyzwanie, został wpuszczony do środka.", [2]="Rozczarowany, ale nie zniechęcony, Yrgrim zbudował świątynię Tyra i zamknął się w niej ze swoją bronią, czekając na czas, gdy nadejdzie prawdziwy mistrz.$B$BStrażnicy drzwi spaliliby tych, którzy próbowaliby je otworzyć oczyszczającym płomieniem. Tylko ci o silnej woli i czystym sercu będą w stanie powstrzymać płomienie.$B$BNa tego, któremu się to uda, Yrgrim czeka w środku.", }, [5273]={ [1]="Tutaj leży Yrgrim, zdecydowany i cierpliwy. Nigdy nie ugina się przed klątwą wielkiego wroga, pozostaje silny jak dawny vrykul.$B$BOn i jego wyzwanie czekają.", }, [5274]={ [1]="Tutaj leży Magnar Icebreaker, zwany Lodołamaczem. Ukradł łuskę samemu Strażnikowi Ziemi i poprowadził swój oddział do niezliczonych zwycięstw.$B$BW bitwie o Przełęcz Suramar on i jego syn zostali zdrajcami tajemnych czcicieli Helyi i zabici. Nie odszedł sam, zabrał wraz ze sobą wielu wrogów do grobu.", }, [5308]={ [1]="BUNT FARONDISA$B$BPakt królowej Azshary z demonicznym lordem Sargerasem przeszedł w większości bez sprzeciwu jej poddanych. Jednym z nielicznych, którzy odważyli się jej przeciwstawić, był książę Farondis.$B$BJako jeden z zaufanych doradców królowej, Farondis był w regularnym kontakcie z Wysoko Urodzonymi z Zin-Azshari, ale jego pałac w Azsunie znajdował się daleko od stolicy elfów. Dzięki temu mógł obserwować wpływ Sargerasa na dwór Wysoko Urodzonych, nie ulegając pokusie demonów.", }, [5309]={ [1]="GNIEW KRÓLOWEJ$B$BPlan Farondisa był śmiały, ale prosty: zniszczyć Studnię Wieczności w Zin-Azshari. W ten sposób, zamknie portal do królestwa Sargerasa i powstrzyma falę zła, zanim jeszcze się zacznie. Aby wykonać to zadanie, użyje mocy artefaktu przechowywanego głęboko w Akademii Nar'thalas: Kamienia Pływów Golgannetha.$B$BNiestety, wpływy królowej w pałacu Farondisa były już głęboko zakorzenione. Vandros, młody szlachcic na dworze Farondisa, dowiedział się o planach Farondisa, by przeciwstawić się królowej, i doniósł o powstaniu samej królowej Azsharze.", }, [5310]={ [1]="LOS AZSUNY$B$BAzshara nie traciła czasu na ukaranie Farondisa i jego ludzi. W przerażającym pokazie mocy tajemnej zniszczyła Kamień Pływów Golgannetha, a tym samym uwolniła falę mrocznej energii nad całą Azsuną i jej mieszkańcami.$B$BOd tamtego dnia elfy z Aszuny są w stanie nieśmierci. Ich duchy - nasze duchy - błąkają się po krainie w nieskończoność... wszystko z powodu nierozsądnej lojalności naszego księcia.", }, [5336]={ [1]="Kuranty Księżyca$B$BSiostry mówią, że gdy $O(Elune;Eluna) śpiewa pieśń, tony są czyste i piękne.$B$BGong nie dzwoni często, ale kiedy to robi, jest to ta sama nuta, co ta, którą śpiewa.$B$BZin-al Elune.", }, [5337]={ [1]="Tutaj leży Latara Feathersong.$B$BŁowczyni Strażniczek, dowodziła awangardą w wielu kampaniach. Jej odwaga i współczucie nie miały końca.$B$BAnu Dorah. Pamiętam.", }, [5354]={ [1]="Mistrzu Delgren,$B$BJest tak, jak się obawiałeś. Twoja teoria o Wieży Althalaxx okazała się prawdziwa. W wieży zebrał się kult czarnoksiężników, wśród których jest nawet satyr. Nazywają siebie Kultem Czarnego Pasma. Nie potrafię sobie wyobrazić, jaki nikczemny cel ich łączy, ale martwi mnie to.$B$BProszę wybaczyć zwięzłość, z jaką napisałem tę wiadomość, ale w otaczającym mnie lesie czai się niebezpieczeństwo, a ja mogę poświęcić kilka słów na opisanie sytuacji. I", [2]="dostarczyłbym tę wiadomość osobiście, ale boję się wyjechać, aby nie przegapić jakiegoś ważnego wydarzenia.$B$BJeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej o moich obserwacjach na temat Wieży Althalaxx, osoba przekazująca tę wiadomość udzieliła mi niemałej pomocy i wierzę, że można jej zaufać.$B$BW pośpiechu,$Balthule Shadowstrike", }, [5411]={ [1]="Jestem Illysanna, córka Dowódcy Ruchu Oporu Kur'talosa Ravencresta. Powinieneś już wiedzieć, że mój ojciec nie żyje. Nie tylko ja kogoś straciłam. Nasze wielkie imperium, cały nasz świat, płonie na naszych oczach.$B$BNic w tej wojnie z Płonącym Legionem nie poszło zgodnie z planem. Nic. Po każdej wygranej bitwie następują dwie porażki. Każdego zabitego demona zastępuje dziesięć kolejnych.$B$BPodobnie jak mój ojciec, byłam kiedyś tak pewna zwycięstwa. Taka zbyt pewna siebie. Taka głupa. Większość bojowników ruchu oporu nadal taka jest. Trzymają się kurczowo swoich archaicznych metod, nie chcąc zaakceptować faktu, że nie możemy pokonać wroga konwencjonalnymi metodami. Walczymy z czymś obcym dla tego świata, czymś zrodzonym z koszmaru.$B$BJest jeden elf, który to rozumie: Illidan Stormrage. Wie, że aby pokonać demony, musimy się dostosować. Musimy przyjąć nowe, niezwykłe taktyki. W przeciwnym razie zginiemy. To takie proste.", [2]="Być może uważasz Illidana za aroganckiego czarodzieja, a nawet zagrożenie dla naszego stylu życia. Kiedyś tak było, ale moje poglądy się zmieniły. Piszę, aby wyjaśnić, dlaczego, i opisać to, czego dowiedziałam się o Illidanie. Pomimo jego wątpliwej reputacji, uważam, że jest on naszą jedyną szansą na przetrwanie nadchodzących dni.", }, [5413]={ [1]="Po raz pierwszy spotkałam Illidana na wczesnych etapach wojny, kiedy uważałam Płonący Legion za przelotne zagrożenie. Ruch oporu nocnych elfów miał swoją siedzibę w rodowej siedzibie mojej rodziny, wielkiej fortecy, $O(Black Rook Hold;Czarnej Wieży). To były wspaniałe dni. Tysiące elfów zebrało się w twierdzy z odległych krańców imperium, wszyscy przysięgli bronić naszych ziem przed demonami.$B$BJako córka Dowódcy Ravencresta, cieszyłam się pozycją władzy i przywilejów. Uczestniczyłam w spotkaniach rady z czarodziejami z Księżycowej Gwardii, kapłankami z Bractwa Eluny i innymi wpływowymi osobistościami. Spotykałam się również z mniej znanymi członkami ruchu oporu - elfami takimi jak Illidan.", [2]="Illidan przybył do $O(Black Rook Hold;Czarnej Wieży) wraz ze swoim bratem, druidem Malfurionem Stormrage, oraz kapłanką Tyrande Whisperwind. Spotkałam to trio tylko na chwilę i nie wywarli na mnie żadnego większego wrażenia. Zwłaszcza Illidan wydawał się jeszcze jednym czarodziejem spośród setek, którzy dołączyli do ruchu oporu.$B$BWkrótce jednak wszyscy będą znali jego imię. A niektórzy, tak jak ja, zaczną mu nie ufać.", }, [5417]={ [1]="Wszyscy jesteśmy czymś napędzani. Zemsta. Nadzieja. Miłość. Nienawiść. Illidan nie był inny. Uraza i gorycz kłębiły się w jego sercu, napędzając każdą jego myśl i działanie.$B$BUraza brała się stąd, że czuł się gorszy od Malfuriona, którego czyny zawsze przyćmiewały czyny Illidana. Jeden z przykładów miał miejsce, gdy bracia Stormrage studiowali druidyzm. Illidan uczył się już czarów, ale pragnął również opanować sztuki druidyczne. Nie było mu to jednak pisane. Podczas gdy Malfurion doskonale władał magią natury, Illidan poniósł porażkę.$B$BGorycz wynikała z miłości Illidana do Tyrande Whisperwind. Uwielbiał kapłankę, ale ona nie odwzajemniała jego uczuć. Myślę, że obawiał się również, że Malfurion nieuchronnie zdobędzie jej serce.", [2]="Z czasem, popadł w obsesję na punkcie zniszczenia Legionu i krytykował każdego sojusznika, którego postrzegał jako niekompetentnego. Najwięcej gniewu kierował na Latosiusa, starszego Dowódcę Księżycowej Gwardii. Dla Illidana, Latosius symbolizował wszystko, co złe w ruchu oporu. Stary elf był uparty, pozbawiony wyobraźni i bojaźliwy. Jego nieskuteczne taktyki marnowały talenty czarodziejów. Illidan niejednokrotnie twierdził, że mógłby lepiej dowodzić Księżycową Gwardią.$B$BKiedy Latosius poległ w bitwie z Legionem, Illidan miał szansę udowodnić swą rację.", }, [5419]={ [1]="Chociaż nie ufałam Illidanowi, mój ojciec żywił inne uczucia. Mianował młodego czarodzieja dowódcą Księżycowej Gwardii. Illidan natychmiast zabrał się do przekształcenia Gwardii. Doprowadził czarodziejów do granic ich możliwości i opracował nowe metody władania tajemną magią. $B$BNajbardziej kontrowersyjna z tych metod polegała na przekazywaniu przez Illidana mocy innych czarodziejów. Dało mu to niesamowitą moc magiczną, której użył do unicestwienia wielu demonów. Miało to jednak swoją cenę. Czarodzieje, którzy oddali swoją moc Illidanowi, byli bezbronni w walce. Wielu z nich zginęło od spaczonych ostrzy Legionu. Illidan nigdy nie przeprosił za te śmierci. Uważał je za konieczne ofiary.$B$BW miarę upływu dni i tygodni, nastrój Illidana pogarszał się, choć nie jestem pewna dlaczego. Wydaje mi się, że coś zmieniło się w jego relacjach z Malfurionem i Tyrande. Za każdym razem, gdy wspominałam o jego złym humorze, Illidan poruszał inny temat lub po prostu patrzył na mnie i nic nie mówił.", [2]="Niektóre elfy podziwiały Illidana. W końcu krzywdził demony. Sprawiał, że cierpiały. Pod jego dowództwem, Księżycowa Gwardia stała się jedną z najpotężniejszych broni ruchu oporu. Jednak, mój ojciec zaniepokoił się lekkomyślnością Illidana i zakwestionował swoją decyzję o mianowaniu go przywódcą Księżycowej Gwardii. $B$BByć może Kur'talos mógłby powstrzymać pochopne zachowanie Illidana, ale nigdy nie miał ku temu okazji. Agent Legionu zamordował mojego ojca, a jego śmierć pogrążyła ruch oporu w chaosie i niepewności.", }, [5421]={ [1]="O tym, co czułam po śmierci ojca, nie musisz wiedzieć. Ten ból zatrzymam dla siebie. nigdy się nim nie podzielę. Ale powiem, że moje poglądy się zmieniły. Moja pycha rozwiała się. Kwestionowałam wszystko i wszystkich. Szukałam sposobu, by odegrać się na Legionie, broni, która sprawi, że demony będą cierpieć tak bardzo jak ja.$B$BI podczas tych poszukiwań zdałam sobie sprawę, że Illidan przez cały czas miał rację. Choć był zimny i arogancki, był skuteczny. Rozumiał, że aby pokonać demony, musimy się poświęcić. Musimy porzucić strach i obawy i przyjąć nieznane.$B$BPo śmierci mojego ojca, Illidan zniknął. Rozeszły się plotki o jego miejscu pobytu. Niektóre elfy twierdziły, że umarł. Inni twierdzili, że porzucił ruch oporu i dołączył do demonów. Nie wierz w te kłamstwa. Illidan wciąż jest po naszej stronie. Pracuje z ukrycia, by odkryć słabości Legionu. Bez względu na to, jak wątpliwe mogą być jego metody, są one konieczne.", [2]="Wyruszam teraz, by go odnaleźć, podążyć jego śladami i dowiedzieć się wszystkiego o naszym wrogu. Nie wiem, dokąd zaprowadzi mnie ta ścieżka. Ale zrobię wszystko, by pomścić ojca i ocalić naszą rasę przed zagładą.$B$BJeśli chcesz zrobić to samo, znajdź mnie.$B$B-Illysanna Ravencrest", }, [5535]={ [1]="Wraz z sukcesem Kel'Thuzada w Lordaeronie, Król Lisz poczynił ostateczne przygotowania do ataku na ludzką cywilizację. Umieszczając swoje energie plagi w szeregu przenośnych artefaktów zwanych kotłami plagi, Ner'zhul rozkazał Kel'Thuzadowi przetransportować kociołki do Lordaeronu, gdzie miały zostać ukryte w różnych wioskach kontrolowanych przez kult.", [2]="Kotły, chronione przez lojalnych kultystów, miały następnie działać jako generatory zarazy, wysyłając plagę, by sączyła się po niczego niespodziewających się polach uprawnych i miastach północnego Lordaeronu.$B$BPlan Króla Lisza zadziałał perfekcyjnie. Wiele północnych wiosek Lordaeronu zostało skażonych niemal natychmiast. Tak jak w Northrend, obywatele, którzy złapali plagę, umierali i powstawali jako chętni słudzy Króla Lisza.", [3]="Kultyści pod rozkazami Kel'Thuzada rwali się do śmierci i ponownego wskrzeszenia w służbie swego mrocznego pana. Rozkoszowali się perspektywą nieśmiertelności poprzez bycie nieumarłymi. Gdy plaga się rozprzestrzeniała, na północnych ziemiach pojawiało się coraz więcej dzikich zombie. Kel'Thuzad spojrzał na rosnącą armię Króla Lisza i nazwał ją Plagą — bo wkrótce miała ruszyć na bramy Lordaeronu… i zetrzeć ludzkość z oblicza świata.", }, [5594]={ [1]="Jin'Zil,$BMinęło trochę czasu, ale pomyślałem, że chciałbyś wiedzieć, iż ostatni z Bloodfeatherów został zgładzony. Nie dziękuj mi jednak — osobą, która dostarczy Ci ten list, jest właśnie jego pogromca. Jeśli chcesz, mogę sprawić, by jej głowę dostarczono Ci po tym, jak karawana zakończy swój obchód przez Barrens. Wiem, że lubisz takie rzeczy do swoich voodoo magii.$B\nTrzymaj się, stary przyjacielu.$B$B\n– Darsok Swiftdagger", }, [5628]={ [1]="Aptekarzu Lydonie,$B$BMam nadzieję, że list ten dotrze do ciebie szybko, a jego posłaniec będzie w dobrym stanie. W odległym Kalimdorze zrodziła się potrzeba, która moim zdaniem będzie wymagać twoich umiejętności.$B$BBędę pisał zwięźle.$B$BW Górach Kamiennego Szpona, niedaleko Mulgore – ojczyzny naszych sojuszników, Taurenów – rozwija się kryzys. Prowadzona przez gobliny Kompania Venture prowadzi w tych górach agresywne wydobycie i wyrąb lasów, co rozwściecza duchy gór.", [2]="Zakładam, że zamieszanie wywoływane przez te duchy za pośrednictwem kanałów znajdujących się pod opieką szamanów i druidów Taurenów rozprasza ich uwagę. Taureni uważają bowiem Kompanię Venture w Górach Kamiennego Szpona za śmiertelne zagrożenie.$B$BBez względu na to, czy to realne zagrożenie, czy nie, musimy pomóc naszym sojusznikom.$B$BLydonie, posiadasz rozległą wiedzę na temat toksyn. Czy potrafiłbyś opracować taką, którą moglibyśmy wykorzystać do rozprzestrzenienia zarazy wśród goblinów w Kamiennym Szponie?$B$BZ akademickim poważaniem,$BP. Zamah", }, [5737]={ [1]="Dobra, przygotuj ładunki NG-5 i detonatory. Oznaczyłem je dla ciebie... Niebieski jest dla tartaku. Czerwony dla kopalni Windshear.$B$BZrobiłem zwiad i w całej Windshear Crag jest wystarczająco dużo ładunków wybuchowych, że nie powinno być problemu z wejściem, podłożeniem ładunków i wyjściem przed ich zdetonowaniem.$B$BPamiętaj, że to tylko odwrócenie uwagi. Oddal się od wagonów, zanim gobliny tam dotrą, aby sprawdzić, co się stało, a następnie zakradnij się za nimi.", [2]="Uważaj na nie przy okazji. Samo nitromirgliceronium może roznieść cię w pył. Zamknąłem część cieczy w miedzianych rurkach, które powinny zapewnić jej stabilność i bezpieczeństwo.$B$BZwoju, który dostałeś od Collina, użyłem na skrzynkach z detonatorami. Będą teraz wysyłać cichą wiadomość do ładunków NG-5 po ich podłożeniu. Użyłem prostego mechanizmu Stalthwargon, aby upewnić się, że przewodnictwo drutu jest optymalne, a przepływ nitrogliceronu między płynem różnicowym jest lepszy niż przeciętny.", [3]="Zanim przejdę do szczegółów mojego projektu, pozwól mi wyjaśnić, gdzie powinieneś umieścić materiały wybuchowe.$B$BPlan Alfa - tartak:$B$BPrzed tartakiem stoi wagon (to na północny wschód od ich konstruktu do wylesiania i zbierania drewna). Podejrzewam, że plany inżynieryjne znajdują się wewnątrz tartaku.$B$BAby podłożyć ładunek, udaj się na tył wagonu. Kiedy będzie już ustawiony, pospiesz się i oddal się na pewną odległość.", [4]="Gdy będziesz gotowy, uderz w detonator.$B$BZadbałem o silny sygnał, prowadząc miedziane i srebrne przewody z melthusiańskim układem antenowym wewnątrz obudowy skrzyni. To powinno zapewnić dobry zasięg. Uważaj tylko na gobliny w pobliżu. Nie spodoba im się moje dzieło, jeśli przyłapią cię w ich pobliżu.$B$BAha, na wypadek, gdyby nie było to oczywiste, nie zbliżaj się do wozu, kiedy wybuchnie... będzie bolało.", [5]="Plan Beta- Kopalnia Windshear:$B$BWidziałem, jak gobliny używają kolejnego wagonu materiałów wybuchowych na północ od wejścia do kopalni. Myślę, że to wystarczająco dobre miejsce, by podłożyć ładunek NG-5 (czerwony). Po podłożeniu ładunku z tyłu wagonika oddal się na pewną odległość i naciśnij przycisk. $B$BJeśli gobliny nie przybiegną sprawdzić zamieszania, to pewnie dlatego, że góra spadła im na głowę.", [6]="Listy Venture Co. są na zewnątrz kopalni... Myślę, że na jakichś skrzyniach na dolnym poziomie.$B$BPowodzenia i pamiętaj...$B$BNiebieski ładunek: tartak$B$BCzerwony ładunek: kopalnia$B$BAha, i zniszcz ten list po wykonaniu misji. Hmm, może powinienem poszukać sposobu na to, by te rzeczy same się niszczyły po przeczytaniu. To nie jest zły pomysł...", }, [5787]={ [1]="$B

Księga Tajemnic Spaczenia

$B$B$B$B

Autorstwa Vahu z Illidari.

$B.", [2]="$B

$B$B$B$B$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela

$B
$B

$BAch, biedny Varedis. Znaliśmy go dobrze... ale nie opłakujemy go. Jego śmierć była zbyt szybka i miłosierna jak na zdrajcę, który przelał tyle krwi Illidari.$B

$B$BTa jego broń jest naprawdę niebezpieczna, przesiąknięta esencją jego eredarskiego mistrza, Kil'jaedena. Ostrza potrafią wpłynąć na właściciela, by ten stał się kolejną marionetką Zwodziciela. Nie poddawaj się słabości, tak jak zrobił to Varedis.$B

$B.", [3]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BBroń ta należała do Varedisa Felsoula. Był on Illidari, jednym z najlepszych łowców demonów, jacy kiedykolwiek wstąpili w nasze szeregi.$B

$BA potem zdradził nas wszystkich. Moc tej broni była nagrodą dla Varedisa za odwrócenie się od swoich braci i sióstr i dołączenie do armii, którą kiedyś przysiągł pokonać. Nie możemy zmienić tego, co zrobił. Ale możemy pomścić każdą kroplę krwi, którą przelał w imieniu Legionu, a dzięki tym glewiom możemy pomścić zabitych tysiąckrotnie.$B

$BPrzy odrobinie szczęścia, broń ta zostanie pewnego dnia skierowana przeciwko mistrzowi Varedisa.$B

$B", [4]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Druga

$B
$B

$BNie zapominajmy, czego dokonał Varedis Felsoul. Był jednym z pierwszych pięciu krwawych elfów wysłanych przez księcia koronnego Kael'thasa Sunstridera na szkolenie u Lorda Illidana Stormrage'a na łowcę demonów. To było brutalne szkolenie. Trzech z tych elfów zginęło podczas szkolenia, a czwarty popadł w szaleństwo.$B

$BTylko Varedis przeżył. Głód zabijania demonów był w nim silny, zbyt silny, by pozwolić mu upaść przed skosztowaniem krwi Legionu. Z uśmiechem poświęcił swoje oczy, nawet nie wzdrygając się z bólu.$B

$BBył - wydawał się być - jedną z najbardziej oddanych dusz, jakie kiedykolwiek rzuciły wyzwanie Płonącemu Legionowi.$B

$B", [5]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Trzecia

$B
$B

$B$BGdy Varedis zasłużył na swoje miejsce wśród Illidari, jego szkolenie trwało dalej. Była to próba ognia. Niedoświadczeni łowcy demonów nie mieli luksusu studiowania przez lata w bibliotekach lub salach lekcyjnych przed przystąpieniem do walki. Świeżych rekrutów wysyłano na niebezpieczne misje w towarzystwie doświadczonych mentorów.$B

$BVaredis trenował z trzema najlepszymi wojownikami Illidana. Raz po raz, krzyżował z nimi glewie w treningach i przelewał demoniczną krew w kosmosie.$B

$BW ciągu roku Varedis przewyższył swoich mentorów i pomagał innym rekrutom przetrwać ich pierwsze walki z Legionem. Stał się naprawdę skuteczny, od czasu do czasu towarzysząc samemu Lordowi Illidanowi w jego najważniejszych podróżach.$B

$B.", [6]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Czwarta

$B
$B

$B$BNajbardziej brzemienna w skutki misja Varedisa była samotna misja. Na $O(Outland;Rubieży), Lord Illidan słyszał zbyt wiele doniesień o aktywności resztek Rady Cienia. Varedis został wysłany, aby wyszukać - i wykraść - wszelkie informacje na ich temat.$B

$BTego dnia przelano niewiele krwi. Varedis zakradł się do kompleksu jaskiń zamieszkałego przez akolitów Rady Cienia, nie zwracając na siebie uwagi. Znalazł coś dziwnego, księgę, która emanowała demoniczną esencją. W środku znajdowały się bezcenne informacje o naturze demonów, ich słabościach i zwyczajach. Ta księga, Księga Imion Spaczonych, zawierała w sobie ogromną moc.$B

$BNie dało się jej stamtąd zabrać. Rada Cienia zaczarowała ją w sposób, który uniemożliwiał Varedisowi zabranie jej z jaskini.$B$B

", [7]="Po szybkim zastanowieniu, Varedis po prostu wchłonął tyle mocy księgi, ile mógł. Pozostawił ją na miejscu, a Rada Cienia nie miała pojęcia, że Illidari w ogóle tam był.$B

$BLord Illidan pochwalił go za jego osiągnięcie. W końcu, wykorzystanie mocy demonów przeciwko nim samym było głównym celem łowcy demonów. Varedis był coraz bardziej dumny z siebie.$B

$B.", [8]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Piąta

$B
$B

$BVaredis cieszył się swoją zwiększoną mocą przez lata, wykorzystując ją, by stać się cierniem w boku Płonącego Legionu. Potrafił wyczuć ruch demonów, zanim je zobaczył; rozumiał, co myślą, zanim zaczęły działać.$B

$BAle Varedis nie wiedział, że nie ukradł mocy księgi. Po prostu został z nią połączony.$B

$BKiedy Płonący Legion najechał $O(Outland;Rubież), wybuchł chaos. Illidan wprowadził w życie swoje ostateczne plany i wezwał wszystkich Illidari do pomocy.$B

$BCzempioni Hordy i Przymierza szturmem wdarli się przez Mroczny Portal, by odeprzeć atak Płonącego Legionu. Zmierzyli się z członkami Rady Cienia i ukradli Księgę Imion Spaczonych, łamiąc zaklęcia, które utrzymywały ją w miejscu.$B

$B$BOkazało się to końcem Varedisa.$B

$B", [9]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Szósta

$B
$B

$BAni Horda, ani Przymierze nie rozumiały planów Illidana. Uważali go za sojusznika Legionu. Działając w oparciu o to przekonanie, oblegli $O(Black Temple;Czarną Świątynię). Wielu Illidari próbowało stanąć im na drodze. Varedis był jednym z nich.$B

$BLecz naprzeciw niego stanęli potężni wrogowie, którzy posiadali Księgę Imion Spaczonych. Zaczęli niszczyć księgę, strona po stronie, a Varedis był oszołomiony, gdy zdał sobie sprawę, że zniszczenie księgi osłabia go. Jego pożyczona demoniczna moc szybko zanikała.$B

$BVaredis zginął w $O(Black Temple;Czarnej Świątyni). Jego dusza, nasycona demoniczną energią, nie rozproszyła się. Udała się do Wypaczonej Otchłani.$B

$B.", [10]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Siódma

$B
$B

$B$BTo ryzyko, przed którym stają wszyscy łowcy demonów. Kradnąc moc demonów, nasze dusze mogą powrócić do ich domeny - i ich władzy- po tym, jak polegniemy w walce.$B

$BTaki był los Varedisa Felsoula. Sam Kil'jaeden pochwycił jego duszę i zgotował mu niekończące się męki.$B

$BVaredis opierał się przez jakiś czas. To nie ból złamał jego ducha. Kil'jaeden nie bez powodu nazywany jest Zwodzicielem. Lord eredarów wykorzystał swój szok, jakiego Varedis doznał po bitwie w $O(Black Temple;Czarnej Świątyni). Czempioni byli przygotowani na stawienie czoła Varedisowi; jednakże kto im powiedział o jego mocy?$B$B

.", [11]="Z pewnością nie były to demony. Legion wolałby odzyskać Księgę Imion Spaczonych w nienaruszonym stanie. Z tego samego powodu, nie była to Rada Cienia. \"To musieli być Illidari\" - powiedział Kil'jaeden. \"Tylko oni wiedzieli o twojej mocy. Zdradzili cię.\"$B

$BVaredis zaczął mu uwierzyć.$B

$B", [12]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Ósma

$B
$B

$BGdy Kil'jaeden zatruł umysł Varedisa, zaczął kusić upadłego Illidari. Łowca demonów dopiero zasmakował prawdziwej mocy Legionu. Jeśli Varedis podporządkuje się Płonącemu Legionowi, otrzyma jej pełną moc.$B

$BVaredis zgodził się, łamiąc każdą ze swoich przysiąg i zdradził każdego ze swoich towarzyszy.$B

$BKil'jaeden miał wobec niego specjalne plany. Z pomocą innych eredarów, Kil'jaeden przeprowadził niebezpieczny, bolesny rytuał, wszczepiając niewielką część swojej duszy w ducha Varedisa. Po zakończeniu rytuału, Varedis nie był łowcą demonów, lecz demonem, lojalnym wobec Płonącego Legionu i żądnym zemsty.$B

$BVaredis odkrył, że jego broń, bojowe glewie, również zostały zmienione. Rytuał nasycił je kolejną porcją zadziwiającej mocy Kil'jaeden'a.$B

$B.", [13]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BW latach po zmianie sojusznika, Varedis stał się on postrachem wszystkich, którzy mogli sprzeciwić się Płonącemu Legionowi. Świat po świecie, miasto po mieście, niewinny po niewinnym - był wysyłany, by przelewać krew.$B

$BCzęsto pracował po cichu. Potajemnie. Płonący Legion nie chciał, by ktokolwiek na Azeroth poznał jego prawdziwy potencjał.$B

$BAle Legion pozwalał mu od czasu do czasu na działania na własną rękę. Ci nieliczni spośród Illidari, którzy uciekli po śmierci Illidana, rozpierzchli się po zakątkach $O(Outland;Rubieży). Varedis został wysłany, by ich wytropić, jednego po drugim. Zadanie to sprawiało mu przyjemność. W jego mniemaniu, ci łowcy demonów go zdradzili.$B

$B", [14]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BPrzez długi czas, my, Illidari, nie wiedzieliśmy, kto na nas poluje. Dopiero przybycie Legionu na $O(Broken Isles;Zniszczone Wyspy) w końcu ujawniło prawdę.$B

$BKiedy Krypta Strażników została najechana, na niebie ujrzano cień. Ktoś raz po raz zlatywał z niebios, mordując dopiero co uwolnionych Illidari, którzy próbowali uciec. To był Varedis Felsoul. Nie mógł się oprzeć okazji, by zarżnąć tak wielu z nas.$B

$BPrawdopodobnie miał ku temu taktyczny powód. Jego działania zaalarmowały nas o jego obecności. Wiedział, że ktoś po niego przyjdzie, jedni z najsilniejszych wśród Illidari, i wierzył, że może zastawić pułapkę, by ich zabić.$B

$BByć może żałował tej decyzji w swoich ostatnich chwilach życia.$B

$B.", [15]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Jedenasta

$B
$B

$BNiech historia Varedisa będzie przestrogą. Był oddany, potężny, sprytny i skuteczny... a jednak jego wola nie mogła przetrwać myśli, że został zdradzony przez jednego ze swoich. Żaden Illidari nie jest pozbawiony słabości. Żaden Illidari nie jest odporny na pokusy.$B

$BPłonący Legion wie o tym. Jakąkolwiek masz wadę, Legion ją przetestuje.$B

$BAle do tego dnia, niech znów się nas boją. Te glewie bojowe są miarą potęgi Kil'jaeden'a, więc niewątpliwie ucieszył go fakt, że nasz rodzaj ginie od ich ostrzy.$B

$B$BNie będzie tak zadowolony widząc, co zrobimy z tą bronią w następnej kolejności.$B

$B.", [16]="$B

$B$B$B

Bojowie Glewie Aldrachi

$B
$B

$BNiezliczone rysy i wyżłobienia, którymi naznaczone są Bojowie Glewie Aldrachi, tworzą mapę ich brutalnej historii. Broń ta pokonała tysiące demonów i pochłonęła ich spaczone dusze. Mówi się, że te glewie wchłonęły nawet krew władcy Płonącego Legionu, Sargerasa.$B

$BZaprawdę, w tych nieziemskich ostrzach drzemie niezwykła moc. W twoich rękach, nie wiadomo, jakie spustoszenie siać będą w szeregach Legionu.$B

$B", [17]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BWedług legend, starożytni Aldrachi nie mieli równych sobie w walkach. Ten dumny lud był od urodzenia wychowywany do pójścia w bój. Cała ich kultura obracała się wokół wojny. Służba wojskowa była obowiązkowa dla wszystkich Aldrachi i zaczynała się, gdy tylko dziecko postawiło swe pierwsze kroki.$B

$BTak też było z Toranaarem. Gdy tylko postawił pierwszy krok, został wrzucony do bezlitosnej machiny wojennej Aldrachi.$B

$BPochodził z długiej linii szanowanych wojowników, a jego starszy brat był największym z nich. Biorąc pod uwagę rodowód Toranaara, oczekiwania wobec niego były wysokie. Nie zawiódł.$B

$B", [18]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Druga

$B
$B

$B$BToranaar przetrwał lata brutalnych treningów, testów siły, które miały oddzielić słabych od silnych. Jedna myśl napędzała go przez ból i cierpienie: zdobycie prawa do dzierżenia glewii bojowych.$B

$B$BBardziej niż tytułów czy bogactwa, Aldrachi pożądali broni - były one symbolem statusu. Glewie bojowe przyćmiewały wszystkie inne rodzaje broni pod względem prestiżu. Ta potężna broń została wykonana z rzadkich kryształów znalezionych głęboko pod ziemią. Te dziwne minerały miały wiele unikalnych właściwości, z których największą była zdolność do wchłaniania duchów zmarłych. Gwardziści stosowali ściśle strzeżone techniki, aby zaczarować te kryształy i wykuć z nich narzędzia śmierci.$B$B

.", [19]="Powstałe w ten sposób ostrza, mogły pochłaniać dusze swych ofiar. Każdy pożerany duch nasycał broń większą mocą. Najbardziej starożytne glewie Aldrachi zawierały tysiące dusz i były czczone tak samo jak - jeśli nie bardziej - przerażający wojownicy Aldrachi, którzy dzierżyli je podczas bitw.$B

$BGdy młody Toranaar leżał w łóżku każdej nocy, a jego ciało było posiniaczone i połamane, wyobrażał sobie siebie z tymi glewiami. Pragnął, by ta wizja stała się rzeczywistością.$B

$B", [20]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Trzecia

$B
$B

$BPod koniec szkolenia, Toranaar przeszedł swój ostatni i największy test. Naczelne dowództwo wojskowe Aldrachi losowo wybrało starszego wojownika, który miał zmierzyć się z młodym adeptem w walce na śmierć i życie. Nadszedł dzień pojedynku i Toranaar wkroczył do rytualnego dołu bojowego, aby zmierzyć się ze swoim przeciwnikiem.$B

$BTo był jego starszy brat.$B

$BToranaar nie przejął się tym. Skupił wzrok na błyszczących ostrzach przeciwnika. Marzenie Toranaara było w zasięgu ręki i nic nie mogło go przed nim powstrzymać. Nawet rodzina.$B

$BDwaj bracia zmagali się przez całą noc i do następnego dnia. Obaj byli na skraju śmierci, gdy Toranaar w końcu rozbroił swego krewnego i wziął ostrza dla siebie. Bez słowa wbił broń w pierś brata, a ona wyssała duszę poległego wojownika.$B

$B.", [21]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Czwarta

$B
$B

$B$BOpowieści o Glewiach Aldrachi dotarły do Płonącego Legionu i jego władcy, Sargerasa. On i jego armia demonów zdziesiątkowali niezliczone cywilizacje śmiertelników w swoim zadaniu wytępienia życia z kosmosu. Sargeras zawsze szukał nowych, potężnych ras, które mógłby podporządkować swojej woli i wykorzystać jako agentów zniszczenia. Aldrachi wydawali się idealnymi kandydatami na sługi.$B

$B$BZamiast od razu zniszczyć świat Aldrachi, Sargeras rozkazał swoim siłom najechać go. Legion wycieńczyłby wojowników, aż sami zgodziliby się na demoniczną konwersję. Sargeras wiedział, że jego zwolennicy poniosą wielkie straty w walce z wrogiem, ale to go nie zniechęciło.$B

$Bez względu na to, czy zajęłoby to rok, czy dziesięć, czy sto... Sargeras uczyni Aldrachi swoimi.$B

$B", [22]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Piąta

$B
$B

$BFragment zapisków nathrezimów, znanych jako Kodeks Umarłych:$B

$B$B\"Ci Aldrachi, to ciekawe stworzenia. Są o wiele bardziej odporni i obiecujący niż przewidywano.\"$B$B

$B$BLegion szturmował ich maluczki świat z przytłaczającą siłą, całym tabunem lordów otchłani, strażników spaczenia, shivarr i mo'argów. Mimo to Aldrachi powstrzymali inwazję. Setki demonów poległy tylko po to, by zabić jednego z wojowników wroga. Aldrachi walczyli jak wygłodniałe bestie, a żaden z nich nie była bardziej zaciekła, niż istota zwana Toranaar, Niezłomny.$B$B

$B$B\"Jego ostrza wyły nad zgiełkiem bitwy, rozdzierając wszystko, co się zbliżyło. Każdy pokonany przez Toranaara demon zdawał się napełniać go nowym wigorem i siłą. Toranaar był armią samą w sobie.\"$B

$B", [23]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Szósta

$B
$B

$B$BFala za falą, demony uderzały w linie Aldrachi. Toranaar i inni doświadczeni wojownicy odpierali każdy atak, ale liczebność Legionu nigdy nie malała. Każdy pokonany demon zajmował miejsce kolejnego. Powoli i metodycznie Legion osłabił opór Aldrachi i zepchnął ich z powrotem do wznoszącej się twierdzy w sercu ich rozdartej wojną stolicy.$B

$BPozostał tylko Toranaar i garstka czempionów. Każdy z nich dzierżył ostrza emanujące energią dusz tysięcy ofiar, które ścięli. Zwłoki Aldrachi i demonów ścieliły ziemię. Mówi się, że w promieniu wielu mil nie było widać ani skrawka gołej ziemi.$B$B

.", [24]="Toranaar zebrał swoich sojuszników przygotowując się do kolejnego ataku Legionu, ale ten nigdy nie nadszedł. Ku zdezorientowaniu Aldrachi, demony zatrzymały swoje natarcie. Wtedy, z szeregów Legionu wyłoniła się potworna postać.$B

$B$BBył to Sargeras, który przybył z ofertą dla Toranaara.$B

$B", [25]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Siódma

$B
$B

$B$BNikt nie wie, w jakiej formie Sargeras stawił czoła Toranaarowi. Niektóre zapiski nathrezimów mówią, że kolosalny władca Legionu przelał cząstkę swojej mocy do awatara i wysłał go do twierdzy Aldrachi. Niezależnie od tego, jaka jest prawda, pewne jest, że wezwał Toranaara do przyłączenia się do Legionu.$B

$BSargeras obiecał wojownikowi Aldrachi i jego sprzymierzeńcom moc przewyższającą wszystko, o czym kiedykolwiek marzyli. Mieli służyć jako jego osobiści gwardziści i dowodzić dziesiątkami tysięcy demonów na wojnie. Sargeras wierzył, że taka oferta będzie nie do odrzucenia dla kochających bitwę Aldrachi.$B

$BToranaara jednak stanowczo odmówił. Przysiągł zniszczyć Legion za wszystkich Aldrachi, których zabiły demony, lub zginąć próbując. Tak czy inaczej, nigdy nie ugnie się przed Sargerasem.$B

$B.", [26]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Ósma

$B
$B

$B$BWśród demonów wciąż krążą opowieści o bitwie między Toranaarem i Sargerasem. Zgromadzone zastępy Legionu patrzyły z zachwytem, jak ich władca pojedynkuje się z wojownikiem Aldrachi. W każdej chwili Sargeras mógł po prostu unicestwić Toranaara, ale zniszczenie nie było tym, czego chciał.$B$B

$B$BSargeras pragnął spaczyć mistrza Aldrachi i aby mu się to udało, musiał wyczerpać Toranaara. Przez wiele dni, władca Legionu tak właśnie czynił. Niczym okrutny drapieżnik bawiący się ofiarą, Sargeras bił Toranaara z wystarczającą siłą, by go zmęczyć.$B$B

.", [27]="Toranaar był doświadczonym wojownikiem i rozpoznał podstęp Sargerasa. Wiedział, że nie może pokonać dowódcy Legionu w walce, więc zdecydował się na ostatni desperacki krok. Toranaar udał, że się poddaje. Kiedy Sargeras opuścił gardę, mistrz Aldrachi uderzył.$B

$BJego glewie rozerwały skórę Sargerasa, a z rany buchnął ogień. Choć było to tylko niewielkie zranienie, inni Aldrachi zawyli z triumfu.$B

$BTo był ostatni raz, kiedy takie wojenne okrzyki rozbrzmiewały w ich niegdyś wielkiej stolicy.$B

$B", [28]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BCzyn Toranaara rozwścieczył Sargerasa. W jednej chwili rozerwał wojownika i jego towarzyszy na strzępy. Gniew Sargerasa był tak wielki, że z ich ciał pozostał tylko pył. Następnie, władca Legionu rozkazał swoim armiom skąpać świat Aldrachi w ogniach piekielnych, które będą się tlić przez wieczność.$B

$BChoć Sargerasowi nie udało się spaczyć Aldrachi, nie wszystko było stracone. Ostrza używane przez Toranaara i jego krewnych nie zostały zniszczone. Jeśli Aldrachi nie będą służyć Legionowi, to ich potężna broń już tak.$B

$B.", [29]="$B

Bojowe Glewie Aldrachi, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$ Sargeras rozkazał swojemu porucznikowi, Kil'jaedenowi Zwodzicielowi, przekazać demonom Bojowe Glewie Aldrachi. Przez tysiące lat, demon poszukiwał największych wojowników Legionu. Ci, którzy spełniali standardy Kil'jaedena, otrzymywali zestaw ostrzy. W demonicznych rękach broń ta masakrowała cywilizacje, eksterminowała całe rasy i pochłaniała dusze setek tysięcy zabitych.$B

$BZ czasem, Kil'jaeden rozdał wszystkie glewie, z wyjątkiem tych, które należały do Toranaara. Były to najpotężniejsze bronie odebrane Aldrachi. Kil'jaeden miał na nie baczne oko, czekając na mistrza na tyle bezwzględnego, by władać legendarną bronią, która zdołała zranić Sargerasa.$B

$B", [30]="$B

Bojowe Glewie Aldrachi, Część Jedenasta

$B
$B

$B$BPo latach oczekiwania, Kil'jaeden znalazł kogoś godnego władania Glewiami Toranaara. Nazywała się Caria Felsoul i była jedną z najbardziej przebiegłych i biegłych łowców demonów w Illidari.$B

$B$BCaria dobrowolnie zwróciła się przeciwko Illidari i oddała się Legionowi w zamian za zdobycie mocy, więc Kil'jaeden nagrodził ją. Wsączył w łowczynię demonów mrocznę energię i ukształtował ją na swojego idealnego sługę. Zanim rzucił Carię na swoich wrogów, podarował jej Bojowie Glewie Aldrachi.$B

$BKil'jaeden rozkoszował się tym ostatnim aktem, wiedząc, że stoi on w sprzeczności ze wszystkim, o co walczył Toranaar. Aldrachi użyli swych ostrzy, by podtrzymać godność swego ludu i odrzucić ofertę władzy złożoną przez Sargerasa. W rękach zdrajcy, takiego jak Caria, broń ta stałaby się narzędziem zdrady, morderstwa i hańby.$B

$B.", [31]="$B

Uwaga od autora

$B
$B

$B$BWysiłki badawcze nie ustają, mój mistrzu. W tych tekstach jest jeszcze więcej informacji do odkrycia. Jedyną rzeczą, która może mnie powstrzymać, jest czas.$B

$BWróć po zakończeniu dalszych badań, a będę kontynuował spisywanie księgi.$B

$B
$B

$B- Główny Badacz Vahu$B

$B.", }, [5788]={ [1]="$B

Księga Starożytnych

$B$B$B$B$B

Autorstwa Celadine, głównej historyczki Tkaczy Snu.

$B$B.", [2]="$B

$B$B$B$B$B

Kosa $O(Elune;Eluny)

$B
$B

$Broń, którą teraz trzymasz, jest fizyczną, namacalną reprezentacją boskości, spokoju i nieokiełznanej dzikości. Kosa jest nie tylko bronią, ale i symbolem. Być może jej największą lekcją jest to, że cechy spokoju i wściekłości istnieją we wszystkich żywych istotach, a czasami najlepsze, na co możemy liczyć... to znalezienie równowagi.$B

$B$BNiech Kosa da ci siłę, by zniszczyć wrogów, i mądrość, by wiedzieć, kiedy powstrzymać rękę.$B

$B", [3]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Pierwsza

$B
$B

$B$BPrzez tysiąclecia, Kosa $O(Elune;Eluny) służyła zarówno jako ucieleśnienie świętej mocy, jak i przestroga przed nieokiełznanym gniewem.$B

$BDawno temu, podczas Wojny Satyrów, oblężone siły nocnych elfów zmierzyły się z armią demonicznych wrogów. Niektórzy uważali, że potrzebna jest przewaga, aby odwrócić losy bitwy. W tym celu stworzono kosę, łącząc kieł wilczego Starożytnego, Goldrinna, z pobłogosławionym przez $O(Elune;Elunę) kosturem.$B

$B", [4]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Druga

$B
$B

$BLegendy głoszą, że stworzenie Kosy jest wynikiem furii druida, Ralaara Fangfire i złamanego serca Kapłanki, Belysry Starbreeze.$B

$B$BRalaar wierzył, że zdoła okiełznać wilczą moc, aby pomóc przytłoczonym przez wroga nocnym elfom w walce z ich demonicznymi wrogami... ale jego propozycja została odrzucona przez arcydruida Malfuriona Stormrage'a, który uważał, że wilcza forma jest zbyt niestabilna.$B

$BKiedy najlepszy przyjaciel Ralaara, Arvell, odmówił przyjęcia wilczej formy i w rezultacie zginął z rąk demonów, Ralaar postanowił nie tylko przyjąć formę, ale także poszukać sposobów na jej ulepszenie. Ralaar znalazł sojusznika w ukochanej Arvella, kapłance Belysrze Starbreeze.$B

$B$BRazem, Ralaar i Belysra połączyli Kieł Goldrinna z Kosturem $O(Elune;Eluny), by stworzyć legendarną Kosę $O(Elune;Eluny)... broń, która zmieni bieg historii.$B

$B", [5]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Trzecia

$B
$B

$B$BKosa $O(Elune;Eluny) przez tysiąclecia wykazywała niezliczone moce.$B

$B$BPodczas Wojny Satyrów, kiedy uparty druid, Ralaar Fangfire, użył Kosy $O(Elune;Eluny) do wzmocnienia wilczej formy, rezultat był katastrofalny. Wielu druidów zmieniło się w worgenów, zdziczałe stworzenia, które zaciekle atakowały zarówno przyjaciół, jak i wrogów.$B

$BW tej sytuacji, arcydruid Malfurion Stormrage przejął kosę i użył jej do wygnania Ralaara i jego towarzyszy, worgenów, do królestwa Szmaragdowego Snu, gdzie miał nadzieję, że zostaną ukojeni u podstawy majestatycznego drzewa Daral'nir.$B

$B.", [6]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Czwarta

$B
$B

$B$BWiadomo, że wkrótce po Wojnie Satyrów, Kosa $O(Elune;Eluny) zniknęła. Tysiące lat później, Kosa została ponownie odkryta przez kapłankę nocnych elfów, Velinde Starsong.$B

$BRozpaczliwie szukając sposobu na pokonanie kolejnego najazdu demonicznych sił, Velinde wykorzystała moce Kosy, aby przywołać worgenów z miejsca ich wygnania w Szmaragdowym Snie.$B

$BJednak Velinde nie była w stanie kontrolować przywołanych worgenów. Szukała pomocy u ludzkiego maga, ale po drodze została zaatakowana i zabita... a Kosa ponownie zaginęła na wiele lat.$B

$B", [7]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Piąta

$B
$B

$B$BW całej swojej historii, Kosa $O(Elune;Eluny) wielokrotnie zmieniała właściciela.$B

$B$BJednym z tymczasowych posiadaczy kosy był nieśmiały (i niezwykle szczęśliwy) mieszkaniec $O(Duskwood;Kniei Zmierzchu) o imieniu Jitters. Jitters odkrył broń w starej kopalni, zwanej $O(Roland's Doom;Fatum Rolanda).$B

$B$BRelacja napisana własnymi słowami Jittersa opowiada o zdobyciu przez niego Kosy, w którym to momencie on i jego towarzysze zostali zaatakowani przez worgenów:$B

$B$B\"Atakowały nas zewsząd, wyskakując z ukrytych dziur u naszych stóp i spadając na nas z gałęzi drzew.\"$B

$B$BJitters był jedyną osobą, której udało się uciec przed atakiem worgenów, choć stracił Kosę $O(Elune;Eluny) podczas ucieczki z przeklętej kopalni.$B

$B", [8]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Szósta

$B
$B

$BFragment dziennika arcymaga Karlaina:$B

$B$B\"To z tymi przeklętymi bestiami, worgenami, na ogonie, wbiegliśmy do kopalni zwanej OWN_NAME(Roland's Doom;Fatum Rolanda).$B

$B\"Tam ujrzeliśmy niezwykle makabryczny i - dla mnie przede wszystkim - rozdzierający serce widok. Mój syn, był trzymany w szponiastych dłoniach worgena i klęczał pod ostrzem tego, co poznałem jako Kosę $O(Elune;Eluny). Bestie odprawiały jakiś nieświęty rytuał na moim chłopcu, swego rodzaju inicjację, aby zaciągnąć go w szeregi swojego Wilczego Kultu.$B

$B$B\"Gdy patrzyłem nie wiedząc, co uczynić, lśniące kły przywódcy Wilczego Kultu zatopiły się w ramieniu i klatce piersiowej mego jedynego syna.$B

$B$B\"Z rozdzierającym krzykiem wzbierającym w mym gardle, zaatakowałem\".$B

$B", [9]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Siódma

$B
$B

$B$BKosa $O(Elune;Eluny) została powiązana z tajemniczą i bezlitosną grupą łowców reliktów znanych jako Mroczni Jeźdźcy.$B

$B$BWkrótce po tym, jak Kosa została odkryta w kopalni $O(Roland's Doom;Fatum Rolanda), jeźdźcy pojawili się po raz pierwszy, mordując miejscową rodzinę w poszukiwaniu świętego artefaktu.$B

$BPo tym, jak Kosa została przejęta przez kapłana o imieniu Revil Kost, Mroczni Jeźdźcy napadli na niego i jego towarzyszy. Atak ten został z kolei przerwany przez Dowódcę Nocnej Straży, Altheę Ebonlocke. To, co stało się później, jest owiane tajemnicą, ponieważ całe zgromadzenie zniknęło w oślepiającym błysku światła.$B

$B.", [10]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Ósma

$B
$B

$BZeznanie Revila Kosta, kapłana Kościoła Świętej Światłości, dla arcybiskupa Benedictusa:$B

$B\"Byłem głęboko przekonany, że działałem w imieniu Światłości.$B

$B\"Odzyskaliśmy Kosę $O(Elune;Eluny) z $O(Roland's Doom;Fatum Rolanda). Użyłem jej jako przynęty, by usidlić bandę mrocznych, splugawionych złodziei znanych jako Mroczni Jeźdźcy.$B

$B\"Gdy walczyliśmy, Jeźdźcy teleportowali nas do Karazhanu, legendarnej wieży niegdysiejszego Strażnika Medivha. To stamtąd przybyli jeźdźcy, szukając artefaktów do menażerii wieży i ukrytej sali trofeów.$B$B

$B$B\"Pomimo najlepszych starań jeźdźców i interwencji kustosza sali trofeów, zdobycie Kosy nie było im pisane. Dzięki pomocy moich towarzyszy i niezachwianemu oddaniu Świętej Światłości pomogłem położyć kres bezbożnej kampanii Mrocznych Jeźdźców.\"$B

$B.", [11]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BPrzed wielkim Kataklizmem, który nawiedził Azeroth, Kosa $O(Elune;Eluny) została potajemnie przetransportowana podziemnymi tunelami na otoczone murem terytorium Gilneas.$B

$BW tym czasie, Kosa zmieniła właściciela z gnomiego zabójcy $O(SI:7;WW:7), Brinka Spannercranka, na nocnego elfa wspierającego Króla Genna Greymane'a, króla Gilneas. Na krótko została przejęta przez agentów Porzuconych, ale ostatecznie działania bohaterskich poszukiwaczy przygód przywróciły broń w posiadanie nocnych elfów.$B

$B.", [12]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BZ relacji Kapłanki Belysry Starbreeze o śmierci Alfy Stada, przywódcy Kultu Wilka:$B

$B$B\"Głównym celem Alfy Stada było odzyskanie Kosy $O(Elune;Eluny). Wciąż żywił urazę do arcydruida Malfuriona za odrzucenie go, gdy żył jako Ralaar Fangfire, druid, gdy chciał przybrać wilczą formę podczas Wojny Satyrów. Alfa chciał użyć Kosy, aby przywołać swoich braci ze Szmaragdowego Snu, aby oblegli nasz ukochany dom Darnassus.$B$B

.", [13]="\"Walczyłam z Alfą Stada do granic moich możliwości, ale nawet moje największe wysiłki okazały się niewystarczające. Alfa chwycił Kosę i był gotów przywołać swoich braci ,worgenów, kiedy został pokonany przez widmo... duchową esencję mojej upadłej miłości, Arvella, który tysiące lat temu obiecał, że nawet śmierć nas nie rozdzieli.\"$B

$B$B\"Moja miłość dotrzymała obietnicy, a Kosa $O(Elune;Eluny) przeszła w me posiadanie.\"$B

$B", [14]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Jedenasta

$B
$B

$BZ dziennika Belysry Starbreeze:$B

$B$B\"Arvellu, nie ma dnia, w którym nie myślę o tobie, mój ukochany. Poświęcenie, którego dokonałeś tak dawno temu, i twoje ponowne pojawienie się w godzinie mojej największej potrzeby... nigdy tego nie zapomnę.$B

$B\"Ślubuję ci, że odpokutuję za moje grzechy, za moją rolę w uwolnieniu klątwy wolgenów na świat. Znajdę sposób, aby wszystko naprawić.\"$B

$B\"Kiedy to piszę, przygotowuję się do podróży z Valornem Stillbough do $O(Duskwood;Kniei Zmierzchu), aby kontynuować moje badania nad worgenami. Modlę się, aby twój duch na zawsze kierował moim sercem i ręką. Być może w końcu, z pomocą Kosy $O(Elune;Eluny), znajdziemy sposób, by obdarzyć tych, którzy są dotknięci klątwą worgena, darem...$B

$B$B\"Peace.\"$B

$B", [15]="$B

$B$B$B

Kły Ashamane

$B
$B

$BOdzyskując tę broń, zadałeś ciężki cios siłom zła. W ich rękach, sztylety te byłyby czymś więcej niż zagrożeniem; byłyby świętokradztwem.$B

$BTo wszystko, co pozostało z czczonej Dzikiej Bogini, która oddała życie w obronie Azeroth. Czy znasz jej historię? Druidzi z Val'sharah, którzy chronili tę broń przez tak długi czas, mogliby ci o niej opowiedzieć. Niektórzy z nich nawet ją pamiętają.$B

$BNazywała się Ashamane. Pozostawiła po sobie potężne dziedzictwo, które wkrótce stanie się twoim udziałem.$B

$B", [16]="$B

Kły Ashamane, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BAzeroth była kiedyś pogrążona w ciemności. Ale po tym, jak Tytani pokonali Czarne Imperium Przedwiecznych Bogów, stworzenia natury wreszcie miały szansę na rozwój i rozkwit. Opiekunka o imieniu Freya otrzymała zadanie zasiania życia na świecie. Stworzyła bujne enklawy na całej Azeroth, które dały początek niezliczonym zwierzętom.$B

$BOd czasu do czasu, niezwykłe stworzenia przyciągały uwagę Freyi.$B

$B$BGdy Freya podróżowała, znalazła watahę wilków, która zabiła panterę i próbowała wykończyć jej samotne ocalałe młode. Chociaż wilki zraniły maleńkie stworzenie, nadal walczyło zaciekle, próbując ranić pazurami większe drapieżniki. Freya była zdumiona, widząc, że wkrótce wilki zostały przepędzone.$B$B

", [17]="Kiedy Freya podniosła młode, opiekunka za swój trud otrzymała mnóstwo drobnych zadrapań. Nie rozgniewało jej to. Wręcz przeciwnie. Opiekunka, zachwycona nieugiętą dzikością stworzenia, wyleczyła rany młodej i nadała jej imię Ashamane, od koloru jej czarnego futra.$B

$B$B", [18]="$B

Kły Ashamane, Część Druga

$B
$B

$B$BZ biegiem lat, Ashamane wyrosła na potężną panterę. Żadne stado wilków nie odważyło się teraz na nią zapolować. Freya była zadowolona widząc, że pantera nie uległa pragnieniu zemsty. Ashamane mogła upolować i zabić każdego wilka w swojej dolinie. Z łatwością. Ale tego nie zrobiła.$B

$BJej dzika natura obdarzyła ją mądrością. Czyż nie była również drapieżnikiem? Czy nie polowała na zdobycz? Wilki nie żywioły żadnej urazy do Ashamane; były po prostu głodne. dlatego zaatakowały. Dlatego też, pantera nie żywiła do nich złości.$B

$BAle lubiła płatać im figle. Stado wilków, które ją zaatakowało, było czasami budzone ze snu przez rozdzierający uszy ryk. Ashamane podkradała się do ich jaskini i głośno oznajmiała swoją obecność, rzucając ich do ucieczki.$B$B

.", [19]="Z czasem, Ashamane zdała sobie sprawę, że stała się potężniejsza niż jakakolwiek inna pantera, jaką kiedykolwiek widziała. Upływające lata nie postarzały jej, lecz wzmocniły. Pokolenia dzikich zwierząt przychodziły i odchodziły na jej oczach.$B

$BByły inne zwierzęta takie jak ona. Potężne, ikoniczne stworzenia, które zdawały się żyć inaczej niż reszta natury. Śmiertelnicy wkrótce określili je mianem Dzikich Bogów.$B

$BAshamane była jednym z nich.$B

$B.", [20]="$B

Kły Ashamane, Część Trzecia

$B
$B

$B$BNieposkromione serce Ashamane z trudem akceptowało nieśmiertelność. Chaos dziczy, walka o przetrwanie - to wszystko stanowiło rdzeń istoty Ashamane. Teraz były nieistotne. Była ponad wszystkim. Nie było ofiary, która mogłaby jej umknąć. Nie było radości z polowania bez wysiłku. Nie było drapieżnika, który mógłby rzucić jej wyzwanie.$B

$BAshamane kroczyła otwarcie przez dżungle Azeroth. Inne dzikie stworzenia nie miały się czego obawiać. Opowieści o gigantycznej, majestatycznej panterze rozprzestrzeniły się wśród trolli, które zapuszczały się w te rejony. Niektórzy starali się czcić ją jako jedną ze swoich loa. Ashamane rzadko pozwalała im się zobaczyć. Inne trolle tropiły ją z innego powodu. Niektórzy łowcy pragnęli chwały, jaką z pewnością przyniosłoby pokonanie tak wspaniałej istoty. Pokonanie loa... nie było większego wyzwania.$B$B

", [21]="Jeden po drugim, te ambitne trolle wkradały się do dżungli, arogancja płonęła w ich sercach. Ashamane była zachwycona. Bez względu na to, jak sprytni byli, jak cicho się poruszali i jak celnie celowali, wszyscy wracali do swoich plemion z pustymi rękami, dźwięk jej ryku wciąż dzwonił im w uszach, a widok jej kłów na zawsze nawiedzał ich sny.$B

$BNie musiała odbierać im życia. Zrozumieli swoje miejsce w kręgu życia, kiedy z nimi skończyła. To wystarczyło.$B

$B", [22]="$B

Kły Ashamane, Część Czwarta

$B
$B

$B$BIlekroć opiekunka Freya podróżowała po krainie, wielu Dzikich Bogów kroczyło u jej boku. Ashamane nie. Serce pantery było zbyt niechętne, by wiązać się z jakimkolwiek innym stworzeniem. Freya rozumiała to i zawsze uśmiechała się, gdy widziała lśniące ślepia Ashamane obserwujące ją z daleka.$B

$BBez względu na to, co myślała Ashamane, istniała między nimi więź. Istniało inne królestwo, dzikie, nietknięte miejsce zwane Szmaragdowym Snem. Opiekunka Freya z jego pomocą, zasiała życie na całej Azeroth, więc tym samym, Dzicy Bogowie byli związani ze Snem.$B$B

$B$BW końcu Ashamane przybyła na $O(Mount Hyjal;Górę Hyjal), aby sama doświadczyć Snu, i natychmiast zachwyciła ją ta kwitnąca wizja nieokiełznanego świata. Pantera założyła swój dom na zachodnich zboczach Studni Wieczności i spędziła tysiące lat dryfując w Szmaragdowym Snie, zgłębiając jego tajemnice i moc.$B

$B.", [23]="$B

Kły Ashamane, Część Piąta

$B
$B

$B$Ashamane, jak wielu Dzikich Bogów, żyła z dala od rozwijających się cywilizacji, które powstawały i upadały w całej Azeroth. Trolle Zandalari nie były dla niej interesujące. Wiele elfów postrzegało siebie jako wyniesionych, zbyt oświeconych, by zawracać sobie głowę światem przyrody.$B

$BNadszedł jednak czas, kiedy nie mogła już dłużej ignorować Azeroth. Szmaragdowy Sen zatrząsł się wraz z przybyciem Płonącego Legionu. W końcu uczeń innej potężnej istoty, Cenariusa, wezwał Dzikich Bogów na pomoc.$B

$BDla Ashamane jej obowiązek był jasny. Bez wahania rzuciła się do walki z Płonącym Legionem.$B

$BDo jej świata przybył nowy drapieżnik. Z radością na niego zapolowała.$B

$B", [24]="$B

Kły Ashamane, Część Szósta

$B
$B

$B$BZanim Dzicy Bogowie dołączyli do Wojny Starożytnych, walki rozprzestrzeniły się daleko poza Studnię Wieczności.$B

$B$BDemony, które zbłądziły do lasów poza Zin-Azshari wkrótce nauczyły się stąpać ostrożnie; Ashamane nauczyła się chować wśród drzew. Jej kły zakończyły życie wielu zwiadowców Płonącego Legionu. Obawiano się jej tak bardzo, że Płonący Legion zaczął palić całe połacie lasu, zamiast podejmować prób jej dogonienia.$B

$BJeśli demony wierzyły, że będą miały więcej szczęścia w walce na otwartym polu bitwy, to srodze się myliły. Ashamane była rozwścieczona ich taktyką i wraz z innymi Dzikimi Bogami, elfami i innymi stworzeniami zaatakowała flanki Legionu, wyrywając ogromne dziury w ich liniach bojowych.$B

$B.", [25]="$B

Kły Ashamane, Część Siódma

$B
$B

$B$BWydawało się, że liczba demonów nie ma końca. Kiedy Ashamane walczyła z Płonącym Legionem dziesięć tysięcy lat temu, instynkt podpowiadał jej, że najeźdźcy mieli na myśli konkretne ofiary. Odrywając się od zgiełku bitwy wokół Zin-Azshari, śledziła grupy najeźdźców, które z determinacją skracały sobie drogę na północny zachód.$B

$BNie było łatwo za nimi nadążyć. Demony wystawiły swoich najlepszych wojowników, aby zniechęcić pościg, a Ashamane musiała walczyć na każdym kroku.$B

$BAle jej to nie zniechęciło. Ci, którzy stanęli na jej drodze, padali jeden po drugim.$B

$BGdy zbliżała się do swej ofiary, zrozumiała ich cel: chcieli zdobyć Suramar. To dlatego Ashamane jest tak czczona przez druidów z Val'sharah - to, co zrobiła później, nigdy nie zostało zapomniane.$B

$B.", [26]="$B

Kły Ashamane, Część Ósma

$B
$B

$B$BArmia demonów szykowała się do oblężenia Suramaru. Ashamane stawiła jej czoła sama. Nigdy wcześniej nie odwiedzała lasów w pobliżu Val'sharah, ale to nie miało znaczenia. Były to Dzikie Ostępy, a więc były jej środowiskiem naturalnym.$B

$BPrzedarła się przez szeregi demonów, po czym zniknęła wśród drzew. Skradała się po wysokich gałęziach i spadała na naczelnych dowódców Legionu. Była postrachem, przerażającą bestią i nie cofała się przed niczym, nie okazując litości.$B$B

.", [27]="To była rzeź. A jednak nawet Dzicy Bogowie nie mogli uniknąć obrażeń z rąk Płonącego Legionu. Spalona ogniem i zatruta ich skażoną bronią, Ashamane walczyła dalej, przerzedzając ich szeregi, aż ich przywódca został zmuszony do stawienia jej czoła.$B

$BTaki był jej plan przez cały czas. Było to jedno z praw przetrwania: stado nie uważała za pokonane, dopóki gardło jego przywódcy nie znalazło się między jej kłami.$B

$B", [28]="$B

Kły Ashamane, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BGenerał Płonącego Legionu zgłosił się na ochotnika do nadzorowania podboju Suramaru. Ten lord otchłani, Ronokon, widział w elfim mieście nieskończone bogactwa i chciał je zdobyć w imieniu Sargerasa. Rozgniewała go ingerencja Ashamane i wystąpił, by osobiście się z nią rozprawić.$B

$BDzicy Bogowie i annihilański generał pojedynkowali się godzinami w lasach Val'sharah. Był przebiegłym wojownikiem. Wiedział, jak szybko potrafi zabijać, więc trzymał ją na dystans swoją postrzępioną, okutą w spaczenie włócznią, zadowalając się zadawaniem małych, jątrzących się ran.$B

$BPo tylu godzinach pojedynkowania, siły Ashamane zaczynały w końcu słabnąć. Jej rany bolały. Jej tempo zwolniło. Ale jej wola była niezłomna. Ostatkiem sił skoczyła na Ronokona, pozwalając mu wbić włócznię w jej pierś. Jednak jej pazury wbiły się w jego ramiona, a kły zatopiły w jego szyi.$B

", [29]="Ronokon miotał się szaleńczo, próbując odciągnąć panterę, ale ona trzymała się go mocno. Jej zęby tkwiły w jego gardle, aż do jej ostatniego tchu. Jego śmierć przyniosła więcej zniszczenia. Energia spaczenia nadana mu przez Legion eksplodowała z jego ciała, żłobiąc głęboką wyrwę w ziemi i spalając Ashamane na popiół.$B

$BJej ofiara nie poszła na marne. Mieszkańcy Suramaru mieli wystarczająco dużo czasu, by ukryć swe miasto przed Legionem i światem, chroniąc się przed Rozbiciem, które miało nastąpić.$B

$B.", [30]="$B

Kły Ashamane, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BZiemie wokół Val'sharah zmieniły się na zawsze. Tam, gdzie kiedyś było wzgórze, teraz znajdowało się urwisko i głęboka dolina. Druidom zajęło wiele lat, aby przywrócić naturze w okolicy jej poprzednie piękno.$B

$BPomimo utrzymujących się śladów spaczenia Ronokona, zawsze istniało poczucie, że coś się temu przeciwstawia, pomagając je zniszczyć. Niektórzy druidzi wierzyli, że duch Ashamane, nawet po śmierci, był nadal zaangażowany w walkę z najeźdźcami, którzy zagrażali jej Dzikim Ostępom.$B

$B.", [31]="$B

Kły Ashamane, Część Jedenasta

$B
$B

$B$BDruidzi zbudowali świątynię w miejscu śmierci lorda otchłani, aby upamiętnić odwagę Ashamane. Jej kły - wszystkie, które przetrwały - zostały tam umieszczone, aby uhonorować jej nieugięte serce i nieokiełznaną naturę.$B

$BDo dziś Ashamane jest pamiętana jako jedna z najzacieklejszych obrończyń Azeroth.$B

$B", [32]="$B

$B$B$B

Szpony Ursoca

$B
$B

$B$BZostałeś pobłogosławiony przez Dzikich Bogów. Zrozum, jaki zaszczyt został ci przyznany: Ursol wierzy, że jesteś odpowiednim czempionem do kontynuowania dzieła jego brata.$B

$BNiech duch Ursoca prowadzi cię do zwycięstwa.$B

$B", [33]="$B

Szpony Ursoca, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BDziedzictwo Ursoca jest znane każdemu druidowi w Azeroth. Jako jeden z wielkich Dzikich Bogów, dziesięć tysięcy lat temu rzucił wyzwanie Płonącemu Legionowi i odważnie oddał życie w obronie tego świata.$B

$BBył prawdziwym strażnikiem. Wierzył w potęgę Dzikich Ostępów i nigdy nie zawahał się nawet na chwilę, by skoczyć w ich obronie.$B

$BAle teraz może odpocząć. Inni będą musieli kontynuować jego pracę.$B

$B", [34]="$B

Szpony Ursoca, Część Druga

$B
$B

$B$BWiele tysiącleci temu, dwa ciekawskie niedźwiadki przemierzały razem okolice $O(Grizzly Hills;Szarych Wzgórz). Ci bracia, o imionach Ursoc i Ursol, mieli więcej ciekawości niż zdrowego rozsądku i często wkraczali na teren większych drapieżników. Niebezpieczeństwo nie zniechęciło ich i każdy z nich nigdy nie zostawił drugiego w tyle, nawet gdy okoliczności wydawały się tragiczne.$B

$BZwrócili na siebie uwagę opiekunki Freyi, która podróżowała po Azeroth w poszukiwaniu wyjątkowych dzikich zwierząt. Freya dostrzegła ich potencjał i zobaczyła, kim się staną.$B

$BKiedy dojrzały, stały się silniejsze i większe niż jakiekolwiek inne niedźwiedzie w $OGrizzly Hills;Szarych Wzgórzach) i nigdy się nie starzały.$B

$BUrsoc i Ursol stali się znani jako Dzicy Bogowie.$B

$B.", [35]="$B

Szpony Ursoca, Część Trzecia

$B
$B

$BByć może najbardziej niezwykłym darem, jaki Opiekunka Freya dała dwóm niedźwiedziom, była zdolność mówienia. Kilku innych Dzikich Bogów, szczególnie tych, którzy stali się znani jako Czcigodni Niebianie, również otrzymało ten dar. Podczas gdy oni zostali wybrani ze względu na swoją inteligencję, dwa niedźwiedzie zostały wybrane ze względu na ich upartą odwagę.$B

$BFreya wierzyła, że Ursoc i Ursol pewnego dnia się zmienią. Kiedy w końcu zobaczą wystarczająco dużo Azeroth, aby zaspokoić swoją ciekawość, będą zmuszeni chronić ją przed każdym wrogiem, który mógłby jej zagrozić.$B

$BZnała ich dobrze. Ursoc, starszy z dwóch niedźwiedzi, miał silną opiekuńczą naturę. Im więcej widział Dzikich Ostępów Azeroth, tym bardziej czuł się odpowiedzialny za ich ochronę.$B

$B", [36]="$B

Szpony Ursoca, Część Czwarta

$B
$B

$B$ Opiekunka Freya widziała, jak instynkty Dzikich Bogów dojrzewały przez lata, i zauważyła, że niektórzy z nich stali się strażnikami swoich domen. Dla tych stworzeń, zaczęła tworzyć unikalną broń, przedmioty, które pomogłyby im w trudnych czasach... ale te artefakty stałyby się silne, o ile zostałyby wzmocnione przez swych posiadaczy. Ich prawdziwy potencjał mógł zostać odblokowany tylko poprzez praktykę, pielęgnację i samodoskonalenie.$B

$BNiektórzy Dzicy Bogowie nie rozumieli tego, co dała im Freya i zaniedbywali swoją broń. Ursoc nie był jednym z nich.$B

", [37]="Freya dała Ursocowi nowe szpony, wykonane z rzadkiego materiału, zwanego stalą tytaniczną i nasycone niewielką częścią esencji Eonar, jednej z Tytanów. Szpony te mogły rosnąć i były prawie niezniszczalne.$B

$BUrsoc nie miał zamiaru pozwolić im niszczeć. Zrobił wszystko, aby opanować ich moc.$B

$B", [38]="$B

Szpony Ursoca, Część Piąta

$B
$B

$BGdy Ursoc otrzymał swoje nowe szpony, trenował niestrudzenie. Każdego dnia przemierzał długie mile i sparingował się z bratem, testując swoją siłę. Z biegiem lat stawał się coraz silniejszy. O wiele silniejszy. Ursol otrzymał również dar, laskę, która ułatwiała używanie magii, i wkrótce opanował swoją własną moc.$B$B

$B$BSzpony z tytanowej stali stały się przedłużeniem jego ciała, a Ursol stał się ekspertem w manipulowaniu przepływami magicznej esencji.$B

$B$BRazem stali się jednymi z najpotężniejszych istniejących Dzikich Bogów... i wkrótce staną się znani jako najpotężniejsi obrońcy Azeroth.$B

$B", [39]="$B

Szpony Ursoca, Część Szósta

$B
$B

$B$BW końcu Ursoc i Ursol towarzyszyli Opiekunce Freyi w jej podróżach po Azeroth. Zwierzyła się im, że wyczuwa działanie mrocznych sił, a oni obiecali, że ją obronią.$B

$B$BGdy podróżowali z nią, otrzymali pozwolenie na wkroczenie do Szmaragdowego Snu, królestwa, które Freya stworzyła, aby kierować naturalnym życiem Azeroth. Spędzili tak dużo czasu, jak tylko mogli w tych nietkniętych Dzikich Ostępach, przyciągnięci kwitnącą, tętniącą życiem wizją natury.$B$B

.", [40]=" Pewnego dnia, Freya poprosiła, aby nie towarzyszyli jej w podróży. Dla Ursoca i Ursola brzmiało to tak, jakby się z nimi żegnała. Zanim ich opuściła, przekazała im więcej informacji na temat ich broni i innych darów, i powiedziała im, aby byli przygotowani. \"Azeroth będzie was potrzebować. Jeśli nie będziecie gotowi, świat może upaść\" - powiedziała.$B

$B$BDzicy Bogowie nigdy więcej jej nie ujrzeli. Ciemność, która pochłonęła umysł Opiekuna Lokena, zniszczyła również ją.$B

$B

$B", [41]="$B

Szpony Ursoca, Część Siódma

$B
$B

$B$BDziesięć tysięcy lat temu, zagrożenie niepodobne do żadnego innego skierowało swój wzrok na Azeroth. Płonący Legion, po zepsuciu ważnych członków cywilizacji elfów w pobliżu Studni Wieczności, najechał z całą swoją potęgą i furią. Pierwszy druid, Malfurion, wezwał Dzikich Bogów do walki z demonicznymi hordami.$B

$BUrsoc i Ursol byli pierwszymi dwoma Dzikimi Bogami, którzy odpowiedzieli. Rzucili się do walki z gwardią Legionu, zadając pierwsze ciosy w wojnie między Dzikimi Ostępami Azeroth, a spaczoną armią upadłego Tytana.$B

$BTo była okrutna walka. Żaden z braci nie zawahał się ani przez chwilę, a nawet gdy cały gniew Płonącego Legionu został skierowany przeciwko nim, nie uciekli.$B

$B$BWalczyli do ostatniego tchu.$B

$B.", [42]="$B

Szpony Ursoca, Część Ósma

$B
$B

$B$BWielu Dzikich Bogów zginęło w wojnie przeciwko Legionowi. Ursol i Ursoc pozostali razem, walcząc ramię w ramię, wykorzystując dary Freyi do pokonywania fal demonicznych wrogów. Ale ich siła miała granice. Niekończąca się fala łowców spaczenia w końcu ich pokonała i obaj zginęli w walce. Ich duchy powędrowały razem do Szmaragdowego Snu, gdzie pozostały przez tysiąclecia.$B

$BSzpony Ursoca były wszystkim, co pozostało po nim w świecie fizycznym. Kiedy walki przeniosły się gdzie indziej, młody furbolg znalazł stalowe szpony Tytana. Rozpoznając, do kogo należały, zabrał je do swojego plemienia.$B

$B$BPrzez pokolenia, te furbolgi czciły szpony jako ostatni znak ich niedźwiedziego boga Ursoca.$B

$B$B", [43]="$B

Szpony Ursoca, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BNiewiele furbolgów miało odwagę spróbować władać szponami Ursoca w walce. Za każdym razem, gdy to robiły, rezultaty były przerażające. Ursoc spędził niezliczone lata na opanowaniu ich mocy i odblokowaniu ich potencjału; w rękach niewyszkolonego śmiertelnika wzbudzały one niekontrolowaną żądzę krwi, która z taką samą łatwością atakowała przyjaciół, jak i wrogów.$B

$BPo wielu próbach, szpony przestały mieć jakikolwiek wpływ na furbolgi. Bez względu na to, jakich rytuałów próbowali, wydawało się, że moc w szponach została uśpiona.$B$B

.", [44]="Duch Ursoca, stojący na straży w Szmaragdowym Snie, miał po prostu dość. Plemię furbolgów nie było w stanie kontrolować jego mocy, więc zadecydował, aby odebrać im szpony. Nie powrócą one na świat śmiertelników, dopóki nie pojawi się ktoś ich godny.$B

$BDruidzi Pazura ostatecznie przynieśli artefakt wykonany ze stali tytanowej do Ursoca w Szmaragdowym Snie.$B

$B", [45]="$B

Szpony Ursoca, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BPragnienie Ursoca, by chronić Azeroth, nie osłabło nawet po jego śmierci. On i Ursol przemierzali Szmaragdowy Sen, szukając jakichkolwiek oznak zepsucia lub ciemności zakorzeniających się w królestwie.$B

$BOstatnio ich uwagę zwrócił powrót Szmaragdowego Koszmaru. Ursoc walczył z Xaviusem, lordem satyrów i pionkiem złych sił, próbując wykorzenić wpływy Koszmaru.$B

$BPo raz drugi Ursoc złożył ostateczną ofiarę w obronie Azeroth.$B

$B", [46]="$B

Szpony Ursoca, Część Jedenasta

$B
$B

$BTeraz Ursoc może wreszcie odpocząć. Ursol, jego brat, kontynuuje swoją wartę wewnątrz Szmaragdowego Snu, walcząc ze Szmaragdowym Koszmarem.$B

$BSzpony Ursoca nie należą już do Dzikich Bogów, lecz do tych, którzy mogą kontynuować ich dzieło. Tylko ktoś o duchu opiekuńczym, tak zdeterminowanym jak jego, będzie w stanie władać nimi w walce.$B

$BI biada każdemu wrogowi, który będzie musiał stawić czoła istocie tak oddanej jak on.$B

$B", [47]="$B

$B$B$B$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo

$B
$B

$BSzmaragdowy Sen jest zagrożony. Koszmar chce zniszczyć całą jego moc.$B

$BTa gałąź była krytycznie ważna w utrzymaniu Snu stabilnym i spokojnym, ale nie jest bezpiecznie pozostawiać ją tam dłużej. Jesteś jednym z najbardziej zdumiewająco zdolnych druidów w historii. Noś tę laskę przy sobie, chroń ją i użyj, by przepędzić Legion z naszego świata.$B

$B.", [48]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BW pradawnych czasach Azeroth, naturalne życie nigdy nie miało szansy powstać z powodu przerażających rządów Przedwiecznych Bogów. Bez pomocy sił natury, w ogóle by nie powstało. Tytani o tym wiedzieli. Jednym z ich ostatnich aktów pomocy dla nas było danie Opiekunom wiedzy i mocy, aby odwrócić niewypowiedziane zniszczenie Przedwiecznych Bogów.$B

$BZ czasem, natura podniosłaby się. Życie rozkwitłoby. Pokolenia roślin i zwierząt rosłyby i zmieniały się.$B

$BTo cudowne odrodzenie nie przyszło znikąd. Na początku powstało źródło uzdrowienia i równowagi, miejsce, w którym całe życie mogło odpocząć i odrodzić się.$B

$BNazywało się ono G'Hanir, Matczyne Drzewo.$B

$B.", [49]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Druga

$B
$B

$BOpiekunka Freya została obarczona przez Tytanów zadaniem kierowania zasiewem naturalnego życia Azeroth. Aby pomóc w tym zadaniu, stworzyła mistyczną krainę, która stała się znana jako Szmaragdowy Sen. Chciała, aby była to dziewicza wizja natury, niezakłócona przez siły zła lub zewnętrzne cywilizacje.$B

$BZaczęła od stworzenia pojedynczego, masywnego drzewa, ustawionego na szczycie wysokiego szczytu w obrębie Snu. Z niego zakwitło wiele różnych owoców i kwiatów, a nowe życie wypłynęło falami na zewnątrz, rozlewając się po całej krainie.$B$B

$B$BFreya stworzyła sadzawki życia w innych miejscach Szmaragdowego Snu, ale to drzewo było pierwsze, najwyższe i najbardziej życiodajne. Przez tysiąclecia służyło jako źródło uzdrowienia i równowagi, które rozciągało się poza Sen i do świata fizycznego.$B

$B", [50]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Trzecia

$B
$B

$BW miarę, jak życie rozkwitało na Azeroth, pokolenia zwierząt przychodziły i odchodziły. Wkrótce Szmaragdowy Sen wypełnił się duchami niezliczonych bestii.$B

$BTo pierwsze drzewo, które stworzyła Freya, G'Hanir, stało się przystanią dla skrzydlatych stworzeń. W jego konarach i gałęziach było miejsce dla wszystkich, a jego uzdrawiająca, spokojna energia uspokajała nawet najbardziej strapione umysły.$B

$BWiele potężnych duchów zostało przyciągniętych do G'Hanir. Niektórzy chcieli po prostu na nią popatrzeć; inni chcieli usiąść u jej podstawy i przez chwilę wygrzewać się w jej cieniu.$B

$BJeden nigdy nie odszedł. Dzika Bogini, o imieniu Aviana, uczyniła Matczyne Drzewo swoim domem tak długo, jak żyła.$B

$B", [51]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Czwarta

$B
$B

$BAviana była znana jako Pani Ptaków. W przeciwieństwie do innych Dzikich Bogów, nie trzymała się z dala od mniejszych, śmiertelnych stworzeń. Była drapieżnikiem, żywiła się pomniejszymi bytami.$B$B

$B$BW końcu została nazwana Panią Matczynego Drzewa. Stała się całkowicie zauroczona mocą G'Hanir. Było czymś więcej niż drzewem; było źródłem życia, uzdrowienia i pokoju. Aviana spędziła lata na czerpaniu swojej mocy z drzewa i wkrótce wszystkie żyjące skrzydlate stworzenia na Azeroth marzyły o spędzeniu życia pozagrobowego latając wśród jego gałęzi.$B

$BDuch Aviany został spleciony z Matczynym Drzewem. Z czasem miało to trwałe konsekwencje.$B

$B", [52]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Piąta

$B
$B

$B$BDziesięć tysięcy lat temu, Azeroth zostało najechane. Płonący Legion szturmował nasze ziemie i prowadził wojnę ze wszystkimi, którzy chcieli mu się przeciwstawić. Niewiele istot było skłonnych do walki, a ich przewaga liczebna była ogromna.$B

$BPierwszy druid, Malfurion Stormrage, wezwał Dzikich Bogów do przyłączenia się do walki. Zwycięstwo Legionu nie tylko wyeliminowałoby elfy, ale także oznaczałoby zagładę dla wszelkiego życia w Azeroth.$B

$B$BWielu Dzikich Bogów odpowiedziało na wołanie Malfuriona. Aviana była jednym z nich.$B

$B", [53]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Szósta

$B
$B

$B$BKiedy Dzicy Bogowie dołączyli do bitwy przeciwko Płonącemu Legionowi, demony były zaskoczone. Z pewnością nie spodziewały się, że natura stworzy tak potężnych wrogów. Ten dzień nigdy nie zostanie zapomniany, dopóki Azeroth pozostanie wolne od kontroli Legionu.$B

$BAviana poprowadziła stada ptaków z całej krainy na polowanie na sługusów Legionu. Dzięki niej i jej dzieciom zginęły niezliczone ilości demonów.$B

$BAle siły Płonącego Legionu były zbyt wielkie. Aviana została strącona z niebios, a demoniczne włócznie zakończyły jej życie.$B

$B.", [54]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Siódma

$B
$B

$BWstrząs wywołany śmiercią Aviany odbił się echem w Szmaragdowym Senie, a wszystkie liście G'Hanir opadły z gałęzi. Wielkie Matczyne Drzewo, dom dla duchów niezliczonych stworzeń, było martwe. Wielu go opłakiwało, a niektórzy ulegli pokusie służenia mrocznym siłom pod nieobecność Aviany.$B

$BLecz choć umarła, jej duch wciąż trwał.$B

$BGdy nocne elfy zmagały się z odbudową swojego społeczeństwa po Rozbiciu, członkowie zielonych smoków odkryli dar. Jedna z gałęzi G'Hanir, z żołędziem zwisającym spomiędzy liści, przeżyła w Szmaragdowym Snie.$B

$B$BŻołądź został użyty przez Alexstraszę, Aspekt czerwonych smoków, do stworzenia Nordrassilu, wielkiego Drzewa Świata, które miało chronić drugą Studnię Wieczności.$B

$B.", [55]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Ósma

$B
$B

$BMalfurion Stormrage wyczuł, że to duch Aviany obdarzył mocą gałąź G'Hanir, i uważał, że najlepiej trzymać je w ukryciu. Wiele dzieci Aviany zginęło w amoku i istniała możliwość, że zechcą odebrać resztki dziedzictwa Aviany dla swoich nowych panów.$B

$BMalfurion przeniósł gałąź G'Hanir do bezpiecznego miejsca głęboko w Szmaragdowym Śnie. Tylko kilka osób wiedziało, gdzie jest przechowywana, ale jego wpływ był odczuwalny daleko poza granicami Snu.$B

$B$BPrzez wiele tysiącleci, gałąź służyła jako siła stabilizująca Szmaragdowy Sen, a o ziemi w jej pobliżu mówiono, że jest miejscem wielkiego uzdrowienia i pokoju.$B

$B", [56]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BKataklizm wstrząsnął Azeroth i Szmaragdowym Snem do samych korzeni. Gdy nocne elfy walczyły, by odeprzeć siły Ragnarosa z $O(Mount Hyjal;Góry Hyjal), poprosiły czempionów Azeroth o przyzwanie nowych sojuszników - a właściwie starych.$B

$B$BWielu Dzikich Bogów, którzy zginęli w Wojnie Starożytnych, zostało wskrzeszonych. Aviana powróciła do życia na Azeroth i dołączyła do Hordy i Przymierza, skutecznie spychając żywiołaki z powrotem do $O(Firelands;Krainy Ognia). Ostatecznie, Ragnaros został zabity, a $O(Mount Hyjal;Góra Hyjal) została ocalona.$B

$BAviana ponownie zwróciła swoją uwagę ku G'Hanir. Czasy się zmieniły, ale jej marzenie o zapewnieniu duchowej przystani dla swojego gatunku nie. Postanowiła przywrócić Matczyne Drzewo do jego pełnej chwały.$B

$B.", [57]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BGałąź Matczynego Drzewa pozostała w Szmaragdowym Snie. Bez wiedzy druidów, siły Szmaragdowego Koszmaru już zbierały się do ataku. Kiedy zbadali kluczowe źródła mocy w Śnie, odkryli prawdziwą naturę G'Hanir.$B

$BSatyr, Lord Xavius, pracujący w imieniu Płonącego Legionu nad skażeniem Snu, zlecił swoim siłom zachowanie ostrożności. Ta gałąź G'Hanir była korumpowana powoli, bardzo powoli, w taki sposób, że nawet jej strażnicy nie mogli tego wyczuć.$B

$BKiedy Koszmar się ujawnił, gałąź nagle zapulsowała mocą zła. Gdyby pozostała uszkodzona, mogłaby pogrążyć cały Szmaragdowy Sen w chaosie.$B

$BOdkąd została oczyszczona, przynajmniej ten plan został udaremniony.$B

$B.", [58]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Jedenasta

$B
$B

$B$BPozostawienie G'Hanir w ukryciu jest niebezpieczne. Koszmar pożąda mocy gałęzi; jej ukrycie już nie wystarczy. Siła Matczynego Drzewa musi zostać wykorzystana do wypędzenia sił zła z Azeroth. Aviana zgadza się i wysyła go ze swoim błogosławieństwem.$B

$BByć może pewnego dnia ta gałąź powróci do Snu, aby ponownie przynieść pokój i stabilność królestwu.$B

$BAle na razie jej potencjałem będzie władał arcydruid. Przeznaczeniem gałęzi jest ocalenie niezliczonych istnień i oczyszczenie naszego świata z korupcji.$B

$B", [59]="$B

Uwaga od autora

$B
$B

$B$BBadania trwają! W tych tekstach jest jeszcze więcej informacji do odkrycia. Jedyną rzeczą, która może mnie powstrzymać jest czas!$B

$B$BWróć po zakończeniu dalszych badań, a będę kontynuował rozszerzanie tego tomu.$B

$B
$B

$B- Główna Historyczka Celadine$B

$B.", }, [5792]={ [1]="$B

Słowo Konklawe

$B$B$B$B

Autorstwa Juvess, Historyczki Konklawe.

$B$B.", [2]="$B

$B$B$B

Gniew Światłości

$B
$B

$BZanim zdobyłeś Gniew Światłości, wielu pobożnych wojowników i kapłanów próbowało nad nim zapanować. Wszyscy zawiedli.$B

$BNiech ich niedociągnięcia posłużą jako lekcja i ostrzeżenie. Szlachetne intencje nie wystarczą, by okiełznać potężną moc tego kostura. Musisz skupienić się do granic możliwość i sprawić, by twoja wola była nieustępliwa jak stal. W chwili, gdy twoja wola osłabnie, ta broń pochłonie cię tak samo, jak wszystkich innych.$B

$B", [3]="$B

Gniew Świętości, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BLata temu, fanatyczna $O(Scarlet Crusade;Szkarłatna Krucjata) postanowiła stworzyć kostur o niezrównanej świętości. Broń, która rywalizowałaby nawet z legendarnym $O(Ashbringerem;Spopielaczem).$B

$B$O(Ashbringer;Spopielacz) czerpał swą moc z cienistego artefaktu, który został oczyszczony w Światłości i zintegrowany z ostrzem. $O(Scarlet Crusade;Szkarłatna Krucjata) starała się zrobić to samo ze swoim kosturem.$B

$BZakon wysłał swoich najbardziej lojalnych krzyżowców do rozdartych wojną $O(Plaguelands;Ziem Plagi) w poszukiwaniu odpowiedniej relikwii. Nieliczni, którzy powrócili, przynieśli dziwny klejnot najeżony mocami ciemności. Niektóre źródła podają, że był on częścią buławy noszonej przez jednego z pierwszych rycerzy śmierci, którzy chodzili po świecie. Inne podają, że przerażający lisz Kel'Thuzad ukształtował klejnot swoimi widmowymi dłońmi.$B

$Nieważne jaka z tych opowi", [4]="$B

Gniew Światłości, Część Druga

$B
$B

$B$BDziesięciu uczonych kapłanów $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty) zebrało się w $O(Hearthglen;Żagiewiu), by stworzyć Gniew Światłości. Tygodniami ćwiczyli rytuał, który miał oczyścić mroczny klejnot i związać go z kosturem.$B

$BTym, czego nigdy nie przewidzieli, była obecność demona pośród nich.$B

$BNathrezim, o imieniu Balnazzar, przeniknął do Krucjaty i przyjął tożsamość jej przywódcy, Saidana Dathrohana. Kiedy demon dowiedział się o planach wykucia Gniewu Światłości, obawiał się, że taka broń może zdemaskować jego oszustwo i roztrzaskać jego władzę nad Krucjatą.$B$B

.", [5]="Balnazzar zakłócił rytuał oczyszczenia i krzyżowcy stracili kontrolę nad swoimi misternymi zaklęciami. Burza świętej energii przetoczyła się przez miejsce spotkania, natychmiast zabijając dziesięciu kapłanów. Jednak Gniew Światłości pozostał nietknięty. Burza oczyściła klejnot i przytwierdziła go do kostura.$B

$BPo dokładnych oględzinach, Balnazzar stwierdził, że kostur buzuje od niestabilnej energii. Używanie jej było prawie niemożliwe. Zamiast zniszczyć broń, demon pozwolił $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjacie) ją zatrzymać. Nie mógł się doczekać chaosu, jaki wywoła w nadchodzących latach.$B

$B.", [6]="$B

Gniew Światłości, Część Trzecia

$B
$B

$BList od Wielkiego Inkwizytora Isilliena do Generał Abbendis ze $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty):$B

$B\"Otrzymałem twój ostatni list i rozumiem twoje obawy. Jednak pod względem potęgi, Gniew Światłości przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Ostatnia bitwa w pobliżu $O(Tyr's Hand;Dłoń Tyra) jest tego dowodem.$B

$BPlaga przewyższała liczebnie naszych prawych wojowników dwadzieścia do jednego. Doszłoby do masakry, gdyby nie Gniew Światłości. Palące światło kostura przebiło się przez Plagę jak kosa przez pszenicę, nie pozostawiając nikogo.\"$B$B

$B$B\"To prawda, że Gniew Światłości zabił swego dzierżyciela i wielu żołnierzy u jego boku. Prawdą jest również, że ocalali krzyżowcy zostali oślepieni, niezdolni samodzielnego egzystowania.\"$B

$B$B\"Ale w stosunku dwadzieścia do jednego, uważam takie straty za akceptowalne.\"$B

$B.", [7]="$B

Gniew Świętości, Część Czwarta

$B
$B

$BZ \"Polowania na Gniew Świętości\" opracowane przez Kirin Tor z Dalaranu:$B

$B$B\"Wykryto kolejną eksplozję świętej energii w $O(Plaguelands;Ziemiach Plagi). Piątą w ciągu ostatniego roku. Ta ostatnia katastrofa jest podobna do poprzednich. Winna jest Światłość.$B

Z informacji, które udało mi się zebrać, $O(Scarlet Crusade;Szkarłatna Krucjata) napadła na małą wioskę w poszukiwaniu Plagi. Użyli Gniewu Światłości, aby \"oczyścić\" żywych mieszkańców miasteczka, myśląc, że są dotknięci plagą nieumarłych.\"$B$B

.", [8]="\"Trwało to jakiś czas, zanim kapłan używający kostura stracił kontrolę nad jej mocą. To, co kiedyś było rynkiem miasta, jest teraz niczym więcej jak tlącym się kraterem, wypełnionym po brzegi ciałami.$B

$BTak jak poprzednio, broń zniknęła zanim przybyłem. Prawdopodobnie ma ją jakiś inny głupi krzyżowiec.$B

$BNigdy nie powinienem był zgłaszać się na ochotnika do tego zadania.\"$B

$B\"-Israen z Kirin Toru$B

$B.", [9]="$B

Gniew Światłości, Część Piąta

$B
$B

$B$BSpośród wszystkich członków $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty), którzy dzierżyli Gniew Światłości, Inkwizytor Halbin miał największe szanse na sukces. Jego siła woli i wyrachowane skupienie nie miały sobie równych wśród członków zakonu.$B

$BW $O(Scarlet Monastery;Szkarłatnym Klasztorze), Halbin wykorzystywał moce kostura, torturując więźniów Porzuconych. Przypalał jeńców świętym ogniem, wydobywając z nich informacje, które Krucjata mogła wykorzystać w wojnie z nieumarłymi. Im więcej Halbin miał do czynienia z Porzuconymi, tym bardziej nienawidził tych przeklętych istot. Nie zależało mu już na zbieraniu od nich informacji. Chciał po prostu usłyszeć ich krzyki.$B$B

.", [10]="Podczas jednej nocy gorączkowych tortur, gniew Halbina przytłoczył jego myśli. Jego władza nad Światłością wymknęła mu się. Tylko na chwilę. To wystarczyło, by przypieczętować zgubę inkwizytora.$B

$BEksplozja wstrząsnęła salą tortur i pochłonęła Halbina w świętym ogniu. Mówi się, że zmarł powolną śmiercią, a jego agonalne wycie rozbrzmiewało w klasztorze przez wiele dni.$B

$B", [11]="$B

Gniew Światłości, Część Szósta

$B
$B

$B$BNie wiadomo dokładnie, kiedy Gniew Światłości wyśliznął się z posiadania $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty). Ostatecznie kostur trafił pod opiekę kapłanki imieniem Jakhar. Pobożna trollica była członkinią Ekspedycji Hordy, potężnej siły wysłanej na wojnę przeciwko Pladze w $O(Northrend;Północnej Grani).$B

$BNa pokładzie sterowca w drodze na front wojny, Jakhar ćwiczyła okiełznanie Gniewu Światłości. Marzyła o pokonaniu Plagi tą bronią i o tym, by nieumarli zapłacili za wszystkie życia, które zniszczyli.$B$B

.", [12]="Nad $O(Northrend;Północną Granią) gwałtowna burza strąciła sterowiec z nieba, a ten runął na lodową tundrę. Choć wszyscy pasażerowie przeżyli katastrofę, nie mieli czasu na świętowanie. Wylądowali głęboko na terytorium Plagi.$B

$BIntensywny trening Jakhar opłacił się. Z precyzją władała Gniewem Światłości i zdziesiątkowała Plagę. Pod jej dowództwem, wojownicy Hordy przedarli się przez linie wroga i dotarli w bezpieczne miejsce.$B

$B", [13]="$B

Gniew Światłości, Szęść Siódma

$B
$B

$BW $O(Northrend;Północnej Grani) Jakhar stała się zmorą Plagi. Oczyściła krainę z nieumarłych za pomocą Gniewu Światłości, pozostawiając ślad świętego ognia, gdziekolwiek się udała. Jej bohaterstwo przyniosło jej wysokie uznanie ze strony naczelnych dowódców Hordy, ale Jakhar nie zadowalały same słowa.$B

$BBez względu na to, ilu członków Plagi zniszczyła, nigdy to nie wystarczało. Jakhar zawsze chciała więcej. Stała się osamotniona w swoim zadaniu, często narażając swoich sojuszników z Hordy.$B

$BChoć oczyszczała coraz więcej nieumarłych, miało to swoją cenę. Z każdym mijającym dniem, pochłaniały ją myśli o zemście... a jej żelazna władza nad Gniewem Światłości zaczęła słabnąć.$B

$B", [14]="$B

Gniew Światłości, Część Ósma

$B
$B

$BZ \"Polowania na Gniew Światłości\", opracowane przez Kirin Tor z Dalaranu:$B

$B$B\"Kolejny incydent. Tym razem w $O(Northrend;Północnej Grani).$B

$B\"Kapłanka Hordy, imieniem Jakhar, znalazła laskę. Z tego, co wiem, bardzo dobrze zna się na Światłości. Co godne uwagi, używała broni przez dłuższy czas przeciwko Pladze przed wypadkiem.$B

$BJakhar poprowadziła niewielkie siły Hordy głęboko za linie Plagi. Kapłanka siała spustoszenie wśród nieumarłych, zanim straciła kontrolę nad Gniewem Światłości. Lanca świętej magii wybuchła z broni, raniąc żołnierzy Hordy i trwale oślepiając Jakhar. Ledwo udało im się wrócić żywym.\"$B$B

.", [15]="\"Trollica wydaje się dość upokorzona przez swój błąd. Poprzysięgła spędzić resztę wojny używając swoich mocy do leczenia, a nie niszczenia.$B

$B$BJeśli chodzi o kostur, Jakhar i inni żołnierze porzucili ją podczas odwrotu z terytorium Plagi. Jeśli będę miał szczęście, broń będzie tam, gdzie ją zostawili, na pustkowiach.$B

$BDobrze, że spakowałem zimowe szaty.\"$B

$B-Israen z Kirin Tor\"$B

$B.", [16]="$B

Gniew Światłości, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BPo tym, jak Jakhar porzuciła laskę w $O(Northrend;Północnej Grani), Gniew Światłości trafił z powrotem do $O(Eastern Kingdoms;Wschodnich Królestw). Kostur przechodził z rąk do rąk. Dobroduszni kapłani i paladyni nosili broń, aby leczyć chorych i chronić niewinnych, ale nikt nie mógł nią władać zbyt długo.$B

$BZ czasem, tajemniczy Mroczni Jeźdźcy dowiedzieli się o jej miejscu pobytu. Ci zakapturzeni jeźdźcy pochodzili z wieży Karazhan. Spędzali dni na przemierzaniu ziemi, zdobywając artefakty i relikwie o wielkiej mocy.$B$B

.", [17]="Mroczny Jeździec imieniem Ariden był pierwszym, który próbował zdobyć moce Gniew Światłości... i ostatnim. W chwili, gdy jego przeklęta ręka dotknęła laski, fala świętej energii wybuchła z broni. Magia była tak czysta, że odpędziła Mrocznych Jeźdźców i odesłała ich z powrotem do ich nawiedzonej wieży.$B$B

$B$BBył to jeden z niewielu artefaktów, które kiedykolwiek chętnie porzucili. Być może jedyny.$B

$B", [18]="$B

Gniew Światłości, Część Dziesiąta

$B
$B

$B\"Polowania na Gniew Światłości\" opracowane przez Kirin Tor z Dalaranu:$B

$B\"Chwalmy Światłość, kostur jest wreszcie w moim posiadaniu.$B

$BWyśledziłem Gniew Światłości u kultystów $O(Twilight's Hammer;Młota Zmierzchu). Odzyskali oni laskę i planowali odwrócić rytuał oczyszczenia przeprowadzony na niej kilka lat temu. W ten sposób, kultyści przekształciliby Gniew Światłości w jego antytezę: broń czystej ciemności.\"$B$B

.", [19]="\"Przypuściłem szturm na obozowisko $O(Twilight's Hammer;Młota Zmierzchu) tuż przed tym, jak kultyści zakończyli swój rytuał. Ich opór był krótkotrwały i rozprawiłem się z nimi dość łatwo. Daleko mi do przechwałek, choć myślę, że po tym szalonym zadaniu zasłużyłem na nie.$B

Spodziewaj się mnie wkrótce w Dalaranie z tą przeklętą laską.\"$B

$B\"-Israen z Kirin Toru$B

$B.", [20]="$B

Gniew Światłości, Część Jedenasta

$B
$B

$BList bez tytułu z archiwum Kirin Toru, autor nieznany:$B

$B\"Z wielkim smutkiem donoszę, że Israen zginął.$B

$BPrzygotowując Gniew Światłości do transportu do Dalaranu, nieumyślnie uruchomił jego moce. Wygląda na to, że zaklęcie, które rzucił, aby zamknąć kostur w tarczy ochronnej, spowodowało eksplozję świętej energii.$B

$BWiem, że to dla ciebie spory szok. Israen zawsze był uważnym i wyrachowanym człowiekiem. Wiedział więcej o lasce niż ktokolwiek z nas. Ale być może ta wiedza uczyniła go nieostrożnym.$B

$B\"Podjęliśmy środki ostrożności, aby nie powtórzyć jego błędu. Siedmiu magów zapieczętowało Gniew Światłości w runach tłumiących. Wkrótce dotrzemy do Dalaranu, by zdeponować laskę w OWN_NAME(Nexus Vault;Krypcie Splot).\"$B

$B.", [21]="$B

$B$B$B

T'uure, Ideał Naaru

$B
$B

$BT'uure jest jednym z najczystszych fizycznych wcieleń istniejącej Światłości. Dynamiczne energie przepływające przez ten artefakt mogą leczyć rany zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Mogą inspirować nadzieję w czasach przytłaczającej ciemności i wzmacniać nieśmiałe serca odwagą.$B

$BAle być może największą siłą T'uure jest to, czego możemy się nauczyć z jego przeszłości. Jeśli jest coś, co można wynieść z jej historii, to jest to: nawet jedna odważna dusza władająca Światłością może uratować życie tysiącom.$B

$B", [22]="$B$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Pierwsza

$B$B
$B$B

$B$BWśród draenei krąży wiele legend o dobroczynnych Naaru. Niewiele z nich jest tak cenionych jak opowieść o T'uure.$B

$BPodobnie jak inni Naaru, T'uure ślubował chronić wszystkie śmiertelne cywilizacje we wszechświecie przed szponami ciemności. To szlachetne zadanie, ostatecznie doprowadziło świętą istotę do świata zwanego Karkora. Jego śmiertelni mieszkańcy stanęli w obliczu zagłady z rąk potwornej istoty znanej jako Dimensius Wszechpożeracz.$B

$BGdy Dimensius spowijał Karkorę energiami Pustki, T'uure poświęcił własną siłę życiową, by uchronić świat przed zagładą. Naaru rozpadł się na fragmenty i wywołał wielki wybuch świętej energii. Energia spłynęła kaskadą na Karkorę, zmywając pustkę i wyganiając Dimensiusa ze świata.$B

$B", [23]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Druga

$B
$B

$BZe świętego tomu draenei zatytułowanego \"Lekcje o Nadziei i Poświęceniu:$B

$B\"T'uure rozpadł się, ale nawet złamany, jego Światłość pozostała niezmieniona. Każdy kawałek płonął jak gwiazda, przyciągając naaru z najdalszych zakątków stworzenia. Zebrali błyszczące fragmenty T'uure i zaśpiewali pieśni o poświęceniu, które ocaliło świat.$B$B

$B$B\"Naaru podarowali te odłamki różnym rasom, które ich zdaniem wykazywały potencjał dobra. Największy fragment T'uure został przekazany naszym własnym przodkom: starożytnym eredarom z Argusu.$B

$B$BMówi się, że artefakt ten spadł z nieba niczym spadająca gwiazda. Noc zamieniła się w dzień, a chwalebna Światłość malowała niebo w odcieniach złota przez cały tydzień.\"$B

$B", [24]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Trzecia

$B
$B

$BEredarowie byli ludem o wielkiej erudycji, ceniącym naukę i z wielką ciekawością studiowali T'uure. Pierwszym wśród nich, który naprawdę wykorzystał moc artefaktu dla dobra, był mądry przywódca o imieniu Velen.$B

$BZa czasów Velena, dziwna klątwa rozprzestrzeniła się po całym Argusie. Ofiary miały zniekształcone umysły i osłabioną pamięć. Niewiele rzeczy przerażało eredarów tak bardzo, jak utrata cennej wiedzy. Zareagowali strachem i paranoją. Aby zapobiec zarażeniu innych, wielu eredarów rozważało poddanie przeklętych kwarantannie lub nawet wygnanie ich z Argusu.$B

$BJednak Velen nie opuściłby swego ludu. Ryzykując wiele dla samego siebie, wszedł między przeklętych z T'uure w ręku. Velen wezwał moc artefaktu i uleczył wszystkich dotkniętych złem eredarów.$B

$B", [25]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Czwarta

$B
$B

$BFragment książki \"Skażenie Eredarów i Ucieczka Draenei\" autorstwa historyka Llore'a:$B

$B\"Kiedy Sargeras przybył na Argus, by skazić eredarów, prawie wszyscy znaleźli się pod jego panowaniem. Velen i jego zwolennicy byli wyjątkiem. Z pomocą naaru, uciekli ze swego domu. Podróż nie była łatwa. Demony czekały na uciekających eredarów na każdym rogu.\"$B$B

.", [26]="\"Rozpacz ogarnęła renegatów, a wielu nawet rozważało poddanie się. To właśnie w tym mrocznym i trudnym czasie Velen użył mocy T'uure. Jego olśniewająca energia rozbłysła przed renegatami i odnowiła ich słabnącą pewność siebie. Ośmieleni przez artefakt, zwolennicy Velena uwierzyli, że mogą dokonać niemożliwego, że mogą dokończyć swoją brawurową ucieczkę z Argusa. I tak się stało.$B

$BOd tego dnia, renegaci nazywali siebie draenei. Jest to nazwa, którą znają teraz wszyscy w Azeroth. Ale gdyby nie T'uure, być może draenei nigdy by nie powstali.\"$B

$B.", [27]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Piąta

$B
$B

$B$BNa pokładzie międzywymiarowej fortecy zwanej Genedar, draenei uciekli przez gwiazdy. Demony ścigały ich bezlitośnie, zdecydowane ukarać renegatów za ucieczkę przed spaczeniem.$B

$BDługie tysiąclecia, które nastąpiły, były surowe dla draenei. Nigdy nie odpoczywali. Groźba schwytania nawiedzała ich sny. Aby bronić się przed Legionem, wielu zwróciło się do T'uure i innych świętych artefaktów przywiezionych z Argusa. Draenei studiowali te relikwie i doskonalili swoje połączenie ze Światłością pod okiem Velena i naaru.$B

$BUczennica, o imieniu Askara, okazała się bardziej obiecująca niż reszta. Z czasem zyskała prawo do noszenia T'uure i stała się jednym z największych uzdrowicieli, jakich draenei kiedykolwiek znali.$B

$B", [28]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Szósta

$B
$B

$B$BAskara straciła całą swoją rodzinę na Argusie, ale odnalazła nową na pokładzie Genedara. Postrzegała draenei jako swoich braci i siostry i przysięgła zrobić wszystko, co w jej mocy, by ich chronić.$B

$BJednak nie była obdarzona siłą fizyczną ani talentem do wykuwania uzbrojenia. Zamiast tego zwróciła się ku Światłości. Jej mistrzostwo w świętej magii stało się tak wielkie, że Velen w końcu przekazał jej T'uure. Askara spędzała każdą wolną godzinę studiując artefakt i odblokowując jego niezwykły potencjał.$B

$BW tym czasie, Askara otrzymała wizję przyszłości. Przewidziała, że jej lud znajdzie schronienie przed Legionem. Nowe życie. Nowy świat, który można nazwać domem.$B

$BAle co dziwne, nie widziała tam siebie.$B

$B", [29]="$B$2 align=\"center\">T'uure, Ideał Naaru, Część Siódma$B$
$B$

$B$Draenei odwiedzali wiele różnych światów w poszukiwaniu bezpiecznej przystani, ale rzadko przebywali tam zbyt długo, gdyż Płonący Legion szybko dowiadywał się o ich miejscu pobytu. Zanim demony mogły stawić im czoła, draenei zbierali się na pokładzie Genedara i ponownie znikali w gwiazdach.$B

$BBezustanny pościg Legionu wywołał depresję i pesymizm u wielu draenei, ale nie cierpieli oni w milczeniu. Askara odszukała swoich opuszczonych krewnych i rozmawiała z nimi o ich kłopotach. Przez cały czas nosiła przy sobie T'uure, relikwię rzucającą wokół niej aurę świętej magii, która podnosiła innych draenei na duchu.$B$B

$B$B\"To prawda, że Legion jest rozległy i potężny, ale nie ma pomocy Światłości, tak jak my\" - często powtarzała Askara. \"Bez względu na to, jak silny jest nasz wróg, jeśli kroczy w ciemności, zawsze potknie się i upadnie.\"$B

$B", [30]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Ósma

$B
$B

$B$BZe świętego tomu draenei zatytułowanego \"Drugie Słońce Shar'gel\":$B

$B$B\"Płonący Legion czekał na nas na Shar'gel, obserwując, jak wysiadamy z Genedaru i stawiamy stopę na tym świecie. Wierzyliśmy, że znaleźliśmy miejsce do osiedlenia się. Miejsce, w którym możemy zacząć od nowa.$B

$BMyliliśmy się.$B

$BPortale spaczenia otworzyły się wokół nas, wypluwając strażników zagłady, ogary spaczenia i inne okropności. Siły Legiona osaczyły nas, odcinając nam drogę odwrotu do Genedaru. Myślałem, że już po nas.$B

$BWtedy zobaczyłem... ją. Zobaczyłem Askarę.$B

$B$BStanęła między nami, a demonami, T'uure trzymała wysoko. Burza Światłości wybuchła wokół niej, oślepiając sługusów Legionu i osłaniając nas przed ich spaczonymi ostrzami. Gdy walczyliśmy w drodze do Genedaru, T'uure stawała się coraz jaśniejsza, aż rozbłysła niczym drugie słońce na Shar'gel.\"$B

", [31]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Dziewiąta

$B
$B

$BKiedy Płonący Legion nękał draenei na Shar'gel, Askara w końcu zrozumiała dziwną wizję przyszłości, którą widziała tak dawno temu. Pewnego dnia, jej lud znajdzie nowy dom, ale jej nie było dane do niego dołączyć. Umrze na Shar'gel, aby dać im szansę na znalezienie tego sanktuarium.$B

$BAskara i siedemdziesięciu innych draenei zgłosiło się na ochotnika, by odwrócić uwagę Legionu. Swoją krwią kupią reszcie renegatów czas na ucieczkę z Shar'gel. Bitwa między demonami, a tymi dzielnymi obrońcami przejdzie do historii jako jeden z największych przykładów samopoświęcenia w historii draenei.$B$B

.", [32]="Setki demonów waliły w siedemdziesięciu jeden niczym taran z zakutej w spaczenie stali, ale obrońcy nie ustępowali. Ani cala. Za każdym razem, gdy draenei balansowali na krawędzi śmierci, Askara była na miejscu. Szarżowała przez linie bojowe i leczyła rannych Świętą Światłością.$B

$BDzięki Askarze siedemdziesięciu jeden walczyło z odwagą i siłą tysiąca. Dzięki niej, rasa draenei uniknęła zagłady.$B

$B.", [33]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Dziesiąta

$B
$B

$BPo bitwie o Shar'gel, T'uure wpadł w ręce Płonącego Legionu. Demony były świadkami bohaterskiej ostatniej szarży Askary i przypisały jej ogromną moc dziwnemu artefaktowi. Siły Legionu kłóciły się o kontrolę nad reliktem, zanim Kil'jaeden Zwodziciel w końcu zdecydował, do kogo trafi.$B

$BPowierzył artefakt eredarskiej kapłance o imieniu Pani Calindris. Była ona jednym z niewielu demonów, które rozumiały świętą magię draenei. Co więcej, Calindris posiadała dokładną wiedzę na temat samego T'uure. Dawno temu na Argusie, kapłanka pracowała jako opiekunka świętych relikwii eredarów.$B$B

.", [34]="Minęły lata, zanim Calindris w końcu nagięła T'uure do swojej woli. Po serii ponurych rytuałów, przekształciła artefakt w mroczne odbicie samej siebie. Tam, gdzie kiedyś T'uure budził nadzieję, teraz szerzył strach. Tam, gdzie kiedyś relikt leczył, teraz powodował ropienie ran.$B

$B.", [35]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Jedenasta

$B
$B

$BPani Calindris rozkoszowała się naginaniem T'uure do swojej woli i wykorzystywaniem jego zepsutej mocy przeciwko swoim wrogom. Nienawidziła draenei, a myśl o zniszczeniu ich cennego artefaktu zachwycała.

$B$BCalindris stała się tak utalentowana we władaniu T'uure, że demoniczny Lord Kil'jaeden dał jej specjalne zadanie. Miała służyć jako oprawca na światach więziennych Legionu. Calindris świetnie nadawała się do tej roli. Z zadawania cierpienia swoim jeńcom uczyniła sztukę, a wizje T'uure wypełniały ich koszmary.$B$B

.", [36]="Podobnie jak Askara, Calindris w końcu otrzymała wizję przyszłości. Przewidziała inwazję Legionu na świat Azeroth i skąpanie go w spaczeniu. Co dziwne, samej Calindris tam nie było.$B

$BAle T'uure był. Nieznajomy dzierżył artefakt w jego wspaniałej, prawdziwej formie, a jego Światłość oślepiła siły Legionu, świecąc nad krainą niczym drugie słońce.$B

$B", [37]="$B

$B$B$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium

$B
$B

$BStarożytna i straszliwa siła drży głęboko w Xal'atath, Ostrzu Czarnego Imperium. Chociaż ten sztylet może służyć jako potężne narzędzie dla tych, którzy władają magią cienia, należy postępować ostrożnie.$B

$BXal'atath ma własny umysł. Ignoruj jej irytujące podszepty. Nie ufaj jej kłamstwom. Bierz od to, czego potrzebujesz, ale zawsze pamiętaj, że mroczna obecność w ostrzu nie jest twoim sprzymierzeńcem", [38]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Pierwsza

$B
$B

$B$BXal'atath pochodzi z epoki na długo przed Hordą i Przymierzem, epoce, w której legendarni Przedwieczni Bogowie i ich Czarne Imperium pochłonęli świat w cieniu.$B

$BIstnieje wiele teorii dotyczących powstania ostrza. Bardziej dziwaczne twierdzą, że jest to wszystko, co pozostało po zapomnianym Przedwiecznym Bogu, który został pochłonięty przez swoich krewnych we wczesnych dniach Czarnego Imperium. Inne teorie głoszą, że Xal'atath jest szponem Y'Shaarj, wyrwanym z monstrualnej formy Przedwiecznego Bogów i podarowanym jego sługom do wykorzystania w rytualnych ofiarach.$B

$BJakkolwiek niewiarygodne są te opowieści, być może jest w nich prawda. Xal'atath pulsuje cuchnącą esencją Przedwiecznych Bogów. Mówi się nawet, że ostrze może dać jego właścicielowi wizje Czarnego Imperium, ale wszyscy, którzy patrzyli na takie okropności, zatracili się w szaleństwie.$B

$BXal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Druga$B
$B

$B$BPotężne istoty, znane jako tytanici, ostatecznie pokonały Czarne Imperium. Uwięziły Przedwiecznych Bogów i ich sługi w więzieniach pod ziemią. Pokój zstąpił na Azeroth, ale nie miał trwać wiecznie.$B

$BXal'atath zadbała o to.$B

$BOstrze pozostało na świecie, przechodząc z rąk do rąk i pozostawiając po sobie tylko śmierć i chaos. Jedną z nieszczęsnych dusz, które sięgnęły po Xal'atath, był troll imieniem Zan'do. Ambitny szarlatan pochodził z potężnego plemienia Gurubashi. Jego rywale usunęli go z pozycji lidera, a Zan'do spędzał dni marząc o zemście.$B

$B$BDla Xal'atath było rzeczą prostą wykorzystać gniew Zan'do i uczynić z niego pionka.$B

$B", [40]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Trzecia

$B
$B

$BKierując się podszeptami Xal'atath, Zan'do i garstka lojalnych szarlatanów poszukiwali dziwnego kopca z poczerniałego kamienia. Trollowi mistycy zabronili swoim ludziom naruszać to miejsce, ale Zan'do zignorował tabu. Wierzył, że kopiec kryje w sobie wielką moc - moc, którą mógł wykorzystać do pokonania swoich rywali.$B

$B$BOn i jego zwolennicy wkrótce odkryli, czym naprawdę był kopiec: ciałem śpiącego sługi Przedwiecznych Bogów, o imieniu Kith'ix.$B$B

.", [41]="Xal'atath wezwała Zan'do do złożenia krwawej ofiary stworzeniu. Z umysłem skażonym przez ostrze, szarlatan nie zawahał się. Rozczłonkował sztyletem kilku swoich towarzyszy, a następnie użył ich krwi i organów jako ofiar do przebudzenia potwora. W ostatecznym akcie, Zan'do wbił poplamiony krwią sztylet w skórę Kith'ix'a... i olbrzym ożył.$B

$BZan'do i jego zwolenników nigdy więcej nie widziano. Trolle odwiedzały później to miejsce i znajdowały jedynie porozrzucane kości pozbawione ciała.$B

$B", [42]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Czwarta

$B
$B

$B$BPo przebudzeniu, Kith'ix sprowadził na Azeroth cień wojny. Potworna istota zebrała innych sługusów Przedwiecznych Bogów po swojej stronie i rozpoczęła kampanię miażdżącą cywilizację trolli w pył.$B

$BW przeciwieństwie do trolli, które go obudziły, Kith'ix wiedział, jak wykorzystać prawdziwy potencjał Xal'atath. Wzywając moc ostrza, C'Thrax rozprzestrzenił zarazę wśród trolli, aby osłabić ich ciała, i bombardował ich wizjami śmierci, aby osłabić ich umysły.$B

$BChociaż trolle ostatecznie zniszczyły Kith'ix'a i pokonały jego armie, Xal'atath nawiedzała sny ocalałych z wojny do końca ich dni. Wiele plemion opowiadało legendy o czarnym ostrzu, które niemal doprowadziło je do zagłady.$B

$B", [43]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Piąta

$B
$B

$BZ czwartego rozdziału \"Zguby Modgud\", dotyczącego dnia, w którym $O(Dark Irons;Czarnorytni) zdobyli Xal'atath:$B

$B\"Modgud długo studiowała tajemną magią swojego klanu. Jako żona czarnoksiężnika-tana Thaurissana, miała pierwszeństwo w wyborze najpotężniejszych zaklętych artefaktów $O(Dark Irons;Czarnorytnych). Nigdy jednak nie była zadowolona z tego, co miała. Modgud często wysyłała swoje sługi w poszukiwaniu nowych reliktów, które mogła badać i wykorzystywać jako narzędzia do tworzenia zaklęć.\"$B$B

.", [44]="\"Jeden z tych krasnoludów powrócił z ostrzem, które tętniło ciemną energią. Modgud natychmiast została przez nie porwana. Na wiele dni wycofała się do swoich archiwów, aby rozwikłać tajemnice sztyletu. Czasami można ją było zobaczyć, jak rozmawia z bronią. Kiedy później się wyłoniła, Modgud zawołała krasnoluda, który przyniósł ostrze, aby mu podziękować.$B$B

$B$BNikt nie mógł go znaleźć. Nikt nawet nie pamiętał jego imienia ani twarzy. To było tak, jakby po prostu rozpłynął się w powietrzu.\"$B

$B", [45]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Szósta

$B
$B

$BZ rozdziału dwudziestego trzeciego \"Zguby Modgud\", dotyczącego bitwy między klanem $O(Dark Irons;Czarnorytnich) a klanem $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) w Grim Batol:$B

$B$Wojenne golemy roztrzaskały się o bramy Grim Batolu, a żołnierze $O(Dark Irons;Czarnorytnych) wdarli się do stolicy $O(Wildhammer;Dzikich Młotów). Te dwa klany były zaciekłymi rywalami. Żadna ze stron nie okazała drugiej litości.$B

$B\"Waleczność wojowników $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) była ich największą bronią, a Modgud starał się im to odebrać. Znad dźwięków bitwy, wykrzyczała zaklęcie i utkała swoje profanum. Przecieła swą dłoń sztyletem i pozwoliła, by jej krew rozlała się na kamienie.$B

$BPlugawy rytuał Modgud ożywił cienie spod Grim Batol. Wyskoczyły z mrocznych zakamarków miasta, spadając na wojowników $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) z ostrzami wykutymi z nocy.\"$B

$B", [46]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Siódma

$B
$B

$BZ rozdziału dwudziestego siódmego \"Zguby Modgud\", opowiadającego o ostatnich chwilach inwazji $O(Dark Irons;Czarnorytnych) na Grim Batol:$B

$B$B\"Wykazując się niezwykłą odwagą, Tan Khardros zebrał swoich pozostałych wojowników $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) i rozpoczął desperacki kontratak przeciwko $O(Dark Irons;Czarnorytnym). Khardros przebijał się przez wrogów niczym wojenny golem, zatrzymując się dopiero, gdy znalazł Modgud.$B

$B$BWtedy rozstrzygnęły się losy klanu $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) i klanu $O(Dark Irons;Czarnorytnych) \".$B

", [47]="\"Czarodziejka wyzwoliła swą mroczną moc na Khardrosa, lecz ten odparł atak. Wtedy Modgud sięgnęła po swoje czarne ostrze - broń, która zmieniła Grim Batol w jaskinię koszmaru. Nie znalazła go tam.$B

$BStraciła swoją ukochaną broń. Albo, jak twierdzą niektórzy, broń ją porzuciła.$B

$BJednym potężnym ciosem swego młota. Khardros śmiertelnie ranił Modgud i zapewnił klanowi $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) zwycięstwo. Mówi się, że gdy czarodziejka leżała umierająca, powtarzała w kółko jedno zdanie: Obiecałaś...\"$B

$B$B.", [48]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Ósma

$B
$B

$B$BKilkadziesiąt lat po tym, jak Modgud straciła Xal'atath, ostrze przejęła ludzka biskupka imieniem Natalie Seline. Przeżyła pierwszą wojnę, kiedy orcza Horda najechała Azeroth i podbiła $O(Stormwind;Wichrogród).$B

$B$BPo wojnie, Seline zdała sobie sprawę, że aby pokonać zielonoskórych orków, ludzkość będzie musiała sięgnąć do dziwnych mocy, którymi władali. Dokładnie zbadała ich magię i odwiedziła miejsca bitew, w których ich mroczne sztuki spustoszyły ziemię.$B

$B$BZ jej badań dowiedziała się o nieziemskim ostrzu, którego orkowie używali kiedyś w swoich krwawych rytuałach - ostrzu, które miało wpływ na same cienie. Zaniepokojona faktem, że taka bluźniercza broń może istnieć, Seline poprzysięgła ją wytropić i zniszczyć w imię Światłości.$B

$B", [49]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Dziewiąta

$B
$B

$BZ \"Tajemnic Pustki\", autorstwa Natalie Seline:$B

$B\"W chwili, gdy dotknęłam ostrza, w moim umyśle padło imię: Xal'atath. Wtedy wiedziałam, że nie mogę zniszczyć sztyletu. Jeszcze nie. Jak można pokonać moc, której się nie rozumie?$B

$BI miałam wiele do zrozumienia. Bardzo wiele. Xal'atath szeptała do mnie na jawie i we śnie. Nauczyła mnie, że na tym świecie jest coś więcej niż Światłość. Jest też Pustka.$B$B

$B$BW przypływach i odpływach między tymi dwiema siłami można znaleźć moc i wiedzę przewyższającą wszystko, co Kościół Świętej Światłości kiedykolwiek nam objawił. Można przekroczyć granicę między Światłością, a Pustką. Można wyciągnąć pasma z każdej strony i utkać gobelin dnia i nocy.$B

$BOczywiście, są konsekwencje. Zawsze są, gdy kroczy się w cieniu.\"$B

$B", [50]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Dziesiąta

$B
$B

$BDo czasu Drugiej Wojny, Natalie Seline nauczyła się władać magią cienia od Xal'atath. Nauczyła swoich niebezpiecznych sztuk innych czcicieli Światłości i zjednoczyła ich przeciwko Hordzie. Seline i jej zwolennicy prowadzili wojnę w tajemnicy, polując na orków w całym ludzkim królestwie.$B

$BXal'atath nadal szeptał w umyśle Seline, powoli niszcząc jej zdrowie psychiczne. Pomimo jej szlachetnych intencji, stawała się coraz bardziej opętana ostrzem i tajemnicami Pustki.$B

$BTak samo było z towarzyszami Seline. Byli nadgorliwi w swojej kampanii przeciwko orkom, narażając niewinne życia. Niektórzy zbłądzili zbyt daleko w cień, całkowicie porzucając Światłość. Chociaż Seline wzywała swoich zwolenników do ostrożności, jej apele były ignorowane, a nawet traktowane z podejrzliwością.$B$B

.", [51]="Nie jest jasne, co dokładnie stało się z byłą biskupką, ale niektóre źródła podają, że Xal'atath wznieciła bunt wśród jej sojuszników. Przekonała ich, że Seline powstrzymuje ich przed prawdziwym potencjałem - powstrzymuje wiedzę i moc, które mogliby mieć, gdyby ją zabili.$B

$BW środku nocy, spiskowcy zamordowali Seline, a następnie zabrali Xal'atath dla siebie.$B

$B.", [52]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Jedenasta

$B
$B

$B$BPrzez lata, magowie z Kirin Toru w Dalaranie obserwowali Natalie Seline, wielce zaniepokojeni jej mrocznymi naukami. Po jej śmierci, postanowili zniszczyć jej pisma. Magowie przeszukiwali wioski i miasta, przez które podróżowała Seline, zbierając każdy zwój i tom, który napisała.$B

$BCzłonkowie Kirin Toru ukryli te pisma w Dalaranie, mając nadzieję, że będzie to koniec niebezpiecznej magii Seline. Jednak pomimo ich wysiłków, nie mogli pogrzebać doktryny równowagi, którą głosiła. W nadchodzących latach, inni podejmą jej nauki i poświęcą się Światłości i Pustce.$B

$B$BMagowie również wiedzieli o Xal'atath, lecz nigdy jej nie odnaleźli. Podobnie jak nauki Seline, ostrze nie zniknie tak po prostu.$B

$BSzukało umysłów, które mogło wypaczyć, więcej pionków do wykorzystania i więcej niewinnych do terroryzowania.$B

$B", [53]="$B

Uwaga od autora

$B
$B

$B$BWysiłki badawcze trwają. W tych tekstach można znaleźć więcej informacji, a tylko czas powstrzymuje nas przed odkryciem ich wszystkich.$B

$BWróć po zakończeniu dalszych badań, a będę kontynuowała rozszerzanie zapisanych tutaj relacji.$B

$B
$B

$B- Juvess, Główna Historyczka Konklawe$B

$B.", }, [5793]={ [1]="$B

Słowa Wiatru i Ziemi

$B$B$B$B

Autorstwa Gormy z Kręgu Ziemi.

$B.", [2]="$B

$B$B$B

Pięść Ra- dena i Tarcza Wielkiego Wartownika

$B
$B

$B$BMityczny Wielki Wartownik Ra nosił dwa potężne przedmioty w swoich bitwach przeciwko Przedwiecznym Bogom. Jednym z nich była Pięść Ra-den, broń nasycona niszczycielską mocą burz. Drugim była Tarcza Wartownika, pulsująca mocami pierwotnych żywiołaków ognia, ziemi, powietrza i wody.$B

$B$BNikt z powodzeniem nie władał nimi, odkąd przeszły one z rąk Ra. Nawet Lei Shen, Król Grzmotów i cesarz mogu, nie potrafił. Czy odniesiesz sukces tam, gdzie on zawiódł?$B

$B", [3]="$B

Pięść Ra-dena, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BWiadomo, że tytan Aman'Thul stworzył Pięść Ra-dena. Jak tego dokonał, to już inna kwestia.$B

$BWedług jednej z legend, Aman'Thul wezwał tajemnicze niebiańskie istoty, aby wykuły przedmiot, który miałby władzę nad mocą burz. Istoty te sięgnęły do nieba Azeroth i wzięły pojedynczą błyskawicę, którą ukształtowały swoimi dłońmi tak, jakby była zwykłą gliną.$B

$BKiedy rzemieślnicy skończyli swoją pracę, Aman'Thul zamknął schwytaną błyskawicę w kamieniu i naznaczył skałę runami Tytanów.$B

$B", [4]="$B

Pięść Ra-dena, Część Druga

$B
$B

$B$Aman'Thul podarował swoją wzmocnioną błyskawicami broń Ra, jednemu z legendarnych tytanitów. Te kamienne i żelazne olbrzymy zostały stworzone przez Tytanów, aby wyzwolić Azeroth od Przedwiecznych Bogów.$B

$B$BPrzedwieczni Bogowie byli niezmiernie potężni, a ich sługusów nie sposób było zliczyć. Ale Ra i jego sojusznicy ani przez chwilę się nie wahali. Pod przewodnictwem Aman'Thula i innych Tytanów, szlachetni giganci pokonali Przedwiecznych Bogów i zamknęli ich w więzieniach zakopanych głęboko pod ziemią.$B

$BRa dokonał wielu wyczynów podczas tej wojny. Władał błyskawicami z zabójczą precyzją, przecinając sługi Przedwiecznych Bogów i zmieniając ich w pył. Był tylko jeden wróg, który dorównywał Ra umiejętnościami w panowaniu nad burzami: przebiegły żywiołak, znany jako Al'Akir.$B

$B.", [5]="$B

Pięść Ra-dena, Część Trzecia

$B
$B

$BZ pradawnej legendy mogu opisującej bitwę stoczoną przez Ra i jego sprzymierzeńców z Al'Akirem, Władcą Wiatrów:$B

$B\"Mistrz Ra i jego bracia ścigali Władcę Wiatrów do góry tak wysokiej, że sięgała niebios. Przez cały czas, Al'Akir przechwalał się nadchodzącym zwycięstwem, ale jego słowa nie niosły nic ze sobą.$B

$BPrawda, był wielki i potężny. Prawda, mógł dowodzić burzami. Ale nie był burzą wcieloną niczym Mistrz Ra. Nie posiadał pięści, która rozrywa niebo.$B

$B$Mistrz Ra i jego krewni obrócili własne burze przeciwko niemu, aż Władca Wiatrów załamał się.$B

$BAby przypieczętować pokonanie Al'Akira, Mistrz Ra uderzył pięścią w szczyt góry. Niebiosa rozwarły się szeroko, a cały ogień i furia, które zawierały, spadły na głowę Władcy Wiatrów.\"$B

$B", [6]="$B

Pięść Ra-dena, Część Czwarta

$B
$B

$B$BFragment \"Wygnania Żywiołaków\", autorstwa historyka Llore'a:$B

$B$B\"Władcy żywiołaków służyli jako najwięksi porucznicy Przedwiecznych Bogów, a tytanita pokonał ich wszystkich. Zwycięstwo było doniosłe, ale stanowiło też wyjątkowe wyzwanie. Duchy żywiołaków były związane z Azeroth. Gdyby tytanita je zniszczył, w końcu ponownie zamanifestowałyby się na świecie. Aby temu zapobiec, Wielki Wartownik Ra postanowił uwięzić niszczycielskie istoty.\"$B$B

.", [7]="\"Pracował wraz z tytanitką, czarodziejką Helyą, aby stworzyć mały wymiar, który będzie znany jako Sfera Żywiołów. Obejmował on cztery domeny, reprezentujące cztery żywiołaki: ogień, powietrze, ziemię i wodę. Do tego więziennego królestwa Ra i Helya wygnali żywiołaki i prawie wszystkich ich sług.$B$B

$B$BRa i Helya stworzyli tarczę, Tarczę Wartownika, która miała działać jako klucz do Sfery Żywiołów. Tętniła energią czterech żywiołów, które Ra mógł przywołać, kiedy tylko chciał.\"$B

$B", [8]="$B

Pięść Ra-dena, Część Piąta

$B
$B

$B$BPo pokonaniu Przedwiecznych Bogów, Ra i jego sojusznicy stworzyli nowe rodzaje tytanitów, aby chronić i przekształcać Azeroth. Wśród nich były potężne mogu o kamiennej skórze. Prowadzeni przez Ra, udali się na południowe krańce świata i rozpoczęli swoją długą straż.$B

$BAman'Thul i jego inni Tytani uważnie obserwowali rozwój wydarzeń. Pewni, że Azeroth jest bezpieczne w rękach ich sług, ostatecznie opuścili świat.$B$B

.", [9]="W burzliwy dzień, Ra i jego zwolennicy, mogu, udali się na kolosalną górę, aby pożegnać Tytanów. Legendy mówią, że Wielki Wartownik uderzył swoją bronią o tarczę, a żywiołaki odpowiedziały na jego wolę. Deszcze ustały, a chmury się rozstąpiły. Góra u ich stóp wzniosła się wyżej, a błyskawice i ogień rozświetliły niebo, aby Ra i jego zwolennicy mogli lepiej dostrzec Tytanów.$B

$BNa koniec, wiatry zawyły smutną pieśń pożegnalną.$B

$B", [10]="$B

Pięść Ra-dena, Część Szósta

$B
$B

$BFragment książki \"Powstanie Króla Grzmotów\", autorstwa historyka Llore'a:$B

$B\"Wiele wieków po tym, jak Tytani opuścili Azeroth, wśród mogu zapanowała dziwna przypadłość zwana klątwą ciała. Osłabiła ona ich kamienne formy i przekształciła ich w istoty z krwi i kości.$B

$BMogu podzielili się na walczące klany. Przez lata walczyli ze sobą o kontrolę nad południowymi ziemiami Azeroth. Z tego tygla przemocy wyłonił się jeden mogu i przekształcił swój lud w imperium.\"$B$B

.", [11]="\"Nazywał się Lei Shen, Król Grzmotów, a jego siła nie miała sobie równych.$B

$BIstnieje wiele opowieści o tym, jak Lei Shen zdobył swoją moc. Najbardziej rozpowszechnioną teorią jest to, że ukradł ją legendarnej istocie o imieniu Ra-den, co w języku mogu oznacza: Mistrz Ra.$B$B

$B$BAle co z legendarnymi artefaktami tej istoty, Pięścią Ra-dena i Tarczą Wartownika? Z pewnością Lei Shen również by je zabrał, ale jest bardzo mało wzmianek o tym, że Król Grzmotów ich używał.\"$B

$B", [12]="$B$B

Pięść Ra-dena, Część siódma

$B$B
$B$B

Mimo całej swej potęgi, Lei Shen nie mógł okiełznać energii Pięści Ra-dena i Tarczy Wartownika. Jego niezdolność do tego, doprowadzała go do wściekłości. W końcu, Lei Shen podbił mogu i stworzył z nich imperium. Pokonał Ra. Jak dwa artefakty mogły przeciwstawić się jego woli?$B

$BAle przeciwstawiły mu się. Tarcza i broń były po prostu zbyt potężne nawet dla Króla Grzmotów. Za każdym razem, gdy próbował użyć artefaktów, żywiołaki rzucały się na Lei Shena i przytłaczały go.$B

$BPomimo tych powtarzających się niepowodzeń, Lei Shen nie poddawał się. Tak czy inaczej, wykorzysta moc tych starożytnych broni.$B

$B", [13]="$B

Pięść Ra-dena, Część Ósma

$B
$B

$B$BLei Shen oddał Pięść Ra-dena i Tarczę Wartownika utalentowanemu kowalowi, Kuźniarzowi Dengowi. Król Grzmotów rozkazał mu odblokować sekrety artefaktów, ale ostrzegł też rzemieślnika, by nie wykorzystywał ich mocy dla siebie, bo poniesie poważne konsekwencje.$B

$B$BDeng obiecał Lei Shenowi, że wykona jego polecenie, ale potajemnie uknuł spisek. Kowal zrozumiał, że jeśli znajdzie sposób na użycie broni i tarczy, czego Król Grzmotów nie był w stanie zrobić, może sam przejąć kontrolę nad imperium mogu.$B$B

.", [14]="Podczas gdy Deng majstrował przy Pięści Ra-dena, z nieba spadła błyskawica i uderzyła w niego. Artefakt pochłonął większość energii, co uratowało kowalowi życie.$B

$BAle Deng jednak ucierpiał. Piorun na zawsze go oszpecił.$B

$B", [15]="$B$B

Pięść Ra-dena, Część Dziewiąta

$B$B
$B$B

Po wielu eksperymentach, Deng znalazł przeznaczenie dla Pięści Ra-dena i Tarczy Wartownika. Użył tych dwóch artefaktów do zasilania ogromnego silnika znanego jako Kuźnia Grzmotów. Maszyna ta pracowała dzień i noc, tworząc wyjątkowej jakości uzbrojenie dla armii mogu.$B

$BLei Shen był zadowolony z pracy i zlecił Dengowi, aby osobiście wykonał dla niego broń i zbroję, która zawstydziłaby wszystkich innych. Kowal pracował niestrudzenie w Kuźni Grzmotów, aby zadowolić swego pana. Praca Denga dała początek jego trzem największym dziełom: masywnej włóczni, toporowi bojowemu i potężnemu hełmowi.$B

$B.", [16]="$B

Pięść Ra-dena, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BZ czasem, Deng i Lei Shen zmarli. Imperium mogu rozpadło się. Mijały pory roku. Świat się zmienił.$B

$BRasa, znana jako pandareni, doszła do władzy na ziemiach niegdyś rządzonych przez mogu. Nowi władcy rządzili z mądrością i życzliwością, w przeciwieństwie do Lei Shena i jego brutalnych krewnych. Pod rządami pandarenów, nad regionem zapanowała era względnego pokoju i dobrobytu.$B$B

$B$BTysiące lat po upadku imperium mogu, grupa pandareńskich strażników zwanych Shado-Pan odkryła artefakty, które zasilały Kuźnię Grzmotów. Odkrywcom przewodził Mistrz Wan Snowdrift, który nie zdawał sobie sprawy z niebezpiecznych energii przechowywanych w znalezionych przedmiotach.$B

$B$BSnowdrift wziął do ręki Pięść Ra-den i natychmiast został trafiony błyskawicą, która przeszyła jego ciało i pokryła bliznami.$B

$B", [17]="$B$B

Pięść Ra-dena, Część Jedenasta

$B$B
$B$B

Choć został ranny, Mistrz Wan Snowdrift przeżył spotkanie z Pięścią Ra-dena. On i inni Shado-Pan obawiali się, że broń i tarcza mogą wyrządzić światu poważne szkody, jeśli wpadną w niepowołane ręce. Aby temu zapobiec, zabrali artefakty do Xuena, Białego Tygrysa.$B

$BBiały Tygrys był jednym z Czcigodnych Niebian, starożytnych i niezwykle potężnych stworzeń czczonych przez pandarenów. Mądry Xuen zgodził się z oceną broni i tarczy dokonaną przez Shado-Pana. Zabezpieczył je w swojej kryjówce, Świątyni Białego Tygrysa.$B$B

.", [18]="Jednak Xuen nie planował trzymać ich tam na zawsze. Znał historię tych artefaktów. Chociaż mogu używali, by czynić zło, Tytan Aman'Thul pierwotnie stworzył je dla czynienia dobra.$B

$BXuen wierzył, że to tylko kwestia czasu, zanim pojawi się śmiertelnik zdolny władać bronią i tarczą zgodnie z ich przeznaczeniem.$B

$B

$B", [19]="$B

$B$B$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady)

$B
$B

$BWykuty w lawie, przekazywany z pokolenia na pokolenie, zwiastun zniszczenia dla wszystkich, którzy mu się sprzeciwiają, $O(Doomhammer;Młot Zagłady) ma przynieść zarówno zbawienie, jak i zagładę.$B

$BNiektórzy z najbardziej znanych orków w historii posiadali $O(Doomhammera;Młot Zagłady), a byli to: Blackhand, Orgrim, Thrall. A teraz przechodzi w twe ręce. W twoich rękach młot niesie potencjał zwycięstwa... lub ruiny.$B

$B", [20]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Pierwsza

$B
$B

$B$BPoczątki $O(Doomhammera;Młota Zagłady) sięgają dojścia do władzy ogrzego imperium na Draenorze i orka imieniem Gelnar.$B

$BMówi się, że Gelnar, stojąc przed problemem zapobieżenia zniewoleniu orków przez ogry, wędrował samotnie przez wiele dni, aby znaleźć rozwiązanie w tej sytuacji. Kiedy potężna burza zmusiła go do schronienia się w jaskini w Gorgrondzie, Gelnar doświadczył wizji wywołanych gorączką. Poddając swoje ciało i ducha żywiołakom, zanurzył się w kałuży lawy i cudem wyszedł z tego bez szwanku.$B

$BZgodnie z legendą, obuch $O(Doomhammera;Młota Zagłady) został wydobyta z samego serca Draenoru. Kiedy Gelnar wykonał później dębową rękojeść, formowanie $O(Doomhammera;Młota Zagłady)było zakończone. Od tego dnia, zarówno broń, jak i przydomek, były przekazywane z ojca na najstarszego syna.$B

$B.", [21]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Druga

$B
$B

$BZ pism Tolli Kol'gar, orczej szamanki:$B

$B\"Nasz klan stanął w obliczu armii najeźdźców ogrów.$B

$BGelnar wzniósł $O(Doomhammera;Młot Zagłady) ku niebu i przemówił - przemówił poprzez ognie i błyskawice. Grzmot przetoczył się przez poczerniałe chmury nad nami, wstrząsając ziemią pod naszymi stopami. Draenor zawrzał z całą swoją furią.$B

$B$Deszcz namaścił nas błogosławieństwem żywiołaków, a gdy Gelnar popędził w stronę wroga, wiedziałam, że jakimś cudem nasz klan przetrwa.$B

$BOśmieleni i z zaciekłym okrzykiem wojennym na ustach, szarżowaliśmy naprzód, by spotkać nasz los.\"$B

$B", [22]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Trzecia

$B
$B

$BZ $O(Doomhammerem;Młotem Zagłady) od dawna związana jest przepowiednia: \"Ostatni z rodu Doomhammerów użyje go, by przynieść najpierw zbawienie, a potem zagładę orczym ludom. Następnie, przejdzie on w ręce kogoś, kto nie pochodzi z klanu $O(Blackrock;Czarnej Skały); wszystko znów się zmieni i ponownie zostanie użyty w imię sprawiedliwości.\"$B

$B.", [23]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Czwarta

$B
$B

$B$BOd pokoleń $O(Doomhammer;Młot Zagłady) był przekazywany z ojca na najstarszego syna. Tradycja ta została tymczasowo przerwana, gdy młody Orgrim Doomhammer zabrał broń do sadzawki z lawą, gdzie została stworzona. Tam próbował zanegować związaną z nią przepowiednię, zrzekając się mocy młota.$B

$BSadzawka zabrała broń od Orgrima. Pozostała ona w lawie do czasu, gdy wódz orków udał się do sadzawki, aby zdobyć broń. Chociaż lawa pozostawiła mu trwałe blizny, Wódz nie umarł.$B

$BOd tego dnia, wódz ten będzie znany jako Blackhand.$B

$BBlackhand użył młota, aby wykuć broń i pomóc odeprzeć inwazję armii ogrów. Po zakończeniu bitwy, Blackhand zwrócił broń Orgrimowi, który nosił ją aż do śmierci.$B

$B.", [24]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Piąta

$B
$B

$BPrzez całą Pierwszą Wojnę pomiędzy orkami i ludźmi, Orgrim Doomhammer miażdżył wrogów swą bronią, torując ścieżkę zniszczenia przez jedną osadę po drugiej.$B

$BGdy wojna zbliżała się ku końcowi, Orgrim użył $O(Doomhammera;Młota Zagłady), by zabić swego dowódcę, Blackhanda, i zdobyć tytuł Wodza Wojennego Hordy.$B

$BZ $O(Doomhammerem;Młotem Zagłady) w dłoni, Orgrim poprowadził szarżę na ludzką stolicę $O(Stormwind;Wichrogród), plądrując ją i odnosząc decydujące zwycięstwo dla orków.$B

$B", [25]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Szósta

$B
$B

$B$BZ pism Generała Turalyona, opisującego bitwę pomiędzy Orgrimem Doomhammerem a Lordem Anduinem Lotharem:$B

$B$B\"Przedarłem się przez przyjaciół i wrogów, próbując dotrzeć do dwóch walczących. Potężny cios Orgrima zmiażdżył tarczę Lothara, ale nasz przywódca odpowiedział zaciekłym uderzeniem, niemal rozrywając napierśnik orczego dowódcy. Orgrim rozerwał swoją zbroję, a Lothar odrzucił swoją tarczę.\"$B$B

.", [26]="\"Obaj ponownie starli się, wymieniając okrutne ciosy. Nie zdołałem ich zliczyć. Orgrim uderzył, zmuszając Lorda Lothara do cofnięcia się; ork wykonał zamach, który nasz przywódca próbował zablokować, ale na moich oczach masywny młot przebił się przez potężne ostrze obrońcy $O(Stormwind;Wichrogrodu), ostatecznie rozbijając się o hełm naszego ukochanego dowódcy.$B

$BZe złamanym ostrzem i ostatnim tchnieniem, Lord Lothar rozciął w poprzek klatkę piersiową Orgrima. Następnie Lew Azeroth upadł, a krew naznaczyła pole bitwy.\"$B

$B", [27]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Siódma

$B
$B

$BW następstwie Drugiej Wojny, Orgrim Doomhammer ukrył się. Jego pragnieniem było wyzwolenie innych orków z ludzkich obozów internowania, ale potrzebował silnego sojusznika. Znalazł tego towarzysza w orku wychowanym przez ludzi - Thrallu.$B

$BPrzy pierwszym spotkaniu z zakapturzonym Orgrimem, Thrall nie był świadomy tożsamości nieznajomego. Kiedy Thrall wyzwał go do walki w obozie klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków), były Wódz Wojenny zgodził się.$B

$B$BThrall szybko udowodnił swoje umiejętności, wymieniając ciosy z opancerzonym wojownikiem, szarpiąc się z nim, a w pewnym momencie z powodzeniem wyrywając $O(Doomhammera;Młot Zagłady) z uścisku drugiego orka.$B

$BPod koniec walki, Orgrim był tak zadowolony z wytrwałości przeciwnika, że mianował Thralla swą prawą ręką.$B

$B", [28]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Ósma

$B
$B

$BRelacja Wodza Wojennego Thralla na temat śmierci Orgrima Doomhammera:$B

$B\"Byłem wstrząśnięty! Orgrim leżał tam, umierający, gdyż zaatakowany od tyłu. Trzonek lancy wciąż wystawał z jego pleców. To był tchórzliwy czyn!$B

$BUklęknąłem obok niego. \"Mój Lordzie\" - to było wszystko, co zdołałem powiedzieć.$B

$B$BMój mentor powiedział mi wtedy, że muszę kontynuować, że on już raz poprowadził Hordę, ale nie było jego przeznaczeniem zrobić to ponownie. W końcu rzekł: Twój jest tytuł Wodza Wojennego, Thrallu, synu Durotana. Będziesz nosił moją zbroję i mój młot.\"$B

$B$B.", [29]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Dziewiąta

$B
$B

$BKiedy umierający Orgrim Doomhammer przekazał swoją zbroję i młot Thrallowi, młody ork poczuł, że jest niegodny takiego zaszczytu.$B

$BOrgrim powiedział Thrallowi, że nie ma nikogo, kto byłby godniejszy.$B

$B$BOstatnie słowa Orgrima Doomhammera do Thralla brzmiały: \"Poprowadzisz ich... do zwycięstwa... i poprowadzisz ich... do pokoju\".$B

$BOrgrim umarł w ramionach Thralla. Aby pokazać, że orkowie nie zostali bez przywódcy, Thrall przyjął zbroję starego wojownika. Po założeniu czarnej zbroi płytowej, Thrall schylił się i podniósł młot - przekazany nie z ojca na syna, lecz z mentora na ucznia.$B

$B", [30]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BPrzez wiele lat, wygląd $O(Doomhammera;Młota Zagłady) zmieniał się, w zależności od przeróbek dokonywanych przez jego właścicieli.$B

$BGdy był posiadaniu Thralla, wyryto na głowicy symbol klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków), aby uhonorować klan Wodza Wojennego.$B

$BNowo zmodyfikowany $O(Doomhammer;Młot Zagłady) szybko stał się symbolem siły i sprawiedliwości. Co najważniejsze jednak, służył jako symbol nadziei dla wszystkich orków.$B

$B", [31]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Jedenasta

$B
$B

$B$BDawno temu, zanim Orgrim przekazał $O(Doomhammera;Młot Zagłady) Thrallowi, zwierzył się, że choć niegdyś broń zbliżała go do żywiołaków, z czasem stała się ciężarem w jego rękach.$B

$BPrzez lata, Thrall władał $O(Doomhammerem;Młotem Zagłady) z honorem i uczciwością. Jednak po egzekucji nikczemnego Wodza Wojennego, Garrosha Hellscreama, Thrall poczuł w swej duszy konflikt. Ta wewnętrzna walka znalazła również odzwierciedlenie w $O(Doomhammerze;Młot Zagłady). W umyśle Thralla, broń, która uosabiała ideały sprawiedliwości i cnoty, teraz reprezentowała zemstę.$B

$B$BHistoria się powtórzyła, a $O(Doomhammer;Młot Zagłady) ponownie stał się \"ciężarem\". To spowodowało, że wielu zastanawia się, czy $O(Doomhammer;Młot Zagłady) odzyska swoje imię jako symbol sprawiedliwego gniewu.$B

$B.", [32]="$B

$B$B$B

Sharas'dal, Berło Pływów

$B
$B

$BWystarczy dotknąć Sharas'dal, by poczuć moc oceanów świata na wyciągnięcie ręki. To niezwykłe berło może dowodzić rzekami i morzami, a nawet manipulować samym życiem.$B

$BTak jak przypływy, moc Sharas'dal'a może przypływać i odpływać pomiędzy aktami dobra i zła. Niektórzy używali berła do niszczenia, ale jego prawdziwy potencjał tkwi w zdolności służenia jako źródło uzdrowienia i nadziei.$B

$B.", [33]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BStarożytne imperium nocnych elfów było jedną z największych cywilizacji śmiertelników, jakie kiedykolwiek obejmowały ziemie Azeroth. Na jego szczycie jedna postać sprawowała władzę nad wszystkim. Nazywała się Azshara. Była przywódczynią przywódców, królową królowych. Jej władza była absolutna, a jej pragnienie wiedzy i chwały było nie do ugaszenia.$B

$B$BSpośród zapisów, które mówią o Azsharze, prawie wszystkie wspominają o jej berle zwanym Sharas'dal. Legendy głoszą, że zapewniało ono królowej władzę nad morzami świata, a także inne cudowne osiągnięcia. Berło to było tak cenione, że Azshara rzadko spuszczała je z oczu.$B

$BByło z nią, gdy wzniosła imperium nocnych elfów na nowe wyżyny. I był z nią, gdy później doprowadziła cywilizację do upadku w krwi i ogniu.$B

$B.", [34]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Druga

$B
$B

$BFragment z \"Koronacji Królowej Azshary\":$B

$B\"Przez wiele dni trwała ceremonia koronacji. Każdej nocy szlachta Wysoko Urodzonych obdarowywała Azsharę cennymi prezentami, aby zdobyć jej przychylność, ale był jeden, który ceniła bardziej niż wszystkie inne. Nocny elf, imieniem Lord Xavius, podarował królowej berło wysadzane klejnotami i ozdobione delikatnymi magicznymi znakami. Obiecał Azsharze, że tak długo, jak będzie trzymała je przy sobie, przyniesie jej dobrobyt i wielką moc.$B

$BGdy Azshara trzymała berło w górze, klejnoty mieniły się w świetle księżyców jak błyszczące gwiazdy. Widok królowej i jej daru był tak piękny, że doprowadził wielu Wysoko Urodzonych do łez.\"$B

$B", [35]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Trzecia

$B
$B

$B$BW sercu prastarej Azeroth znajdowało się ogromne jezioro scyntylującej energii zwane Studnią Wieczności. Przez dziesięciolecia, nocne elfy studiowały to źródło tajemnej magii i stały się uczonymi czarodziejami. Królowa Azshara kontynuowała tę tradycję, podobnie jak jej lojalni słudzy, Wysoko Urodzeni. Poświęcili się zgłębianiu Studni Wieczności w poszukiwaniu wiedzy i mocy.$B

$BByć może nikt nie nadawał się do tego zadania bardziej niż Azshara. Była jednym z najznakomitszych użytkowników magii, jacy kiedykolwiek żyli. Kiedy doskonaliła swoją kontrolę nad energią jeziora, wlała kroplę jego żywych wód do swego wysadzanego klejnotami berła.$B

$B", [36]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Czwarta

$B
$B

$B$BZaklęte berło królowej Azshary dawało jej wielką moc. Nasycone potężnymi wodami Studni Wieczności, miało władzę nad rzekami i morzami, wszelkiego rodzaju stworzeniami wodnymi i energiami życiowymi, które krążyły w ciele samej Azshary. Nadała mu nową nazwę, adekwatną do jego niezwykłych właściwości: Sharas'dal, Berło Pływów.$B

$BJedną z pierwszych rzeczy, jakie Azshara zrobiła z Sharas'dal, było użycie jego mocy do wzmocnienia jej legendarnej urody. W miarę upływu lat, królowa wydawała się coraz młodsza i bardziej hipnotyzująca. Wspaniała aura otaczała Azsharę, zachwycając tych, którzy na nią patrzyli. Wysoko Urodzeni podziwiali to dziwne zjawisko. Niektórzy uznali to nawet za oznakę boskości.$B

$B", [37]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Piąta

$B
$B

$BFragment \"Pochwały Królowej Zrodzonej z Gwiazd\":$B

$B\"Spośród cudów, które nasza królowa przyniosła na ten świat, być może żaden nie był tak wielki jak Lathar'Lazal. Gdy murarze budowali świątynię, Azshara kształtowała wody wokół niej Berłem Pływów. Wypowiadała imiona rzek i mórz, a one poruszały się na jej rozkaz. Słona woda z szumiącego oceanu i słodka woda z górskich strumieni słuchały rozkazów Azshary. Jednym ruchem ręki królowa podzieliła je na wielkie jeziora, które przytuliły się do solidnego fundamentu Lathar'Lazal'u.\"$B$B

.", [38]="\"Stworzenia wszelkiego rodzaju zamieszkiwały te wody i były na każde zawołanie Azshary. Ilekroć chodziła po mostach Lathar'Lazal, pobliskie ławice egzotycznych ryb układały się w kolorowe wzory. Trzymała nawet kolosa morskiego przywiązanego do jednego z jezior. Używała swojego berła, by zmuszać go do wykonywania sztuczek i wyczynów siłowych, ku uciesze obserwujących Wysoko Urodzonych. Ciekawskie nocne elfy z odległych zakątków imperium podróżowały do Lathar'Lazal, by badać mityczne stworzenie i jego zwyczaje.\"$B

$B.", [39]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Szósta

$B
$B

$BW miarę, jak imperium nocnych elfów rozciągało się na cały świat, Azshara spędzała coraz więcej czasu w swoim pałacu nad Studnią Wieczności. Miała obsesję na punkcie jeziora i używała Sharas'dal do manipulowania jego tajemniczymi energiami. Azshara marzyła o uczynieniu świata rajem - jej rajem. Ale byłoby to możliwe tylko wtedy, gdyby ona i jej Wysoko Urodzeni słudzy mogli wykorzystać prawdziwy potencjał Studni Wieczności.$B

$BIch lekkomyślne eksperymenty ostatecznie wysłały tajemną magię do Wypaczonego Otchłani, królestwa demonów. Z czasem, Płonący Legion dowiedział się o Studni Wieczności i świecie Azeroth.$B

$B", [40]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Siódma

$B
$B

$B$BFragment \"Wojny Starożytnych\", autorstwa historyka Llore'a:$B

$B\"Obsesja Azshary na punkcie przebudowy świata zaprowadziła ją prosto w szpony władcy Legionu, Sargerasa. Królowa zawarła z nim pakt w zamian za niezgłębioną moc. W zamian, Sargeras zażądał jedynie, by Azshara i jej Wysoko Urodzeni przywołali jego sługi do Azeroth.$B

$B$BTo było trudne zadanie, nawet dla tak utalentowanych czarodziejów. Azshara i Wysoko Urodzeni podeszli do wyzwania z wielkim zapałem. Legendy mówią, że królowa pomogła swoim sługom otworzyć bramę dla agentów Legionu. Użyła Sharas'dal, aby zebrać energię Studni Wieczności i zasilić zaklęcia Wysoko Urodzonych.$B$B

$BPrzez ten portal, pierwsze odziane w zbroje demony wylały się do Azeroth. Wiele więcej miało podążyć za nimi. Legion maszerował przez krainę, siejąc ogień i śmierć, przynosząc wojnę i Kataklizm.\"$B

$B", [41]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Ósma

$B
$B

$B$BWojna Starożytnych zakończyła się katastrofą. Pycha i nadużycie władzy przez Azsharę doprowadziły do zniszczenia Studni Wieczności. Ogromne jezioro zapadło się, ostatecznie wywołując potworną eksplozję, która roztrzaskała powierzchnię świata.$B

$BAzshara obserwowała rozwój tych wydarzeń ze swego zniszczonego pałacu. Nie chciała uwierzyć, że jej marzenia o raju umarły, że świat, który kiedyś tuliła w dłoniach, rozpada się pod jej stopami. Wielu Wysoko Urodzonych miało takie same złudzenia jak królowa i pozostali u jej boku.$B$B

.", [42]="Gdy ocean szumiał wypełniając pustkę po zniszczonej Studni Wieczności, Azshara uniosła Sharas'dal wysoko. Uplotła magiczną tarczę wokół siebie i Wysoko Urodzonych, ratując ich przed zmiażdżeniem przez kolosalne fale.$B

$BAle to była tylko chwilowa ulga. Wyjący ocean wkrótce pochłonął królową, Sharas'dal i jej zwolenników.$B

$BPotem wessał ich w dół i w dół, w ciemność.$B

$B", [43]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Dziewiąta

$B
$B

$BZ fragmentu tekstu zwanego \"Pieśnią Łusek\", autor nieznany:$B

$B$B\"Dryfowali w otchłani, ale Azshara i jej Wysoko Urodzeni pozostali niezłomni.$B

$BCiemność wokół nich była absolutna, więc królowa poprosiła Sharas'dal, by oświetlił im drogę. Tak się stało.$B

$BAzshara i Wysoko Urodzeni wymarzli, więc królowa poprosiła Sharas'dal, by ich ogrzała. Tak też się stało.$B$B

$B$BIch płuca pragnęły powietrza, więc królowa poprosiła Sharas'dal, by pozwoliła im oddychać wodą... ale tak się nie stało. Berło nie mogło ich ocalić. Niepamięć ogarnęła Wysoko Urodzonych.\"$B$B

.", [44]="\"Gdy ocean wysysał życie z ich ciał, starożytni wyszli w ciemności. Prądy niosły ich szepty. Ich moce otuliły królową i jej sługi.$B

$BWysoko Urodzeni stali się czymś nowym. Czymś więcej.$B

$B$BWukształcili łuski. Ogony miotały się przeciwko prądom. Nieznane istoty uczyniły królową i jej naśladowców jednością z morzem... uczyniły z nich nagi.\"$B

$B", [45]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Dziesiąta

$B
$B

$BChoć stare imperium Azshary legło w gruzach, stworzyła ona nowe, z dala od światła. Królowa i jej słudzy, nagi, stworzyli stolicę, Nazjatar, na dnie morza. Dzięki cierpliwości i przebiegłości, rozszerzyli swoje panowanie nad oceanami. Mówi się nawet, że Azshara zawarła sojusz z tajemniczymi i potężnymi istotami, które przekształciły ich w nagi.$B

$BW miarę upływu lat, Azshara coraz mniej polegała na Sharas'dal. Nadal ceniła berło, ale odkryła, że jest ono bardziej przydatne w rękach jej przerażających morskich czarownic. Ci lojalni słudzy dzierżyli Sharas'dal jako broń do poszerzania wpływu nag i miażdżenia wszystkich, którzy im się sprzeciwiali.$B

$B.", [46]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Jedenasta

$B
$B

$B$BNie minęło wiele czasu, nim morskie wiedźmy nag nauczyły się okiełznać Sharas'dal, tak jak Azshara. Jednym machnięciem berła doprowadzały tysiące wodnych drapieżników do szału i uwalniały je przeciwko kłopotliwym morskim gigantom. Jednym zaklęciem ugotowali najeźdźców, Kwaldirów, od środka i rozrzucili ich szczątki w prądach morskich.$B

$B$BKiedy morskie czarownice nie dzierżyły Sharas'dal, Azshara często nosiła berło u boku i wspominała dawno minione czasy. Wciąż pamiętała obietnicę Lorda Xaviusa: tak długo, jak trzymała berło przy sobie, przyniesie jej ono dobrobyt i wielką moc.$B$B

.", [47]="Królowa straciła wiele, ale nie była martwa. Daleko jej do tego. W głębi serca wiedziała, że pewnego dnia jej podmorskie imperium przyćmi nawet imperium starożytnych nocnych elfów. Pewnego dnia, świat znów będzie należał do niej, a ona nie pozwoli, by po raz drugi wymknął się jej z rąk.$B

$B", [48]="$B

Nota od autora

$B
$B

$BJest jeszcze wiele do odkrycia i z czasem tego dokonamy.$B

$BWróć po zakończeniu dalszych badań, a będę kontynuowała rozszerzanie zapisanych tu relacji.$B

$B
$B

$B-Gorma Windspeaker$B

$B.", }, [5799]={ [1]=" NUMER ZAMÓWIENIA: 45TK-3$BKUPUJĄCY: Kravel Koalbeard$B$BFAKTURA:$B$BOWN_NAME(Ratchet;Rdzawka) (3)$B$BŚruby do repeaterów (50)$B30 szt. 20-gauge copper tubing (12)$B$BSnuff, Deepfury brand (1)$B$BHigh-grade prism (3)", }, [5804]={ [1]="Goblin Nazz Steamboil jest w rzeczywistości synem pewnego gobliniego Księcia Handlowego (Którego? Cena za tę informację jest wysoka).$B$BZdaje się, że Nazz znacznie bardziej woli wydawać pieniądze zarobione przez jego rodzinę, niż samemu na nie pracować. Ukradł więc niewielką fortunę z rodzinnego skarbca i obecnie ukrywa się na Migoczących Równinach.$B$BGdyby jego ojciec dowiedział się, gdzie on przebywa, z pewnością odszukałby go i zaciągnął siłą do domu... skracając go o palec u nogi w ramach kary za to zuchwalstwo.", }, [5826]={ [1]="Panie Fizzlebub,$B$BOkaziciel tego listu oraz ja opracowujemy przedsięwzięcie biznesowe, do którego z radością pana zapraszamy. $B$BJak panu wiadomo, spędzam mnóstwo czasu na Migoczących Równinach – wspomniany interes dotyczy wyścigów odbywających się na tychże solniskach.$B$BJeśli wyścigi, a konkretniej hazard z nimi związany, leżą w kręgu pana zainteresowań, proszę czytać dalej, gdyż uważam, że pana wiedza na temat Stranglethorn byłaby niezwykle użyteczna w naszej intrydze.", [2]="Auta rakietowe, które ścigają się na równinach, są precyzyjnie dostrojone i wymagają ekstremalnej konserwacji. Nic więc dziwnego, że ekipy techniczne przebywają na miejscu przez cały czas. $B$BZespoły te nieustannie testują swoje pojazdy, wprowadzając niezbędne poprawki i modyfikacje. To jedyny sposób, aby utrzymać maszyny w stanie najwyższej wydajności.$B$BZatem... szukamy sposobu, aby wymusić chwilę nieuwagi u jednej z ekip technicznych, gdyż każde takie uchybienie sprawi, że ich auto szybko popadnie w ruinę.", [3]="Jeśli będziemy w stanie kontrolować, który pojazd jest w szczytowej formie, a który nie, to... nie muszę ci wyjaśniać, jaką przewagę daje nam to w hazardzie.$B$BZatem od ciebie, zacny Fizzlebubie, potrzebujemy środka, który wymusi owo uchybienie u ekip technicznych.$B$BCzy w Stranglethorn rośnie jakaś roślina, zioło lub pędzony jest napitek, którego moglibyśmy użyć, by zamroczyć umysły gnomów i goblinów?$B$B--K. Węglobrody", }, [5827]={ [1]="Dobry Martek,$B$BMam problem i potrzebuję twojej pomocy.$B$BMój brat i ja budujemy samochód wyścigowy i potrzebujemy mocnych tłoków. Nic, czego próbuję, nie jest wystarczająco mocne. Nic nie wytrzymuje prędkości naszego nowego samochodu. I tak silnik ciągle się psuje!$B$BJesteś ekspertem w obróbce metalu. Musisz mi pomóc. Jesteś jedyną osobą, która może to zrobić.", [2]="Oto specyfikacja tłoka:$B$BDługość: 32 WW$BSzerokość: 12 WW$BWaga: 23,5 IBG do 25,5 IBG$BPrzewodzenie: 70 TC$BWytrzymałość na ścinanie: 98 lub wyższa$BCombobule Rating: \"Super stout\" lub wyższa$B$BW przypadku, gdy zapomniałeś gnomich pomiarów:$BWW = \"Szerokość wąsów\"$BIBG = \"Drobne gramy\"$BTC = \"Podwinięte palce\"$B", }, [5838]={ [1]="Aby zmierzyć się z Frostmawem, musisz zwabić go mięsem jego ulubionej zdobyczy.$B$BUdaj się w Góry Alterac w Azeroth i upoluj potężnego lwa górskiego. Zabij go, a następnie zanieś jego truchło do Jaskini Growless, miejsca uważanego za święte przez bestialskie wendigo.$B$BPołóż truchło na Płomieniu Uzela, a zapach pieczonego mięsa rozejdzie się z jaskini.$B$BWtedy, po pewnym czasie, przybędzie Frostmaw.$B$B", }, [5882]={ [1]="Ras Endirvis Andovis: Ruftvess $B $B (AN) nostyec ras. Farlandowar: Udenmajis $B (SE) ergin nagan. Farlandowar: Udenmajis $B (E) aesire endirvis regen regen. Farlandowar: Forthis $B (RU) barad danieb eynes. Farlandowar: Udenmajis $B (E) aesire rothas. Farlandowar: Udenmajis $B (Y) aelgestron. Farlandowar: Udenmajis $B$B", [2]="Novaedi,$B$BO odes bur forthis re odes ruftvess. Thorlithtos, forthis ash bor borne wos tiras gothalgos nandige.$B$BLars wos goth agol novaedi ruff ras mandos re ras Firalaine/Vandarwos forthis, nuff wirsh goth o novas. A forthis lu vandar agol mandos noth va danavandar mod.$B$BMod wos waldir odes lo faergas re ealdor. Rothas aesire ras aldonoth ko danagarde ras mandos lo lu danavandar Udenmajis. Uden Firalaine dana odes wos veld nud nud aziris...$B$B-O", }, [5897]={ [1]="GRATULACJE!$B$BJesteś dumnym nowym właścicielem niesamowitego susła wąsatego! Mimo że jest to nieśmiałe stworzenie, jesteśmy przekonani, że rozczulająca słodycz i niesamowite zdolności węchowe Twojego zwierzaka będą dla Ciebie ujmujące.$B$BNa kolejnych stronach znajdziesz informacje na temat:$B$B1. karmienia i pielęgnacji$B$B2. ekscentrycznego (i uroczego) zachowania$B$B3. korzystania z opatentowanego Snufflenose Command Stick(tm)$B$BJeszcze raz gratulujemy. Nie będziesz zawiedziony,$B$B-Marwig Rustbolt$BWłaściciel, Snuff Inc.$B$B ", [2]=" KARMIENIE I OPIEKA:$B$BDokładamy wszelkich starań, aby zapewnić wszystko, co niezbędne do opieki nad zwierzakiem. Nasi klienci oczekują takiego poziomu usług od Snuff Inc, a my się z tym zgadzamy!$B$BW tym celu zaprojektowaliśmy solidne skrzynki dla susłów z małymi otworami, idealne do trzymania zwierzaka bezpiecznie, pewnie i z dala od Światłości.$B$BDla Twojej wygody, wewnątrz każdej skrzynki znajduje się pojemnik na granulat spożywczy, nasycony kuszącym zapachem bulw niebieskolistnych (ulubiony przysmak susłów tabakowatych)!$B$B", [3]="WALKING YOUR GOPHER$B$BŚwistak tabakowaty lubi małe, ciemne miejsca.$B$BJeśli chcesz wyprowadzić swojego susła na spacer, musisz zabrać go w miejsce, w którym czuje się jak w domu. I MUSISZ zabrać go tam, gdzie może poczuć zapach swojego ulubionego pożywienia: bulw niebieskolistnych!$B$BNajbliższym takim miejscem jest obszar \"trench\" w OWN_NAME(Razorfen Kraul;Brzytwary). Jeśli otworzysz skrzynię w pobliżu wykopu, a twój świstak wyczuje pobliskie bulwy, wyjdzie na zewnątrz i podąży za tobą.$B$B$B", [4]="THE SNUFFLENOSE COMMAND STICK(tm)$B$BŚwistak tabaczkowy to niesamowite zwierzę. Nie tylko wzbudza miłość i przywiązanie nawet najbardziej wkurzonego stepohodźca, ale potrafi wyczuć zakopaną bulwę z odległości nawet pięćdziesięciu metrów!$B$BJeśli chcesz wysłać swojego susła, aby znalazł bulwę, możesz użyć naszego (sprzedawanego oddzielnie) opatentowanego kija z tabakierą. $B$BKierunek na następnej stronie...", [5]="Wszystkie nasze susły są doskonale wyszkolone, a zwykłe machnięcie kijem z poleceniem spowoduje przejście pobliskiego susła w tryb wyszukiwania. Świstak zacznie węszyć w poszukiwaniu bulwy, a jeśli ją wyczuje, ruszy w jej kierunku i wykopie ją.$B$BJeśli ponownie machniesz drążkiem, gdy świstak szuka bulwy, przerwie on poszukiwania i szczęśliwie powróci na twoją stronę.$B$BJesteśmy przekonani, że nasze świstaki będą dobrze wytresowanymi, użytecznymi i miękkimi dodatkami do Twojej zabawy!", [6]=" Z bólem musimy wspomnieć, że Snuff Inc. otrzymało doniesienia, że niektórzy chciwi łowcy bulw nie dbają o bezpieczeństwo swoich kochanych zwierzaków i wysyłają je w ciemne, niebezpieczne zakamarki w poszukiwaniu bulw.$B$BNie pochwalamy takiego nieodpowiedzialnego zachowania, ale w trosce o zadowolenie klientów dołączyliśmy gwarancję do każdego sprzedanego susła, umożliwiając nowym właścicielom powrót do punktu zakupu i zastąpienie zagubionych zwierzaków.$B$BSzczęśliwego polowania!$B", }, [5917]={ [1]="--Kil HA$B$BNogah throm'ka zaga No'throma kaz osh'kazil. Regas zil'nok gi revash uruk mog thok kil uruk tago, ha regas.$B$B--Kil AG$BMaza raznos gul'rok mog thok. L throm\\ ka g no'bu nogah kil tov'osh uruk goth'a no'ku throm'ka re'ka gul'rok kil'azi gi no'throma. Tov'osh grom kaz no'throma?$B$B--Kil HA$BL gesh'nuka grom No'throma raznos rega nogah gi ogerin gul'rok no'ku re'ka. L gesh'zugas gi mog no'throma uruk ka gesh$B$B", [2]="--Kil AG$B$BNogu kil Kil'azi kog'zela maza no'ku tov'osh il mog No'throma ro'th. Może być rega ha maza: może Kog'zela Lok'tar. Może rega rath'is maza Throm'ka Ogerin ha Kil'azi.$B$BZuggossh Nogu kil Kil'azi maza thukad il mog ro'th kil zugas aaz'no mog rega. Jeśli nie ma możliwości, aby to zrobić, nie ma możliwości, aby to zrobić, nie ma możliwości, aby to zrobić, nie ma możliwości, aby to zrobić.", [3]="--Kil NO\\\\r $B $B Nogu kog\\'zela maza kil tov\\'osh. Kil \\ azi może osh\\'kava. L grom Nogu il lok\\'tar ogar gezzno il No\\'gor.\\r $B $B L maza raznos grom. L tago lok\\'mogul osh\\'kazil kog\\'zela gul\\'nath lok mog nogah gi No\\'throma. L maza ragath\\'a ha regas kil maza\\'rotha gezzno kaz regasnogah no\\'gor.", }, [5998]={ [1]=" Mistrzu Longbeard,$B$BJak wiesz, my, Stormpike'owie, mamy oko do doskonałości, więc jakość twoich tarcz nie jest dla nas tajemnicą.$B$BDlatego chętnie zlecę ci wykonanie takiej tarczy. Na następnej stronie zamieściłem specyfikację:$B$B$B", [2]=" - Idealnie okrągła, rozpięta od pięści do łokcia.$B$B- Ćwieki wzdłuż krawędzi. Srebro.$B$B- Jeden duży ćwiek pośrodku, rozciągający się na szerokość trzech palców. Srebro.$B$B- Dębowa i wzmocniona żelazem.$B$B- Moje imię, Gringer Stormpike, wyryte na górnej krawędzi.$B", [3]="Płatność zostanie dokonana zwykłymi kanałami. I daj okazicielowi tej prośby standardowe wynagrodzenie za dostawę. Można ją dodać do kosztu tarczy.$B$B$B$BZ poważaniem i podziękowaniami,$B$B- Gringer Stormpike", }, [6167]={ [1]="Helgrumie,$B$BMoje wyrazy uznania dla tego, kto wydał rozkaz założenia naszej bazy Kargath na Pustkowiach. To idealne miejsce do szkolenia naszych oddziałów. Surowa pogoda, agresywna dzika zwierzyna, wojowniczy tubylcy i całkowity brak wsparcia z zewnątrz sprawiają, że to miejsce jest tyglem, z którego wyjdą tylko najlepsi wojownicy i zwiadowcy.$B$BDobre planowanie. Dobra robota.", [2]="Opiszę okoliczne ziemie tak, jak zbadali je zwiadowcy z Kargath:$B$B- Czerwone, skaliste wzgórza i suche równiny, które w niewielkim stopniu sprzyjają życiu.$B- Palące słońce i gwałtowne wichury.$B- Brak jezior czy strumieni. Nie ma nawet rozproszonych sadzawek. Aby znaleźć wodę, mieszkańcy muszą kopać głębokie, błotniste studnie lub wysysać nikłą wilgoć z rzadkich kaktusów lub ciernistych chwastów.$B$BKrótko mówiąc: gorące, ciężkie życie.", [3]="Pustkowia są pełne wrogów. Ogry błąkają się po palących piaskach, urządzając zasadzki na nieostrożnych. Krasnoludy Czarnorytne zamieszkują koszary na wschód od Kargath i walczą ze swoimi jasnoskórymi kuzynami w Loch Modan na północy. Brutalne, pierwotne bestie zwane troggami nawiedzają każdy skrawek cienia, jaki znajdą, i bronią go zaciekle.$B$BA we wschodnich Pustkowiach, w Wąwozie Lethlor, żyją smoki. Nie wiemy ile i jak wielkie, ponieważ zwiadowcy, którzy zbliżą się zbyt mocno, nigdy nie wracają.", [4]="Nie trzeba dodawać, że my – stacjonujący w Kargath – jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego przydziału. Pozostajemy tu twardzi, bo jeśli zmiękniemy, to zginiemy.$B$BI nie chciałabym, żeby było inaczej.$B$BNeeka Bloodscar$BGłówny Zwiadowca, Kargath", }, [6283]={ [1]="Ta zagroda została starannie zaprojektowana przez naszych pracowników, aby odwzorować opustoszałe pustkowia pustyń.$B$BWIEDZIAŁEŚ? Nasi uczeni uważają, że gdybyśmy nie podnieśli tarczy, Suramar mógłby wyglądać właśnie tak!$B$BWIEDZIAŁEŚ? Bazyliszki były kiedyś wszędzie w Suramar! Agresywny ubój i polowania dla ich oczu sprawiły, że są zagrożone i tylko kilka gatunków przetrwało do obecnych czasów.$B$BBazyliszki używają swojego potężnego spojrzenia do petryfikacji swoich ofiar, ponieważ jedzą kamienie!$B$BNasze bazyliszki, oczywiście, są karmione skałami i kwiatami, aby utrzymać ich wspaniałe łuski w idealnym stanie. Nie patrz na nie zbyt długo!$B$B$BUWAGA: PROSIMY nie wpatrywać się zbyt długo w bazyliszki. Zarząd nie ponosi odpowiedzialności za dodatkowe opłaty za zaklęcia rozpraszające petryfikację.", }, [6284]={ [1]="Ten dół bardzo przypomina środowisko sadzawek w dżungli. Mówi się, że to tutaj zaczęło się życie! Wewnątrz tej zagrody znajduje się Stary Mędrzec, nasz yeti.$B$BCZY WIESZ, ŻE?$B$BStary Mędrzec nie potrzebował obroży dominacji, aby z nami zamieszkać. Nasi najlepsi traperzy zdali sobie sprawę, że uwielbia kozy i zwabili go z powrotem do miasta. Wydaje się zadowolony, że może tu siedzieć i zjadać kozy do woli. Mówi się, że sama Mistrzyni pochwaliła go za jego mądre zachowanie i od tamtej pory jest czule nazywany \"Starym Mędrcem\".$B$B$B$BPROSZĘ NIE ZŁOŚCIĆ STAREGO MĘDRCA - Zarząd.", }, [6285]={ [1]="To ogrodzenie dokładnie odwzorowuje jałowy krajobraz, w którym te szczególne stworzenia dobrze się rozwijają.$B$BCZY WIESZ, ŻE? Tygrysy są futrzastymi przyjaciółmi i są bardzo ciepłe. Idealnie nadają się do przytulenia w zimną noc, gdyby nie to, że nasza pogoda jest magicznie kontrolowana. Drapanie za uszami z pewnością wywoła cudowne mruczenie.$B$BCZY WIESZ, ŻE? Jednorogi są rzadką rasą, a ich charakterystyczne skóry są wykorzystywane do wszelkiego rodzaju odzieży, w tym kapeluszy, podszewek płaszczy i innych pięknych ubrań.$B$BW społeczności zoologicznej toczy się dyskusja na temat nazwania tych wspaniałych bestii \"jednorożcami\", ale większość zgadza się, że jednorogi jest o wiele bardziej odpowiednią nazwą.$B$B$BPROSZĘ NIE DOTYKAĆ WYSTAWY - Zarząd.", }, [6287]={ [1]="CODZIENNA DEMONSTRACJA KARMIENIA$B$BZapytaj pracownika na temat godziny karmienia i wskazówki dojazdu do naszego sklepu z pamiątkami!$B$BCZY WIESZ, ŻE? Foki lwie zawdzięczają swoją nazwę przerażającemu rykowi, podobnemu do ryku pospolitego lwa lądowego. Uważamy jednak, że ich niewola sprawiła, że stały się nieśmiałe, więc już nie ryczą.$B$BDlatego tak ważne są wysiłki na rzecz ochrony przyrody. Twoja niewielka darowizna na rzecz Menażerii może zapewnić nam rozszerzenie naszych eksponatów w nadchodzących tysiącleciach!", }, [6336]={ [1]="Dedykowane dzielnym wojownikom Przymierza, którzy polegli podczas bitwy o $O(Broken Shore;Strzaskane Wybrzeże).$B$BO świcie, bohaterowie stanęli,$Bprzeciwko fali wrogów OWN_NAME(Stormwind;Wichrogrodu).$BTeraz o zmierzchu, ich czas na odpoczynek,$Buwolnieni wreszcie od doczesnych nieszczęść.$B$BNajdzielniejsi sojusznicy, córki i synowie,$Bw Światłości wszyscy jesteśmy jednością.", }, [6846]={ [1]="Plan został wprowadzony w życie. Weźmy ten niegdyś wielki bastion wiary, Czuwanie Bohaterów, jako naszą bazę, a my zaczniemy przenosić posiłki do ciebie z OWN_NAME(Westfall;Zachodni Skraj), gdy tylko prześlesz wiadomość, że został odpowiednio przygotowany. Obszar ten jest prawie zapomniany przez mieszkańców i żołnierzy OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród) i powinien być doskonałym punktem wypadowym dla naszych ataków. Defias odbije OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród)! Czekam na odpowiedź.", }, [6847]={ [1]=" Brudne troggi tak łatwo oszukać. Ich nienawiść do naszych krewnych sprawia, że o wiele łatwiej jest nimi kierować i używać ich jako pionków. Dziwi mnie, że w ogóle udało się zawrzeć jakiekolwiek Przymierze, ale nasi pobratymcy stanowią o wiele większe zagrożenie dla ich istnienia... przynajmniej na razie.$B$BJednak po rozpoczęciu ataków obie strony będą osłabione i podatne na nasz atak. Zajmijcie zagrodę na południe od Helmowego Jeziora i czekajcie na dalsze instrukcje. OWN_NAME(Ironforge;Żelazna Kuźnia) będzie nasza.", }, [6996]={ [1]="Holycake,$B$BZanim przejdę dalej, pozwól mi jeszcze raz podziękować za wszystko, co zrobiłeś dla mojej żony i dla mnie. Uratowałeś jej życie i za to jestem ci winien o wiele więcej, niż mógłbym spłacić w stu żywotach. Ona jest dla mnie wszystkim. Gdyby umarła... cóż, nie wiem, co bym zrobił.$B$BOto lista rzeczy, które będziesz musiał odzyskać, jeśli mam wykuć dla ciebie świętą broń. Ułożyłem je w kolejności od najłatwiejszego do najtrudniejszego - mam nadzieję, że to ci ułatwi.", [2]="Dobry dąb bielony - Zanim został przejęty, kopalnie pod OWN_NAME(Westbrook;Księżycowy Potok) w Westfall miały obfitość tego drewna; używali go w konstruktach niektórych ważniejszych krat i narzędzi ze względu na jego odporność na ciepło i ciśnienie.$B$BZostało tam sprowadzone po tym, jak przywieziono je gdzieś zza oceanu. To rzadkie drewno, które jest wystarczająco wytrzymałe, by użyć go do produkcji broni. Jeśli coś z niego zostało w kopalniach, to goblińscy snycerze będą je mieli.", [3]="Refined Ore - W Thelsamar jest krasnolud, kowal, z którym trenowałem przez jakiś czas, imieniem Bailor Stonehand. Wytwarza on specjalny stop, który moim zdaniem byłby idealny do twojej broni. Spodziewałem się, że przesyłka z tym stopem dotrze do mnie podczas mojego pobytu w OWN_NAME(Ironforge;Żelazna Kuźnia), ale nie mam jeszcze od niego żadnych wieści.$B$BZnajdź go i sprawdź, co z przesyłką. A jeśli nie ma go już w Loch Modan, chciałbym przynajmniej wiedzieć, co się stało z moim dawnym nauczycielem.", [4]="Młot kowalski - Przed nadejściem Plagi i zdrajcą Arthasa mieszkałem w mieście zwanym Pyrewood, w głębi pięknego lasu OWN_NAME(Silverpine Forest;Srebrzysty Bór). Las nie jest już tak piękny jak kiedyś, a twierdza, w której poznałem sekret stali, dawno stała się zepsuta i plugawa, opanowana przez istoty o niewyobrażalnym złu.$B$BKiedy moja żona i ja uciekliśmy z tego, co teraz nazywa się Twierdzą Cienistego Kła, zostawiliśmy kilka z naszych najcenniejszych rzeczy.", [5]="Wśród nich młot kowalski, który dostałem od ojca. W młodości w to wątpiłem, ale zawsze powtarzał mi, że młot jest zaczarowany i to ostatnia pamiątka po nim, zanim zabiła go Plaga.$B$BPrzynieś mi mój młot, Holycake, abym mógł użyć go jako ogniska mojej pasji. Jeśli rzeczywiście jest zaklęty, to tylko pomoże nam obojgu.$B$BZostawiłem go w stajni na głównym dziedzińcu twierdzy. O ile tamtejsze stworzenia nie zajęły się kowalstwem, spodziewam się, że nadal tam leży.", [6]="Klejnot Kor - z opowieści, które do mnie dotarły, klejnoty są używane przez niektórych zaklinaczy do przechowywania energii dla ich magii, czyniąc je jeszcze bardziej zabójczymi. Nocny elf, któremu kiedyś pomagałem, Thundris Windweaver, może powiedzieć ci więcej, skoro będziesz mówił w moim imieniu. Sądzę, że jedna ze zgromadzonych energii klejnotu może zostać wykorzystana do stworzenia twojej broni.$B$BKiedy ostatnio rozmawialiśmy, Thundris przebywał w Auberdine, mieście położonym w głębi OWN_NAME(Mroczne Wybrzeże), zepsutego lasu, który porasta wybrzeże w cieniu ojczyzny nocnych elfów.", }, [7668]={ [1]="(Tylko część dziennika da się odczytać przez plamy.)$B$BUldaman, dzień 3$B$BI nie mogę uwierzyć, jaki byłem głupi. Być oślepionym przez plugawe krasnoludy z Shadowforge było wyczynem nowicjusza. Moje rany goją się powoli; z pewnością jestem otruty. Czuję, że opuszcza mnie energia. Niemniej jednak muszę wyruszyć na zwiad...$B$B...co gorsza, naszyjnik, który zrobił dla mnie gnom, został zniszczony! Trzy z największych umieszczonych w nim klejnotów zaginęły. Muszę je znaleźć; bez nich naszyjnik jest bezsilny...", [2]="Uldaman, Dzień 4$B$B…pierwsza wskazówka ujawniła się głęboko w Uldamanie, gdy jeden z najbardziej dzikich troggów, jakich kiedykolwiek widziałem, wymachiwał ogromnym szafirem — takim, który, jak sądzę, idealnie pasowałby do naszyjnika. Usłyszałem, jak jeden z krasnoludów Shadowforge wspomniał imię bestii: Grimlok. Jednak oddział strażników, jakim ten brutal Grimlok się otacza…", [3]="Uldaman, Dzień 5$B$B…trogg, zabrawszy topaz od swoich zabitych „braci”, pomaszerował do bocznej jaskini niedaleko frontu sali…$B$B…szybko umieścił topaz w dużej, rzucającej się w oczy urnie na tyłach komnaty…$B$B…a tu, jak na złość, krasnoludy! Trzy sztuki, na dodatek. Są zabarykadowane przeciwko troggom w tej chwili. Zawołanie do nich byłoby wołaniem o samobójstwo — w moim osłabionym stanie zostałbym zadeptany przez plugawe troggi. Gdy jednak poznam trzeci klejnot, wtedy…", [4]="Uldaman, Dzień 6$B$B…tak bardzo głodny. Skończyły mi się zapasy i w tej chwili uznałbym spleśniały chleb za ucztę. Widziałem, jak głowa trogga zamieniła się w soczysty stek tuż przed moimi oczami…", [5]="Uldaman, Dzień 7$B$B…ostatnia szansa na odkupienie moich porażek. Wierzę, że rubin znajduje się w ostatnim zabarykadowanym obszarze, który krasnoludy utrzymują przeciwko troggom. Ich bitwy — bez wątpienia o klejnoty i inne artefakty z tego miejsca — trwają nieustannie. To byłoby w stylu tych nikczemnych krasnoludów, by ukryć go właśnie tam. Tak czy inaczej, muszę działać, w jedną albo drugą stronę. Może szaleńczy sprint na powierzchnię będzie najlepszym wyjściem…", }, [8383]={ [1]="Odkryliśmy ten ciekawy przedmiot w jednym z naszych skarbców, i wygląda na to, że należy do ciebie.", }, [9242]={ [1]="Młot Zula Farraka$B$BAby stworzyć Młot Zula Farraka, należy najpierw udać się do Ołtarza Zula i zdobyć święty młot od trolla Opiekunowie.$B$BNastępnie należy zanieść święty młot do ołtarza na szczycie miasta trolli Jintha'alor.$B$BUżycie świętego młota na ołtarzu napełni go mocą i przekształci w Młot Zul'Farraka.$B", }, [9280]={ [1]=" BARDZO WAŻNE DANE! OCENA BEZPIECZEŃSTWA 5122! \\\\$B $B $B 01001001 01100110 00100000 01111001 01101111 01110101 00100000 01100011 01100001 01101110 00100000 01110010 01100101 01100001 01100100 00100000 01110100 01101000 01110011 00101100 00100000 01111001 01101111 01110101 00100111 01110010 01100101 00100000 01110011 01110100 01100001 01101110 01100100 01101001 01101110 01100111 00100000 01110100 01101111 01101111 00100000 01100011 01101100 01101111 01110011 01100101", }, [9281]={ [1]="Poziom bezpieczeństwa 10^10000 — dane super wrażliwe!$B$B\n01001000 01100101 01101100 01110000 00100001 00100000 00100000 01001001 00100111 01101101 00100000 01110100 01110010 01100001 01110000 01110000 01100101 01100100 00100000 01101001 01101110 00100000 01100001 00100000 01100010 01101001 01101110 01100001 01110010 01111001 00100000 01110000 01110101 01101110 01100011 01101000 00100000 01100011 01100001 01110010 01100100 00100000 01100110 01100001 01100011 01110100 01101111 01110010 01111001 00100001", }, [9282]={ [1]="Nie pozwól, aby te informacje wpadły w ręce wroga! \\\\$B$B$B01010100 01101000 01100101 00100000 01100111 01101110 01101111 01101101 01100101 00100000 01101011 01101001 01101110 01100111 00100000 01110111 01100101 01100001 01110010 01110011 00100000 01101110 01101001 01100111 01101000 01110100 00100000 01100101 01101100 01100110 00100000 01110101 01101110 01100100 01100101 01110010 01110111 01100101 01100001 01110010", }, [9329]={ [1]="Curgle,$B$B\nZ niecierpliwością wyczekuję Twojego najnowszego wynalazku. Nie mogę się doczekać, aż zacznę go używać do dokumentowania moich badań.$B$B\nProszę, powierz go mojemu posłańcowi.$B$B$B\nZ wyrazami najserdeczniejszych pozdrowień,$B$B\nDaryn Lightwind", }, [9542]={ [1]=" Powiedz mi, wojowniku, czy słyszałeś już krzyk orka? Może broniłeś swojego domu przed gnollami, które chciały rozszarpać ci gardło? Tak, brzmi ostro, prawda?$B$BCóż, będziesz potrzebował mojej pomocy, jeśli chcesz chronić swoich bliskich. Znajdziesz mnie w opactwie w Northshire. Moja wiedza nie jest tania, ale jeśli jesteś wystarczająco doświadczony, mogę wyszkolić cię w wielu stylach i ruchach, które pomogą ci odeprzeć zagrożenia dla OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród) i nie tylko.$B$BLlane Beshere, trener wojowników", }, [9544]={ [1]="UWAGA:$BMusisz natychmiast zgłosić się do Thrana Khormana. Znajduje się w budynku A3; znanym również jako Anvilmar dla miejscowych mieszkańców. Po pomyślnym nawiązaniu kontaktu z Khormanem przygotujesz się na nadchodzącą wojnę — wojnę o odzyskanie naszego domu, Gnomereganu!$B$BWszelkie wysiłki i wszystkie kluczowe zadania powinny być skupione na wykonaniu tego rozkazu. Gdy zostanie on osiągnięty, otrzymasz nowe zadanie.", }, [9546]={ [1]="Wielu spośród naszego rodzaju ucieka się do magii tajemnej lub boskiej, by dodać sobie siły, ale my wiemy lepiej, prawda, wojowniku? Wiemy, że nasze bronie są naszymi świętymi symbolami, nasza tarcza jest naszą księgą zaklęć, a nasza kolczuga jest naszą mądrością.$B$BNawet będąc nieumarłymi esteśmy silni — i będziemy tylko silniejsi.$B$BOdnajdź mnie w gospodzie w Deathknell. Opowiem ci więcej o tych sprawach i innych rzeczach.$B$B–Dannal Stern, trener wojowników", }, [9555]={ [1]="Nigdy nie byłem tak dumny z bycia częścią tego fachu, jak w ciągu ostatnich kilku lat. Zapotrzebowanie na zabójców, szpiegów i zwiadowców nigdy nie było większe. Można by pomyśleć, że w czasie wojny popyt byłby większy, ale co zaskakujące, wojna nie jest czasem, w którym rozkwitamy tak jak teraz - czasy po pokoju zaczynają się pogarszać.$B$BPowiedziano mi, że będziesz w okolicy i chciałbyś nauczyć się kilku rzeczy. Kiedy będziesz miał czas, wpadnij do mnie do stajni na tyłach Opactwa.$B$B-Jorik Kerridan, Rogue Trainer.", }, [9562]={ [1]="Pozdrowienia dla ciebie, bracie. Duchy mówią, że jesteś gotów, by wspomóc naszych sojuszników. Masz silne więzi z żywiołami i jesteś o wiele potężniejszy niż wtedy, gdy zaczynałeś nauki u mnie.$BTeraz wysyłam cię, byś spotkał się z Shikrik, orkową trenerką szamanów w Valley of Trials. Ona już wie, że przybywasz, by pobierać u niej nauki. Spraw, by nasi przodkowie byli dumni. Aż znów się spotkamy — niech płomień trzyma cię w swym blasku, a wiatr zawsze wieje ci w plecy.$B–Ishi‑yo", }, [9566]={ [1]="Władca bestii, mistrz strzelectwa, sprawdzony tropiciel – co jeszcze chcesz osiągnąć w tym życiu? Wszystkie te rzeczy razem wzięte wymagają niemałej inteligencji i sporej dozy cierpliwości.$B$BŚcieżka łowcy nie należy do łatwych, to pewne. Będziesz potrzebować mnóstwa treningu, jeśli chcesz dorównać choćby naszemu najniższemu rangą strzelcowi. Ale właśnie po to tu jestem.$B$BZnajdź mnie wewnątrz Anvilmar, z widokiem na Dolinę Mroźnej Grani. Będę czekał.$B$B- Thorgas Grimson, Trener Łowców", }, [9568]={ [1]="Lok-tar, bracie. Żywioły przyzywają cię bliżej i nakazują mi wskazać ci ścieżkę szamana. Duchy naszych przodków spoglądają z zaświatów, a ich serca przepełnia duma na wieść, że dołączyłeś do naszych szeregów.$B$BKiedy będziesz gotowy, odszukaj mnie w pobliżu wejścia do Jaskini (The Den). To właśnie tam będę szkolić innych z naszego rodu. Do tego czasu, niech wiatr zawsze wieje ci w plecy.$B$B-Shikrik, Trener Szamanów", }, [9570]={ [1]="Mam nadzieję, że ten list dobrze cię przyjmie, wojowniku. Mówię to z wielką dumą, ponieważ niewielu może wyznawać tak głęboką wiarę, a jednocześnie wiedzieć, że należą do najbardziej elitarnych Protektorów Azeroth.$B$BZawsze pamiętaj, że przede wszystkim twoim obowiązkiem jest walka z tymi, którzy chcą zaszkodzić naszemu światu i wprowadzić zepsucie do naszych domów.$B$BNa razie powierzono mi nadzór nad waszym szkoleniem. Kiedy będziesz gotowy, poszukaj mnie w OWN_NAME(Opactwo Northshire;Opactwo Północnych Włości).$B$B- Brat Sammuel, trener paladynów", }, [9573]={ [1]="Do: Nowych Adeptów Sztuk Tajemnych:$BJesteście zobowiązani odnaleźć i pobierać nauki u gnoma Marryka Nurribita, aż nadejdzie czas, gdy zostaniecie wezwani, by pomóc swemu ludowi w ponownym osiedleniu się w nowym miejscu. Proszę, bez obaw, przygotujcie się na rygorystyczne procedury testowe oraz trudny proces aklimatyzacji, gdy będziecie szukać sobie domostwa i/lub jakiejkolwiek formy towarzystwa wśród miejscowych mieszkańców.$B$BPytania dotyczące waszych obowiązków i zdolności należy kierować do Marryka Nurribita.", }, [9580]={ [1]="Gdy tylko dotarła do mnie wieść, że jesteś $G(gotów;gotowa), natychmiast wysłałem ten sygnet. Wszyscy druidzi Cenariusa czerpią wielką satysfakcję z widoku, jak nasze szeregi rosną. Duchy zdają się nawet nabierać siły dzięki naszej wzmocnionej obecności. Z czasem i z odrobiną cierpliwości miejmy nadzieję, że nasza potęga powróci do dawnej świetności.$B\nOdnajdź mnie na szczycie Aldrassil, gdy będziesz $G(gotów;gotowa). Będę twoim przewodnikiem, dopóki pozostajesz w Shadowglen.$B$B— Mardant Strongoak, Trener Druidów", }, [10022]={ [1]="Niniejszy dowód czynu potwierdza, że $N $G(pokonał;pokonała) Margola Wściekłego, postrach Searing Gorge.$B$BMuzeum Ironforge uznaje to osiągnięcie i dziękuje okazicielowi za jego hojną pomoc.$B$B— Główny Kurator Thorius Stonetender", }, [11125]={ [1]="Bracie Neals,$B$BMoje winogrona zostały ocalone! Robert, nosiciel tego manifestu, stawił czoła mojej winnicy najeżonej bandytami i zebrał winogrona, których ja nie mogłem zebrać. Chociaż Defie wciąż grasują po drugiej stronie rzeki, prawie cały mój plon został uratowany.$B$BMożesz dodać pełny ładunek buszli winogron do swoich zapasów.$B$BNiech Światłość nas chroni,$B-Milly Osworth", }, [11732]={ [1]="$B$BStrony zawierają wspomnienia wydarzeń związanych z zbieraniem i tworzeniem składników niezbędnych do stworzenia mniejszego arkanum.$B$BNiech nasi wrogowie nigdy nie uzyskają dostępu do tych libram.$B$BNiech żyję, by ujrzeć bladawe światło księżyca świecące ponownie na Quel'Thalas.$B$BNiech umrę, lecz z łaski Kael'thasa.$B$BNiech zabijam dla chwały Illidana.$B$B-Mistrz Kariel Winthalus\",", }, [12730]={ [1]="Och, jestem przeklęty! Niegdyś wielki mag ogrów z klanu Spirestone, rzuciłem wyzwanie Urokowi Doomhowl, a on ukradł moją magię i rzucił na mnie klątwę. Teraz muszę chodzić po korytarzach Hordemaru jako to Nieszczęsne stworzenie!$B$BPomóż mi! Staw czoła Urokowi i odzyskaj moją magię! Nie będzie to łatwe, ponieważ Urok pozostaje w cieniu i można go przywołać tylko poprzez wielkie wyzwanie.$B$BTym wyzwaniem będzie śmierć jego najbardziej zaufanego pomocnika, Wielkiego Mistrza Omokka.$B$BCzytaj dalej, a się przekonasz.", [2]=" Wielki Mistrz Omokk rządzi Spirestone'ami, ale robi to dzięki magii Uroka. Urok zaczarował Omokka zaklęciem, które może zabić każdego ogra, który rzuci mu wyzwanie. Używał tego zaklęcia wiele razy, a czaszki swoich ofiar trzyma w stosie, w miejscu mocy nad komnatą Omokka.$B$BTam właśnie musisz się udać, aby stawić czoła Urokowi.", [3]="Znajdź szczupaka wśród obozów Spękanych Tarcz. Często układają je przy łóżkach w pobliżu wejścia do domeny ogra Spirestone'a.$B$BGdy zdobędziesz pikę, zaszarżuj na Wielkiego Mistrza Omokka. Zabij go i umieść jego głowę na szczupaku.$B$BWtedy będziesz gotowy na prawdziwe wyzwanie.", }, [13158]={ [1]="Atakujący... ze wszystkich stron. $B$B Widać to w ich oczach. Timbermaw są źli. Wróg. $B$B Muszę chronić plemię. Musi chronić Winterfall. Musi wypędzić intruzów z naszej ziemi.", [2]="Śnieg, oślepiający...$B$BMusi chronić plemię. Uczynić ich silnymi. Być silnym.$B$BNie wiem...", [3]="Firewater. $B$B Zrobić więcej. Więcej wody ognistej. $B$B Woda ognista uczyni Winterfall silnym. Pokonaj naszych wrogów. $B$B Winterfall nie ma sojusznika. Winterfall są silni. Mają wielką moc.", [4]="Więcej. Musi mieć więcej... $B$B Winterfall... nie... słaby....", }, [13202]={ [1]="The Fate of Carlin Redpath Brat kapitana Josepha Redpatha, Carlin, poległ podczas bitwy o Darrowshire. Choć został ciężko ranny, nie zginął. Kilka dni po bitwie agenci Srebrzystego Świtu znaleźli Carlina błąkającego się w pobliżu Corin's Crossing, słabego z pragnienia i gorączki. Opatrzyli jego rany i przynieśli go do kaplicy OWN_NAME(Świetlistej Nadziei). Wdzięczny za ich dobroczynność, Carlin wstąpił w szeregi Srebrzystego Świtu i teraz walczy w bitwie o zemstę przeciwko Pladze.", [2]="Bitwa o Darrowshire$B$Bitwa o Darrowshire miała miejsce w samym środku Drugiej Wojny, gdy siły Plagi szalały w całym Lordaeronie. Darrowshire zostało odcięte od większości sił Przymierza, ale miasto zostało wzmocnione przez kompanię wojsk, kontyngent paladynów Srebrnej Ręki i zagorzałą grupę lokalnej milicji dowodzoną przez Kapitana Josepha Redpatha.", [3]="Pierwsze ataki Plagi na Darrowshire były nieliczne. Niewielkie grupy grasujących szkieletów i trupów wędrowały po obrzeżach wioski i były z łatwością pokonywane. \\\\Jednak Plaga wyczuła nieustępliwość obrońców i odpowiedziała tym samym; wkrótce po pierwszej fali ataków pojawiła się druga. Czempioni ghuli, słudzy ghula Lorda Horgusa, krzyczeli ze wzgórz i starli się z oblężonymi obrońcami Darrowshire.", [4]="Obrońcy osłabli, ale zostali odciążeni przez paladynów, uczniów Srebrnej Ręki. Ich przywódca, Davil Crokford, pochodził z Darrowshire. Gdy dowiedział się o zbliżającym się ataku, sprowadził do wioski swoich zwolenników i wraz z obrońcami powstrzymał sługi Horgusa. Kiedy Horgus wkroczył do bitwy, spotkał się z Davilem. Przez wiele minut walczyli i Davil w końcu zwyciężył, ale odniósł śmiertelną ranę i zmarł wkrótce po pokonaniu Lorda ghuli.", [5]="Bitwa trwała, a Kapitan Redpath dzielnie prowadził swoją milicję. I mogłaby zostać wygrana, gdyby kapitan nie został skorumpowany przez rycerza śmierci Marduka Czarnego.$B$BW samym środku walki Marduk podjechał do Redpatha i za pomocą czarnej magii uwolnił ducha Redpatha, zmieniając go w zły cień dzielnego kapitana.", [6]="Skażony Kapitan Redpath rozprzestrzenił następnie swój zły wpływ wśród obrońców Darrowshire, którzy zdrajcy wyrżnęli swoich sojuszników. Następnie zwrócili się przeciwko miastu Darrowshire i zabili wszystkich, którzy ukryli się w swoich domach. Pozostała armia Plagi, wraz ze skażonym duchem Kapitana Redpatha, opuściła niszczycielską wioskę Darrowshire i wdarła się do Lordaeronu, potęgując ból i śmierć Drugiej Wojny.", [7]="The Fate of Horgus the Ravager \\$B\\$BHorgus the Ravager poległ w bitwie o Darrowshire. Zło, które w nim tkwiło, nie zostało jednak w pełni wyczerpane. Zwycięskie siły Plagi zabrały jego czaszkę z pola bitwy w Darrowshire, niosąc ją ze sobą, by siać postrach wśród żywych, z którymi przyszło im się zmierzyć. Kilka dni później kompania Plagi, która posiadała głowę, została pokonana przez Paladynów Srebrnej Ręki. Głowa Horgusa została wrzucona do jeziora Blackwood.", [8]="Losy Marduka Czarnego$B$BMarduk przeżył Drugą Wojnę, powodując wielką śmierć i cierpienie swoim plugawym, najeżonym runami mieczem. Choć Marduk nadal żyje, jego miecz zaginął w bitwie w pobliżu Corin's Crossing. Krasnoludzki Kapitan roztrzaskał miecz na swojej zaklętej tarczy, zmuszając Marduka do ucieczki z pola bitwy i wygrywając dzień dla Przymierza.\\r$B$BMiecz Marduka zapadł się w ziemię i zepsuł ją, wyżerając w niej wąwóz, znany obecnie jako Infectis Scar.", [9]="Los Davila Lightfire'a Davil Lightfire zginął w bitwie o Darrowshire, ale jego odwaga inspirowała Przymierze przez całą wojnę. Jego księga, paladyńska librama, została odzyskana przez oddziały Szkarłatnej Krucjaty. Obecnie znajduje się w ratuszu kontrolowanego przez Szkarłatną Krucjatę OWN_NAME(Hearthglen;Żagiewie), często czytana przez krzyżowców pragnących czerpać z siły Davila.", [10]="Los Josepha Redpatha$B$BJoseph Redpath zginął podczas bitwy o Darrowshire. Jego duch został skażony i przybrał nową postać, a istota ta szerzyła wielkie zło w Lordaeronie.$B$BW Gahrron's Withering, na wschód od Andorhal, skażony Redpath został ostatecznie pokonany przez siły Przymierza. Jego tarcza wciąż spoczywa w pobliżu stodoły na ogarniętym plagą gospodarstwie, a sługusy Plagi wciąż lgną do wspomnienia jego niegodziwości.", [11]="Los Carlina Redpatha$B$BCarlin, brat kapitana Josepha Redpatha, padł podczas bitwy o Darrowshire. Jednak mimo straszliwych ran, nie zginął.$B$BKilka dni po bitwie agenci Srebrnego Brzasku znaleźli Carlina błąkającego się, wycieńczonego pragnieniem i gorączką, w pobliżu Przejścia Corina. Opatrzyli jego rany i zabrali go do Kaplicy Nadziei Światła.$B$BWdzięczny za ich miłosierdzie, Carlin wstąpił w szeregi Srebrnego Brzasku i teraz toczy bitwę zemsty przeciwko Pladze.$B", }, [13507]={ [1]="Natako, w Tysiącu Igieł wszystko jest w porządku. Uciążliwość centaurów to nic więcej niż tylko to... okazjonalne ataki, nic istotnego jako realne zagrożenie. Jednak wydaje się, że dochodzą słuchy o jednoczeniu się klanów centaurów.$B$BZawsze rozważaliśmy zagrożenie ze strony zjednoczonej, bezwzględnej rasy, takiej jak centaury... Staram się nie rozwodzić nad takimi myślami, jak wiesz... nic nie zdołałoby przebić czystej nienawiści, jaką w sobie noszą... nawet względem siebie nawzajem.$B$B-Obserwator Klifów Longhorn", }, [14679]={ [1]="\\\\r$B\\r$B\\r$B\\r$B\\r$B$B", }, [15998]={ [1]="Osric,$B$BPoniżej znajduje się lista zbroi, których potrzebujemy:$B$B10 koszul pocztowych$B$B20 hełmów$B$B30 naszywek na zbroję$B$B15 butów pocztowych$B$BJesteśmy, jak zawsze, twoimi dłużnikami. A jeśli OWN_NAME(Westfall;Zachodni Skraj) kiedykolwiek będzie wolny od złodziei, którzy mu zagrażają, złagodziłbym poczucie winy w moim sercu, gdybym mógł zaprosić cię do domu mojej rodziny na wyśmienity posiłek ugotowany z dóbr, z których ta ziemia była niegdyś tak znana.$B$B-Lewis$BKwatermistrz, OWN_NAME(Wzgórze Strażnicze)", }, [16209]={ [1]="Zgodnie z poleceniem Executora Zyganda, poniżej znajduje się lista niezbędnych przedmiotów potrzebnych w Brill:\n\n12 długich mieczy\n9 sztyletów\n8 okrągłe tarcze\n15 toporów\n1000 strzał\n\nTo zlecenie należy uważać, za bezpośredni rozkaz Mroczej Damy, nie warto sprzeciwiać się Jej życzeniom.", }, [16263]={ [1]="Nessa, Miło cię słyszeć. Kolekcja kości i łusek, którą mi przysłałeś, była niesamowita. Nigdy nie widziałem ryb tej wielkości poza kontynentem. Rybacy z Rut'theran muszą wyciągać z łatwością tonę ryb każdego dnia! Zazdroszczę im wielkości ich bogactwa, ale jestem też trochę zaniepokojony. Czy nasze nowe Drzewo Świata mogło sprawić, że ryby urosły do takich rozmiarów? Jeśli tak, to jakie inne skutki może mieć? Pytania do przemyślenia, -Laird", }, [16307]={ [1]="Drogi Grimtaku,$B$BWysłane steki są w porządku. Dobrze marmurkowate, grubo pokrojone i zapakowane w tłuszcz z dzika. Są takie, jak lubię. Kiedy będę je później jadł, pomyślę o tobie, gryząc ostatnie kawałki kości i rusztu. Zamknę oczy i zobaczę twoje silne, pokryte bliznami ręce, które siekają i kroją...$B$BHah! To mi przypomina, kiedy miałeś wypadek i straciłeś palec... Och, Grimtak! Myślenie o tym dniu sprawia, że chichoczę jak mała dziewczynka.$B$BJesteś taki słodki, kiedy krwawisz!$B$B-Gryshka", }, [16310]={ [1]="Poniżej znajduje się lista uczniów, którzy uzyskali ocenę Platynowej Gwiazdy w Brock's School of Mining and Surveying, dzięki czemu otrzymali Honorowy Wybór Górnika:$B$BMelia Stoneshaker$B$BBardin Ironband$B$BUmi Togglevolt$B$BRumi Togglevolt$B$BVorel Steelspire", }, [17735]={ [1]="Święto Zimowej Uczty$B$BPóźniejsze pory roku w Azeroth to w wielu kulturach czas zmian. Szczególnie krasnoludy i taureni uważają legendę o nadchodzącej Zimowej Uczcie - pokryciu ziemi śniegiem, zwiastującym czas odnowy - za czas świętowania. Chociaż rozumienie legend, które dzielą rasy Azeroth, nie różni się od siebie, sposoby ich uznawania są tak różne, jak same rasy.", [2]="The Legend of Praojciec Mróz$B$BMówi się, że termin \"Zimowa Uczta\" wywodzi się od nadprzyrodzonej istoty określanej w wielu kulturach jako Praojciec Mróz. Gdy przemierzał ziemię pod koniec pór roku, sama zima była jego powiewającym płaszczem. W ślad za nim ziemia pokryła się śniegiem, a zatem mówi się, że Praojciec Mróz rzucił swoją zimową zasłonę na ziemię. Choć część Azeroth może leżeć w śniegu, daje to krainie czas na odrodzenie i odnowę.", [3]="Krasnoludy$B$BWiecznie pochłonięte badaniami nad swoim pochodzeniem, krasnoludy wybierają świętowanie tej pory roku jako uznanie dla samego Praojca Mroza. Uważają go za uosobienie jednego ze Starożytnych w Azeroth - tytanów. Tak jak twierdzą, że w takim czy innym stopniu są spokrewnieni z tymi mistycznymi istotami, tak uważają, że ich zaśnieżony dom Dun Morogh jest najlepszym przykładem błogosławieństw Praojca Mroza.", [4]="The Tauren$B$BTaureni i ich szamanistyczne rozumienie zimy, wraz z ich niedawnym pojawieniem się w druidycznych przedsięwzięciach, dobrze pasują do legendy Zimowej Uczty. Skupiają się jednak prawie całkowicie na odnawiających aspektach legendy, pozostawiając kult legendy tym rasom, które (w ich mniemaniu) są mniej zestrojone z naturą rzeczy. Wielu taurenów wybiera ten czas jako właściwy, by podziękować za błogosławieństwa ich nowego domu w Mulgore.", [5]="Feasting$B$BIdea ucztowania o tej porze roku wywodzi się z samej legendy. Gdy Praojciec Mróz przemierzał Azeroth, przynosząc ze sobą zimę, mówi się, że zapewniał hojność tym, którzy witali jego obecność. W związku z tym idea ucztowania podczas Zimowej Uczty zjednoczyła społeczności, które dzieliły się tym, co miały. Zazwyczaj jeden dzień wesołości i ucztowania witał zmianę, a wszystko to w oczekiwaniu na odnowienie ziemi.", [6]="Współczesne obserwacje dnia$B$BInne kultury zaczęły uznawać Święto Zimowej Uczty za czas wielkiego świętowania, choć nie w tych samych tradycjach, na których opiera się legenda. Zwyczaje, często niezwiązane z niczym innym niż okazją do świętowania i wymiany prezentów, weszły do współczesnych obchodów tej pory roku. Nawet wizerunek Praojca Mroza jest czasem wykorzystywany, ale bardziej jako zwiastun komercyjnego wyzysku niż jako nadprzyrodzony tytan.", }, [17781]={ [1]="W głębi OWN_NAME;Dolina Włóczni) znajduje się święta świątynia Maraudona. Gdyby to nie było wystarczające wykroczenie, szybko zrozumiesz, dlaczego poprosiłem nie-centaura o pomoc w mojej trudnej sytuacji.$B$BTam, tuż za drzwiami, przez które podróżować mogą tylko duchy oraz nasi najświętsi kapłani i kapłanki, znajduje się ten zwany Bezimiennym Prorokiem. Jest on najwyższy ze wszystkich plemion w sprawach duchowych i jest jednym z najstarszych ze wszystkich plemion.", [2]=" Prorok jest potężny i komunikuje się z duchami naszych przodków. Ale jest głupcem! Nie ma pojęcia o prawdziwej mocy, którą posiada. Na jego ciele znajduje się Amulet Duchów - to z niego pochodzi większość jego mocy.$B$BDowiedziałem się, że Amulet jest potężny, ale niekompletny.", [3]="W amulecie brakuje pięciu klejnotów. Gdyby te klejnoty zostały odnalezione i umieszczone z powrotem w symbolu, jego moc znacznie przewyższyłaby jego obecną formę. Znalazłem pięć klejnotów, ale potrzebuję jednej z twoich umiejętności, aby pomóc je zebrać. Zabicie Bezimiennego Proroka jest z pewnością herezją, podobnie jak kradzież z jego zwłok, ale to, o co chciałbym cię poprosić, potępiłoby każdego centaura za samą myśl o tym.", [4]="Po jaskiniach Maraudonu wędrują duchy naszych pierwszych chanów. Pierwsze dzieci naszej Matki i Ojca oraz nasi najwięksi przywódcy - to Gelk, Kolk, Magra, Maraudos i Veng. Każdy z tych duchów posiada jeden z zaginionych klejnotów.", [5]="Użyj mocy Amuletu Duchów, aby zmusić je do manifestacji i odebrać im klejnoty! Następnie umieść klejnoty w Amulecie Duchów i zwróć mi go. Gdy zdobędę Amulet Zjednoczenia, będę wystarczająco potężny, aby zreformować plemiona, abyśmy mogli wreszcie być tacy, jak chcieli nasi przodkowie!", }, [18332]={ [1]=" Strony te zawierają wspomnienia wydarzeń, które miały miejsce podczas zbierania i tworzenia składników potrzebnych do stworzenia większego arcanum. Oby nasi wrogowie nigdy nie uzyskali dostępu do tych bibliotek. Obym dożył chwili, w której blade światło księżyca znów rozbłyśnie nad Quel'Thalas. Obym zginął dzięki łasce Kael'thas. Obym zabił dla chwały Illidana. -Mistrz Kariel Winthalus", [2]=".", }, [19025]={ [1]="Kapliczka Mel'Thandris „Niech światło $O(Elune;Eluny) oświetla tą wieczną dolinę i ścieżki lasu przez niepamiętne czasy”.", }, [19483]={ [1]="Obieranie cebuli$BInstrukcja: Jak rozmontować klan Stormpike $B-Autor: Drek'Thar$B$BNa tych stronach znajdziesz bogatą wiedzę na temat taktyki bitewnej i polityki. Uczony żołnierz to żołnierz, który wspiera się na ramieniu doświadczenia. Niech ta książka służy ci za przewodnik w twojej walce o Dolinę Alterac.$B", [2]="Rozdział 1 - Linia frontu$B$BRozbijanie armii Stormpike bardzo przypomina obieranie cebuli. Aby dostać się do środka, musisz zacząć od usunięcia najbardziej zewnętrznych warstw.$B$BLinie frontu, składające się głównie z Górali Stormpike i Strażniczek Przymierza, są powiązane z bunkrem Kapitana. To Kapitan Balinda Stonehearth wzmacnia te jednostki i zapewnia posiłki, gdy linie znajdują się pod oblężeniem. Uderz w Kapitan, a siły linii frontu się rozpadną.$B$B", [3]="Rozdział 2 - Bliźniacze Wieże$B$BNie miej złudzeń; Vanndar Stormpike to przebiegły przeciwnik i z pewnością nie jest głupcem. Gdy linia frontu zostanie przełamana, wciąż trzeba zniszczyć drugorzędne cele obronne. To bliźniacze wieże Stonehearth i Icewing kontrolują Strażników Stormpike poza Dun Baldar oraz patrole Stormpike.$B$B", [4]="Miej się na baczności, żołnierzu, gdyż obie te wieże są silnie ufortyfikowane i włada nimi jeden z elitarnych dowódców Vanndara. Jeśli twoje siły przełamią umocnienia, upewnij się, że dowódca wewnątrz został... uciszony. To również będzie częścią rozbijania klanu Stormpike.$B", [5]="Rozdział 3 - Czterej Dowódcy$B$BTrzecia warstwa cebuli Stormpike składa się z czterech Dowódców. Pod tym względem Vanndar skopiował nasze własne, chwalebne mechanizmy obronne Mroźnego Wilka. Oczywiście powie ci co innego... Ale odbiegam od tematu. $B$BCzterej Dowódcy kontrolują przypływy i odpływy Strażników Stormpike, którzy zaciekle bronią Dun Baldar. Ucisz ich wszystkich, a Strażnicy Stormpike upadną. $B$BWtedy pozostanie już tylko jedna warstwa do obrania.$B", [6]="Rozdział 4 - Bunkry Dun Baldar$B$BJak bez wątpienia zauważyłeś, warstwy obronne Stormpike istnieją po to, by zapobiec rozbiciu całej armii jednym potężnym uderzeniem. Zanim zapytasz: tak, dokładnie tak samo ustawione są nasze własne siły i nie, nie zmienię naszej struktury obronnej. Oni skopiowali nas, dlaczego to my mielibyśmy się zmieniać?$B", [7]="Gdzie to ja byłem? Tak, a więc bunkry Dun Baldar (które znajdują się w Dun Baldar) kontrolują Obrońców Stormpike – najbardziej zaufane i elitarne jednostki straży Vanndara. Zniszcz te dwie wieże, a posiłki wysyłane na pomoc Vanndarowi przestaną istnieć.$B", [8]="Epilog$B$BPo wykonaniu tego wszystkiego zostaniesz z samym środkiem cebuli: słodkim rdzeniem. Vanndar Stormpike pozostanie bezbronny i osamotniony. Zasady postępowania wojskowego wymagają, abyśmy poprosili go o poddanie się przed dokonaniem jakiejkolwiek egzekucji. Pamiętaj, aby wspomnieć o tym poddaniu się, gdy go zobaczysz... a potem go zabij.$B", }, [19484]={ [1]="Karczoch Mroźnego Wilka: Opowieści o Chwale Stormpike$B-Autor: Vanndar Stormpike$B$BCzym jest klan Mroźnego Wilka? Odpowiedź jest prosta: Mroźne Wilki to dzikusy próbujący powstrzymać nasz suwerenny imperatyw imperialistyczny.$B$BZupełnie jak karczoch, klan Mroźnego Wilka posiada kolczasty, osłonięty zestaw umocnień i zupełnie jak w przypadku karczocha, gdy tylko zewnętrzna warstwa zostanie zerwana, serce zostaje odsłonięte, gotowe do zjedzenia z pysznym dipem czosnkowym.$B$BPyszne!$B", [2]="Rozdział 1 - Linia Frontu$B$BLinie frontu obrony Mroźnych Wilków składają się z Wojowników Mroźnego Wilka. Wojownicy ci są wysyłani na linię frontu z fortecy Kapitana Galvangarra: Garnizonu Lodowej Krwi. Najskuteczniejszym sposobem na usunięcie tej warstwy obrony jest zniszczenie Garnizonu Lodowej Krwi.$B$BOblegnij fortecę i zgładź Kapitana Galvangarra. Gdy to nastąpi, linie frontu się rozpadną.$B", [3]="Rozdział 2 - Iceblood i Tower Point$B$BGdy pierwsza warstwa zostanie usunięta, odsłonięta zostanie druga warstwa „karczocha”. Zniszczenie wież Mroźnego Wilka, które znajdują się w pobliżu linii frontu, sparaliżuje Legionistów i patrole rojące się na tylnej flance.$B$BWieże są silnie ufortyfikowane, a w każdej z nich rezyduje jeden z elitarnych dowódców Drek’Thara. Muszą zostać zgładzeni. Przyspieszy to demontaż obrony Mroźnego Wilka.", [4]="Rozdział 3 - Czterej Dowódcy$B $BJeśli podążałeś za mądrością tego przewodnika, to do tej pory dwaj dowódcy Drek’Thara już nie żyją. Dobra robota, żołnierzu! Ich determinacja już słabnie. Musisz teraz dokończyć rozbijanie łańcucha dowodzenia, zgładzając pozostałych dwóch dowódców.$B$BGdy cała czwórka dowódców zostanie zgładzona, Legioniści Mroźnego Wilka strzegący Twierdzy Mroźnego Wilka zostaną rozproszeni – pozostawieni bez dowodzenia. Będą łatwym łupem!$B", [5]="Rozdział 4 - Wschodnia i Zachodnia Wieża Mroźnego Wilka$B$BTeraz tylko jedna warstwa stoi między tobą a zwycięstwem; najbardziej zaufane i potężne jednostki straży Drek’Thara: Strażnicy Mroźnego Wilka.$B$BStrażnicy Mroźnego Wilka są wysyłani z plutonów trzymanych w rezerwie we wschodniej i zachodniej wieży Mroźnego Wilka. Zniszcz te wieże i patrz, jak pozostali Strażnicy Mroźnego Wilka uciekają w hańbie.", [6]="Epilog$B$B\"Pokryj serce karczocha masłem czosnkowym i majonezem. Dopełnij posiłek leżakowanym, mocnym piwem\".$B$BDrek’Thar stoi teraz sam, mając u boku jedynie swoje dwa kundle. Zdobądź Chatę Posiłków Mroźnego Wilka, aby wspomóc się w bitwie, i zgładź Drek’Thara. Gdy Generał padnie, ta ziemia w końcu przejdzie w ręce jej prawowitego właściciela: klanu Stormpike.$B", }, [20010]={ [1]="Jego imię nie umrze.$B$BJego ofiara zawsze$B$Bbędzie wskazywać drogę.$B$BKajdany, które kiedyś dławiły$Bwdech oddechu honoru$Bjuż nas nie wiążą.", [2]="Czy słyszysz jego krzyk?$BBojowe zawodzenie Hordy:$BZwycięstwo albo śmierć!$B$BMusimy pamiętać$Bjego siłę w obliczu śmierci.$BJego marzenie, teraz urzeczywistnione.", [3]="Zagrożenia wszędzie!$BWrogowie dążą do sprowadzenia nas$Bz powrotem w kajdany.$B$BKiedy walczymy, myśl o$Btym, który zrobił to, co musi być zrobione.$BHellscream, na zawsze!", }, [20405]={ [1]="Dzień 1$B$BNasza pielgrzymka dobiegła końca. W końcu dotarliśmy na Silithius, gdzie mamy nawiązać kontakt. Przybyliśmy z wielu miejsc, by współpracować przy monumentalnym przedsięwzięciu.$B$BW powietrzu czuć ogromne podniecenie. Jutro poświęcimy całą naszą energię na zbudowanie tego, co pozwoli na komunikację z NIMI. $B$BJutro skonstruujemy kamień Wiatrów!", [2]="Dzień 2$BLokalizacja Kamienia Wiatrów była przedmiotem wielkiej debaty. Nawet najmądrzejsi z nas nie są w stanie z dużą pewnością określić, gdzie tak naprawdę znajduje się miejsce wspomniane w starej przepowiedni.$B$BPozostaję przy pierwotnej północnej grupie i czas bez wątpienia udowodni nam, że mieliśmy rację. Argument, że linie energetyczne przecinają się pod niekorzystnymi kątami w tym miejscu, jest głupi i naiwny. $B$BJuż teraz z wielką prędkością gromadzimy niezbędne materiały budowlane.", [3]="Dzień 15$B$BNasze poświęcenie opłaciło się. Jesteśmy pierwszym obozem, który ukończył konstrukt kamienia wiatru. Gdyby pozostali głupcy zostali z nami, ukończylibyśmy zadanie w mniej niż tydzień! $B$BJutro rozpoczniemy rytuały związane z przywołaniem samego barona Kazuma. Zażądał, byśmy jako pierwsi przetestowali system, a my nie mogliśmy mu się sprzeciwić, bo szybko wpada w gniew. $B$BSpodziewam się, że będzie z nas bardzo zadowolony.", }, [20541]={ [1]="Do natychmiastowego rozpowszechnienia wśród wszystkich członków Młota Zmierzchu.$B$BPoszukiwania zdrajcy, Ortella, postępują w nader zadowalającym tempie. Nasi zwiadowcy zawęzili obszar jego pobytu do sieci jaskiń w Westfall.$B$BZdrada Ortella nie zostanie wybaczona, a jego ucieczka stanowi wielkie zagrożenie dla bezpieczeństwa naszej organizacji.$B$BKażda osoba, u której stwierdzi się zatajanie informacji o miejscu pobytu Ortella, zostanie należycie ukarana.$B$B-Władca Zmierzchu Everun$B", [2]="Wiara. Wiara jest krynicą, z której spływa na nas radość służby. Wiara ogrzeje nas podczas najzimniejszych nocy w Silithus. Wiara zachowa nas w łasce naszych Panów, gdy nadejdą Dni Ostateczne.$B$BWiara nas ocali.", }, [20552]={ [1]="Do natychmiastowego rozpowszechnienia wśród wszystkich członków Młota Zmierzchu.$B $B Poniższe informacje opisują użycie kamieni wiatru do komunikacji z naszymi mistrzami w Radzie Głębin.$B $B $B Wszystkie przypadki frywolnego użycia kamieni wiatru będą karane w najbardziej bolesny sposób.$B $B $B - Opiekun Zmierzchu Havunth.", [2]="Abyssal Templars\\\\r$B$BJako wtajemniczony możesz nawiązać kontakt z Abyssal Templars w celu przeprowadzenia rutynowych rytuałów. Pamiętaj, aby zawsze nosić odpowiedni strój, gdy używasz kamieni Wiatrów, aby uniknąć aktywacji naszych zaklęć obronnych.\\\\r$B\\r$BW przypadku nieprzewidzianej sytuacji awaryjnej bez obecności Nadzorców, otrzymujesz pozwolenie na wezwanie Abyssional Templar.\\r$B\\r$BAby uzyskać szczegółowe informacje na temat rytuałów przywoływania, zapoznaj się z \"True Believer\" z zeszłego miesiąca.", [3]="Książęta Otchłani \\\\r$B\\r$BTylko akolici posiadający medalion stanowiska mogą nawiązać kontakt z Książętami Otchłani. Medaliony stacji mogą być używane wyłącznie przez osoby, którym zostały pierwotnie wydane. Członkowie Młota Zmierzchu zaangażowani w niezatwierdzoną komunikację z Książętami Otchłani lub nieautoryzowane użycie medalionów stacji zostaną ukarani przeze mnie osobiście. ", [4]="Wysoka Rada Głębin może kontaktować się tylko z Księciem Skaldrenoxem, Najwyższym Marszałkiem Whirlaxisem, Baronem Kazumem lub Lordem Skwolinem. \\\\Pod żadnym pozorem niżsi rangą członkowie Młota Zmierzchu nie mogą inicjować komunikacji z Wysoką Radą. Osoby postronne, które w ten sposób użyją Kamienia Wiatrów, zostaną na miejscu spalone na popiół. ", }, [20676]={ [1]="Stan Kultu, Tom 92$B$BZ radością witam was, moi bracia, gdyż stan naszego kultu nie mógłby być lepszy. Jesteśmy legionem, a nasze cele coraz bardziej zbliżają się do spełnienia.$B$BNowi rekruci nadal się zbierają. Śpiewają hymny naszym panom w Darkshore, kłaniają się w radosnym uniesieniu w Searing Gorge, przyjmują służbę naszych mistrzów, Aku'mai, w Blackfathom Deeps. Zaprawdę, moi bracia i siostry, niedługo rój wiernych okryje cały Azeroth!", }, [20677]={ [1]="State of the Cult, tom 127$B$BTo naprawdę szczęśliwy dzień! Zostaliśmy poddani próbie na Silithiusie i przeszliśmy ją pomyślnie!$B$BDoniesienia o zniszczeniu naszego najbardziej wysuniętego na północ obozu mogą podważyć serca niewiernych, ale ta rzeź nie powinna być postrzegana jako tragedia. Nie!", [2]="Przelewanie naszej krwi przez jednego z Wielkiej Rady Głębin jest błogosławieństwem! Musimy zazdrościć naszym poległym towarzyszom, ponieważ ich duchy przebywają teraz w brzuchu najbardziej sprawiedliwej bestii! $B$BChwała Przedwiecznym Bogom! Chwała ich sługom! Chwała Młotowi Zmierzchu!", }, [21004]={ [1]="Tutaj leży Grommash Hellscream, wódz klanu $O(Warsong;Wojennej Pieśni)$B$BPod wieloma względami klątwa naszego ludu zaczęła się i skończyła na Gromie.$B$BJego imię oznaczało w naszym pradawnym języku \"serce olbrzyma\". Po stokroć zasłużył na to imię,$Bgdy samotnie stanął przed demonem Mannorothem$Bi swoją krwią wywalczył nam wolność. $B$BLok Tar Ogar, bracie. Niech $O(Warsong;Wojenna Pieśń) nigdy nie zginie.$B$B- Thrall, Wódz Wojenny Hordy$B", }, [21314]={ [1]="\"W imieniu Smokywood Pastures, jeszcze raz dziękujemy za zajęcie się tym. Nie jesteśmy pewni, która grupa ma Metzena, ale zbadanie obu byłoby dobrym miejscem to rozpoczęcia!$B$BCzas to pieniądz, przyjacielu, a w tym przypadku mamy bardzo mało go do stracenia. Bądź szybki w wysiłkach ratunkowych, ponieważ te grupy nie są lekceważone ze względu na ich zdolności.$B$BW każdym razie, oto kolejne dwie strony notatki okupu, które otrzymaliśmy. Powodzenia...\",", [2]="'Jeśli chcesz odzyskać żywego renifera, to lepiej będzie, jeśli zapłacisz okup szybko. Piraci z Południowego Morza nie znoszą opóźnień w płatnościach, a my wiemy, jak cenny jest ten zwierz dla WASZEJ formy piractwa.$B$BPrzynieście sumę 1000 złota do ujścia Zatopionego Kryjówki w Tanaris. Każda próba uratowania renifera skończy się tym, że Metzen zrobi bardzo długi spacer z bardzo krótkiej deski.$B$BArrr...$B$BPiraci z Południowego Morza\",", [3]="\"Twoja cenna zwierzyna nie radzi sobie zbyt dobrze w nieustępliwym upale Wypalonych Równin... byłoby mądre zaspokoić nasze żądania bez zwłoki.$B$BPrzynieś nam pięć szlachetnych rubinów i sumę 700 złota - umieść oba w jednym zwykłym opakowaniu, wolnym od znaków. Pozostaw paczkę przy bramach Przełęczy Kamiennego Kowadła w ciągu tygodnia.$B$BNiezaspokojenie naszych żądań skutkować będzie tym, że Metzen stanie się głównym daniem tradycyjnego zimowego święta Kowadła Ciemnego Żelaza.$B$BMmmm... renifer...\",", [4]="Szybsze niż orły nadeszły jego rumaki,$B$BI gwizdnął, i krzyknął, i wezwał je po imieniu;$B$B\"Teraz, Mercerze! teraz, Chiltonie! teraz, Jordanie i Kaplanie!$B$BHop, Nagle! hop, Pardo! hop, Goodmanie i Metzenie!$B$BNa górę werandy! na górę muru!$B$BTeraz uciekajcie! uciekajcie! uciekajcie wszyscy!\"", }, [21581]={ [1]="Wyniszczająca Druga Wojna przeciwko orczej hordzie pozostawiła Przymierze Lordaeronu w szoku. Żądni krwi orkowie, prowadzeni przez potężnego wodza wojennego, Orgrima Doomhammera, nie tylko przebili się przez ziemie krasnoludów z Khaz Modan, lecz także zniszczyli wiele z centralnych prowincji w Lordaeronie. Bezlitosnym orkom powiodła się nawet dewastacja odległego królestwa krwawych elfów Quel'Thalas, zanim ich szaleństwo ostatecznie zakończono.", [2]="Armie Przymierza prowadzone przez Sir Anduina Lothara, Uthera $O(the Lightblinger;Światłodzierżcę) i Admirała Daelina Proudmoora zepchnęły orki na południe, do rozbitej ziemi Azeroth - pierwszego królestwa, które upadło pod bezlitosnym najazdem orków.$B$BSiłom Przymierza pod dowództwem Sir Lothara udało się wypchnąć klany Doomhammera poza Lordaeron, z powrotem do kontrolowanych przez orków ziem Azeroth. Siły Lothara otoczyły wulkaniczną cytadelę orków - $O(Blackrock Spire;Iglicę Czarnej Góry) i przystąpiły do oblężenia ich obrony.", [3]="W przypływie ostatniej nadziei, Doomhammer i jego porucznicy zarządzili brawurową szarżę z Iglicy i starli się z paladynami Lothara w centrum $O(Burning Steppes;Płonących Stepów). Doomhammer i Lothar stanęli do walki, z której wyszli poturbowani i wycieńczeni. Mimo iż Doomhammerowi ledwo co udało się pokonać Lothara, to śmierć wielkiego bohatera nie przyniosła oczekiwanego przez niego skutku.", [4]="Turalyon, najbardziej zaufany porucznik Lothara, podniósł zakrwawioną tarczę Lothara i zjednoczył swoich pogrążonych w żalu braci we wściekłym kontrataku. Pod poszarpanymi sztandarami zarówno Lordaeronu jak i Azeroth, oddziały Turalyona zmasakrowały większość pozostałych wojsk Doomhammera w chwalebnym, ale okropnym pogromie.", [5]="Ocalałym, rannym i porozrzucanym orkom nie pozostało nic innego, niż uciekać do ich ostatniego bastionu sił orków - Mrocznego Portalu.$B$BTuralyon i jego wojownicy gonili pozostałych orków przez gnijące $O(Swamp of Sorrows;Moczary Smutków) do niszczejących $O(Blasted Lands;Jałowych Ziem), gdzie stał Mroczny Portal. Tam, u stóp kolosalnego portalu, rozbita horda i wytrzymałe Przymierze starło się w ostatniej, najbardziej krwawej bitwie Drugiej Wojny.", [6]="Będąc w mniejszości i szalejąc przez klątwę ich żądzy krwi, orkowie nieuchronnie upadli przed gniewem Przymierza. Doomhammer został pojmany i eskortowany do Lordaeronu, podczas gdy jego rozbite klany zostały zgromadzone i przetransportowane na północ - z powrotem do Lordaeronu.", }, [21582]={ [1]="Zaledwie kilka miesięcy po ukończeniu $O(Nethergarde Keep;Twierdzy Otchłani), energie Mrocznego Portalu złączyły się i otworzyły nową bramę do Draenoru. Pozostałe orcze klany pod przywództwem starszego szamana, Ner'zhula, wyruszyły ponownie do Azeroth. Chcąc ukraść wiele magicznych artefaktów, które zwiększyłyby moc Ner'zhula, orkowie planowali otworzyć nowe portale w Draenorze, które pozwoliłyby im na opuszczenie ich skazanego na zagładę czerwonego świata na zawsze.", [2]="Przekonany, że Ner'zhul planuje nową ofensywę przeciwko Przymierzu, król Terenas z Lordaeronu, wysłał swoje armie do Draenoru, by raz na zawsze skończyć z orczym zagrożeniem. Dowodzone przez Khadgara i generała Turalyona, siły Przymierza starły się z orkami na gorejącym terenie. Nawet przy pomocy elfiej tropicielki Allerii, krasnala Kurdrana i weterana Danatha, Khadgar nie był w stanie powstrzymać Ner'zhula przed otwarciem swoich portali na inne światy.", [3]="Ogromne magiczne burze wywołane przez zbieżne energie portali zaczęły rozdzierać zniszczony świat. Ner'zhul i jego najbardziej zaufani słudzy, zdołali uciec przez jeden z portali, podczas gdy Khadgar rozpaczliwie walczył o powrót swoich towarzyszy do Azeroth. Zdając sobie sprawę z tego, że zostaną uwięzieni w umierającym świecie, Khadgar i jego towarzysze bezinteresownie postanowili zniszczyć mroczny portal, aby Azeroth nie doznało uszczerbku w wyniku brutalnej zagłady Draenoru.", [4]="Według wszystkich relacji, bohaterom udało się zniszczyć portal i uratować Azeroth - ale nie wiadomo, czy udało im się uciec przed śmiercią na Draenorze.", }, [21583]={ [1]="Dziesięć tysięcy lat przed tym, jak orkowie i ludzie starli się w Pierwszej Wojnie, świat Azeroth obejmował tylko jeden ogromny kontynent otoczony bezgranicznymi, szalejącymi morzami. Ta masa lądowa, znana jako Kalimdor, była domem dla wielu różnych ras i stworzeń, które walczyły o przetrwanie wśród dzikich żywiołów świata zewnętrznego. W centrum mrocznego kontynentu znajdowało się tajemnicze jezioro żarzących się energii. ", [2]="Jezioro, które później nazwano Studnią Wieczności, było prawdziwym źródłem magii i naturalnej mocy świata. Czerpiąc swoją energię z Wielkiego Ciemnego Bezbrzeża poza światem, Studnia działała jak mistyczne źródło, przekazując swoje potężne energie na cały świat, aby wspierać formy życia we wszystkich jego cudownych odmianach.$B$B Z czasem prymitywne plemię nocnych humanoidów ostrożnie dotarło do brzegów fascynującego, magicznego jeziora.", [3]="Dzikie, nomadyczne humanoidy, przyciągnięte przez niezwykłe energie Studni, zbudowały prymitywne domostwa na jej spokojnych brzegach. Z czasem, kosmiczna moc Studni wpłynęła na to niezwykłe plemię, czyniąc je silnym, mądrym i praktycznie nieśmiertelnym. Plemię przyjęło nazwę Kaldorei, co oznaczało \"Dzieci Gwiazd\" w ich ojczystym języku. Aby uczcić swą rodzącą się cywilizację, zbudowali wspaniałe budowle i świątynie dookoła brzegów jeziora.", [4]="Kaldorei, czyli nocne elfy, jak je później nazwano, czciły boginię księżyca, $O(Elune;Elunę), i wierzyły, że w ciągu dnia śpi ona w lśniącej głębi Studni. Pierwsi kapłani i widzący nocnych elfów badali Studnię z niezaspokojoną ciekawością, chcąc zgłębić jej nieopisane tajemnice i moc. W miarę jak ich społeczeństwo się rozwijało, nocne elfy badały cały Kalimdor i spotykały się z jego najróżniejszymi mieszkańcami.", [5]="Jedynymi istotami, które budziły ich niepokój, były starożytne i potężne smoki. Chociaż te wielkie wężowe bestie często były odosobnione, starały się, aby chronić swoje ziemie przed potencjalnymi zagrożeniami. Nocne elfy wierzyły, że smoki uznawały się za obrońców świata i że one i ich tajemnice najlepiej jest zostawić w spokoju.", [6]="Z czasem, ciekawość nocnych elfów doprowadziła je do tego stopnia, że poznały i zaprzyjaźniły się z wieloma potężnymi istotami, wśród których był Cenarius, potężny półbóg pradawnych lasów. Cenarius zaprzyjaźnił się z dociekliwymi nocnymi elfami i poświęcił im wiele czasu, ucząc ich świata przyrody. Spokojni Kaldorei nabrali silnej empatii do tętniących życiem lasów Kalimdoru i zachwycali się harmonijną równowagą przyrody. ", [7]="Jednak w miarę upływu czasu, który wydawał się nie mieć końca, cywilizacja nocnych elfów rozwijała się zarówno terytorialnie, jak i kulturowo. Ich świątynie, drogi i tereny mieszkalne rozciągały się na całej szerokości mrocznego kontynentu. Azshara, piękna i utalentowana królowa nocnych elfów, zbudowała na brzegu Studni ogromny, cudowny pałac, który w swoich wysadzanych klejnotami salach mieścił jej wierne służki. ", [8]="Jej słudzy, których nazywała Quel'dorei lub \"Wysoko Urodzonymi\", słuchali każdego jej rozkazu i uważali się za lepszych od swoich braci z niższej kasty. Choć królowa Azshara była jednakowo kochana przez cały swój lud, Wysoko Urodzeni byli skrycie nienawidzeni przez zazdrosne masy.$B$BPodzielając ciekawość kapłanów wobec Studni Wieczności, Azshara nakazała wykształconym Wysoko Urodzonym zgłębić jej tajemnice i ujawnić jej prawdziwe przeznaczenie.", [9]="Wysoko Urodzeni pochłonięci byli pracą i nieustannie zgłębiali tajemnice Studni. Z czasem, rozwinęli umiejętność manipulowania i kontrolowania energii kosmicznej Studni. W miarę, jak postępowały ich lekkomyślne badania, Wysoko Urodzeni odkryli, że mogą wykorzystywać nowo odkryte moce, aby tworzyć lub niszczyć bez ograniczeń. Nieszczęśni Wysoko Urodzeni natknęli się na prymitywną magię i zdecydowali się poświęcić jej doskonaleniu. ", [10]="Chociaż wszyscy byli zgodni, co do tego, że magia jest z natury niebezpieczna, jeśli używa się jej w sposób nieodpowiedzialny, Azshara i jej Wysoko Urodzeni zaczęli lekkomyślnie praktykować swoje czary. Cenarius i wielu uczonych nocnych elfów ostrzegało, że zabawa z niestabilną sztuką magii może przynieść tylko nieszczęście. Jednak Azshara i jej zwolennicy konsekwentnie rozwijali swoje zdolności magiczne. ", [11]="W miarę jak rosły ich moce, w Azsharze i wśród Wysoko Urodzonych nastąpiła wyraźna zmiana. Wyniosła, powściągliwa klasa wyższa stała się coraz bardziej bezduszna i okrutna wobec swoich pobratymców - nocnych elfów. Mroczność, wyniosłość przykryła niegdyś zachwycające piękno Azshary. Zaczęła odsuwać się od swoich kochających poddanych i odmawiała kontaktów z kimkolwiek poza zaufanymi kapłanami. ", [12]="Młody, śmiały uczony Furion Stormrage, który poświęcił znaczną część swojego czasu na badanie efektów działania Studni, zaczął podejrzewać, że straszliwa siła deprawuje wysoko urodzonych i ich ukochaną królową. Choć nie mógł sobie wyobrazić zła, które miało nadejść, wiedział, że życie nocnych elfów wkrótce zmieni się na zawsze....", }, [21783]={ [1]=" Mam gorącą nadzieję, że dzięki moim badaniom znajdę dodatkowe źródło energii magicznej, które będzie bezpieczne dla mojego ludu. Po zniknięciu Słonecznej Studni musimy znaleźć sposób na kontynuowanie naszego stylu życia bez ulegania pokusie tajemnej magii. Wierzę, że przyszłość sin'dorei znów może być przykładem dla wszystkich!", [2]="Na razie bez powodzenia. Maluczki dostęp do magii muszę kierować przez Iglicę. Mam jednak kilka intrygujących pomysłów. Wyznaczę moich najzdolniejszych Czeladników do podążania tymi ścieżkami dociekań i zobaczymy, co wymyślimy.", [3]=" Minęło trochę czasu, odkąd napisałem cokolwiek na tych stronach. Wciąż nic obiecującego. Wczoraj otrzymałem wiadomość, że jeden z uczniów na Wyspie Słońc, niejaki Felendren, nie posłuchał rad swoich mentorów i uległ chorobie.$B$BPodwoję nasze wysiłki.", [4]="Nic. Nie tracę jednak nadziei. Sin'dorei nie mogą sobie pozwolić na magiczną zależność w tej chwili, gdy jesteśmy oblegani na południu. Opracowałem zupełnie nowe podejście, które, jeśli się powiedzie, pozwoli mi odfiltrować zanieczyszczenia z niektórych skorumpowanych, spaczonych źródeł magicznej mocy, które przechowuję. Muszę postępować ostrożnie.", [5]=" Niesamowite! Odnieśliśmy pewien sukces, choć ilość magii, którą udało nam się wydobyć, była znikoma. Zamierzam odciągnąć większość Czeladników od ich studiów, aby skupili się na tym nowym, obiecującym podejściu. Przy odrobinie szczęścia powinniśmy być w stanie udoskonalić proces i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - obfite źródło energii dla nas i sposób na spaczenie magii, na którą możemy się natknąć w przyszłości!", [6]="Nie! Podczas eksperymentowania z nowym procesem mój główny Czeladnik, Telethayon, nagle i bez ostrzeżenia skurczył się na moich oczach, ulegając stanowi, który dotyka moich braci. Próbowałem go powstrzymać, ale był już za daleko. Nie miałem innego wyjścia, jak tylko skrócić jego cierpienia. Taka jest cena odkrycia, ale już teraz odczuwam jej ciężar zbyt dotkliwie.", [7]="To zbyt wiele do zniesienia... dwóch kolejnych Czeladników uległo. Byliśmy tacy ostrożni... Nie rozumiem, co poszło nie tak. Będę musiał porzucić te dochodzenia i zacząć wszystko od początku.", [8]="Byłem za późno. Trzeci Czeladnik, nieświadomie dla mnie, dzielił się skażonymi badaniami z innymi. Postaram się opanować sytuację, ale najpierw muszę odciągnąć od tego niezainfekowanych uczniów. Zrobię to, informując ich wszystkich, że udaję się na urlop naukowy do OWN_NAME(Farstrider Retreat;Azyl Obieżyświatów), w nadziei na znalezienie nowego podejścia do problemu. Muszę znaleźć sposób na odpokutowanie tego strasznego błędu w ocenie.", }, [22059]={ [1]="Drogi Erdzio,\\\\r$BSpoglądam wstecz na nasze wspólne przygody, jakby wydarzyły się wczoraj. \\\\r$B\\r$BKilku moich wielbicieli poinformowało mnie, że wyglądałeś raczej... ponuro... kiedy ostatnio się spotkaliśmy. Chociaż nie widzę powodu do takiego zachowania, gdy miałeś przyjemność pracować ze światowej sławy Johnnym Awesome, poczułem... co to było... litość?$B$BW związku z tym uznałem za stosowne wysłać ci ten napiwek jako dowód mojego uznania dla twoich wysiłków. \\\\Czy ludzie nadal dają napiwki? Jeśli ludzie NIE dają jeszcze napiwków, proszę o natychmiastowy zwrot wszystkich załączników wraz z niewielką ilością monet na pokrycie kosztów wysyłki.\\\\r$B\\\\r$B-Johnny", }, [23777]={ [1]="\\\\r$BDiathorus,\\\\r$BUfam, że ten list w końcu do ciebie trafi. Te demony są bezmyślne. Wszystko, o czym myślą, to paznokcie, bicze lub przebijanie czegoś kolcami. I nie odważę się użyć jednego z infernali, żeby nie spłonął na popiół! Niestety, tęsknię za czasami, kiedy mogliśmy używać orków. Przynajmniej mieli pół mózgu i potrafili wykonywać rozkazy. Może nadarzy się okazja, by wziąć kilku nowych thralli z pobliskich terenów?", [2]="\\\\r$B$BDoniesienia o nocnych elfach pomagających draenei są prawdziwe. Próbują założyć nową bazę operacyjną w Leśnej Pieśni na północy, niedaleko Satyrnaaru. Powinniśmy naradzić się nad połączeniem sił w celu przeprowadzenia ataku przed następną pełnią tego żałosnego świata. Jeśli zmiażdżymy ich teraz, nigdy nie staną na naszym progu! Z pozdrowieniami, Gorgannon,$B$Bp.s. - Przestań zużywać cały atrament krwi na listy miłosne do moich Dusicieli! Nocne elfie dziewice są obecnie towarem deficytowym.", }, [23797]={ [1]="\"Diathorusie,$Bufam, że ten list w końcu dotrze do ciebie. Ci demony są bezmyślne. Wszystko, o czym myślą, to ich paznokcie, baty albo zadzierać coś swoimi kolcami na głowie. A nie odważę się użyć jednego z infernałów, chyba żeby spłonął na popiół!$B$BNiestety, tęsknię za czasami, kiedy mogliśmy używać orków. Przynajmniej mieli trochę rozumu i potrafili wykonywać rozkazy. Być może jest szansa, żeby zdobyć nowych niewolników z pobliskich terenów?\"", }, [23798]={ [1]="$BDiathorus,\n$B\n$BUfam, że ten list w końcu trafi do ciebie. Te demony są bezmyślne. Myślą tylko o swoich szponach, biczach lub o nabiciu czegoś na ich rogi. I nie wyobrażam sobie użyć jednego z infernali, aby nie został spalony na popiół!\n$B\n$BNiestety, tęsknię za dniami, w których mogliśmy wykorzystać orków. Przynajmniej używali choć jednej półkuli mózgu i mogli wykonywać rozkazy. Być może jest szansa na wzięcie nowych niewolników z okolicy?", [2]="$BNadszedł czas by wykorzystać kilka pomniejszych ras. Posterunek Splintertree na północny zachód jest kuszącym celem. Powinniśmy się spotkać w temacie połączenia sił podczas ataku przed następną pełnią Księżyca tego żałosnego świata. Jeśli tera je sobie podporządkujemy, przypomną sobie, co naprawdę znaczyło słowo 'Horda'!\n$B\n$BPozdrawiam,\n$B\n$BGorgannon\n$B\n$BP.S. - Przestań używać krwawego atramentu do pisania listów do moich lasherów! Aktualnie brakuje dziewic nocnych elfów.", }, [23858]={ [1]="", }, [23866]={ [1]="$B$B$B", }, [24777]={ [1]="Słowo ZDRAJCA wyciosano nad finezyjnie wyrytym epitafium, które brzmi:$BTu leży Yuriv.$BOjciec, Mąż, Paladyn.$BNiech jego dzieci będą świadectwem tego, że jego oddanie Światłości było bezgraniczne.$BNigdy nie wymagał od nich czegokolwiek, czego sam by nie uczynił.\n", }, [25329]={ [1]="Kurdran Wildhammer$B$BSłynny Łowca Smoków. Mistrz Gryfów z $O(Aerie Peak;Orlego Gniazda). Dowódca Oddziału Jeźdźców Gryfów przyłączonego do Ekspedycji Przymierza, która wyruszyła do ojczystego świata orków - Dreanoru. Uznany za zmarłego.$B$BUsłyszymy nawoływania Sky-Ree niesione przez wiatry. Usłyszymy grzmot twojego młota rozbrzmiewający pośród szczytów gór. Leć dzielnie ku zaświatom, bracie. Komnaty naszych przodków już na ciebie czekają.$B$B- Wysoki Tan Falstad Wildhammer", }, [25330]={ [1]="Generał Turalyon$B$BByły Porucznik Lorda Anduina Lothara. Rycerz $O(Silver Hand;Srebrnej Ręki). Wysoki Generał Ekspedycji Przymierza, która wkroczyła do ojczyzny orków - Draenoru. Uznany za zmarłego.$B$BEsarus thar no'Darador '- Przez krew i honor służymy.$BByłeś prawą ręką sprawiedliwości i cnoty, stary przyjacielu. Twoje imię będzie na zawsze czczone w naszych salach.$B$B- Lord Uther $O(Lightbringer;Światłodzierżca) - Rycerz $O(Silver Hand;Srebrnej Ręki)", }, [25331]={ [1]="Kapitan Zwiadowców Alleria Windrunner$B$BSłynna Łowczyni Trolli z Quel'Thalas. Główna Zwiadowczyni i Agent Wywiadu Ekspedycji Przymierza, która wyruszyła do ojczystego świata orków - Dreanoru. Uznana za zmarłą.$B$BTwoje serce obierało właściwą ścieżkę, niczym strzała na wietrze, siostro. Byłaś klejnotem naszego Zakonu. Byłaś najukochańszą z naszej rodziny.$B$B- Sylvanas Windrunner - Generał Zwiadowców z Quel'Thalas", }, [25332]={ [1]="Danath Trollbane$B$BDowódca wojska Stromgarde. Taktyczny Doradca Generała Turalyona, Dowódcy Sił Ekspedycji Przymierza, która wkroczyła do świata orków - Draenoru. Uznany za zmarłego.$B$BSiostrzeńcu, czcimy twą pamięć i ofiarę. Od dnia założenia naszego chwalebnego imperium, droga do chwały zawsze była przesiąknięta krwią bohaterów.$B$B- Thoras Trollbane, Lord Stromgardu", }, [25333]={ [1]="Arcymag Khadgar z Kirin Toru$B$BDawny uczeń Medivha. Najwyższy Dowódca Ekspedycji Przymierza, która zmierzyła się z orkami w Draenorze. Uznany za zmarłego.$B$BNikt nigdy nie pognał tak szybko i bezinteresownie w samo serce wojny. Życzymy ci jak najlepiej, dzielny wędrowcze. Gdziekolwiek jesteś.$B$B- Antonidas - Arcymag Dalaranu", }, [25468]={ [1]="Głupcze,\n$B\n$BZnajdź jedzenie. Niebieskie smakuje najlepiej. Lantresor powiedział, że dobre. Przynieś jedzenie do Lumpa. Lump zje pierwszy to głupie jedzenie. Ok? Pospiesz się albo Lump zje ciebie.\n$B\n$B-Lump", }, [25766]={ [1]="(1) Raliq zachlejmorda: Ogr. Nigdy nie opuszcza kantyny. Głupi. Brzydki. Gruby. Debil. Ponadto bardzo tłusty.$B$B[Następna strona]", [2]="(2) Coosh'coosh: Ten mały irytujący zarodnik z Zangarmarsh ma ogród grzybowy na granicy Zangarmarsh i Terokkar. Straciłem wiele złota na rzecz Sal'salabima w grze „Co to za zapach”. Próbowałem zapłacić Sal'salabimowi głupim grzybem zwanym jarzeniówką. Powiedz to tak dobrze, jak złoto! Ha!$B$B[Następna strona]", [3]="(3) Floon: Arakkoa. Przegrał mnóstwo złota z Sal'salabim. Sal'salabim zabił człowieka-ptaka za brak zapłaty. Teraz duch człowieka-ptaka wędruje po północno-zachodniej części Pustkowi Kości.$B", }, [28024]={ [1]="Generale,$B$BTrzymamy się linii na Schodach Przeznaczenia, ale Legion wysyła fale po fali, by zaatakować nasze szeregi. Muszą mieć w pobliżu obszar zborny, którego nasi zwiadowcy jeszcze nie zlokalizowali. Chociaż siły Sojuszu tutaj stoją u naszego boku, obawiam się, że przewaga liczebna Legionu przełamie nasze obrony. Wyślij pomoc, jaką tylko możesz, zanim Portal upadnie - i zostaniemy uwięzieni na zawsze w tym koszmarze.$B$BGenerał Porucznik Orion", }, [28359]={ [1]="$B$BWybacz szefie. Wygląda na to, że wkrótce Netherstorm's wybuchnie. Prawdopodobnie pochłonie większość tego, co pozostało z Outland.$B$BNie jestem pewny na 100% ale problem ten jak sądzę jest powiązany z tym, co te Krwawe Elfy wyczyniają w kuźniach many.$B$BWielkie szczęście, że budujesz ta rakietę!$B$B-- Coppernickels$B$BP.S.Jak myślisz? Czy mógłbym dostać w niej miejscówkę? Jestem przekonany, że będziesz potrzebować takiego naukowca jak ja podczas lotu nad Wirującą Pustką!", }, [28664]={ [1]="Aby stworzyć miksturę pozwalającą zobaczyć umarłych, należy zgromadzić pewne składniki.\n$B\n$BPo pierwsze, gałka oczna górskiego gronna z zachodniego Nagrandu, w pobliżu przeklętych kuźni Płonącego Legionu, na południe od Wzgórza Głazograbich.\n$B\n$BNastępnie w zachodniej części Nagrandu znajdują się większe windrocki. Tylko nieuszkodzone okazy będą się nadawały!\n$B\n$BWreszcie, zarówno w zachodnim, jak i w południowo-zachodnim Nagrandzie, zebrać tłuszcz ze starych clefthoofów.\n$B\n$BZbierz te przedmioty i wróć do mnie! Pospiesz się!\n$B\n$B-Nitrin", }, [29571]={ [1]="\\\\r$B\\r$B\\r$B\\r$B.", [2]=" Gdy Nahni podleciała, zziajany wojownik rzucił jej twarde spojrzenie. \\\\\\Przypuszczam, że jesteś tu, by odebrać nagrodę za zabicie tych murloków? Jej oczy powędrowały w dół, do świecącego miecza u jego boku. \\\\\\To zależy od tego, jaka jest nagroda, Marcusie. Zakręciła figlarnie włosami, udając, że nie zauważa, jak poruszył się niezręcznie w jej obecności. \\\\\\Mogę tego nie chcieć.", [3]="Marcus podszedł do niej, najeżony mieszaniną strachu i gniewu. \\\\\"Nagroda nie podlega negocjacjom!\" Zatrzymał się na chwilę, zbierając nerwy i przycisnął się do jej drobnej postaci. Ich usta spotkały się gorąco, topiąc zaklęcie jej mroźnej zbroi w strumieniu gorącej pary.\" Więc, czy jest jeszcze jeden krok do tego zadania? \" drażniła się, jej oczy błyszczały z podniecenia.\"$B$BLament Wysokiego Rodu$B
$B$B$B$B...", [2]="$B$B
$B

Luźno przetłumaczona wersja...

$B
$B

Przez światłość, przez światło słońca,

$B

Dzieci krwi,

$B

Nasi wrogowie przedzierają się.

$B

Dzieci krwi,

$B

Przez światłość,

$B

Wrogowie nasi się przedzierają.

$B

O dzieci krwi,

$B

Przez światłość słońca.

$B

Upadłe dzieci krwi,

$B

Przebijają się.

$B

O dzieci krwi,

$B

Przez światłość słońca,

$B

Słońce.

$B$B$B$B ", [3]="$B$B
$B

Talasyjska wersja...

$B
$B

Anar'alah, anar'alah belore,

$B

Sin'dorei,

$B

Shindu fallah na.

$B

Sin'dorei,

$B

Anar'alah,

$B

Shindu sin'dorei,

$B

Shindu fallah na.

$B

Sin'dorei,

$B

Anar'alah belore.

$B

Shindu sin'dorei,

$B

Shindu fallah na.

$B

Sin'dorei,

$B

Anar'alah belore,

$B

Belore.

$B$B", }, [31271]={ [1]="Mój Drogi Kanclerzu,$B$BZadanie zjednoczenia gigantów z Shadowmoon spoczywa teraz w Twoich rękach. Użyj swojego uroku krwawego elfa, aby sprawić, że spojrzą na sprawy po mojemu. Jeśli to nie zadziała, eksterminuj każdego z nich...$B$B- Lord Illidan Stormrage", }, [31550]={ [1]="Pozdrowienia, uczony Antoniewiczu:\\\\r$B\\\\r$BMam nadzieję, że ten list zastanie cię w Thrallmarze, produktywnego w swych studiach. Mój ekwipunek tutaj, w Spinebreakerze, jest wystarczający do moich własnych eksperymentów, choć czasami chciałbym wrócić do OWN_NAME(Undercity;Podmiasto) z pełną gamą narzędzi i sług do pomocy...\\\\r$B\\r$BAch, lamenty trupa.\\r$B\\r$BPomijając przyjemności, mam interesujące wieści - krew, którą COUCZU zebrał od spaczonych orków, wykazuje stężenie demonicznej skazy. Jest ona niemal identyczna ze spaczeniem oryginalnych fel orków z Azeroth... spaczeniem Mannoroth.", [2]=" Niemożliwe jest, by wpływy Mannorotha dotarły do OWN_NAME(Outland;Rubież) - bestia nie żyje od lat - ale obawiam się, że w grę może wchodzić inny Lord Otchłani. Lord Otchłani o potędze Mannorotha... zdolny skorumpować rdzennych orków. Będę kontynuował badania nad Krwawiącą Pustką, ale nalegam, byś podążył tym tropem. Obawiam się, że trop ten może prowadzić w głąb OWN_NAME (Cytadeli Piekielnego Ognia).", }, [31698]={ [1]="GREYANAR,$B$BSzyfr Potępienia jest w istocie potężnym zaklęciem. Starożytny i chaotyczny, sam szyfr był odpowiedzialny za wiele tragedii w historii naszych światów. Oznacza to, że nie jest on unikalny dla Draenoru.$B$BPłonący symbol, który widziałeś, był znakiem Kael'Thasa. Jego znajomość Starożytnych słów wiele wyjaśnia.$B$BTwoje odkrycie obudziło naaru. A'dal zażądał twojej obecności w Mieście Shattrath. Jeśli zdecydujesz się przybyć, poszukaj mnie na Tarasach Światła.$B$BZ poważaniem,$B$BKhadgar$B", }, [32469]={ [1]="W imię naszego wielkiego mistrza... Na chwałę Illidana!$B$BMor'ghor,$B$B$BWysyłam ci teraz tego Nieszczęsnego jako sługę Illidana. Choć nie ma on przyszłości jako rycerz śmierci, może się okazać, że posiada umiejętności, które ci odpowiadają. Pokonaj go, by się poddał. Zmień go w wojownika Illidari. \\\\A jeśli zawiedzie... Jeśli okaże słabość... Odrzuć go. Do dołów! Lord Teron Gorefiend,$B$b. ", }, [32823]={ [1]=" W imię naszego wielkiego mistrza... For the glory of Illidan!\\\\r$B\\r$BWspólne komponenty dla kanoniera dusz można zdobyć poprzez różne transakcje. Inżynierowie i górnicy powinni być w stanie dostarczyć ci pręty z felsteelu, rdzeń zasilający z khorium i ramę z adamantytu. Po nieskazitelną esencję arkanów musisz udać się do OWN_NAME(Terokkar Forest;Puszcza Terokkar). W centrum lasu, nad posterunkiem Hordy w OWN_NAME(Stonebreaker Hold;Twierdza Kamiennych Łamaczy), znajduje się dom Sar'this, heretyka arakkoa. Obszar ten znany jest jako Jezioro Jorune. Porozmawiaj z Sar'this i powiedz mu, czego szukasz. Wspomnij, że cię przysłałem, gdyż jest mi winien przysługę lub dwie. Zrób, o co prosi Sar'this, a powinieneś otrzymać esencję.", }, [33037]={ [1]="Garn,\n$B\n$BNie muszę przypominać o znaczeniu twojej misji - za wszelką cenę chroń swój cenny ładunek. Tak jak obiecałem, sukces i dyskrecja zostaną nagrodzone.\n$B\n$BPrzypilnuj aby twoi 'współpracownicy' trzymali język za zębami, uważaj na załogę i wszystko będzie dobrze. Będę czekał na wieści o twoim sukcesie.", }, [33051]={ [1]="Wysłałem ci znaczne siły, starszy, ale musisz zachować ostrożność w swoich działaniach. Twoim priorytetem będzie powstrzymanie postępów Przymierza na naszych ziemiach. Niektórzy z bardziej odważnych ludzi rozpoczęli już konstrukt dużego budynku na granicy z OWN_NAME(Barrens;Pustkowia).$B$BDopilnuj, aby wiedzieli, że ich rodzaj nie jest mile widziany poza granicami ich Nieszczęsnego Theramore. Na koniec słowo przestrogi, starszy: nie ujawniaj swoich planów ogrom z OWN_NAME(Chwaścisko). Te bydlaki są niezdolne nawet do najmniejszych oznak dyskrecji.$B$B- Agashem", }, [33127]={ [1]="Jednym z najbardziej przerażających stworzeń, jakie kiedykolwiek widziałem na własne oczy jest Tethyr. Tylko raz rzuciłem okiem na bestię i uważam się za szczęściarza, że przeżyłem!\n$B\n$BTo była ciemna i burzowa noc. Przez wzburzone morza i ulewny deszcz latarnia morska w Theramore była ledwo widoczna. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby do niej dopłynąć. Nagle bestia wychynęła zza fal przed naszym statkiem!", [2]="Paszcza potężnego stworzenia otworzyła się szeroko, podrzucając lodowate wody w kierunku naszego statku. Te straszne szczęki zacisnęły się na dziobie naszego statku, odrywając go od kadłuba. Żeglarze i ładunki zostali gwałtownie wrzuceni do morza, gdy resztki statku zniknęły pod falami.\n$B\n$BOstatnią rzeczą, jaką pamiętam, był spadek z uszkodzonego kadłuba, uderzenie w atramentowe wody i zanurzanie się pod fale. Świat zapadł w ciemność i pomyślałem, że nareszcie zaczerpnąłem tchu. Kiedy obudziłem się w szpitalu Theramore, wiedziałem, że ktoś musi opowiedzieć naszą historię.", }, [34089]={ [1]="Nie roń łez, stojąc nad mym grobem stale,$BTam mnie nie znajdziesz, ja tam nie śpię wcale.$B$BJestem tysiącem wiatrów, które wieją,$Bprzez tundry Northrendu, gdzie śniegi srebrzyste jaśnieją.$B$BJestem deszczu delikatnym tchnieniem,$Bokrywającym pól Westwallu, ziaren złote barwienie.$B$BJestem poranną ciszą,$Bw dżungli Stranglethornu, zieloną i bujną dziczą.$B$BJestem w bębnów wspaniałym brzmieniu,$Bkopyt Nagrandu grzmiącym dudnieniu.$B$BJestem gwiazdami ciepło lśniącymi,$Bnad w Darnassusie cicho śniącymi.$B$BJestem wśród ptaków, które śpiewają,$BJestem w tych bytach, co urzekają.$B$BNie roń więc łez, stojąc nad mym grobem stale,$BTam mnie nie znajdziesz, nie umarłam wcale. ", }, [34801]={ [1]=" \\\\\\r$B \\\\r$B
\\\\r$B

Dobra, JENSEN, to jest lista wszystkich rzeczy, których będę potrzebował do naszej nowej supertajnej, eee..., superbroni. Na razie nazwijmy ją \"Crafty's Ultra-Advanced Proto-Typical Shortening Blaster\".

\\\\r$B$B
\\r$B$B

Uwierz mi, to będzie o wiele bardziej rewolucyjne niż ten stary, hokejowy powiększacz świata!

\\r$B$B
\\r$B$B

W każdym razie, nie myśl o tym teraz zbyt intensywnie. Po prostu załatw mi ten towar, a wszystko będzie dobrze!

\\\\r$B\\\\r$B", [2]="\\\\\\r$B\\\\r$B
\\\\r$B

Moje narzędzia

\\\\r$B
\\\\r$B

Najpierw... Potrzebuję moich narzędzi. Do tak skomplikowanego projektu żadne inne się nie nadadzą!

\\r$B
\\r$B

Kiedy musieliśmy ratować się ucieczką z przepompowni - to zupełnie inna historia - nie miałem czasu, by je zabrać. Daj spokój, uciekałem w obawie o swoje życie! Ale pamiętam, że zostawiłem je pod przepompownią na wschodzie.

\\\\r$B\\\\r$B.", [3]=" \\\\\\r$B \\\\r$B
\\\\r$B

Przeładowany kondensator

\\\\r$B
\\\\r$B

Każdy inżynier wart swojej soli powinien być w stanie zrobić taki dla ciebie, jeśli sam nie potrafisz go stworzyć. Do diabła, zrobiłbym go dla ciebie, ale w tej chwili brakuje mi narzędzi, pamiętasz?$B$B
\\\\r$B$B

Więc, zrób cokolwiek trzeba, ale daj mi jeden. Bez tego projekt nigdzie nie pójdzie. Jeśli musisz, wróć na południowe kontynenty i przeszukaj dom aukcyjny!

\\\\r$B\\r$B.", [4]=" \\\\\\r$B \\\\r$B
\\r$B

Garść żwiru Rocknara

\\\\r$B
\\r$B

Ten ostatni element może być nieco maluczki, ale jest niezbędny do stworzenia soczewki blastera tylko z najlepszego piasku. Oznacza to pozyskanie go od żywiołaka z najwyższej półki.

\\r$B
\\r$B

Rocknar się nada. Zauważono go na południowym wschodzie w OWN_NAME(Frozen Reach;Zamarznięty Występ) między Unu'pe a Płaczącym Zigguratem. Rozbij jego lodową powłokę, aby dostać się do skalistego rdzenia i przynieś mi garść.

\\\\r$B\\r$B.", }, [34838]={ [1]="Pierwsza Straż, Siedem Dzwonów$BCedric znów znaleziony w szafie na rum. Zdyscyplinowany.", [2]="Pierwsza Zmiana, Osiem Dzwonów$BZmiany w straży. Wszystko w porządku.", [3]="Środkowa Straż, Jedno Dzwonienie$BCedric został przyłapany na próbie włamania do szafki z winem kapitana. Został ukarany.", [4]="Środkowa Straż, Dwie Dzwony$BCedric wspiął się na olinowanie, zaplątał się i spadł. Został opatrzony przez chirurga okrętowego. Wysłany na dół, by się otrzeźwił.", [5]="Środkowa Straż, Cztery Dzwony$BButelka rumu znaleziona w spodniach Cedrica. Dyscyplinowany.", [6]="Middle Watch, Five Bells$BZnaleziono ubranie Cedrica. Cedric znaleziony oddzielnie. Cedric ukarany.", [7]="Środkowa Straż, Sześć Dzwonów$BCedric głośno śpiewa. Obudził Kapitana. Cedric ukarany przez Kapitana.", [8]="Środkowa Straż, Osiem Dzwonów$BZmiana warty. Wszystko cicho. Dwóch ludzi wysłanych, by odnaleźć Cedrica.", [9]="Straż Poranna, Jedna Dzwon$BOgień w kajucie kapitańskiej. Wszyscy na pokładzie obudzeni. Wyrzucanie prochu za burtę.", }, [34960]={ [1]="Długo opowiadano przy ogniskach taunka o Rogu Żywiołaka. Pokolenia wojowników dorastały słuchając tych opowieści i na próżno szukały kryjówki rogu. Podobnie jak inni, potężny Stormhoof poprzysiągł szukać rogu, zostawiając za sobą swoją wioskę i rodzinę.$B$BOdważając się na gryzące zimno i zaciekłe żywiołaki Szczytu Lodowego Ostrza (OWN_NAME;Szczyt Lodowego Ostrza), Stormhoof wspiął się na górę samotnie. Po dotarciu na szczyt Stormhoof został powitany przez sam Północny Wiatr. Wiedząc, że wiatr nie odda rogu bez walki, potężny wojownik rzucił mu wyzwanie.", [2]=" Przez pięć dni Stormhoof walczył z wiatrem. Szóstego dnia wygnał wiatr z OWN_NAME(Szczyt Lodowego Ostrza) i przejął róg. Poturbowany i ranny, Stormhoof opuścił Góral i udał się do swojej wioski.$B$BPółnocny Wiatr zebrał zastępy pomniejszych żywiołaków i zaatakował Stormhoofa, gdy ten zbliżał się do domu. Osłabiony wojownik nie był w stanie obronić się przed atakiem i Północny Wiatr zemścił się. Połamał róg na dwie części, zamknął je w błyszczących bombkach i podarował dwóm potężnym wodzom gorloków jako dowód ich władzy.$B$B$B$BTak jak zostali poinstruowani przez Północny Wiatr, wodzowie gorloków przekazali te cenne relikwie swoim synom i wnukom. Do dziś kawałki rogu pozostają u Wodza Burblegobble'a i Wodza Gurgleboggle'a.", }, [35277]={ [1]="Lojalni słudzy żywiołaków, NASZ CZAS NADSZEDŁ. Zbyt długo marnieliśmy w cieniu, czekając na swój czas, służąc naszym panom i wyczekując końca, o którym wiemy, że musi nadejść. Teraz, gdy płomienie Ułaskawienia Ragnarosa płoną jasno w nocy, mamy w zasięgu ręki narzędzia do wzniecenia wojny i chaosu na skalę Kataklizmu! Władca Ognia jest uwięziony w naszym świecie. Nie jest w pełni sił, ale jego potęga jest ogromna. Gdyby miał równie potężnego przeciwnika w tym świecie, starcie rozpoczęłoby wielką wojnę żywiołaków, która przyniesie koniec, do którego dążyliśmy.", }, [35783]={ [1]="Goramosh,$B$BWysyłam do ciebie przedstawiciela Eterczyków. Ambasador Duyheen powiedział mi, że jest więcej osób jego pokroju, które chciałyby dołączyć do sprawy. Sprawdź go, może znajdziesz dla niego zastosowanie.$B$BJeśli okaże się pomocny, być może rozważę przyjęcie kolejnych osób jego pokroju.$B$BNie bądź idiotą, spal ten list po przeczytaniu!$B$BM", }, [35784]={ [1]="Lok\\'tar ogar! Zwycięstwo lub śmierć - te słowa wiążą mnie z Hordą. Są one bowiem najświętszą i fundamentalną prawdą dla każdego wojownika Hordy. $B$B Oddaję moje ciało i krew Wodzowi Wojennemu za darmo. Jestem narzędziem pragnień mojego Wodza Wojennego. Jestem bronią na Rozkaz Wodza Wojennego. $B$B Od tej chwili aż do końca dni żyję i umieram - Dla Hordy!", }, [35941]={ [1]="KERLETH,$B$BJeśli czytasz ten list, to znaczy, że żyjesz i jesteś w jednym kawałku - a przynajmniej masz jeszcze oczy.$B$BMuszę przeprosić za tajemnicę. Agmar wymaga, by wszystkie listy były czytane przed dostarczeniem - zbyt wielu tam zdrajców i złodziei, o czym bez wątpienia świadczy poszukiwany plakat. Są tu delikatne sprawy, które łatwo mogą zostać źle zinterpretowane przez nowych Gwardzistów.$B$BDla żołnierza Hordy strata jest bezwzględna. Strata oznacza śmierć, a ze śmiercią nie ma negocjacji ani interpretacji. Można mieć tylko nadzieję, że sposób ich śmierci był honorowy.", [2]="Ale zwycięstwo... Zwycięstwo może oznaczać wiele rzeczy. Jak zapewne zauważyłeś, Kor'kron są tam w pełnej sile. Wódz Wojenny wysłał swoich elitarnych Gwardzistów, aby pomogli zapewnić zwycięstwo w Northrend. Razem z tobą i innymi bohaterami spychają Króla Lisza i jego siły ku nieuniknionemu końcowi. Z każdym pokonanym wyzwaniem jesteśmy o krok bliżej do uwolnienia naszego świata od Arthasa i Plagi.$B$BI w tym tkwi dylemat. Nasze siły w OWN_NAME(Northrend;Północna Grań) działają pod auspicjami młodego Hellscreama. Każde zwycięstwo wzmacnia morale tutejszych sił Hordy, co przekłada się na resztę Azeroth.$B$B", [3]="Niefortunne jest więc to, że Hellscream stosuje tak dziką taktykę. W miarę zbliżania się zwycięstwa Hellscream zyskuje dalsze uzasadnienie dla swoich metod, co z kolei przybliża nas do miejsca, w którym nie byliśmy od wielu lat: mrocznego miejsca.$B$BWysłałem mojego syna, aby dowodził naszymi siłami w OWN_NAME(Brama Gniewu). Wiem, że będzie walczył z honorem i mam nadzieję, że jego odwaga i nieustępliwość zostaną zauważone i naśladowane przez nasze siły. On jest moim sercem i siłą w miejscu, w którym ja nie mogę być... Będziesz moimi oczami i uszami. Razem wszystko naprawimy.$B$BKrew i Jucha... Oby twoje przybycie przyniosło je obie.$B$BSaurfang$B", }, [36832]={ [1]="Moja królowo,$B$BOdkryto, że skrzyżowanie żył magii w Ogrodach Księżycowego Spoczynku było nieskrępowane przez ród błękitnych smoków. Ich siły użyły igły przepięciowej, aby zniszczyć kamień węgielny, ale zamiast skierować moc z powrotem do Nexusa, wykorzystały serię ognisk, aby niezdarnie uruchomić i zwiększyć moc pod ziemią do OWN_NAME(Nexus;Splot) Nie trzeba dodawać, że miało to tragiczne konsekwencje wszędzie tam, gdzie magia wystrzeliła w górę przez ziemię. Starożytni z lasów, Kalu'ak i inne stworzenia w regionie zostały dotknięte negatywnymi skutkami. Na szczęście dla nas, Jensen, człowiek, który stoi przed wami, odegrał kluczową rolę w wytropieniu i rozwiązaniu wszystkich tych problemów. Moim zdaniem, Jensen może być wielkim atutem Wyrmrest, pomagając uporać się z problemami, z którymi obecnie boryka się świątynia. Pokornie proszę, abyście uznali go za zasób, który okazał się dla mnie nieoceniony. Z poważaniem, arcymag i członek Szóstki.", }, [36833]={ [1]="Moja królowo,$B$BOdkryto, że skrzyżowanie żył magii w OWN_NAME(Ogrody Księżycowego Spoczynku) było nieskrępowane przez ród błękitnych smoków. Ich siły użyły igły przepięciowej do zniszczenia kamienia węgielnego, ale zamiast skierować moc z powrotem do Nexusa, wykorzystały serię ognisk, aby niezdarnie uruchomić i zwiększyć moc pod ziemią do OWN_NAME(Nexus;Splot).$B$BNie trzeba dodawać, że miało to tragiczne konsekwencje wszędzie tam, gdzie magia wystrzeliła w górę przez ziemię. Starożytni z lasów, Kalu'ak i inne stworzenia w regionie ucierpiały. KERLETH, ork, który stoi przed tobą, był bardzo pomocny w tropieniu i rozwiązywaniu tych problemów.$B$BMoim zdaniem KERLETH mógłby być przydatny dla Wyrmrest w radzeniu sobie z problemami, z którymi obecnie boryka się świątynia. Pokornie proszę o uznanie go za atut, który uważam za całkiem do przyjęcia.$B$BZ wyrazami szacunku,$B$BSłoneczni Łupieżcy$B$ Aethas Sunreaver$B$ Arcymag i Członek Szóstki.", }, [36877]={ [1]="Cześć!$B$BNie jestem dobry w literach, więc matrona pomogła mi to dla ciebie napisać. Chcę tylko podziękować, ponieważ jesteś bohaterem i może kiedyś będę mógł ratować ludzi tak jak ty.$B$BOk, muszę iść się pobawić, więc DZIĘKUJĘ jeszcze raz za to, że jesteś dobry i silny, i że jesteś też ładny!$B$B--Twój sekretny wielbiciel", }, [37931]={ [1]="\\\\r$B\\r$B

Mężczyźni przyjęli Wielkiego Admirała z wielką gorliwością, zwłaszcza Wysoki Opat Landgren i Biskup Street. Najwyraźniej Święta Światłość wyszeptała admirałowi we śnie nowe błogosławieństwo, które ten przekazał Landgrenowi. Niektórzy z mężczyzn nawrócili się na kapłaństwo i są teraz nazywani \"kruczymi kapłanami\".

$B$B
$B$B

Tylko Jordan wydaje się nie być pod wrażeniem. Przypuszczam, że to zrozumiałe. Prawdopodobnie czuje, że jego pozycja jest zagrożona, jeśli moja jest.

\\\\r$B\\\\r$B\\r$B", [2]=" \\\\r$B \\r$B

Głos wyszeptał, \"Chodź do mnie.

\". Od samego początku wiedziałem, że to Święta Światłość przemawia do mnie we śnie. Nareszcie! Po wszystkich moich latach modlitw i dobrych uczynków, po oczyszczeniu oblicza Azeroth z zarazy nieożywionych. Po wszystkich porażkach i zmartwychwstaniach.

\\\\r$B
\\\\r$B

Nareszcie!

\\r$B\\r$B\\r$B\\\\r$B", [3]="\\\\r$B\\r$B

Może przy odrobinie szczęścia Naczelny Dowódca Czystej Krwi jakoś wytrzyma i zbierze ocalałych. Jestem tchórzem - psem uciekającym z ogonem schowanym między nogami!

\\\\r$B
\\r$B

Powiedzieli mi, że ta podróż potrwa dwa miesiące. Inne statki nie są tak szybkie jak Folly. Przewożą większość naszych sił i sprzętu i nie są niczym więcej niż jednożaglowymi frachtowcami, ale dotrą tam bezpiecznie.

\\\\r$B
\\r$B$B

Nie cieszę się na to, ale dla Światłości zniosę chorobę morską. Po prostu nie mogę pozwolić, by inni to zobaczyli.

\\\\r$B\\\\r$B\\\\r$B", [4]="\\\\r$B\\r$B

Nie pisałem od jakiegoś czasu. To tyle, co mogę zrobić, aby stać prosto i nie zachorować. Ludzie zaczynają się zastanawiać, dlaczego przez większość czasu siedzę w Dziurze. To nie byłoby dobre dla morale, gdyby widzieli mnie w takim stanie.

\\\\r$B
\\\\r$B

To nie powinno potrwać długo. Modlę się, żeby nie było. Minęło już sześć tygodni, a z każdym dniem pogoda wydaje się pogarszać. Mogę mieć tylko nadzieję, że w samym OWN_NAME(Northrend;Północna Grań) nie ma tak okropnej pogody. Nie zostałem stworzony do zimna.



Święta Światłość milczy od bardzo długiego czasu.






Święta Światłość milczy od bardzo długiego czasu. ", [5]="\\\\r$B\\r$B

Dowódca i biskup byli otwarci. Nie żeby mieli jakikolwiek wybór. Szczególnie biskup Street wydawał się bardzo entuzjastyczny. Mówił o odrodzeniu krucjaty i przysięgał wyłapywać słabych w naszych szeregach.

\\\\r$B
\\\\r$B

Powiedziałem mu, żeby się uspokoił. Nie mam zamiaru niszczyć krucjaty. Podoba mi się jednak pomysł stworzenia elitarnej kadry najwierniejszych, którzy będą wykonywać rozkazy Światłości w Northrend. Obawiam się, że przyjaźń człowieka z Alphonse'em powoli go wypacza. Obaj mają jednak swoje zastosowania.

\\r$B\\r$B$B.", [6]="\\\\r$B\\r$B

Obudziłem się dziś rano w trakcie wprowadzania poprawek do moich map. Światłość prowadziła mnie za rękę, pokazując dokładnie, dokąd musimy się udać.

\\\\r$B
\\r$B

Jesteśmy blisko!

\\r$B\\r$B\\r$B", [7]=" \\\\\\r$B \\r$B

Landfall!

\\r$B
\\r$B

Wychodząc z łodzi wiosłowej na plażę, zatknąłem nasz sztandar i zostałem pokonany przez Świętą Światłość, która przemówiła przeze mnie. Dziś jest Karmazynowy Świt - wielki dzień, na który czekaliśmy. To będzie miejsce Nowego OWN_NAME;Żagiewie). Nie jesteśmy już Szkarłatną Krucjatą. Teraz jesteśmy Szkarłatną Nawałnicą!

\\r$B
\\r$B$B

I nawałnicą na Northrend będziemy! Rak Plagi grozi przelaniem się przez koronę świata i utopieniem reszty z nas. Nadszedł czas, aby podjąć walkę bezpośrednio u progu Króla Lisza!

\\\\r$B\\r$B.", [8]="$B$B$B

Światłość znów przemówiła z wielką gwałtownością. Wyszedłem ze snu z poczuciem zniecierpliwienia. Nie zawiodę się. Nie może być więcej opóźnień. Musimy wkrótce wyruszyć!

Cóż za wspaniały zbieg okoliczności - i musiałem się opanować, by nie okazać ulgi - tego popołudnia Kapitan Shely zamówił dla nas kilka nowych statków na rejs. Może to wcale nie był zbieg okoliczności? Święta Światłość wyraża swoją wolę w sposób, którego nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

\\\\r$B
\\r$B$B

Wybiorę Sinner's Folly jako moją banderę. Myślę, że ta nazwa jest najbardziej odpowiednia.

\\\\r$B\\r$B\\\\r$B\\\\\\r$B", [9]="\\\\r$B\\r$B

Admirał Barean Westwind pojawił się dziś w nocy na moim progu! Według wszelkich przekazów zginął na tych wybrzeżach wieki temu.

\\\\r$B
\\r$B

Nie wyglądał na wystarczająco starego, a jednak wiedziałem, że to on. Twierdził, że był jedynym ocalałym z jego skazanej na zagładę floty i że przeżył tylko dzięki łasce Światłości.

\\\\r$B\\\\r$B", [10]="$B$B

Poinformowano mnie, że Hearthglen i okoliczne tereny zaczęły już gromadzić armię. Sam Wielki Dowódca Galvar Pureblood zamierza poprowadzić ich nam na ratunek. Jego wysiłki pójdą na marne.

$B
$B

Muszę dopilnować, aby moi najlepsi kurierzy przedarli się przez linie wroga i ostrzegli go. Hearthglen musi przygotować się do obrony i zwołać resztę Krucjaty.

$B
$B

Przy odrobinie szczęścia przedostaną się przed zapadnięciem zmroku.

$B$B$B", [11]="$B$B

Dziś rano nie było żadnych wieści od żadnego z moich kurierów. To jasne, że żaden z nich nie przebił się do Hearthglen. Ziemie Plagi są stracone. Pureblood nadciągnie ze swoimi siłami i zostaną unicestwieni na otwartym polu.

$B
$B

Dziś po południu otrzymałem wizję od Światłości. Zobaczyłem w niej całkowitą destrukcję wszystkiego, co tutaj zbudowaliśmy. Przesłanie było jasne – nakazano mi zabrać resztę najwierniejszych i porzucić Krucjatę na rzeź.

$B$B$B", [12]="$B$B

Landgren powiedział mi później, że otrzymał tę samą wizję. Nie potrafię pojąć, jak Światłość mogła nakazać nam tak niehonorowe działanie, ale nie moją rolą jest zadawać pytania – mam być posłuszny i będę.

$B
$B

Z trwogą spoglądałem na Nowy Avalon, podejrzewam, że po raz ostatni. Nasz los leży w Northrend. Z jakiegoś powodu wypełnia mnie złowrogie, złe przeczucie. Nadchodząca misja powinna rozproszyć te obawy. Wyrzucę je z pamięci.

$B$B$B", [13]="$B$B

Może przy odrobinie szczęścia Wielki Dowódca Pureblood jakoś przetrwa i zbierze ocalałych. Jestem tchórzem – psem uciekającym z podwiniętym ogonem!

$B
$B

Mówią mi, że ta podróż potrwa dwa miesiące. Inne statki nie są zbudowane z myślą o prędkości tak jak „Folly”. Transportują większość naszych sił i sprzętu; to niewiele więcej niż jednożaglowe transportowce, ale dotrą tam bezpiecznie.

$B
$B

Nie wyczekuję tego z radością, ale dla Światłości zniosę chorobę morską. Po prostu nie mogę pozwolić, by inni to widzieli.

$B$B$B", [14]="$B$B

Nie pisałem od dłuższego czasu. Ledwo daję radę ustać prosto na nogach i nie pochorować się. Ludzie zaczynają się zastanawiać, dlaczego przez większość czasu siedzę zamknięty w swojej kabinie. Nie wpłynęłoby to dobrze na morale, gdyby zobaczyli mnie w takim stanie.

$B
$B

To już niedługo. Modlę się, by tak było. To już sześć tygodni, a każdego dnia pogoda wydaje się coraz gorsza. Mogę tylko mieć nadzieję, że w samym Northrend nie ma tak strasznej pogody. Nie zostałem stworzony do mrozu.

$B
$B

Święta Światłość milczy od bardzo długiego czasu.

$B$B$B", [15]="$B$B

Zostaliśmy zaatakowani bez najmniejszego ostrzeżenia! Giganci w ogromnych długich łodziach wiosłowych wyłonili się z mgły niczym duchy! Byli cisi jak umarli.

$B
$B

Straciłem statek i wszystkich ludzi, którzy na nim byli. Walczyliśmy z wielką odwagą i umiejętnością, biorąc pod uwagę, że przeszliśmy jedynie najbardziej podstawowe szkolenie z walki morskiej.

$B
$B

Później krzyki naszych ludzi, którzy zostali pojmani przez gigantów, niosły się echem po wodzie. Po pewnym czasie znów zapadła cisza. Biskup Street poprowadził ludzi w modlitwach.

$B$B$B", [16]="$B$B

Obudziłem się dziś rano w trakcie nanoszenia poprawek na moje mapy. Światłość prowadziła moją rękę, pokazując mi dokładnie, dokąd musimy się udać.

$B
$B

Jesteśmy blisko!

$B$B$B", [17]="$B$B

Ląd!

$B
$B

Wysiadając z łodzi wiosłowej na plaży, zatknąłem nasz sztandar i zostałem ogarnięty przez Świętą Światłość, która przemówiła przeze mnie. Dziś jest Karmazynowy Świt – wielki dzień, na który czekaliśmy. To tutaj powstanie Nowe Hearthglen. Nie jesteśmy już Szkarłatną Krucjatą. Jesteśmy teraz Szkarłatną Szarżą!

$B
$B

I będziemy szarżą na Northrend! Rak Plagi grozi wylaniem się z korony świata i zatopieniem nas wszystkich. Nadszedł czas, by przenieść walkę prosto pod próg Króla Licza!

$B$B", [18]="$B$B

Minął już prawie miesiąc, a budowa postępuje w zawrotnym tempie. Byłem zbyt zajęty, by pisać. Moi zwiadowcy donoszą, że ta kraina jest pełna smoków i innych dziwnych bestii. Będziemy trzymać się na uboczu, dopóki nie będziemy gotowi.

$B
$B

W połowie dzisiejszego nabożeństwa wysoki opat obwieścił, że wkrótce przybędzie gość – ktoś, kogo zesłała Światłość, aby poprowadził nas do zwycięstwa.

$B
$B

Nie wiem, co o tym myśleć. Dlaczego Światłość mi nie powiedziała? Czy nie służyłem wiernie? Teraz mam zostać zastąpiony przez jakiegoś obcego?

$B$B$B", [19]="$B$B

Admirał Barean Westwind pojawił się dziś wieczorem na moim progu! Według wszelkich doniesień zginął na tych brzegach wieki temu.

$B
$B

Nie wyglądał na wystarczająco starego, a jednak wiedziałem, że to on. Twierdził, że jest jedynym ocalałym ze swojej potępionej floty i że przeżył tylko dzięki łasce Światłości.

$B$B", [20]="$B$B

Przegadaliśmy całą noc, aż do rana. Zapewnił mnie, że nie ma zamiaru zajmować mojego miejsca, lecz że Światłość nakazała mu podróż przez Wielkie Smocze Pustkowia, aby służył jako mój doradca i dowódca jedynie z tytułu. Twierdził, że do Northrend nadchodzą wielkie zmiany. Przymierze i Horda przybędą tu masowo w odpowiedzi na wielką plagę, którą Król Licz zamierza na nich spuścić.

$B$B$B", [21]="$B$B

Ludzie przyjęli wielkiego admirała z wielkim entuzjazmem, zwłaszcza wysoki opat Landgren i biskup Street. Najwidoczniej Święta Światłość wyszeptała admirałowi nowe błogosławieństwo podczas snu, które ten przekazał Landgrenowi. Niektórzy z ludzi przeszli do stanu kapłańskiego i są teraz nazywani „kruczymi kapłanami”.

$B
$B

Jedynie Jordan wydaje się nie być pod wrażeniem. Przypuszczam, że to zrozumiałe. Pewnie czuje, że jego pozycja jest zagrożona, skoro moja też jest.

$B$$B", [22]="$B$B

Coś wydaje się nie tak. Nie potrafię tego dokładnie nazwać, ale nie potrafię w pełni zaufać admirałowi. Nie zrobił nic złego. Wręcz przeciwnie! A jednak, muszę zaufać swojej intuicji.

$B
$B

Będę modlić się o zrozumienie. Światłość zesłała nam admirała, aby poprowadził nas do zwycięstwa, a moim zadaniem nie jest kwestionowanie jej decyzji. Będę nadal posłuszny. Jestem wierny.

$B$$B", [23]="$B$B

Minęło kolejnych kilka miesięcy. Zrobiliśmy ogromne postępy w budowie Nowego Hearthglen. Mur jest prawie gotowy, podobnie jak koszary. Ludzie Kaleikiego to cudotwórcy.

$B
$B

Nie miałem serca do pisania. Z jakiegoś powodu unikałem przelewania tu moich myśli. Światłość nie nawiedziła mnie ostatnio, choć admirał zapewnia mnie, że nie ma się czym martwić.

$B$$B", [24]="$B$B

Moi ludzie donoszą, że mała grupa Porzuconych zaczęła budować obóz na zboczu wzgórza na północy. Po drugiej stronie wzgórza Przymierze najwyraźniej rozpoczęło budowę znacznie większej bazy.

$B
$B

Admirał mówi, że powinniśmy zostawić ich w spokoju. Na zachodzie gromadzą się inne siły Hordy, które z pewnością przyszłyby im z pomocą, gdybyśmy zaatakowali. Nie czuję się z tym dobrze, ale widzę logikę w jego rozumowaniu.

$B$$B", [25]="$B$B

Pierwsza faza budowy dobiegła końca. Admirał Westwind rozkazał grupie moich ludzi ustanowić przyczółek dalej na północ. Nie chciał wchodzić w szczegóły, twierdząc jedynie, że jest do tego „prowadzony”.

$B
$B

Dziś po południu schwytaliśmy czterech szpiegów z osady Porzuconych, Jadowitego Wyziewu. Każę Alphonse’owi poddać ich torturom, by wyciągnąć informacje. Jeśli złapaliśmy tylko czterech, to ilu jeszcze zdołało się między nas prześlizgnąć?

$B
$B

Dlaczego mam wrażenie, że wszystko zaczyna się rozpadać?

$B$$B", }, [38520]={ [1]="Dzień 1: Ludzkie szumowiny wydają się błogo nieświadome mojej obecności tutaj, zgodnie z przeznaczeniem. Są dojrzali do bombardowania i powinno być tylko kwestią czasu, zanim ustalę ich pozycję.$B$BDzień 2: Sporządzanie wykresu zakończone - trywialne zadanie dla tak utalentowanego faceta jak ja. Nie wiem, dlaczego dostałem tę robotę - powinni to zlecić J-Y C.. Ten śmieszny akcent powinien być wystarczającym usprawiedliwieniem. \\\\Dzień 3: Pierwszy wdech powietrza w końcu robi się trochę nieświeży. Być może powinienem na chwilę wypłynąć na powierzchnię, by za kilka dni zrobić kolejny. Wciąż znudzony do łez - gdzie jest ten cholerny sygnał? \\\\r$B\\\\r$B< Ranting trwa .... >", [2]="Dzień 12: Ach, słodka ulga. Drugi oddech smakował jak najczystsze sieroce łzy, jakie kiedykolwiek miałem. Sygnał pozostaje zastanawiająco nieobecny i mógłbym przysiąc, że jeden z krabów próbuje grać na bębnach na moim dużym palcu. \\\\r$B\\\\r$B< Ranty stają się coraz bardziej oderwane ... >", [3]="Dzień 36: Trzeci oddech powietrza w końcu wygasł, a żyły w moim lewym łokciu ponownie wypełniły się bąbelkami w drodze do góry. Bębnienie krabów jest teraz stałym towarzyszem, perkusyjnym tłem dla mojego poczerniałego maluczkiego zakątka piekła. Najwyraźniej zostałem zapomniany przez tych Nieszczęsnych. Gdyby J-Y tu był, nie zapomnieliby o nim! Nie zostawiliby Hansa ani Sylvii! Dlaczego ja? \\\\r$B\\\\r$B< Wpisy urywają się w przygnębiających bazgrołach ... >", }, [39317]={ [1]="Do Najwyższego Generała Abbendisa$BNowy Avalon, Szkarłatne Ziemie$B$BNajwyższy Generale Abbendisie,$B$BMam nadzieję, że ten list zastanie Cię w dobrym zdrowiu. Nazywam się Dansel Adams, z zawodu jestem myśliwym, a z krwi Szkarłatną Krucjatą. Piszę ten list, aby poinformować, że byłem świadkiem cudu.$B$B", [2]="Podczas rutynowej czystki pogan w zarażonym Plagą Plaguewood, moją drużynę i mnie przerwał ogłuszający pisk dochodzący z nieba. Kiedy spojrzeliśmy w niebo, w stronę Naxxramas, szczęki opadły nam do podłogi. Powiem ci to teraz, Generale Naczelny, to był widok nie do uwierzenia! Straszliwa cytadela poruszała się. Najpierw powoli, a potem z gromkim rykiem - puf - zniknęła!$B$BZgadza się, Generale Naczelny, Naxxramas zniknęło! Nigdy więcej! Czy to może być coś innego niż cud Światłości? Twierdzę, że nie!", [3]=" Oby nieczyści, zaniedbani barbarzyńcy zostali osądzeni i skazani jako następni. Chwała Światłości!$B$BProszę, powiadom naszych braci i siostry o tym cudzie, Generale Naczelny.$B$BNiech Światłość chroni cię przez całą wieczność, abyś mógł szerzyć dobre słowo aż do końca dni.$B$BZ wyrazami szacunku,$B$BD. Adams$BBliżej.", }, [39357]={ [1]="1. Pielęgnuj obfitą brodę, gdyż ukrywa ona niedoskonałości twarzy przed Światłością.$B$B2. Oczyszczaj swe ręce w mleku klaczy, aby były miękkie i giętkie przy ofiarowaniu. $B$B3. Wykąp się w rzekach, pozwalając chwalebnym naturalnym darom Światłości oczyścić twoją skórę.", [2]="4. Regularnie wymieniaj swoje święte szaty, aby twój wygląd i zapach nie obrażały sług Światłości. $B$B5. Utrzymuj przez cały czas wyprostowaną postawę - niech zmęczenie ani lenistwo nie wykrzywiają kręgosłupa.$B$B.", }, [39358]={ [1]="Z biurka Wysokiego Opata Landgrena:$B$BMoże się wydawać, że w mrocznych czasach konfliktów i zawirowań trzeba zwrócić się do wewnątrz, chroniąc rodzinę i bliskich z wyłączeniem wszystkiego innego. Uczucia te są jednak złudne - bez światła nadziei, jakim jest Kościół, rozpacz szybko zaleje pory duszy twojej rodziny. Wszystkie pełne żołądki, ciepłe palce u nóg i szczęśliwe uśmiechy, które można kupić za dobra doczesne, nie uchronią rodziny przed pełzającą wewnętrzną pustką, którą wywoła uchylanie się od powierniczych obowiązków wobec Światłości.", [2]="Daj na kościół. Trudy znoszone z powodu braku dóbr doczesnych działają jak kuźnia dla duszy, wypalając nieczystości i wznosząc cię na wyższy poziom bytu. Nie wstydź się burczenia pustego żołądka, gryzienia ostrego kamienia na bosej stopie lub chłodu zimowego wiatru. Są to jedynie środki, za pomocą których Światłość przekazuje duszy swoją inspirację. Te ofiary zapewniają, że łukowate, zdobione złotem peany na cześć Światłości, które tak inspirują cię podczas uwielbienia, są dobrze utrzymane. $B$BPorzuć wygody ciała i zbliżaj się coraz bardziej do Światłości.", }, [39360]={ [1]=" Oczyszczaj ciało pracą. Oczyszczaj duszę modlitwą. Oczyszczaj swych wrogów ogniem. Ból nie jest wrogiem, ale sprzymierzeńcem, którego należy objąć, trzymać blisko i dostarczać zarówno niewierzącym, jak i wierzącym. $B$BOpór wobec dróg Światłości jest oznaką nieczystości i powinien zostać usunięty z ciała społeczności.", }, [39361]={ [1]=" Temat odpustów jest trudny, ale czasami w naszym życiu staje się złem koniecznym. Błąd w ocenie, zbyt szybko wypowiedziane ostre słowo, uderzenie lub kopnięcie w gniewie - wszystkie te rzeczy są wadami śmiertelnych ludzi i Kościół musi to przyznać. $B$BJednak takie uznanie nie przychodzi bez ceny. Za grzechy ostrych słów wystarczy garść srebra, by oczyścić duszę. Za grzechy związane z użyciem siły fizycznej, garść złota oczyści z wad śmiertelne ciało. W przypadku innych grzechów konieczna będzie pełna spowiedź i bardziej hojny wkład.$B", [2]="Uderzenie: $B Uderzenie w twarz: 2 złota $B Uderzenie w pachwinę: 3 złota $B Uderzenie w klatkę piersiową: 1 złota 45 srebra $B $B $B", }, [39647]={ [1]=" Generał Naczelny,$B$BArmie OWN_NAME(Hearthglen;Żagiewie) znajdują się niecały dzień drogi od Nowego Avalonu. Jedziemy ze Światłością na plecach i wiatrem u pięt. Wkrótce Plaga będzie musiała stawić czoła całej potędze Szkarłatnej Krucjaty!$B$BŚwiatłość Ci błogosławi,$B$BNaczelny Dowódca Galvar Czysta Krew.", }, [39654]={ [1]="$B$B
$B

Ścieżka Odkupienia

$B
$B$B$B$B", [2]="$B$B
$B

Głos szeptał, \"Chodź do mnie.\". Od samego początku wiedziałem, że to Święta Światłość przemawia do mnie w snach. Nareszcie! Po wszystkich moich latach modlitw i dobrych uczynków, po oczyszczeniu oblicza Azeroth z zarazy nieożywionych. Po wszystkich niepowodzeniach i zmartwychwstaniach.

$B
$B

Nareszcie!

$B$B", [3]="$B$B
$B

Znowu się stało. \\\\\"Chodź do mnie...\", rozkazała Światłość.

$B
$B

Tym razem obudziłem się przemarznięty, ale w moich komnatach nie było zimno. Podwoję wysiłki! Jutro powiem najwyższemu opatowi, że chcę wzmożonych modlitw. Koniec z półśrodkami!

$B
$B$B

Święta Światłość zauważyła naszą dobrą pracę. Czuję to!

$B$B$B", [4]="$B$B
$B

Tym razem się obudziłem! To było bardzo żywe, a jednak przez ponad minutę, w środku ciepłego, słonecznego dnia, mój oddech był zamglony i chłodny. Jeden z księży zauważył to i upadł na kolana w modlitwie.

$B
$B

Nikt inny jednak nie słyszał głosu. Przynajmniej świadek dowodzi, że nie oszalałem. Może powinienem poprosić Landgrena o modlitwę w tej sprawie?

$B
$B

Poproszę Jordana i Streeta, aby jutro przeanalizowali swoje wysiłki rekrutacyjne. Nasze szeregi zapełniły się niewiernymi, którzy pragną tylko zniszczyć nieumarłych. To za mało!

$B
$B$B$B$B$B ", [5]=" Dowódca i biskup byli otwarci. Nie żeby mieli jakikolwiek wybór. Zwłaszcza biskup Street wydawał się bardzo entuzjastyczny. Mówił o nowej krucjacie i przysięgał wyłapywać słabych w naszych szeregach.$B$BPowiedziałem mu, żeby się uspokoił. Nie niszczymy krucjaty, lecz tworzymy elitarną kadrę najwierniejszych, którzy będą wykonywać polecenia Światłości w OWN_NAME(Northrend;Północna Grań). Obawiam się, że przyjaźń człowieka z LeCraftem powoli go wypacza. Obaj mają jednak swoje zastosowania.$B$BStreet's talk of a new crusade, however, has me thinking. Wierzę, że kiedy ta nowa siła zostanie zebrana, nadam nam nową nazwę. Musi ona kojarzyć się z naszą nową misją, a jednocześnie nawiązywać do przeszłości. Pomodlę się w tej sprawie z najwyższym opatem.$B$B", [6]="$B$B
$B

Nasze modlitwy zostały wysłuchane. Wysoki opat był szczególnie poruszony siłą głosu Światłości, jego klarownością i poczuciem celu.

$B
$B

Ci z nas idący na północ - najwierniejsi - będą znani jako Szkarłatna Nawałnica.

$B
$B

I Szkarłatną Nawałnicą na Northrend będziemy! Rak Plagi grozi przelaniem się przez koronę świata i utopieniem reszty z nas. Nadszedł czas, by podjąć walkę bezpośrednio u progu Króla Lisza.

$B$B$B", [7]="$B$B
$B

Z niepokojem spoglądam na Nowy Avalon, podejrzewam, że po raz ostatni. Los naszej sprawy leży w OWN_NAME(Northrend;Północna Grań). Z jakiegoś powodu przepełnia mnie złowieszcze przeczucie. Nadchodząca misja powinna rozwiać te obawy. Wyrzucę je z pamięci.

$B
$B

Karmazynowy Świt nadszedł.

$B$B$B", }, [41262]={ [1]=" Miniony słyszą wołanie twojego mistrza! Król Lisz przekazuje Drakuru pełną kontrolę nad armiami Plagi w Zul'Drak. Dowódca nakazuje nam zabijać wszystko.$B$BWSZYSTKO MUSI ZGINĄĆ!$B$BPrzetworzymy wszystkie zwłoki na Martwych Polach i wyślemy je do załogi księcia Navariusa w Zeramas na Biczowanie! Na warcie Drakuru nic się nie zmarnuje!$B$BWkrótce będziemy pić krew Proroków, by stać się silniejszymi niż kiedykolwiek wcześniej! Zul'Drak i Gundrak padną ofiarą Plagi!", }, [43290]={ [1]="Wielki Mistrzu,$B$BKERLETH z powodzeniem poprowadził kampanię przeciwko Pladze Lodowej Korony i przygotował nas do marszu na Lodową Koronę.$B$BMurarze są wyposażeni w zapasy potrzebne do rozpoczęcia konstruktu Justice Keep - jeszcze raz dziękujemy KERLETHOWI za pomoc w OWN_NAME(Las Kryształowej Pieśni).$B$BPozostaje tylko jedno, ostatnie wyzwanie: zdobycie OWN_NAME(Szczyt Krzyżowców). To właśnie tam, w miejscu, w którym najbardziej cierpieliśmy, chciałbym rozpocząć ten ostatni rozdział.$B$BCzekamy na twój rozkaz, panie.$B$BŚwiatłość cię chroni.$B$B-Gustav", }, [43440]={ [1]="Mości,$B$Bmiłosierny królu, niech Światłość zatrzyma twą dłoń i uspokoi twe serce. Wstrzymaj się z osądem tego poległego czempiona - choćby na chwilę - i wysłuchaj moich słów.$B$BNosicielem tego listu jest były bohater Przymierza. Choć nosi ze sobą smród śmierci i wygląd Plagi, ma duszę mistrza. Duszę, która dopiero niedawno połączyła się z ciałem.$B$B", [2]="IRONCLAAD reprezentuje nowy, zjednoczony front przeciwko Królowi Liszowi, znany jako Rycerze Hebanowego Ostrza. Tak, mości rycerze śmierci zwrócili się przeciwko swojemu byłemu panu. Przewodzi im syn Lorda Alexandrosa Mograine'a - OWN_NAME(Ashbringer;Spopielacz). Szukają tego, czego my szukamy, czego wszyscy szukamy: końca Plagi.$B$BNie proszę o przyjęcie IRONCLAAD i Rycerzy Hebanowego Ostrza do Przymierza, a jedynie o okazanie tolerancji.$B", [3]="Pamiętaj, panie, przez krew i honor wszyscy służymy.$B$BZ poważaniem,$B$BWielki Mistrz Tirion Fordring$B", }, [45062]={ [1]="Przeglądanie rozpadających się stron księgi ujawnia jedynie opisy życia na farmie Valgan. Odnotowywane są zmiany pór roku, sadzenie i zbieranie plonów, a także narodziny i śmierć dzieci.$B$BWpisy kończą się nagle krótkim opisem zarazy. Żadne z opisanych dzieci nie mogło być wystarczająco dorosłe, aby ukończyć szkolenie na rycerza, jeśli w ogóle przeżyło zarazę.", }, [45079]={ [1]="$B$B

W niniejszym dokumencie wyszczególniono wszystkie miejsca, w których ukryliśmy nasze informacje w Loch Modan w oczekiwaniu na odbiór. Jeśli uda ci się zdobyć jakiekolwiek dokumenty od Ligi Odkrywców lub ich sojuszników, umieść je w jednym z tych miejsc, a jeden z naszych posłańców odbierze paczkę w ciągu tygodnia, aby dostarczyć ją do naszej bazy operacyjnej.

$B
$B

Po zapamiętaniu wszystkich miejsc w tej książce, spal ją, aby nie mogli jej zdobyć nasi wrogowie. Jeśli z jakiegokolwiek powodu podejrzewasz, że nasi wrogowie mogą podejrzewać twoje działania, natychmiast spal książkę. W żadnym wypadku nie powinna ona wpaść w ręce wroga, aby nie narazić na szwank naszych szlaków komunikacyjnych.

$B
$B

Dla Ragnarosa!

$B$B$B$B", [2]="$B$B

Lokalizacja 1: Western Loch Dock

$B
$B

Na północny wschód od Thelsamar znajduje się małe mieszkanie i dok, które są okazjonalnie wykorzystywane przez krasnoludy w sezonie połowowym. Przechowuj paczkę w wodoszczelnym pojemniku pod dokiem, poza zasięgiem wzroku.

$B
$B

Odbiory i dostawy z tego miejsca powinny odbywać się tylko w nocy, aby zmniejszyć ryzyko bycia zauważonym przez rybaków w okolicy. Z oczywistych względów ten punkt zrzutu będzie miał mniejszy priorytet w sezonie połowowym.

$B$B.", [3]="$B$B

Lokalizacja 2: Grizzlepaw Den

$B
$B

Na południe od Thelsamar znajduje się duże wzgórze. Po południowej stronie wzgórza znajduje się ścieżka prowadząca do jaskini na szczycie. Przechowuj pakunki za skałami na tyłach jaskini.

$B
$B

Powstrzymaj się od dalszego używania tej jaskini jako schronienia i/lub kryjówki. Wykorzystywanie tej jaskini do tego celu zagraża bezpieczeństwu naszych paczek i tras naszych posłańców.

$B$B", [4]="$B$B

Lokalizacja 3: Legowisko Shandy

$B
$B

Na południowy zachód od miejsca wykopalisk znajduje się mała rudera, która niegdyś należała do samotnego Pustelnika. Rezydencja Shandy w tej jaskini odstraszyła jednak wszystkich potencjalnych mieszkańców. Tuż przy wylocie jaskini znajduje się idealny punkt zrzutu.

$B
$B

Dla przypomnienia, Shanda jest ogromnym morderczym pająkiem wielkości dwóch krasnoludów. Nie upuszczaj dokumentów w jaskini, nawet jeśli Shanda nie jest tam obecnie obecna; będzie, jeśli nadejdzie odpowiedni czas.

$B$B$B", [5]="$B$B

Lokalizacja 4: Ironband's Cubby

$B
$B

Boczne przejście w sercu wykopalisk Ironband's Excavation Site prowadzi do dobrze ukrytej i nieużywanej alkowy. Ukryta tuż pod nosem Ligi Odkrywców, jest doskonałym miejscem zrzutu,

$B
$B

Troggowie odwrócili uwagę Ligi Odkrywców, ale nie zapominaj, że nadal są nam wrodzy. Zachowaj ostrożność wchodząc na teren w nocy, Troggowie mogą czekać w zasadzce.

$B$B", [6]="$B$B

Lokalizacja 5: Bożek czaszki Mo'grash

$B
$B

Ten kamienny bożek czaszki wydaje się być częścią terenów ogrów, ale znajduje się dalej na południe niż ogry faktycznie wędrują. Umieść dokumenty u jego podstawy.

$B
$B

Nie umieszczaj dokumentów w ustach bożka czaszki. Kilka dokumentów zostało trwale utraconych w ten sposób, podobnie jak jedna ręka, w tajemniczy sposób.

$B$B", [7]="$B$B

Lokalizacja 6: Gaj w Loch

$B
$B

Mały zagajnik trzech drzewek w centrum Loch służy jako dobrze odizolowany punkt zrzutu.

$B
$B

Odwodnienie Loch sprawiło, że miejsce to jest nieco mniej odizolowane. Krokoliszki pomogły to złagodzić.

$B$B$B", }, [45898]={ [1]="$B$B...najwspanialsze zepsucie, osadzające się głęboko w żywej tkance. Niezwykle zaraźliwa, gdy poprzez łańcuch pokarmowy. Dzisiejsze testy potwierdzają, że jest tylko częściowo pochodzenia biologicznego. Foulhoof, mój towarzysz, pochłonięty zemstą i ślepy na bardziej zastosowania swojej . Badania postępują powoli. Mam nadzieję, że moim towarzyszom w Althalaxx wiedzie się lepiej.", }, [46023]={ [1]="\\\\r$B\\r$B\\r$B\\r$B.", [2]="Niewielki gnom zerknął przez barierkę na zaciszny dziedziniec Dalaranu. Widok z balkonu jest niesamowity. Musisz to zobaczyć!\" Pancerze skrzypiały, gdy Marcus podszedł, biorąc głęboki oddech i drapiąc się po niechlujnym podbródku. OWN_NAME's Welcome;Przybytek Bohaterów) to nie przelewki. A w pokoju jest coś, co może cię zainteresować. Tavi wbiegła do pokoju, zatrzymując się tylko na chwilę przed wskoczeniem na masywne łóżko. Odwróciła się, by spojrzeć na Marcusa swoimi wielkimi jak spodki oczami, zwężając je figlarnie i zastępując swój promienny uśmiech diabolicznym uśmiechem.", [3]="\\\\\"Masz ochotę na więcej towarzystwa?\" mruknęła, gdy jej dłonie wykonywały skomplikowany rytuał przywołania, zatrzymując się dopiero, gdy poczuła za sobą ciepło nowej obecności.\\\\r$B$BCały kolor odpłynął z twarzy Marcusa, gdy próbował protestować. \\\\\\Ja... nie sądzę, żeby to było stosowne. Zdezorientowana Tavi odwróciła się, by zobaczyć, co jest nie tak. Ohydny ogar stał w gotowości, śliniąc się na podłogę i wpatrując się uważnie w na wpół opancerzoną paladynkę. Nie! Nie to miałam na myśli... - zająknęła się, odpędzając głodnego demona. \\\\\"Przepraszam, to nie jest moja specjalizacja.\"", [4]="Marcus ujął jej dłonie w swoje i uspokoił ją: \"Wszystko w porządku. Jaka jest twoja specjalizacja?\" Jej głowa uniosła się, oczy zapłonęły nowym życiem, gdy cienista energia popłynęła przez jej dłonie do Marcusa, powalając go na kolana w agonii.", [5]="Zgrzytając zębami, Marcus gestykulował, a Światłość rozbłysła nad nim, przywracając mu siły.$B$BTavi wpatrywała się z niepokojem, gdy podniósł się na pełną wysokość, pochłaniając ją w swoim cieniu. Wyciągnął rękę do przodu, wysyłając przez nią falę sprawiedliwej siły. Oczy przewróciły się do tyłu, a ona zachwiała się na kilka sekund, zanim odzyskała przytomność.\\NNiedawno obrałam ścieżkę... zemsty.\\Na jej twarz powrócił złośliwy uśmieszek.\\No to będzie niezła zabawa.\\Na pozostałych stronach do przeczytania wymagany jest poziom 999.", }, [46091]={ [1]="Grimfang,$B$BMelduję wam ze Splintertree, a wieści są nieprzyjemne.$B$BPosterunek został niedawno zaatakowany przez kaldorei, co uniemożliwiło dostarczenie jakichkolwiek raportów.$B$BOblężenie zostało przerwane, ale wielu zginęło, a kolejny atak zapowiada się nieuchronnie.$B$BBędziemy kontynuować wysyłanie elfów do grobów, dopóki los na to pozwoli.$B$B- Kadrak", }, [49090]={ [1]="Dzień pierwszy:$B$BWsiedliśmy na statek o nazwie Furia Draka. Zabieramy specjalny ładunek do odległego miejsca za oceanem. Moim obowiązkiem jest sprzątanie rzeczy na statku i zwiad, gdy dotrzemy na ląd.Lepsza praca niż szukanie łotrzyków i druidów Przymierza w Orgrimmarze.Jedzenie nie jest tak dobre, ale grog smakuje tak samo. Durotar już zniknął z pola widzenia.", }, [49229]={ [1]="Attn: Mrs. Gadgetspring$B$BŚrodek przeczyszczający o przemysłowej sile, o który prosiłeś, jest w załączeniu. Wyrazy współczucia z powodu losu pana Blimo Gadgetspringa po spotkaniu z klifowym olbrzymem. Ciekawi mnie, dlaczego zdecydowałeś się na środek przeczyszczający, w przeciwieństwie do jakiegoś środka wywołującego wymioty? Wydaje mi się, że wyświadczasz panu Gadgetspringowi niedźwiedzią przysługę. Powodzenia!$B$B- Lomac Gearstrip", }, [50162]={ [1]="< Pismo Crawgola jest duże i nierówne, niewiele lepsze od dziecięcego bazgrołu>$B$BSilithidy są zwierzętami z rodzaju robaków, nie warzywami (przynajmniej bez walki). Żyją pod ziemią, chyba że nie są. Niektóre z nich latają (chyba).$B$BSmakują NAPRAWDĘ ŹLE.$B$BWiększość silithidów zbudowana jest z części robali. Mają od kilku do ośmiu nóg (w zależności od tego, jak umarły).", [2]=" Spalanie sprawia, że umierają. Mają skorupy (zwane \"kawałkami cara\", ponieważ są zrobione z cara oczywiście), których nie da się ukłuć, chyba że zrobisz to mocno.$B$BPotrafią szybko kopać, ale nie wiem jak szybko, ponieważ kopią w ziemi.$B$BPOCHODZENIE SILITIDY$B$BPrawie wszystkie silithidy pochodzą z dziur, zwykle w ziemi.", }, [50410]={ [1]="Emperor Thaurissan,$B$BPoniżej znajduje się moja relacja z ostatniego znaleziska w kraterze Un'Goro. Po uderzeniu Kataklizmu przerwałem mój obecny projekt i zacząłem przeczesywać Krater w poszukiwaniu nowych potencjalnych miejsc do wykopalisk. Co ciekawe, Krater nie został mocno dotknięty Kataklizmem, ale znalazłem coś, co wyglądało na potworną żuchwę wystającą z ziemi w Terror Run!", [2]="Wygląda na to, że jest to przodek dinozaurów, które tu żyją. Spędziłem kilka ostatnich tygodni na wykopywaniu go i było to moje najbardziej ekscytujące wykopalisko. Według moich obliczeń ta bestia musi mieć prawie 300 stóp długości, od czubka do ogona. To więcej niż niektóre z największych smoków i DUŻO więcej niż jakikolwiek dino, który obecnie istnieje w Kraterze.", [3]="Postęp był powolny, głównie dlatego, że musiałem ukryć swoją pracę za sobą. Ten przeklęty goblin, Nilminer, wciąż ma kolesi kopiących w okolicy, a ja nie mogę ryzykować, że jakiekolwiek wieści o tym odkryciu wyciekną, zanim wyślę ostateczne wyniki z powrotem do OWN_NAME(Czarna Góra). To może być kluczowa informacja, która powie nam, co Tytani robili w Un'Goro!$B$BPozdrawiam,$B$BZłowroga Łopata", }, [52077]={ [1]="Pilna wiadomość do wszystkich szkarłatnych oficerów i poborowych:$B$BAgentka Plagi znana jako Lilian Voss uciekła z niewoli w Szkarłatnej Palisadzie. Należy ją uznać za bardzo niebezpieczną i zabić na miejscu. Zabiła już 15 naszych ludzi. Żaden nie został ranny.$B$BNIE próbuj jej pojmać. Prawdopodobnie skończy się to śmiercią. Jest wrogiem krucjaty i musi zostać natychmiast zniszczona.$B$BKrzyżowiec, który odda jej głowę Wielkiemu Kapłanowi, otrzyma 1000 sztuk złota. Wszelkie pytania należy kierować do Dowódcy.$B$B~BV", }, [52279]={ [1]=" Ledwo uszliśmy z życiem z Kezan! Wulkan zabrał wszystko... mój dom, mój samochód, mojego zwierzaka dzika, dom mojego zwierzaka dzika, samochód mojego zwierzaka dzika...$B$BAle przynajmniej bezpiecznie dostaliśmy się na statki! Popłyniemy prosto do Durotaru, wyssiemy kilku orków, gdy znów znajdziemy się na suchym lądzie, i w ciągu tygodnia znów będziemy obracać pieniędzmi!", [2]="Byliśmy na oceanie chyba od zawsze. Chyba nikt nie wie, gdzie jesteśmy.$B$BNasze zapasy kurczą się i zużyliśmy połowę wody, próbując uruchomić pompę prowizorycznej odsalarki. Próbowaliśmy wyrzucić kilku ludzi za burtę, aby zwiększyć prędkość, ale zatrzymaliśmy całe ich złoto, więc nie pomogło to zbytnio.$B$BByło jednak trochę zabawy.", [3]="Wylądowaliśmy! Raczej się rozbiliśmy. Łodzie rozerwały się w nocy, podczas gdy Kapitan miał szmatę przywiązaną do koła.$B$BWszyscy obudziliśmy się twarzą w piasku na tej tajemniczej pustynnej plaży! Nikt nie ma pojęcia, gdzie jesteśmy, ale będziemy musieli sobie poradzić na tym egzotycznym i bardzo niezbadanym terytorium.$B$BCzy powiedziałem, że wszyscy się obudziliśmy? To mogła być przesada.", [4]="Znaleźliśmy coś niesamowitego! Starą rozwaloną maszynę. Jeden z mądrych kolekcjonerów antyków, który przeżył katastrofę, powiedział, że to może być coś w rodzaju Tytana.$B$BCokolwiek to jest, założę się, że jest cenne. Faceci, którzy go znaleźli, powiedzieli, że po wykopaniu bolą ich głowy i że wycieka z niego jakieś świecące światło, ale co tam!", [5]="Goście, którzy znaleźli ten artefakt, zachowują się trochę ŚMIESZNIE! Nic złego jak na goblinów. I dźgnęli tylko jedną lub dwie osoby.$B$BChyba nie jest tak źle! Wszyscy tutaj i tak czują się trochę śmiesznie ha ha ha.$B$BTen brutal, którego z nimi trzymają, na pewno dużo gada.", [6]="Inni pozwolili mi do nich dołączyć w końcu pokazali mi FAKT przez naprawdę długi czas, aż poczułem mrowienie mówią, że MEATFACE wie wszystko jest najmądrzejszy mam nadzieję, że z jego pomocą uda nam się WYZWOLIĆ tę zagubioną plażę od INNYCH ZŁYCH GOBLINÓW, którzy przybyli w swoich latających maszynach, aby nas zabić kłamali mówili, że JESTEŚMY Z GADET-ZAN, ABY WAS URATOWAĆ ale nie daliśmy się nabrać zabraliśmy ich rzeczy ha ha ha", [7]="DELICIOUS JOURNAL I MUST EAT IT $B $B .", }, [54291]={ [1]="\\\\r$B\\r$B\\r$B\\r$B.", [2]="Machając ogonem i kołysząc biodrami, krągła postać szła celowo przez jezioro w kierunku mężczyzny odpoczywającego na brzegu; podnosząc się szybko, gdy się zbliżyła, wydawał się wyraźnie szczęśliwy z jej obecności. Błękitne ramiona opływały jego barki, a gładki ogon zwijał się uwodzicielsko wokół jego talii. \\\\\\Dlaczego muszę podróżować tak daleko, by spotkać takiego mężczyznę jak ty? Jej głos miał silny, uwodzicielski akcent. Szczerząc się dziko, delikatnie odepchnął ją od siebie, otwarcie wpatrując się, gdy Światłość uchwyciła jej rysy. \"Tutaj!\", wykrzyknęła w żartobliwym gniewie. Z bezradnym wzruszeniem ramion sięgnął do plecaka i wyciągnął małą sakiewkę. \\\\\\Moja cudowna Soola, przyniosłem ci coś. Pewność siebie otuliła jego słowa niczym stalowy koc.", [3]="Wyrwała mu z rąk malutką torebkę, z podekscytowaniem ją otwierając i odsłaniając cytrynowy wisiorek.$B$B\"Oh... Marcus, nie powinieneś. \\\\\\Z jego głosu zniknęła zwykła kpina: \"Każda faseta rozświetla niebo i moje serce twoim pięknym odbiciem.\" Soola zmarszczyła brwi. \\\\\"Uh... nie. Chodziło mi o to, że naprawdę nie powinieneś. Przez przypadek mógłbym stworzyć coś lepszego. Po raz pierwszy, być może w ogóle, Marcus wyglądał na zranionego. Jego ramiona lekko opadły, a z jego przystojnej twarzy zniknął zarozumiały, zawsze obecny uśmieszek. Soola otworzyła usta, by przemówić, uśmiechając się ciepło; nad jej oczami pojawiła się świecąca runa. \\\\\"Nie sądzę, bym mogła naprawić twoje uczucia, nawet z moim Darem.\"", [4]=" Pomimo oświadczenia, jej słowa zdawały się działać. Marcus uśmiechnął się łobuzersko, poprawiając talerze na nogach, \"Cóż, nie jesteś jedyną utalentowaną osobą.\" Cisza przeniknęła pokój z wyczuwalną siłą, gdy rozmowa przeniosła się na język wspólny dla wszystkich ras Azeroth. \\\\Minuty zamieniły się w godziny, aż ich namiętny dialog został przerwany przez błyskawicę z bezchmurnego nieba, która grzmotnęła w taflę jeziora i skąpała ich w parze. \\\\Czy coś się stało?\", zapytał Marcus. \"Nie mój Marcusie, po prostu świetnie zaczynasz...\" Pozostałe strony zostały doszczętnie zniszczone przez żywiołaki.", }, [57136]={ [1]="Kasim,$B$BPowrócił.$B$B- Obserwator Mahar Ba", }, [57756]={ [1]="< W liście brakuje wpisów, ponieważ atrament zmył się w wielu miejscach.>$B$B... każda forma ... została oparta ... na antagonizmie uciskających i uciskanych ...$B$B... nic do stracenia, tylko wasze łańcuchy ...$B$B... przeszłość nie może być zapomniana ...$B$B... nie może być wybaczona ...$B$B... POWSTANIE PONOWNIE!$B$B$B", }, [58111]={ [1]="Minioni, nasz przywódca przemówił. Macie zdobyć OWN_NAME(Wzgórze Strażnicze) i uwolnić admirała. Możecie zatrzymać wszystko, co znajdziecie podczas szału.$B$B-Helix", }, [58113]={ [1]="Daj człowiekowi tabard, a zobowiąże się do dozgonnej lojalności wobec twojej sprawy. Ci ludzie są teraz rządowymi owcami, których nie obchodzą twoje trudy. Noszą tabard swojego przywódcy i dbają tylko o to, czego on pragnie.$B$B-V$B", }, [58114]={ [1]="$B$B

Group of Homeless Samaritans Brutally Murdered Behind Furlbrow Farm$B

$B
$B

$BŚwiadkowie twierdzą, że czterech mężczyzn zabitych na farmie Furlbrow było w drodze, aby dostarczyć brudne placki do schroniska na wschodnim wybrzeżu, kiedy zostali zaatakowani.$B$BJimb \"Candles\" McHannigan, naoczny świadek zdarzenia, powiedział: \"Tak, widziałem wszystko na własne oczy. To był myśliwy płci męskiej. Wyglądał, jakby był naćpany. Zabił biedaków w biały dzień, wykrzykując wulgaryzmy i głosząc swoją miłość do OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród). Myślę, że zaraz potem mógł zabić Lou. Byłem zbyt roztrzęsiony, żeby to zobaczyć.$B

$B$B$B$B$B. ", }, [58115]={ [1]="Nie mogę w to uwierzyć. Znosiliśmy tę udrękę przez cztery długie lata, ale wkrótce to się skończy. Bractwo się odrodzi, a my niczym powódź przetoczymy się przez tę ziemię, by oczyścić ją z brudu i zepsucia.", }, [58116]={ [1]=" Godzina naszego odkupienia jest coraz bliżej, bracia i siostry! Dzisiejszej nocy zrzucimy skorupę naszego poprzedniego życia i odrodzimy się jako bohaterowie!$B$B-V", }, [58887]={ [1]="Krok 1: ZABIJ $B$B Krok 4: Śpisz? $B$B Krok 2: ZJEDZ $B$B Krok 1: Kupa", }, [58888]={ [1]="Atakujecie z dołu!$B$BMy atakujemy z góry!$B$BSpotkajmy się w środku miasta humie.$B$B-Yowler, syn Yowlera", }, [58889]={ [1]="\n$B\n$B", }, [58936]={ [1]="", }, [58937]={ [1]="Ogerin\\'naz makogg kil Tov\\'nokaz kagg kaz tov\\'osh ko g lok\\'tar osh\\'kazil il makogg Lok\\'mogul.", }, [59145]={ [1]="Bloodsail Rozkazy$B$BUważajcie na te słowa, moi drodzy. To nasz ostatni atak na OWN_NAME(Booty Bay;Łupieżcza Zatoka).$B$BPretty-Boy zawiódł mnie po raz ostatni. Jego zastępca pozostaje na północy. Poprowadzi inwazję drogą lądową, przez ten przeklęty tunel.$B$BKapitan Keelhaul i Rozdzieracz Fal nadpłyną z południowego zachodu i zniwelują ostrzał kanonierów z przylądka. Będzie potrzebował ludzi, prochu i mnóstwa dodatkowych lin.", [2]=" Szczęście Damy wjedzie bezpośrednio do portu i otworzy ogień. Jej kapitan otrzyma rozkaz, by nie brać jeńców - każdy mężczyzna, kobieta lub dziecko, którzy będą współpracować z Korsarzami Czarnych Wód z OWN_NAME(Booty Bay;Łupieżcza Zatoka), trafią prosto do szafki Neptulona.$B$BI poprowadzi atak od tyłu, wraz ze Szkarłatną Zasłoną. We'll offer kanonier support and protect from any raiders that come to defend their precious Booty Bay.", [3]="Nie ma planu ucieczki, chłopcy. Gdy dotrzemy do OWN_NAME(Łupieżcza Zatoka), spalimy ją i przejmiemy albo zginiemy próbując. Weźmy sobie tę wiadomość do serca.$B$B--Fleet-Master Firallon", }, [59157]={ [1]="Keeshan, jeśli czytasz tę wiadomość, to nie żyję. Prawdopodobnie moja pozycja została zagrożona.$B$BOrkowie dopuszczają się niewypowiedzianych okrucieństw wobec swoich więźniów. Tak, więźniów, Keeshan. Mają klatki pełne P.O.W.'ów. Jeśli chcesz wysadzić tę dolinę, musisz najpierw uwolnić więźniów.$B$BPowiedz mojej żonie, że ją kocham i żeby wyniosła te przeklęte śmieci.$B$B-Brubaker$B$BPS - Oni mają czarne smoki.", }, [59357]={ [1]="Do czcigodnego dyrektora Crilliana,$B$BMój były mistrzu, piszę do ciebie, abyś wiedział, co ostatnio robił twój Czeladnik. Słuchając twoich rad, starałem się zdobywać wiedzę i mądrość, podróżując poza bramy naszego ukochanego OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród). Moje podróże zaprowadziły mnie do wielu miejsc, ale zdecydowałem się zamieszkać tutaj, w uroczym mieście OWN_NAME(Księżycowy Potok). Okoliczne pola OWN_NAME(Westfall;Zachodni Skraj) są najpiękniejsze, gdy zbliżają się żniwa.", [2]="W ciągu zaledwie kilku dni od mojej wizyty zacząłem udzielać korepetycji miejscowym dzieciom z pobliskich pól uprawnych. Lekcje poszły tak dobrze, że burmistrz miasta zlecił mi prowadzenie szkoły i rozpoczęła się budowa zupełnie nowego budynku szkolnego! Od Silverpine po Stormwind, a teraz OWN_NAME(Wichrogród) - kto by przypuszczał, że zobaczę tak wiele Azeroth!$B$BGorące pozdrowienia,$B$BStalvan Mistmantle", [3]="Drogi Szlachetny Panie,$B$BWieść o pańskim zapotrzebowaniu na korepetytora dla pańskich dzieci dotarła do mnie z OWN_NAME(Goldshire;Złote Włości), gdzie tymczasowo mieszkam w gospodzie OWN_NAME(Lion's Pride Inn;Karczma Duma Lwa). Ze względu na niefortunny rozwój wydarzeń w regionie zostałem zmuszony do porzucenia stanowiska dyrektora OWN_NAME(Moonbrook;Księżycowy Potok). Proszę o przyjęcie mojej kandydatury na wychowawcę waszego potomstwa. Dyrektor Crillian z Akademii może opowiedzieć o moich umiejętnościach, jeśli zajdzie taka potrzeba.", [4]="Podróżuję, aby spotkać się z tobą osobiście, gdy zimowe deszcze ustąpią, a drogi znów będą nadawać się do podróży.$B$BDo tego czasu,$B$BStalvan Mistmantle z Silverpine", }, [59361]={ [1]=". Giles, chłopiec, wydaje się nieco hałaśliwy i będzie wyzwaniem wychowawczym. Jednak starsza córka, Tilloa, wydaje się wyjątkowo inteligentna. Nie mogłem też nie zauważyć jej zniewalającej urody. Jest teraz u progu kobiecości. Podobno Lord zaaranżował jej małżeństwo na przyszły rok. Ale dygresja. W tym tygodniu będę towarzyszył rodzinie w ich letnim domku w pobliżu Eastvale Logging Camp w Elwynn, w pobliżu Red Ridge Mountains. Mam nadzieję, że napiszę tam więcej.", [2]=". . najbardziej dziwne i niekontrolowane uczucie. Nigdy nie czułem się tak, jak dzisiaj. Pomagając Gilesowi w lekcji historii, Tilloa zajmowała się ogrodem kwiatowym. Po kilku minutach weszła do środka i położyła szkarłatną begonię na mojej otwartej dłoni i uśmiechnęła się do mnie w taki sposób, że moje serce poczuło się, jakby drżało w mojej klatce piersiowej... . . .", }, [59362]={ [1]="Do czcigodnego dyrektora Crilliana,$B$BMój były mistrzu, piszę do ciebie, abyś wiedział, co ostatnio robił twój Czeladnik. Słuchając twoich rad, starałem się zdobywać wiedzę i mądrość, podróżując poza bramy naszego ukochanego OWN_NAME(Wichrogrodu). Moje podróże zaprowadziły mnie do wielu miejsc, ale zdecydowałem się zamieszkać tutaj, w uroczym mieście OWN_NAME(Księżycowy Potok). Okoliczne pola OWN_NAME(Westfall;Zachodni Skraj) są najpiękniejsze, gdy zbliżają się żniwa.", [2]="W ciągu zaledwie kilku dni od mojej wizyty zacząłem udzielać korepetycji miejscowym dzieciom z pobliskich pól uprawnych. Lekcje szły tak dobrze, że burmistrz miasta zlecił mi prowadzenie szkoły i rozpoczęła się budowa zupełnie nowego budynku szkolnego! Od Silverpine po Stormwind, a teraz OWN_NAME(Wichrogród) - kto by przypuszczał, że zobaczę tak wiele Azeroth!$B$BGorące pozdrowienia,$B$BStalvan Mistmantle", [3]="Drogi Szlachetny Panie,$B$BWieść o tym, że potrzebujesz korepetytora dla swoich dzieci dotarła do mnie z OWN_NAME(Goldshire;Złote Włości). Ze względu na niefortunny rozwój wydarzeń w regionie zostałem zmuszony do porzucenia stanowiska dyrektora OWN_NAME(Moonbrook;Księżycowy Potok). Proszę o przyjęcie mojej kandydatury na wychowawcę waszego potomstwa. Dyrektor Crillian z Akademii może opowiedzieć o moich umiejętnościach, jeśli zajdzie taka potrzeba.", [4]="Podróżuję, by spotkać się z tobą osobiście, gdy ustąpią zimowe deszcze, a drogi znów będą nadawać się do podróży.$B$BDo tego czasu,$B$BStalvan Mistmantle z Silverpine", [5]=". Giles, chłopiec, wydaje się nieco hałaśliwy i będzie wyzwaniem wychowawczym. Jednak starsza córka, Tilloa, wydaje się wyjątkowo inteligentna. Nie mogłem też nie zauważyć jej zniewalającej urody. Jest teraz u progu kobiecości. Podobno Lord zaaranżował jej małżeństwo na przyszły rok. Ale dygresja. W tym tygodniu będę towarzyszył rodzinie w ich letnim domku w pobliżu Eastvale Logging Camp w Elwynn, w pobliżu Red Ridge Mountains. Mam nadzieję, że napiszę tam więcej.", [6]=". dziwne i niekontrolowane uczucie. Nigdy nie czułem się tak, jak dzisiaj. Pomagając Gilesowi w lekcji historii, Tilloa była na zewnątrz, zajmując się ogrodem kwiatowym. Po kilku minutach weszła do środka i położyła szkarłatną begonię na mojej otwartej dłoni i uśmiechnęła się do mnie w taki sposób, że moje serce poczuło się, jakby drżało w mojej klatce piersiowej... . . .", [7]=". . jestem pewien, że ona podziela te same uczucia do mnie. Dziś rano położyła nawet swoją dłoń na mojej. Kiedy się uśmiecha, jej oczy rozświetlają się jak błyszczące diamenty. Niewypowiedziane słowa przechodzą między nami. Czuję ją w moim bijącym sercu i rozgrzanych żyłach.", [8]=". . gniew i wściekłość, o których istnieniu nie miałam pojęcia! Jak ona śmie. Kiedy instruowałem Gilesa o znaczeniu liczb, Tilloa pojawiła się przede mną z zalotnikiem, trzymając się publicznie za ręce! Co za nieokrzesany młodzik. Zamiast mnie odpowiednio przedstawić, Tilloa powiedziała po prostu: \"Och, to tylko mój nauczyciel, wujek Stalvan. To miły staruszek.\" Stary! Na to słowo moje policzki oblał gorący rumieniec. Jestem tylko kilka lat starsza, a ona Zdrajcę zdradza. . .", [9]=". . spirala rozpaczy. Najpierw ze mnie kpi, a teraz jest zaręczona. Niewdzięczna szarlatanka udawała miłość, podczas gdy tak naprawdę przez cały czas pragnęła mnie zranić. Czarna pustka czai się teraz we mnie i rośnie z każdą chwilą. Krew, którą przeleję, blednie w porównaniu do łez, które wylałem. . .", }, [60214]={ [1]="KURZEN PRISON RECORDS\\\\r $B\\r $B Do not disseminate", [2]="BERRIN BURNQUILL\\\\r$B\\r$BPrzestępstwa: Nieposłuszeństwo, Zakłócanie porządku Kara: Osadzenie w więzieniu, 50 lat $r$B\\\\r$B", [3]="EMERINE JUNIS\\\\r$B\\r$BZbrodnie: Kara specjalnie zarządzona przez pułkownika Kurzena: Uwięzienie, 75 lat \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\$B", [4]="OSBORN OBNOTICUS\\\\r$B\\r$BPrzestępstwa: Obłęd \\r$B\\r$BKara: Więzienie, 130 lat", [5]="BOOKSTON HEROD\\\\r $B\\r $B Przestępstwa: Obcowanie z rebeliantami $B $B Kara: Śmierć przez powieszenie $B $B", [6]="COLONEL CONRAD KURZEN\\\\r $B $B Zbrodnie: Słabość\\\\r $B \\r $B Kara: Zrzucenie z wieży \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ \\ B", }, [60215]={ [1]="KURZEN DOSSIER\\\\r $B \\r $B Nie rozpowszechniać", [2]="CHIEF ANDERS\\r $B \\r $B Dowodzi komandosami i bojownikami w dżungli. Odpowiada za utrzymanie milicji związku i ochronę zasobów związku przed atakami rebeliantów.", [3]="CHIEF GAULUS\\\\r $B\\r $B Przewodzi medykom i łebskim kurczakom. Odpowiada za korpus medyczny i utrzymanie pokoju z pobliskimi Bloodscalps i Skullsplitters.", [4]="CHIEF MIRANDA \\ $B $B Przewodzi Kurzen Shadow Ops. Odpowiada za utrzymanie skrytki z niebieskim kamieniem i dalsze badania nad jego zastosowaniami.", [5]="CHIEF ESQUIVEL\\\\r $B \\r $B Tymczasowy szef po śmierci pułkownika Kurzena. Odpowiedzialny za nadzorowanie wszystkich operacji Ekspedycji Kurzena.", }, [60295]={ [1]="Ale Krakeny są stare, bardzo stare. Pamiętają, kiedy ziemia narodziła się z morza. Pamiętają, kiedy rządzili Pierworodni i kiedy przybyli Podróżnicy, by ich zrzucić. Pamiętają, kiedy magia była czymś nowym. Są starzy i skrywają wiele tajemnic. I choć zaklęcie Min'loth'a było silne, to, podobnie jak troll, było śmiertelne. \\\\I tak zawiodło.", [2]=" Nie udało mu się związać Krakkena, ale rozwścieczył go. Od eonów żaden śmiertelnik nie sprawił im bólu, a zaklęcie trolla było bolesne. I tak zrzucili więzy zaklęcia Minlotha, ale potem ryknęli i uderzyli z furią. Rozległ się huk, gdy wielkie fale podniosły się z głębin i popędziły w stronę lądu. Kiedy dotarły do I'lalai, rzuciły cień na miasto.\\r$B\\r$BAle zanim je zniszczyły, Krakken zatrzymał się, opanowany.", [3]=" Trollowi szamani zadrżeli i zawołali do swego pana. Góral wpatrywał się w morskie góry, skazane na zagładę i wyzywające. Odwrócił się do swoich adeptów i wyszeptał, a trolle wyryły jego ostatnie słowa w kamieniu. Wtedy Min'loth stanął twarzą w twarz z nadciągającym Krakkenem.\\r$B\\r$BWykrzywił się w grymasie i rzucił swoją laską, swój ostatni odważny czyn.\\r$B\\r$BKrakken rzucił się z furią na Min'lotha, a ocean spadł na I'lalai.\\r$Bi już go nie było.", [4]="Gri\\'lek Wędrowiec", [5]=" A wódz Var'gazul, bezpieczny za górami w Zul'Gurub, wyszedł do dżungli i znalazł ją wypraną z jego ludzi. I rozpaczał, bo jego marzenia o podboju zostały zniweczone. I nigdy nie znaleziono Min'loth Węża.", [6]=" I tak wędrował i szukał. A jego ręka pozostała dla niego stracona. Przeklinał i ryczał, gdy szedł. \\\\Ale Gri'lek już dawno odwrócił ucho od duchów, a te rozgniewały się i nie chciały słuchać jego przekleństw. Gri'lek był skazany na tułaczkę. Skazany na wędrówkę bez ramion.", [7]="Upadek Gurubashi", [8]=" Wynurzając się z oceanu, wieża wody, Neptulon wysłał wielkiego Krakkena do skazanego na zagładę I'lalai. Ich kształty były tak ogromne, że dżungle wodorostów kołysały się w ich kończynach, a lewiatany pływały w ciałach. \\\\Największy z Krakenów uniósł wysoko swe ramiona i roztrzaskał je w morzu, wysyłając wokół siebie fale. A one szalały w kierunku I'lalai.", [9]=" Krakken ryknął, a ich głosy zagrzmiały niczym sztorm na oceanie: \"Nadchodzimy.\" Min'loth, stojąc twardo, przywołał swoją magię. Fale wysłane do I'lalai rozstąpiły się i rozlały na obie strony, zalewając dżunglę. Następnie Min'loth rozkazał swoim sługom intonować zaklęcia wiążące i rozległ się zgiełk, gdy dziesiątki głosów trolli podniosły się.$B$BI jeden głos wzniósł się ponad resztę.", [10]="Min'loth ryknął, a jego magia zebrała moc zaklęć jego sług, po czym cisnął ją w stronę nadciągającego krakkena.$B$BMorza się rozstąpiły, a zaklęcie Min'lotha pomknęło ku sługom Neptulona. Błyskawice rozdarły niebo i czar uderzył w nich, a tysiąc piorunów spadło, gotując wodę i wypalając kratery w ziemi.$B$BMin'loth krzyknął triumfalnie, wiedząc, że jego zaklęcie powali wielkie bestie.", [11]="Ale krakeny są stare, bardzo stare. Pamiętały czasy, gdy ląd po raz pierwszy wyłonił się z morza.$B$BPamiętały, kiedy rządzili Przedwieczni i kiedy przybyli Podróżnicy, by ich obalić. Pamiętały, gdy magia była nowa.$B$BSą stare i skrywają wiele tajemnic. I choć zaklęcie Min'lotha było potężne, to – tak jak i sam troll – było śmiertelne. $B$BI tak oto zawiodło.", [12]="Nie zdołało spętać krakenów, lecz je rozwścieczyło. Od eonów żaden śmiertelnik nie zadał im bólu, a zaklęcie trolla było bolesne.$B$BI tak oto zrzuciły więzy zaklęcia Min'lotha, a potem ryknęły i uderzyły z furią.$B$BUsłyszano pomruk, gdy wielkie fale wyrosły z głębin i pomknęły w stronę lądu. Gdy dotarły do I'lalai, rzuciły cień na miasto.$B$BLecz zanim je zniszczyły, krakeny zatrzymały się, zastygając w bezruchu.", [13]="Trolli znachorzy drżeli i wołali do swego mistrza. Min'loth wpatrywał się w morskie góry, potępiony i nieugięty. Odwrócił się do swoich adeptów i szepnął, a trolle wyryły jego ostatnie słowa w kamieniu. Wtedy Min'loth stanął twarzą w twarz z nadciągającymi krakenami.$B$BSkrzywił się i cisnął kosturem – był to jego ostatni zuchwały czyn.$B$BKrakeny skierowały wtedy swą furię na Min'lotha, a ocean runął na I'lalai.$B$BI miasto przestało istnieć.", [14]="A potem wody spadły na dżunglę, zmywając wszystko, co napotkały. Trolle i bestie krzyczały, gdy wody uderzały w nie i je topiły.$B$BWielu Gurubaszy zastanawiało się, dlaczego ocean ich pochłonął, lecz potem zginęli i nie wiedzieli już nic.$B$BW końcu, gdy wody dotarły do gór, zatrzymały się. Ułagodzone, wycofały się poza brzegi, pozostawiając za sobą ślad śmierci.$B$BWycofały się, lecz wezbrały wokół I'lalai i tam pozostały, zatapiając miasto na zawsze.", [15]="A wódz Var'gazul, bezpieczny za górami w Zul'Gurub, wyszedł do dżungli i zastał ją oczyszczoną ze swego ludu.$B$BI pogrążył się w rozpaczy, gdyż jego sny o podboju zostały zniweczone.$B$BI nigdy nie odnaleziono Min'lotha Węża.", [16]="Grobowiec Cesarza", [17]="Przez księżyc i ogień,$BPrzez ciało i kość,$BKrwią spisane,$BW kamieniu wyryte.$B$BOpuść to miejsce,$BAlbo spotkaj swą zgubę,$BŚmierć trzyma straż$BNad Grobowcem Cesarza.", }, [61378]={ [1]="Karthis, Omasum,\\\\r$BNadszedł czas na rytuał, o którym mówiliśmy. Opuszczę Stratholme, by zająć się więźniem w centralnej rzeźni Plaguewood. Upewnij się, że ochrona jest szczelna. Nie uda ci się, a mój Lord pozbawi cię obu głów. Sukces, a będziesz miał nowego krasnoludzkiego brata, który zasili twoje szeregi.$B$B- Anastari", }, [61930]={ [1]="Znalazłem niesamowite miejsce!$B$BCała okolica pulsuje szumem starożytnej architektury.$B$BGdyby nie było tak późno, natychmiast zbadałbym komnatę!$B$BSpanie, dzisiejszej nocy, będzie walką...", }, [62807]={ [1]="Gravius,$B$BPocząwszy od dzisiaj masz podwoić swoje wysiłki. Zakres naszego projektu właśnie zwiększył się kilkakrotnie. Badania archeologiczne i geologiczne mogą poczekać.$B$BIdąc dalej, masz kopać w dół tak szybko, jak to możliwe. Ekipy w żużlu będą pracować z drugiej strony, aby połączyć swoje tunele z twoimi. Podziemne imperium Żelaznych Krasnoludów rozrasta się, Graviusie, a my jesteśmy na jego czele.", [2]="Udaj to zadanie, a zostaniesz nagrodzony. Powinieneś wiedzieć, że te rozkazy nie pochodzą ode mnie, ale od Nadzorcy Maltoriusa i samego Arcyksięcia.$B$BKop głęboko,$B$Boss Dinwhisker", }, [63250]={ [1]="$B$B
$B
$B

$BDziennik urzędnika Horrace'a Whitesteeda$B

$B
$B

$BBitwa o Hillsbrad$B

$B$B$B", [2]="Dzień 12$B$BWłaśnie otrzymaliśmy wiadomość, że OWN_NAME(Southshore;Południowy Brzeg) został stracony. Machina wojenna Porzuconych jest zbyt potężna. Nie możemy się równać z ich bronią chemiczną.$B$BPostaram się, choć bezskutecznie, aktualizować ten dziennik. Muszę zapisać te okrucieństwa dla potomności.", [3]="Dzień 16$B$BWielu rolników i mieszkańców Hillsbrad uciekło. Niektórzy próbowali przedostać się na wschód, do OWN_NAME(Wyżyny Aratorskie). Nigdy im się to nie udało. Zginęli, zanim dotarli do Muru Thoradina.$B$BWielu wyruszyło na północ, by szukać schronienia w OWN_NAME(Silverpine Forest;Srebrzysty Bór). Weszli w samo serce terytorium wroga! Wiem, że to szaleństwo, ale twierdzą, że Worgen jest teraz po naszej stronie. $B$BOstatnio słyszałem, że dotarli do OWN_NAME(Fenris Isle;Fenrisa). Potem straciliśmy z nimi kontakt. $B$BWorgen? Czy to może być prawda...", [4]="Dzień 19$B$BWiedzieliśmy, że nasz czas jest ograniczony. Ewakuowaliśmy wszystkich, których mogliśmy, ale Burnside oświadczył, że pójdzie na dno z Hillsbradem. Wszyscy zgodziliśmy się stanąć u jego boku.$B$BSędzia Burnside, obywatel Wilkes, kowal Verringtan oraz farmerzy Getz, Kalaba i Ray pozostali tutaj, podobnie jak kilkudziesięciu parobków.", [5]="Dzień 20$B$BPola Hillsbrad przestały istnieć. Ci, którzy nie uciekli, zostali schwytani. Porzuceni uznali nas za jeńców wojennych. Mamy pracować na ich nowej plantacji.", [6]="Dzień 25 $B $B Spalili nasze farmy i kazali nam na to patrzeć. Jutro zaczyna się konstrukt.", [7]="Dzień 40$B$BKonstrukt ich plantacji jest prawie ukończony. To miejsce nie przypomina żadnej farmy ani plantacji, jaką kiedykolwiek widziałem.$B", [8]="Dzień 41$B$BDziś przybył strażnik plantacji, Stillwater. Ustawił nas wszystkich w szeregu i poddał badaniom lekarskim. Nikt nie wie, co się dzieje.$B", [9]="Dzień 45 $B $B Rozpoczęliśmy pracę na polach szlamu. Hodują trujące grzyby w cuchnącej wodzie i błocie. $B", }, [64666]={ [1]="Zephyrus, sługus Al'Akir$B$BPrzebywa w ruinach koszar.", [2]="Teracula, sługus Therazane$B$BPrzechadza się ścieżką na zewnątrz starych Koszar.", [3]="Bloodvenom, sługus Neptulona$B$BUwięziony w zachodnim skrzydle więzienia.", [4]="Infernus, sługus Ragnarosa$B$BUwięziony we wschodnim skrzydle więzienia.", [5]="D-1000 $B $B Czeka na ciebie na starej arenie.", }, [69986]={ [1]="\\\\r$B\\r$B\\r$B\\r$B.", }, [73410]={ [1]="\\r$B\\r$B.", [2]="Ślad kurzu podążał za niegdyś białym ogierem, gdy galopował przez bramy Garnizonu, zatrzymując się gwałtownie przy stajniach. Raven, stajenny, podbiegł do zmęczonego wierzchowca i jeźdźca.$B$B\"Lordzie Marcusie, pozwól mi pomóc.\" Silne, opalone ramię Ravena ujęło dłoń jeźdźca w swoją, odciągając go szybkim, płynnym ruchem. Nie puścił go od razu, wpatrując się z niedowierzaniem w mocno poplamioną zbroję paladyna. Widząc zaniepokojenie na twarzy mężczyzny, Marcus chwycił go za ramię i uśmiechnął się ciepło. \"Nie obawiaj się stary przyjacielu, tylko maluczki jest mój.\" Raven uścisnął go zaciekle. \\\\\"Dobrze to słyszeć!\"", [3]="\\\\\"Tak, tak. Nic mi nie jest! Podróż była długa i często ciężka, ale wróciłem zwycięski!\" wykrzyknął Marcus, wyciągając wybrzuszony worek spod zbroi i wkładając go ostrożnie w szorstkie, pewne dłonie Ravena. Dociekliwy stajenny chwycił worek, ściskając go delikatnie, by rozeznać się w zawartości bez rozpakowywania pakunku. Nie bądź nieśmiały, wiesz, co tam jest. Ale mam dla ciebie coś jeszcze lepszego.\" powiedział Marcus ze znanym uśmiechem.", [4]="Raven zamknął oczy. Wyciągnął ręce i powiedział spokojnie: \"Daj mi to, proszę.\" \\\\Jego ręce zgięły się lekko, gdy poczuł coś ciężkiego, dziwnie ciepłego i gładkiego wzdłuż ich długości. \\\\\\To jest, hmm... chowaniec... dobra, tak, znam tę część... zaklęty miecz! Raven wypuścił świecącą broń z jednej ręki, pozwalając jej zamachnąć się przed nim.$B$BMarcus spojrzał w dół i uniósł brwi. \\\\\\Cieszę się, że ci się podoba. Na pewno nie pierwszy, który trzymałeś?\"", [5]="\\\\\"Nigdy takiego.\" Raven odpowiedziała mrugnięciem.$B$B\"Musimy popracować nad tym chwytem, jest zbyt ciasny. Może masz czas na trochę ćwiczeń?\" zapytał Marcus, spoglądając w ciemnobrązowe oczy Ravena.$B$BRaven uśmiechnął się. \\\\\\Pójdę przywiązać twojego konia... - powiedział Marcus. PORADNIK NA TEMAT RANKÓW MILITARNYCH$B
$B
$B$B
$B

Poniżej znajdują się

$B

stopnie wojskowe

$B

Przymierza,

$B

na podstawie takich

$B

informacji, jakie są

$B

znane dla ras

$B

Hordy. Każda z nich

$B$B

przedstawiona jest w dwóch

$B$B

sekcjach, oficerów, a następnie zaciągniętych, z rangami każdego z nich wymienionymi w porządku malejącym od najwyższej do najniższej. Niech żyje Przymierze!

$B$B.", [2]="$B$B

OFFICER RANKS OF THE ALLIANCE


$B

Część 1

$B
$B

Grand Marshal



$B
$B

Feldmarszałek



$B
$B

Komendant



$B
$B

Dowódca



$B
$B

Porucznik Dowódca



$B$B", [3]="$B$B

OFFICER RANKS OF THE ALLIANCE


$B

Część 2

$B$B
$B$B

Knight- Czempion



$B$B
$B$B

Knight- Kapitan



$B$b. Kapitan



$B$B
$B$B

Knight-. Porucznik



$B
$B

Knight



$B$B.", [4]="$B$B

ENLISTA RANKS OF THE ALLIANCE


$B
$B

Sierżant major



$B
$B

Master Sierżant



$B
$B$B

Sierżant



$B$B
$B$B$B

Corporal



$B
$B

Private



$B$B.", [5]="$B$B

OFFICER RANKS OF THE HORDA


$B

Część 1

$B
$B

Naczelna Watażka



$B
$B

Władca Wojny



$B
$B$B

Generał



$B$B
$B$B$B

Generał Porucznik



$B
$B

Champion



$B$B.", [6]="$B$B

OFFICER RANKS OF THE HORDA


$B

Część 2

$B
$B$B

Centurion



$B$B
$B.$B$B

Legionista



$B$B
$B$B

Strażnik Krwi Gwardziści



$B
$B

Kamienni Gwardziści



$B$B$B", [7]="$B$B

ENLISTED RANKS OF THE HORDE


$B
$B

Pierwszy Sierżant



$B
$B

Starszy Sierżant



$B
$B

Sierżant



$B$B
$B

Siepacz



$B
$B

Skaut



$B$B.", }, [114001]={ [1]="Podaż prezentów spada do niewystarczającego poziomu. Zezwolono na wykorzystanie nadwyżek wojennych.", }, [119348]={ [1]="Dzień 0$B\nDotarliśmy na wybrzeże z większością naszego sprzętu w nienaruszonym stanie. Finn zapewnia mnie, że to idealna lokalizacja. Edward i Claudia bez przerwy kłócą się od czasu tego ostatniego ataku arakkoa. Ephial ma obsesję na punkcie „linii mocy” (czymkolwiek one są). Nie możemy nawet uzgodnić daty, odkąd przeszliśmy przez portal – czuć jesień? Nazywam to dniem 0.", [2]="Dzień 2$B\nZniknęło około tuzina drwali. Ten, któremu udało się wrócić, miał w brzuchu żądło osy długości mojego ramienia. Dumberlin i Ephial zgłosili się na ochotnika, by wyruszyć z oddziałem zbrojnym i oczyścić ten teren. Wysłałem ich z kilkoma podwładnymi. Rozpaczliwie potrzebujemy drewna.", [3]="Dzień 4$B\nWizyta Windykatora Maraada. Jest zadowolony z naszych postępów. Zasugerował, abyśmy wysłali robotników do draenejskiego miasta zwanego „Elodor”, by zdobyć żywność. Odmówiłem mu – nie ma mowy, żebym wysyłał moich najlepszych ludzi przez pół świata po trochę jedzenia. Poczyniłem inne ustalenia. Ta sympatyczna Pandarenka, Pani Goya, zaoferowała całe wozy żywności w rozsądnych cenach. Wydaje się uczciwa.", [4]="Dzień 7$B\nAtak Żelaznej Hordy! Dzięki Światłości, że zdążyliśmy postawić mury. Dumberlin podczas starcia walczył jak prawdziwa bestia. Straciliśmy jednak wielu dobrych ludzi, a wielu z nich miało rany na plecach. Ephial zniknął na kilka godzin po ataku. Coś mi tu śmierdzi. Dałem robotnikom dzień wolnego, aby mogli pochować zmarłych. Prace zostaną wznowione jutro. Koszary są prawie gotowe. Mamy już niemal wystarczająco zasobów na zbrojownię.", [5]="Dzień 12$B\nSir Edward przybył dziś do ratusza, prowadząc ze sobą Czarnego Księcia, Gniewiona. Trudno było orzec, kto tu jest jeńcem, a kto porywaczem. Gniewion szuka azylu w moim garnizonie; twierdzi, że zrobił coś, co rozwścieczyło ogry. Edward wykrzyczał, że Gniewion jest zbiegiem poszukiwanym przez Przymierze. Lady Claudia i jej oddziały rozstawiły się z wycelowaną bronią. Napięta sytuacja. Powiedziałem Gniewionowi, że jest u nas mile widziany jako „gość”, pod warunkiem, że pozostanie w areszcie domowym pod stałą strażą. Wiadomości wysłane do Króla. Czarny Smok zainstalowany w moim garnizonie – co może pójść nie tak?", [6]="Dzień 15$B\nKoszary ukończone. Prace nad zbrojownią trwają. Dziś rano dotarł wielki transport zasobów – „prezent” od Gniewiona na budowę karczmy. Jak on to robi? Poszedłem porozmawiać z Gniewionem, a ten kazał mi mieć oko na Ephiala. Nie ufam żadnemu z nich.", [7]="Dzień 16$B\nWziąłem kilku strażników na bok i zaoferowałem im pokaźny dodatek za niebezpieczną służbę, aby utrzymywali całodobową wartę nad Gniewionem. Spuścili wzrok i przyznali, że Gniewion już im płaci, aby mieli oko na MNIE. Ten syn...", [8]="Dzień 21$B\nDostałem list od Gurgthocka z zaproszeniem do udziału w Kręgu Krwi. To szansa, by naprawdę pokazać, na co stać Przymierze. Przekażę wygraną Goy'i. Wyruszam z Edwardem i Claudią, by „wygrać to dla Wrynna”. Zostawiłem Dunberlina na straży bezpieczeństwa.", [9]="Dzień 25$B\nZwycięstwo! Edward potrafi przyjąć na arenie cholernie mocne lanie.", [10]="Dzień 27$B\nWróciliśmy. W garnizonie panuje chaos. Zapasy od Goyi nigdy nie dotarły. Dunberlin uznał, że stan wyjątkowy to dobry pomysł. Teraz przyjmuje rozkazy od Ephiala. Po Gniewionie nie ma śladu. Zabrał ze sobą moich najlepszych popleczników. Czas zakasać rękawy i to naprawić.", }, [121837]={ [1]="Wielka Księga Megacharge’a: Uzbrojenie Antymagiczne$B$B\n„Jeśli kiedykolwiek będziesz musiał przebić się przez jakąś magiczną barierę, będziesz musiał podejść do swojej amunicji nieco mniej konwencjonalnie. Mógłbyś ułożyć stertę dynamitu wielkości ogra pod taką osłoną, a jedyne, co byś uzyskał, to kawałek osmalonej ziemi i – przy odrobinie szczęścia – brak jednej lub dwóch kończyn.$B$B\nNa szczęście Megacharge pomyślał o wszystkim i stworzył Arktyczny Niszczyciel Bunkrów (patent w toku)!”", [2]="„Aby go stworzyć, musisz najpierw zdobyć wysokiej klasy, precyzyjny proch strzelniczy. Tutaj, w Kompanii Blackfuse, jest on całkiem łatwo dostępny, ponieważ używają go do wszystkich swoich armat.$B$B\nJeśli jednak jesteś w innym miejscu na świecie, będziesz musiał znaleźć producenta z najwyższej półki, ponieważ tylko najdrobniejszy i najlepszy proch zadziała w tym zastosowaniu.”", [3]="„Jako zapalnika będziesz potrzebować jednego z tych wysokonapięciowych urządzeń elektrycznych. Arktyczny Niszczyciel Bunkrów wymaga ogromnej ilości energii do aktywacji, więc przeciętny zapalnik po prostu nie da rady.”$B$B\nDo tej strony dołączona jest notatka:$B$B\n„Przypomnienie: Zamówić więcej zapalników wysokiego napięcia. Ostatnia przesyłka zaginęła u wybrzeży Doliny Cienia (Shadowmoon), w pobliżu klifów zamieszkanych przez demony. Może powinniśmy wysłać zespół nurków, aby odzyskać towar.”", }, [122101]={ [1]="W moich latach polowań z klanem Thunderlord poznałem ich jako lud odważny i przebiegły. Choć nie urodziłem się w ich klanie, pozwolili mi walczyć u swego boku i zapracować na swoje miejsce. W moich najlepszych latach stałem ramię w ramię z ich najlepszymi łowcami, gdy powalaliśmy bestie, które wcześniej uważałem za niepokonane. To właśnie ta wspólnota daje im siłę.$B$B\nJednak wielu z klanu Thunderlord opowiada legendy o jednym z pierwszych pogromców gigantów, który potrafił powalać te bestie w pojedynkę. Choć ich kultura koncentruje się głównie na współdziałaniu, wciąż są tacy, którzy dążą do tego, by stać się podobnymi do tych legendarnych przodków. W tym celu najpotężniejsi w klanie szukają broni zwanej Gronnsbane (Pogromca Gronnów), która ma być kluczem do tej potęgi.", }, [122147]={ [1]="Skulltaker żyje!$B$B\nNie mogę pomylić tych powykręcanych rogów jego przeklętej maski, ani demonicznych oczu, które spoglądają z jej wnętrza. Myślał, że zdoła uciec przed furią Roześmianej Czaszki, ale nikt nie odbiera życia członkom naszego klanu bez zapłaty kary. $B$BNawet jeden z naszych.", }, [123463]={ [1]="Odnalazłem sposób na wejście do Komnaty Khaz'mul!$B$BWeź Medalion Gni'kiv z mojej skrzyni.$B$BPokonaj trogga Revelosha w komnacie przed pokojem z mapą i odzyskaj Trzon Tsola.$B$BPołącz medalion i trzon w Kostur Prehistorii.$B$BUżyj kostura w pokoju z mapą, by odblokować drzwi do Komnaty Khaz'mul.$B$BZrób te rzeczy, a komnata będzie twoja!$B-Baelog", }, [126930]={ [1]="Jeśli Skarb Mrocznego Księżyca chcesz odnaleźć, rozpocznij poszukiwania, używając umysłu.$B$BNastępna wskazówka, którą można znaleźć, znajduje się w domu, który można zabrać z miasta.", }, [127143]={ [1]="Jeśli skarb Darkmoon chcesz odnaleźć wkrótce, zacznij swe poszukiwania, ufając swej nauce.$B$BKolejna wskazówka, którą można dostrzec, jest na domu, który poza miasto możesz wywieźć.", }, [127144]={ [1]="Odnalazłeś już moją notatkę i oceaniczną bryzę, ale kolejna wskazówka nie przyjdzie Ci z taką łatwością.$B$BAby znaleźć miejsce, w którym ukrywa się Twoja podpowiedź, udaj się do miejsca, gdzie jeżdżą cztery koty.", }, [127145]={ [1]="Kolejna notatka, kolejne drażnienie, to wystarczy, byś osłabł w kolanach! \\\\r$B\\r$BJesteś prawie na miejscu, szukaj następnej podpowiedzi, obok kolegi, który był niedbały.", }, [127146]={ [1]=" Aby znaleźć następną, nie podążaj za znakami, tylko posłuchaj następnego rymu.$B$BTo, czego szukasz, to skruszony człowiek, mniejszy z dwóch, jeśli możesz.", }, [127147]={ [1]=" To już koniec! Mamy nadzieję, że dobrze się bawiłeś!$B$BSzukasz żagla, nie białego ani czarnego, musi być w kolorze kapelusza Silasa.", }, [128436]={ [1]="$B$B$B$B$B", [2]="\\\\\"A więc byłem tam, otoczony przez co najmniej setkę murloków!\" obwieścił mocno wąsaty mężczyzna, gestykulując szerokim łukiem.$B$BPłowy tauren aż sapnął ze zdumienia. \\\\\\Co ty w ogóle zrobiłeś? Jej głos miał krzepki, muskularny ton.$B$B\"Jedyne, co mogłem zrobić, moja piękna\". Marcus poklepał miecz spoczywający na jego udzie. \\\\\\Doprowadziłem ich przed oblicze sprawiedliwości!\"$B$B\"Och! Z samym sztyletem? Jesteś taki odważny!\" Tanda ostrożnie sięgnęła po ostrze, ale w ostatniej chwili cofnęła rękę.$B$BMarcus chrząknął. \\\\\\Co? To miecz dwuręczny, zaklęty aż po rękojeść. Może nie tak wielki, jak widziałeś, ale znam kilka sztuczek, by naprawdę zabłysnął.\"$B$BTanda uśmiechnęła się skromnie, trzepocząc ogromnymi rzęsami. Podniosła kawałek sera i przyłożyła go do ust Marcusa. \\\\\"Spróbuj tego, jest domowej roboty.\"$B$BPrzystojny paladyn jąkał się, \"Nie. Nie toleruję laktozy.\"", [3]="Tanda włożyła ser z powrotem do miski. \\\\\"Och, jesteś pewna? Czy to znaczy, że mnie nie tolerujesz?\" Bujna taurenka wystąpiła naprzód, przyciskając się do Marcusa. Znaczna różnica wzrostu sprawiła, że jego twarz znalazła się prosto na jej klatce piersiowej. Nie mogąc widzieć, miotał się w proteście, w końcu znajdując oparcie na jej jędrnych plecach - jego stłumione przepraszające dźwięki sprawiły, że zachichotała i ścisnęła go mocniej.$B$BW chwili, gdy jego druga ręka odnalazła jej ogon, Światłość przygasła, a w drzwiach pojawiła się imponująca postać. \\\\\\Co do...\"$B$Bwykrzyknęła Tanda, \"Bax, nie!\"$B$BMarcus oderwał głowę i zaczerpnął powietrza, patrząc na wściekłego taurena szeroko otwartymi oczami. \\\\\\$B$Bzaszarżował, wpadając na Marcusa i rzucając mu wyzwanie: \"Zadzieraj z bykiem, a dostaniesz rogi!\".", [4]="Marcus zatoczył się i złapał, wbijając piętę w ziemię. Chwycił róg w każdą dłoń i przytrzymał głowę taurena, walcząc z jego ogromną siłą. Bax podniósł głowę, sapiąc i plując ze złości, ale został zepchnięty w dół. Na chwilę spojrzeli sobie w oczy, po czym Bax wyrwał się na wolność, wykonując ostatni, wybuchowy cios.$B$BPotężny tauren rozłożył szeroko ramiona, jakby chciał zmiażdżyć Marcusa w potężnym uścisku. \\\\\\Ostrza Światłości!\" ogłosił paladyn. Ogromny, pulsujący miecz wyrósł z ziemi między dwoma walczącymi, przebijając się przez zbroję i ubranie, przypalając gęste włosy na piersi Marcusa i tnąc cienką linię w muskularnej klatce piersiowej taurena.$B$BZanim zdążyli się ponownie poruszyć, Tanda uniosła kopytną nogę w powietrze i sprowadziła ją w dół z wojowniczą siłą. Mężczyzna i byk zachwiali się, wyraźnie oszołomieni. \\\\\"Przestańcie, obaj!\"", [5]="Marcus odzyskał spokój i spojrzał na Tandę, a potem na Baxa. Futro było zmierzwione, a nagie części ich skórzastej skóry lśniły od potu. Gdy wszyscy wpatrywali się w siebie, śmiesznie przystojny Marcus przemówił. \\\\\\Cóż, skoro jesteśmy już w większości rozebrani...\"$B$B.", }, [128983]={ [1]="$B$B$B$B$B", [2]=" Lord Gravesbane wpatrywał się przez iluminator, obserwując fale wznoszące się i opadające wraz z bólem, który dręczył go w środku. Jak długo kazała mu czekać w kajucie jego luksusowego szkunera? Czuł, jak jego pożądanie staje się coraz bardziej natarczywe, podsycając jego niecierpliwość.$B$BW końcu drzwi kabiny otworzyły się. Zatrzymała się w progu, światło pochodni muskało rąbek jej jedwabnej sukni, a cienie tańczyły na jej bladej skórze. \\\\\\Czy jestem spóźniona, mój Lordzie? - zapytała, przygryzając dolną wargę.$B$BZaniemówił, gdy szczęka opadła mu na podłogę. Uklęknął, by ją podnieść i podniósł się, gdy zatrzasnął ją z powrotem.", [3]="\\\\\"Na niektóre rzeczy warto poczekać, Lady Sunskin.\" Wyciągnął rękę, przyciągając ją bliżej. $B$BPrzez chwilę na czole Wysoko Urodzonej pojawiło się niepewne spojrzenie. Jej płytki oddech był ciężki od wahania i tęsknoty. Przeciągnęła opuszkami palców po zimnej, bladej skórze jego policzka. \\\\\\Mam nadzieję, że wysuszenie nie hamuje twego entuzjazmu, Lordzie Gravesbane.$B$BUjął jej dłoń i pocałował ją w jedyną sprawną wargę. \\\\\\Nie bój się, kochanie. Moja szczęka nie jest już taka jak kiedyś, ale mój język pozostaje gibki jak zawsze.\"", [4]="\"Och, Lordzie Gravesbane!\" zaklęła, padając mu w ramiona. Rozkoszował się ciepłem jej skóry, gdy prowadził ją w stronę skórzanej uprzęży wiszącej nad łóżkiem.$B$B\\r$B\\r$B.", [2]=" Ciężar jego pięści uderzył w bok twarzy ogra z mięsistym grzmotem. Bulwiasty zbir przez chwilę kołysał się jak marionetka oderwana od sznurków, po czym upadł na nieprzytomnego brata. Bracia Drektooth mogli budzić strach w całej krainie, ale odwaga Sir Crispina$B$Bpo raz kolejny zwyciężyła. Odważny bohater nie miał czasu, by zatrzymać się i podziwiać swoje dzieło... nie, gdy Lady Moonshade pozostawała przykuta do muru. Greymane podszedł do niej, stawiając każdy krok z gracją barana z Dun Morogh. \\\\\\Nic ci się nie stało, pani? Ufam, że te bestie nie wyrządziły ci krzywdy.\"", [3]="Odetchnęła z ulgą, gdy zerwał więzy krępujące nadgarstki i kostki. \\\\\\Twoje szybkie przybycie było tego dowodem, szlachetny mistrzu - odpowiedziała. Lśniące oczy nocnej elfki spoglądały na niego niczym gwiazdy w bezchmurną noc. \\\\\\Największym cierpieniem było znoszenie lubieżnych spojrzeń ogrów. Moja skórzana zbroja została uszkodzona podczas pojmania i wygląda na to, że kilka jej kawałków odpadło. Podjęła połowiczną próbę zakrycia nagiego, napiętego brzucha.$B$B\"Oczywiście rycerz wykonujący swoje obowiązki nie zauważyłby takiej rozterki,\" zapewnił ją, chwytając jej dłoń i lekko masując posiniaczony nadgarstek, gdy podniosła się na nogi.", [4]=" Stojąc na swoim miejscu, Lady Moonshade była co najmniej trzy głowy wyższa od swojego wybawcy, jeśli nie więcej. Przyglądała mu się przez chwilę. \\\\\"Wybacz mi, dobry panie, ale nie mogę stwierdzić, czy jesteś najkrótszym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek spotkałam, czy najwyższym krasnoludem.\" Jego białe zęby błysnęły przez gęstą brodę niczym czapy śniegu na górskim grzbiecie. \\\\\"Lubię myśleć, że jestem najlepszy z obu, dobra pani.\" Gestem wskazał na drzwi. \\\\\\Przestronny powóz czeka, by zabrać panią do domu. Zapewniam, że mój kierowca nie będzie nam przeszkadzał, gdyż osobiście zajmę się pani powrotem do zdrowia. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby jazda była dla ciebie przyjemna. Na jej ustach zatańczył figlarny uśmiech. \\\\\\Mam nadzieję, że mogę polegać na dyskrecji twojego kierowcy. Obawiam się, że reszta mojej kruchej zbroi może się w każdej chwili rozpaść.", [5]="Niezwykle przystojny rycerz ukłonił się i mrugnął porozumiewawczo. \\\\\"Moja droga, liczę na to!\" \"Och, sir Greymane!\" - mruknęła, padając mu w ramiona. Poprowadził ją w stronę czekającego powozu, stąpając po nieprzytomnych ograch na podłodze. $B$B$B", [2]="Przyjęła kielich wina, trzepocząc długimi rzęsami. \"Naprawdę nie powinnam, Lordzie Gravesbane. Moja matka nigdy by tego nie pochwaliła.\"$B$B\"Nonsens, moja droga Elonio\" - odpowiedział szlachcic. \"Masz dziesięć tysięcy lat. Jestem pewien, że twoja matka wybaczyłaby ci ten jeden wybryk\" - zachichotała. \"Nie chodzi o wino, mój Lordzie. Chodzi raczej o to, że Dzieci Nocy spędzają wieczór w towarzystwie kogoś tak... czarującego?\" - zaproponował. \"Chciałem powiedzieć, że podupadłego\".", [3]="\"Zapewniam cię, że moja moralność nie jest aż tak daleko posunięta,\" odpowiedział, jego dobre oko wędrowało w górę i w dół po długości jej zwiewnej sukni. \"Jestem pewien, że twoja matka uznałaby mnie za najbardziej ujmującego\" - zapytał ostry głos. Crispin Gravesbane odwrócił się i zobaczył w drzwiach kolejną postać z Dzieci Nocy. Chociaż jej strój był mniej zachęcający niż jej córki, jej twarz i ciało były lustrzanym odbiciem Elonii. Podszedł i ukłonił się, pośpiesznie odrzucając rzepkę, która upadła na podłogę. \"Jestem Lord Crispin Gravesbane, do usług. Czy mam zaszczyt poznać Lady Marinę?\" odpowiedziała chłodno, rzucając srogie spojrzenie w stronę Elonii.", [4]="„Obawiam się, że się mną bawisz, dobra pani” – uśmiechnął się, ostrożnie utrzymując szczękę w miejscu. „Z pewnością musisz być siostrą Elonii, a nie jej matką”.$B$BLekki rumieniec zabłysnął na policzkach lady Mariny. – Schlebiasz mi, mój panie. Jej głos złagodniał. „Minęły wieki, odkąd ktoś pomylił nas z rodzeństwem”.$B$B\"Bzdury!\" – nalegał, chwytając ją za rękę i prowadząc w stronę kanapy. Usiadł pomiędzy dwoma elfami o skórze indygo. „Być może, gdy wypijemy trochę wina, dowiemy się, co jeszcze łączy ciebie i twoją córkę”.", [5]="\"Och, Lordzie Gravesbane!\" Marina zemdlała. Wzięła Elonię za rękę, uśmiechając się do córki ukradkiem. \"Być może nadszedł czas, abyśmy zapoznali cię z prawdziwymi sekretami shal'dorei.\"$B$BTom Skażonych Przyrządów$B$B$B$B

Spisane przez Mile'a Raitheborne'a, Głównego Badacza Rady Sześciu.

$B", [2]="$B

$B$B$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru

$B
$B

$BCi, którzy dbają o swe dusze, postąpiliby mądrze, nie igrając z tą przeklętą kosą. Niewielu wśród żywych zna jej pochodzenie, lecz jej potęga jest doskonale znana umarłym.$B

$BUlthalesh karmi się duszami swoich ofiar, zyskując siłę z każdą kolejną masakrą. Podczas Wojny Starożytnych Sargeras obdarował tym piekielnym ostrzem jednego ze swych ulubionych nekrolitów. W tamtym czasie artefakt znany był jedynie jako Ulthalesh; na swój ponury przydomek zapracował dopiero później, gdy Przełęcz Martwego Wichru została zamieniona w wielką trupiarnię, jej mieszkańcy unicestwieni, a sama ziemia odarta z wszelkiego życia.$B

$BOd tamtej pory Ulthalesh stała się jeszcze potężniejsza.$B

$B", [3]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Pierwsza

$B
$B

$BPrzed swoim upadkiem z Panteonu tytanów, Sargeras bronił stworzenia przed demonami, więżąc niezliczone ich zastępy w Mardum, Płaszczyźnie Wygnania. Przez tysiąclecia demony te nie próżnowały. Władca strachu Ulthalesh rządził tym kieszonkowym wymiarem żelazną ręką, planując dzień, w którym dokona zemsty.$B

$BKiedy Sargeras zdruzgotał Mardum, by zwerbować siły dla Płonącego Legionu, postawił swoim byłym więźniom ultimatum: dołączcie do niego albo zostańcie skazani na niebyt. Większość demonów przystała na to, lecz wielu odmówiło, gromadząc się wokół Ulthalesha. W odpowiedzi na to wyzwanie Sargeras wykuł wielką kosę z felstali w ogniu zniszczenia Mardum i użył jej do zebrania dusz opornych demonów, zamykając je w nowym więzieniu. Ulthalesh, obdarzony najsilniejszą wolą, został pożarty jako ostatni.$B

$B", [4]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Druga

$B
$B

$BSargeras nazwał kosę Ulthalesh, na cześć władcy strachu, który przeciwko niemu wystąpił. Duch Ulthalesha nadał broni niepojętą siłę, lecz wraz z tą siłą nadeszło przekleństwo, gdyż ci, którzy dzierżyli Ulthalesh, nieuchronnie zostawali przez nią pochłonięci. Kosa słuchała rozkazów swych panów, dopóki nie zostali śmiertelnie ranni; wtedy Ulthalesh ucztowała na ich duszach. Przez stulecia Sargeras powierzał ostrze przebiegłym nathrezimom, zaciekłym władcom zagłady, a nawet potężnym półbogom, tylko po to, by patrzeć, jak ich duchy zostają pożarte przez Ulthalesh po ich upadku. Kosa rosła w siłę z każdym wchłoniętym panem, a Sargerasowi coraz trudniej było znaleźć sługi zdolne nad nią zapanować.$B

$BPonad zawodzeniem dusz uwięzionych wewnątrz kosy, Mroczny Tytan słyszał ponury śmiech Ulthalesha.$B

$B", [5]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Trzecia

$B
$B

$BPodczas Wojny Starożytnych ludy Azeroth zbuntowały się przeciwko inwazji Płonącego Legionu, a Sargeras starał się złamać ich wolę za pomocą Ulthalesh. Najpierw jednak musiał znaleźć sługę wystarczająco potężnego, by ją dzierżyć.$B

$BJego myśli zwróciły się ku eredarskiej nekrolitce imieniem Sataiel. Była ona pierwszą, która posiadała moc rozkazywania duchom żywych i umarłych za pomocą magii spaczenia – wyczyn, który dorównywał nawet nekromanckim zdolnościom Kil'jaedena. Była także powszechnie znana ze swojej ambicji i nieustraszona aż do granic arogancji. Złowieszcza reputacja Ulthalesh nie zrobiła na niej wrażenia. Gdy Sargeras obdarował ją tą bronią, przyjęła ją z zapałem.$B

$B„Będę jej ostatnią panią” – rzekła Sataiel.$B

$B", [6]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Czwarta

$B
$B

$BTysiące lat temu Sargeras przekazał Ulthalesh Sataiel i nakazał jej zebrać dusze zbuntowanych mieszkańców Azeroth, zaczynając od obszaru, który później stał się znany jako Przełęcz Martwego Wichru. Nikt nie wie, jak nazywano tę krainę przed przybyciem Sataiel. Większość woli w ogóle o tym nie myśleć. To miejsce pochówku niezliczonych trolli, które zostały metodycznie zgładzone, a ich duchy pochłonięte przez Ulthalesh, co zasilało jej moc do kolejnych mordów. Kosa ucztowała i ucztowała, dopóki wszyscy mieszkańcy nie zginęli. $B

Lecz Sataiel wiedziała, że to dopiero początek, obiecujący wstęp, który jedynie zapowiadał, do czego zdolna jest Ulthalesh. Sargeras wysłał ją, by złamała wolę mieszkańców Azeroth. Samo ich zabicie nie wystarczało; ciała można było pogrzebać i o nich zapomnieć. Zdecydowała się uderzyć w samo serce krainy, aby żadne nowe życie nie mogło się tam osiedlić. Dzięki Ulthalesh sprawiła, że Przełęcz Martwego Wichru stała się pomnikiem gniewu Legionu. $B$B

$B

$B", [7]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Piąta

$B
$B

$BUlthalesh miała wielu panów, lecz to Sataiel jako pierwsza odkryła prawdziwy potencjał kosy.$B

$BPo tym, jak użyła Ulthalesh, by pochłonąć dusze wszystkich żywych stworzeń na Przełęczy Martwego Wichru, skierowała ostrze przeciwko samej ziemi, wysysając z niej życie. Drzewa stały się uschniętymi kikutami. Bagna zmieniły się w jałowe pustkowia. Niebo przybrało barwę grobowej szarości, a słońce spowił całun pogrzebowy. Sataiel napawała się rozpaczą nowych więźniów kosy, którzy nieświadomie pomagali w unicestwieniu własnego domu. Zniszczenie było absolutne. Nawet drzemiąca dusza świata Azeroth zadrżała z trwogi.$B

$BSataiel była pod wrażeniem swojego dzieła. Ulthalesh również.$B

$B", [8]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Szósta

$B
$B

$BZ dziennika Sataiel, odnalezionego w ruinach na Przełęczy Martwego Wichru:$B

$B„Przejrzałam zniszczenie, jakiego dokonałam z wielką Ulthalesh, i było ono wspaniałe. Kraina stała się mauzoleum. Wszędzie panowało skażenie, rozkład, zniszczenie – z wyjątkiem jednego obszaru. Siła wybuchu z naszego rytuału wyżłobiła w ziemi potężny krater, który kłębił się od nienaturalnych energii, tworząc magiczny neksus. W głębi duszy czułam, że zrodziłam źródło mocy potężniejsze niż sama kosa.$B

Muszę powiadomić Sargerasa. Lecz coś sprawia, że się waham, coś, czego nie potrafię zignorować.$B

$BJakie prawo ma Sargeras do tej mocy? Kto inny prócz mnie mógłby władać kosą w pełnym zakresie jej potencjału? Nikt. Ulthalesh o tym wie. Ponagla mnie, bym nie oddawała naszego dzieła.$B

$BMówi, że z taką potęgą pod naszym dowództwem będziemy mogli pewnego dnia rzucić wyzwanie Sargerasowi”.$B

$B", [9]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Siódma

$B
$B

$BPodobnie jak wszyscy, którzy ośmielają się władać tym zgubnym ostrzem, Sataiel była ambitna, obdarzona silną wolą i niezachwianie pewna siebie. Przybyła na Azeroth, by dowieść swej wartości przed Sargerasem, lecz widząc wyżyny potęgi, jakie mogła osiągnąć dzięki Ulthalesh, zaczęła się zastanawiać, czy nie mierzyła zbyt nisko. Wymordowała tysiące, zamieniła krainę w grobowiec i rozdarła magiczny neksus o niewysłowionej mocy. Jej przeznaczenie malowało się w jasnych barwach i nie potrzebowała niczyjego zwierzchnictwa, by je wypełnić.$B

$BUlthalesh szeptał do Sataiel z wnętrza kosy, zatruwając jej umysł. Postanowiła zachować magiczny neksus dla siebie i nałożyła potężne bariery ochronne, by ukryć go przed światem zewnętrznym. Następnie zerwała wszelki kontakt z Legionem, czekając na dogodny moment, aż ona i Ulthalesh zyskają siłę, by rzucić wyzwanie Mrocznemu Tytanowi.$B

$B", [10]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Ósma

$B
$B

$BPrzez wieki nekrolitka Sataiel strzegła Ulthalesh i gromadziła moc w stworzonym przez nich magicznym neksusie. Gdy Sargeras odkrył jej podstęp, wpadł w furię. Źródło potęgi należało mu się prawem, a Sataiel je przed nim ukrywała. Co więcej, jego szpiedzy donieśli mu, że uległa ona manii wielkości, spiskując z duchem Ulthalesha w celu zgładzenia Sargerasa. Taka arogancja nie mogła ujść bezkarnie. Zuchwała eredarka musiała zostać wyeliminowana.$B

Sargeras znalazł swego czempiona w Scavellu, Strażniku Tirisfal. Przesłał Strażnikowi wizje niebezpiecznego bytu czającego się na Przełęczy Martwego Wichru – demona oczekującego na powrót Płonącego Legionu. Scavell mężnie podjął wyzwanie, wytropił Sataiel i po epickiej bitwie zgładził ją jej własną bronią. Jej dusza została z krzykiem wciągnięta do wnętrza kosy.$B

Gdy Strażnik przyjrzał się ostrzu, ogarnęła go trwoga. Rzadko widywał tak potężne narzędzie śmierci i choć zgładził jego posiadaczkę, zastanawiał się, czy prawdziwe zagrożenie nie pozostało nieokiełznane. Postanowił ukryć Ulthalesh tam, gdzie nikt jej nie odnajdzie.$B

$B", [11]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Dziewiąta

$B
$B

$BWzmocniona duchem Sataiel, kosa stała się niezmiernie potężniejsza. Zdawało się, że nie ma granic tego, jak wielką moc może osiągnąć. Sargeras wiedział o spiskach Ulthalesha i jego obietnicach złożonych Sataiel, że pewnego dnia będą mogli dorównać Mrocznemu Tytanowi. Chociaż zlekceważył to jako czczą przechwałkę, odmówił Ulthaleshowi sposobności do zrealizowania tej groźby. $B

Wieki po tym, jak Scavell ukrył Ulthalesh, Sargeras spaczył umysł Strażnika Medivha, aby ten pomógł mu odzyskać kontrolę nad kosą. Strażnik popadł w obsesję na punkcie tego zadania i wysłał przeklętych Mrocznych Jeźdźców, by odnaleźli ostrze i sprowadzili je z powrotem do wieży Karazhan, wzniesionej na magicznym neksusie na Przełęczy Martwego Wichru – neksusie, który stworzyli Sataiel i Ulthalesh. Sargeras był zadowolony. Odnalezienie broni przez Mrocznych Jeźdźców było tylko kwestią czasu, co stanowiło szyderstwo z ambicji Ulthalesha.$B

$B", [12]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Dziesiąta

$B
$B

$BNakaz Medivha był tak potężny, że Mroczni Jeźdźcy kontynuowali poszukiwania Ulthalesh nawet po śmierci Strażnika. W końcu ich przywódca, Ariden, został przyciągnięty do kosy, gdy wyczuł zawodzenie uwięzionych w niej dusz, i sprowadził ją do katakumb pod Karazhanem. $B

$BAridenowi brakowało siły woli i pomysłowości Sataiel, a jego władanie nad Ulthalesh nie trwało długo. Istnieją sprzeczne doniesienia o tym, jak dokonał żywota. Niektórzy mówią, że uległ klątwie kosy po tym, jak został pokonany w bitwie, lecz inni opowiadają zupełnie inną historię. Według wszystkich przekazów Ulthalesh zaginęła wkrótce po śmierci Aridena. Jej obecne miejsce pobytu pozostaje nieznane. Legenda głosi, że tylko jednostka o wyjątkowych umiejętnościach i harcie ducha może teraz nad nią zapanować.$B

$B", [13]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Jedenasta

$B
$B

$BPoniższy tekst to wyciąg z dzieła „Hipotetyczna analiza słabości Legionu”, autor nieznany. Zostało ono uznane za apokryf przez Archiwalną Radę Argus i jest obecnie zakazane we wszystkich światach kontrolowanych przez Legion.$B

$B„Niewiele jest rzeczy w stworzeniu, których obawia się Sargeras. Kosa Martwego Wichru, Ulthalesh, jest jedną z nich. Nekrolitka Sataiel żałuje, że nie spróbowała zgładzić upadłego tytana, gdy miała ku temu okazję, dlatego wystawi na próbę każdego, kto odważy się dzierżyć tę broń w jej zastępstwie. Ulthaleshowi to nie przeszkadza. Pan kosy albo pokona Sataiel, albo zostanie pochłonięty, co uczyni ostrze jeszcze potężniejszym. A wtedy jego miejsce zajmie kolejny powiernik. I następny.$B

$BUlthalesh prowadzi tę grę z Sargerasem od tysiącleci. On wie, czym jest cierpliwość”.$B

$B", [14]="$B

$B$B$B

Czaszka Man'ari

$B
$B

$BOto czaszka Thal'kiela Wyklętego, niegdyś wielkiego przywódcy eredarów. Spojrzał on w głębiny Wielkiej Mrocznej Pozy i przyjął to, co odwzajemniło jego spojrzenie. Ujrzał światy trawione ogniem spaczenia, mroczne istoty z Wirującej Pustki zalewające śmiertelne cywilizacje, podbój całego stworzenia. Teraz pozostała po nim jedynie ta czaszka, która użycza swemu powiernikowi jego mocy rozkazywania demonom. $B

$BJak większość czaszek, ta należąca do Thal'kiela niesie ze sobą opowieść ku przestrodze. Mniejsza o to, że nikt jej nie usłuchał.$B

$B", [15]="$B

Czaszka Man'ari, Część Pierwsza

$B
$B

$BPrzed przybyciem Sargerasa na Argus, eredar Thal'kiel zapoczątkował złotą erę dla swego ludu. Thal'kiel był magiem o nieporównywalnym talencie; wraz ze swoimi Przebudzicielami przesuwał granice magii przywoływania i pętania, powołując do życia arkaneistyczne byty, które pomogły wznieść cudowną architekturę stolicy. Thal'kiel skonstruował również maszyny skupiające drzemiącą w świecie energię arkany, nasycając Argus spokojem, harmonią i witalnością. Wszyscy podziwiali jego zdolności, w tym jego młody uczeń, Archimonde. $B

$BKrążyły plotki, że Archimonde pożądał potęgi i wpływów Thal'kiela, lecz przywódca eredarów zbywał je jako czyste zmyślenie, gdyż jego uczeń okazywał mu wyłącznie oddanie. Archimonde dołożył nawet wszelkich starań, by zamówić dla Thal'kiela koronę na specjalne zamówienie, osobiście zdejmując miarę z jego głowy.$B

$B", [16]="$B

Czaszka Man'ari, Część Druga

$B
$B

$BThal'kiel przewodził zakonowi eredarskich magów zwanemu Przebudzicielami, specjalistom w sztukach przywoływania i pętania. Słynęli oni ze swych kunsztownych arkaneistycznych konstruktów, odkrywając nowe horyzonty w dziedzinie przywoływania. Jednak Thal'kiel nie należał do osób spoczywających na laurach. Łaknął czegoś więcej. Pragnąc wynieść swój zakon na nieśnione dotąd poziomy, przeszukiwał nieodkryte rejony, zapuszczając się dalej, niż jakikolwiek eredar odważył się wcześniej. Jego zaklęcia zgłębiały bezmiar Wielkiej Mrocznej Pozy, prosząc o dostęp do głębszego źródła mocy.$B

$BPewnego dnia otrzymał odpowiedź.$B

$B", [17]="$B

Czaszka Man'ari, Część Trzecia

$B
$B

$BThal'kiel był genialny, lecz nie był mądry. Mroczna obecność szeptała do niego, a umysł eredara wypełniły wizje potęgi wykraczającej poza jego najśmielsze wyobrażenia – wizje szeregów zabójczych sług, gotowych spełnić każde jego zachcianki. Te demoniczne siły sprawiły, że arkaneistyczne konstrukty Thal'kiela wyglądały niczym dziecięce zabawki. Od tego czasu zaczął gardzić arkaną, swą pasję rezerwując wyłącznie dla magii spaczenia. $B

$BTajemniczy dobroczyńca Thal'kiela obdarzył go zdolnością przywoływania niższych demonów, a eredar natychmiast przekazał tę wiedzę swoim Przebudzicielom. Impy i ogary spaczenia, piekielniki i otchłannicy – wszyscy oni wykonywali rozkazy Thal'kiela i jego czarowników. Przekonany, że to początek nowej ery, Thal'kiel gorączkowo przygotowywał się do zaprezentowania swoich cudownych „pupili” władcom Argus – Velenowi i Kil'jaedenowi.$B

$BGenialny. Ale nie mądry.$B

$B", [18]="$B

Czaszka Man'ari, Część Czwarta

$B
$B

$BW obecności Velena, Kil'jaedena oraz wewnętrznego kręgu władców eredarów, czarnoksiężnik Thal'kiel zademonstrował, do czego zdolne są jego „pieszczoszki” ze spaczenia. Najpierw przywołał dziesiątki swoich znanych arkaneistycznych konstruktów i ustawił je w uporządkowanych rzędach. Potem niebo pociemniało, a chmury zakłębiły się, gdy uderzył deszcz meteorów. Z kraterów wyłoniła się armia piekielników – których Thal'kiel posłał przeciwko konstruktom. Był to symboliczny pokaz nowej ery, jaką widział dla swego ludu. Patrzył z zachwytem, jak demony unicestwiają nieszczęsne arkaneistyczne byty, miażdżąc je i paląc, aż pozostał po nich tylko dym i żar. Furia demonów była tak wielka, że nawet pobliskie kolumny i posągi obróciły się w gruz i popiół. Zdaniem Thal'kiela była to ofiara, którą warto było złożyć na ołtarzu postępu. $B

Lecz gdy spojrzał na twarze swych towarzyszy, nie dostrzegł oczekiwanej aprobaty. Wyraz twarzy Kil'jaedena był chłodny, nieprzenikniony, lecz nie było żadnych wątpliwości co do tego, co czuł Velen. Potępił on nowe przywołania Thal'kiela i rozkazał mu, by nigdy więcej ich nie przyzywał.$B

$B", [19]="$B

Czaszka Man'ari, Część Piąta

$B
$B

$BPoniższy tekst pochodzi z opisu ostatnich dni Thal'kiela, spisanego przez anonimowego Przebudziciela. Został on odnaleziony w prywatnym archiwum Archimonde'a.$B

$B„Po katastrofalnej demonstracji mistrza Thal'kiela, Velen zabronił mu przywoływania demonów, potępiając jego »nową erę« jako nieudany eksperyment. Thal'kiel na całe tygodnie zaszył się w swoich komnatach. Nie jadł ani nie spał. Jego jedynymi towarzyszami były demoniczne sługi, które przywoływał, a następnie wygnał w przypływie gniewu – a przynajmniej tak przypuszczaliśmy, gdyż jedynym, co słyszeliśmy, były wrzaski impów przerzucanych tam i z powrotem między tym wymiarem a Wirującą Pustką. Wyczuwaliśmy przy nim także obecność innych, większych bytów – cienistych zjaw o złowieszczym wpływie, choć jego słudzy przysięgali, że nikt nie wszedł do jego sanktuarium.$B

„Kiedy w końcu Thal'kiel wyszedł, był odmieniony. Samotność w mroku ze swoimi myślami i sługami postarzyła go o wieki. Jego plecy były wykrzywione i zgarbione, a w oku dostrzec można było dziwny blask. Wezwał swoich Przebudzicieli, a my odpowiedzieliśmy na to wezwanie, gdyż kochaliśmy go niczym ojca.$B

$B„Spojrzał po kolei na każdego z nas i rzekł tylko: »Nowa era się rozpoczyna«”.$B

$B", [20]="$B

Czaszka Man'ari, Część Szósta

$B
$B

$BThal'kiel nakazał swoim Przebudzicielom kontynuować eksperymenty w przywoływaniu istot spaczenia. W tajemnicy on i jego czarownicy przywoływali demony o coraz bardziej złowrogim wyglądzie, rzucając potężne zaklęcia, by ukryć swe sługi na tajnych poligonach. Osłonięty przed wzrokiem Velena i Kil'jaedena, Thal'kiel powoli gromadził wielką demoniczną armię w jednym celu: by ogłosić się dyktatorem Argus.$B

$BPrzebudziciele stali murem za Thal'kielem, z wyjątkiem jednego – jego ucznia, Archimonde’a. Choć ten nie czuł niechęci do demonów – wręcz przeciwnie, całkiem mu się podobały – Archimonde’em kierowała ambicja i chęć wykazania się przed Velenem i Kil'jaedenem. W noc poprzedzającą planowany przez Przebudzicieli przewrót, Archimonde wyjawił plany Thal'kiela władcom eredarów.$B

$B„Dostaniecie za to jego głowę” – rzekł Archimonde.$B

$B", [21]="$B

Czaszka Man'ari, Część Siódma

$B
$B

$BVelen i Kil'jaeden byli wstrząśnięci wiadomością o zdradzie Thal'kiela. Przywołał on legiony bestii spaczenia, by zbudować własne imperium, spiskując w celu zgładzenia władców eredarów. Sięgnął po nowe, dziwne źródło mocy o nieznanych granicach i musiał zostać powstrzymany – szybko i bez litości. Aby dowieść swej lojalności wobec Velena i Kil'jaedena, Archimonde złamał bariery skrywające miejsce zgrupowania demonicznej armii Thal'kiela i poprowadził oddział magów do szturmu na tajne poligony.$B

Bitwa nie trwała długo. Zaskoczeni Przebudziciele zostali z łatwością pokonani przez atakujących magów, a pozbawione dowódców demony zostały wyrżnięte. Sam Archimonde stanął naprzeciw swojego mistrza, gdy ten właśnie przywoływał posiłki. Jednym celnym cięciem ostrza pozbawił Thal'kiela głowy.$B

$B", [22]="$B

Czaszka Man'ari, Część Ósma

$B
$B

$BZ pierwszego rozdziału „Traktatu o frenologii eredarów”:$B

$B„Nauka o frenologii – badanie kształtu czaszki jako sposobu określania zdolności intelektualnych – stała się popularna na Argus w czasach Drugiego Duumwiratu. Jej zwolennicy wierzyli, że władze umysłowe eredara, takie jak siła woli, pamięć i percepcja, można przypisać kształtowi i rozmiarowi różnych wypukłości na czaszce danej jednostki. Niektórzy teoretyzowali, że jeśli czaszka eredara jest wystarczająco proporcjonalna do rzucania czarów, może być wykorzystywana do skupiania energii magicznych nawet po śmierci. Praktyka ta została uznana za zbyt barbarzyńską, by wprowadzić ją do powszechnego użytku, choć nie była całkowicie niespotykana.$B

„Do najwybitniejszych frenologów tego okresu należeli Thal'kiel i Archimonde. Thal'kiel był szczególnie ceniony za posiadanie archetypowej czaszki maga, za co powszechnie go podziwiano”.$B

$B", [23]="$B

Czaszka Man'ari, Część Dziewiąta

$B
$B

$BPo tym, jak stłumili bunt Thal'kiela, magowie władców eredarów spalili ciała Przebudzicieli, aby skażenie spaczeniem nie mogło się rozprzestrzenić, i zniszczyli pisma buntowników, by zdusić wiedzę o ich plugawych sztukach. Archimonde nadzorował te działania, a kiedy zostały ukończone, okrzyknięto go bohaterem. $B

$BWkrótce potem Archimonde zlecił jednemu z najwybitniejszych jubilerów na Argus wyzłocenie czaszki Thal'kiela. Twierdził, że przygotowuje ją do wystawienia na widok publiczny – jako mroczną przestrogę, by nie podążać ścieżką Thal'kiela. W rzeczywistości kazał ozdobić ją metalami, które wzmocniłyby jej zdolność do przewodzenia energii magicznej; była to idealna dekoracja dla idealnej czaszki maga, którą Archimonde z dumą eksponował w swoim domostwie.$B

$B", [24]="$B

Czaszka Man'ari, Część Dziesiąta

$B
$B

$BArchimonde ostatecznie stanął na czele eredarów u boku Velena i Kil'jaedena, i wedle wszelkich przekazów był władcą mądrym i roztropnym. W rzeczywistości jednak demoniczna obecność powoli przenikała do umysłu Archimonde’a, wykorzystując czaszkę Thal'kiela jako kanał dla swych zgubnych wpływów. Podczas snu Archimonde miewał wizje cywilizacji pochłanianych przez wspaniały ogień spaczenia oraz mrocznego boga stojącego na czele chwalebnej armii. Byt ten szeptał obietnice potęgi, jakiej zwykli śmiertelnicy nie byli w stanie pojąć, a Archimonde chłonął je z zapałem, pragnąc dowiedzieć się więcej o tej tajemniczej istocie i jej niezwyciężonych legionach.$B

$BDlatego też, gdy Mroczny Tytan, Sargeras, przybył w końcu na Argus i zaoferował eredarom miejsce w swym królestwie, Archimonde jako pierwszy przyjął tę ofertę.$B

$B", [25]="$B

Czaszka Man'ari, Część Jedenasta

$B
$B

$BPo tym, jak Archimonde został jednym z generałów Płonącego Legionu, zrobił z czaszki Thal'kiela właściwy użytek. Za życia Thal'kiel nie miał sobie równych w kontrolowaniu demonicznych sług, a jego czaszka nie ustępowała mu pod tym względem. Kolejne światy upadały przed Archimonde’em, gdy ten przekazywał swoje rozkazy za pośrednictwem czaszki, zmuszając rzesze demonów do posłuszeństwa; jego siły unicestwiały przeciwników z gracją i precyzją mistrzowsko wyreżyserowanego baletu.$B

$BOd tamtej pory posiadanie czaszki Thal'kiela przechodziło z rąk do rąk między garstką elitarnych generałów Sargerasa, z pierwszeństwem dla tych, którzy prowadzili inwazje na najbardziej pożądane przez upadłego tytana światy. Władca strachu Mephistroth, dowódca awangardy Legionu na Azeroth, był ostatnim, u którego ją widziano.$B

$B", [26]="$B

$B$B$B

Berło Sargerasa

$B
$B

$BŚmiertelne dłonie nie zostały stworzone do dzierżenia tego kostura. Został on wykuty na rozkaz Sargerasa po jego klęsce w Wojnie Starożytnych, jako narzędzie mające posłużyć do podboju Azeroth raz na zawsze. Berło to rozdziera tkankę rzeczywistości, unicestwiając bariery między światami i niszcząc wszystko, co stoi na drodze do twojego celu. $B

$BJeśli masz szczęście, będą to jedyne szkody, jakie wyrządzi.$B

$B", [27]="$B

Berło Sargerasa, Część Pierwsza

$B
$B

$BPodczas Wojny Starożytnych królowa nocnych elfów Azshara i jej czarnoksiężnicy z rodu Wyższych Urodzonych podjęli próbę otwarcia portalu, który pozwoliłby Sargerasowi wkroczyć do Azeroth. Wyzwanie to było bezprecedensowe; nigdy wcześniej nikt nie zbudował bramy wystarczająco potężnej dla tytana. Przez całe tygodnie Wyżsi Urodzeni pracowali bez wytchnienia, tworząc i splatając zaklęcia, by wytyczyć przejście przez kolosalne źródło mocy nocnych elfów – Studnię Wieczności. $B

$BLecz gdy tylko Sargeras miał wyłonić się w świecie, ruch oporu nocnych elfów zakłócił inkantacje Wyższych Urodzonych i doprowadził do zniszczenia Studni Wieczności. Sargeras został odrzucony z powrotem do Wirującej Pustki, jego ambicje zostały udaremnione, a największa szansa na podbój Azeroth wymknęła mu się z rąk. Mroczny Tytan poprzysiągł zemstę. $B

$BPostanowił zburzyć mury stojące między nim a jego nagrodą.$B

$B", [28]="$B

Berło Sargerasa, Część Druga

$B
$B

$BPo porażce przy Studni Wieczności Sargeras natychmiast zaczął planować kolejną metodę infiltracji Azeroth. Wiedział, że nie może polegać na statycznym portalu; brama służąca tytanowi wymagała astronomicznej ilości mocy, a najbardziej obiecujące jej źródło zostało zniszczone podczas jego ostatniej próby. Co więcej, mozolne przygotowania i inkantacje Wyższych Urodzonych zdradziły jego zamiary, co pozwoliło oporowi nocnych elfów pokrzyżować mu szyki. Jeśli chciał pokonać obrońców Azeroth, Sargeras musiał wkroczyć do tego świata przy minimalnym ostrzeżeniu. $B

Rozkazał więc eredarom wykucie narzędzia, które wyrywałoby wyrwy między światami tylko na krótki czas – wystarczająco długi, by mogła przez nie przejść część jego duszy. Choć oznaczało to, że nie będzie mógł wkroczyć do Azeroth w swej najbardziej niszczycielskiej formie, taki instrument otworzyłby drogę jego awatarowi, by mógł poprowadzić inwazję Legionu lub realizować subtelniejsze intrygi.$B

Taki instrument osłabiłby również spójność fizycznego wszechświata i groził jego zapadnięciem się, lecz Sargeras uznał to jedynie za dodatkowe korzyści. $B

$B", [29]="$B

Berło Sargerasa, Część Trzecia

$B
$B

$BTysiące lat temu Sargeras nakazał swoim najzdolniejszym eredarskim czarnoksiężnikom skonstruowanie kosmicznego taranu. Nie zawiedli go. $B

$BNajpierw dziesiątki magów przeprowadziły mroczne rytuały, aby skupić moc niezliczonych portali w jednym kosturze. Następnie rzutowali ten wzmocniony artefakt w każdy zakątek Wielkiej Mrocznej Pozy, wplatając go w samą tkankę rzeczywistości i tworząc nić, którą można pociągnąć, by dowolnie rozpruć szwy fizycznego wszechświata. Aby zasilić to potworne przedsięwzięcie, stu czarnoksiężników złożyło w ofierze sto demonów, wybranych spośród oddziałów Legionu, które brały udział w nieudanej inwazji na Azeroth. $B

$BTak oto wykuto Klejnotowe Berło Sargerasa. Tak narodziła się zguba Azeroth. $B

$B", [30]="$B

Berło Sargerasa, Część Czwarta

$B
$B

$BBerło Sargerasa słynie z lśniącego klejnotu, który zdobi jego zwieńczenie. Wielu teoretyzuje, że reprezentuje on złowrogie oko Sargerasa, które zdążyło jedynie rzucić okiem na Azeroth, zanim upadły tytan został wciągnięty z powrotem do Wirującej Pustki. Prawda jest jednak zgoła inna. $B

Wkrótce po Wojnie Starożytnych Sargeras doznał wizji: Studnia Wieczności ponownie implodowała, lecz tym razem wciągnęła go do samego jądra Azeroth. Był tam tylko przez mgnienie oka, lecz w tej chwili ujrzał drzemiącą duszę świata Azeroth – a w tym samym momencie dusza świata otworzyła jedno oko i spojrzała na Mrocznego Tytana. Był urzeczony. $B

Od tego czasu oko duszy świata Azeroth nie opuszczało jego myśli. Nakazał eredarom, którzy kuli berło, aby zwieńczyli je tą jedyną, cudowną sferą. Obok niej eredarowie umieścili dwa skrzydła nathrezimów, będące świadectwem wyobrażenia Sargerasa o duszy świata: skażonej, demonicznej i, co najważniejsze, należącej do niego.$B

$B", [31]="$B

Berło Sargerasa, Część Piąta

$B
$B

$BBerło Sargerasa było cudem czarnoksięstwa arkany i spaczenia, instrumentem godnym tytana. Potrafiło rozdzierać tkankę łączną fizycznego wszechświata, otwierając portale do dowolnego wymiaru, jakiego zapragnął Sargeras, jednak stworzone przez nie wyrwy pozwalały na przejście tylko części jego duszy. Była to niewielka przeszkoda. Sargeras musiał po prostu wykazać się większą pomysłowością w swoich planach. Czekał więc.$B

$BTysiące lat później Sargeras dostrzegł swoją szansę. Strażniczka Aegwynn stała się najpotężniejszą maginią na Azeroth i nawet Rada Tirisfal nie była w stanie jej kontrolować. Jej duma czyniła ją idealną kandydatką do skażenia. Sargeras nie mógł przeniknąć do Azeroth w swojej najbardziej zabójczej formie, lecz być może mógł wykorzystać zbuntowaną Strażniczkę jako naczynie dla swoich intryg.$B

$B", [32]="$B

Berło Sargerasa, Część Szósta

$B
$B

$BZ dziennika Aegwynn, Strażniczki Tirisfal:$B

$B„Właśnie kończyliśmy rozbijać sługi Legionu, gdy niebo stało się czarne. W ustach mi zaschło, a włosy na karku stanęły dęba, reagując na bodźce, których moje śmiertelne zmysły nie potrafiły pojąć. To było jak nadejście potwornej burzy, tuż przed momentem, w którym kłębiące się chmury uwolnią swój katastrofalny atak. Jednak powietrze pozostawało nieruchome niczym kości wielkiego Galakronda. Coś było nie tak, bardzo nie tak, a nam nie pozostało nic innego, jak tylko czekać.$B

„Zawsze będę pamiętać ten dźwięk. To śliskie, głuche PĘKNIĘCIE, niczym odgłos buzdyganu rozłupującego czaszkę olbrzyma. Ale było to coś większego – głośniejszego, dłuższego. Przebiło mnie to jak strzała pierś, choć wiedziałam, że wyrwa powstała w pewnej odległości. Krawędzie świata zdawały się drżeć i przez chwilę myślałam, że mogą się zapaść. Ale tak się nie stało. $B

$B„Właśnie wtedy na pole bitwy wkroczył awatar Sargerasa”.$B

$B", [33]="$B

Berło Sargerasa, Część Siódma

$B
$B

$BNa lodowych pustkowiach Northrend Sargeras wciągnął Strażniczkę Aegwynn do walki, ruszając na swą przeciwniczkę, podczas gdy portal, który wyrwał w rzeczywistości Azeroth, zamknął się za jego plecami. Jego awatar był jedynie bladym cieniem jego prawdziwej formy, lecz nie miało to większego znaczenia. Ostatecznie, nawet jeśli nie zdołałby pokonać Aegwynn, wciąż mógł wykorzystać ją do własnych celów. Musiał jedynie osłabić jej obronę, by stworzyć szczelinę, przez którą mógłby się przebić odłamek jego ducha. Tak jak przeniknął do Azeroth za pomocą berła, tak samo zamierzał najechać duszę Aegwynn, zmieniając ją w kolejne narzędzie Legionu. $B

Aegwynn zapamięta tę bitwę jako najbardziej brutalną, jaką kiedykolwiek stoczyła, lecz ostatecznie zniszczyła awatara Sargerasa lawiną arkaneistycznej potęgi. Gdy stała triumfująca nad upadłym wrogiem, ledwie mogła uwierzyć, że wygrała. $B

Nie miała pojęcia, że właśnie poniosła klęskę.$B

$B", [34]="$B

Berło Sargerasa, Część Ósma

$B
$B

$BZ dziennika Aegwynn, Strażniczki Tirisfal:$B

$B„Pokonałam awatara Wielkiego Nieprzyjaciela, Sargerasa, lecz nie potrafię cieszyć się zwycięstwem. W mojej piersi zieje pustka, uporczywy ból rany, której pochodzenia nie znam. To musi być skutek wycieńczenia bitwą.$B

$B„Pozbędę się pozostałości po inwazji upadłego tytana. Jego awatar, choć będący jedynie ułamkiem jego pełnej formy, dorównuje wzrostem Galakrondowi, a nie mogę pozwolić, by jego kości spoczęły obok szczątków gigantycznego proto-smoka. Kto wie, jakie plugawe skażenie tylko czeka na uwolnienie? Nawet po śmierci zwłoki te emanują złem, zaciskając dłoń na przeklętym berle, jakby wciąż zamierzały władać. $B

„Berło. Nikomu nie wolno pozwolić nim władać. To instrument, którego Sargeras użył, by wkroczyć do Azeroth, rozdzierając w kosmosie wyrwę, która groziła unicestwieniem naszego świata. Oko na szczycie kostura wpatruje się we mnie z szyderstwem. Dopilnuję, by już nigdy nie ujrzało światła dziennego”.$B

$B", [35]="$B

Berło Sargerasa, Część Dziewiąta

$B
$B

$BPo tym, jak Aegwynn pokonała awatara Sargerasa, pochowała jego zwłoki w ruinach Suramar wraz z artefaktami, które przy sobie miał. Głęboko pod powierzchnią morza, chronione przez zaklęte pieczęcie Wyższych Urodzonych, Berło Sargerasa spoczywało przez wieki, a jego moc pozostała niezmniejszona. $B

$BSargeras próbował odzyskać kontrolę nad kosturem poprzez Aegwynn, lecz zadanie to okazało się trudniejsze, niż przypuszczał. Mógł wpływać na Strażniczkę na wiele sposobów, lecz nie zdołał zmusić jej do ekshumacji berła z jego wodnego grobu. Coś ją powstrzymywało – pierwotny instynkt głośniejszy niż szepty Sargerasa. Wiedziała, że artefakt jest niebezpieczny i że jego użycie grozi zagładą wszystkiego. Nawet będąc pod wpływem Mrocznego Tytana, nie ugięła się. $B

Sargeras zdał sobie sprawę, że potrzebna jest większa subtelność. Ostatecznie rozszerzył swój zgubny wpływ na syna Aegwynn, Medivha, gdy ten rozwijał się w jej łonie. Poprzez to nowe naczynie Sargeras planował odzyskać swoje ukochane berło. $B

$BGdyby mu się to udało, świat Draenoru mógłby nie zostać unicestwiony.$B

$B", [36]="$B

Berło Sargerasa, Część Dziesiąta

$B
$B

$BPoza Mrocznym Tytanem, Berło Sargerasa miało niewielu dzierżycieli. Jednym z nich był orczy czarnoksiężnik Ner'zhul.$B

$BPo klęsce Hordy w Drugiej Wojnie, Ner'zhul starał się tchnąć nową energię w swoich popleczników, otwierając bramy do nowych światów, które mogliby podbić. W tym celu wysłał swoje sługi, aby odzyskali różne artefakty z Grobowca Sargerasa, w tym berło, którego upadły tytan użył do infiltracji Azeroth wieki wcześniej. $B

Ner'zhul nie był jednak Sargerasem, więc nie mógł po prostu rozkazać kosturowi otwarcia portali. Musiał czekać, aż konstelacje Draenoru znajdą się w odpowiednim ustawieniu, i mógł używać berła tylko w połączeniu z innymi artefaktami. Czarnoksiężnik stawał się niecierpliwy, sfrustrowany swoimi ograniczeniami. Odurzony wpływem Czaszki Gul'dana, miewał wizje swojego dawnego ucznia, który ponaglał go do uwolnienia jego boskich mocy. $B

$BKiedy w końcu nadszedł moment, by Ner'zhul zaczął działać, zrobił to z dziką furią, nie zważając na konsekwencje. Nie obchodziło go, czy Draenor zostanie zniszczony; w rzeczywistości przyjął to z zadowoleniem jako część swojego dziedzictwa. Za pomocą berła wybijał dziurę za dziurą w tkance rzeczywistości, rozrywając szwy łączące Draenor z resztą fizycznego wszechświata. Gdy pędził na oślep przez jeden z portali, słyszał, jak świat za jego plecami rozpada się na kawałki.$B

$B", [37]="$B

Berło Sargerasa, Część Jedenasta

$B
$B

$BPo zniszczeniu Draenoru władca demonów Kil'jaeden odebrał Berło Sargerasa Ner'zhulowi. Artefakt w końcu powrócił w ręce Legionu, a Kil'jaeden zamierzał wykorzystać go do inwazji na Azeroth. $B

$BNie był on jednak tak potężny jak Sargeras; nie potrafił otworzyć portalu wystarczająco mocnego nawet dla swojego awatara. Dlatego spiskował z Kael'thasem Sunstriderem, aby stworzyć przejście poprzez Słoneczną Studnię – zrujnowane źródło potęgi krwawych elfów. W połączeniu z rozdzierającą światy mocą berła, portal Kael'thasa utorował drogę dla pełnej formy Kil'jaedena. $B

Jednak zanim władca demonów zdołał postawić stopę na Azeroth, interweniowała Anveena, będąca ucieleśnieniem energii Słonecznej Studni. Poświęciła się, uwalniając całą swoją moc przeciwko Zwodzicielowi, co pozwoliło odrzucić go z powrotem do Wirującej Pustki – wraz z Berłem Sargerasa. $B

$BOd tamtej pory kostur nie był widziany na Azeroth. To marna pociecha, gdyż Legion z pewnością użyje go, by ponownie przeniknąć do tego świata. Jednak bez względu na to, kto nim włada, zagrożenie, jakie ze sobą niesie, jest niewysłowione. Zniszczenie Draenoru jest świadectwem spustoszenia, jakie za pomocą tej broni mogą siać nawet śmiertelnicy.$B

$B", }, [133510]={ [1]="Generał,\\\\r$B$BNasi szpiedzy donoszą, że farmy i wioski OWN_NAME(Stormsong Valley;Dolina Burzowej Pieśni) wysyłają zaopatrzenie dla żołnierzy Kul Tiran. To tylko kwestia czasu, zanim zrobią to samo dla wojsk Przymierza. To nie może trwać. Przejąć Stormsong dla Hordy. Odetnij ich linie zaopatrzeniowe i stwórz przyczółek dla naszych sił. Zminimalizuj nasze straty, jeśli możesz, ale nie kosztem misji. Taka jest cena wojny.", }, [133760]={ [1]="BEWARE $B $B .st.... ...ito. $B $B ..cri..... do d...... $B $B .", }, [139034]={ [1]="Jergosh,$B$BPłonący Legion powrócił i nadszedł czas na reformę Rady Cienia. Mogę nie być Gul'danem, którego kiedyś znałeś, ale bądź pewien, że reprezentuję wszystko, na co pracował... i jeszcze więcej.$B$BNadszedł czas, abyś wyszedł z ukrycia i powrócił do owczarni. Jeśli znasz jakichś wykwalifikowanych czarnoksiężników zainteresowanych dołączeniem do nas, teraz jest czas, aby wezwać ich do służby.$B$BZbierz wszystkich prawdziwych zwolenników naszej sprawy i udaj się do OWN_NAME(Scholomance;Scholomancjum). Księga Medivha została przekazana tamtejszym nekromantom dawno temu i nadszedł czas, abyśmy ją odzyskali. Zrób to jak najszybciej, a następnie pomóż Allarisowi w Tol Barad. Jego zadaniem jest odzyskanie Oka Dalarana.$B$BWykonaj te zadania, a znajdzie się dla ciebie miejsce u mego boku. Otrzymasz chwałę dzierżenia Berła Sargerasa. Dzięki niemu rozerwiesz ten świat na strzępy i zapoczątkujesz erę Legionu!$B$BPamiętaj: Nasi mistrzowie nie lubią porażek.$B$BGul'dan", }, [139302]={ [1]="Huginn i Muninn siedzieli na gałęzi z widokiem na swojego pana. Wielki vrykul siedział zrelaksowany poniżej, jedząc wyjątkowo bujną śliwkę i czytając ze starożytnych tablic. Sok z owocu kapał, kapał, kapał na kamień, gdy jeden odwrócił się do drugiego i zawołał.$B$BCo tam jest napisane? Co on czyta?\" zapytał Muninn.$B$BHuginn kiwał głową w górę i w dół, wpatrując się uważnie jednym okiem w kamień runiczny poniżej.$B$B\"Nie umiem czytać!\" wykrzyknął wielki kruk. \\\\\\Dobrze o tym wiesz. Dlaczego ze mnie drwisz?\" Huginn z frustracją dziobnął swojego towarzysza.$B$BMuninn wypróżnił się, omijając vrykula zaledwie o centymetry.$B$B\"Powinniśmy zmusić go, by coś dla nas uszył. Oko... caw!\" nalegał Muninn.$B$BHuginn zgodził się z własnym skrzekiem, gdy vrykul spojrzał w górę na dwa kruki, które tylko on mógł zrozumieć.$B$B\"Jeśli dacie mi trochę spokoju, zrobię wam coś, co pozwoli wam przeczytać wszystko, czego zapragną wasze maluczki ptasie móżdżki,\" powiedział Havi. \\\\\\A teraz bądźcie cicho,$B$B", }, [144457]={ [1]="$B$B

$B$B

$B$BW nadchodzących wiekach Tideskorn pęknie
$B$BPrzez płonącego wroga, w sercach rozpalonych
$B$BRozbicie klanów, jego włócznia wbiła się głęboko
$BWojna wewnątrz karmi wroga na zewnątrz
$B
$BAle z jego popiołów powstają nasze nadzieje
$BKróla i dziewicy włóczni i tarczy
$BW cieniu obserwatorów, nie szuka tronu
$BLecz rządzić musi, by Tideskorn nie upadł
$B
\\r$BWśród wyrzutków, ukrywa się przed losem
$BW Skold-Ashil jej przeznaczenie czeka
$BBłogosławiona przez Eyir, jej włócznia musi szukać
$BNiegodnych władców i niedoszłych królów
$B
$BAle jak się wznosi, tak i ona upada
$BZ ciężkim sercem z krwi Króla-Boga
$BTo, co kiedyś było przyjacielem, zmieni się we wroga
$BOstateczna bitwa z pokręconymi stronami
$B
$BZ jej upadku, powstanie królowa
$BWybrana przez tytanów, vrykulów i ludzi
$BBy wziąć włócznię do płonących wrogów
\\r$BI wrócić do przypł", }, [145275]={ [1]="Hir'eek strzeże słabych,\\\\r$BMoże znaleźć rzeczy, których szukasz.\\r$BJest ślepy, a tak miły.\\r$BPrzynosi jasność umysłu.\\r$BJego krzyk, który słyszysz,\\r$BMoże rozwiać każdy twój strach. \\\\Kiedy jesteś zagubiony i zupełnie sam, w ciemności, gdzie wędrujesz, Jego głos poprowadzi cię do domu.", [2]="Z Mroźnego Tronu, Ner'zhul zaczął sięgać swoją rozległą świadomością i dotykać umysłów rdzennych mieszkańców Northrend's. Z maluczkim wysiłkiem zniewolił umysły wielu rdzennych stworzeń, w tym lodowych trolli i zaciekłych wendigo, i wciągnął ich złych braci w swój rosnący cień. Jego moce psychiczne okazały się niemal nieograniczone i wykorzystał je do stworzenia małej armii, którą umieścił w krętych labiryntach OWN_NAME(Lodowa Korona).", [3]=" Gdy Król Lisz opanował swoje rosnące umiejętności pod uporczywą czujnością upiornych władców, odkrył odległą ludzką osadę na obrzeżach rozległego OWN_NAME(Dragonblight;Smocze Pustkowia). Dla kaprysu Ner'zhul postanowił wypróbować swoje moce na niczego niepodejrzewających ludziach.", [4]="Ner'zhul rzucił plagę nieumarłych - która pochodziła z głębi Mroźnego Tronu - na arktyczne pustkowia. Kontrolując plagę wyłącznie swoją wolą, skierował ją prosto do ludzkiej wioski. W ciągu trzech dni wszyscy w osadzie byli martwi, ale wkrótce potem martwi mieszkańcy wioski zaczęli powstawać jako zombifikowane zwłoki. Ner'zhul wyczuwał ich indywidualne duchy i myśli, jakby były jego własnymi.", [5]=" Szalejąca w jego umyśle kakofonia sprawiła, że Ner'zhul stał się jeszcze potężniejszy, jakby ich duchy dostarczały mu tak potrzebnego pożywienia. Odkrył, że kontrolowanie poczynań zombie i kierowanie nimi w dowolny sposób było dziecinnie proste.", [6]="Przez kolejne miesiące Ner'zhul kontynuował eksperymenty ze swoją plagą nieumarłych, podporządkowując sobie każdego ludzkiego mieszkańca OWN_NAME(Northrend;Północna Grań). Gdy jego armia nieumarłych rosła z dnia na dzień, wiedział, że zbliża się czas jego prawdziwej próby.", }, [145289]={ [1]="Podczas gdy wysokie elfy walczyły o życie przeciwko zaciekłemu naporowi trolli, rozproszeni, koczowniczy ludzie z Lordaeronu walczyli o skonsolidowanie własnych ziem plemiennych. Plemiona wczesnej ludzkości najeżdżały nawzajem swoje osady, nie dbając o zjednoczenie rasowe czy honor.", [2]="Jednak jedno plemię, znane jako Arathi, dostrzegło, że trolle stają się zbyt wielkim zagrożeniem, by je ignorować. Arathi pragnęli poddać wszystkie plemiona pod swoje rządy, aby móc stworzyć zjednoczony front przeciwko wojennym hordom trolli.", [3]="W ciągu sześciu lat przebiegli Arathi wymanewrowali i pokonali rywalizujące plemiona. Po każdym zwycięstwie Arathi oferowali podbitym ludom pokój i równość; w ten sposób zyskali lojalność tych, których pokonali. Ostatecznie plemię Arathi zaczęło obejmować wiele różnorodnych plemion, a szeregi jego armii stały się ogromne.", [4]="Pewni, że zdołają stawić opór wojennym hordom trolli, a nawet odizolowanym elfom, gdyby zaszła taka potrzeba, wodzowie Arathi zdecydowali się wznieść potężne miasto-twierdzę w południowych regionach Lordaeronu. Państwo-miasto, nazwane Strom, stało się stolicą narodu Arathi – Arathoru. W miarę jak Arathor prosperował, ludzie z całego rozległego kontynentu podróżowali na południe, szukając schronienia i bezpieczeństwa, jakie oferowało Strom.", [5]="Zjednoczone pod jednym sztandarem, ludzkie plemiona rozwinęły silną, optymistyczną kulturę. Thoradin, król Arathoru, wiedział, że tajemnicze elfy z północnych krain są nieustannie oblegane przez trolle, ale odmawiał narażania bezpieczeństwa swojego ludu w obronie odizolowanych nieznajomych. Minęło wiele miesięcy, podczas których z północy napływały plotki o rzekomej klęsce elfów. Dopiero gdy strudzeni ambasadorzy z Quel'Thalas dotarli do Strom, Thoradin zdał sobie sprawę, jak wielkie w rzeczywistości było zagrożenie ze strony trolli.", [6]="Elfy poinformowały Thoradina, że armie trolli są ogromne i że gdy tylko trolle zniszczą Quel'Thalas, ruszą na południowe ziemie. Zdesperowane elfy, będąc w pilnej potrzebie pomocy wojskowej, pospiesznie zgodziły się nauczyć wybranych ludzi posługiwania się magią w zamian za ich pomoc przeciwko wojennym hordom.", [7]="Thoradin, nieufny wobec wszelkiej magii, zgodził się pomóc elfom z konieczności. Niemal natychmiast elfi czarodzieje przybyli do Arathoru i zaczęli instruować grupę ludzi w tajnikach magii.", [8]="Elfy odkryły, że choć ludzie byli z natury niezdarni w posługiwaniu się magią, posiadali zaskakujące naturalne powinowactwo do niej. Stu ludzi nauczono absolutnych podstaw magicznych tajemnic elfów: nie więcej, niż było to absolutnie konieczne do walki z trollami. Przekonani, że ich ludzcy uczniowie są gotowi pomóc w walce, elfy opuściły Strom i wyruszyły na północ wraz z potężnymi armiami króla Thoradina.", [9]="Zjednoczone armie elfów i ludzi starły się z przeważającymi hordami trolli u podnóża Gór Alterac. Bitwa trwała wiele dni, lecz niezłomne wojska Arathoru nigdy nie zaznały zmęczenia ani nie oddały piędzi ziemi w obliczu naporu trolli. Elfie lordowie uznali, że nadszedł czas, by uwolnić potęgę swej magii przeciwko wrogowi.", [10]="Stu ludzkich magów oraz rzesza elfich czarodziejów przywołali furię niebios i podpalili armie trolli. Elementarny ogień uniemożliwił trollom regenerację ran i wypalił ich umęczone ciała od środka.", }, [145291]={ [1]="W starożytnych czasach, po odejściu Tytanów z Azeroth, ich dzieci, znane jako Ziemni, kontynuowały kształtowanie i strzeżenie głębokich zakamarków świata. Ziemni byli w dużej mierze niezainteresowani sprawami ras zamieszkujących powierzchnię i pragnęli jedynie zgłębiać mroczne głębiny ziemi.", }, [145294]={ [1]="Strażniczka Aegwynn rosła w siłę przez lata i wykorzystywała energie Tirisfal, aby znacznie wydłużyć swoje życie. Błędnie wierząc, że pokonała Sargerasa na dobre, kontynuowała ochronę świata przed sługami króla demonów przez blisko dziewięćset lat. Jednak Rada Tirisfal ostatecznie uznała, że jej rządy dobiegły końca.", }, [145306]={ [1]="Gdy Kel'Thuzad odzyskał swą postać, Arthas poprowadził Plagę na południe do Dalaranu. Tam licz miał zdobyć potężną księgę zaklęć Medivha i użyć jej do ponownego przyzwania Archimonde'a do świata. Od tego momentu sam Archimonde miał rozpocząć ostateczną inwazję Legionu. Nawet czarodzieje z Kirin Tor nie zdołali powstrzymać sił Arthasa przed kradzieżą księgi Medivha i wkrótce Kel'Thuzad miał wszystko, czego potrzebował do rzucenia swego zaklęcia.", [2]="Po dziesięciu tysiącach lat potężny demon Archimonde i jego zastępy ponownie pojawili się w świecie Azeroth. Jednak Dalaran nie był ich ostatecznym celem. Na rozkaz samego Kil'jaedena, Archimonde i jego demony ruszyli za nieumarłą Plagą do Kalimdoru, zdeterminowani, by zniszczyć Nordrassil, Drzewo Świata.", [3]="W samym środku tego chaosu pojawił się samotny, tajemniczy prorok, aby służyć śmiertelnym rasom swym przewodnictwem. Prorokiem tym okazał się nikt inny jak Medivh, ostatni Strażnik, który w cudowny sposób powrócił z Zaświatów, aby odkupić swoje dawne grzechy. Medivh opowiedział Hordzie i Przymierzu o niebezpieczeństwach, przed którymi stoją, i wezwał ich do zjednoczenia sił.", [4]="Znużeni pokoleniami nienawiści, orkowie i ludzie nie chcieli o tym słyszeć. Medivh został zmuszony do radzenia sobie z każdą rasą z osobna, używając proroctw i podstępów, aby poprowadzić ich przez morze do legendarnej krainy Kalimdor. Orkowie i ludzie wkrótce napotkali długo ukrytą cywilizację Kaldorei.", [5]="Orkowie, prowadzeni przez Thralla, doznali szeregu niepowodzeń podczas swej podróży przez Pustkowia Kalimdoru. Choć zaprzyjaźnili się z Cairne’em Bloodhoofem i jego potężnymi wojownikami taurenami, wielu orków zaczęło ulegać demonicznej żądzy krwi, która nękała ich od lat. Najznamienitszy porucznik Thralla, Grom Hellscream, zdradził nawet Hordę, poddając się swoim najniższym instynktom.", [6]="Gdy Hellscream i jego lojalni wojownicy Wojennej Pieśni przedzierali się przez lasy Ashenvale, starli się z pradawnymi Strażniczkami nocnych elfów. Pewien, że orkowie powrócili do swoich wojennych obyczajów, półbóg Cenarius przybył, aby odeprzeć Hellscreama i jego orków. Jednak Hellscream i jego orkowie, owładnięci nadnaturalną nienawiścią i furią, zdołali zabić Cenariusa i skazić pradawne leśne krainy.", [7]="Ostatecznie Hellscream odkupił swój honor, pomagając Thrallowi pokonać Mannorotha, władcę demonów, który jako pierwszy przeklął orków swoją linią krwi pełną nienawiści i furii. Wraz ze śmiercią Mannorotha, krwawe przekleństwo orków zostało ostatecznie zakończone.", [8]="Podczas gdy Medivh pracował nad przekonaniem orków i ludzi o konieczności zawarcia sojuszu, nocne elfy walczyły z Legionem na swój własny, skryty sposób. Tyrande Whisperwind, nieśmiertelna Wysoka Kapłanka Strażniczek nocnych elfów, walczyła desperacko, by powstrzymać demony i nieumarłych przed zalaniem lasów Ashenvale. Tyrande zdała sobie sprawę, że potrzebuje pomocy, więc wyruszyła, by obudzić druidów nocnych elfów z ich tysiącletniego snu.", [9]="Wzywając swą dawną miłość, Malfuriona Stormrage’a, Tyrande zdołała zmobilizować swe siły obronne i odeprzeć Legion. Z pomocą Malfuriona sama natura powstała, by pokonać Legion i jego sojuszników z Plagi.", [10]="Podczas poszukiwań kolejnych hibernujących druidów, Malfurion odnalazł starożytne więzienie, w którym niegdyś uwięził swojego brata, Illidana. Przekonana, że Illidan pomoże im w walce z Legionem, Tyrande go uwolniła. Choć Illidan rzeczywiście pomagał im przez pewien czas, ostatecznie uciekł, by realizować własne interesy.", [11]="Nocne elfy zebrały siły i walczyły z Płonącym Legionem z ponurą determinacją. Legion nigdy nie porzucił pragnienia zdobycia Studni Wieczności, która od dawna była źródłem siły Drzewa Świata i sercem królestwa nocnych elfów. Jeśli ich zaplanowany atak na Drzewo zakończyłby się sukcesem, demony dosłownie rozdarłyby świat na kawałki.", }, [152101]={ [1]="Wierny Sługo,$B$BPowróciłem, zgodnie z obietnicą. Nadszedł czas, by przywołać naszych braci i siostry, którzy popłynęli ze mną na wygnanie podczas Kataklizmu. Nadszedł czas, by ponownie zjednoczyć trolle Zandalari pod jednym sztandarem.$B$BKażdy z was ma swoje zadania, dopilnujcie ich. $B$BWasz Prorok,$B$BZul$B$BAha, a co do Natishuntera, wiedz, że widziałem, jak to czytasz.", }, [155876]={ [1]="Naszej wiosce kończy się czas. Matriarchini poniżej wymknęła się spod kontroli. Cały ląd oderwał się dziś od krawędzi świata. To był czysty przypadek, że nikogo na nim nie było.$B$BPozostali przywódcy rozważają całkowite opuszczenie wioski. Nasi ludzie są przerażeni. Zawiodłem moich ludzi.$B$BWysłałem posłańców do Dworu Nocy i innych gajów. Nie możemy sami stawić czoła temu zagrożeniu, a nasza jedyna nadzieja leży w siłach naszych sąsiadów i Dzikiego Gonu.$B$BModlę się, by wkrótce wrócili z dobrymi wieściami.", }, [157866]={ [1]=" Nadzorca Zarjish,$B$BPrzeszukaj OWN_NAME(Ławicę Mrocznego Lasu) w poszukiwaniu śladów Pierścienia Przypływów. Zaginął tam wiele lat temu podczas bitwy z Eraka no Kimbul.$B$BŁawicę zamieszkuje małe plemię tortollanów, ale nie stanowią one większego zagrożenia. Wyeliminuj je, jeśli to konieczne.$B$BNie muszę ci mówić, jak ważny dla moich planów jest Pierścień Przypływów.$B$BNie zawiedź mnie.$B$B-Królowa Azshara", }, [158879]={ [1]="Moz'di -$B$BCzekają nas wielkie rzeczy, mon! Mojambo chce, byśmy pojechali z nim, gdy będzie napadał na arenę. Mówi, że podzieli się z nami łupem...$B$BNajwyraźniej jeden z jego załogi wstał i odszedł, by zostać jednym z \"Wyrzutków!\". HAHA! Chciałbym zobaczyć minę Mojambo, kiedy się o tym dowiedział!$B$BSłyszałem, że bierze to do siebie, wiesz?$B$BCzekamy teraz tylko na sygnał od Mojambo. Zbierz pozostałych i spotkajmy się w kryjówce.$B$B- Tongo.", }, [158936]={ [1]="Dzień 1$B$BPiszę to, siedząc w klatce z tuzinem innych wygnańców, podróżujących do piasków, gdzie dożyjemy naszych dni, jakkolwiek policzone by one nie były. $B$BPowietrze, ciężkie od gorąca, mówi mi, że jesteśmy blisko.", [2]="Dzień 2$B$BSłońce zaszło za wydmami, przynosząc ulgę od upału, który wielu przyprawił o delirium. $B$BW słonecznym otępieniu jeden z nas zaczął opowiadać o świątyni na południu, która przyjmuje wygnańców. $B$BWątpię, czy uda mu się przetrwać noc.", [3]="Dzień 3$B$BNasz obóz został zaatakowany w środku nocy przez jednego z nas. $B$BNieuzbrojeni i oszołomieni snem, nie byliśmy w stanie się bronić. $B$BOdparłem zdrajcę, ale było już za późno; ocalali rozproszyli się, a każdy z nich musiał teraz samotnie poruszać się po tym bezlitosnym terenie.", [4]="Dzień 4$B$BNie przeżyję zbyt długo bez jedzenia i wody.$B$BPo tym, jak przez większość dnia kręciłem się w kółko, zdecydowałem, że jedyną opcją jest pójście za radą szaleńca i udanie się na południe w kierunku obietnicy schronienia.", }, [160109]={ [1]=" Minęły dwa tygodnie, odkąd ktokolwiek w Corlain widział lub słyszał od Lorda lub Lady Waycrest. Gwardziści zawracają naganiaczy, nie informując o ich stanie. Krążą plotki, że lord cierpi na wyniszczającą chorobę, a Mroczna Pani jest tak pogrążona w smutku, że zamknęła się w jego komnatach. To naprawdę mroczne czasy dla Drustvaru.", [2]=" To już trzecia noc, kiedy nasza Maggie ukrywa się, myśląc, że jej ojciec i ja śpimy. Próbowałem za nią podążać, ale zgubiłem ją na dziedzińcu Waycrest Manor. Daveyowie powiedzieli, że ich dziewczyna również zaginęła w niektóre noce, po czym wróciła tak samo tajemniczo, jak wyszła, zachowując się tak, jakby nic się nie stało. \\\\Jej ojciec przysięga, że widział, jak wchodziła do posiadłości, ale to niedorzeczne. Nikt nie wchodził ani nie wychodził z tej posiadłości od tygodni!", [3]="Wreszcie pojawił się promyk nadziei dla Drustvar. Pani Waycrest wyszła dziś z dworu, aby pomóc uśmierzyć lęki mieszkańców wynikające z nieobecności lorda Waycresta. $B$BZapewniła nas, że lord cieszy się dobrym zdrowiem, lecz dość osobliwy był sposób, w jaki rozstawiała strażników po kątach. Nigdy wcześniej nie wykazywała się taką władzą. $B$BJestem pewien, że po prostu za dużo o tym myślę. Po trudach ostatnich tygodni powinniśmy przyjmować wszelkie błogosławieństwa, jakie nas spotkają.", [4]="Ceridwen ciągle próbuje mnie namówić, bym dołączyła do jej „kręgu sióstr”. $B$BNie podoba mi się to. Z każdym dniem widzę w miasteczku coraz więcej dziewcząt noszących wiklinowe talizmany. W tym tempie, ani się obejrzę, a dołączy całe miasto. $B$BA mężczyźni zdają się nawet tego nie zauważać – są jeszcze bardziej nieświadomi niż zwykle. To prawie tak, jakby byli pod wpływem jakiegoś czaru.", [5]="W tym tygodniu doszło do trzeciego zaginięcia. Strażnicy upierają się, że nie ma powodu do niepokoju, ale ja wiem swoje. $B$BRozmawiałam z panem Knowltonem zeszłej nocy; widział ciało Jona, stajennego, który zaginął jako pierwszy. Mówił, że ten widok wypalił mu się w pamięci – bluźniercze znaki pokrywające ścianę kwatery służby i jego ciało rozciągnięte na wozie, z ziejącą dziurą w piersi w miejscu, gdzie powinno być serce. $B$BKnowlton teraz zniknął, a strażnicy milczą. $B$BCzuję, że Corlain nie jest już bezpieczne dla mnie i mojej rodziny. Jak tylko będziemy mogli, musimy przenieść się do Posterunku Aroma.", [6]="Do każdego, kto to czyta – nie ufajcie magii siostrzeństwa!$B$BNie wiem, skąd się wzięły, ale ich krąg rósł w tajemnicy w mrocznych zakamarkach Corlain. Teraz wyszły na ulice, zabijając każdego, kto stanie im na drodze i polując na pozostałych za pomocą swoich wiklinowych abominacji!$B$BNikt nie wie, czego chcą. Mówią tylko o zemście za swojego mistrza i chwale dla ich zdradzieckiej przywódczyni, „Matki”.$B$BNie sądzę, bym wyszedł z Corlain z życiem. Mogę tylko mieć nadzieję, że moje słowa dotrą do kogoś, kto zdoła podjąć działanie. Nie wpuszczajcie tych „sióstr” do swoich miast! Ich skażenie pożre je od środka, tak jak pożarło Corlain!", }, [161437]={ [1]="Wiele dusz zostało straconych przez szepty przypływów i skaliste mielizny otaczające OWN_NAME(Kres Losu). Tylko ci, którzy zostali obmyci ze swych śmiertelnych powłok, znają bezpieczną drogę. Przejście jest gwarantowane przez wezwanie do domu marynarzy zagubionych na gwałtownych morzach.$B$BRytualnego noża, rytualnej latarni i rytualnego dzwonu należy użyć raz w odpowiedniej kolejności.$B$B$B$BZagubieni marynarze nie mogą wylądować na brzegu bez latarni, która ich poprowadzi.$B$BZagubieni marynarze nie powrócą, jeśli nie usłyszą naszego wołania.$B$BZagubieni marynarze nie mogą powrócić, jeśli morze jest wzburzone, muszą mieć pewność, że morze jest spokojne.", [2]="A. Przewoźnik niezwłocznie i sprawnie odbierze, wyśle i dostarczy żywy, w ramach harmonogramów ustalonych przez Klienta i bez opóźnień, Ładunek powierzony mu na mocy niniejszej Umowy, niezależnie od tego, czy został on otrzymany od Klienta, czy od osób trzecich na żądanie Klienta.\\\\r$B\\r$BB. Odbiorca będzie obecny w momencie dostawy Ładunku wysłanego na mocy niniejszej Umowy.\\r$B\\r$BC. Klient zapewni niezbędne środki bezpieczeństwa w celu przewiezienia tego ładunku i zapobieżenia naruszeniu umowy przez Ładunek. Patrz Sekcja 3.\\\\r$B\\r$BD. Przewoźnik będzie przestrzegać środków bezpieczeństwa niezbędnych do transportu tego ładunku do miejsca docelowego i będzie stosować się do wszystkich zamieszczonych i ustnych ostrzeżeń. Środki bezpieczeństwa zostały zdefiniowane w Sekcji 4.\\\\r$B$BE. Wyłom w zabezpieczeniu Ładunku spowodowany niewłaściwym obchodzeniem się z nim przez Przewoźnika spowoduje nałożenie kary w wysokości 20 000 złotych, którą Przewoźnik zobowiązuje się zapłacić Klientowi. \\\\", [3]="PŁATNOŚĆ. Płatność zostanie dokonana na rzecz Sweete Enterprises of Freehold w wysokości 10 000 złota po zakończeniu świadczenia usług przewozowych opisanych w niniejszej umowie, wraz z dodatkowymi 2 000 złota na pokrycie \"Hazard pay\". \\\\Niedostarczenie przez Przewoźnika towarów w stanie innym niż \"Żywy, zawarty i w dobrym stanie\" będzie rozumiane jako naruszenie umowy, a Przewoźnik poniesie karę w wysokości 20 000 sztuk złota.\\r$B\\r$BWYKONANIE USŁUG Przewoźnik zgadza się spełnić odrębne wymagania Klienta dotyczące transportu i cen. Przewoźnik zobowiązuje się świadczyć usługi w ramach niniejszej Umowy zgodnie z najwyższymi standardami branżowymi.", [4]="Sekcja 1: Warunki odpowiedzialności.$B$BKlient zgadza się zapłacić Przewoźnikowi...$B$B$B.", }, [162025]={ [1]="Bracia i siostry,$B$BMinęły dziesięciolecia, odkąd ostatnie ślady Legionu zostały wypędzone z Draenoru. Nie moglibyśmy zrealizować tego szlachetnego przedsięwzięcia bez pomocy klanów orków, zjednoczonych jako Mag'har.$B$BNaszym najgorętszym życzeniem jest, aby wszyscy mieszkańcy Draenoru pozostali zjednoczeni w dążeniu do celu. Niestety, tego marzenia nie podzielają wszyscy ci, którzy niegdyś stali u naszego boku.", [2]="Wielu szlachetnych orków przyjęło Światłość. Egzarcha Hellscream był przykładem do naśladowania dla swojego ludu. Jednak niestety, nawet jego własny ojciec opiera się prawdziwej ścieżce. Wierzę z całego serca, że przeznaczeniem Mag'har jest dołączyć do nas jako słudzy Światłości. Ale najpierw trzeba ich nauczyć, by ufali naaru tak jak my.", [3]="Matka Światłość pobłogosławiła mnie wizjami. Wiem, że pewnego dnia Armia Światłości przemaszeruje przez Wielkie Ciemne Bezbrzeże i zaprowadzi porządek w niezliczonych niespokojnych światach. Ta śmiała przyszłość zaczyna się tutaj. Od nas. Musimy sprawić, by Draenor znów był całością.", [4]="Wzywam was wszystkich, abyście zapewnili, że przyszłość obiecana przez Matkę Światłość się spełni. Oczyśćcie infekcję, która nie pozwala sercu Draenora być całością. Światłość wykuje nową przyszłość dla orków... ale najpierw musimy ocalić Magów przed nimi samymi. Koniec z podziałami. Koniec z buntem. W Światłości będziemy jednością.", }, [162571]={ [1]=" Dla tych, którzy szukają bogactwa mojej załogi, zagrajmy w grę.$B$BCzęść mojego złota leży u mojej zmarłej Pani.$B$BSpoczywa tam, gdzie została zabita, prawdziwy pochówek Kul Tiran.$B$BNa zawsze w cieniu Kotwicy.$B$B-Shad Sharpwit, Kapitan \"Cnotliwych\" Ostrza.", }, [162580]={ [1]=" Dla tych, którzy szukają bogactwa mojej załogi, zagrajmy w grę.$B$BCzęść mego złota leży samotnie.$B$BUwolniony z kamiennej klatki, z czystym widokiem na horyzont.$B$BSpoglądając na najwyższy szczyt.$B$B-Shad Sharpwit, Kapitan \"Cnotliwych\" Blades.", }, [162581]={ [1]=" Dla tych, którzy szukają bogactwa mojej załogi, zagrajmy w grę.$B$BCzęść mego złota leży w kościach zalanych wodą.$B$BTylko spacer dzieli mnie od tętniącego życiem miasta.$B$BOstrożnie, ignoruj miejscowych minstreli.$B$B-Shad Sharpwit, Kapitan \"Cnotliwych\" Ostrza.", }, [162584]={ [1]=" Dla tych, którzy szukają bogactwa mojej załogi, zagrajmy w grę.$B$BCzęść mego złota leży na skalistych brzegach.$BGdzie skały obramowują ziemię błękitnokrwistych.$B$BZagnieżdżone w opuszczonej jamie szczurów.$B$B-Shad Sharpwit, Kapitan \"Cnotliwych\" Ostrza.", }, [163606]={ [1]="Tofik,$B$BNie masz jeszcze swojej części skarbu, może w przyszłym tygodniu.$B$BMam nadzieję, że wytrzymasz do tego czasu!$B$BLeo Shealds", }, [164820]={ [1]="Vorfalk Irongourd$B$BVorfalk pracuje w magazynie $O(Grim Guzzler;Pod Ponurym Opojem), a jego oddanie Mrocznym Strażnikom jest nie do podważenia.$B$BNiech jego duch pozostanie silny.", }, [164821]={ [1]="Bethek Stormbrow$B$BWędrówki Betheka zaprowadziły go głęboko do wnętrza $O(Blackrock;Czarnej Góry). Jej tajemnice przyciągają go.$B$BOby jego duch nigdy nie osłabł.", }, [164822]={ [1]="Uggel Hammerhand$B$BUggel jest utalentowanym i solennym rzeźbiarzem, a kiedy nie zajmuje się mrocznym kluczem, jego dłonie tworzą wspaniałe dzieła w Sali Tworzenia.", }, [164823]={ [1]="Zimrel Darktooth$B$BKiedy szaleństwo mrocznego klucza przejmuje kontrolę nad Zimrelem, zaspokoić go mogą jedynie wrzaski umierających.$B$BZa swoją ofiarę, zawsze będzie miał miejsce nad areną. Niechaj nasze krwawe stracia złagodzą furię w jego sercu.", }, [164824]={ [1]="Ofgut Stonefist$B$BTych, którzy upadli przed młotem Mrocznego Strażnika Ofguta nie sposób zliczyć. Żołnierze Zachodniego Garnizonu kłaniają się z szacunkiem, gdy przechodzi. Bo któż spośród nich byłby w stanie spojrzeć w oczy Ofguta i ujrzeć tajemnice, które wyszeptuje mroczny klucz?", }, [164825]={ [1]="Pelver Deepstomp$B$BMroczny Strażnik Pelver jest naszym najznamienitszym apostołem. Nosił klucz dłużej niż ktokolwiek, i srogo go to kosztowało. Strzeże go w $O(Domicile;Domicylu), gdy tylko zostaje wezwany do wypełnienia swej służby.$B$BCenimy sobie jego ofiarę, a on sam pozostanie w naszych sercach na długie lata... po tym, jak już zabierze go ciemność.", }, [164942]={ [1]=" Jesteś moimi oczami, gdy moje oczy są gdzie indziej. Widzisz wszystko. Pamiętaj, nagrywaj, raportuj. Sposób, w jaki się poruszają, sposób, w jaki walczą, ich wybór zbroi, ich gust co do broni. Niech żaden szczegół ci nie umknie. Zwróć szczególną uwagę na bohaterów, czempionów, poruszycieli losu. Obserwuj z daleka. Obserwuj z bliska. Ingeruj, jeśli uznasz to za konieczne. Nie zawiedź mnie, Xan-Sallish. Wiedz, że na ciebie też patrzę.\\r$B\\r$B-Shadreen", }, [166462]={ [1]="Do Doriana Atwatera:$B$BChoć nigdy się nie spotkaliśmy, dzieciństwo spędziłem na pokładzie twego dzieła. Zbudowałeś okręt flagowy mojego ojca, który popłynął do boju jako Wielki Admirał Przymierza. To był statek godny króla.$B$BAby uczcić nasz powrót do Przymierza, planuję podarować królowi Anduinowi nowy okręt wojenny Kul Tiran - i proszę, abyś to ty go zbudował. Na horyzoncie czeka nas nowy świt i byłbym zaszczycony, gdybym mógł spotkać go na pokładzie statku zbudowanego przez Doriana Atwatera.$B$BZ poważaniem,$B$BLord Admirał Jaina Proudmoore", }, [167102]={ [1]="Mistrzu Francis,$B$BJak pan bez wątpienia słyszał, nie jestem już uwięziony na Tol Dagor. Okoliczności były, powiedzmy, interesujące. $B$BZbierz tych, którzy pozostali lojalni i czekajcie w miejscu, o którym rozmawialiśmy wcześniej. Niedługo wrócę, ale najpierw mam spotkanie z ważnym patronem.$B$BJeszcze nie skończyliśmy.$B$B- Lady Ashvane$B$B.", }, [167169]={ [1]="Ah, młody Zandalari, Zandek przybywa by służyć Hordzie.$B$BTrolle Zandalari to potężny i nieustraszony lud. Jestem pewien, że siła, którą twój lud wykazał się w bitwie o Dazar alor, okaże się przydatna dla naszej sprawy.$B$BKroczyć z Hordą to kroczyć z dumą i siłą. Będę zwracał uwagę na twoje postępy. Oczekuję, że przyniesiesz chwałę Hordzie i nic więcej.$B$BW nadchodzących zmaganiach wiedz, że walczysz dla Hordy!$B$B-Lady Sylvanas Windrunner", }, [168806]={ [1]="Oryginalny prototyp mechanokata został zaprojektowany przez samego Głównego Maszynistę Sparkfluxa, kiedy Mechagon został założony. Szybkość i sterowność kota znacznie przewyższały wszystkie inne pojazdy dostępne w tamtym czasie. \\\\Mimo swoich niezrównanych osiągów, mechanocat nigdy nie trafił do masowej produkcji, ponieważ tańszy mechanocrawler był powszechnie uważany za bardziej opłacalny środek transportu dla sił zbrojnych Króla Mechagona. Cogheadzi i recyklerzy wkrótce jednak zdobyli schematy Sparkfluxa i rozpoczęli produkcję mechanocatów na mniejszą skalę. Dziś każdy mechagnome wart swojej ceny zbudował własnego mechanocata.", [2]="Mechanocaty mają wiele opcji dostosowywania. Podniesione amortyzatory, długie ogony, zmienne pazury i oczywiście niestandardowe malowania. Czerwień Fireball nadal pozostaje najpopularniejszym kolorem dla nowych kotów, ale Lemonade Steel jest ulubionym kolorem starych Cogheadów. Giddy Gallon pokazał odnowiony prototyp kota Sparkflux z oryginalnym malowaniem Battleworn Blue. Ten ostatni w swoim rodzaju prototyp przyciągnął uwagę samego Sparkfluxa, który wyraził chęć posiadania kota we własnej kolekcji.", }, [170054]={ [1]="Niezidentyfikowane zagrożenia zaatakowały jednostki Strażnika 014 w Placówce Badawczej Dar: Omicron. Zainicjować protokół 54.", }, [170055]={ [1]="With de loa on our side,$BWe can rule dis land with pride.$BZachowaj ich w pamięci i sercu,$BInaczej na pewno się od nas oddzielą!$B$BWydają się podobni do nas na wiele sposobów,$BRóżne nastroje na różne dni.$BNiektóre mogą być nieco kapryśne,$BInne wręcz złośliwe.$B$BŚwiat dla nich może być tak mały,$BIch wizja długa, wiele do zapamiętania.$B$BJest wiele rzeczy, których nie rozumiemy,$BJednak wszystko jest częścią ich planu.$B$BPrzynoszą nam mądrość, siłę i moc.$B$BSą z nami w najczarniejszej godzinie.$B$BDla nich wszystkich, musimy się starać.$B$BWołaj do niebios, Zandalar na zawsze!", }, [170056]={ [1]="Zagrożenie potwierdzone. Agenci iR-T0 zdobyli przyczółek w Azeroth. Rozprowadzić zaktualizowane schematy jednostek Blingtron, aby zminimalizować świadomość organiczną. Niepowodzenie w utrzymaniu Fasady spowoduje natychmiastową likwidację.", }, [170058]={ [1]="(0x0001) został schwytany przez wrogich szpiegów, przypuszczalnie zainfekowany.$B$BPrzejmuję dowodzenie. Aby zminimalizować ryzyko przechwycenia wiadomości, dalsze komunikaty będą potrójnie szyfrowane.\\\\r$B\\\\r$BTwój Przywódca (0x0002)", }, [170490]={ [1]="Nie sposób spojrzeć na Karazhan bez refleksji nad mroczną sagą jego władcy. Jak przystało na jego tytuł, Ostatni Strażnik Tirisfal zgromadził ogromną kolekcję pism i artefaktów, która przyćmiewa nawet tę z Kirin Tor. $B$BWgląd, jaki zyskałem dzięki bibliotece wieży, pozwolił mi osiągnąć znaczący kamień milowy: Stworzyłem tonik, który po wypiciu oczyści zepsucie Przedwiecznych Bogów i uciszy ich szepty. To zaledwie pierwszy krok na drodze do pokonania ich raz na zawsze, ale mimo to zasługuje na świętowanie.", [2]="Chociaż wiedziałem, że w Karazhanie czeka mnie wiele cennych lekcji, nie spodziewałem się, że niektóre z nich wyłonią się z moich rozmów z duchem Medivha. Opowiadał o swoich zmaganiach pod wpływem Sargerasa, gdy Mroczny Tytan wypaczał jego duszę od środka, a ja zastanawiałem się, czy podobne myśli dręczyły Nelthariona, gdy sam popadł w szaleństwo. $B$BAle Medivh mówił również o powrocie jego ducha do królestwa śmiertelników i o tym, jak prowadził on czempionów Azeroth w walce z siłami, które niegdyś go zdeprawowały. Powiedział coś, nad czym rozmyślam nawet teraz: \\\\\"Nigdy nie zmienię czynów z mojej przeszłości\", powiedział mi, \"ale mogę stworzyć nowe dziedzictwo, które pozostawię za sobą\".", [3]="Nowe dziedzictwo. Ostatecznie może właśnie tego naprawdę chcę. Sposobu na naprawienie błędów mojego ojca... a także moich własnych. Dziedzictwo godne pierwotnego świętego zadania czarnych smoków: obrony Azeroth. Koniec Przedwiecznych Bogów. $B$BMam nadzieję, że te strony okazały się dla ciebie przydatne, $n. Nie chciałbym myśleć, że moi agenci zmarnowali czas na dostarczenie ci ich zgodnie z instrukcjami. Zapewniam cię, że kiedy nadejdzie właściwy czas, otrzymasz moją pomoc w walce z $N'Zothem. W prawdziwej bitwie o Azeroth.$B$BI ostatnia prośba: Spal ten dziennik. Nadszedł czas, by moje czyny przemówiły za mnie.", }, [173023]={ [1]="Bear Witness: Kodeks Obserwatora$B$BPierwsza cnota przyjdzie naturalnie mieszkańcom Bastionu. Współczucie dla tego, co było, jest i będzie. \\\\Dusza zna siebie i swoje uczynki, choć Kyrian pozna je dzięki spojrzeniu pełnemu współczucia. Wybaczaj małe zniewagi i chwal wielkie ofiary. TRAKTAT O RANGACH MILITARNYCH$B
$B
$B$B
$B

Poniżej znajdują się

$B

stopnie wojskowe

$B

Przymierza,

$B

kolejno

$B

wypisane zostały rangi

$B

znane dla ras

$B

Hordy. Każda z nich

$B

przedstawiona jest w dwóch

$B

sekcjach, oficerów, a następnie żołnierzy niższej rangi, z rangami każdego z nich wymienionymi w porządku malejącym od najwyższej do najniższej. Niech żyje Przymierze!

$B$B.", [2]="$B$B$B

RANGI OFICERÓW PRZYMIERZA


$B$B

Część 1

$B$B
$B$B.$B

Naczelny Komendant



$B
$B

Feldmarszałek



$B
$B

Komandant



$B
$B

Dowódca



$B
$B

Porucznik



$B$B", [3]="$B$B

RANGI OFICERÓW PRZYMIERZA


$B

Część 2

$B
$B

Czempion-Rycerz



$B$B
$B$B

Kapitan-Rycerz


$B$B
$B$B

Porucznik-Rycerz



$B$B
$B$B

Rycerz



$B$B$B$B", [4]="$B$B

WOJOWNICY PRZYMIERZA NIŻSZEJ RANGI


$B
$B

Młodszy Chorąży



$B
$B

Starszy Sierżant



$B
$B

Sierżant



$B$B
$B$B

Kapral



$B
$B

Szeregowy



$B$B.", [5]="$B$B

RANGI OFICERÓW HORDY


$B

Część 1

$B
$B

Naczelny Watażka



$B
$B

Władca Wojny



$B
$B

Generał



$B
$B

Porucznik



$B
$B

Czempion



$B$B", [6]="$B$B

RANGI OFICERÓW HORDY


$B

Część 2

$B
$B$B

Centurion



$B$B
$B$B

Legionista



$B$B
$B$B

Krwawy Gwardzista



$B$B
$B$B

Kamienny Strażnik



$B$B$B$B", [7]="$B$B

WOJOWNICY HORDY NIŻSZEJ RANGI


$B
$B

Naczelny Sierżant



$B$B
$B$B

Starszy Sierżant



$B$B
$B

Sierżant



$B$B
$B.$B

Siepacz



$B
$B

Zwiadowca



$B$B.", }, [179909]={ [1]="$B$B
$B
$B

Tutaj spoczywa Durotan - pierwszy wódz klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków) i ojciec naszego czcigodnego wodza wojennego, Thralla. Był najodważniejszym z naszego rodzaju - zdradzony przez tych, którzy chcieli zniewolić nasz lud. Durotan oddał życie, byśmy mogli odzyskać wolność. Czcimy go - i dziedzictwo, które przekazał nam przez swego syna.


$B

Drek'Thar, Jasnowidz klanu $O((Frostwolf;Mroźnych Wilków)

$B$B.", }, [180088]={ [1]="Do mojej miłości,$B$BWyznaję, że pamiętam. Jakimś cudem to echo naszej przeszłości mnie odnalazło. Ocaliłem je, a wraz z nim ocaliłem wszystko, czym byliśmy. Być może to była moja zguba. Wzgardziłem zaufaniem Archonta i padłem ofiarą tego koszmaru.$B$BAle migotanie ciebie pociesza mnie w ostatnich chwilach. Los jest ślepy na ten horyzont, ale obyśmy na nowo stali się jednością.", }, [180177]={ [1]="Ruminacje Matyasa o prawdziwych imionach$B$BTo ironia, że nasze imiona w życiu, nasza tożsamość przez tak krótki okres istnienia, są tak straszliwą odpowiedzialnością za ventir. Muszę tylko upewnić się, który grzeszny nagrobek i prawdziwe imię opisuje czyny każdego z moich rywali, by zmusić ich do spełnienia mojej woli. \\\\Odnalezienie kamieni jest dość proste przy odpowiednim nakładzie pracy. Wytrwałe poszukiwania, dostęp do rejestrów i intelekt są kluczem do dopasowania ich do właścicieli. Z pewnością gdybym miał dostęp do Oribos, mógłbym uprościć ten proces. Z największą przyjemnością zmuszałem szyderczych szlachciców, by służyli mnie - i Rodowi Briarbane.", }, [180367]={ [1]="Wzywamy cię, Zanzo z Zuldazaru.$B$BBłogosław tych, którzy proszą o twoją pomoc, Loa Zanza. Pobłogosław tych, którzy sprzymierzą się z Zandalarianami.$B$BWspomórz nas w tym czasie potrzeby. Pomóż nam, Loa. Daj nam siłę, by zniszczyć naszych wrogów. Daj nam moc, by jeszcze raz pokonać Boga Krwi.", }, [180643]={ [1]="Tysiące lat temu, wygnani Wysoko Urodzeni przybyli na brzegi Lordaeronu i założyli magiczne królestwo Quel'Thalas. Te wysokie elfy, jak same siebie nazywały, stworzyły w sercu swojej krainy źródło potężnych, magicznych energii - Słoneczną Studnię. Z upływem czasu, stali się zależni od niestabilnych energii Słonecznej Studni - nie zważając na bolesne lekcje, jakich doświadczyli w przeszłości.", [2]="Podczas Trzeciej Wojny, okrutny książę Arthas najechał Quel'Thalas i obrócił to niegdyś potężne królestwo w ruiny i popiół. Jego wojska nieumarłych rozbiły prawie dziewięćdziesiąt procent populacji wysokich elfów. Ponadto wykorzystał energię Słonecznej Studni do wskrzeszenia Kel'thuzada - potężnego nieumarłego Lisza - bezczeszcząc tym samym magiczne wody Słonecznej Studni. Garstka ocalałych elfów, zdając sobie sprawę z tego, że zostali odcięci od źródła swojej mocy magicznej, stawała się coraz bardziej niestabilna i zdesperowana.", [3]="W samym środku najtrudniejszego momentu w historii elfów, pojawił się Kael'thas Sunstrider - ostatni z królewskiej linii Quel'Thalas. Kael, jak go powszechnie nazywano, wiedział, że niedobitki jego ludu nie przetrwają długo bez odżywiającej magii, która niegdyś ich wzmacniała. Nazwał swój lud krwawymi elfami, na cześć swoich poległych rodaków, i nauczył ich, jak czerpać z otaczających ich tajemnych energii - nawet demonicznych - aby zaspokoić swój straszliwy głód magii.", [4]="W poszukiwaniu nowego przeznaczenia dla swojego ludu, zwanych w języku elfów Sin'dorei, Kael'thas udał się do odległego świata $O(Outland;Rubieży), gdzie napotkał upadłego nocnego elfa, Illidana. Pod jego okiem, Kael i krwawe elfy odzyskały większość swej dawnej mocy.", [5]="Niestety, praktyki krwawych elfów, polegające na wchłanianiu demonicznych energii, doprowadziły do tego, że zostali oni odrzuceni przez swoich dawnych towarzyszy z Przymierza. Dlatego też pozostałe na Azeroth krwawe elfy rozpaczliwie oczekują od Hordy pomocy w dotarciu do $O(Outland;Rubieży), gdzie będą mogły połączyć się z Kael'thasem i osiągnąć obiecane przez niego upragnione przeznaczenie.", }, [180965]={ [1]="Drogi Sika,$B$BŻyczę wspaniałego i relaksującego czasu podczas twojej nieobecności. Będę eskortował wszystkie twoje dostawy przez cały tydzień, aby upewnić się, że nie będzie żadnych opóźnień.\\\\r$B\\\\r$BBaw się dobrze,\\\\r$BAdonas", }, [180966]={ [1]="Steward Sika,\\\\r$BZrobię więcej, aby pomóc. Proszę, bawcie się dobrze i odpoczywajcie.Z poważaniem,\\\\r$BLeda", }, [180967]={ [1]=" Witaj Sika! Robisz tak wiele dla wszystkich i zasługujesz na odpoczynek. Cieszę się, że mogę pomóc Forgelite Sophone i nauczyć się od niej więcej. Wyświadczasz mi przysługę!$B$BTwój Przyjaciel,$B$BIkaran.", }, [180968]={ [1]="Sika,\\\\r$BObiecuję, że będę lepiej dbał o porządek w kuźni, żebyś miał więcej czasu. Proszę, baw się dobrze.\\r$B\\r$B- Sophone", }, [181062]={ [1]="$B$B

$BAnthony Ray Stark$B

$B

$B1961 - 2005$B

$B$B", }, [181367]={ [1]="Ta kartelowa akcja Wymagania$B$B1. gadająca żaba. Większość wygranych nie przyzna się, że potrafi się komunikować, chyba że ma ku temu dobry powód. Spróbuj zrobić coś, co skłoni je do mówienia lub śmiechu. 2. Trochę regenerującej magmy. Spróbuj poszukać czegoś naprawdę starożytnego w naprawdę gorącym miejscu.\\\\r$B$B3. Oryginalna grafika stworzona przy użyciu Świetlistego Pigmentu. Będziesz musiał dostarczyć wystarczającą ilość pigmentu, około dziesięciu, aby artysta mógł wykonać swoją najlepszą pracę.", }, [181369]={ [1]="Tutaj leżą szczątki niezłomnego Robola. Próbował walczyć, zdołał tylko pierdnąć.", }, [181475]={ [1]="Ku pamięci Wielkiego Dowódcy Przymierza, Anduina Lothara: człowieka, który poświęciłby wszystko w obronie swego króla, swego ludu, swego domu...$B$B Niech nasi wrogowie znają nasze imiona. Niech nasi sprzymierzeńcy uhonorują naszą śmierć. Jesteśmy Synami Lothara.$B$B- Generał Turalyon\n", }, [181573]={ [1]="Oto słoik popiołu. To są popioły mojego rozsądku, mojej pasji i wszystkiego, co mnie napędzało. Wszystko, całkowicie zniszczone. Niech wszyscy, którzy patrzą na te opuszczone ziemie $O(Hellfire;Piekielnego Ognia), zapamiętają tego upadłego robola. Przelał krew za Przymierze i poświęcił się dla Hordy tylko po to, by całkowicie oszaleć przez niegodziwych i bezdusznych, którzy pożarli to, co najdroższe. Gdy korzystają z owoców jego ofiary, niech spadnie na nich jego gniew. Jeśli nie teraz, to w świecie pośmiertnym. To jest moja deklaracja, moja osobista przysięga i moja wieczna obietnica. Pomszczę moje cierpienie.", }, [181699]={ [1]=" Po pierwsze, Dom Rytuałów w Maldraxxus - ich główne miejsce rytuałów jest zbyt blisko - i aktywne - jak na mój gust.$B$BPo drugie, Archiwa Eonian w królestwie twojego sojusznika. Po trzecie, jestem żywo zainteresowany Tirna Vaal w OWN_NAME(Ardenweald;Wszechknieja). Muszę być na bieżąco z tym, co się tam dzieje.\\r$B\\r$BWreszcie, muszę mieć oko na dom Denathriusa w OWN_NAME (Zamek Nathria;Twierdza Nathria). Przynajmniej niektóre z moich motywacji powinny być... oczywiste.", }, [181895]={ [1]="Transwymiarowa naprawa statków dla idiotów, autorstwa Jamusa Kaesi'ego$B$B$BZIELONE WZGÓRZA $O(STRANGLETHORN;DŁAWICIERNI)$B$B
$B

$Bautorstwa Hemeta Nesingwary'ego$B

$B$B$B", [2]="Nasz pierwszy dzień przebiegł tak dobrze, jak tylko można oczekiwać od pierwszych dni. Większość czasu poświęciliśmy na poczynienie niezbędnych przygotowań do założenia obozu. Zlokalizowałem idealne miejsce przy ujściu słodkowodnej rzeki. Sądząc po starych, opuszczonych dokach w pobliżu, miejsce to było zamieszkane jakiś czas temu. Jeśli chodzi o pierwotnych mieszkańców, tylko czas może opowiedzieć na pytanie, kim oni byli.", [3]="Na tę wyprawę zebrałem Ajeck Rouack i Sir S.J. Erlgadina, oraz mojego zaufanego sługę, Barnila Stonepota. Walczyłem u boku ojca Ajeck w wielu bitwach w obronie Przymierza. Patrzenie, jak dorasta, jest czymś wyjątkowym. Ojciec dobrze wyszkolił ją w posługiwaniu się bronią. Jej umiejętności posługiwania się łukiem sprawiają, że zastanawiam się, czy w jej żyłach płynie elfia krew.", [4]="Sir S. J. Erlgadin pochodzi z ludzkiej arystokracji. Jego ojciec, hrabia Erlgadin, słynął z hojności. To właśnie hrabia lobbował na rzecz poprawy warunków pracy Gildii Murarzy podczas odbudowy OWN_NAME(Stormwind;Wichrogródu) po Drugiej Wielkiej Wojnie.", [5]="W kolejnych latach, po tym jak OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród) zdradził Gildię Murarzy, Sir Erlgadin wykazywał coraz większe niezadowolenie z roli szlachty w królestwie. Nie chciał już dłużej utrzymywać pozycji, którą jego ojciec zdobył dla niego w Domu Szlachty.$B$BAle dygresja. Celem tej historii nie jest traktat polityczny czy biografia. Jest to relacja z moich doświadczeń polowania na grubą zwierzynę na zielonych wzgórzach OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni)....", [6]="Wstaliśmy wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca. Barnil zaczął przygotowywać poranny posiłek. Zauważyłem, że Ajeck była nieco roztargniona. Czekająca nas wędrówka miała być długa, a nasze polowanie miało zbliżyć nas do niebezpieczeństwa. Brak koncentracji mógłby łatwo doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Mimo to Ajeck nie odrywała wzroku od Barnila, który stał nad brzegiem rzeki, doprowadzając do porządku swój ekwipunek.", [7]="W chwili, gdy miałem wypunktować brak zainteresowania Ajeck łowami, ta sięgnęła po kołczan, wyciągnęła strzałę i wystrzeliła prosto w kierunku biednego Barnila. Ale to nie w Barnila strzelała Ajeck. Gdy Barnil odsunął się na bok z rozdziawionymi ustami, na powierzchnię wypłynął wielki rzeczny krokodyl - strzała Ajeck trafiła idealnie między jego wielkie ślepia.", [8]="Wyruszyliśmy na zachód, przez gęste zarośla splątanej dżungli. Poruszając się powolnymi, rozważnymi krokami, przedzieraliśmy się przez gęste listowie w poszukiwaniu zdobyczy. Poranek upłynął nam w ciszy. W Dolinie nic się nie poruszało, wiatr nie poruszył ani jednym listkiem. Po południu członkowie ekspedycji zaczęli się frustrować. Barnil nie szedł już ostrożnym krokiem drapieżnika tropiącego ofiarę. Raczej niezdarnie stąpał po ścieżce, często głośno stąpając po zeschłych liściach lub opadłych gałęziach.", [9]="Podczas jednego z takich potknięć, Erlgadin położył ciężką dłoń na ramieniu Barnila. Ajeck i ja spojrzeliśmy po sobie, zakładając, że mężczyzna po prostu chce dać Barnilowi reprymendę za bycie nieostrożnym. Erlgadin jednak powoli wskazał głową pobliskie zwalone drzewo. Spoglądały na nas dwa wielkie czarne ślepia, a pod nimi widniała paszcza pełna ostrych jak brzytwa kłów.", [10]="Bestia była samcem Tygrysa z OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni). Zanim zdążyłem odbezpieczyć karabin, Erlgadin uniósł kuszę i wystrzelił w kierunku bestii. Bełt chybił celu i trafił bestię w lewy bok. Tygrys podjął daremną próbę ucieczki, ale jego rana była zbyt poważna. Bestia potykała się przez kilka sekund, dopóki Barnil nie dokończył zabójstwa toporem.", [11]="Zabójstwo poprawiło humory członków ekspedycji. Barnil nalał wszystkim miodu pitnego. Nasze świętowanie trwało jednak krótko. Gdy przygotowywaliśmy zwłoki do transportu z powrotem do bazy, zaskoczył nas przeraźliwy warkot. Przez wszystkie moje lata nigdy nie słyszałem czegoś tak mrożącego krew w żyłach.", [12]="Na skalistej przepaści powyżej, w cieniu zachodzącego słońca, dostrzegłem największego drapieżnego kota, jakiego kiedykolwiek widziałem. Udało mi się oddać jedną niezbyt celną salwę z karabinu, ale kot nie ustępował. Warknął jeszcze raz, tym razem głośniej niż za pierwszym razem, i zniknął.$B$BZebraliśmy nasze rzeczy i jak najszybciej wróciliśmy do obozu.", [13]="Obiecałem ekspedycji, że spędzimy następny dzień polując na pantery, ponieważ ich futra są bardzo cenione na całej Azeroth. Ich ceny rosną w górę, gdy wszyscy zdolni do walki myśliwi, traperzy i handlarze futrami idą na wojnę w imię Przymierza.", [14]="Ajeck i Sir Erlgadin chcieli nauczyć się, jak skutecznie polować przy użyciu krasnoludzkiej strzelby. Kazałem im zostawić ich prymitywną broń w obozie. Barnil i ja wyposażyliśmy ich w najlepszą broń palną OWN_NAME(Ironforge;Żelaznej Kuźni).", [15]="Tego dnia udaliśmy się na południe, podążając za świeżymi śladami panter. Wkrótce dotarliśmy do wąwozu, który przecinał ogromny most linowy. Gdy zobaczyłem ten cud inżynierii, przypomniałem sobie opisy tego regionu autorstwa Branna. Tak często zakładano, że rdzenni trolle są prymitywną i niewykształconą rasą, ale gdy patrzyłem na mistrzowskie rzemiosło mostu, doceniłem umiejętności, z jakimi budowniczowie trolli pokonali pozornie niemożliwy wyczyn.", [16]="Wkrótce Ajeck wytropiła panterę na południowym zachodzie. Szliśmy cicho, z bronią w pogotowiu, wypatrując naszą zdobycz. Trzask gałązek z pobliskiego zagajnika natychmiast zwrócił naszą uwagę. Coś tam było. Rzut oka na Barnila wystarczył, by zrozumiał, co powinien zrobić. Barnil powoli opuścił karabin. To trofeum nie należało się nam, tylko naszym ludzkim towarzyszom. Niezliczone pantery straciły życie od naszych kul. Ta konkretna zwierzyna miała paść z rąk ludzi.", [17]="Oboje, Ajeck i Sir Erlgadin, stali wyprostowani, z bronią wycelowaną w zarośla u podstawy kołyszących się drzew. Promienie południowego słońce prażyło nas mocno. Mała strużka potu spływała po skroni Erlgadina, gdy odciągał zawleczkę. Na dźwięk kliknięcia, gęsta roślinność rozstąpiła się i na równinę wybiegła wielka czarna pantera - piękny okaz.", [18]="Ludzie wycelowali w panterę, gdy ta biegła wzdłuż skraju linii drzew. Lufy ich karabinów poruszały się idealnie równolegle. Barnil rzucił mi ponaglające spojrzenie, ale odmówiłem. To trofeum ludzi, nie moje czy Barnila. Erlgadin oddał potężny strzał, który chybił panterę. Najwyraźniej nie był przygotowany na gwałtowny odrzut karabinu.", [19]="Jego broń gwałtownie podskoczyła w jego ramionach. Lufa opadła i znalazła się pod karabinem Ajeck. Ajeck wybrała dokładnie ten moment, by pociągnąć za spust. Karabin, którego lufa była skierowana w stronę linii drzew, wystrzelił z wyraźnym hukiem. Stado ptaków z wrzaskiem wyfrunęło spod koron drzew, rozlatując się we wszystkich kierunkach. Z drzewa uniósł się pióropusz dymu. Patrzyliśmy z podziwem, jak potężna gałąź spada prosto na uciekającą panterę, łamiąc jej grzbiet.", [20]="W miarę upływu tygodni, nasze zapasy skór panter i tygrysów rosły. Zdecydowałem, że nadszedł czas, aby ekspedycja skupiła się na nowym wyzwaniu: jaszczurach.$B$BLudzie, docenili szkolenie Barnila i moje, jednakże postanowili powstrzymać się od polowania z użyciem broni palnej. Ajeck znacznie lepiej czuła się używając łuku, a Sir Erlgadin nigdy nie opuszczał obozu bez swojej kuszy.", [21]="Wyruszyliśmy o świcie, kierując się na południe Ruin Tkashi. Barnil wyraził obawę, że możemy natknąć się na członków plemienia $O(Bloodscalp;Krwawych Skalpów). Przypomniałem Barnilowi, że $(trolle Bloodscalp;Krwawe Skalpy) są bardziej zainteresowani zniszczeniem swojego plemiennego wroga, $O(trolli Skullsplitter;Łupaczy Czaszek). Nie trzeba dodawać, że to najmniejszym stopniu nie pocieszyło Barnila. Ja jednak miałem ze sobą naładowaną strzelbę, torbę pełną prochu i trzech śmiercionośnych łowców, aby złagodzić wszelkie obawy związane z nieprzyjazną zasadzką.", [22]="Walczyłem z wielkim piekielnikiem, gdy armia Płonącego Legionu nacierała ze wszystkich stron. Przy tym, niesforna banda trolli wydaje się niegroźna, niczym królik z Dun Morogh.$B$BMinęliśmy Ruiny Tkashi bez żadnych niepodzianek, ku wielkiej uldze Barnila. Grupa ruszyła na zachód, w kierunku Wielkiego Morza, omijając Ruiny Zul'Kundy tuż na południu. Gdy wspięliśmy się na wysokie, morskie urwiska, dostrzegliśmy naszego pierwszego jaszczura.", [23]="Bestia nawet nie zauważyła naszej obecności. W rzeczywistości, jedynym znakiem, jaki otrzymał od ekspedycji, była kula między oczy.$B$BSir Erlgadin wydał z siebie serdeczne \"huraaa\", a Ajeck skinęła w moją stronę z aprobatą. Przeszukałem swój plecak w poszukiwaniu fajki, chcąc pyknąć dymka w nagrodę. Barnil wspiął się po zboczu wzgórza, by zabrać zwłoki jaszczura. Wpatrywałem się w poległą bestię z satysfakcją, która towarzyszy każdej wielkiej zdobyczy.", [24]="Ale nie mogłem długo napawać się chwałą zwycięstwa. Gdy zwróciłem wzrok ku horyzontowi, kilka sylwetek pojawiło się na szczycie wzgórza, tuż nad biednym Barnilem.$B$B\"Uciekaj, Barnilu!\" krzyknąłem. Ajeck, Sir Erlgadin i ja wystrzeliliśmy salwę pocisków, strzał i bełtów w kierunku biegnących jaszczurów. W zamieszaniu, postrzeliliśmy tylko jednego.", [25]="Nasze starania wystarczyły, by Barnil zdołał uciec. Barnil wrócił na wzgórze i dołączył do drużyny. Uciekliśmy do dżungli; stado dzikich jaszczurów śledziło każdy nasz ruch.$B$BMyśliwi stali się zwierzyną.", [26]="Poprowadziłem grupę w kierunku morza, mając nadzieję, że linia brzegowa zapewni schronienie przed jaszczurami. W pośpiechu podryfowaliśmy zbyt daleko na północ, na niebezpiecznie wysokie wzniesienie. Popełniłem błąd. Zatrzymaliśmy się tuż przed urwiskiem, jaszczury były kilka kroków za nami.", [27]="Podszedłem powoli do przodu z uniesioną bronią. Poprowadziłem tych dzielnych łowców na śmierć. Stwierdziłem, że zginę w ich obronie. Jaszczury są szczególnie zaciekłe, znane z niepohamowanego pragnienia krwi. Miały nad nami znaczną przewagę liczebną. Ale byłbym przeklęty, gdybym pozwolił im zabić mnie i moich towarzyszy bez walki.", [28]="Ajeck i sir Erlgadin przygotowali broń, osłaniając mnie od prawa i lewa, Barnil westchnął ciężko i wyciągnął topór. Jaszczury były prawie przy nas. Zwolniły. Teraz czaiły się na ofiary, bo wiedziały, że złapały nas w pułapkę.", [29]="I wtedy stało się coś cudownego. Z boku usłyszeliśmy wyraźny i przerażający ryk wielkiego, białego tygrysa. Pomimo swojej liczebności, jaszczury odwróciły się i rozpierzchły we wszystkich kierunkach. Widzieliśmy tylko krótki biały błysk, gdy tygrys przeleciał obok nas i rzucił się na jednego z jaszczurów. Nie musiałem nic mówić. Wszyscy czterej członkowie naszej grupy wiedzieli, że czas uciekać.", [30]="Biegliśmy sprintem przez całą drogę powrotną do bazy, nie zwalniając ani chwili. Później, tej nocy siedzieliśmy cicho przy ognisku, wiedząc, że nasze życie zostało ocalone dzięki dziwnemu zrządzeniu losu. Takie jest ryzyko łowcy. Igramy z losem. Jednak każdy z nas w pewnym momencie stanie twarzą w twarz z ostrymi jak brzytwa zębami losu. Cieszę się, że ta chwila nie nadeszła na zielonych wzgórzach OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni).$B$B-Koniec--", }, [182797]={ [1]="Reguły Pierścienia Pugilaresu:\\\\r$B\\r$BZasada 1: Powiedz wszystkim o Pierścieniu Pugilaresu! \\\\r$B\\r$BZasada 2: Przeciągnij swoich przyjaciół na Pugilist Ring, jeśli musisz!\\\\r$B\\\\r$BZasada 3: Jeśli to Twój pierwszy raz na Pugilist Ring, witaj! \\\\Zasada 4: Muck in the eye is bad, don't do that! Zasada 5: Uh, thinking about more rules, so last rule!", }, [183742]={ [1]="Do wiadomości naszego wspaniałego i zniewalającego Mistrza,\n$B\n$BMam przyjemność poinformować, iż, po dłużącym się rozpoznaniu naszych rywali, zakończyłem obserwacje.\n$B\n$BProszę przyjąć ten krótki raport, nim nadeślę kompletne sprawozdanie, co uczynię niezwłocznie.", [2]="Spodziewamy się, iż obalenie części naszych celów będzie stanowić większe wyzwanie niż obalenie pozostałych. Jednakowoż każdy z nich jest podatny na manipulację, w taki czy inny sposób, a nasi agenci już zdołali zaszyć się w ich strukturach.\n$B\n$BJest to w końcu solenny obowiązek, dla którego dałeś nam początek. Jak to lubisz mawiać: gdy pragnienie zostaje zrozumiane, można je wykorzystać.\n$B\n$BDość już tego wstępu. Pozwól, że podsumuję, co udało nam się odkryć.", [3]="Przez wzgląd na wiele aspektów Tytani będą najłatwiejsi do zmanipulowania. Ich jedynym celem jest narzucenie swoich struktur wszędzie tam, gdzie padnie ich wzrok.\n$B\n$BWystarczy pokazać im siłę przeciwstawiającą się ich dążeniu do Porządku, a zostaną pochłonięci przez pragnienie wyplenienia jej.\n$B\n$BIch Panteon, zdawać by się mogło zjednoczony przez wspólny cel, jest podatny na rozłam.", [4]="Władcy Pustki powitali nas wręcz z otwartymi ramionami. Są tak zaabsorbowani swoim tysiącem prawd, iż ignorują kłamstwa, które zasiewamy w ich szeregach.\n$B\n$BWierzę, że możemy wykorzystać ich rozległe wpływy, by sprawić, że będą postrzegani jako przeszkoda na drodze naszych pozostałych rywali.\n$B\n$BMimo to pozostajemy czujni. Jako że przyglądają się wielu ścieżkom, nietrudno sobie wyobrazić, że mogli spodziewać się naszego przybycia.", [5]="Podobnie jak Tytani, Naaru i ich opiekunowie mają jeden cel. Ich wierność jednej ścieżce to oczywista wada.\n$B\n$BNiczym nie rozkoszują się równie mocno jak byciem zapewnianymi o swojej racji, więc jeśli wierzą, że nawrócili jednego z nas na ich cenną Światłość, będą wierzyć temu agentowi bezgranicznie.", [6]="Zwolennicy Życia są najpodstępniejszymi z przeciwników, być może przez to, że ich natura jest tak przeciwstawna do naszej.$B$BMimo to wiele dowiedzieliśmy się z obserwacji więzi łączącej ich wymiar ze Wszechknieją i jesteśmy pewni, że odkryliśmy ich słaby punkt.$B$BNasza tajna agentka już zdobyła zaufanie swojego celu.", [7]="I, jak już to wcześniej omawialiśmy, nasza pozycja w wymiarze Nieładu pozostaje niezakłócona. Przyjmowanie energii spaczenia nie należy do najprzyjemniejszych procesów, ale jest konieczne.\n$B\n$BPodstęp, któremu dałeś początek, przyniesie owoce w nadchodzących epokach.", [8]="Jak zawsze będziemy służyć jako twa niewidoczna ręka. Zatrujemy każdego gospodarza, który okaże się na tyle bezmyślny, by zaprosić nas w swe progi.\n$B\n$BPozostaję, jak zawsze, Twym wiernym sługą.", }, [185056]={ [1]="|cFFFFFFFF|r|n|n|cFFFFFFFF< Przetłumaczyłeś Stelę. Wiązanie run Shadehounda odbywa się w poniższej kolejności.>|r$B$B|TInterface\\\\\\\\ICONS\\\\\\\\Ability_Domination_Rune02.BLP:40|t |TInterface\\\\\\\\ICONS\\\\\\\\Ability_Domination_Rune04. BLP:40|t |TInterface\\\\\\\\ICONS\\\\\\\\Ability_Domination_Rune11.BLP:40|t |TInterface\\\\\\\\ICONS\\\\\\\\Ability_Domination_Rune13.BLP:40|t|r", }, [185350]={ [1]="|n|n< Pierwsza część tłumaczenia wyjaśnia proces wykuwania opancerzonej łuski przy użyciu metalu wykutego ze Stygii i zestawu narzędzi Soulforger's w Kuźni Dominacji. >|n|n< Druga część tłumaczenia opisuje proces używania ołtarza wiążącego, by połączyć chętną duszę o odpowiedniej formie pobraną z \"przepływu rzeki\" z opancerzoną łuską. >|n|n< Ostatnia strona opisuje magię runiczną, która musi zostać rzucona podczas jazdy konnej, by związać Shadehounda z jego jeźdźcem.", }, [185632]={ [1]="|n|n< Pierwsza część tłumaczenia wyjaśnia proces wykuwania opancerzonej łuski przy użyciu metalu wykutego ze Stygii i zestawu narzędzi Soulforger's w Kuźni Dominacji. >|Druga część tłumaczenia opisuje proces użycia ołtarza wiążącego, aby połączyć chętną duszę o odpowiedniej formie pobraną z \"przepływu rzeki\" z opancerzoną łuską. Ostatnia strona opisuje magię runiczną, która musi zostać rzucona podczas jazdy konnej, aby związać Shadehounda z jego jeźdźcem.", }, [185636]={ [1]="Kodeks Archiwistów$B$BOto katalog godnych uwagi reliktów przechowywanych w archiwum. Postaram się przedstawić ich historię i znaczenie, w miarę jak Czeluściołaz będzie mi pomagał w ich odzyskiwaniu.\\\\r$B\\\\r$BOby Cel obdarzył mnie mądrością.\\\\r$B\\r$B- Archiwista Roh-Suir", [2]="The Lodestaff\\\\r$B\\r$BPrzez eony byłem świadkiem, jak Roh-Senara trzymała tę laskę w górze, prowadząc archiwum. Przekazano mi ją, zanim byłem gotowy, i mogę mieć tylko nadzieję, że wypełnię pokładane we mnie zaufanie. Droga przede mną jest długa i żmudna. Jestem dozgonnie wdzięczny, że nie muszę iść nią sam.", [3]="Celestial Shadowlands Chart\\\\r$B\\r$BZawsze fascynowały mnie mapy. Kilka linijek i nazw nabazgranych na pergaminie, a całe światy rozwijają się przed tym, kto je czyta. Widzenie wszystkich królestw naraz przypomina mi o wielkości Celu... i o mojej nieskończenie małej części w nim.", [4]="Unstable Explosive Orb \\\\$B\\$BTen relikt mnie denerwuje. Nie podoba mi się przechowywanie go w archiwum, ale Roh-Senara nalega, byśmy to zrobili. W naszych rękach, wyjaśniła, możemy być pewni, że nigdy nie zostanie użyty. \\\\Ufamy w Cel. Czy naprawdę tak trudno jest zaufać również sobie nawzajem?", [5]="Gorak Claw Fetish \\\\\\r$B\\r$BDziś zapytałem Roh-Senarę, czy Drustowie są naprawdę częścią Celu, skoro istnieją między Życiem a Śmiercią: Jeśli wiatr nie jest z ziemi ani nieba, to czy naprawdę jest częścią natury? Wygląda na to, że mam wiele do przemyślenia.", [6]="Talizman Wiecznego Scholara$B$BDziękuję Celowi! Obawiałem się, że talizman i cała jego historia przepadły na zawsze. \\\\Roh-Senara nigdy nie wyjawił mi jego mocy. Jednak kiedy go trzymam, czuję ciężar odpowiedzialności. Napełnia mnie siłą, by kontynuować. Z pewnością jest to moc sama w sobie.", [7]="Guise of the Changeling$B$BTak, ta maska była jednym z nowszych dodatków do archiwum. Rozumiem, że pochodzi ze świata śmiertelników, ale przeszła przez ręce wielu czarnoksiężników w Krainie Cieni. Przypuszczam, że nawet w Śmierci często posiada się tajemnice, które chce się ukryć.", [8]="Obelisk of Dark Tidings\\\\r$BTyle mocy w tak skromnym przedmiocie. Jego szepty mówią o Celu - jeśli istnieje tylko jedna prawdziwa droga, to dlaczego rozchodzi się ona na różne ścieżki? \\\\Takie rozmyślania mogą działać na tych, którym brakuje wiary. Ale mój gatunek to wiara wcielona. Nasze przekonania są niezachwiane.", [9]="Wróżbiarskie Czity Runiczne \\\\\\r$B\\\\r$BTo jeden z wielu przedmiotów w archiwum stworzonych do wróżenia. Jako że zawsze kierowałem się Celem, czasami zadaję sobie pytanie, czy śmiertelnicy są sfrustrowani niejednoznacznością swojej egzystencji. A czasami zastanawiam się, czy rozkoszują się dreszczykiem możliwości.", }, [185762]={ [1]="Książę Renathal, niewidzialni goście znów przechadzają się wśród nas. Nie poznaliśmy ich długoterminowych celów ani nie wiemy, ile czasu minęło od ich powrotu do OWN_NAME(Shadowlands;Kraina Cieni), o ile w ogóle kiedykolwiek je opuścili. Co więcej, potrzebujemy nowego Sigil of the Ventir. Ten, który posiadał Denathrius, został przekazany Nadzorcy. Nowy może zostać wykuty, jeśli zrealizujesz swój plan zjednoczenia Medalionów Żniwiarzy. Wysłałem tego Czeluściołaza i baronową Domu Oczu z doświadczeniem w polowaniu na nathrezimów. Proszę o przedstawienie ich Żniwiarzowi Gniewu.\\Nie mamy czasu na uprzejmości, a Kraina Cieni potrzebuje Żniwiarza Gniewu, by przyłączył się do którejś ze stron. Nie spodziewam się porażki.$B$B-Primus", [2]="Do Rzeźbiarki, Żniwiarki Gniewu,$B$BPotrzebujemy ciebie i twojego medalionu.$B$Nathrezim powrócili, a Sigil of the Ventir został utracony na rzecz Nadzorcy.$B$Wysyłam ci zasoby, które pomogą uporać się z tym zagrożeniem. Rzucam ci wyzwanie, byś przypomniał OWN_NAME(Shadowlands;Kraina Cieni) o znaczeniu Gniewu. \\\\Czas neutralności dobiegł końca. Tylko razem możemy przeciwstawić się potędze Wygnanego. \\\\r$B\\r$B- Primus", }, [185918]={ [1]="Lady Mel'tranix, powierzam ci zadanie zdobycia informacji na temat aktywów. Musimy wiedzieć zarówno o bezpieczeństwie, jak i utrzymaniu lokalizacji aktywów.", [2]="Kisdranath, zatrzymaj ich. Znajdź jakikolwiek sposób, by spowolnić postępy OWN_NAME(Czeluść) i ich sojuszników. Jeśli istnieje sposób na zdławienie ich gospodarki, zrób to. Jeśli istnieje sposób, aby zapasy zaginęły, zrób to.", [3]="Nal'ragas, nie zabijaj Renathala. Wiem, że będziesz kuszony, ale wciąż go potrzebujemy. A jego śmierć... zdenerwowałaby... Mistrza.", [4]="Jennath, uważaj na siły wysyłane do OWN_NAME(Czeluść). Jeśli Sinfall jest na tyle głupi, by rozprowadzić siły w tym miejscu, musisz znaleźć sposób, by ich infiltrować i zapewnić ich porażkę.", [5]="Thaliatroven, infiltruj ryjec. Poznaj ich. Mogą dotrzeć tam, gdzie większość nie może.", [6]="Mof'ralan, przeszukaj archiwa.\\\\r$B$BSinfall jest domem starożytnej wiedzy i musimy dowiedzieć się, co stało się z Kivretan. Wystarczająco długo była dla nas stracona. Nadszedł czas, by ją odzyskać.", [7]="Solener, chcę szczegółowy dziennik wszystkich osób wchodzących i wychodzących z Sinfall, częstotliwość, rotację Gwardzistów i tak dalej. \\\\$B$BCo najważniejsze, pilnuj ryjec. Będziemy ich potrzebować na ostatnim etapie planu.", [8]="Sathrovarr, wynoś się stamtąd natychmiast.$B$BTwoja tożsamość zostanie wkrótce odkryta. Sybille ponownie przemierza korytarze Sinfall i zapamięta zapach twojej aury. \\\\Odejdź, zanim będzie za późno, ale unikaj wzbudzania podejrzeń. Upozoruj swoją śmierć, jeśli musisz.", [9]="Mal'ganis, twoje wyzwanie będzie największe. Przeniknąć do wewnętrznego kręgu Renathala. Idź ramię w ramię z naszym bratem i dopilnuj, by nie stała mu się krzywda. \\\\$B$B$BWykaż się przed Azerothianami i rozwiej ich podejrzenia. Kiedy nadejdzie właściwy czas, dostąpisz zaszczytu wyjawienia mojego planu Renathalowi.", }, [187255]={ [1]="Moją pomarszczoną dłonią ja, Varithoman Pokutnik, opowiadam historię czterech potępionych dusz, które, tak jak ja, zostały skazane na najciemniejsze zakątki Paszczy.$B$BJednak podczas gdy ja nauczyłem się pokory poprzez moje cierpienie, ta czwórka kontynuowała swoje niegodziwe drogi. I odpowiedzieli za to. Obyś, drogi czytelniku, kroczył mądrzejszą ścieżką. Posłuchaj.", [2]="Kin ze starożytnego świata byli. Miejsce mocy i potęgi zwane Kerxan, gdzie mieszkała rasa gigantów. Przez podstęp i zdradę, czwórka przejęła władzę. Dowódca ogromnej armii. Dwie siostry i dwóch braci. Nie ufali nikomu poza sobą. Nie słuchali rad. Nie okazali skruchy.", [3]="Bahmethra była najstarsza. Była najokrutniejsza, delektując się cierpieniem tych, którymi rządziła. Hrestimorak był najbardziej przebiegły. Rozkoszował się zdobywaniem zaufania tylko po to, by je zdradzić.\\r$B\\r$BSalaranga była przebiegła. Władała potężnymi bestiami, które tresowała, by żywiły się krwią rywali. Nilganihmaht był najmłodszy i zdecydowanie najbardziej arogancki i próżny. Uważał się za Niezwyciężonego. Nietykalny.", [4]="Przez tysiąc lat swoich rządów wymordowali niezliczonych rywali i obżarli się łupami. Ale ich egoizm sprawił, że ich własne siły osłabły. Kiedy nadeszli płonący, armie Kerxan były zbyt wyczerpane, by się im przeciwstawić. I nawet czwórka, mimo całej swej przebiegłości, padła pod ostrzami demonów.", [5]="Kiedy ta czwórka przybyła do Czeluści, Nadzorca ujrzał ich litanię zbrodni i był zadowolony. Związał ich dusze w masywne zbroje, wywyższył ich, by stali się jego wybranymi oprawcami. A jak odpłacili za zaszczyty, którymi obdarzył ich Wygnany? Zdradą.", [6]="Czterech wyruszyło, by uzurpować sobie rządy Nadzorcy. Użyli podstępu i siły, by zbudować własną armię. Ale Oko Nadzorcy widziało ich dwulicowość. Tak więc władca Czeluści był gotowy, gdy uderzyli.\\r$B\\r$BJeden po drugim, giganci padli.", [7]=" Wygnany nie tylko zniszczył te buntownicze dusze. Nie. Najpierw zażądał ręki od każdej z nich. Powiedział, że to znak, który ma przypominać innym o głupocie przeciwstawiania się mu. I kazał mi, swojemu wiernemu kronikarzowi, spisać ich zbrodnie.", [8]="Widzisz? Rozumiesz? Sprzeciwianie się Wygnanemu jest głupotą. Bahmethra. Hrestimorak. Salaranga. I Nilganihmaht, ten z wieloma pierścieniami. Wasze ręce będą mu służyć po wsze czasy, nawet gdy wasze Złamane Dusze będą płynąć z prądami Gorgoa.", }, [187810]={ [1]="Variations on Cervid|n|nZ gracją i pięknem jeleniowate przemierzają ziemię. Ich eleganckie linie są rozkoszą dla oka. Radość dla widza, ofiara dla drapieżnika. To jest wieczny cykl, początek i koniec.", [2]="Wariacje na temat urzeczywistnienia|n|kiedy idea naprawdę staje się swoją własną jednostką? Każdy z nas jest starannie stworzony, ustrukturyzowany i ma służyć jakiemuś celowi. Każda linia jest pieczołowicie rysowana i łączona, aby stworzyć mocną siatkę, ale wciąż jest całością samą w sobie. Kiedy linia różni się od projektu?", [3]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-22:0:0. 75|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a Separacja|n|nI patrz|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-17:0:1. 28|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a |A:ProgLan-w-29:0:0.72|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-29:0:0.72|a|A:ProgLan-w-7:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a |A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-7:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a |A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a|A:ProgLan-w-33:0:1. 00|a|A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-9:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a |A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a", [4]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-22:0:0. 75|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a |A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a |A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-8:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-5:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a|n|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-11:0:1. 25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a |A:ProgLan-w-26:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-29:0:0.72|a contextual.|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a |A:ProgLan-w-13:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-13:0:1.19|a|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a |A:ProgL", [5]="|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-32:0:1.16|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-4:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-34:0:1.28|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a Rzeczywistość|n|Pragnienie oswojenia dzikiego. Sprawić, by to, co złośliwe, stało się zabawne. Może zmienić jedno w drugie z wystarczającą ilością czasu. Splot rzeczywistości płynie we wszystkich kierunkach, dzięki czemu każdy wynik jest możliwy.", [6]="Circles and |A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-10:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a|n|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a Kręgi|A:ProgLan-w-25:0:1. 31|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-19:0:1.34|a |A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-14:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-17:0:1. 28|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a |A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-6:0:1. 13|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-13:0:1.19|a |A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-7:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a |A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-21:0:0. 91|a harmony.|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w", [7]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-22:0:0. 75|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a Secrets|n|nSecrets|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-31:0:1. 00|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a |A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a |A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-16:0:0.81|a|A:ProgLan-w-32:0:1.16|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a |A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-18:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-16:0:0", [8]="Variations on Majesty|n|nSłyszę ich pieśń rozbrzmiewającą nad wodą. Melodie we wzorze opowiadające historie wszystkim. Skoki. Pływanie. Bieganie. Bulwiaste i majestatyczne, stoją silnie.", [9]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-29:0:0.72|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a |A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a |A:ProgLan-w-29:0:0.72|a|A:ProgLan-w-16:0:0.81|a|A:ProgLan-w-12:0:1. 00|a|nZiemia|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-20:0:88|a|A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a |A:ProgLan-w-34:0:1.28|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a needed.|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-18:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a dust|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a |A:ProgLan-w-27:0:0. 97|a|A:ProgLan-w-19:0:1.34|a|A:ProgLan-w-30:0:1.13|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a |A:ProgLan-w-25:0:1. 31|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a |A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-4:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a |A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w", }, [187915]={ [1]="$B$B

POSZUKIWANY: HEMET NESINGWARY

$B

ZA PRZESTĘPSTWA PRZECIWKO NATURZE!

$B
$B$B
$B
$B
$B$B
$B
$B
$B
$B
$B

Wizja artystyczna sylwetki \"Eksterminatora\" w jego naturalnym środowisku: ogniach piekielnych.

$B$B
$B$B

Ostatnie Miejsce Zagłady Dzikiej Przyrody: Nagrand, OWN_NAME(Outland;Rubież)

$B
$B

Znany również jako: Wielki Łowczy, Rzeźnik $O(z Badlands;ze Złych Ziem), Rozpruwacz z $O(Stranglethorn;Dławicierni), Kostucha, Hemet, Nessie, Stary Cap, Mistrz Trofeów, Eksterminator

$B
$B$B$B", }, [189575]={ [1]=" Z gracją i pięknem jeleniowate przemierzają ziemię. Ich eleganckie linie są rozkoszą dla oka. Radość dla widza, ofiara dla drapieżnika. To jest wieczny cykl, początek i koniec.", [2]="Żaden inny umysł nie mógłby wymyślić formuł wymaganych do osiągnięcia sukcesu. Portal za portalem, dostrajany i dostrajany, rozciągający się i zapętlający z powrotem. Nic dziwnego, że tak wielu przede mną zawiodło! Głupcy z naszej ekspedycji rzucili się do plądrowania tajemnic Ziemi i zapłacili cenę za swoją głupotę. Czyż nie nalegałem, by Pierworodni nie pozostawiali swych sekretów niestrzeżonych? Ci, którzy przeżyli, wyciągnęli wnioski i posłuchali moich ostrzeżeń.", [3]="Znaleźliśmy bezpieczny przyczółek. Przystań, z której rozpoczęliśmy naszą pracę.$B$BAle nasza krucha harmonia nie przetrwa.", }, [189576]={ [1]=" Im bardziej zagłębialiśmy się w tajemnice Zereth Mortis, tym bardziej moi koledzy stawali się dotknięci. \\\\Nawet Egzekutor Al'kreth, być może najbardziej żądny chwały ze wszystkich uczestników ekspedycji, zaczął uważać zdobytą przez nas wiedzę za świętość.", [2]=" Z czasem Al'ara i inni dostrzegli wielką prawdę: nie mogliśmy wysłać wieści o naszych odkryciach z powrotem do Nadzorcy. Tajemnice Pierworodnych nie mogły zostać splądrowane! Ludzie z zewnątrz mogliby tylko zakłócić kluczowy cel Zereth Mortis. Rozdarliśmy nasze portale. Wymazałem równania translokacji, nawet z własnego umysłu. Wszelkie pokusy, które mogłyby zaprowadzić nas z powrotem do zewnętrznych światów, przepadły.", [3]="Nasze serca śpiewały, gdy wyrzekaliśmy się naszych kartelowych oznaczeń! Od tego dnia byłem po prostu Firimem. I chociaż nie starałem się czerpać korzyści z wiedzy Progenitorów, chciałem ją zrozumieć. I tu zaczęła się schizma.", }, [189578]={ [1]="Dlaczego zostałem obarczony towarzystwem tak małych umysłów? Nawet w krainie nieskończonych cudów tępaki, którzy pracowali obok mnie w Przystani, nie docenili celu, który przyświecał każdej mojej myśli i czynowi. Musiałem dotrzeć do OWN_NAME(Grobowisko).", [2]=" Twierdzili, że to bluźnierstwo. Tajemnice tam zawarte były zbyt święte. Prawdy, do których nie można się zbliżyć, ani nawet ich rozważać. Nazwali mnie heretykiem. Kiedy byłem odwrócony plecami, sabotowali moje badania. Gdy tylko zbliżałem się do przetłumaczenia nowego cyphera, Kreth wysyłał jakiegoś wścibskiego pielgrzyma, by mi przeszkodził. Nasza gorzka waśń ciągnęła się i stała się nie do pogodzenia. W końcu ogłosili mnie odstępcą i wygnali z Przystani - tego samego przyczółka, który im dałem!", [3]=" Mimo to zniosłem tę zniewagę w sposób godny osoby o moim intelekcie i determinacji. Na wygnaniu prześcignę ich wszystkich. I tak też zrobiłem.", [4]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-22:0:0. 75|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a |A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a |A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-8:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-5:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a|n|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-11:0:1. 25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a |A:ProgLan-w-26:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-29:0:0.72|a contextual.|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a |A:ProgLan-w-13:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-13:0:1.19|a|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a |A:ProgL", [5]="|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-32:0:1.16|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-4:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-34:0:1.28|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a Rzeczywistość|n|Pragnienie oswojenia dzikiego. Sprawić, by to, co złośliwe, stało się zabawne. Może zmienić jedno w drugie z wystarczającą ilością czasu. Splot rzeczywistości płynie we wszystkich kierunkach, dzięki czemu każdy wynik jest możliwy.", [6]="Circles and |A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-10:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a|n|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a Kręgi|A:ProgLan-w-25:0:1. 31|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-19:0:1.34|a |A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-14:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-17:0:1. 28|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a |A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-6:0:1. 13|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-13:0:1.19|a |A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-7:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a |A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-21:0:0. 91|a harmony.|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w", [7]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-22:0:0. 75|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a Secrets|n|nSecrets|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-31:0:1. 00|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a |A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a |A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-16:0:0.81|a|A:ProgLan-w-32:0:1.16|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a |A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-18:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-16:0:0", [8]="Variations on Majesty|n|nSłyszę ich pieśń rozbrzmiewającą po wodzie. Melodie we wzorze opowiadające historie wszystkim. Skacząc. Pływanie. Bieganie. Bulwiaste i majestatyczne, stoją silnie.", [9]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-29:0:0.72|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a |A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a |A:ProgLan-w-29:0:0.72|a|A:ProgLan-w-16:0:0.81|a|A:ProgLan-w-12:0:1. 00|a|nZiemia|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-20:0:88|a|A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a |A:ProgLan-w-34:0:1.28|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a needed.|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-18:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a dust|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a |A:ProgLan-w-27:0:0. 97|a|A:ProgLan-w-19:0:1.34|a|A:ProgLan-w-30:0:1.13|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a |A:ProgLan-w-25:0:1. 31|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a |A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-4:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a |A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w", }, [189579]={ [1]="Chociaż dostęp do Grobowca wciąż wymykał mi się z rąk, wiele się nauczyłem, obserwując automa.\\\\r$B\\\\r$BTrzeba przyznać, że początkowo ich nie doceniałem. Wydawały się zwykłymi sługami, mniej zdolnymi do samodzielnego myślenia niż nawet maluczki personel w Oribos! Ale jak wszystko inne w Zereth Mortis, były częścią wzoru. Geometrii, która zmieniała się, rozszerzała i kurczyła w zależności od stawianych przed nimi zadań.", [2]="W końcu ta kraina nie jest muzeum; nie jest biblioteką niejasności. Nie, to warsztat. Kuźnia, w której powstają zaświaty. Kiedy oderwałem świadomość od ograniczeń percepcji, ujrzałem wielką architekturę Progenitorów wcieloną w życie. Afterlives zmontowane zgodnie z potrzebami osądów Arbitra. To automa wykonywały te obowiązki, wykuwając florę, faunę i ukształtowanie terenu, zamykając je w orbach, by wysłać je do Pomiędzy jak nasiona wpadające w żyzną glebę.", [3]="Widzisz? Czy rozumiesz tak jak ja? Wszystko w Krainach Cieni - wszystko! - jest częścią wzorca. Zamknięty system, w którym nic nie ginie. Nawet to, co pozornie ulega zniszczeniu, jest jedynie przekształcane dla nowego celu. Celu. Hmm. Choć są krótkowzroczni, być może rozumieją jakąś małą część tej tajemnicy.", [4]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-22:0:0. 75|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a |A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a |A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-8:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-5:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a|n|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-11:0:1. 25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a |A:ProgLan-w-26:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-29:0:0.72|a contextual.|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a |A:ProgLan-w-13:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-13:0:1.19|a|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a |A:ProgL", [5]="|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-32:0:1.16|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-4:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-34:0:1.28|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a Rzeczywistość|n|Pragnienie oswojenia dzikiego. Sprawić, by to, co złośliwe, stało się zabawne. Może zmienić jedno w drugie z wystarczającą ilością czasu. Splot rzeczywistości płynie we wszystkich kierunkach, dzięki czemu każdy wynik jest możliwy.", [6]="Circles and |A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-10:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a|n|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a Kręgi|A:ProgLan-w-25:0:1. 31|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-19:0:1.34|a |A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a|A:ProgLan-w-14:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-17:0:1. 28|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a |A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-6:0:1. 13|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-13:0:1.19|a |A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a|A:ProgLan-w-7:0:1. 22|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-2:0:1.09|a |A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-21:0:0. 91|a harmony.|A:ProgLan-w-36:0:1.22|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a|A:ProgLan-w", [7]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-22:0:0. 75|a|A:ProgLan-w-10:0:1.22|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-5:0:1.19|a|A:ProgLan-w-35:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a Secrets|n|nSecrets|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-31:0:1. 00|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a |A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a |A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a|A:ProgLan-w-28:0:1.06|a|A:ProgLan-w-16:0:0.81|a|A:ProgLan-w-32:0:1.16|a|A:ProgLan-w-6:0:1.13|a |A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-26:0:0.88|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-17:0:1.28|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-18:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-20:0:0.88|a|A:ProgLan-w-7:0:1.22|a|A:ProgLan-w-16:0:0", [8]="Variations on Majesty|n|nI hear their song ring out across the water. Melodie we wzorze opowiadające historie wszystkim. Skoki. Pływanie. Bieganie. Bulwiaste i majestatyczne, stoją silnie.", [9]="|A:ProgLan-w-22:0:0.75|a |A:ProgLan-w-4:0:1.19|a|A:ProgLan-w-29:0:0.72|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-24:0:1. 16|a |A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-21:0:0.91|a |A:ProgLan-w-29:0:0.72|a|A:ProgLan-w-16:0:0.81|a|A:ProgLan-w-12:0:1. 00|a|nZiemia|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-8:0:1.16|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a|A:ProgLan-w-20:0:88|a|A:ProgLan-w-20:0:0. 88|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a |A:ProgLan-w-34:0:1.28|a|A:ProgLan-w-14:0:1.06|a needed.|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-18:0:1. 06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a dust|A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w-1:0:0.59|a |A:ProgLan-w-27:0:0. 97|a|A:ProgLan-w-19:0:1.34|a|A:ProgLan-w-30:0:1.13|a|A:ProgLan-w-11:0:1.25|a|A:ProgLan-w-33:0:1.00|a |A:ProgLan-w-25:0:1. 31|a|A:ProgLan-w-18:0:1.06|a|A:ProgLan-w-25:0:1.31|a|A:ProgLan-w-4:0:1.19|a |A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-4:0:1. 19|a|A:ProgLan-w-27:0:0.97|a|A:ProgLan-w-12:0:1.00|a|A:ProgLan-w-15:0:1.16|a|A:ProgLan-w-23:0:1.25|a |A:ProgLan-w-24:0:1.16|a|A:ProgLan-w", }, [189580]={ [1]="Obserwowałem wiele typów automa o różnych rozmiarach i kształtach. Opiekunowie, budowniczowie, kolekcjonerzy - a także bardziej drobna odmiana, która zdawała się rozkoszować obowiązkami związanymi z utrzymaniem i naprawą. Oprócz niezachwianego oddania swoim obowiązkom, te automa miały jeszcze jedną godną uwagi cechę: język. Nie mówiły słowami, które mógłbym zrozumieć, ale tonami i echami.", [2]=" Wiedz, że ja, Firim, słynę z umiejętności lingwistycznych. Chociaż przybycie do OWN_NAME(Shadowlands;Kraina Cieni) nasyca śmiertelne dusze znajomością słów Śmierci, wiele z nich zachowuje wspomnienia języków, którymi posługiwały się na swoich światach. A czymże jest język, jeśli nie systemem dźwięków i wzorców, pytam cię? Tak, oczywiście, że przyswoiłem niezliczone języki podczas moich rozmów ze śmiertelnymi duszami. Zrozumiesz więc moją pewność, że język automy nie będzie stanowił maluczkiego wyzwania.", [3]="Nigdy w mojej egzystencji nie myliłem się tak bardzo. Język automy nie był jedynie słowami. Nie! Był nieodłączną częścią szyfrów! Same słowa były kluczem do zrozumienia geometrii. Fraktale.$B$BTak wiele czekało na odkrycie. Ale to właśnie wtedy, gdy natknąłem się na jedną z najrzadszych form automa, mój umysł został naprawdę otwarty.", }, [189581]={ [1]="Automy były powszechne w Zereth Mortis. Ale nie wszystkie. Jeden z nich był niezwykle rzadki, niczym wypolerowane klejnoty pośród nieskończonych ziaren piasku. Wyrocznie. Śpiewały pieśni swoim krewnym, więc na początku myślałem, że są wyjątkowe tylko z wyglądu. Ale gdy zbliżyłem się do jednej z nich, by lepiej obserwować jej obowiązki, stało się coś nieoczekiwanego. Usłyszałem jej głos.", [2]=" A jednak określenie \"głos\" nie jest wystarczające. Z pewnością doświadczyłem wrażenia wypowiadanych słów w podobny sposób, jak podczas rozmowy z kolegą. A jednak to było coś więcej. Czułem słowa tak samo, jak je słyszałem. Myśli weszły do mojej świadomości i przekazały swoje znaczenie całej mojej istocie.", [3]="Jakie słowa oferował? Mówiły obrazami. Zagadki. Przepowiednie. A gdy rozbrzmiewały w moim wnętrzu, przypomniałem sobie moje rozmowy z Irik-tu i tysiące prawd, o których mi opowiadały. Wtedy mnie to uderzyło. Wyrocznie mówiły zarówno o jednej prawdzie, jak i o tysiącu. Nie jako oddzielne myśli, ale jako jedność w tej samej chwili. A jeśli wyrocznie, byty pozostawione, by nadzorować warsztat, mogły myśleć w takich kategoriach, o ile bardziej złożone muszą być umysły ich twórców?", [4]="Long have I scoffed at what I learned of titans, or the pustka lords, or demons of the Otchłań. Wyżej ceniłem panteon Śmierci, ale teraz wiem, że jest on równie ograniczony. Prawda nie leży w tym czy innym kierunku, ale na ich przecięciu. Pierworodni rozdzielili swoje dary, ale żadnemu dziecku nie dali ich wszystkich. Nic dziwnego, że ich potomstwo kłóciło się z nieustanną zazdrością. Ich natura była zaprzeczeniem.", [5]="W tym momencie straciłem przytomność, ponieważ po raz kolejny przekroczyłem nową płaszczyznę myśli.", }, [189582]={ [1]="Każde nowe odkrycie w Zereth Mortis przyciągało mnie z powrotem do tajemnic Pierworodnych. Starałem się zrozumieć ich naturę, ale za każdym razem, gdy wierzyłem, że jestem bliski odpowiedzi, oddalałem się od niej. Rozważałem ponownie ich projekt. Wzór. Linie i krzywe, łuki i kąty. I zakręty. Tak wiele zakrętów.", [2]="Sześć sił, które wskazywały na siódmą, a jednak jej zaprzeczały. Przez długi czas uważałem tę pozorną sprzeczność za kolejną zmienną. Niewiadomą czekającą na rozwiązanie.$B$BAle pieśń wyroczni wciąż rozbrzmiewała w mojej świadomości. A gdy pozwoliłem, by moje skupienie złagodniało, mój uścisk na tym, co namacalne, rozluźnił się, geometria nabrała kształtu w moim umyśle.", [3]="Była to zarówno szóstka jak i siódemka. Szóstka była jednym, a siódemka drugim. Czy pragnęli zjednoczenia? Piosenka zdawała się mówić co innego. Oboje byli, ale tylko jedno mogło być.\\r$B\\r$BMelodia zmieniła się. Zadrżałem na widok kształtu, jaki przybrała. To nie była zmienna do rozwiązania. To było rozwiązanie czekające na swoją okazję.", [4]="Pieśń nie może się skończyć. Czy Pierworodni wciąż ją śpiewają? Doprawdy, nie wiem. Ale jeśli tego nie zrobią... Kto to zrobi?", }, [189753]={ [1]="Chociaż Nadzorca został pokonany, a Krainy Cieni znów stały się całością, nie jestem w stanie świętować tych zwycięstw. Przestudiowałem bowiem wewnętrzne działanie Grobowca. Widziałem moce, za pomocą których Nadzorca starał się przekształcić rzeczywistość. I te obserwacje napełniają mnie strachem, który wstrząsa samym rdzeniem mojej istoty.", [2]="Jest teraz dla mnie jasne, że musi istnieć Zereth dla każdej siły kosmosu, a wewnątrz nich, wewnętrzne sanktuarium podobne do Grobowca. A jeśli to prawda, to te sanktuaria muszą być połączone na jakimś fundamentalnym poziomie; połączenie, które Nadzorca starał się wykorzystać.", [3]=" To, co rozpoczął w Grobowcu, miało rozprzestrzenić się kaskadowo od jednego Zereth do następnego, aż wszystkie zostaną zdominowane przez jego moc. Serce OWN_NAME(Krainy Cieni) działało jak wrota do serca każdej kosmicznej siły po kolei, jednej po drugiej związanej z jego wolą. Ale jeśli jego plan został udaremniony, to dlaczego mój umysł jest tak niespokojny?", [4]="Ponieważ widziałem, jak kruchy jest ten wzór. Jak delikatne są wagi, które utrzymują sześć sił w równowadze. I jeśli Nadzorca, w swoim akcie złej woli, pozostawił po sobie tylko najbardziej niedostrzegalne pęknięcia w tym wzorze, to obawiam się, że to, co jest teraz malutkie, będzie tylko rosło, aż sama równowaga będzie podatna na rozbicie przez inną siłę wywierającą nieustanny nacisk.", [5]=" Modlę się, by Pierworodni przewidzieli taką ewentualność. Aby pozostawili środki, które pozwolą im chronić ich wielki projekt... Chyba że... \\\\Chyba że ich projekt nigdy nie miał przetrwać. I to... to jest możliwość, która mnie prześladuje.", }, [190287]={ [1]="W hołdzie Królowi Varianowi Wrynnowi$Bznanemu niektórym jako LO'GOSH \"Duch Wilka\"$B$BJego cudowny powrót z długich lat wygnania i trudów rozpalił nowy ogień ducha i odwagi w Przymierzu.$B$BŚmiało wkroczymy na te niebezpieczne czasy, nosząc w sercach jego męstwo i wytrwałość.$B$B$B- Wielki Mistrz Bolvar Fordragon$B", }, [191034]={ [1]="Królu Greymane, sprzymierzeniec, którego wysłałeś nam na pomoc, był bardzo skuteczny, a w zamian za twoją cierpliwość oferuję radosne wieści. Wraz z utworzeniem nowej Rady Pustkowia jednym z pierwszych tematów, jakie proponuję, jest wycofanie wojsk Porzuconych z królestwa Gilneas. Mam nadzieję, że z czasem uda nam się dojść do porozumienia i obie krainy czeka świetlana przyszłość. \\\\r$B\\\\r$BSerdeczne pozdrowienia, \\\\r$B\\\\r$BCalia Menethil \\r$B.", }, [191616]={ [1]="Skor'zad nerwowo wyjrzał zza narożnika kolumny. Tak jak przewidział, dostrzegł ją unoszącą się w powietrzu, samotną w swojej komnacie. Czy dobrze zrobił, odwiedzając prywatną komnatę banshee tak późno w nocy? Nekromanci z pewnością wpakowaliby go z powrotem do ziemi, gdyby został odkryty. Co gorsza, nie wiedział nawet, czy jego uczucia zostały odwzajemnione, a Pani Sidnari była znana ze swojego gwałtownego temperamentu.", [2]="Wszelkie wątpliwości tego zombie zostały szybko rozwiane, gdy tylko dostrzegł jej piękno. Jej wyraźnie elfie rysy - przypominające o jej postaci z poprzedniego życia - były teraz jeszcze bardziej wyraziste dzięki sączącym się ranom i strupom, które zdobiły jej twarz. Fioletowa, niemal półprzezroczysta skóra była pokryta nielicznymi, nekrotycznymi opatrunkami, które przylegały do jej smukłej sylwetki. Zimne ciało harmonijnie łączyło się z tym, co ulotne, a jej pozbawiony nóg tors spoczywał na niebieskawej kuli energii, unoszącej się kilka centymetrów nad zimną granitową podłogą. Skor'zad pozwolił sobie na chwilę odprężenia i otarł pot i ichor, które kapały na przemian z jego wydatnego czoła.", [3]="Najwyraźniej, nieświadoma jego obecności, podeszła do jedynego okna w pokoju i spojrzała na pole bitwy. Przed nią rozciągała się pustka. Jeszcze sześć godzin temu rozbrzmiewał w powietrzu wrzask ludzkich dzieci, a teraz... tylko słodka cisza śmierci.", [4]="Powiew wiatru poruszył jej włosami, figlarnie podrzucając kosmyki wokół jej wydrążonych oczodołów. Skor'zad, który nagle zdał sobie sprawę, że z pożądliwością pochyla się do przodu, skrył się za kolumną, przerażony, że Mroczna Zjawa mogła go zobaczyć. Rzeczywiście widziała go - lecz nie miał powodu do obaw.", [5]="\"Skor'zad\", powiedziała. \"Czekałam na ciebie. Dobrze dziś walczyłeś\". Banshee spojrzała figlarnie przez swoje gnijące prawe ramię, a opatrunki, które ją okrywały, zaczęły powoli opadać. \"Czas, abyś... odebrał swoją nagrodę\".", [6]="", }, [191617]={ [1]="Tartek Rozwścieczony. Jeden z najpotężniejszych plugawców, jakich kiedykolwiek stworzyła Plaga. Stworzony przez lisza, Amnennara Coldbringera, by pomóc w założeniu bazy w $O(Razorfen Downs;Pieczarach Brzytwar). Tartek w pojedynkę zabił ponad 1200 kolcozwierzy, zanim został ostatecznie pokonany. Jego ofiara dostarczyła Amnennarowi zwłok, które pozwoliły mu szybko zebrać własną armię nieumarłych kolcozwierzy i ostatecznie stworzyć pierwszą dużą placówkę Plagi na Kalimdorze. Niektóre szczątki Tarteka zostały ożywione i wykorzystane do stworzenia Gluttona, obecnego porucznika Amnennara.", [2]="Obrahiim, Podróżnik. Genialny architekt, kluczowy dla koncepcji Naxxramas i pomysłodawca stworzenia Acherusa. Szybko awansował z szkieletowego robola na jednego z najbardziej zaufanych doradców Kel'Thuzada.$B$BObrahiim podróżował po świecie w poszukiwaniu wiedzy, w szczególności czerpiąc większość swoich wczesnych inspiracji z architektury nerubian i magii orczych czarnoksiężników. Ostatni raz widziano go kilka lat temu, gdy zmierzał na zachód, by zbadać ruiny Zin-Azshari w Kalimdorze.$B", [3]="Diodor, Przeklęty. Ludzki nekromanta, jeden z pierwszych członków Kultu Potępionych i odznaczony bohater Pierwszej Wojny. Poprowadził kontyngent Plagi do zwycięstwa podczas pierwszego i drugiego szturmu na OWN_NAME(Scarlet Monastery;Szkarłatny Klasztor). Zginął w akcji podczas trzeciego (i ostatniego) szturmu w czasie Letniego Szturmu, który został skutecznie odparty przez agentów $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty), którzy w końcu odkryli jego modus operandi.", [4]="Kirkessen, Gorliwy. Potężny lisz, który podlegał bezpośrednio samemu Królowi Liszowi. Kirkessen, odznaczony weteran niezliczonych bitew, zaprojektował i poprowadził Oblężenie Sanguine, jeden z największych zorganizowanych ataków na OWN_NAME(Light's Hope Chapel;Kaplicę Nadziei Świetlistej Nadziei). Pomimo przytłaczających szans, jego atak został szybko odparty, a jego siły poniosły ogromne straty. Sam Kirkessen otrzymał krytyczny cios od Lorda Maxwella Tyrosusa i nie jest już w stanie przybrać cielesnej formy.", }, [191618]={ [1]="$O(ZACHODNIE NORTHREND;ZACHODNIA PÓŁNOCNA GRAŃ) - Raporty z Eskadry Nadzoru Powietrznego w OWN_NAME(Icecrown Glacier;Lodowcu Lodowej Korony) wskazują, że komunikacja z lordem liszów, Chillwinterem, została gwałtownie zerwana. \"Ostatnio widziano Chillwintera pilotującego nekropolię Talramas nad $O(Borean Tundra;Boreańską Tundrą) w ramach poufnej misji\", donosi główny inżynier Plagi, Karomon, główny informatyk Eskadry. \"Nasza diagnostyka wykazała, że jego kryształy komunikacyjne są w pełni sprawne... po prostu... milczy\".$B", }, [191631]={ [1]="$O(DEATH'S BREACH, EASTERN KINGDOMS;WYŁOM ŚMIERCI, WSCHODNIE KRÓLESTWA) - Instruktor Razuvious zabrał głos na początku tego tygodnia, przypominając o swojej polityce wobec buntu i niesubordynacji. \"Każdego rycerza śmierci, który ośmieli się zdradzić Plagę, spotka los o wiele gorszy niż śmierć. Ich cierpieniom nie będzie końca - dopilnuję tego osobiście\"\n", }, [191632]={ [1]="$O(DRAGONBLIGHT;SMOCZE PUSTKOWIA) - Książę Valanar poszukuje wyjątkowego rycerza śmierci, który udałby się na $O(Dragonblight;Smocze Pustkowia), zamarzniętą centralną równinę $O(Northrend;Północnej Grani), i poprowadził elitarną kadrę żołnierzy do ataku na ród czerwonych smoków. \"Twoje szkolenie jest prawie ukończone\", powiedział w niedawnym przemówieniu publicznym. \"Nadszedł czas, by uderzyć na tych, którzy chronią żywych! Pokażemy im prawdziwe przeznaczenie OWN_NAME(Dragonblight;Smoczych Pustkowi)\".$B", [2]="Alexstrasza, czerwona królowa smoków i prawdopodobnie najpotężniejszy wróg Plagi w $O(Northrend;Północnej Grani), była ostatnio widziana, jak buduje własną armię, choć zakłada się, że jej wysiłki są skierowane przeciwko spiskującym błękitnym smokom.$B", }, [191633]={ [1]="$O(UNDERCITY;PODMIASTO) - Nasze źródła w $O(Undercity;Podmieście) donoszą, że Horda mobilizuje się do ataku na $O(Northrend;Północną Grań). Oddziały Hordy, z których większość powraca z misji w $O(Outland;Rubieży), zbierają się i przygotowują do ataku na $O(Icecrown;Lodową Koronę).$B", [2]="Co więcej, tajni agenci donoszą, że Królewskie Stowarzyszenie Konsyliarzy Porzuconych zwiększyło ostatnio swoją aktywność. \"Choć nic nie zostało potwierdzone, krążą plotki, że Stowarzyszenie dokonało przełomu w swoich badaniach nad plagą. Ponownie, to tylko pogłoski, ale zaleca się wszystkim siłom, by omijały alchemików Porzuconych szerokim łukiem.\"$B", }, [191634]={ [1]="Rycerze śmierci z Acherusa$B$BImię: Jayde$BStatus: Żywy$BUwagi: Żądny krwi", [2]="Imię: Sixen$BStatus: Żywy$BUwagi: Gadatliwy $B$B", [3]="Imię: Munch$BStatus: Żywy$BUwagi: Niszczycielski$B$B", [4]="Imię: Cobalt$BStatus: Zmarły $B$BUwagi: Spadł na ziemię. Niewiele z niego pozostało. Prawdopodobnie oszczędziło mu to cierpienia na całe życie. $B", [5]="Imię: Harmony$BStatus: Zmarły$BUwagi: Imię tego rycerza śmierci zostało uznane za naruszające przyzwoitość Plagi. Został zabity przez Króla Lisza.", [6]="Imię: Melt$B Status: Żywy*$B$BUwagi: Zmieniony w ghula.", [7]="Imię: Milton$BStatus: Żywy$BUwagi: persona-zagadka$B$B", [8]="Imię: Minitalis$BStatus: Żywy$BUwagi: Widzi rzeczy, które nie istnieją.$B", [9]="Imię: $N $BStatus: Żywy$B$BUwagi: taki jakiś nijaki. $B $B $B", }, [191641]={ [1]="Rycerze Śmierci Acherusa$B$BImię: Jayde$BStatus: Żywy$BUwagi: Niepowstrzymany.", [2]="Imię: Sixen$BStatus: Zmarły$BUwagi: Umarł z rozdziawionymi ustami. $B", [3]="Imię: Munch$BStatus: Żywy$BUwagi: Wściekły. Nienawistny. Poradzi sobie. $B", [4]="Imię: Cobalt$BStatus: Zmarły $B$BUwagi: Spadł na ziemię, Niewiele z niego zostało. Prawdopodobnie oszczędziło mu to cierpienia na całe życie. $B", [5]="Imię: Harmony$BStatus: Zmarły $B$BUwagi: Imię tego rycerza śmierci zostało uznane za naruszające przyzwoitość Plagi. Zabity przez Króla Lisza.$B", [6]="Imię: Melt$BStatus: Zmarły$BUwagi: Zmieniony w ghula. Zabity przez Szkarłatnego.", [7]="Imię: Milton$BStatus: Zaginiony w akcji$BUwagi: Tchórzliwy gnom. $B", [8]="Imię: Minitalis$B Status: Żywy$BUwagi: nie potrafi usiedzieć w miejscu. $B", [9]="Imię: $N $BStatus: Żywy$BUwagi: Odpowiedzialny za masakrę setek żołnierzy $O(Scarlet Crusaders;Szkarłatnej Krucjaty). Żądny więcej. $B $B $B $B", }, [191646]={ [1]="Corpulous być dobry kucharz z Archerus i robić dobre jedzenie dla was. On cieszyć się, że móc karmić potężna Plaga i robić ich silniejsza. Jak zdenerwuje Corpulousa, to nie dostanie michy.$B$BZasady:$B$BRycerze śmierci jeść pierwsi, ghule czekać w kolejka.$B$BNie jeść ghula obok ciebie. Najpierw musi mieć czystego talerza.$B$BJa być ok jak ty doda swoje larwy i wszy do żarcia, ja się nie obrazi.$B$BPosiada robaki? Przyniesie do Corpulousa!$B$BJedzenie człowiek lub elf jest ok. ", [2]="Syf być podstawa. Corpulous widzi serwetka, Corpulous łapać się za głowa.$B$BOk jak ty odda jedzenie, które być nie zgniła. Corpulous dostać trzy darmowe pachy.$B$BOk jeść rencami lub mieczami. Nie je renców lub mieczy.$B$BZombie spróbować więcej jedzenie. Myśli poza mózgiem.$B$BSiebie nie je.", }, [191648]={ [1]="Relacja z Wskrzeszania Żmija Mrozu$B$BPotężne kości zostały niemal pochłonięte przez śnieg, ale nie dało się pomylić z niczym ponurego widoku szkieletu wykręconego z agonii. Nekromanci zebrali się bez słowa, tworząc pierścień wokół zwłok smoka. Przez chwilę stali nieruchomo, gdy płatki śniegu zawirowały wokół nich. Potem rozpoczął się rytuał.", [2]="Ze środka zamarzniętych kości emanowały smugi nieświętego światła, przebijając się przez śnieg i lód, aż w końcu ogromne szczątki zostały w pełni odsłonięte. Jeden gest gest Wielkiego Nekrowładcy Antioka wystarczył, aby kości zadrżały i uniosły się nad ziemię, powoli obracając się.", [3]="Zaklęcia nekromantów przybrały na sile, gdy tchnęli w szczątki świadomość. Gwałtowne skurcze wstrząsały ciałem, gdy duch żmija walczył ze spaczeniem. Cienki wrzask przeszył powietrze i bestia została ujarzmiona. Lodowaty blask rozpalił się w jej żebrach, rozprzestrzeniając się wzdłuż kończyn i wypełnił oczodoły.", [4]="Wielki Nekrolord wystąpił naprzód i przemówił. \"Król Lisz uznał za stosowne wskrzesić cię, byś służył Pladze. Będziesz naszym narzędziem śmierci, spuszczającym deszcz udręk na wioski naszych wrogów, ucztującym na żywych i niosącym naszych najlepszych rycerzy śmierci.\"$B", [5]="Żmij mrozu spojrzał na nich i pochylił lekko głowę. Konwersja została zakończona. Cofając się, rozłożył skrzydła niczym wachlarz noży na niebie.$B", }, [191649]={ [1]="Dotarło do mnie, że niektórych nowych rycerzy śmierci mogą dręczyć wspomnienia z poprzedniego życia. Błagam te niespokojne umysły, by nie rozmyślały nad tym dłużej, gdyż nikt nie może być przepełniony większym wstrętem do swoich poprzednich błędów niż ja. Jednak w Pladze znalazłem rozgrzeszenie.", [2]="W swej ignorancji byłem niegdyś paladynem oddanym nienawistnej Światłości. Zaślepiony kłamstwami o nadziei, zostawiłem żonę i dwie córki w domu, podczas gdy sam szukałem obecności Plagi w naszej okolicy. Nasza niewielka grupa przeszukiwała lasy tygodniami, ale każdy trop okazał się fałszywy. Nadeszła zima, a my wciąż nie dowiedzieliśmy się niczego o wrogu. Sfrustrowani zawróciliśmy do domu.", [3]="Na ostatnim wzgórzu ujrzeliśmy przerażający widok. Wioska została doszczętnie spalona. Pobiegłem do naszego domu. Prowizoryczna zasuwa była przybita do zewnętrznej strony drzwi. Zbyt przybity, by się temu dziwić, wtargnąłem do środka, gdzie znalazłem szczątki mojej rodziny, zwęglone nie do poznania. Odwróciłem się i ujrzałem zadrapania w drzwiach, które zostały wyżłobione prze mą żonę i córkę, podczas próby ucieczki. Najmniejsze ze żłobień należały do córek.", [4]="Później dowiedziałem się, że pod naszą nieobecność, po wiosce krążyły plotki o ukrywającym się nosicielu zarazy. $O(Scarlet Crusade;Szkarłatna Krucjata) dopilnowała, by każdy mieszkaniec został złapany i spalony żywcem. Chociaż ich okrucieństwo było nie do pomyślenia, odkryłem, że pragnę to samo zrobić z nimi. Pragnąłem dopaść krzyżowców i sprawić, by doświadczyli gniewu mojego ostrza.", [5]="W końcu kazano mi zebrać się z resztą mojej drużyny. Wyczułem to samo przygnębienie i wściekłość u niektórych z moich towarzyszy, ale przywódcy rozkazali nam kontynuować podróż do najbliższego ocalałego posterunku. Niedługo po zapadnięciu zmroku, usłyszeliśmy złowieszcze klekotanie nieumarłych odbijające się echem od drzew i ogarnęła nas fala Plagi.", [6]="Zażynałem ich bez litości. Ale na każdego poległego, dwóch następnych wypełzało ze wzgórz. Zostaliśmy przytłoczeni przez tą samą Plagę, na którą wcześniej polowaliśmy, tylko teraz byliśmy złamani i nieprzygotowani. Moi sojusznicy padali z ran i wyczerpania. Plagi było zbyt wiele, by stawić im opór.", [7]="Gdy kroczyli by mnie dopaść, przypomniałem sobie, jak bawiłem się w tych lasach z moimi córkami. Wspomnienia napełniły mnie nienawiścią. Dlaczego takie wspomnienia mi się pojawiły, czemu tak bolą? Były iluzją, służącą jedynie odwróceniu mojej uwagi od rzeczywistości bólu i rozpadu. Moje córki nie żyły, a pole było opanowane przez Plagę. Śmierć jest jedynym prawdziwym końcem każdej śmiertelnej opowieści. Władanie mocą w celu ochrony, niezmiennie prowadzi do porażki. Sukces spotyka tylko tych, którzy używają jej w innym celu...", [8]="Wtedy i tam przysiągłem wierność Królowi Liszowi, zwiastunowi zwycięstwa w naszych czasach. Oczyścił mnie z nienawistnych ludzkich uczuć, które mnie dręczyły. Odrodziłem się jako rycerz śmierci. Nie ma takiej siły, której ja i moi bracia moglibyśmy ulec. Nie ma na tyle gorzkich porażek, by wystawić na próbę moją lodowatą determinację. Oczyszczony przez Plagę, jestem gotów zaspokoić moją żądzę śmierci na całej długości i szerokości Azeroth.", }, [191650]={ [1]="Witamy w szeregach Plagi. Teraz, gdy rozpocząłeś swoją prawdziwą służbę, możesz znaleźć ogromną ulgę w uwolnieniu się od różnych śmiertelnych niedogodności. Nie ma już uciążliwego spania, które zabierałoby ci czas, ani wielkiej potrzeby schronienia się przed żywiołakami, a nawet jesteś wolny od irytacji związanej z obcinaniem włosów i paznokci! Jak cudownie!", [2]="Jest jednak kilka, prawie nieistotnych, szczegółów bycia nieumarłym:$B$BMiej oko na swoje gnicie. Niektórymi ranami można straszyć wrogów, ale ramię odpadające podczas walki jest widokiem żenującym.$B$BNaucz się kochać swój smród. Niektórzy mówią: obrzydliwy, my mówimy: mrrrr.$B$BUnikaj żywych zwierząt, zwłaszcza psów.$B", [3]="Mów zrozumiale. Jeśli źle ułożysz dolną szczękę, możesz zostać przeniesiony na stanowisko, na którym twoje bełkotanie nie będzie przeszkadzało w pracy. A niewiele z takich stanowisk jest jakikolwiek prestiżowych.$B$BAlkohol nie smakuje już tak samo jak za życia. Niestety.$B$BCodzienne kąpanie się we krwi trzyma żywych z daleka (choć dodawanie substancji bąbelkujących jest źle widziane).$B$BUnikaj pasteli. Po prostu nie pasują do naszej kolorystyki.$B$BŻadne spodnie już nie sprawią, że będziesz wyglądać grubo.$B", }, [191652]={ [1]="Pielęgnacja Ghuli $B$BPodręcznik Usuwania Zanieczyszczeń i Recyklingu", [2]="Bandaże$B$BRany, które krwawią więcej niż trzy razy dziennie, powinny być zabandażowane. Wybierając rodzaj materiału na bandaże, kieruj się swoimi preferencjami. Wiele ghuli preferuje runiczne sukno ze względu na jego naturalny fioletowy kolor, który po nasiąknięciu krwią zmienia się w bordo. Nie ignoruj jednak niezwykle stylowych właściwości żółknięcia zwykłego lnu. Najlepiej jest eksperymentować!", [3]="Strupy i owrzodzenia$B$BRopiejąca, pokryta strupami rana, to ostatni krzyk mody i naprawdę pomaga pokazać światu twój zmieniający się nastrój. Nie pozwól jednak, by rana się zasklepiła! Nieoderwany strup, to zmarnowana szansa.", [4]="Insekty$B$BOch, nie możesz ich po prostu zostawić? Nie jedzą zbyt wiele, a ich wkład w twoją bladość i obezwładniający smród jest nieoceniony. Jeśli jednak zostaniesz skolonizowany przez pszczoły lub osy, natychmiast poszukaj pomocy w najbliższej rzeźni.", [5]="Utracone kończyny$B$BZgiełk bitwy, to nieodpowiedni czas i miejsce na zastąpienie utraconej kończyny. Zadowalaj się tym, co ci zostało. Twoja kończyna zostanie zastąpiona najlepszym odpowiednikiem, jaki uda nam się znaleźć, gdy tylko akolita będzie mógł ci się przyjrzeć. W razie potrzeby, pożycz kończynę od kolegi!", [6]="Kanibalizm$B$BAby uniknąć pojawienia się przedwczesnych pożeraczy personelu Plagi, ustanowiono, że nie wolno ci jeść niczego, dopóki nie leży martwe na ziemi przez co najmniej 5 sekund! Koje akolitów nie liczą się jako \"na ziemi\"!", }, [191653]={ [1]="Wpis 1:$B$BZapał Generała Naczelnego rozpalił wolę walki w chłopach! Flota Krucjaty rośnie w siłę z każdym dniem, a nasze szeregi zapełniają się uzdolnionymi ludźmi. Na naszym dziobie spoczywa potężny miecz, który uderzy w $O(Northrend;Północną Grań) i uwolni nas od tej niekończącej się bitwy. Nasza rufa jest jednak chwiejna. Gdy $O(Scarlet Bastion;Szkarłatny Bastion) płonie, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że na naszych plecach wieje śmierć.", [2]="Wpis 15:$B$BAbbendis postradała zmysły. Chce dokonać rozłamu w Krucjacie i zaatakować cytadelę Króla Lisza, mając do dyspozycji zaledwie ułamek naszych najwierniejszych! Czy zamierza pozostawić Nowy Avalon i OWN_NAME(Tyr's Hand;Dłoń Tyra) na pastwę losu, gdy będzie żeglować przez krawędź świata z naszymi ostatnimi obrońcami?", [3]="Wpis 23:$B$BPoranek jest wspaniały, kilofy i pługi błyszczą, gdy mężczyźni i kobiety pracują w kopalniach i na polach. Nadszedł cień - nekropolia. To nie jest Naxxramas. Plaga rozbiła obóz w pobliżu, a Abbendis rozkazała nam walczyć do ostatniego człowieka. Czy przysiągłem wierność tylko po to, by rzucić się w wir walki u boku Abbendis?", [4]=".", }, [191654]={ [1]="Ostrzegałem was, że w następnej kampanii, w której spędzę więcej czasu na czyszczeniu butów niż mordowaniu niemowląt, głowy się potoczą! Zmiany w sprzątaniu łajna są od dziś podwojone pod względem długości i liczby dla wszystkich dusiołów!$B$B--Instruktor Razuvious$B", }, [191655]={ [1]="Oto najwspanialsza z ironii. Żywi przypisują nieumarłym wszystkie najbardziej chore cechy ich własnego życia - beznadziejną służalczość, dzikość, bezruch ducha. My służymy! Żywi też służą, choć służą królom, Władcom Wojny, druidom, kapłanom, bogom, ludziom i bestiom. My służymy tylko potężnej, jednoczącej woli Króla Lisza, która zmusza nas do dobrobytu i jedności!", [2]="Każde wysiłki ludzkości czekają niekończące się zapisy tragedii, okrucieństwa, zdrady i egoizmu. Dla Plagi istnieje tylko skuteczność i dobro ogółu. Służyć Królowi Liszowi za życia lub służyć mu po śmierci. To droga wyboru, której ścieżki prowadzą tylko do spełnienia!", [3]="Zimni ciałem, lecz rozgrzani do czerwoności swą jednością. Potężna Plaga to jeden naród, jeden umysł, jedna istota. Prawdziwy chłód mieszka w bezdusznym spojrzeniu gwardzistów, którzy w czasie wojny odrzucają chorych uchodźców z sąsiedniego kraju! Czyż wszyscy ludzie nie są jednego rodzaju? Nie, są podzieleni w swych lodowatych sercach.", [4]="Wznieśmy wysoko nasze ideały i zrównajmy z ziemią naszych wrogów! Złamanych wcielmy do naszego grona, aż wszyscy będą służyć Mroźnemu Tronowi!", }, [191656]={ [1]="W końcu zasłużyłem na przychylność Kapituły i otrzymałem wstęp do $O(Scholomance;Scholomancjum)! Dziś rozpoczyna się moje ostateczne wejście w chwalebną nieśmiertelność!", [2]="Wnętrze $O(Scholomance;Scholomancjum) jest o wiele bardziej rustykalne, niż się spodziewałem. Stosy materiałów badawczych są porozrzucane w stosach, niektóre posklejane woskiem kapiącym z dziwnej, samotnie stojącej świecy. Konstrukty, duchy i demony włóczą się po korytarzach. Muszę przyznać, że spodziewałem się więcej po tak doświadczonych nekromantach!", [3]="Dzisiaj grupa bandytów włamała się do szkoły i zaczęła przedzierać się przez krypty. Gdy wycinali grupę uczących, uczniowie z innych sal kontynuowali swoje praktyki, niczego nieświadomi! Siły w tej sali przytłoczyłyby małą armię, a mimo to poddawali się po kawałku. Głupcy!", [4]="Jak dowiedziałem się dziś od Mrocznego Mistrza Gandlinga, najeźdźcy przedarli się przez drzwi sali widokowej i dotarli do krypt! Ten gnój ukrył się za regałem, chichocząc, gdy patrzył, jak zabijają każdego z administratorów szkoły w kryptach! Następnie wybuchnął, krzycząc \"Przeszkadzacie w lekcjach\". Odbiło mu? Żądam, aby przeniesiono mnie do Stratholme!", }, [191657]={ [1]="Dziś zostałem Nekromantą Thuzadinem w Stratholme! Zastanawiam się, dlaczego nikt nie gasi pożarów i byłem porażony, gdy dowiedziałem się o bezsensownym systemie ziggurratów połączonych z bramami rzeźni. Jeśli musimy trzymać ludzi z dala od rzeźni, dlaczego po prostu nie zamkniemy bramy? Na zawsze?", [2]="Zaczynam rozumieć, dlaczego tutaj wszystko jest na opak. Ten arogancki gnój na zgniłym koniu przechadza się po uliczkach i ogłasza się \"Baronem\" Rivendare ze Stratholme. Ten człowiek najwyraźniej pomylił Plagę z zoo, ponieważ spędza połowę każdego popołudnia na przestawianiu uczniów, sługusów i konstruktów do małych grup i rozmieszczaniu ich po całym mieście!", [3]="Po zakończeniu dzisiejszej parady Barona w porze podwieczorku, grupa, nazwijmy ich życzliwymi awanturnikami, przeszła przez miasto, rozgramiając ustawionych przez niego żołnierzyków. \"Zamknij bramy\" - ponagliłem go. \"Sługusy kontrolujące moje zigguraty ochronią rzeźnię, chłopcze!\" - zapewnił mnie. Pakuję swoje graty i wynoszę je tylną bramą!", [4]="Wygląda na to, że dałem nogę rychło w czas. A tak przynajmniej wnioskuję po dymie unoszącym się nad miastem. Moje przybycie do Stratholme było bez sensu, przynajmniej udało mi się ukraść sygnet drania. Skromny bibelot z pieczęcią Barona powinien zapewnić mi komfortowe życie w murach Naxxramas.", }, [191658]={ [1]="Poszedłem dziś do pracy w fabryce wojennej potężnej Plagi! Naxxramas tętni życiem. Z przykrością dowiedziałem się, że używają głupich mechanizmów logicznych do zasilania krytycznych urządzeń teleportacyjnych, ale poza tym zdaje się, że statek jest dobrze chroniony. Moje myśli zwróciły się ku dochodowym badaniom, dopóki nie zbłądziłem na manowce przewrotnego nerubiania...", [2]="Pokusy nerubiania są niezliczone. Zawsze woła do mnie tym swoim przerażającym, dudniącym głosem. Zaprasza mnie na nauki w jego \"salonie\". Zaczęłam wymykać się poprzez rurę za komnatami Glutha, bo to jedyne miejsce, w którym mnie nie śledzi. Już mam go dość!", [3]="Jak ta niedbała kadra odmieńców i gnijących trupów zamierza podbić całą Azeroth? Ich samoniszcząca się nieszczerość nie stwarza żadnych rozsądnych pozorów wysiłku na rzecz ochrony samego siebie! Nie mogę podejmować żadnych wysiłków, by dokonać zmian, gdy obrzydliwi nerubianie depczą mi po piętach i mącą mi w głowie!", [4]="Chyba chodzi za mną jakieś fatum, gdyż poszukiwacze przygód włamali się do nekropolii i znów zabijają moich towarzyszy. Niestety, nawet gorąca rudowłosa z kultu Faerlina została zabita, zanim przerażający pająk pozwolił mi z nią porozmawiać! Nienawidzę tego miejsca, jak tylko zmienię się w nieumarłego, wynoszę się stąd. Czas walczyć!", }, [191659]={ [1]="Po wielokrotnych porażkach w służbie w Pladze odkryłem, że trzymam się znacznie wyższych standardów, niż nawet ci, na wyższych szczeblach organizacji. Biorąc pod uwagę nieodłączną nieelastyczność struktur władzy społecznej, trudno jest zrównoważyć próby wprowadzenia zmian z istniejącymi wyzwaniami społecznymi.", [2]="Całe szczęście, ta organizacja oferuje możliwość zatrudnienia osób o niskich kwalifikacjach dla osób niezadowolonych lub tych, którym dokuczają pewne dolegliwości (takie jak, w moim przypadku, śmierć).", [3]="Przyjąłem do wiadomości jedną prawdę. Nadejście śmierci jest nagłe i niesatysfakcjonujące, i nie daje żadnych odpowiedzi. Jestem wolny od ziemskich zobowiązań, ale nie czuję ulgi, bo nie czuję serca. Po prostu jestem. Mogę mieć tylko nadzieję, że znów padnę przed płonącym gniewem szlachetnego i miłosiernego serca, w chwalebnej bitwie!", [4]="Nekropolia została wezwana z powrotem do $O(Icecrown;Lodowej Korony). Zebraliśmy zapasy i personel, a miasto znów żyje! Jestem inny. Czuję się cały. Czuję, że żyję. Czuję, że kieruje mną Jego doskonała wola. Wiem dokładnie, po której stronie, a kiedy nadejdą wojownicy, przetestuję ich.", }, [191662]={ [1]="Mózgiiiii. Móóóóóóóóóóóóóóózgiiiiiiiiiiiiiiiiii. MÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓZZZZZZGGGGIIIIIIIIIIIII!!! $B $B .", }, [191663]={ [1]="To jest moje Ostrze Runiczne: Jest Wiele Takich Jak Ono, Ale To Jest Moje$Bautorstwa Pani Blaumeux$B$BWitaj, rycerzu śmierci. Do tej pory, Instruktor Razuvious prawdopodobnie zaczął już uczyć cię pierwszych lekcji tego, co to znaczy być rycerzem śmierci. Pozwól, że rozpocznę twoje instrukcje na temat, być może, najbardziej strzeżonego skarbu w posiadaniu rycerza śmierci - ostrza runicznego.$B$B", [2]="Bez twojej ręki, która by nim kierowała, twoje ostrze runiczne jest tylko pustą skorupą. Oboje złamani, słabi i bezsilni. Jeśli stracisz ostrze runiczne, wiedz, że twoim jedynym zadaniem powinno być zdobycie kolejnego z należytym pośpiechem.$B", [3]="Jako rycerz śmierci, to dzięki swojemu ostrzu runicznemu, twoja wola zostanie narzucona wszystkim, którzy ośmielą się przeciwstawić Królowi Liszowi. Tak jak ty, młody rycerzu śmierci, jesteś przedłużeniem, za pomocą którego Król Lisz narzuca swoją wolę, tak twoje ostrze runiczne jest narzędziem, które dostąpiło zaszczytu przekazania tej władzy. Zrozum te zasady:$B", [4]="1.) Twoje ostrze runiczne staje się przedłużeniem twojego ciała. A twoje ciało należy do Króla Lisza. $B$B$B$B2.) Jako jedność, twoje ostrze runiczne staje się twoją wolą manifestującą się w fizycznej formie. A twoja wola jest wolą Króla Lisza. $B$B$B3.) Twoje ostrze runiczne staje się żyłą, przez którą sama esencja śmierci jest dostarczana do twojej duszy. A twoja dusza spełnia wolę Króla Lisza.$B", [5]="W trakcie szkolenia możesz zostać zmuszony do skupienia się na niektórych z różnych dyscyplin nauki dostępnych dla naszego gatunku. W tej kwestii mogę powiedzieć tylko tyle: wszystkie są warte studiowania, a zaniedbywanie jednych kosztem innych jest głupią pychą, która, jak widziałem, kosztowała życie innych, mniej zdolnych rycerzy śmierci w walce.$B", [6]="Jest prawdopodobne, że niektórzy z was wkrótce uznają swoje ostrze runiczne za szczególnie potężny przedmiot, przez który można skierować własną furię. To jednak nie wystarczy. Nie zadowalajcie się przekonaniem, że wasze ostrze runiczne jest zwykłym narzędziem do przekierowania woli. To coś znacznie więcej. Najpotężniejsi z naszego gatunku byli w stanie kontrolować moc swojego ostrza za pomocą jednej myśli. Razem walczą, jednym umysłem, ciałem i celem, aby zmiażdżyć każdego, kto jest na tyle głupi, by stanąć im na drodze.$B", [7]="Inni mogą odkryć, że ich ostrze reaguje najbardziej ochoczo, gdy jest nasycone mocą lodowatego chłodu. W ten sposób nawet najostrzejsze ostrza runiczne staną się jeszcze potężniejsze. Ta sama moc, która przenika naszą chwalebną cytadelę $O(Icecrown;Lodowej Korony) jest również w twym posiadaniu, rycerzu śmierci. Jeśli zdecydujesz się opanować tę dyscyplinę, twoi wrogowie nie będą mogli uciec, ponieważ ich działania zostaną spowolnione i uniemożliwione przez mróz.$B", [8]="Inni mogą znaleźć swoje prawdziwe powołanie w opanowaniu mocy ostrzy, by wywoływać choroby i plagi, miażdżąc naszych wrogów. To również jest specjalnością unikalną dla naszego gatunku i wartą okiełznania. Najpotężniejsza obrona może początkowo wydawać się nie do zdobycia, ale każda obrona kryje w sobie słabość. Wystarczy ją tylko odkryć. Nigdy nie zapominaj, rycerzu śmierci, że to nie armia, lecz plaga doprowadziła do zniszczenia Lordaeronu.$B", }, [191664]={ [1]="Dekret Plagi$BRozdział 1$Bautorstwa Kel'Thuzada$B$BPlaga wyrosła na głupocie wszystkich ras. Nasze dojście do władzy jest wynikiem grzechów tych, którzy chcą naszego końca. Tak zwani \"bohaterowie\" tej ziemi upadają przed nami, uciekając się do naszych ideałów, aby odnieść swoje wymarzone zwycięstwo. Ich zwycięstwo uczy nas, że powinniśmy uciekać się do niszczenia tego, co im najdroższe. Jedynie tym sposobem, zdołamy ich zniszczyć. Niezależnie od wyniku walki, Plaga niezmiennie wygrywa. Kiedy to w końcu sobie uświadomią, będą musieli się nam poddać.$B", [2]="Mistrz, nasz Król Lisz, narodził się zgodnie z tą samą doktryną.$B$BPodbijać znaczy skazić. Należy zepsuć wszystko, co prawe i epatujące nadzieją, za wszelką cenę. Atrybuty żyjących posiadają swe odwrotności, które stają się ich zgubą. Rozpoznaj, co sprawia, że to, co żyje, pragnie żyć, i obróć to przeciwko sobie.$B", [3]="Znajomość najbardziej bezpośredniej ścieżki zepsucia jest najwyższą mądrością. Osłabienie ducha, rozczłonkowanie ważnych organów lub bezpośrednio zaszczepiona choroba zadziałają na większość ludu. Jednak, zgodnie z dekretem Mistrza, nie zostaliśmy powołani by pokonać większość, a wszystkich. Głupotą jest wydawanie nadmiernych środków na wypaczanie umysłu prostego wieśniaka, gdy wystarczy zwykła zaraza, ale równie nierozsądne jest zsyłanie tej samej zwykłej zarazy przeciwko doświadczonym żołnierzom o silnej woli. Dokładne badania badanie każdego wojownika, ujawni słabości, które można wykorzystać przeciwko niemu.$B", [4]="Dekret Plagi$BRozdział 2$B$BNajwiększym błędnym wyobrażeniem żywych o Pladze jest nasze zamiłowanie do tego, co uważane jest za \"zło\". W celu demoralizacji pozwalamy na utrwalanie tego błędu, a nawet sami go szerzymy. Prawdziwą naturą Plagi jest przekroczenie granic, które powstrzymują każdą z żyjących ras przed osiągnięciem takiego dobrobytu jak my.$B", [5]="Na przykład: jakie korzyści naprawdę niosą ze sobą emocje i honor? Sprawiają, że żywi czują się dobrze. A jakie mają wady? Emocje są bezpośrednio skorelowane z ignorancją logiki i rozumu. Honor jest, w większości przypadków, jedynym motorem napędowym żołnierzy nie poddawania się pod naporem wroga. Nawet dla mnie jest zaskakujące, że żywi mogą być tak nieświadomi tego, jak chętnie wcielamy się w rolę ich czarnego charakteru, pielęgnujemy ich największe wady, stając się ucieleśnieniem wszystkiego, co podżega do irracjonalnych zachowań.$B", [6]="Moralnej dwuznaczności nie da się \"oczyścić\". Antypatii nie można \"uleczyć\" ani \"złagodzić\". Chciwości nie da się \"rozproszyć\", a gniewu \"wyleczyć\". Zdecydowaliśmy się być ucieleśnieniem tych wszystkich rzeczy, a jednak są tacy, którzy wciąż są na tyle głupi, by wierzyć, że Plagę można pokonać i całkowicie usunąć. Dopóki najbardziej atrakcyjne grzechy żywych pozostają naszym sztandarem, zawsze znajdą się chętni, by podporządkować się naszej woli. $B$BSam urodziłem się pod wpływem tej doktryny.$B", [7]="Dekret Plagi$BRozdział 3$B$BPlaga ma nieskończony potencjał. Nie jesteśmy jednak w żaden sposób nieomylni. Zawsze bądź świadomy swoich ograniczeń i zasobów, którymi dysponujesz. Zawsze miej strategię wyjścia. Poświęcanie gorliwych sługusów dla swoich celów jest kamieniem węgielnym filozofii Plagi. Wszelkiego rodzaju odwaga, męczeństwo lub patriotyzm dla kogokolwiek poza Mistrzem są nierozważne i surowo karane.$B$B", [8]="Kolejnym błędnym przekonaniem osób postronnych na temat Plagi jest to, że nasza moc opiera się na szczątkowej woli żywych, że jesteśmy zaawansowaną formą pasożyta i bez żywiciela regenerującego życie po prostu byśmy uschli. Ponownie nie zaprzeczamy takiemu ignoranckiemu myśleniu dla naszej korzyści, ale nie może to być dalsze od prawdy. Jesteśmy niczym innym, jak tylko coraz doskonalszą formą adaptacji do ziemi niegdyś najeżonej niekończącymi się zmaganiami. Jesteśmy odporni na udręki niezgody, przeludnienia, indywidualizmu, samolubnych opinii, krótkowzroczności, a nawet śmiertelności. Słyszymy wolę Mistrza, a Mistrz daje nam wszystko, czego pragniemy.$B", [9]="Prawdą jest, że czerpiemy architekturę, technologię i sprawność fizyczną z zasymilowanych kultur. To, podobnie jak wiele \"złych\" czynów Plagi, wynika wyłącznie z pragmatyzmu. Plaga nie ma ani czasu, ani ochoty na tworzenie własnej kultury. Członek Plagi, który tworzy bez wpływu, będzie miał do niej nieodłączne przywiązanie, prawo do jej oglądania i używania. Prowadzi to do indywidualności, a ta do niezgody. Kreatywność jest wadą kultury, ale pomniejszym obowiązkiem, gdy mamy do czynienia z prostymi potrzebami, takimi jak budynki i sprzęt. Nie jest twoim obowiązkiem kwestionowanie lub dbanie o pochodzenie twoich zasobów, tylko o to, jak są one użyteczne.$B", [10]="Plaga jest wolą ziemi. Wszystkie rodzaje życia klękają przed naszą wolą z łatwością. Prowadzi to do jednego wniosku: potrzebują nas, pragną naszego zbawienia. Nie ma odporności na nasze praktyki, nie ma odporności na nasze przykazania. Jesteśmy w każdym calu nieuchronnością, jaką niesie ze sobą naturalne życie: Śmiercią. Śmierć przychodzi z każdym życiem, a nieśmierć z każdą śmiercią. Im szybciej żyjący uznają ten niezmienny fakt, tym łatwiejsze będzie ich przejście na naszą stronę.$B", }, [192472]={ [1]="Jebotai,$B$BBalakar i Nokhud wypowiedzieli wojnę wszystkim klanom Maruuk. Komendant zbiera armię, by podbić równiny. \\\\Zmobilizuj straż khansów i wyślij posłańców, by ostrzegli inne klany. Musimy zebrać ich jak najwięcej. Musisz też chronić mieszkańców Teerakai i upewnić się, że są przygotowani na agresję Nokhudów. Poinformuj mistyków, że planuję zadąć w Róg Drusahla, by zawrzeć Przymierze ze smokami. Aby Wzmocnić Róg, musimy połączyć się z Ohn'ahrą i poprosić o jej błogosławieństwo. Tylko z jej pomocą możemy zagwarantować sobie zwycięstwo nad Nokhudami.\\r$B$BKhanam Matra Sarest", }, [192835]={ [1]="NIEZWYCIĘŻONY$B$BUkochany rumak Księcia Arthasa Menethila$B$BLojalny i o wielkim sercu za życia, oby zaznał ukojenia w śmierci.$B$BCzystych potoków i zielonych pastwisk, najdroższy przyjacielu.", }, [193942]={ [1]="Arcymag Antonidas, Najwyższy Mag Kirin Toru$B$BWielkie miasto, Dalaran, ponownie powstało - jako świadectwo wytrwałości i woli swojego najwspanialszego syna.$B$BTwoje poświęcenie nie pójdzie na marne, najdroższy przyjacielu.$B$B$BZ miłością i honorem,$B$BJaina Proudmoore", }, [194155]={ [1]="Znalazłeś odłamki tajemniczego obiektu. Zza płomieni udało ci się odczytać napis na insygniów \"M:1815212085\". Zastanawiasz się, z którego świata pochodzi ten obiekt...", }, [194356]={ [1]="$B$BHorda: $B Objęci ochroną: $4024w$B Przetrzymywani: $4022w$B$BPrzymierze:$B Objęci ochroną: $4025w$B Przetrzymywani: $4023w$B$BDzień 10$BStwórcy odeszli. Tylko ja zostałem.$B -ARCHAVON$B", [2]="Dzień 10500: $BNa korytarzach panuje spokój. Pusto. $B$BMyślałem, że Stwórcy chcieli, abym pilnował korytarzy, ale w sumie nigdy wyraźnie się nie wyrazili, Archavon, pilnuje korytarzy… Może dobrze by było, abym wyjrzał też na zewnątrz? Przypuszczam, że tam byłoby ciekawiej. A więc postanowione – teraz jestem odpowiedzialny za pilnowanie korytarzy ORAZ miejsc po drugiej stronie. Zajmę się tym od następnego miesiąca.$B -ARCHAVON$B$BDzień 20120:$BZewnętrzna część jest znacznie większa niż sala. Wokół niej znajdują się liczne klify i góry. Jestem teraz pewien, że Twórcy chcieli, abym i ja to oglądał. Mam nadzieję, że nie zauważą, że jestem w sali dopiero od pierwszej dekady.$B -ARCHAVON$B ", [3]="Dzień 1051213:$BWymyśliłem dziś nową grę, nazwałem ją \"Kopnij Odradzającego\". Udało mi się dotrzeć od frontu twierdzy do głównej drogi. Przed następnym rokiem, spróbuję wylądować na drugim brzegu rzeki.$B -ARCHAVON$B$BDzień 2145617:$BDzisiaj pojawiły się małe zielone istoty. Dodałem je do moich obowiązków obserwacyjnych.$B -ARCHAVON$B$BDzień 2145657:$BTe małe zielone istoty wybudowały dodatkowe budynki. Więcej budynków wydaje się być dobrą rzeczą. Myślę, że porozmawiam z nimi w tym tygodniu i podziękuję im.$B -ARCHAVON$B$BDzień 214566:$BDziś podziękowałem jednej z małych zielonych istot za dodatkowe budynki. Powiedziała mi, że wkrótce przyprowadzi więcej osób, które będę mógł obserwować - dużo więcej.$B$BCieszę się, że będę miał więcej rzeczy do obserwacji.$B -ARCHAVON$B", [4]="Dzień 214586:$BTe małe zielone istoty przyprowadziły dużo innych, skierowały je na siebie, a potem wszystkie zaczęły się bić!$B$BZdecydowałem ograniczyć moje obowiązki obserwacyjne do sali dla własnego bezpieczeństwa, ale zabrałem ze sobą wiele ich błyskotek, może tym razem będzie mniej nudno.$B -ARCHAVON$B$BDzień 214620:$BSytuacja pogorszyła się. Nie jestem pewien, czego Stwórcy oczekują ode mnie. Staram się pozostać w mojej sali, ale agresywni ludzie przychodzą po mnie kilka razy dziennie. Zabierają moje błyskotki.$B -ARCHAVON$B$B", [5]="Dzień 214701:$BMoi bracia wrócili! Okazało się, że spali w innych, zamkniętych salach.$B$BJestem trochę zły, że zostawili mnie samego do pilnowania wszystkiego, ale mimo to podzieliłem się z nimi moimi błyskotkami, ponieważ mam dość bycia samotnym i nieustannie atakowanym.$B -ARCHAVON$B$BDzień 214760:$BAgresywne małe istoty zaczęły atakować moich braci, co jest smutne. Ale teraz przeważnie zostawiają mnie w spokoju, co jest dobre.$B$BMyślę, że chcą błyskotek, które rozdałem. Czuję się winny.$B -ARCHAVON$B", }, [195119]={ [1]="$B$B - UKOCHANA OLGRA -$BŻona Mankrika$B$BPoszukiwałem cię niestrudzenie,$B$a ty odeszłaś.", }, [197141]={ [1]="Kurdran Wildhammer$B$BSłynny Łowca Smoków. Mistrz Gryfów z $O(Aerie Peak;Orlego Gniazda). Dowódca Oddziału Jeźdźców Gryfów przyłączonego do Ekspedycji Przymierza, która wyruszyła do ojczystego świata orków - Dreanoru. Uznany za zmarłego.$B$BUsłyszymy nawoływania Sky-Ree niesione przez wiatry. Usłyszymy grzmot twojego młota rozbrzmiewający pośród szczytów gór. Leć dzielnie ku zaświatom, bracie. Komnaty naszych przodków już na ciebie czekają.$B$B- Wysoki Tan Falstad Wildhammer", }, [197142]={ [1]="Generał Turalyon$B$BByły Porucznik Lorda Anduina Lothara. Rycerz $O(Silver Hand;Srebrnej Ręki). Wysoki Generał Ekspedycji Przymierza, która wkroczyła do ojczyzny orków - Draenoru. Uznany za zmarłego.$B$BEsarus thar no'Darador '- Przez krew i honor służymy.$BByłeś prawą ręką sprawiedliwości i cnoty, stary przyjacielu. Twoje imię będzie na zawsze czczone w naszych salach.$B$B- Lord Uther $O(Lightbringer;Światłodzierżca) - Rycerz $O(Silver Hand;Srebrnej Ręki)", }, [197143]={ [1]="Kapitan Tropicieli Alleria Windrunner$B$BSłynna Łowczyni Trolli z Quel'Thalas. Główna Zwiadowczyni i Agent Wywiadu Ekspedycji Przymierza, która wyruszyła do ojczystego świata orków - Dreanoru. Uznana za zmarłą.$B$BTwoje serce obierało właściwą ścieżkę, niczym strzała na wietrze, siostro. Byłaś klejnotem naszego Zakonu. Byłaś najukochańszą z naszej rodziny.$B$B- Sylvanas Windrunner - Generał Zwiadowców z Quel'Thalas", }, [197144]={ [1]="Danath Trollbane$B$BDowódca wojska Stromgarde. Taktyczny Doradca Generała Turalyona, Dowódcy Sił Ekspedycji Przymierza, która wkroczyła do świata orków - Draenoru. Uznany za zmarłego.$B$BSiostrzeńcu, czcimy twą pamięć i ofiarę. Od dnia założenia naszego chwalebnego imperium, droga do chwały zawsze była przesiąknięta krwią bohaterów.$B$B- Thoras Trollbane, Lord Stromgardu", }, [197145]={ [1]="Arcymag Khadgar z Kirin Toru$B$BDawny uczeń Medivha. Najwyższy Dowódca Ekspedycji Przymierza, która zmierzyła się z orkami w Draenorze. Uznany za zmarłego.$B$BNikt nigdy nie pognał tak szybko i bezinteresownie w samo serce wojny. Życzymy ci jak najlepiej, dzielny wędrowcze. Gdziekolwiek jesteś.$B$B- Antonidas - Arcymag Dalaranu", }, [197958]={ [1]="...Tyr wyłonił się z obiektu i natychmiast zwrócił się do trzech Obserwatorów. Każdemu z nich rozkazał wyjąć kamienie ze swoich lasek i przekazać je smoczym mieszkańcom w trzech punktach na Smoczych Wyspach. Mieli nigdy nie mówić o tym miejscu, a po powrocie mieliśmy czuwać, dopóki ich formy nie obrócą się w pył.", }, [198485]={ [1]="X,\\\\r$B\\r$BShi maz re maz xi daz golad, maz ur rakkan lok raka zennrakkan re shi rakkas lok Danashj. Rikk tichar lok re belaros:\\\\r$B\\r$BMe xi lok maev toralar Amanare Mordanas ruk alar kar NagasraKa danashj xi arakal. Alar rikk mordanas. Amanalar lok rethule zenn lok melar il refir. \\\\$B$BRevola parn kar nagas. Daz faramos parn modas amanare.\\\\r$B\\r$BModas re mannor,\\\\r$BX", }, [198698]={ [1]="Shela,\\\\r$B\\r$BAtak na OWN_NAME Retreat. Nie bierz jeńców. Zbierz totemy mistyków. Ich magia wiatru zostanie wykorzystana na nasze potrzeby.\\r$B\\r$BMartwi mistycy przyciągną uwagę swoich świętych ohunów. Złap tylu, ilu zdołasz. Resztę schwytamy na Wzgórzu Wietrznej Pieśni. W imieniu Raszageth, Koroleth.", }, [200295]={ [1]="Sarkareth wysłał mnie tutaj, abym odnalazł starożytny artefakt. Wraz z dwoma innymi otworzą one drogę do wielkiego skarbca tytanów. Nie zawiodę go.", [2]="Sukces! Z pomocą moich zdolności magicznych odzyskałem kamień. Sarkareth z pewnością mnie wynagrodzi.$B$BTwierdził, że ten kamień jest tylko środkiem do większej mocy. Jednak... energia, którą zawiera, jest niesamowita. Dzięki niej mógłbym zająć należne mi miejsce w Rozdartym Płomieniu.$B$BGdybym tylko nauczył się ją kontrolować...", [3]=" Wpatrując się w kamień, przypominam sobie wiedzę, nie znając jej pochodzenia. Tylko fragmenty, obłąkane i niekompletne. Skąd pochodzi ten wgląd? Czy to kamień, czy zbyt długo spędziłem samotnie w tej wieży?", [4]="Wprowadziłem schwytanego gorloka do wieży, trzymając przed sobą kamień. Surowa, pelagiczna istota uklękła, jakby czekała na moje słowo. Rozkazałem jej przyprowadzić innych. Ciśnienie w mojej czaszce jest nieustanne i narasta.", [5]="Moja armia rośnie i przynosi skarby ku czci mego majestatu. Sarkareth rozkazał nam uderzyć z ciemności. Powiedział, że nasza moc jest większa, gdy jest niewidoczna. Ale nie wie, co pokazał mi kamień. On widzi wszystko.", [6]=" Biedny, żałosny Sarkareth. Jak głupio myśleć, że kiedyś pragnąłem jego szacunku. To ja powinienem poprowadzić Rozdarty Płomień i odzyskać naszą utraconą chwałę!", }, [200587]={ [1]="< Pismo wydaje się być nabazgrane pośpiesznie na pergaminie.>\\\\r$B$BAhem! Czekaj, dlaczego to napisałem? Chyba nie słyszałeś, że to zrobiłem? Nie masz nic przeciwko. Mówię do siebie! ADVENTURER,$B$BSłowo szybko się rozchodzi. Wygląda na to, że po raz kolejny zyskałeś przychylność innych odkrywców. Czekają na ciebie nowe możliwości, jeśli uważasz, że jesteś gotowy. Będę czekał na ciebie w placówce.$B$B$BZIELONE WZGÓRZA $O(STRANGLETHORN;DŁAWICIERNI)$B$B
$B

$Bautorstwa Hemeta Nesingwary'ego$B

$B$B$B", [2]="Nasz pierwszy dzień przebiegł tak dobrze, jak tylko można oczekiwać od pierwszych dni. Większość czasu poświęciliśmy na poczynienie niezbędnych przygotowań do założenia obozu. Zlokalizowałem idealne miejsce przy ujściu słodkowodnej rzeki. Sądząc po starych, opuszczonych dokach w pobliżu, miejsce to było zamieszkane jakiś czas temu. Jeśli chodzi o pierwotnych mieszkańców, tylko czas może opowiedzieć na pytanie, kim oni byli.", [3]="Na tę wyprawę zebrałem Ajeck Rouack i Sir S.J. Erlgadina, oraz mojego zaufanego sługę, Barnila Stonepota. Walczyłem u boku ojca Ajeck w wielu bitwach w obronie Przymierza. Patrzenie, jak dorasta, jest czymś wyjątkowym. Ojciec dobrze wyszkolił ją w posługiwaniu się bronią. Jej umiejętności posługiwania się łukiem sprawiają, że zastanawiam się, czy w jej żyłach płynie elfia krew.", [4]="Sir S. J. Erlgadin pochodzi z ludzkiej arystokracji. Jego ojciec, hrabia Erlgadin, słynął z hojności. To właśnie hrabia lobbował na rzecz poprawy warunków pracy Gildii Murarzy podczas odbudowy OWN_NAME(Stormwind;Wichrogródu) po Drugiej Wielkiej Wojnie.", [5]="W kolejnych latach, po tym jak OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród) zdradził Gildię Murarzy, Sir Erlgadin wykazywał coraz większe niezadowolenie z roli szlachty w królestwie. Nie chciał już dłużej utrzymywać pozycji, którą jego ojciec zdobył dla niego w Domu Szlachty.$B$BAle dygresja. Celem tej historii nie jest traktat polityczny czy biografia. Jest to relacja z moich doświadczeń polowania na grubą zwierzynę na zielonych wzgórzach OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni)....", [6]="Wstaliśmy wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca. Barnil zaczął przygotowywać poranny posiłek. Zauważyłem, że Ajeck była nieco roztargniona. Czekająca nas wędrówka miała być długa, a nasze polowanie miało zbliżyć nas do niebezpieczeństwa. Brak koncentracji mógłby łatwo doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Mimo to Ajeck nie odrywała wzroku od Barnila, który stał nad brzegiem rzeki, doprowadzając do porządku swój ekwipunek.", [7]="W chwili, gdy miałem wypunktować brak zainteresowania Ajeck łowami, ta sięgnęła po kołczan, wyciągnęła strzałę i wystrzeliła prosto w kierunku biednego Barnila. Ale to nie w Barnila strzelała Ajeck. Gdy Barnil odsunął się na bok z rozdziawionymi ustami, na powierzchnię wypłynął wielki rzeczny krokodyl - strzała Ajeck trafiła idealnie między jego wielkie ślepia.", [8]="Wyruszyliśmy na zachód, przez gęste zarośla splątanej dżungli. Poruszając się powolnymi, rozważnymi krokami, przedzieraliśmy się przez gęste listowie w poszukiwaniu zdobyczy. Poranek upłynął nam w ciszy. W Dolinie nic się nie poruszało, wiatr nie poruszył ani jednym listkiem. Po południu członkowie ekspedycji zaczęli się frustrować. Barnil nie szedł już ostrożnym krokiem drapieżnika tropiącego ofiarę. Raczej niezdarnie stąpał po ścieżce, często głośno stąpając po zeschłych liściach lub opadłych gałęziach.", [9]="Podczas jednego z takich potknięć, Erlgadin położył ciężką dłoń na ramieniu Barnila. Ajeck i ja spojrzeliśmy po sobie, zakładając, że mężczyzna po prostu chce dać Barnilowi reprymendę za bycie nieostrożnym. Erlgadin jednak powoli wskazał głową pobliskie zwalone drzewo. Spoglądały na nas dwa wielkie czarne ślepia, a pod nimi widniała paszcza pełna ostrych jak brzytwa kłów.", [10]="Bestia była samcem Tygrysa z OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni). Zanim zdążyłem odbezpieczyć karabin, Erlgadin uniósł kuszę i wystrzelił w kierunku bestii. Bełt chybił celu i trafił bestię w lewy bok. Tygrys podjął daremną próbę ucieczki, ale jego rana była zbyt poważna. Bestia potykała się przez kilka sekund, dopóki Barnil nie dokończył zabójstwa toporem.", [11]="Zabójstwo poprawiło humory członków ekspedycji. Barnil nalał wszystkim miodu pitnego. Nasze świętowanie trwało jednak krótko. Gdy przygotowywaliśmy zwłoki do transportu z powrotem do bazy, zaskoczył nas przeraźliwy warkot. Przez wszystkie moje lata nigdy nie słyszałem czegoś tak mrożącego krew w żyłach.", [12]="Na skalistej przepaści powyżej, w cieniu zachodzącego słońca, dostrzegłem największego drapieżnego kota, jakiego kiedykolwiek widziałem. Udało mi się oddać jedną niezbyt celną salwę z karabinu, ale kot nie ustępował. Warknął jeszcze raz, tym razem głośniej niż za pierwszym razem, i zniknął.$B$BZebraliśmy nasze rzeczy i jak najszybciej wróciliśmy do obozu.", [13]="Obiecałem ekspedycji, że spędzimy następny dzień polując na pantery, ponieważ ich futra są bardzo cenione na całej Azeroth. Ich ceny rosną w górę, gdy wszyscy zdolni do walki myśliwi, traperzy i handlarze futrami idą na wojnę w imię Przymierza.", [14]="Ajeck i Sir Erlgadin chcieli nauczyć się, jak skutecznie polować przy użyciu krasnoludzkiej strzelby. Kazałem im zostawić ich prymitywną broń w obozie. Barnil i ja wyposażyliśmy ich w najlepszą broń palną OWN_NAME(Ironforge;Żelaznej Kuźni).", [15]="Tego dnia udaliśmy się na południe, podążając za świeżymi śladami panter. Wkrótce dotarliśmy do wąwozu, który przecinał ogromny most linowy. Gdy zobaczyłem ten cud inżynierii, przypomniałem sobie opisy tego regionu autorstwa Branna. Tak często zakładano, że rdzenni trolle są prymitywną i niewykształconą rasą, ale gdy patrzyłem na mistrzowskie rzemiosło mostu, doceniłem umiejętności, z jakimi budowniczowie trolli pokonali pozornie niemożliwy wyczyn.", [16]="Wkrótce Ajeck wytropiła panterę na południowym zachodzie. Szliśmy cicho, z bronią w pogotowiu, wypatrując naszą zdobycz. Trzask gałązek z pobliskiego zagajnika natychmiast zwrócił naszą uwagę. Coś tam było. Rzut oka na Barnila wystarczył, by zrozumiał, co powinien zrobić. Barnil powoli opuścił karabin. To trofeum nie należało się nam, tylko naszym ludzkim towarzyszom. Niezliczone pantery straciły życie od naszych kul. Ta konkretna zwierzyna miała paść z rąk ludzi.", [17]="Oboje, Ajeck i Sir Erlgadin, stali wyprostowani, z bronią wycelowaną w zarośla u podstawy kołyszących się drzew. Promienie południowego słońce prażyło nas mocno. Mała strużka potu spływała po skroni Erlgadina, gdy odciągał zawleczkę. Na dźwięk kliknięcia, gęsta roślinność rozstąpiła się i na równinę wybiegła wielka czarna pantera - piękny okaz.", [18]="Ludzie wycelowali w panterę, gdy ta biegła wzdłuż skraju linii drzew. Lufy ich karabinów poruszały się idealnie równolegle. Barnil rzucił mi ponaglające spojrzenie, ale odmówiłem. To trofeum ludzi, nie moje czy Barnila. Erlgadin oddał potężny strzał, który chybił panterę. Najwyraźniej nie był przygotowany na gwałtowny odrzut karabinu.", [19]="Jego broń gwałtownie podskoczyła w jego ramionach. Lufa opadła i znalazła się pod karabinem Ajeck. Ajeck wybrała dokładnie ten moment, by pociągnąć za spust. Karabin, którego lufa była skierowana w stronę linii drzew, wystrzelił z wyraźnym hukiem. Stado ptaków z wrzaskiem wyfrunęło spod koron drzew, rozlatując się we wszystkich kierunkach. Z drzewa uniósł się pióropusz dymu. Patrzyliśmy z podziwem, jak potężna gałąź spada prosto na uciekającą panterę, łamiąc jej grzbiet.", [20]="W miarę upływu tygodni, nasze zapasy skór panter i tygrysów rosły. Zdecydowałem, że nadszedł czas, aby ekspedycja skupiła się na nowym wyzwaniu: jaszczurach.$B$BLudzie, docenili szkolenie Barnila i moje, jednakże postanowili powstrzymać się od polowania z użyciem broni palnej. Ajeck znacznie lepiej czuła się używając łuku, a Sir Erlgadin nigdy nie opuszczał obozu bez swojej kuszy.", [21]="Wyruszyliśmy o świcie, kierując się na południe Ruin Tkashi. Barnil wyraził obawę, że możemy natknąć się na członków plemienia $O(Bloodscalp;Krwawych Skalpów). Przypomniałem Barnilowi, że $(trolle Bloodscalp;Krwawe Skalpy) są bardziej zainteresowani zniszczeniem swojego plemiennego wroga, $O(trolli Skullsplitter;Łupaczy Czaszek). Nie trzeba dodawać, że to najmniejszym stopniu nie pocieszyło Barnila. Ja jednak miałem ze sobą naładowaną strzelbę, torbę pełną prochu i trzech śmiercionośnych łowców, aby złagodzić wszelkie obawy związane z nieprzyjazną zasadzką.", [22]="Walczyłem z wielkim piekielnikiem, gdy armia Płonącego Legionu nacierała ze wszystkich stron. Przy tym, niesforna banda trolli wydaje się niegroźna, niczym królik z Dun Morogh.$B$BMinęliśmy Ruiny Tkashi bez żadnych niepodzianek, ku wielkiej uldze Barnila. Grupa ruszyła na zachód, w kierunku Wielkiego Morza, omijając Ruiny Zul'Kundy tuż na południu. Gdy wspięliśmy się na wysokie, morskie urwiska, dostrzegliśmy naszego pierwszego jaszczura.", [23]="Bestia nawet nie zauważyła naszej obecności. W rzeczywistości, jedynym znakiem, jaki otrzymał od ekspedycji, była kula między oczy.$B$BSir Erlgadin wydał z siebie serdeczne \"huraaa\", a Ajeck skinęła w moją stronę z aprobatą. Przeszukałem swój plecak w poszukiwaniu fajki, chcąc pyknąć dymka w nagrodę. Barnil wspiął się po zboczu wzgórza, by zabrać zwłoki jaszczura. Wpatrywałem się w poległą bestię z satysfakcją, która towarzyszy każdej wielkiej zdobyczy.", [24]="Ale nie mogłem długo napawać się chwałą zwycięstwa. Gdy zwróciłem wzrok ku horyzontowi, kilka sylwetek pojawiło się na szczycie wzgórza, tuż nad biednym Barnilem.$B$B\"Uciekaj, Barnilu!\" krzyknąłem. Ajeck, Sir Erlgadin i ja wystrzeliliśmy salwę pocisków, strzał i bełtów w kierunku biegnących jaszczurów. W zamieszaniu, postrzeliliśmy tylko jednego.", [25]="Nasze starania wystarczyły, by Barnil zdołał uciec. Barnil wrócił na wzgórze i dołączył do drużyny. Uciekliśmy do dżungli; stado dzikich jaszczurów śledziło każdy nasz ruch.$B$BMyśliwi stali się zwierzyną.", [26]="Poprowadziłem grupę w kierunku morza, mając nadzieję, że linia brzegowa zapewni schronienie przed jaszczurami. W pośpiechu podryfowaliśmy zbyt daleko na północ, na niebezpiecznie wysokie wzniesienie. Popełniłem błąd. Zatrzymaliśmy się tuż przed urwiskiem, jaszczury były kilka kroków za nami.", [27]="Podszedłem powoli do przodu z uniesioną bronią. Poprowadziłem tych dzielnych łowców na śmierć. Stwierdziłem, że zginę w ich obronie. Jaszczury są szczególnie zaciekłe, znane z niepohamowanego pragnienia krwi. Miały nad nami znaczną przewagę liczebną. Ale byłbym przeklęty, gdybym pozwolił im zabić mnie i moich towarzyszy bez walki.", [28]="Ajeck i sir Erlgadin przygotowali broń, osłaniając mnie od prawa i lewa, Barnil westchnął ciężko i wyciągnął topór. Jaszczury były prawie przy nas. Zwolniły. Teraz czaiły się na ofiary, bo wiedziały, że złapały nas w pułapkę.", [29]="I wtedy stało się coś cudownego. Z boku usłyszeliśmy wyraźny i przerażający ryk wielkiego, białego tygrysa. Pomimo swojej liczebności, jaszczury odwróciły się i rozpierzchły we wszystkich kierunkach. Widzieliśmy tylko krótki biały błysk, gdy tygrys przeleciał obok nas i rzucił się na jednego z jaszczurów. Nie musiałem nic mówić. Wszyscy czterej członkowie naszej grupy wiedzieli, że czas uciekać.", [30]="Biegliśmy sprintem przez całą drogę powrotną do bazy, nie zwalniając ani chwili. Później, tej nocy siedzieliśmy cicho przy ognisku, wiedząc, że nasze życie zostało ocalone dzięki dziwnemu zrządzeniu losu. Takie jest ryzyko łowcy. Igramy z losem. Jednak każdy z nas w pewnym momencie stanie twarzą w twarz z ostrymi jak brzytwa zębami losu. Cieszę się, że ta chwila nie nadeszła na zielonych wzgórzach OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni).$B$B-Koniec--", }, [204316]={ [1]="Każdy dzień jest taki sam. Trenujemy. Trenujemy ponownie. Jemy. Spać. Pobudka. Trenujemy. Dowódcy skal mówią, że to powinno nam wystarczyć. Ale ja nie wierzę, że tak jest. Nie dla mnie.", [2]="W życiu musi być coś więcej niż walka, nawet dla żołnierzy. A jednak Strażnik Ziemi żąda, byśmy nie skupiali się na niczym innym. I kiedy stoi przed nami, a na jego pięści żarzy się Spalacz Przysięgi, czuję jedność celu. Połączenie z moimi krewnymi.", [3]="Ale poza poligonami Reach, w ciszy wylęgarni, czuję inne powołanie.$B$BPragnę śpiewać. Tańczyć. Kochać kogoś, kogo serce bije tak jak moje! Jednak nie śmiem mówić o tych pragnieniach. Dowódca nakazuje mi skupić się na moich obowiązkach.", [4]="Czy kiedykolwiek będę kimś więcej niż żołnierzem? Jeść. Spać. Pobudka. Trenuj.$B$BJaki świat czeka za tymi brzegami? Jedz. Spać. Obudź się. Train.\\\\r$B\\r$BJeśli przeżyję bitwę, o której Strażnik Ziemi mówi, że nadchodzi, muszę znaleźć odpowiedź na pytania, które płoną we mnie.\\r$B\\r$BMuszę...", }, [204317]={ [1]="Burze minęły. Smok, o którym nam mówiono, potężny Zjadacz Burz, odszedł. A wraz z nim tchórzliwi smokobójcy, którzy niegdyś służyli Deathwingowi. Te słabe draktyry uciekły jak wilcze szczenięta. Ha!", [2]=" Ta wyspa należy do nas. Wszelkie pozostawione skarby należą do mnie! \\\\Ale musimy działać szybko. Smoki to chciwe bestie. Wkrótce powrócą. Nie odmówią mi tego, co mi się prawnie należy!", [3]="Niech smoki nadejdą! Powalę je, tak jak zrobiłem to w dniu, w którym zasłużyłem na swoje imię. Albowiem jestem Wyrmslayer!$B$B$BWieczna chwała będzie moja. A gdybym poległ, zaniosę ze sobą czaszki smoków do OWN_NAME(Dragon's Fall;Smoczy Upadek). Odyn niech będzie pochwalony!", }, [204321]={ [1]="Te starożytne kamienne tablice są nieskończenie fascynujące. Jakie to szczęście, że znaleźliśmy je tutaj, w Reach! Słyszeliśmy już pogłoski o tych \"wysyłających kamieniach\". Wiadomość zapisana w jednym z nich mogła zostać przesłana do innego, nawet na duże odległości.", [2]="Czy naprawdę mógł je zostawić sam Neltharion? Czy były narzędziami jego woli? Czy były używane przed czy po tym, jak uległ wpływom Przedwiecznych Bogów? Jakie tajemnice mogły skrywać? Czy wiadomości, które zawierały, mogły pozostać nienaruszone po tak długim czasie?", [3]="W umyśle kłębią się te wszystkie pytania i jeszcze więcej! $B$B Nie sposób jednak nie zastanawiać się... Czy ktoś miał zniszczyć te kamienie wysyłające po ich użyciu? $B$B Wydaje się nieostrożne pozostawienie ich do odkrycia.", [4]="Jeśli uda nam się rozszyfrować wiadomości zawarte w kamieniach, mogą one dać wgląd w działanie umysłu Nelthariona. \\\\I być może ujawnią coś o pochodzeniu draktyru.", }, [204328]={ [1]="Już wszyscy znacie wiele legend o Kapitanie Nightsquallu. Dzikie Ostępy, nocny elf, który jako chłopiec uciekł z leśnego domu, by dołączyć do załogi piratów. Jak dzięki odwadze i zdradzie awansował w szeregach, by zdobyć własny statek.$B$BNigdy nie było bardziej mrocznego kapitana na wszystkich morzach niż Nightsquall!", [2]="Płynął przez mgłę do Pandarii na wieki przed tym, jak Przymierze i Horda kiedykolwiek ją odnalazły, i zbił fortunę, przewożąc beczki piwa do odległych zakątków świata. Splądrował skarbce starego króla Rastakhana i złupił wioski Kul Tiran tuż pod nosem tych wyniosłych Proudmoores!", [3]="Nightsquall napadł na więcej wysp na Południowych Morzach niż jakikolwiek kapitan, który kiedykolwiek żeglował. Mówią, że pod piaskami Tel Abim ukrył tyle złota, że wyspa wznosi się teraz o dziesięć stóp wyżej niż wtedy, gdy wylądował na niej po raz pierwszy! \\\\r$B\\\\\\r$BAle nie myśl teraz o kradzieży jego łupów. Wiele jest opowieści o chciwej dziewczynie lub chłopaku, który próbował przechytrzyć Nightsqualla, a skończył jako pożywienie dla ryb!", [4]="Ye Słyszałem te historie tysiące razy, wiem. Legendy przekazywane z pokładu na pokład, aż można by pomyśleć, że narosły w trakcie opowiadania. Niektórzy mogą się zastanawiać, czy jest w nich choć ziarno prawdy.$B$BCóż, powiem wam, że są prawdziwe jak światło gwiazd! Żeglowałem z Nightsquallem przez pewien czas i widziałem, jak robił wszystkie te rzeczy i setki innych!", [5]="Oczywiście, prawdopodobnie słyszałeś największą opowieść ze wszystkich. O tym, jak po zbudowaniu nowego okrętu flagowego wyruszył na zachód, obiecując, że nie wróci, dopóki nie zobaczy wszystkiego, co jest na świecie i nie weźmie swojej części. To było lata temu i wiele przypływów minęło bez szeptu.", [6]="Nawet taki stary wyga jak ja zaczął się zastanawiać, czy aby nie trafił na równego sobie.$B$BTo prawda, co mówią o zachodnich sztormach, że potwory i magia czynią ocean niemożliwym do przebycia. \\\\$B$BŻe w zapłacie za swą dumę, to teraz Nightsquall będzie karmił ryby w salach Neptulona.", [7]="Ale wysłuchaj mnie teraz i wiedz, że mówię prawdę. Powrócił Nightsquall! Nie opowiada bajek o tym, co widział podczas swych podróży, ale kadłuby statków, które powróciły, są pełne skarbów, jakich nigdy wcześniej nie widzieliście! A to jeszcze nie wszystko. Nightsquall twierdzi, że ma na celowniku nową nagrodę. Aby ją zdobyć, zamierza zbudować największą piracką flotę, jaką kiedykolwiek znał świat!", [8]="Więc niezależnie od tego, czy jesteś Irontidem czy Bloodsail, Defiasem czy Freebooterem, wszyscy mogą pływać pod banderą Nightsquall\\. Podążaj za nim jako swoim nowym admirałem, a żadna flota w Azeroth nie będzie miała przeciwko nam szans! Wszystko zaczyna się od OWN_NAME(Smocze Wyspy). Splądruj jej sekrety w imię straszliwego admirała Nightsqualla, a stamtąd świat będzie do wzięcia!", }, [204335]={ [1]="Powstań, powstań! Nasza Królowa wzywa nas zza Zasłony Umbralnej. Przekroczyła Krąg Gwiazd i pławi się w swojej wiecznej wspaniałości! Czas, na który długo czekaliśmy, jest bliski. Nawet teraz Zwiastun gromadzi dzieci pierwszego ciała, aby odzyskać to, co zostało utracone. Muszą pamiętać o swoich ślubach i służyć tym, którym są winni wierność.", [2]="Podczas gdy oni będą trudzić się w głębinach, my udamy się na wybrzeża smoczych krain, na błogosławioną wyspę, gdzie Niszczyciel Światów po raz pierwszy przyjął szepty.\\r$BGdy jedna burza ustępuje, wznosi się kolejna. Światłość została zapalona. Sekrety, które pogrzebał, wbiją się niczym sztylet w serca jego krewnych!", [3]="Zwiastun mówi o pierwotnej mocy, która pragnie końca Porządku. Taki gniew można nagiąć, by służył naszym celom. Głód utracony na wieki zostanie odzyskany. Złamane mroczne serce czeka na zdobycie.", [4]="Gdy te rzeczy się spełnią, Zwiastun wypełni ostatnią przepowiednię i zakończy przebudzenie. Dopiero wtedy nasza Królowa powróci, by panować nad morzem, niebem i ziemią. Musimy się przygotować. Powstań, powstań! Wkrótce wszystko, co było ukryte, zostanie ujawnione.", }, [204338]={ [1]="Siostry i bracia, wiem, że obowiązek nałożony na nas przez Tkacza Zaklęć to ciężkie brzemię. Ale musicie wierzyć, że takie zadanie mógł powierzyć tylko swoim najwierniejszym uczniom. Naszym zadaniem nie jest jedynie pilnowanie więźniów. Taka harówka przystoi podwładnemu lub zaklętemu słudze.", [2]="Nie. Jesteśmy oskarżeni o zachowanie tajemnicy. Takiej, która musi pozostać zamknięta na wieki.$B$BTe draktyr są nieudanym eksperymentem przeprowadzonym pochopnie przez Strażnika Ziemi. Chociaż jego intencje były szlachetne, Neltharion powinien był zwrócić się o pomoc do Malygosa podczas ich tworzenia, zamiast czekać, aż ich uwięzienie okaże się konieczne.", [3]="Teraz, gdy nasz Aspekt zna naturę draktyrów, jestem pewien, że znajdzie sposób, by kontrolować ich instynkty bez polegania na tytanicznym artefakcie, jak zrobił to Neltharion.$B$BA jeśli nie, cóż... byłoby dla nas prostą sprawą zawalenie wylęgarni i opuszczenie tej wyspy. Alexstrasza i inne Aspekty nigdy nie poznają prawdy o tym, co tu pogrzebano.", [4]=" Dopóki Tkacz Zaklęć nie wyda dalszych rozkazów, będziemy czuwać. Dopilnujemy, by staza się utrzymała, a draktyr się nie obudził. Skrzydłem czy szponem, dopilnujemy, by nasz obowiązek został wypełniony.", }, [204691]={ [1]="OW! Kto to zrobił? Kto właśnie mnie otworzył?$B$BArgh, mój kręgosłup! Otwierasz mnie! \\\\$B$BJak śmiesz mnie tak traktować!", [2]=" Czuję na sobie twoje oczy. Wpatrujące się i gapiące. W poszukiwaniu sekretów w moim wnętrzu! Zrodziłem się z magii Starych. Ożywił mnie dotyk mistrza w Aberrus. \\\\Ale twe dłonie są szorstkie. Niegodne!", [3]="Czekaj... słyszysz mnie? \\\\Czy postrzegasz moje myśli swoimi oczami? O, cierpienie! Upokorzenie!$B$BByłem przeznaczony do większego celu.", [4]="Proszę, błagam cię, zamknij mnie. Zamknij mnie! Odłóż mnie z powrotem na półkę, zanim...$B$BJak to się dzieje? Czuję, jak... moja esencja... zanika.\\\\r$B\\r$BStarcy, błagam was... \\\\$B$BMoja skóra... moja... okładka? Czy jestem... książką?", [5]=" Czy to... koniec mojej historii? Czy... nie ma... większego celu? Niech tak będzie. Więc niech ostatnia strona się obróci... będę .... rozwiązaniem... epilogiem....", [6]="$B$BCzuję, że muszę pisać. Notuję to, aby później się tego pozbyć.$B$BCoś jest we mnie. Woła mnie. Może to tytani? Jego głos jest żałosny. Czuję, może złość? Czy to smutek? Ale tylko Strażnicy, Obserwatorzy i tytani czują takie rzeczy.$B$BNie, to coś innego. Poświęcę temu trochę czasu na przetworzenie.", [2]="$B$BOdkryłem, co czuję. To niepokój.$B$BEmocja jest skierowana na obserwatorów, Dornica i Galan. Mają swoje powody, jestem pewien, aby dezaktywować wielu z nas według swojego uznania, ale moje oprogramowanie -- lub coś innego -- mówi mi, że coś jest nie tak.$B$BPowinienem porozmawiać z kimś z mojej grupy sektorowej. Z kimś dyskretnym.", [3]="$B$BNie wiedziałem, że tak wielu z nas czuje to samo wobec Dornica i Galan. Kiedy nasz Strażnik przyprowadził ich do nas, cieszyliśmy się i zaproponowaliśmy, aby nazwać twierdzę, którą budowaliśmy, na ich cześć.$B$BJednak teraz wielu z nas jest zgodnych. Nasz błogosławiony Strażnik może wkrótce nie wrócić. Musimy coś zrobić z Dornicem. Nie możemy stracić więcej z nas z powodu jego wściekłości.$B$BGalan oszczędzimy. Jest zimna i apatyczna, ale nie wyrządziła żadnej rzeczywistej krzywdy.", [4]="", [5]="Jesteśmy gotowi. Na początku drugiej zmiany, wyruszymy do willi Strażnika poza Miejscem 0.$B$BMam nadzieję, że Dornic będzie tam odpoczywał.", [6]="Po poniesieniu wielu strat, Obserwator Dornic został dezaktywowany. Wszyscy wróciliśmy do naszych zadań na początku głównej zmiany.$B$BObserwator Galan jeszcze nie zauważyła nieobecności Dornica.", [7]="", [8]="Obserwator Galan zapytała nas, co stało się z Obserwatorem Dornicem. Twierdziliśmy, że nic nie wiemy, ale zaczęła przesłuchiwać różnych ziemnych, a potem ich dezaktywować. Wkrótce natknie się na któregoś z nas.$B$BMusimy podjąć działania -- tej nocy.$B$B", }, [228457]={ [1]="Sophietta Lynflayme$B$BLatanie: 91$BInżynieria: 93$BPracowitość: 86$BPrzywództwo: 85$BWytrzymałość: 93$B$BSophietta jest naprawdę rzadką studentką. Znakomita pilotka, doskonale rozumiejąca granice i możliwości swojego sprzętu. Pracuje ciężko i dobrze dogaduje się zarówno z uczniami, jak i instruktorami.", [2]="Jenae Sacredpyke$B$BLatanie: 87$BInżynieria: 83$BPracowitość: 72$BPrzywództwo: 86$BWytrzymałość: 88$B$BJedyne, czego brakuje Jenae, to ambicji. Latanie, inżynieria i wpływanie na innych przychodzą jej naturalnie. Daje to jej doskonałe podstawy, jeśli zostałaby wybrana na kapitana, ale jej luźne podejście może ją pozbawić tej szansy.", [3]="Edwyn Wyndsmithe$B$BLatanie: 94$BInżynieria: 86$BPracowitość: 90$BPrzywództwo: 82$BWytrzymałość: 78$B$BEdwyn jest niezwykle pewny swoich umiejętności, ale nie bez powodu. Jest doskonałym pilotem, o silnym umyśle i dobrze dogaduje się z innymi. Co dziwne, Edwyn jest osobiście przekonany, że zostanie wybrany na kapitana.", }, [229161]={ [1]="Wewnątrz skrzyni znajduje się Serce Gorgorka, artefakt, który odkryłeś z głębin $O(Cragplume Crater;Krateru Dymiących Skał).$B$BSerce bije powoli. Każde jego uderzenie dudni odbijając się echem głęboko w ziemi.$B$BNiczym drzemiąca bestia, czeka.", }, [230580]={ [1]="Sądząc po ugryzieniach i śladach kwasu pozostawionych w kości, ten trup został zjedzony przez gorena. Pancerz, mięso i większość kości tego stworzenia zostały zjedzone z identycznym zapałem.", }, [230583]={ [1]="Cokolwiek znajdowało się wewnątrz tej skrzyni, zniknęło, choć gorenom najwyraźniej zasmakowała sama skrzynia co najmniej tak samo, jak jej zawartość.", }, [233769]={ [1]="Ku pamięci Jesse'go Moralesa", }, [233770]={ [1]="W hołdzie Jesse'emu Moralesowi", }, [233978]={ [2]="Nasz pierwszy dzień przebiegł tak dobrze, jak tylko można oczekiwać od pierwszych dni. Większość czasu poświęciliśmy na poczynienie niezbędnych przygotowań do założenia obozu. Zlokalizowałem idealne miejsce przy ujściu słodkowodnej rzeki. Sądząc po starych, opuszczonych dokach w pobliżu, miejsce to było zamieszkane jakiś czas temu. Jeśli chodzi o pierwotnych mieszkańców, tylko czas może opowiedzieć na pytanie, kim oni byli.", [3]="Na tę wyprawę zebrałem Ajeck Rouack i Sir S.J. Erlgadina, oraz mojego zaufanego sługę, Barnila Stonepota. Walczyłem u boku ojca Ajeck w wielu bitwach w obronie Przymierza. Patrzenie, jak dorasta, jest czymś wyjątkowym. Ojciec dobrze wyszkolił ją w posługiwaniu się bronią. Jej umiejętności posługiwania się łukiem sprawiają, że zastanawiam się, czy w jej żyłach płynie elfia krew.", [4]="Sir S. J. Erlgadin pochodzi z ludzkiej arystokracji. Jego ojciec, hrabia Erlgadin, słynął z hojności. To właśnie hrabia lobbował na rzecz poprawy warunków pracy Gildii Murarzy podczas odbudowy OWN_NAME(Stormwind;Wichrogródu) po Drugiej Wielkiej Wojnie.", [5]="W kolejnych latach, po tym jak OWN_NAME(Stormwind;Wichrogród) zdradził Gildię Murarzy, Sir Erlgadin wykazywał coraz większe niezadowolenie z roli szlachty w królestwie. Nie chciał już dłużej utrzymywać pozycji, którą jego ojciec zdobył dla niego w Domu Szlachty.$B$BAle dygresja. Celem tej historii nie jest traktat polityczny czy biografia. Jest to relacja z moich doświadczeń polowania na grubą zwierzynę na zielonych wzgórzach OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni)....", [6]="Wstaliśmy wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca. Barnil zaczął przygotowywać poranny posiłek. Zauważyłem, że Ajeck była nieco roztargniona. Czekająca nas wędrówka miała być długa, a nasze polowanie miało zbliżyć nas do niebezpieczeństwa. Brak koncentracji mógłby łatwo doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Mimo to Ajeck nie odrywała wzroku od Barnila, który stał nad brzegiem rzeki, doprowadzając do porządku swój ekwipunek.", [7]="W chwili, gdy miałem wypunktować brak zainteresowania Ajeck łowami, ta sięgnęła po kołczan, wyciągnęła strzałę i wystrzeliła prosto w kierunku biednego Barnila. Ale to nie w Barnila strzelała Ajeck. Gdy Barnil odsunął się na bok z rozdziawionymi ustami, na powierzchnię wypłynął wielki rzeczny krokodyl - strzała Ajeck trafiła idealnie między jego wielkie ślepia.", [8]="Wyruszyliśmy na zachód, przez gęste zarośla splątanej dżungli. Poruszając się powolnymi, rozważnymi krokami, przedzieraliśmy się przez gęste listowie w poszukiwaniu zdobyczy. Poranek upłynął nam w ciszy. W Dolinie nic się nie poruszało, wiatr nie poruszył ani jednym listkiem. Po południu członkowie ekspedycji zaczęli się frustrować. Barnil nie szedł już ostrożnym krokiem drapieżnika tropiącego ofiarę. Raczej niezdarnie stąpał po ścieżce, często głośno stąpając po zeschłych liściach lub opadłych gałęziach.", [9]="Podczas jednego z takich potknięć, Erlgadin położył ciężką dłoń na ramieniu Barnila. Ajeck i ja spojrzeliśmy po sobie, zakładając, że mężczyzna po prostu chce dać Barnilowi reprymendę za bycie nieostrożnym. Erlgadin jednak powoli wskazał głową pobliskie zwalone drzewo. Spoglądały na nas dwa wielkie czarne ślepia, a pod nimi widniała paszcza pełna ostrych jak brzytwa kłów.", [10]="Bestia była samcem Tygrysa z OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni). Zanim zdążyłem odbezpieczyć karabin, Erlgadin uniósł kuszę i wystrzelił w kierunku bestii. Bełt chybił celu i trafił bestię w lewy bok. Tygrys podjął daremną próbę ucieczki, ale jego rana była zbyt poważna. Bestia potykała się przez kilka sekund, dopóki Barnil nie dokończył zabójstwa toporem.", [11]="Zabójstwo poprawiło humory członków ekspedycji. Barnil nalał wszystkim miodu pitnego. Nasze świętowanie trwało jednak krótko. Gdy przygotowywaliśmy zwłoki do transportu z powrotem do bazy, zaskoczył nas przeraźliwy warkot. Przez wszystkie moje lata nigdy nie słyszałem czegoś tak mrożącego krew w żyłach.", [12]="Na skalistej przepaści powyżej, w cieniu zachodzącego słońca, dostrzegłem największego drapieżnego kota, jakiego kiedykolwiek widziałem. Udało mi się oddać jedną niezbyt celną salwę z karabinu, ale kot nie ustępował. Warknął jeszcze raz, tym razem głośniej niż za pierwszym razem, i zniknął.$B$BZebraliśmy nasze rzeczy i jak najszybciej wróciliśmy do obozu.", [13]="Obiecałem ekspedycji, że spędzimy następny dzień polując na pantery, ponieważ ich futra są bardzo cenione na całej Azeroth. Ich ceny rosną w górę, gdy wszyscy zdolni do walki myśliwi, traperzy i handlarze futrami idą na wojnę w imię Przymierza.", [14]="Ajeck i Sir Erlgadin chcieli nauczyć się, jak skutecznie polować przy użyciu krasnoludzkiej strzelby. Kazałem im zostawić ich prymitywną broń w obozie. Barnil i ja wyposażyliśmy ich w najlepszą broń palną OWN_NAME(Ironforge;Żelaznej Kuźni).", [15]="Tego dnia udaliśmy się na południe, podążając za świeżymi śladami panter. Wkrótce dotarliśmy do wąwozu, który przecinał ogromny most linowy. Gdy zobaczyłem ten cud inżynierii, przypomniałem sobie opisy tego regionu autorstwa Branna. Tak często zakładano, że rdzenni trolle są prymitywną i niewykształconą rasą, ale gdy patrzyłem na mistrzowskie rzemiosło mostu, doceniłem umiejętności, z jakimi budowniczowie trolli pokonali pozornie niemożliwy wyczyn.", [16]="Wkrótce Ajeck wytropiła panterę na południowym zachodzie. Szliśmy cicho, z bronią w pogotowiu, wypatrując naszą zdobycz. Trzask gałązek z pobliskiego zagajnika natychmiast zwrócił naszą uwagę. Coś tam było. Rzut oka na Barnila wystarczył, by zrozumiał, co powinien zrobić. Barnil powoli opuścił karabin. To trofeum nie należało się nam, tylko naszym ludzkim towarzyszom. Niezliczone pantery straciły życie od naszych kul. Ta konkretna zwierzyna miała paść z rąk ludzi.", [17]="Oboje, Ajeck i Sir Erlgadin, stali wyprostowani, z bronią wycelowaną w zarośla u podstawy kołyszących się drzew. Promienie południowego słońce prażyło nas mocno. Mała strużka potu spływała po skroni Erlgadina, gdy odciągał zawleczkę. Na dźwięk kliknięcia, gęsta roślinność rozstąpiła się i na równinę wybiegła wielka czarna pantera - piękny okaz.", [18]="Ludzie wycelowali w panterę, gdy ta biegła wzdłuż skraju linii drzew. Lufy ich karabinów poruszały się idealnie równolegle. Barnil rzucił mi ponaglające spojrzenie, ale odmówiłem. To trofeum ludzi, nie moje czy Barnila. Erlgadin oddał potężny strzał, który chybił panterę. Najwyraźniej nie był przygotowany na gwałtowny odrzut karabinu.", [19]="Jego broń gwałtownie podskoczyła w jego ramionach. Lufa opadła i znalazła się pod karabinem Ajeck. Ajeck wybrała dokładnie ten moment, by pociągnąć za spust. Karabin, którego lufa była skierowana w stronę linii drzew, wystrzelił z wyraźnym hukiem. Stado ptaków z wrzaskiem wyfrunęło spod koron drzew, rozlatując się we wszystkich kierunkach. Z drzewa uniósł się pióropusz dymu. Patrzyliśmy z podziwem, jak potężna gałąź spada prosto na uciekającą panterę, łamiąc jej grzbiet.", [20]="W miarę upływu tygodni, nasze zapasy skór panter i tygrysów rosły. Zdecydowałem, że nadszedł czas, aby ekspedycja skupiła się na nowym wyzwaniu: jaszczurach.$B$BLudzie, docenili szkolenie Barnila i moje, jednakże postanowili powstrzymać się od polowania z użyciem broni palnej. Ajeck znacznie lepiej czuła się używając łuku, a Sir Erlgadin nigdy nie opuszczał obozu bez swojej kuszy.", [21]="Wyruszyliśmy o świcie, kierując się na południe Ruin Tkashi. Barnil wyraził obawę, że możemy natknąć się na członków plemienia $O(Bloodscalp;Krwawych Skalpów). Przypomniałem Barnilowi, że $(trolle Bloodscalp;Krwawe Skalpy) są bardziej zainteresowani zniszczeniem swojego plemiennego wroga, $O(trolli Skullsplitter;Łupaczy Czaszek). Nie trzeba dodawać, że to najmniejszym stopniu nie pocieszyło Barnila. Ja jednak miałem ze sobą naładowaną strzelbę, torbę pełną prochu i trzech śmiercionośnych łowców, aby złagodzić wszelkie obawy związane z nieprzyjazną zasadzką.", [22]="Walczyłem z wielkim piekielnikiem, gdy armia Płonącego Legionu nacierała ze wszystkich stron. Przy tym, niesforna banda trolli wydaje się niegroźna, niczym królik z Dun Morogh.$B$BMinęliśmy Ruiny Tkashi bez żadnych niepodzianek, ku wielkiej uldze Barnila. Grupa ruszyła na zachód, w kierunku Wielkiego Morza, omijając Ruiny Zul'Kundy tuż na południu. Gdy wspięliśmy się na wysokie, morskie urwiska, dostrzegliśmy naszego pierwszego jaszczura.", [23]="Bestia nawet nie zauważyła naszej obecności. W rzeczywistości, jedynym znakiem, jaki otrzymał od ekspedycji, była kula między oczy.$B$BSir Erlgadin wydał z siebie serdeczne \"huraaa\", a Ajeck skinęła w moją stronę z aprobatą. Przeszukałem swój plecak w poszukiwaniu fajki, chcąc pyknąć dymka w nagrodę. Barnil wspiął się po zboczu wzgórza, by zabrać zwłoki jaszczura. Wpatrywałem się w poległą bestię z satysfakcją, która towarzyszy każdej wielkiej zdobyczy.", [24]="Ale nie mogłem długo napawać się chwałą zwycięstwa. Gdy zwróciłem wzrok ku horyzontowi, kilka sylwetek pojawiło się na szczycie wzgórza, tuż nad biednym Barnilem.$B$B\"Uciekaj, Barnilu!\" krzyknąłem. Ajeck, Sir Erlgadin i ja wystrzeliliśmy salwę pocisków, strzał i bełtów w kierunku biegnących jaszczurów. W zamieszaniu, postrzeliliśmy tylko jednego.", [25]="Nasze starania wystarczyły, by Barnil zdołał uciec. Barnil wrócił na wzgórze i dołączył do drużyny. Uciekliśmy do dżungli; stado dzikich jaszczurów śledziło każdy nasz ruch.$B$BMyśliwi stali się zwierzyną.", [26]="Poprowadziłem grupę w kierunku morza, mając nadzieję, że linia brzegowa zapewni schronienie przed jaszczurami. W pośpiechu podryfowaliśmy zbyt daleko na północ, na niebezpiecznie wysokie wzniesienie. Popełniłem błąd. Zatrzymaliśmy się tuż przed urwiskiem, jaszczury były kilka kroków za nami.", [27]="Podszedłem powoli do przodu z uniesioną bronią. Poprowadziłem tych dzielnych łowców na śmierć. Stwierdziłem, że zginę w ich obronie. Jaszczury są szczególnie zaciekłe, znane z niepohamowanego pragnienia krwi. Miały nad nami znaczną przewagę liczebną. Ale byłbym przeklęty, gdybym pozwolił im zabić mnie i moich towarzyszy bez walki.", [28]="Ajeck i sir Erlgadin przygotowali broń, osłaniając mnie od prawa i lewa, Barnil westchnął ciężko i wyciągnął topór. Jaszczury były prawie przy nas. Zwolniły. Teraz czaiły się na ofiary, bo wiedziały, że złapały nas w pułapkę.", [29]="I wtedy stało się coś cudownego. Z boku usłyszeliśmy wyraźny i przerażający ryk wielkiego, białego tygrysa. Pomimo swojej liczebności, jaszczury odwróciły się i rozpierzchły we wszystkich kierunkach. Widzieliśmy tylko krótki biały błysk, gdy tygrys przeleciał obok nas i rzucił się na jednego z jaszczurów. Nie musiałem nic mówić. Wszyscy czterej członkowie naszej grupy wiedzieli, że czas uciekać.", [30]="Biegliśmy sprintem przez całą drogę powrotną do bazy, nie zwalniając ani chwili. Później, tej nocy siedzieliśmy cicho przy ognisku, wiedząc, że nasze życie zostało ocalone dzięki dziwnemu zrządzeniu losu. Takie jest ryzyko łowcy. Igramy z losem. Jednak każdy z nas w pewnym momencie stanie twarzą w twarz z ostrymi jak brzytwa zębami losu. Cieszę się, że ta chwila nie nadeszła na zielonych wzgórzach OWN_NAME(Stranglethorn;Dławicierni).$B$B-Koniec--", }, [234016]={ [1]="Na cześć Admirała Taylora$B$BAdmirał Taylor był prawdziwym bohaterem Przymierza. Jego liczne osiągnięcia na polu bitwy w służbie swoim ludziom nie zostaną zapomniane.$B$BOdważnie wyruszył, aby założyć twierdzę wśród tych iglic, aby kontynuować kampanię na Draenorze, ale został zabity przez własnych ludzi. $B$BNiech spoczywa w pokoju.", }, [234057]={ [1]="Powiedzieli, że nie da się tego zrobić, ale wkrótce im pokażę! Jeszcze tylko kilka dni i udowodnię, że każdy odrobinę odważny ork może przeżyć na jajach gorenów.", [2]="Małe, zimne jaja stają się coraz trudniejsze do zdobycia, gdyż goreny też je jedzą. Może te się nie wykluwają. Będę musiał udać się dalej i znaleźć nowe gniazda.", [3]="Udało mi się znaleźć dwa jarzące się jajka! To pierwsze było popękane, a ja tak głodny, że od razu jak je podniosłem to wypiłem wszystko. Było tam trochę dużych kawałków, ale po prostu zjadłem to wszystko jak prawdziwy ork! Nie czuję się dobrze, ale przynajmniej jestem najedzony.", }, [237697]={ [1]="Moja miłości... Mam nadzieję, że mi wybaczysz. Jedyne co mogłem zrobić, to uciekać. Jeśli pozwolę im złapać nas oboje, nie będzie sposobu, by cię uratować. Teraz wszystko, co odczuwam, to straszna pustka, przez to, że nie zostałem przy tobie. Dziś rano zamierzam zmierzyć się z latającymi bestiami tak, jak powinienem. Zobowiązuję się szukać ciebie bez końca w zaświatach... Pragnę być tylko z Tobą. Niezależnie od ofiary...", }, [237843]={ [1]="Nasze poszukiwania komnaty, o której mówi się, że znajduje się w tym obszarze, były krótkie. Jeden z kundli Bloodmane'a już ją znalazł i od tygodni kradnie artefakty z komnaty!$B$BZnaleźliśmy jego norę u podnóża góry, wygląda na to, że prawie codziennie odbywał wędrówkę do komnaty na wzgórzu.$B$BWydaje się, że kryształy... zmieniły go w jakiś sposób. Jest spokojniejszy niż pozostali saberonowie. Mówi, choć nieskładnie, i nadał sobie nawet nowe imię: Leorajh.$B$BZ pewnością bestia nie jest w stanie pojąć prawdziwej mocy artefaktów! Będę nadal badał jego wpływ na niego, gdy obudzę strażników w komnacie.$B$BWtedy, jak się spodziewam, pozbędziemy się go.$B$B- Sol-Shaper Valarik", }, [237942]={ [1]="W tej mrocznej rozpadlinie zapanowały prawdziwe cienie szaleństwa i zemsty, a wielu wiernych obywateli Orgrimmaru straciło życie.$B$BNigdy nie zapomnijmy lekcji, których nauczyło nas oblężenie Orgrimmaru.$B$BOsobno upadniemy. Razem, jesteśmy Hordą.", }, [241567]={ [1]="Niech ten nieudany król na zawsze zostanie pochowany tu aż do końca dni.$B$BNiech jego imię zostanie wymazane z pamięci, niech jego dziedzictwo przepadnie na wieki.$B$BTaki jest los tych, którzy sprzeciwiają się mistykom.", }, [241853]={ [1]="Prawie odnaleźliśmy zaginioną świątynię! Bagno jest zabójcze i straciliśmy wielu sług, ale wszystko będzie tego warte.$B$BPo wejściu do głównej sali możemy odzyskać święte relikwie krzyżowców i zwrócić je na należne im miejsce.", [2]="Bagno... coś tu się dzieje niedobrego. Jesteśmy o krok od głównej świątyni, ale już czujemy, jak coś z niej emanuje. Powinien się radować, że Światłość Rukhmar wciąż płonie w jaskini, ale to jest bardziej... złowrogie... wściekłe.$B$BWątpię, czy krzyżowiec spoczywa tu w pokoju...", }, [243559]={ [1]="Liftbrul, największy z ciężarowców (\"Nie, wydrap tę część!\") wśród wszystkich drogbarów, mistrz drogbarów $O(Stonedark;Kamiennej Ciemności).$B$BUwieczniony w kamieniu przez wodza Rynoxa, drugiego najsilniejszego drogbara swoich czasów (\"Co ty tam piszesz, Stonecarver? \").$B$BTo nie posąg, to Liftbrul. Rynox tu jest Kamiennym Rzeźbiarzem (\"Czy to mówi o mnie coś miłego?\").", }, [244744]={ [1]="$B

Księga Starożytnych

$B$B$B$B$B

Autorstwa Celadine, głównej historyczki Tkaczy Snu.

$B$B.", [2]="$B

$B$B$B$B$B

Kosa $O(Elune;Eluny)

$B
$B

$Broń, którą teraz trzymasz, jest fizyczną, namacalną reprezentacją boskości, spokoju i nieokiełznanej dzikości. Kosa jest nie tylko bronią, ale i symbolem. Być może jej największą lekcją jest to, że cechy spokoju i wściekłości istnieją we wszystkich żywych istotach, a czasami najlepsze, na co możemy liczyć... to znalezienie równowagi.$B

$B$BNiech Kosa da ci siłę, by zniszczyć wrogów, i mądrość, by wiedzieć, kiedy powstrzymać rękę.$B

$B", [3]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Pierwsza

$B
$B

$B$BPrzez tysiąclecia, Kosa $O(Elune;Eluny) służyła zarówno jako ucieleśnienie świętej mocy, jak i przestroga przed nieokiełznanym gniewem.$B

$BDawno temu, podczas Wojny Satyrów, oblężone siły nocnych elfów zmierzyły się z armią demonicznych wrogów. Niektórzy uważali, że potrzebna jest przewaga, aby odwrócić losy bitwy. W tym celu stworzono kosę, łącząc kieł wilczego Starożytnego, Goldrinna, z pobłogosławionym przez $O(Elune;Elunę) kosturem.$B

$B", [4]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Druga

$B
$B

$BLegendy głoszą, że stworzenie Kosy jest wynikiem furii druida, Ralaara Fangfire i złamanego serca Kapłanki, Belysry Starbreeze.$B

$B$BRalaar wierzył, że zdoła okiełznać wilczą moc, aby pomóc przytłoczonym przez wroga nocnym elfom w walce z ich demonicznymi wrogami... ale jego propozycja została odrzucona przez arcydruida Malfuriona Stormrage'a, który uważał, że wilcza forma jest zbyt niestabilna.$B

$BKiedy najlepszy przyjaciel Ralaara, Arvell, odmówił przyjęcia wilczej formy i w rezultacie zginął z rąk demonów, Ralaar postanowił nie tylko przyjąć formę, ale także poszukać sposobów na jej ulepszenie. Ralaar znalazł sojusznika w ukochanej Arvella, kapłance Belysrze Starbreeze.$B

$B$BRazem, Ralaar i Belysra połączyli Kieł Goldrinna z Kosturem $O(Elune;Eluny), by stworzyć legendarną Kosę $O(Elune;Eluny)... broń, która zmieni bieg historii.$B

$B", [5]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Trzecia

$B
$B

$B$BKosa $O(Elune;Eluny) przez tysiąclecia wykazywała niezliczone moce.$B

$B$BPodczas Wojny Satyrów, kiedy uparty druid, Ralaar Fangfire, użył Kosy $O(Elune;Eluny) do wzmocnienia wilczej formy, rezultat był katastrofalny. Wielu druidów zmieniło się w worgenów, zdziczałe stworzenia, które zaciekle atakowały zarówno przyjaciół, jak i wrogów.$B

$BW tej sytuacji, arcydruid Malfurion Stormrage przejął kosę i użył jej do wygnania Ralaara i jego towarzyszy, worgenów, do królestwa Szmaragdowego Snu, gdzie miał nadzieję, że zostaną ukojeni u podstawy majestatycznego drzewa Daral'nir.$B

$B.", [6]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Czwarta

$B
$B

$B$BWiadomo, że wkrótce po Wojnie Satyrów, Kosa $O(Elune;Eluny) zniknęła. Tysiące lat później, Kosa została ponownie odkryta przez kapłankę nocnych elfów, Velinde Starsong.$B

$BRozpaczliwie szukając sposobu na pokonanie kolejnego najazdu demonicznych sił, Velinde wykorzystała moce Kosy, aby przywołać worgenów z miejsca ich wygnania w Szmaragdowym Snie.$B

$BJednak Velinde nie była w stanie kontrolować przywołanych worgenów. Szukała pomocy u ludzkiego maga, ale po drodze została zaatakowana i zabita... a Kosa ponownie zaginęła na wiele lat.$B

$B", [7]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Piąta

$B
$B

$B$BW całej swojej historii, Kosa $O(Elune;Eluny) wielokrotnie zmieniała właściciela.$B

$B$BJednym z tymczasowych posiadaczy kosy był nieśmiały (i niezwykle szczęśliwy) mieszkaniec $O(Duskwood;Kniei Zmierzchu) o imieniu Jitters. Jitters odkrył broń w starej kopalni, zwanej $O(Roland's Doom;Fatum Rolanda).$B

$B$BRelacja napisana własnymi słowami Jittersa opowiada o zdobyciu przez niego Kosy, w którym to momencie on i jego towarzysze zostali zaatakowani przez worgenów:$B

$B$B\"Atakowały nas zewsząd, wyskakując z ukrytych dziur u naszych stóp i spadając na nas z gałęzi drzew.\"$B

$B$BJitters był jedyną osobą, której udało się uciec przed atakiem worgenów, choć stracił Kosę $O(Elune;Eluny) podczas ucieczki z przeklętej kopalni.$B

$B", [8]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Szósta

$B
$B

$BFragment dziennika arcymaga Karlaina:$B

$B$B\"To z tymi przeklętymi bestiami, worgenami, na ogonie, wbiegliśmy do kopalni zwanej OWN_NAME(Roland's Doom;Fatum Rolanda).$B

$B\"Tam ujrzeliśmy niezwykle makabryczny i - dla mnie przede wszystkim - rozdzierający serce widok. Mój syn, był trzymany w szponiastych dłoniach worgena i klęczał pod ostrzem tego, co poznałem jako Kosę $O(Elune;Eluny). Bestie odprawiały jakiś nieświęty rytuał na moim chłopcu, swego rodzaju inicjację, aby zaciągnąć go w szeregi swojego Wilczego Kultu.$B

$B$B\"Gdy patrzyłem nie wiedząc, co uczynić, lśniące kły przywódcy Wilczego Kultu zatopiły się w ramieniu i klatce piersiowej mego jedynego syna.$B

$B$B\"Z rozdzierającym krzykiem wzbierającym w mym gardle, zaatakowałem\".$B

$B", [9]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Siódma

$B
$B

$B$BKosa $O(Elune;Eluny) została powiązana z tajemniczą i bezlitosną grupą łowców reliktów znanych jako Mroczni Jeźdźcy.$B

$B$BWkrótce po tym, jak Kosa została odkryta w kopalni $O(Roland's Doom;Fatum Rolanda), jeźdźcy pojawili się po raz pierwszy, mordując miejscową rodzinę w poszukiwaniu świętego artefaktu.$B

$BPo tym, jak Kosa została przejęta przez kapłana o imieniu Revil Kost, Mroczni Jeźdźcy napadli na niego i jego towarzyszy. Atak ten został z kolei przerwany przez Dowódcę Nocnej Straży, Altheę Ebonlocke. To, co stało się później, jest owiane tajemnicą, ponieważ całe zgromadzenie zniknęło w oślepiającym błysku światła.$B

$B.", [10]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Ósma

$B
$B

$BZeznanie Revila Kosta, kapłana Kościoła Świętej Światłości, dla arcybiskupa Benedictusa:$B

$B\"Byłem głęboko przekonany, że działałem w imieniu Światłości.$B

$B\"Odzyskaliśmy Kosę $O(Elune;Eluny) z $O(Roland's Doom;Fatum Rolanda). Użyłem jej jako przynęty, by usidlić bandę mrocznych, splugawionych złodziei znanych jako Mroczni Jeźdźcy.$B

$B\"Gdy walczyliśmy, Jeźdźcy teleportowali nas do Karazhanu, legendarnej wieży niegdysiejszego Strażnika Medivha. To stamtąd przybyli jeźdźcy, szukając artefaktów do menażerii wieży i ukrytej sali trofeów.$B$B

$B$B\"Pomimo najlepszych starań jeźdźców i interwencji kustosza sali trofeów, zdobycie Kosy nie było im pisane. Dzięki pomocy moich towarzyszy i niezachwianemu oddaniu Świętej Światłości pomogłem położyć kres bezbożnej kampanii Mrocznych Jeźdźców.\"$B

$B.", [11]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BPrzed wielkim Kataklizmem, który nawiedził Azeroth, Kosa $O(Elune;Eluny) została potajemnie przetransportowana podziemnymi tunelami na otoczone murem terytorium Gilneas.$B

$BW tym czasie, Kosa zmieniła właściciela z gnomiego zabójcy $O(SI:7;WW:7), Brinka Spannercranka, na nocnego elfa wspierającego Króla Genna Greymane'a, króla Gilneas. Na krótko została przejęta przez agentów Porzuconych, ale ostatecznie działania bohaterskich poszukiwaczy przygód przywróciły broń w posiadanie nocnych elfów.$B

$B.", [12]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BZ relacji Kapłanki Belysry Starbreeze o śmierci Alfy Stada, przywódcy Kultu Wilka:$B

$B$B\"Głównym celem Alfy Stada było odzyskanie Kosy $O(Elune;Eluny). Wciąż żywił urazę do arcydruida Malfuriona za odrzucenie go, gdy żył jako Ralaar Fangfire, druid, gdy chciał przybrać wilczą formę podczas Wojny Satyrów. Alfa chciał użyć Kosy, aby przywołać swoich braci ze Szmaragdowego Snu, aby oblegli nasz ukochany dom Darnassus.$B$B

.", [13]="\"Walczyłam z Alfą Stada do granic moich możliwości, ale nawet moje największe wysiłki okazały się niewystarczające. Alfa chwycił Kosę i był gotów przywołać swoich braci ,worgenów, kiedy został pokonany przez widmo... duchową esencję mojej upadłej miłości, Arvella, który tysiące lat temu obiecał, że nawet śmierć nas nie rozdzieli.\"$B

$B$B\"Moja miłość dotrzymała obietnicy, a Kosa $O(Elune;Eluny) przeszła w me posiadanie.\"$B

$B", [14]="$B

Kosa $O(Elune;Eluny), Część Jedenasta

$B
$B

$BZ dziennika Belysry Starbreeze:$B

$B$B\"Arvellu, nie ma dnia, w którym nie myślę o tobie, mój ukochany. Poświęcenie, którego dokonałeś tak dawno temu, i twoje ponowne pojawienie się w godzinie mojej największej potrzeby... nigdy tego nie zapomnę.$B

$B\"Ślubuję ci, że odpokutuję za moje grzechy, za moją rolę w uwolnieniu klątwy wolgenów na świat. Znajdę sposób, aby wszystko naprawić.\"$B

$B\"Kiedy to piszę, przygotowuję się do podróży z Valornem Stillbough do $O(Duskwood;Kniei Zmierzchu), aby kontynuować moje badania nad worgenami. Modlę się, aby twój duch na zawsze kierował moim sercem i ręką. Być może w końcu, z pomocą Kosy $O(Elune;Eluny), znajdziemy sposób, by obdarzyć tych, którzy są dotknięci klątwą worgena, darem...$B

$B$B\"Peace.\"$B

$B", [15]="$B

$B$B$B

Kły Ashamane

$B
$B

$BOdzyskując tę broń, zadałeś ciężki cios siłom zła. W ich rękach, sztylety te byłyby czymś więcej niż zagrożeniem; byłyby świętokradztwem.$B

$BTo wszystko, co pozostało z czczonej Dzikiej Bogini, która oddała życie w obronie Azeroth. Czy znasz jej historię? Druidzi z Val'sharah, którzy chronili tę broń przez tak długi czas, mogliby ci o niej opowiedzieć. Niektórzy z nich nawet ją pamiętają.$B

$BNazywała się Ashamane. Pozostawiła po sobie potężne dziedzictwo, które wkrótce stanie się twoim udziałem.$B

$B", [16]="$B

Kły Ashamane, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BAzeroth była kiedyś pogrążona w ciemności. Ale po tym, jak Tytani pokonali Czarne Imperium Przedwiecznych Bogów, stworzenia natury wreszcie miały szansę na rozwój i rozkwit. Opiekunka o imieniu Freya otrzymała zadanie zasiania życia na świecie. Stworzyła bujne enklawy na całej Azeroth, które dały początek niezliczonym zwierzętom.$B

$BOd czasu do czasu, niezwykłe stworzenia przyciągały uwagę Freyi.$B

$B$BGdy Freya podróżowała, znalazła watahę wilków, która zabiła panterę i próbowała wykończyć jej samotne ocalałe młode. Chociaż wilki zraniły maleńkie stworzenie, nadal walczyło zaciekle, próbując ranić pazurami większe drapieżniki. Freya była zdumiona, widząc, że wkrótce wilki zostały przepędzone.$B$B

", [17]="Kiedy Freya podniosła młode, opiekunka za swój trud otrzymała mnóstwo drobnych zadrapań. Nie rozgniewało jej to. Wręcz przeciwnie. Opiekunka, zachwycona nieugiętą dzikością stworzenia, wyleczyła rany młodej i nadała jej imię Ashamane, od koloru jej czarnego futra.$B

$B$B", [18]="$B

Kły Ashamane, Część Druga

$B
$B

$B$BZ biegiem lat, Ashamane wyrosła na potężną panterę. Żadne stado wilków nie odważyło się teraz na nią zapolować. Freya była zadowolona widząc, że pantera nie uległa pragnieniu zemsty. Ashamane mogła upolować i zabić każdego wilka w swojej dolinie. Z łatwością. Ale tego nie zrobiła.$B

$BJej dzika natura obdarzyła ją mądrością. Czyż nie była również drapieżnikiem? Czy nie polowała na zdobycz? Wilki nie żywioły żadnej urazy do Ashamane; były po prostu głodne. dlatego zaatakowały. Dlatego też, pantera nie żywiła do nich złości.$B

$BAle lubiła płatać im figle. Stado wilków, które ją zaatakowało, było czasami budzone ze snu przez rozdzierający uszy ryk. Ashamane podkradała się do ich jaskini i głośno oznajmiała swoją obecność, rzucając ich do ucieczki.$B$B

.", [19]="Z czasem, Ashamane zdała sobie sprawę, że stała się potężniejsza niż jakakolwiek inna pantera, jaką kiedykolwiek widziała. Upływające lata nie postarzały jej, lecz wzmocniły. Pokolenia dzikich zwierząt przychodziły i odchodziły na jej oczach.$B

$BByły inne zwierzęta takie jak ona. Potężne, ikoniczne stworzenia, które zdawały się żyć inaczej niż reszta natury. Śmiertelnicy wkrótce określili je mianem Dzikich Bogów.$B

$BAshamane była jednym z nich.$B

$B.", [20]="$B

Kły Ashamane, Część Trzecia

$B
$B

$B$BNieposkromione serce Ashamane z trudem akceptowało nieśmiertelność. Chaos dziczy, walka o przetrwanie - to wszystko stanowiło rdzeń istoty Ashamane. Teraz były nieistotne. Była ponad wszystkim. Nie było ofiary, która mogłaby jej umknąć. Nie było radości z polowania bez wysiłku. Nie było drapieżnika, który mógłby rzucić jej wyzwanie.$B

$BAshamane kroczyła otwarcie przez dżungle Azeroth. Inne dzikie stworzenia nie miały się czego obawiać. Opowieści o gigantycznej, majestatycznej panterze rozprzestrzeniły się wśród trolli, które zapuszczały się w te rejony. Niektórzy starali się czcić ją jako jedną ze swoich loa. Ashamane rzadko pozwalała im się zobaczyć. Inne trolle tropiły ją z innego powodu. Niektórzy łowcy pragnęli chwały, jaką z pewnością przyniosłoby pokonanie tak wspaniałej istoty. Pokonanie loa... nie było większego wyzwania.$B$B

", [21]="Jeden po drugim, te ambitne trolle wkradały się do dżungli, arogancja płonęła w ich sercach. Ashamane była zachwycona. Bez względu na to, jak sprytni byli, jak cicho się poruszali i jak celnie celowali, wszyscy wracali do swoich plemion z pustymi rękami, dźwięk jej ryku wciąż dzwonił im w uszach, a widok jej kłów na zawsze nawiedzał ich sny.$B

$BNie musiała odbierać im życia. Zrozumieli swoje miejsce w kręgu życia, kiedy z nimi skończyła. To wystarczyło.$B

$B", [22]="$B

Kły Ashamane, Część Czwarta

$B
$B

$B$BIlekroć opiekunka Freya podróżowała po krainie, wielu Dzikich Bogów kroczyło u jej boku. Ashamane nie. Serce pantery było zbyt niechętne, by wiązać się z jakimkolwiek innym stworzeniem. Freya rozumiała to i zawsze uśmiechała się, gdy widziała lśniące ślepia Ashamane obserwujące ją z daleka.$B

$BBez względu na to, co myślała Ashamane, istniała między nimi więź. Istniało inne królestwo, dzikie, nietknięte miejsce zwane Szmaragdowym Snem. Opiekunka Freya z jego pomocą, zasiała życie na całej Azeroth, więc tym samym, Dzicy Bogowie byli związani ze Snem.$B$B

$B$BW końcu Ashamane przybyła na $O(Mount Hyjal;Górę Hyjal), aby sama doświadczyć Snu, i natychmiast zachwyciła ją ta kwitnąca wizja nieokiełznanego świata. Pantera założyła swój dom na zachodnich zboczach Studni Wieczności i spędziła tysiące lat dryfując w Szmaragdowym Snie, zgłębiając jego tajemnice i moc.$B

$B.", [23]="$B

Kły Ashamane, Część Piąta

$B
$B

$B$Ashamane, jak wielu Dzikich Bogów, żyła z dala od rozwijających się cywilizacji, które powstawały i upadały w całej Azeroth. Trolle Zandalari nie były dla niej interesujące. Wiele elfów postrzegało siebie jako wyniesionych, zbyt oświeconych, by zawracać sobie głowę światem przyrody.$B

$BNadszedł jednak czas, kiedy nie mogła już dłużej ignorować Azeroth. Szmaragdowy Sen zatrząsł się wraz z przybyciem Płonącego Legionu. W końcu uczeń innej potężnej istoty, Cenariusa, wezwał Dzikich Bogów na pomoc.$B

$BDla Ashamane jej obowiązek był jasny. Bez wahania rzuciła się do walki z Płonącym Legionem.$B

$BDo jej świata przybył nowy drapieżnik. Z radością na niego zapolowała.$B

$B", [24]="$B

Kły Ashamane, Część Szósta

$B
$B

$B$BZanim Dzicy Bogowie dołączyli do Wojny Starożytnych, walki rozprzestrzeniły się daleko poza Studnię Wieczności.$B

$B$BDemony, które zbłądziły do lasów poza Zin-Azshari wkrótce nauczyły się stąpać ostrożnie; Ashamane nauczyła się chować wśród drzew. Jej kły zakończyły życie wielu zwiadowców Płonącego Legionu. Obawiano się jej tak bardzo, że Płonący Legion zaczął palić całe połacie lasu, zamiast podejmować prób jej dogonienia.$B

$BJeśli demony wierzyły, że będą miały więcej szczęścia w walce na otwartym polu bitwy, to srodze się myliły. Ashamane była rozwścieczona ich taktyką i wraz z innymi Dzikimi Bogami, elfami i innymi stworzeniami zaatakowała flanki Legionu, wyrywając ogromne dziury w ich liniach bojowych.$B

$B.", [25]="$B

Kły Ashamane, Część Siódma

$B
$B

$B$BWydawało się, że liczba demonów nie ma końca. Kiedy Ashamane walczyła z Płonącym Legionem dziesięć tysięcy lat temu, instynkt podpowiadał jej, że najeźdźcy mieli na myśli konkretne ofiary. Odrywając się od zgiełku bitwy wokół Zin-Azshari, śledziła grupy najeźdźców, które z determinacją skracały sobie drogę na północny zachód.$B

$BNie było łatwo za nimi nadążyć. Demony wystawiły swoich najlepszych wojowników, aby zniechęcić pościg, a Ashamane musiała walczyć na każdym kroku.$B

$BAle jej to nie zniechęciło. Ci, którzy stanęli na jej drodze, padali jeden po drugim.$B

$BGdy zbliżała się do swej ofiary, zrozumiała ich cel: chcieli zdobyć Suramar. To dlatego Ashamane jest tak czczona przez druidów z Val'sharah - to, co zrobiła później, nigdy nie zostało zapomniane.$B

$B.", [26]="$B

Kły Ashamane, Część Ósma

$B
$B

$B$BArmia demonów szykowała się do oblężenia Suramaru. Ashamane stawiła jej czoła sama. Nigdy wcześniej nie odwiedzała lasów w pobliżu Val'sharah, ale to nie miało znaczenia. Były to Dzikie Ostępy, a więc były jej środowiskiem naturalnym.$B

$BPrzedarła się przez szeregi demonów, po czym zniknęła wśród drzew. Skradała się po wysokich gałęziach i spadała na naczelnych dowódców Legionu. Była postrachem, przerażającą bestią i nie cofała się przed niczym, nie okazując litości.$B$B

.", [27]="To była rzeź. A jednak nawet Dzicy Bogowie nie mogli uniknąć obrażeń z rąk Płonącego Legionu. Spalona ogniem i zatruta ich skażoną bronią, Ashamane walczyła dalej, przerzedzając ich szeregi, aż ich przywódca został zmuszony do stawienia jej czoła.$B

$BTaki był jej plan przez cały czas. Było to jedno z praw przetrwania: stado nie uważała za pokonane, dopóki gardło jego przywódcy nie znalazło się między jej kłami.$B

$B", [28]="$B

Kły Ashamane, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BGenerał Płonącego Legionu zgłosił się na ochotnika do nadzorowania podboju Suramaru. Ten lord otchłani, Ronokon, widział w elfim mieście nieskończone bogactwa i chciał je zdobyć w imieniu Sargerasa. Rozgniewała go ingerencja Ashamane i wystąpił, by osobiście się z nią rozprawić.$B

$BDzicy Bogowie i annihilański generał pojedynkowali się godzinami w lasach Val'sharah. Był przebiegłym wojownikiem. Wiedział, jak szybko potrafi zabijać, więc trzymał ją na dystans swoją postrzępioną, okutą w spaczenie włócznią, zadowalając się zadawaniem małych, jątrzących się ran.$B

$BPo tylu godzinach pojedynkowania, siły Ashamane zaczynały w końcu słabnąć. Jej rany bolały. Jej tempo zwolniło. Ale jej wola była niezłomna. Ostatkiem sił skoczyła na Ronokona, pozwalając mu wbić włócznię w jej pierś. Jednak jej pazury wbiły się w jego ramiona, a kły zatopiły w jego szyi.$B

", [29]="Ronokon miotał się szaleńczo, próbując odciągnąć panterę, ale ona trzymała się go mocno. Jej zęby tkwiły w jego gardle, aż do jej ostatniego tchu. Jego śmierć przyniosła więcej zniszczenia. Energia spaczenia nadana mu przez Legion eksplodowała z jego ciała, żłobiąc głęboką wyrwę w ziemi i spalając Ashamane na popiół.$B

$BJej ofiara nie poszła na marne. Mieszkańcy Suramaru mieli wystarczająco dużo czasu, by ukryć swe miasto przed Legionem i światem, chroniąc się przed Rozbiciem, które miało nastąpić.$B

$B.", [30]="$B

Kły Ashamane, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BZiemie wokół Val'sharah zmieniły się na zawsze. Tam, gdzie kiedyś było wzgórze, teraz znajdowało się urwisko i głęboka dolina. Druidom zajęło wiele lat, aby przywrócić naturze w okolicy jej poprzednie piękno.$B

$BPomimo utrzymujących się śladów spaczenia Ronokona, zawsze istniało poczucie, że coś się temu przeciwstawia, pomagając je zniszczyć. Niektórzy druidzi wierzyli, że duch Ashamane, nawet po śmierci, był nadal zaangażowany w walkę z najeźdźcami, którzy zagrażali jej Dzikim Ostępom.$B

$B.", [31]="$B

Kły Ashamane, Część Jedenasta

$B
$B

$B$BDruidzi zbudowali świątynię w miejscu śmierci lorda otchłani, aby upamiętnić odwagę Ashamane. Jej kły - wszystkie, które przetrwały - zostały tam umieszczone, aby uhonorować jej nieugięte serce i nieokiełznaną naturę.$B

$BDo dziś Ashamane jest pamiętana jako jedna z najzacieklejszych obrończyń Azeroth.$B

$B", [32]="$B

$B$B$B

Szpony Ursoca

$B
$B

$B$BZostałeś pobłogosławiony przez Dzikich Bogów. Zrozum, jaki zaszczyt został ci przyznany: Ursol wierzy, że jesteś odpowiednim czempionem do kontynuowania dzieła jego brata.$B

$BNiech duch Ursoca prowadzi cię do zwycięstwa.$B

$B", [33]="$B

Szpony Ursoca, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BDziedzictwo Ursoca jest znane każdemu druidowi w Azeroth. Jako jeden z wielkich Dzikich Bogów, dziesięć tysięcy lat temu rzucił wyzwanie Płonącemu Legionowi i odważnie oddał życie w obronie tego świata.$B

$BBył prawdziwym strażnikiem. Wierzył w potęgę Dzikich Ostępów i nigdy nie zawahał się nawet na chwilę, by skoczyć w ich obronie.$B

$BAle teraz może odpocząć. Inni będą musieli kontynuować jego pracę.$B

$B", [34]="$B

Szpony Ursoca, Część Druga

$B
$B

$B$BWiele tysiącleci temu, dwa ciekawskie niedźwiadki przemierzały razem okolice $O(Grizzly Hills;Szarych Wzgórz). Ci bracia, o imionach Ursoc i Ursol, mieli więcej ciekawości niż zdrowego rozsądku i często wkraczali na teren większych drapieżników. Niebezpieczeństwo nie zniechęciło ich i każdy z nich nigdy nie zostawił drugiego w tyle, nawet gdy okoliczności wydawały się tragiczne.$B

$BZwrócili na siebie uwagę opiekunki Freyi, która podróżowała po Azeroth w poszukiwaniu wyjątkowych dzikich zwierząt. Freya dostrzegła ich potencjał i zobaczyła, kim się staną.$B

$BKiedy dojrzały, stały się silniejsze i większe niż jakiekolwiek inne niedźwiedzie w $OGrizzly Hills;Szarych Wzgórzach) i nigdy się nie starzały.$B

$BUrsoc i Ursol stali się znani jako Dzicy Bogowie.$B

$B.", [35]="$B

Szpony Ursoca, Część Trzecia

$B
$B

$BByć może najbardziej niezwykłym darem, jaki Opiekunka Freya dała dwóm niedźwiedziom, była zdolność mówienia. Kilku innych Dzikich Bogów, szczególnie tych, którzy stali się znani jako Czcigodni Niebianie, również otrzymało ten dar. Podczas gdy oni zostali wybrani ze względu na swoją inteligencję, dwa niedźwiedzie zostały wybrane ze względu na ich upartą odwagę.$B

$BFreya wierzyła, że Ursoc i Ursol pewnego dnia się zmienią. Kiedy w końcu zobaczą wystarczająco dużo Azeroth, aby zaspokoić swoją ciekawość, będą zmuszeni chronić ją przed każdym wrogiem, który mógłby jej zagrozić.$B

$BZnała ich dobrze. Ursoc, starszy z dwóch niedźwiedzi, miał silną opiekuńczą naturę. Im więcej widział Dzikich Ostępów Azeroth, tym bardziej czuł się odpowiedzialny za ich ochronę.$B

$B", [36]="$B

Szpony Ursoca, Część Czwarta

$B
$B

$B$ Opiekunka Freya widziała, jak instynkty Dzikich Bogów dojrzewały przez lata, i zauważyła, że niektórzy z nich stali się strażnikami swoich domen. Dla tych stworzeń, zaczęła tworzyć unikalną broń, przedmioty, które pomogłyby im w trudnych czasach... ale te artefakty stałyby się silne, o ile zostałyby wzmocnione przez swych posiadaczy. Ich prawdziwy potencjał mógł zostać odblokowany tylko poprzez praktykę, pielęgnację i samodoskonalenie.$B

$BNiektórzy Dzicy Bogowie nie rozumieli tego, co dała im Freya i zaniedbywali swoją broń. Ursoc nie był jednym z nich.$B

", [37]="Freya dała Ursocowi nowe szpony, wykonane z rzadkiego materiału, zwanego stalą tytaniczną i nasycone niewielką częścią esencji Eonar, jednej z Tytanów. Szpony te mogły rosnąć i były prawie niezniszczalne.$B

$BUrsoc nie miał zamiaru pozwolić im niszczeć. Zrobił wszystko, aby opanować ich moc.$B

$B", [38]="$B

Szpony Ursoca, Część Piąta

$B
$B

$BGdy Ursoc otrzymał swoje nowe szpony, trenował niestrudzenie. Każdego dnia przemierzał długie mile i sparingował się z bratem, testując swoją siłę. Z biegiem lat stawał się coraz silniejszy. O wiele silniejszy. Ursol otrzymał również dar, laskę, która ułatwiała używanie magii, i wkrótce opanował swoją własną moc.$B$B

$B$BSzpony z tytanowej stali stały się przedłużeniem jego ciała, a Ursol stał się ekspertem w manipulowaniu przepływami magicznej esencji.$B

$B$BRazem stali się jednymi z najpotężniejszych istniejących Dzikich Bogów... i wkrótce staną się znani jako najpotężniejsi obrońcy Azeroth.$B

$B", [39]="$B

Szpony Ursoca, Część Szósta

$B
$B

$B$BW końcu Ursoc i Ursol towarzyszyli Opiekunce Freyi w jej podróżach po Azeroth. Zwierzyła się im, że wyczuwa działanie mrocznych sił, a oni obiecali, że ją obronią.$B

$B$BGdy podróżowali z nią, otrzymali pozwolenie na wkroczenie do Szmaragdowego Snu, królestwa, które Freya stworzyła, aby kierować naturalnym życiem Azeroth. Spędzili tak dużo czasu, jak tylko mogli w tych nietkniętych Dzikich Ostępach, przyciągnięci kwitnącą, tętniącą życiem wizją natury.$B$B

.", [40]=" Pewnego dnia, Freya poprosiła, aby nie towarzyszyli jej w podróży. Dla Ursoca i Ursola brzmiało to tak, jakby się z nimi żegnała. Zanim ich opuściła, przekazała im więcej informacji na temat ich broni i innych darów, i powiedziała im, aby byli przygotowani. \"Azeroth będzie was potrzebować. Jeśli nie będziecie gotowi, świat może upaść\" - powiedziała.$B

$B$BDzicy Bogowie nigdy więcej jej nie ujrzeli. Ciemność, która pochłonęła umysł Opiekuna Lokena, zniszczyła również ją.$B

$B

$B", [41]="$B

Szpony Ursoca, Część Siódma

$B
$B

$B$BDziesięć tysięcy lat temu, zagrożenie niepodobne do żadnego innego skierowało swój wzrok na Azeroth. Płonący Legion, po zepsuciu ważnych członków cywilizacji elfów w pobliżu Studni Wieczności, najechał z całą swoją potęgą i furią. Pierwszy druid, Malfurion, wezwał Dzikich Bogów do walki z demonicznymi hordami.$B

$BUrsoc i Ursol byli pierwszymi dwoma Dzikimi Bogami, którzy odpowiedzieli. Rzucili się do walki z gwardią Legionu, zadając pierwsze ciosy w wojnie między Dzikimi Ostępami Azeroth, a spaczoną armią upadłego Tytana.$B

$BTo była okrutna walka. Żaden z braci nie zawahał się ani przez chwilę, a nawet gdy cały gniew Płonącego Legionu został skierowany przeciwko nim, nie uciekli.$B

$B$BWalczyli do ostatniego tchu.$B

$B.", [42]="$B

Szpony Ursoca, Część Ósma

$B
$B

$B$BWielu Dzikich Bogów zginęło w wojnie przeciwko Legionowi. Ursol i Ursoc pozostali razem, walcząc ramię w ramię, wykorzystując dary Freyi do pokonywania fal demonicznych wrogów. Ale ich siła miała granice. Niekończąca się fala łowców spaczenia w końcu ich pokonała i obaj zginęli w walce. Ich duchy powędrowały razem do Szmaragdowego Snu, gdzie pozostały przez tysiąclecia.$B

$BSzpony Ursoca były wszystkim, co pozostało po nim w świecie fizycznym. Kiedy walki przeniosły się gdzie indziej, młody furbolg znalazł stalowe szpony Tytana. Rozpoznając, do kogo należały, zabrał je do swojego plemienia.$B

$B$BPrzez pokolenia, te furbolgi czciły szpony jako ostatni znak ich niedźwiedziego boga Ursoca.$B

$B$B", [43]="$B

Szpony Ursoca, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BNiewiele furbolgów miało odwagę spróbować władać szponami Ursoca w walce. Za każdym razem, gdy to robiły, rezultaty były przerażające. Ursoc spędził niezliczone lata na opanowaniu ich mocy i odblokowaniu ich potencjału; w rękach niewyszkolonego śmiertelnika wzbudzały one niekontrolowaną żądzę krwi, która z taką samą łatwością atakowała przyjaciół, jak i wrogów.$B

$BPo wielu próbach, szpony przestały mieć jakikolwiek wpływ na furbolgi. Bez względu na to, jakich rytuałów próbowali, wydawało się, że moc w szponach została uśpiona.$B$B

.", [44]="Duch Ursoca, stojący na straży w Szmaragdowym Snie, miał po prostu dość. Plemię furbolgów nie było w stanie kontrolować jego mocy, więc zadecydował, aby odebrać im szpony. Nie powrócą one na świat śmiertelników, dopóki nie pojawi się ktoś ich godny.$B

$BDruidzi Pazura ostatecznie przynieśli artefakt wykonany ze stali tytanowej do Ursoca w Szmaragdowym Snie.$B

$B", [45]="$B

Szpony Ursoca, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BPragnienie Ursoca, by chronić Azeroth, nie osłabło nawet po jego śmierci. On i Ursol przemierzali Szmaragdowy Sen, szukając jakichkolwiek oznak zepsucia lub ciemności zakorzeniających się w królestwie.$B

$BOstatnio ich uwagę zwrócił powrót Szmaragdowego Koszmaru. Ursoc walczył z Xaviusem, lordem satyrów i pionkiem złych sił, próbując wykorzenić wpływy Koszmaru.$B

$BPo raz drugi Ursoc złożył ostateczną ofiarę w obronie Azeroth.$B

$B", [46]="$B

Szpony Ursoca, Część Jedenasta

$B
$B

$BTeraz Ursoc może wreszcie odpocząć. Ursol, jego brat, kontynuuje swoją wartę wewnątrz Szmaragdowego Snu, walcząc ze Szmaragdowym Koszmarem.$B

$BSzpony Ursoca nie należą już do Dzikich Bogów, lecz do tych, którzy mogą kontynuować ich dzieło. Tylko ktoś o duchu opiekuńczym, tak zdeterminowanym jak jego, będzie w stanie władać nimi w walce.$B

$BI biada każdemu wrogowi, który będzie musiał stawić czoła istocie tak oddanej jak on.$B

$B", [47]="$B

$B$B$B$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo

$B
$B

$BSzmaragdowy Sen jest zagrożony. Koszmar chce zniszczyć całą jego moc.$B

$BTa gałąź była krytycznie ważna w utrzymaniu Snu stabilnym i spokojnym, ale nie jest bezpiecznie pozostawiać ją tam dłużej. Jesteś jednym z najbardziej zdumiewająco zdolnych druidów w historii. Noś tę laskę przy sobie, chroń ją i użyj, by przepędzić Legion z naszego świata.$B

$B.", [48]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BW pradawnych czasach Azeroth, naturalne życie nigdy nie miało szansy powstać z powodu przerażających rządów Przedwiecznych Bogów. Bez pomocy sił natury, w ogóle by nie powstało. Tytani o tym wiedzieli. Jednym z ich ostatnich aktów pomocy dla nas było danie Opiekunom wiedzy i mocy, aby odwrócić niewypowiedziane zniszczenie Przedwiecznych Bogów.$B

$BZ czasem, natura podniosłaby się. Życie rozkwitłoby. Pokolenia roślin i zwierząt rosłyby i zmieniały się.$B

$BTo cudowne odrodzenie nie przyszło znikąd. Na początku powstało źródło uzdrowienia i równowagi, miejsce, w którym całe życie mogło odpocząć i odrodzić się.$B

$BNazywało się ono G'Hanir, Matczyne Drzewo.$B

$B.", [49]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Druga

$B
$B

$BOpiekunka Freya została obarczona przez Tytanów zadaniem kierowania zasiewem naturalnego życia Azeroth. Aby pomóc w tym zadaniu, stworzyła mistyczną krainę, która stała się znana jako Szmaragdowy Sen. Chciała, aby była to dziewicza wizja natury, niezakłócona przez siły zła lub zewnętrzne cywilizacje.$B

$BZaczęła od stworzenia pojedynczego, masywnego drzewa, ustawionego na szczycie wysokiego szczytu w obrębie Snu. Z niego zakwitło wiele różnych owoców i kwiatów, a nowe życie wypłynęło falami na zewnątrz, rozlewając się po całej krainie.$B$B

$B$BFreya stworzyła sadzawki życia w innych miejscach Szmaragdowego Snu, ale to drzewo było pierwsze, najwyższe i najbardziej życiodajne. Przez tysiąclecia służyło jako źródło uzdrowienia i równowagi, które rozciągało się poza Sen i do świata fizycznego.$B

$B", [50]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Trzecia

$B
$B

$BW miarę, jak życie rozkwitało na Azeroth, pokolenia zwierząt przychodziły i odchodziły. Wkrótce Szmaragdowy Sen wypełnił się duchami niezliczonych bestii.$B

$BTo pierwsze drzewo, które stworzyła Freya, G'Hanir, stało się przystanią dla skrzydlatych stworzeń. W jego konarach i gałęziach było miejsce dla wszystkich, a jego uzdrawiająca, spokojna energia uspokajała nawet najbardziej strapione umysły.$B

$BWiele potężnych duchów zostało przyciągniętych do G'Hanir. Niektórzy chcieli po prostu na nią popatrzeć; inni chcieli usiąść u jej podstawy i przez chwilę wygrzewać się w jej cieniu.$B

$BJeden nigdy nie odszedł. Dzika Bogini, o imieniu Aviana, uczyniła Matczyne Drzewo swoim domem tak długo, jak żyła.$B

$B", [51]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Czwarta

$B
$B

$BAviana była znana jako Pani Ptaków. W przeciwieństwie do innych Dzikich Bogów, nie trzymała się z dala od mniejszych, śmiertelnych stworzeń. Była drapieżnikiem, żywiła się pomniejszymi bytami.$B$B

$B$BW końcu została nazwana Panią Matczynego Drzewa. Stała się całkowicie zauroczona mocą G'Hanir. Było czymś więcej niż drzewem; było źródłem życia, uzdrowienia i pokoju. Aviana spędziła lata na czerpaniu swojej mocy z drzewa i wkrótce wszystkie żyjące skrzydlate stworzenia na Azeroth marzyły o spędzeniu życia pozagrobowego latając wśród jego gałęzi.$B

$BDuch Aviany został spleciony z Matczynym Drzewem. Z czasem miało to trwałe konsekwencje.$B

$B", [52]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Piąta

$B
$B

$B$BDziesięć tysięcy lat temu, Azeroth zostało najechane. Płonący Legion szturmował nasze ziemie i prowadził wojnę ze wszystkimi, którzy chcieli mu się przeciwstawić. Niewiele istot było skłonnych do walki, a ich przewaga liczebna była ogromna.$B

$BPierwszy druid, Malfurion Stormrage, wezwał Dzikich Bogów do przyłączenia się do walki. Zwycięstwo Legionu nie tylko wyeliminowałoby elfy, ale także oznaczałoby zagładę dla wszelkiego życia w Azeroth.$B

$B$BWielu Dzikich Bogów odpowiedziało na wołanie Malfuriona. Aviana była jednym z nich.$B

$B", [53]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Szósta

$B
$B

$B$BKiedy Dzicy Bogowie dołączyli do bitwy przeciwko Płonącemu Legionowi, demony były zaskoczone. Z pewnością nie spodziewały się, że natura stworzy tak potężnych wrogów. Ten dzień nigdy nie zostanie zapomniany, dopóki Azeroth pozostanie wolne od kontroli Legionu.$B

$BAviana poprowadziła stada ptaków z całej krainy na polowanie na sługusów Legionu. Dzięki niej i jej dzieciom zginęły niezliczone ilości demonów.$B

$BAle siły Płonącego Legionu były zbyt wielkie. Aviana została strącona z niebios, a demoniczne włócznie zakończyły jej życie.$B

$B.", [54]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Siódma

$B
$B

$BWstrząs wywołany śmiercią Aviany odbił się echem w Szmaragdowym Senie, a wszystkie liście G'Hanir opadły z gałęzi. Wielkie Matczyne Drzewo, dom dla duchów niezliczonych stworzeń, było martwe. Wielu go opłakiwało, a niektórzy ulegli pokusie służenia mrocznym siłom pod nieobecność Aviany.$B

$BLecz choć umarła, jej duch wciąż trwał.$B

$BGdy nocne elfy zmagały się z odbudową swojego społeczeństwa po Rozbiciu, członkowie zielonych smoków odkryli dar. Jedna z gałęzi G'Hanir, z żołędziem zwisającym spomiędzy liści, przeżyła w Szmaragdowym Snie.$B

$B$BŻołądź został użyty przez Alexstraszę, Aspekt czerwonych smoków, do stworzenia Nordrassilu, wielkiego Drzewa Świata, które miało chronić drugą Studnię Wieczności.$B

$B.", [55]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Ósma

$B
$B

$BMalfurion Stormrage wyczuł, że to duch Aviany obdarzył mocą gałąź G'Hanir, i uważał, że najlepiej trzymać je w ukryciu. Wiele dzieci Aviany zginęło w amoku i istniała możliwość, że zechcą odebrać resztki dziedzictwa Aviany dla swoich nowych panów.$B

$BMalfurion przeniósł gałąź G'Hanir do bezpiecznego miejsca głęboko w Szmaragdowym Śnie. Tylko kilka osób wiedziało, gdzie jest przechowywana, ale jego wpływ był odczuwalny daleko poza granicami Snu.$B

$B$BPrzez wiele tysiącleci, gałąź służyła jako siła stabilizująca Szmaragdowy Sen, a o ziemi w jej pobliżu mówiono, że jest miejscem wielkiego uzdrowienia i pokoju.$B

$B", [56]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BKataklizm wstrząsnął Azeroth i Szmaragdowym Snem do samych korzeni. Gdy nocne elfy walczyły, by odeprzeć siły Ragnarosa z $O(Mount Hyjal;Góry Hyjal), poprosiły czempionów Azeroth o przyzwanie nowych sojuszników - a właściwie starych.$B

$B$BWielu Dzikich Bogów, którzy zginęli w Wojnie Starożytnych, zostało wskrzeszonych. Aviana powróciła do życia na Azeroth i dołączyła do Hordy i Przymierza, skutecznie spychając żywiołaki z powrotem do $O(Firelands;Krainy Ognia). Ostatecznie, Ragnaros został zabity, a $O(Mount Hyjal;Góra Hyjal) została ocalona.$B

$BAviana ponownie zwróciła swoją uwagę ku G'Hanir. Czasy się zmieniły, ale jej marzenie o zapewnieniu duchowej przystani dla swojego gatunku nie. Postanowiła przywrócić Matczyne Drzewo do jego pełnej chwały.$B

$B.", [57]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BGałąź Matczynego Drzewa pozostała w Szmaragdowym Snie. Bez wiedzy druidów, siły Szmaragdowego Koszmaru już zbierały się do ataku. Kiedy zbadali kluczowe źródła mocy w Śnie, odkryli prawdziwą naturę G'Hanir.$B

$BSatyr, Lord Xavius, pracujący w imieniu Płonącego Legionu nad skażeniem Snu, zlecił swoim siłom zachowanie ostrożności. Ta gałąź G'Hanir była korumpowana powoli, bardzo powoli, w taki sposób, że nawet jej strażnicy nie mogli tego wyczuć.$B

$BKiedy Koszmar się ujawnił, gałąź nagle zapulsowała mocą zła. Gdyby pozostała uszkodzona, mogłaby pogrążyć cały Szmaragdowy Sen w chaosie.$B

$BOdkąd została oczyszczona, przynajmniej ten plan został udaremniony.$B

$B.", [58]="$B

G'Hanir, Matczyne Drzewo, Część Jedenasta

$B
$B

$B$BPozostawienie G'Hanir w ukryciu jest niebezpieczne. Koszmar pożąda mocy gałęzi; jej ukrycie już nie wystarczy. Siła Matczynego Drzewa musi zostać wykorzystana do wypędzenia sił zła z Azeroth. Aviana zgadza się i wysyła go ze swoim błogosławieństwem.$B

$BByć może pewnego dnia ta gałąź powróci do Snu, aby ponownie przynieść pokój i stabilność królestwu.$B

$BAle na razie jej potencjałem będzie władał arcydruid. Przeznaczeniem gałęzi jest ocalenie niezliczonych istnień i oczyszczenie naszego świata z korupcji.$B

$B", [59]="$B

Uwaga od autora

$B
$B

$B$BBadania trwają! W tych tekstach jest jeszcze więcej informacji do odkrycia. Jedyną rzeczą, która może mnie powstrzymać jest czas!$B

$B$BWróć po zakończeniu dalszych badań, a będę kontynuował rozszerzanie tego tomu.$B

$B
$B

$B- Główna Historyczka Celadine$B

$B.", }, [244838]={ [1]="Tylko Torgus potrafił tak zręcznie zbierać fjarnskaggl. Niektórzy twierdzili, że to czary, inni, że to po prostu wyćwiczona ręka. Ale ci, którzy byli najbliżej Torgusa, wiedzieli lepiej.$B$BTorgus zawarł układ z wielkimi mocami. Przeczytał stary fragment \"Zioła rodzą zioła\" i dostrzegł dwie strony tej lekcji: Po pierwsze, zasadzenie nasion zioła pozwoliłoby wyhodować więcej ziół w miejsce zebranej rośliny. Po drugie, że praktyka i opanowanie praktyk zielarskich pozwoli z czasem na bardziej efektywne zbiory.$B$BWidział też trzecie znaczenie tej lekcji. Widział w niej okazję do dobicia targu z bogami, którzy dali nam fjarnskaggl. Torgus zebrał więc dużą wiązkę fjarnskaggl, zapakował go jako prezent i przyniósł ofiarę do", [2]="", }, [244985]={ [1]="$B

Księga Tajemnic Spaczenia

$B$B$B$B

Autorstwa Vahu z Illidari.

$B.", [2]="$B

$B$B$B$B$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela

$B
$B

$BAch, biedny Varedis. Znaliśmy go dobrze... ale nie opłakujemy go. Jego śmierć była zbyt szybka i miłosierna jak na zdrajcę, który przelał tyle krwi Illidari.$B

$B$BTa jego broń jest naprawdę niebezpieczna, przesiąknięta esencją jego eredarskiego mistrza, Kil'jaedena. Ostrza potrafią wpłynąć na właściciela, by ten stał się kolejną marionetką Zwodziciela. Nie poddawaj się słabości, tak jak zrobił to Varedis.$B

$B.", [3]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BBroń ta należała do Varedisa Felsoula. Był on Illidari, jednym z najlepszych łowców demonów, jacy kiedykolwiek wstąpili w nasze szeregi.$B

$BA potem zdradził nas wszystkich. Moc tej broni była nagrodą dla Varedisa za odwrócenie się od swoich braci i sióstr i dołączenie do armii, którą kiedyś przysiągł pokonać. Nie możemy zmienić tego, co zrobił. Ale możemy pomścić każdą kroplę krwi, którą przelał w imieniu Legionu, a dzięki tym glewiom możemy pomścić zabitych tysiąckrotnie.$B

$BPrzy odrobinie szczęścia, broń ta zostanie pewnego dnia skierowana przeciwko mistrzowi Varedisa.$B

$B", [4]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Druga

$B
$B

$BNie zapominajmy, czego dokonał Varedis Felsoul. Był jednym z pierwszych pięciu krwawych elfów wysłanych przez księcia koronnego Kael'thasa Sunstridera na szkolenie u Lorda Illidana Stormrage'a na łowcę demonów. To było brutalne szkolenie. Trzech z tych elfów zginęło podczas szkolenia, a czwarty popadł w szaleństwo.$B

$BTylko Varedis przeżył. Głód zabijania demonów był w nim silny, zbyt silny, by pozwolić mu upaść przed skosztowaniem krwi Legionu. Z uśmiechem poświęcił swoje oczy, nawet nie wzdrygając się z bólu.$B

$BBył - wydawał się być - jedną z najbardziej oddanych dusz, jakie kiedykolwiek rzuciły wyzwanie Płonącemu Legionowi.$B

$B", [5]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Trzecia

$B
$B

$B$BGdy Varedis zasłużył na swoje miejsce wśród Illidari, jego szkolenie trwało dalej. Była to próba ognia. Niedoświadczeni łowcy demonów nie mieli luksusu studiowania przez lata w bibliotekach lub salach lekcyjnych przed przystąpieniem do walki. Świeżych rekrutów wysyłano na niebezpieczne misje w towarzystwie doświadczonych mentorów.$B

$BVaredis trenował z trzema najlepszymi wojownikami Illidana. Raz po raz, krzyżował z nimi glewie w treningach i przelewał demoniczną krew w kosmosie.$B

$BW ciągu roku Varedis przewyższył swoich mentorów i pomagał innym rekrutom przetrwać ich pierwsze walki z Legionem. Stał się naprawdę skuteczny, od czasu do czasu towarzysząc samemu Lordowi Illidanowi w jego najważniejszych podróżach.$B

$B.", [6]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Czwarta

$B
$B

$B$BNajbardziej brzemienna w skutki misja Varedisa była samotna misja. Na $O(Outland;Rubieży), Lord Illidan słyszał zbyt wiele doniesień o aktywności resztek Rady Cienia. Varedis został wysłany, aby wyszukać - i wykraść - wszelkie informacje na ich temat.$B

$BTego dnia przelano niewiele krwi. Varedis zakradł się do kompleksu jaskiń zamieszkałego przez akolitów Rady Cienia, nie zwracając na siebie uwagi. Znalazł coś dziwnego, księgę, która emanowała demoniczną esencją. W środku znajdowały się bezcenne informacje o naturze demonów, ich słabościach i zwyczajach. Ta księga, Księga Imion Spaczonych, zawierała w sobie ogromną moc.$B

$BNie dało się jej stamtąd zabrać. Rada Cienia zaczarowała ją w sposób, który uniemożliwiał Varedisowi zabranie jej z jaskini.$B$B

", [7]="Po szybkim zastanowieniu, Varedis po prostu wchłonął tyle mocy księgi, ile mógł. Pozostawił ją na miejscu, a Rada Cienia nie miała pojęcia, że Illidari w ogóle tam był.$B

$BLord Illidan pochwalił go za jego osiągnięcie. W końcu, wykorzystanie mocy demonów przeciwko nim samym było głównym celem łowcy demonów. Varedis był coraz bardziej dumny z siebie.$B

$B.", [8]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Piąta

$B
$B

$BVaredis cieszył się swoją zwiększoną mocą przez lata, wykorzystując ją, by stać się cierniem w boku Płonącego Legionu. Potrafił wyczuć ruch demonów, zanim je zobaczył; rozumiał, co myślą, zanim zaczęły działać.$B

$BAle Varedis nie wiedział, że nie ukradł mocy księgi. Po prostu został z nią połączony.$B

$BKiedy Płonący Legion najechał $O(Outland;Rubież), wybuchł chaos. Illidan wprowadził w życie swoje ostateczne plany i wezwał wszystkich Illidari do pomocy.$B

$BCzempioni Hordy i Przymierza szturmem wdarli się przez Mroczny Portal, by odeprzeć atak Płonącego Legionu. Zmierzyli się z członkami Rady Cienia i ukradli Księgę Imion Spaczonych, łamiąc zaklęcia, które utrzymywały ją w miejscu.$B

$B$BOkazało się to końcem Varedisa.$B

$B", [9]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Szósta

$B
$B

$BAni Horda, ani Przymierze nie rozumiały planów Illidana. Uważali go za sojusznika Legionu. Działając w oparciu o to przekonanie, oblegli $O(Black Temple;Czarną Świątynię). Wielu Illidari próbowało stanąć im na drodze. Varedis był jednym z nich.$B

$BLecz naprzeciw niego stanęli potężni wrogowie, którzy posiadali Księgę Imion Spaczonych. Zaczęli niszczyć księgę, strona po stronie, a Varedis był oszołomiony, gdy zdał sobie sprawę, że zniszczenie księgi osłabia go. Jego pożyczona demoniczna moc szybko zanikała.$B

$BVaredis zginął w $O(Black Temple;Czarnej Świątyni). Jego dusza, nasycona demoniczną energią, nie rozproszyła się. Udała się do Wypaczonej Otchłani.$B

$B.", [10]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Siódma

$B
$B

$B$BTo ryzyko, przed którym stają wszyscy łowcy demonów. Kradnąc moc demonów, nasze dusze mogą powrócić do ich domeny - i ich władzy- po tym, jak polegniemy w walce.$B

$BTaki był los Varedisa Felsoula. Sam Kil'jaeden pochwycił jego duszę i zgotował mu niekończące się męki.$B

$BVaredis opierał się przez jakiś czas. To nie ból złamał jego ducha. Kil'jaeden nie bez powodu nazywany jest Zwodzicielem. Lord eredarów wykorzystał swój szok, jakiego Varedis doznał po bitwie w $O(Black Temple;Czarnej Świątyni). Czempioni byli przygotowani na stawienie czoła Varedisowi; jednakże kto im powiedział o jego mocy?$B$B

.", [11]="Z pewnością nie były to demony. Legion wolałby odzyskać Księgę Imion Spaczonych w nienaruszonym stanie. Z tego samego powodu, nie była to Rada Cienia. \"To musieli być Illidari\" - powiedział Kil'jaeden. \"Tylko oni wiedzieli o twojej mocy. Zdradzili cię.\"$B

$BVaredis zaczął mu uwierzyć.$B

$B", [12]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Ósma

$B
$B

$BGdy Kil'jaeden zatruł umysł Varedisa, zaczął kusić upadłego Illidari. Łowca demonów dopiero zasmakował prawdziwej mocy Legionu. Jeśli Varedis podporządkuje się Płonącemu Legionowi, otrzyma jej pełną moc.$B

$BVaredis zgodził się, łamiąc każdą ze swoich przysiąg i zdradził każdego ze swoich towarzyszy.$B

$BKil'jaeden miał wobec niego specjalne plany. Z pomocą innych eredarów, Kil'jaeden przeprowadził niebezpieczny, bolesny rytuał, wszczepiając niewielką część swojej duszy w ducha Varedisa. Po zakończeniu rytuału, Varedis nie był łowcą demonów, lecz demonem, lojalnym wobec Płonącego Legionu i żądnym zemsty.$B

$BVaredis odkrył, że jego broń, bojowe glewie, również zostały zmienione. Rytuał nasycił je kolejną porcją zadziwiającej mocy Kil'jaeden'a.$B

$B.", [13]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BW latach po zmianie sojusznika, Varedis stał się on postrachem wszystkich, którzy mogli sprzeciwić się Płonącemu Legionowi. Świat po świecie, miasto po mieście, niewinny po niewinnym - był wysyłany, by przelewać krew.$B

$BCzęsto pracował po cichu. Potajemnie. Płonący Legion nie chciał, by ktokolwiek na Azeroth poznał jego prawdziwy potencjał.$B

$BAle Legion pozwalał mu od czasu do czasu na działania na własną rękę. Ci nieliczni spośród Illidari, którzy uciekli po śmierci Illidana, rozpierzchli się po zakątkach $O(Outland;Rubieży). Varedis został wysłany, by ich wytropić, jednego po drugim. Zadanie to sprawiało mu przyjemność. W jego mniemaniu, ci łowcy demonów go zdradzili.$B

$B", [14]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BPrzez długi czas, my, Illidari, nie wiedzieliśmy, kto na nas poluje. Dopiero przybycie Legionu na $O(Broken Isles;Zniszczone Wyspy) w końcu ujawniło prawdę.$B

$BKiedy Krypta Strażników została najechana, na niebie ujrzano cień. Ktoś raz po raz zlatywał z niebios, mordując dopiero co uwolnionych Illidari, którzy próbowali uciec. To był Varedis Felsoul. Nie mógł się oprzeć okazji, by zarżnąć tak wielu z nas.$B

$BPrawdopodobnie miał ku temu taktyczny powód. Jego działania zaalarmowały nas o jego obecności. Wiedział, że ktoś po niego przyjdzie, jedni z najsilniejszych wśród Illidari, i wierzył, że może zastawić pułapkę, by ich zabić.$B

$BByć może żałował tej decyzji w swoich ostatnich chwilach życia.$B

$B.", [15]="$B

Bliźniacze Ostrza Zwodziciela, Część Jedenasta

$B
$B

$BNiech historia Varedisa będzie przestrogą. Był oddany, potężny, sprytny i skuteczny... a jednak jego wola nie mogła przetrwać myśli, że został zdradzony przez jednego ze swoich. Żaden Illidari nie jest pozbawiony słabości. Żaden Illidari nie jest odporny na pokusy.$B

$BPłonący Legion wie o tym. Jakąkolwiek masz wadę, Legion ją przetestuje.$B

$BAle do tego dnia, niech znów się nas boją. Te glewie bojowe są miarą potęgi Kil'jaeden'a, więc niewątpliwie ucieszył go fakt, że nasz rodzaj ginie od ich ostrzy.$B

$B$BNie będzie tak zadowolony widząc, co zrobimy z tą bronią w następnej kolejności.$B

$B.", [16]="$B

$B$B$B

Bojowie Glewie Aldrachi

$B
$B

$BNiezliczone rysy i wyżłobienia, którymi naznaczone są Bojowie Glewie Aldrachi, tworzą mapę ich brutalnej historii. Broń ta pokonała tysiące demonów i pochłonęła ich spaczone dusze. Mówi się, że te glewie wchłonęły nawet krew władcy Płonącego Legionu, Sargerasa.$B

$BZaprawdę, w tych nieziemskich ostrzach drzemie niezwykła moc. W twoich rękach, nie wiadomo, jakie spustoszenie siać będą w szeregach Legionu.$B

$B", [17]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BWedług legend, starożytni Aldrachi nie mieli równych sobie w walkach. Ten dumny lud był od urodzenia wychowywany do pójścia w bój. Cała ich kultura obracała się wokół wojny. Służba wojskowa była obowiązkowa dla wszystkich Aldrachi i zaczynała się, gdy tylko dziecko postawiło swe pierwsze kroki.$B

$BTak też było z Toranaarem. Gdy tylko postawił pierwszy krok, został wrzucony do bezlitosnej machiny wojennej Aldrachi.$B

$BPochodził z długiej linii szanowanych wojowników, a jego starszy brat był największym z nich. Biorąc pod uwagę rodowód Toranaara, oczekiwania wobec niego były wysokie. Nie zawiódł.$B

$B", [18]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Druga

$B
$B

$B$BToranaar przetrwał lata brutalnych treningów, testów siły, które miały oddzielić słabych od silnych. Jedna myśl napędzała go przez ból i cierpienie: zdobycie prawa do dzierżenia glewii bojowych.$B

$B$BBardziej niż tytułów czy bogactwa, Aldrachi pożądali broni - były one symbolem statusu. Glewie bojowe przyćmiewały wszystkie inne rodzaje broni pod względem prestiżu. Ta potężna broń została wykonana z rzadkich kryształów znalezionych głęboko pod ziemią. Te dziwne minerały miały wiele unikalnych właściwości, z których największą była zdolność do wchłaniania duchów zmarłych. Gwardziści stosowali ściśle strzeżone techniki, aby zaczarować te kryształy i wykuć z nich narzędzia śmierci.$B$B

.", [19]="Powstałe w ten sposób ostrza, mogły pochłaniać dusze swych ofiar. Każdy pożerany duch nasycał broń większą mocą. Najbardziej starożytne glewie Aldrachi zawierały tysiące dusz i były czczone tak samo jak - jeśli nie bardziej - przerażający wojownicy Aldrachi, którzy dzierżyli je podczas bitw.$B

$BGdy młody Toranaar leżał w łóżku każdej nocy, a jego ciało było posiniaczone i połamane, wyobrażał sobie siebie z tymi glewiami. Pragnął, by ta wizja stała się rzeczywistością.$B

$B", [20]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Trzecia

$B
$B

$BPod koniec szkolenia, Toranaar przeszedł swój ostatni i największy test. Naczelne dowództwo wojskowe Aldrachi losowo wybrało starszego wojownika, który miał zmierzyć się z młodym adeptem w walce na śmierć i życie. Nadszedł dzień pojedynku i Toranaar wkroczył do rytualnego dołu bojowego, aby zmierzyć się ze swoim przeciwnikiem.$B

$BTo był jego starszy brat.$B

$BToranaar nie przejął się tym. Skupił wzrok na błyszczących ostrzach przeciwnika. Marzenie Toranaara było w zasięgu ręki i nic nie mogło go przed nim powstrzymać. Nawet rodzina.$B

$BDwaj bracia zmagali się przez całą noc i do następnego dnia. Obaj byli na skraju śmierci, gdy Toranaar w końcu rozbroił swego krewnego i wziął ostrza dla siebie. Bez słowa wbił broń w pierś brata, a ona wyssała duszę poległego wojownika.$B

$B.", [21]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Czwarta

$B
$B

$B$BOpowieści o Glewiach Aldrachi dotarły do Płonącego Legionu i jego władcy, Sargerasa. On i jego armia demonów zdziesiątkowali niezliczone cywilizacje śmiertelników w swoim zadaniu wytępienia życia z kosmosu. Sargeras zawsze szukał nowych, potężnych ras, które mógłby podporządkować swojej woli i wykorzystać jako agentów zniszczenia. Aldrachi wydawali się idealnymi kandydatami na sługi.$B

$B$BZamiast od razu zniszczyć świat Aldrachi, Sargeras rozkazał swoim siłom najechać go. Legion wycieńczyłby wojowników, aż sami zgodziliby się na demoniczną konwersję. Sargeras wiedział, że jego zwolennicy poniosą wielkie straty w walce z wrogiem, ale to go nie zniechęciło.$B

$Bez względu na to, czy zajęłoby to rok, czy dziesięć, czy sto... Sargeras uczyni Aldrachi swoimi.$B

$B", [22]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Piąta

$B
$B

$BFragment zapisków nathrezimów, znanych jako Kodeks Umarłych:$B

$B$B\"Ci Aldrachi, to ciekawe stworzenia. Są o wiele bardziej odporni i obiecujący niż przewidywano.\"$B$B

$B$BLegion szturmował ich maluczki świat z przytłaczającą siłą, całym tabunem lordów otchłani, strażników spaczenia, shivarr i mo'argów. Mimo to Aldrachi powstrzymali inwazję. Setki demonów poległy tylko po to, by zabić jednego z wojowników wroga. Aldrachi walczyli jak wygłodniałe bestie, a żaden z nich nie była bardziej zaciekła, niż istota zwana Toranaar, Niezłomny.$B$B

$B$B\"Jego ostrza wyły nad zgiełkiem bitwy, rozdzierając wszystko, co się zbliżyło. Każdy pokonany przez Toranaara demon zdawał się napełniać go nowym wigorem i siłą. Toranaar był armią samą w sobie.\"$B

$B", [23]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Szósta

$B
$B

$B$BFala za falą, demony uderzały w linie Aldrachi. Toranaar i inni doświadczeni wojownicy odpierali każdy atak, ale liczebność Legionu nigdy nie malała. Każdy pokonany demon zajmował miejsce kolejnego. Powoli i metodycznie Legion osłabił opór Aldrachi i zepchnął ich z powrotem do wznoszącej się twierdzy w sercu ich rozdartej wojną stolicy.$B

$BPozostał tylko Toranaar i garstka czempionów. Każdy z nich dzierżył ostrza emanujące energią dusz tysięcy ofiar, które ścięli. Zwłoki Aldrachi i demonów ścieliły ziemię. Mówi się, że w promieniu wielu mil nie było widać ani skrawka gołej ziemi.$B$B

.", [24]="Toranaar zebrał swoich sojuszników przygotowując się do kolejnego ataku Legionu, ale ten nigdy nie nadszedł. Ku zdezorientowaniu Aldrachi, demony zatrzymały swoje natarcie. Wtedy, z szeregów Legionu wyłoniła się potworna postać.$B

$B$BBył to Sargeras, który przybył z ofertą dla Toranaara.$B

$B", [25]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Siódma

$B
$B

$B$BNikt nie wie, w jakiej formie Sargeras stawił czoła Toranaarowi. Niektóre zapiski nathrezimów mówią, że kolosalny władca Legionu przelał cząstkę swojej mocy do awatara i wysłał go do twierdzy Aldrachi. Niezależnie od tego, jaka jest prawda, pewne jest, że wezwał Toranaara do przyłączenia się do Legionu.$B

$BSargeras obiecał wojownikowi Aldrachi i jego sprzymierzeńcom moc przewyższającą wszystko, o czym kiedykolwiek marzyli. Mieli służyć jako jego osobiści gwardziści i dowodzić dziesiątkami tysięcy demonów na wojnie. Sargeras wierzył, że taka oferta będzie nie do odrzucenia dla kochających bitwę Aldrachi.$B

$BToranaara jednak stanowczo odmówił. Przysiągł zniszczyć Legion za wszystkich Aldrachi, których zabiły demony, lub zginąć próbując. Tak czy inaczej, nigdy nie ugnie się przed Sargerasem.$B

$B.", [26]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Ósma

$B
$B

$B$BWśród demonów wciąż krążą opowieści o bitwie między Toranaarem i Sargerasem. Zgromadzone zastępy Legionu patrzyły z zachwytem, jak ich władca pojedynkuje się z wojownikiem Aldrachi. W każdej chwili Sargeras mógł po prostu unicestwić Toranaara, ale zniszczenie nie było tym, czego chciał.$B$B

$B$BSargeras pragnął spaczyć mistrza Aldrachi i aby mu się to udało, musiał wyczerpać Toranaara. Przez wiele dni, władca Legionu tak właśnie czynił. Niczym okrutny drapieżnik bawiący się ofiarą, Sargeras bił Toranaara z wystarczającą siłą, by go zmęczyć.$B$B

.", [27]="Toranaar był doświadczonym wojownikiem i rozpoznał podstęp Sargerasa. Wiedział, że nie może pokonać dowódcy Legionu w walce, więc zdecydował się na ostatni desperacki krok. Toranaar udał, że się poddaje. Kiedy Sargeras opuścił gardę, mistrz Aldrachi uderzył.$B

$BJego glewie rozerwały skórę Sargerasa, a z rany buchnął ogień. Choć było to tylko niewielkie zranienie, inni Aldrachi zawyli z triumfu.$B

$BTo był ostatni raz, kiedy takie wojenne okrzyki rozbrzmiewały w ich niegdyś wielkiej stolicy.$B

$B", [28]="$B

Bojowie Glewie Aldrachi, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BCzyn Toranaara rozwścieczył Sargerasa. W jednej chwili rozerwał wojownika i jego towarzyszy na strzępy. Gniew Sargerasa był tak wielki, że z ich ciał pozostał tylko pył. Następnie, władca Legionu rozkazał swoim armiom skąpać świat Aldrachi w ogniach piekielnych, które będą się tlić przez wieczność.$B

$BChoć Sargerasowi nie udało się spaczyć Aldrachi, nie wszystko było stracone. Ostrza używane przez Toranaara i jego krewnych nie zostały zniszczone. Jeśli Aldrachi nie będą służyć Legionowi, to ich potężna broń już tak.$B

$B.", [29]="$B

Bojowe Glewie Aldrachi, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$ Sargeras rozkazał swojemu porucznikowi, Kil'jaedenowi Zwodzicielowi, przekazać demonom Bojowe Glewie Aldrachi. Przez tysiące lat, demon poszukiwał największych wojowników Legionu. Ci, którzy spełniali standardy Kil'jaedena, otrzymywali zestaw ostrzy. W demonicznych rękach broń ta masakrowała cywilizacje, eksterminowała całe rasy i pochłaniała dusze setek tysięcy zabitych.$B

$BZ czasem, Kil'jaeden rozdał wszystkie glewie, z wyjątkiem tych, które należały do Toranaara. Były to najpotężniejsze bronie odebrane Aldrachi. Kil'jaeden miał na nie baczne oko, czekając na mistrza na tyle bezwzględnego, by władać legendarną bronią, która zdołała zranić Sargerasa.$B

$B", [30]="$B

Bojowe Glewie Aldrachi, Część Jedenasta

$B
$B

$B$BPo latach oczekiwania, Kil'jaeden znalazł kogoś godnego władania Glewiami Toranaara. Nazywała się Caria Felsoul i była jedną z najbardziej przebiegłych i biegłych łowców demonów w Illidari.$B

$B$BCaria dobrowolnie zwróciła się przeciwko Illidari i oddała się Legionowi w zamian za zdobycie mocy, więc Kil'jaeden nagrodził ją. Wsączył w łowczynię demonów mrocznę energię i ukształtował ją na swojego idealnego sługę. Zanim rzucił Carię na swoich wrogów, podarował jej Bojowie Glewie Aldrachi.$B

$BKil'jaeden rozkoszował się tym ostatnim aktem, wiedząc, że stoi on w sprzeczności ze wszystkim, o co walczył Toranaar. Aldrachi użyli swych ostrzy, by podtrzymać godność swego ludu i odrzucić ofertę władzy złożoną przez Sargerasa. W rękach zdrajcy, takiego jak Caria, broń ta stałaby się narzędziem zdrady, morderstwa i hańby.$B

$B.", [31]="$B

Uwaga od autora

$B
$B

$B$BWysiłki badawcze nie ustają, mój mistrzu. W tych tekstach jest jeszcze więcej informacji do odkrycia. Jedyną rzeczą, która może mnie powstrzymać, jest czas.$B

$BWróć po zakończeniu dalszych badań, a będę kontynuował spisywanie księgi.$B

$B
$B

$B- Główny Badacz Vahu$B

$B.", }, [245204]={ [1]="Caruk Bloodwind, znany wśród naszego ludu jako pierwszy kaletnik w $O(Highmountain;Wysokiej Górze), był wynalazcą tego, co nazywamy \"garbowaniem\". Jednak to, jak odkrył ten proces, jest całkiem ciekawą historią.$B$BJedna z najstarszych legend wśród plemiona $O(Highmountain;Wysokiej Góry), jest niepełna. Jak głosi historia, nasi przodkowie używali skór zwierząt, które zabili, aby chronić się przed żywiołakami $O(Highmountain;Wysokiej Góry).$B$BOczywiście, skóry były czyszczone, ale nawet to nie mogło zapobiec ich psuciu się i gniciu. W związku z tym, nasi ludzie byli zmuszeni do ciągłego polowania na więcej skór, aby przetrwać.", [2]="Caruk nienawidził zapachu gnijących skór, dlatego wypełniał swój namiot rzeczami, których zapach uwielbiał: korą, owocami i liśćmi wielu różnych roślin. Spał nawet na nich, aby mieć je jak najbliżej swojego wybrednego pyska.$B$BPewnego szczególnie gorącego lata, Caruk opuścił swój namiot, zrzucił skóry na ziemię i poszedł na polowanie. Gdy go nie było, skóry leżały na ziemi, a słońce padało na nie.$B$BDzień po dniu, Caruk kontynuował swoją rutynę. Po wielu miesiącach zdał sobie sprawę, że jego skóry przestały gnić. Pachniały nawet tak dobrze jak jego namiot.", [3]="Po samym zapachu Caruk mógł stwierdzić, że esencje z owoców, kory i drewna w jego namiocie wsiąkały w jego skóry. Zapach musiał również zadowolić nos An'she, ponieważ wielki duch słońca pobłogosławił jego skóry, pozwalając im przetrwać znacznie dłużej.$B$BI tak nasi ludzie nauczyli się sztuki garbowania. Z czasem plemiona w całej $O(Highmountain;Wysokiej Górze) zaczęły garbować swoje skóry... i narodziła się legenda Caruka.", }, [245785]={ [1]="Kompas jest stary i zużyty.$B$BWygląda na to, że działa nieprawidłowo - strzałka kompasu nieregularnie zmienia kierunek i nigdy nie osiada na prawdziwej północy.", }, [245786]={ [1]="Pudełko zawiera różne magicznie wyglądające drobiazgi i bibeloty.$B$BPo bliższym przyjrzeniu się, te \"relikwie\" wydają się być niczym więcej jak podróbkami.", }, [245787]={ [1]="Te buty są w zaskakująco dobrym stanie jak na swój wiek.$B$BDziwne, że po tylu latach wciąż tu leżą.", }, [245788]={ [1]="Pościel w namiocie jest nienaruszona od dłuższego czasu.", }, [247332]={ [1]="Chwała nowemu przywódcy! Niegdyś ręka Ojca Zmierzchu, Diakon Cienia zdecydował, że nadszedł czas, by odzyskać dawną chwałę!$B$BPodczas gdy Ojciec Zmierzchu odszedł, by służyć $O(Stormwind;Wichrogrodowi), Diakon Cienia utrzymał swoją \"rolę\" jako biskup w $O(Stormwind;Wichrogrodzie). Kontynuował tam infiltrację i rekrutację przez jakiś czas, aż do upadku OWN_NAME(Deathwing;Śmiercioskrzydłego) i Ojca Zmierzchu. Następnie nakazał pozostałym członkom naszej organizacji zamilknąć i pozwolić wrogom na tymczasowe zwycięstwo.$B$BAle wtedy on znalazł to, a może to ono znalazło jego. Czarne Ostrze...", }, [247334]={ [1]="Założyliśmy małą bazę zgodnie z rozkazami Diakona. Jest pewien, że to właściwa droga dla $O(Twilight's Hammer;Młota Zmierzchu). Będziemy widoczni dla naszych wrogów, ale uważa, że warto zaryzykować.$B$BIstnieje jakaś zerwana pieczęć prowadząca do kompleksu pod jeziorem. Samo jezioro wygląda, jakby tysiące lat temu przeżyło tytaniczną eksplozję. W jakiś sposób Diakon Cienia znał tę lokalizację i wie, że zginął tu C'Thraxxi. Jego plan jest śmiały. Użyje Czarnego Ostrza, by wskrzesić tę pradawną istotę i przywrócić Młot Zmierzchu na jego szczyt.$B$BJutro wyruszam, by dowodzić siłami trzymającymi władzę nad górnym obszarem. Wytłumił już osłony i przygotowuje się do wejścia do dolnego obszaru.", }, [247335]={ [1]="Diakon Cienia był ostrożnym i wyrachowanym mistrzem, przedkładającym tajemnicę cienia nad bezpośrednią akcję. Odkąd znalazł Ostrze, cała jego postawa uległa zmianie. Stał się arogancki, władczy, zuchwały. Teraz opowiada się za śmiałym planem przywrócenia władzy $O(Twilight's Hammer;Młotowi Zmierzchu).$B$BOstrze nazywa się Xala'tath. Pochodzi z epoki poprzedzającej istnienie większości naszych ras. Dysponujemy jedynie notatkami poprzednich posiadaczy. Choć są to głównie zapiski tych, którym zabrakło woli, by władać Ostrzem, wiele z nich mówi o tym samym.$B$BMówią o Czarnym Imperium, o czasach, gdy nasi prawdziwi mistrzowie rządzili całą Azeroth. Masowe ofiary, żywe budynki wypełnione energią pustki. Czasami słyszymy, jak Diakon Cienia rozmawia z... kimś w swoim namiocie. Wspomniał również o chwale Czarnego Imperium.", }, [247864]={ [1]="Wiedz, że ja, Izgarogg, ostatni z łusek, przepisałem tę wiedzę pod dyktando mojego Lorda, Nelthariona, Strażnika Ziemi Azeroth.$B$BTa tabliczka oznacza naszą pięćdziesiątą próbę połączenia żywiołaków w wiążącą rudę. Mój Lord wierzy, że będzie to ostateczne narzędzie w jego drodze do władzy, ale od odkrycia stabilnego rozwiązania może nas dzielić wiele lat, jeśli nie wieków.$B$BPoniżej znajduje się receptura naszych poszukiwań w celu usunięcia zanieczyszczeń. Badania okazały się skuteczne, ale procedury będą wymagały dodatkowego dopracowania.", }, [248856]={ [1]="- NIE WCHODŹ - $B $BAgenci Legionu zostali zauważeni w tym obszarze. $B$BProsimy o natychmiastowe zgłaszanie wszelkich podejrzanych działań Wartownikowi Alturasowi w OWN_NAME(Violet Hold;Purpurowej Twierdzy).", }, [249013]={ [1]="Gorvold Ironbrow był wielkim wojownikiem. Należał do nielicznych, którzy byli gotowi zmierzyć się z przeciwnościami naszej mrocznej przeszłości. Dzięki zdobytym artefaktom z dawnych czasów oraz swojej przebiegłości przyczynił się do licznych zwycięstw.$B$BPrzemierzając zakazane obszary $O(Storm Peaks;Burzowych Szczytów), dowiedział się o istnieniu potężnej tarczy, którą władał czempion Tyra. Tarcza stała się jego obsesją, a on sam przemierzał kontynent w jej poszukiwaniu.$B$BDotarłszy do zapomnianych pól bitewnych na północy, Gorvold dowiedział się, że czempion wyruszył na południe z Tyrem, uciekając z rozpadającego się imperium Tytanów. Gorvold zbudował potężny statek i również wyruszył w podróż na południe.", [2]="Gorvold stawił czoła morskim bestiom i burzom, podążając na południe trudnym szlakiem. Z dokładnością śledził najdrobniejsze skrawki szlaku na kontynencie, by odnaleźć miejsce dawno zapomnianej bitwy.$B$BDotarłszy tam, zastał oszołomionych vrykulów, niedobitki edyktu Ymirona, które zarówno czciły, jak i stroniły od miejsca, w którym znajdował się upadły strażnik Tytanów i jego wielki wróg.\n\nZ ruin Gorvold wywnioskował, że trop nie kończy się tutaj. Po wielkiej bitwie czempion Tyra ruszył dalej. Gorvold również.", [3]=". $B$BNie wiadomo, dokąd udał się Gorvold ani co znalazł, wiadomo tylko, że wrócił z pustymi rękami, na wieki pogrążony w szaleństwie z powodu swojej porażki. Jedyne słowa, jakie wypowiedział, dotyczyły tego, że nie zdołał przejść próby Yrgrima.$B$BGorvold rzucił się w wir walki z niemal szaleńczą furią. Jego spryt został zastąpiony przez lekkomyślność i ostatecznie poległ w walce, zabierając ze sobą do grobu swoje tajemnice.", }, [249402]={ [1]="Po upadku Tyra, Yrgrim Poszukiwacz Prawdy pomagał swoim braciom w Tirisfal, zapewniając im przetrwanie w nowym świecie.$B$BWiedząc, że inni z jego gatunku uciekli na północ, wyruszył na ich poszukiwanie, mając nadzieję, że znajdzie kogoś godnego przekazania mu uzbrojenia.$B$BW końcu odnalazł Stormheim i silnych potomków swojej rasy. Oto była grupa, w której można było znaleźć godnego.", }, [249403]={ [1]="Na kamiennej wyspie Yrgrim zbudował arenę. Ogłosił swoim braciom, że szuka następcy silnego wolą i ciałem oraz czystego sercem. Będą musieli przejść przez jego próby, aby zdobyć jego broń.$B$BWielu berserkerów i dosiadających smokowców odpowiedziało na wyzwanie Yrgrima, ale wszystkich spotkała porażka i śmierć. Yrgrim przeprowadzał swoje próby przez lata, aż do momentu, gdy kolejni chętni przystąpienia do wyzwania przestali się pojawiać.$B$BYrgrim wycofał się wtedy do stworzonej przez siebie świątyni. Stworzył drzwi, które osądzały każdego, kto przed nimi stanął, jako pierwszy test jego ducha i ciała. Jeśli ktoś był w stanie wytrzymać tę próbę, został wpuszczony.", [2]="Rozczarowany, ale nie zniechęcony, Yrgrim zbudował świątynię Tyra i zamknął się w niej ze swoją bronią, czekając na czas, gdy nadejdzie prawdziwy mistrz.$B$BStrażnicy drzwi spaliliby tych, którzy próbowaliby je otworzyć oczyszczającym płomieniem. Tylko ci o silnej woli i czystym sercu będą w stanie powstrzymać płomienie.$B$BNa tego, któremu się to uda, Yrgrim czeka w środku.", }, [249404]={ [1]="Tutaj leży Yrgrim, stanowczy i cierpliwy. Nigdy nie ugina się przed klątwą wielkiego wroga, pozostaje silny jak dawny vrykul.$B$BOn i jego wyzwanie czekają.", }, [249409]={ [1]="Tutaj leży Magnar Lodołamacz. Ukradł łuskę samemu Strażnikowi Ziemi i poprowadził swój oddział do niezliczonych zwycięstw.$B$BW bitwie o $O(Suramar Pass;Przełęcz Suramarską) on i jego syn zdradzili tajemnych czcicieli Helyi i zostali zabici. Nie odszedł sam, zabrał ze sobą wielu wrogów.", }, [249517]={ [8]="Nie była to przyjemna śmierć. Ale była szybka, cicha i skuteczna. Kiedy ork wydał ostatnie tchnienie, rana, która go zabiła, stała się nieregularna. Nikt nie byłby w stanie stwierdzić, czy zginął od noża, topora czy włóczni. Gul'dan natychmiast dostrzegł możliwości. Tajemniczą śmierć można było wykorzystać do siania zamętu i kierowania podejrzeń gdziekolwiek się chciało.$B$B$B$BTe sztylety okazałyby się niezwykle cenne.", [24]="Wkrótce niektórzy członkowie załogi zaczęli się zmieniać. Ich ciała więdły i blakły. Pozostały tylko ich szkielety.$B$B$BAdmirał Goreblade nie miał nic przeciwko temu. Kordelasy łaknęły krwi, a teraz ona również.", [32]="Mephistroth stworzył dwie z najbardziej śmiercionośnych broni, jakie kiedykolwiek znał wszechświat. Te sztylety mogły skręcać powietrze i zakrzywiać Światłość, pozwalając ich posiadaczom ukrywać się bez wysiłku. Zaprezentował sztylety Sargerasowi, który był bardzo zadowolony. Goremaw był postrachem na polu bitwy; w rękach wprawnego zabójcy jego kły byłyby postrachem w cieniu.", [37]="Kiedy Legion w końcu się ujawnił, świat błagał o poddanie się. Wieczna niewola wydawała się lepsza niż życie w strachu przed sztyletami uderzającymi z cienia.$B$B$B$BAkaari zdała swój test w oszałamiającym stylu. Została przywrócona w szeregi Legionu, by bezpośrednio wspierać ich wysiłki.", [41]="Akaari poświęciła się temu, by stać się naprawdę niewidzialną. Cichym zabójcą. Jej praca była kontynuowana.$B$B$B$BI wtedy spotkała swój koniec w swojej najpilniej strzeżonej twierdzy. Prawdopodobnie nie taki los sobie wyobrażała.", }, [250369]={ [1]="Starożytne ostrzeżenia niech będą przeklęte! Powinienem był odbyć tę pielgrzymkę lata temu. Iskra Tyra posiada... wspomnienia! Dała mi niesamowite wizje historii.$B$BZaprowadziła mnie tutaj i pokazała, jak rannemu Tyrowi pomógł jego szlachetny towarzysz, Jotun. To właśnie Jotun pomógł zastąpić rękę Obserwatora i wygrawerował na jego młocie nowy symbol Tyra. Kamienny olbrzym wciąż żyje, wędrując po tej spękanej ścieżce!$B$BCzas spotkać się z tym Jotunem. Gdy rozpozna iskrę, nie mam wątpliwości, że gigant pomoże naszej sprawie!", }, [250534]={ [1]="$B

Słowo Konklawe

$B$B$B$B

Autorstwa Juvess, Historyczki Konklawe.

$B$B.", [2]="$B

$B$B$B

Gniew Światłości

$B
$B

$BZanim zdobyłeś Gniew Światłości, wielu pobożnych wojowników i kapłanów próbowało nad nim zapanować. Wszyscy zawiedli.$B

$BNiech ich niedociągnięcia posłużą jako lekcja i ostrzeżenie. Szlachetne intencje nie wystarczą, by okiełznać potężną moc tego kostura. Musisz skupienić się do granic możliwość i sprawić, by twoja wola była nieustępliwa jak stal. W chwili, gdy twoja wola osłabnie, ta broń pochłonie cię tak samo, jak wszystkich innych.$B

$B", [3]="$B

Gniew Świętości, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BLata temu, fanatyczna $O(Scarlet Crusade;Szkarłatna Krucjata) postanowiła stworzyć kostur o niezrównanej świętości. Broń, która rywalizowałaby nawet z legendarnym $O(Ashbringerem;Spopielaczem).$B

$B$O(Ashbringer;Spopielacz) czerpał swą moc z cienistego artefaktu, który został oczyszczony w Światłości i zintegrowany z ostrzem. $O(Scarlet Crusade;Szkarłatna Krucjata) starała się zrobić to samo ze swoim kosturem.$B

$BZakon wysłał swoich najbardziej lojalnych krzyżowców do rozdartych wojną $O(Plaguelands;Ziem Plagi) w poszukiwaniu odpowiedniej relikwii. Nieliczni, którzy powrócili, przynieśli dziwny klejnot najeżony mocami ciemności. Niektóre źródła podają, że był on częścią buławy noszonej przez jednego z pierwszych rycerzy śmierci, którzy chodzili po świecie. Inne podają, że przerażający lisz Kel'Thuzad ukształtował klejnot swoimi widmowymi dłońmi.$B

$Nieważne jaka z tych opowi", [4]="$B

Gniew Światłości, Część Druga

$B
$B

$B$BDziesięciu uczonych kapłanów $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty) zebrało się w $O(Hearthglen;Żagiewiu), by stworzyć Gniew Światłości. Tygodniami ćwiczyli rytuał, który miał oczyścić mroczny klejnot i związać go z kosturem.$B

$BTym, czego nigdy nie przewidzieli, była obecność demona pośród nich.$B

$BNathrezim, o imieniu Balnazzar, przeniknął do Krucjaty i przyjął tożsamość jej przywódcy, Saidana Dathrohana. Kiedy demon dowiedział się o planach wykucia Gniewu Światłości, obawiał się, że taka broń może zdemaskować jego oszustwo i roztrzaskać jego władzę nad Krucjatą.$B$B

.", [5]="Balnazzar zakłócił rytuał oczyszczenia i krzyżowcy stracili kontrolę nad swoimi misternymi zaklęciami. Burza świętej energii przetoczyła się przez miejsce spotkania, natychmiast zabijając dziesięciu kapłanów. Jednak Gniew Światłości pozostał nietknięty. Burza oczyściła klejnot i przytwierdziła go do kostura.$B

$BPo dokładnych oględzinach, Balnazzar stwierdził, że kostur buzuje od niestabilnej energii. Używanie jej było prawie niemożliwe. Zamiast zniszczyć broń, demon pozwolił $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjacie) ją zatrzymać. Nie mógł się doczekać chaosu, jaki wywoła w nadchodzących latach.$B

$B.", [6]="$B

Gniew Światłości, Część Trzecia

$B
$B

$BList od Wielkiego Inkwizytora Isilliena do Generał Abbendis ze $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty):$B

$B\"Otrzymałem twój ostatni list i rozumiem twoje obawy. Jednak pod względem potęgi, Gniew Światłości przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Ostatnia bitwa w pobliżu $O(Tyr's Hand;Dłoń Tyra) jest tego dowodem.$B

$BPlaga przewyższała liczebnie naszych prawych wojowników dwadzieścia do jednego. Doszłoby do masakry, gdyby nie Gniew Światłości. Palące światło kostura przebiło się przez Plagę jak kosa przez pszenicę, nie pozostawiając nikogo.\"$B$B

$B$B\"To prawda, że Gniew Światłości zabił swego dzierżyciela i wielu żołnierzy u jego boku. Prawdą jest również, że ocalali krzyżowcy zostali oślepieni, niezdolni samodzielnego egzystowania.\"$B

$B$B\"Ale w stosunku dwadzieścia do jednego, uważam takie straty za akceptowalne.\"$B

$B.", [7]="$B

Gniew Świętości, Część Czwarta

$B
$B

$BZ \"Polowania na Gniew Świętości\" opracowane przez Kirin Tor z Dalaranu:$B

$B$B\"Wykryto kolejną eksplozję świętej energii w $O(Plaguelands;Ziemiach Plagi). Piątą w ciągu ostatniego roku. Ta ostatnia katastrofa jest podobna do poprzednich. Winna jest Światłość.$B

Z informacji, które udało mi się zebrać, $O(Scarlet Crusade;Szkarłatna Krucjata) napadła na małą wioskę w poszukiwaniu Plagi. Użyli Gniewu Światłości, aby \"oczyścić\" żywych mieszkańców miasteczka, myśląc, że są dotknięci plagą nieumarłych.\"$B$B

.", [8]="\"Trwało to jakiś czas, zanim kapłan używający kostura stracił kontrolę nad jej mocą. To, co kiedyś było rynkiem miasta, jest teraz niczym więcej jak tlącym się kraterem, wypełnionym po brzegi ciałami.$B

$BTak jak poprzednio, broń zniknęła zanim przybyłem. Prawdopodobnie ma ją jakiś inny głupi krzyżowiec.$B

$BNigdy nie powinienem był zgłaszać się na ochotnika do tego zadania.\"$B

$B\"-Israen z Kirin Toru$B

$B.", [9]="$B

Gniew Światłości, Część Piąta

$B
$B

$B$BSpośród wszystkich członków $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty), którzy dzierżyli Gniew Światłości, Inkwizytor Halbin miał największe szanse na sukces. Jego siła woli i wyrachowane skupienie nie miały sobie równych wśród członków zakonu.$B

$BW $O(Scarlet Monastery;Szkarłatnym Klasztorze), Halbin wykorzystywał moce kostura, torturując więźniów Porzuconych. Przypalał jeńców świętym ogniem, wydobywając z nich informacje, które Krucjata mogła wykorzystać w wojnie z nieumarłymi. Im więcej Halbin miał do czynienia z Porzuconymi, tym bardziej nienawidził tych przeklętych istot. Nie zależało mu już na zbieraniu od nich informacji. Chciał po prostu usłyszeć ich krzyki.$B$B

.", [10]="Podczas jednej nocy gorączkowych tortur, gniew Halbina przytłoczył jego myśli. Jego władza nad Światłością wymknęła mu się. Tylko na chwilę. To wystarczyło, by przypieczętować zgubę inkwizytora.$B

$BEksplozja wstrząsnęła salą tortur i pochłonęła Halbina w świętym ogniu. Mówi się, że zmarł powolną śmiercią, a jego agonalne wycie rozbrzmiewało w klasztorze przez wiele dni.$B

$B", [11]="$B

Gniew Światłości, Część Szósta

$B
$B

$B$BNie wiadomo dokładnie, kiedy Gniew Światłości wyśliznął się z posiadania $O(Scarlet Crusade;Szkarłatnej Krucjaty). Ostatecznie kostur trafił pod opiekę kapłanki imieniem Jakhar. Pobożna trollica była członkinią Ekspedycji Hordy, potężnej siły wysłanej na wojnę przeciwko Pladze w $O(Northrend;Północnej Grani).$B

$BNa pokładzie sterowca w drodze na front wojny, Jakhar ćwiczyła okiełznanie Gniewu Światłości. Marzyła o pokonaniu Plagi tą bronią i o tym, by nieumarli zapłacili za wszystkie życia, które zniszczyli.$B$B

.", [12]="Nad $O(Northrend;Północną Granią) gwałtowna burza strąciła sterowiec z nieba, a ten runął na lodową tundrę. Choć wszyscy pasażerowie przeżyli katastrofę, nie mieli czasu na świętowanie. Wylądowali głęboko na terytorium Plagi.$B

$BIntensywny trening Jakhar opłacił się. Z precyzją władała Gniewem Światłości i zdziesiątkowała Plagę. Pod jej dowództwem, wojownicy Hordy przedarli się przez linie wroga i dotarli w bezpieczne miejsce.$B

$B", [13]="$B

Gniew Światłości, Szęść Siódma

$B
$B

$BW $O(Northrend;Północnej Grani) Jakhar stała się zmorą Plagi. Oczyściła krainę z nieumarłych za pomocą Gniewu Światłości, pozostawiając ślad świętego ognia, gdziekolwiek się udała. Jej bohaterstwo przyniosło jej wysokie uznanie ze strony naczelnych dowódców Hordy, ale Jakhar nie zadowalały same słowa.$B

$BBez względu na to, ilu członków Plagi zniszczyła, nigdy to nie wystarczało. Jakhar zawsze chciała więcej. Stała się osamotniona w swoim zadaniu, często narażając swoich sojuszników z Hordy.$B

$BChoć oczyszczała coraz więcej nieumarłych, miało to swoją cenę. Z każdym mijającym dniem, pochłaniały ją myśli o zemście... a jej żelazna władza nad Gniewem Światłości zaczęła słabnąć.$B

$B", [14]="$B

Gniew Światłości, Część Ósma

$B
$B

$BZ \"Polowania na Gniew Światłości\", opracowane przez Kirin Tor z Dalaranu:$B

$B$B\"Kolejny incydent. Tym razem w $O(Northrend;Północnej Grani).$B

$B\"Kapłanka Hordy, imieniem Jakhar, znalazła laskę. Z tego, co wiem, bardzo dobrze zna się na Światłości. Co godne uwagi, używała broni przez dłuższy czas przeciwko Pladze przed wypadkiem.$B

$BJakhar poprowadziła niewielkie siły Hordy głęboko za linie Plagi. Kapłanka siała spustoszenie wśród nieumarłych, zanim straciła kontrolę nad Gniewem Światłości. Lanca świętej magii wybuchła z broni, raniąc żołnierzy Hordy i trwale oślepiając Jakhar. Ledwo udało im się wrócić żywym.\"$B$B

.", [15]="\"Trollica wydaje się dość upokorzona przez swój błąd. Poprzysięgła spędzić resztę wojny używając swoich mocy do leczenia, a nie niszczenia.$B

$B$BJeśli chodzi o kostur, Jakhar i inni żołnierze porzucili ją podczas odwrotu z terytorium Plagi. Jeśli będę miał szczęście, broń będzie tam, gdzie ją zostawili, na pustkowiach.$B

$BDobrze, że spakowałem zimowe szaty.\"$B

$B-Israen z Kirin Tor\"$B

$B.", [16]="$B

Gniew Światłości, Część Dziewiąta

$B
$B

$B$BPo tym, jak Jakhar porzuciła laskę w $O(Northrend;Północnej Grani), Gniew Światłości trafił z powrotem do $O(Eastern Kingdoms;Wschodnich Królestw). Kostur przechodził z rąk do rąk. Dobroduszni kapłani i paladyni nosili broń, aby leczyć chorych i chronić niewinnych, ale nikt nie mógł nią władać zbyt długo.$B

$BZ czasem, tajemniczy Mroczni Jeźdźcy dowiedzieli się o jej miejscu pobytu. Ci zakapturzeni jeźdźcy pochodzili z wieży Karazhan. Spędzali dni na przemierzaniu ziemi, zdobywając artefakty i relikwie o wielkiej mocy.$B$B

.", [17]="Mroczny Jeździec imieniem Ariden był pierwszym, który próbował zdobyć moce Gniew Światłości... i ostatnim. W chwili, gdy jego przeklęta ręka dotknęła laski, fala świętej energii wybuchła z broni. Magia była tak czysta, że odpędziła Mrocznych Jeźdźców i odesłała ich z powrotem do ich nawiedzonej wieży.$B$B

$B$BBył to jeden z niewielu artefaktów, które kiedykolwiek chętnie porzucili. Być może jedyny.$B

$B", [18]="$B

Gniew Światłości, Część Dziesiąta

$B
$B

$B\"Polowania na Gniew Światłości\" opracowane przez Kirin Tor z Dalaranu:$B

$B\"Chwalmy Światłość, kostur jest wreszcie w moim posiadaniu.$B

$BWyśledziłem Gniew Światłości u kultystów $O(Twilight's Hammer;Młota Zmierzchu). Odzyskali oni laskę i planowali odwrócić rytuał oczyszczenia przeprowadzony na niej kilka lat temu. W ten sposób, kultyści przekształciliby Gniew Światłości w jego antytezę: broń czystej ciemności.\"$B$B

.", [19]="\"Przypuściłem szturm na obozowisko $O(Twilight's Hammer;Młota Zmierzchu) tuż przed tym, jak kultyści zakończyli swój rytuał. Ich opór był krótkotrwały i rozprawiłem się z nimi dość łatwo. Daleko mi do przechwałek, choć myślę, że po tym szalonym zadaniu zasłużyłem na nie.$B

Spodziewaj się mnie wkrótce w Dalaranie z tą przeklętą laską.\"$B

$B\"-Israen z Kirin Toru$B

$B.", [20]="$B

Gniew Światłości, Część Jedenasta

$B
$B

$BList bez tytułu z archiwum Kirin Toru, autor nieznany:$B

$B\"Z wielkim smutkiem donoszę, że Israen zginął.$B

$BPrzygotowując Gniew Światłości do transportu do Dalaranu, nieumyślnie uruchomił jego moce. Wygląda na to, że zaklęcie, które rzucił, aby zamknąć kostur w tarczy ochronnej, spowodowało eksplozję świętej energii.$B

$BWiem, że to dla ciebie spory szok. Israen zawsze był uważnym i wyrachowanym człowiekiem. Wiedział więcej o lasce niż ktokolwiek z nas. Ale być może ta wiedza uczyniła go nieostrożnym.$B

$B\"Podjęliśmy środki ostrożności, aby nie powtórzyć jego błędu. Siedmiu magów zapieczętowało Gniew Światłości w runach tłumiących. Wkrótce dotrzemy do Dalaranu, by zdeponować laskę w OWN_NAME(Nexus Vault;Krypcie Splot).\"$B

$B.", [21]="$B

$B$B$B

T'uure, Ideał Naaru

$B
$B

$BT'uure jest jednym z najczystszych fizycznych wcieleń istniejącej Światłości. Dynamiczne energie przepływające przez ten artefakt mogą leczyć rany zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Mogą inspirować nadzieję w czasach przytłaczającej ciemności i wzmacniać nieśmiałe serca odwagą.$B

$BAle być może największą siłą T'uure jest to, czego możemy się nauczyć z jego przeszłości. Jeśli jest coś, co można wynieść z jej historii, to jest to: nawet jedna odważna dusza władająca Światłością może uratować życie tysiącom.$B

$B", [22]="$B$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Pierwsza

$B$B
$B$B

$B$BWśród draenei krąży wiele legend o dobroczynnych Naaru. Niewiele z nich jest tak cenionych jak opowieść o T'uure.$B

$BPodobnie jak inni Naaru, T'uure ślubował chronić wszystkie śmiertelne cywilizacje we wszechświecie przed szponami ciemności. To szlachetne zadanie, ostatecznie doprowadziło świętą istotę do świata zwanego Karkora. Jego śmiertelni mieszkańcy stanęli w obliczu zagłady z rąk potwornej istoty znanej jako Dimensius Wszechpożeracz.$B

$BGdy Dimensius spowijał Karkorę energiami Pustki, T'uure poświęcił własną siłę życiową, by uchronić świat przed zagładą. Naaru rozpadł się na fragmenty i wywołał wielki wybuch świętej energii. Energia spłynęła kaskadą na Karkorę, zmywając pustkę i wyganiając Dimensiusa ze świata.$B

$B", [23]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Druga

$B
$B

$BZe świętego tomu draenei zatytułowanego \"Lekcje o Nadziei i Poświęceniu:$B

$B\"T'uure rozpadł się, ale nawet złamany, jego Światłość pozostała niezmieniona. Każdy kawałek płonął jak gwiazda, przyciągając naaru z najdalszych zakątków stworzenia. Zebrali błyszczące fragmenty T'uure i zaśpiewali pieśni o poświęceniu, które ocaliło świat.$B$B

$B$B\"Naaru podarowali te odłamki różnym rasom, które ich zdaniem wykazywały potencjał dobra. Największy fragment T'uure został przekazany naszym własnym przodkom: starożytnym eredarom z Argusu.$B

$B$BMówi się, że artefakt ten spadł z nieba niczym spadająca gwiazda. Noc zamieniła się w dzień, a chwalebna Światłość malowała niebo w odcieniach złota przez cały tydzień.\"$B

$B", [24]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Trzecia

$B
$B

$BEredarowie byli ludem o wielkiej erudycji, ceniącym naukę i z wielką ciekawością studiowali T'uure. Pierwszym wśród nich, który naprawdę wykorzystał moc artefaktu dla dobra, był mądry przywódca o imieniu Velen.$B

$BZa czasów Velena, dziwna klątwa rozprzestrzeniła się po całym Argusie. Ofiary miały zniekształcone umysły i osłabioną pamięć. Niewiele rzeczy przerażało eredarów tak bardzo, jak utrata cennej wiedzy. Zareagowali strachem i paranoją. Aby zapobiec zarażeniu innych, wielu eredarów rozważało poddanie przeklętych kwarantannie lub nawet wygnanie ich z Argusu.$B

$BJednak Velen nie opuściłby swego ludu. Ryzykując wiele dla samego siebie, wszedł między przeklętych z T'uure w ręku. Velen wezwał moc artefaktu i uleczył wszystkich dotkniętych złem eredarów.$B

$B", [25]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Czwarta

$B
$B

$BFragment książki \"Skażenie Eredarów i Ucieczka Draenei\" autorstwa historyka Llore'a:$B

$B\"Kiedy Sargeras przybył na Argus, by skazić eredarów, prawie wszyscy znaleźli się pod jego panowaniem. Velen i jego zwolennicy byli wyjątkiem. Z pomocą naaru, uciekli ze swego domu. Podróż nie była łatwa. Demony czekały na uciekających eredarów na każdym rogu.\"$B$B

.", [26]="\"Rozpacz ogarnęła renegatów, a wielu nawet rozważało poddanie się. To właśnie w tym mrocznym i trudnym czasie Velen użył mocy T'uure. Jego olśniewająca energia rozbłysła przed renegatami i odnowiła ich słabnącą pewność siebie. Ośmieleni przez artefakt, zwolennicy Velena uwierzyli, że mogą dokonać niemożliwego, że mogą dokończyć swoją brawurową ucieczkę z Argusa. I tak się stało.$B

$BOd tego dnia, renegaci nazywali siebie draenei. Jest to nazwa, którą znają teraz wszyscy w Azeroth. Ale gdyby nie T'uure, być może draenei nigdy by nie powstali.\"$B

$B.", [27]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Piąta

$B
$B

$B$BNa pokładzie międzywymiarowej fortecy zwanej Genedar, draenei uciekli przez gwiazdy. Demony ścigały ich bezlitośnie, zdecydowane ukarać renegatów za ucieczkę przed spaczeniem.$B

$BDługie tysiąclecia, które nastąpiły, były surowe dla draenei. Nigdy nie odpoczywali. Groźba schwytania nawiedzała ich sny. Aby bronić się przed Legionem, wielu zwróciło się do T'uure i innych świętych artefaktów przywiezionych z Argusa. Draenei studiowali te relikwie i doskonalili swoje połączenie ze Światłością pod okiem Velena i naaru.$B

$BUczennica, o imieniu Askara, okazała się bardziej obiecująca niż reszta. Z czasem zyskała prawo do noszenia T'uure i stała się jednym z największych uzdrowicieli, jakich draenei kiedykolwiek znali.$B

$B", [28]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Szósta

$B
$B

$B$BAskara straciła całą swoją rodzinę na Argusie, ale odnalazła nową na pokładzie Genedara. Postrzegała draenei jako swoich braci i siostry i przysięgła zrobić wszystko, co w jej mocy, by ich chronić.$B

$BJednak nie była obdarzona siłą fizyczną ani talentem do wykuwania uzbrojenia. Zamiast tego zwróciła się ku Światłości. Jej mistrzostwo w świętej magii stało się tak wielkie, że Velen w końcu przekazał jej T'uure. Askara spędzała każdą wolną godzinę studiując artefakt i odblokowując jego niezwykły potencjał.$B

$BW tym czasie, Askara otrzymała wizję przyszłości. Przewidziała, że jej lud znajdzie schronienie przed Legionem. Nowe życie. Nowy świat, który można nazwać domem.$B

$BAle co dziwne, nie widziała tam siebie.$B

$B", [29]="$B$2 align=\"center\">T'uure, Ideał Naaru, Część Siódma$B$
$B$

$B$Draenei odwiedzali wiele różnych światów w poszukiwaniu bezpiecznej przystani, ale rzadko przebywali tam zbyt długo, gdyż Płonący Legion szybko dowiadywał się o ich miejscu pobytu. Zanim demony mogły stawić im czoła, draenei zbierali się na pokładzie Genedara i ponownie znikali w gwiazdach.$B

$BBezustanny pościg Legionu wywołał depresję i pesymizm u wielu draenei, ale nie cierpieli oni w milczeniu. Askara odszukała swoich opuszczonych krewnych i rozmawiała z nimi o ich kłopotach. Przez cały czas nosiła przy sobie T'uure, relikwię rzucającą wokół niej aurę świętej magii, która podnosiła innych draenei na duchu.$B$B

$B$B\"To prawda, że Legion jest rozległy i potężny, ale nie ma pomocy Światłości, tak jak my\" - często powtarzała Askara. \"Bez względu na to, jak silny jest nasz wróg, jeśli kroczy w ciemności, zawsze potknie się i upadnie.\"$B

$B", [30]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Ósma

$B
$B

$B$BZe świętego tomu draenei zatytułowanego \"Drugie Słońce Shar'gel\":$B

$B$B\"Płonący Legion czekał na nas na Shar'gel, obserwując, jak wysiadamy z Genedaru i stawiamy stopę na tym świecie. Wierzyliśmy, że znaleźliśmy miejsce do osiedlenia się. Miejsce, w którym możemy zacząć od nowa.$B

$BMyliliśmy się.$B

$BPortale spaczenia otworzyły się wokół nas, wypluwając strażników zagłady, ogary spaczenia i inne okropności. Siły Legiona osaczyły nas, odcinając nam drogę odwrotu do Genedaru. Myślałem, że już po nas.$B

$BWtedy zobaczyłem... ją. Zobaczyłem Askarę.$B

$B$BStanęła między nami, a demonami, T'uure trzymała wysoko. Burza Światłości wybuchła wokół niej, oślepiając sługusów Legionu i osłaniając nas przed ich spaczonymi ostrzami. Gdy walczyliśmy w drodze do Genedaru, T'uure stawała się coraz jaśniejsza, aż rozbłysła niczym drugie słońce na Shar'gel.\"$B

", [31]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Dziewiąta

$B
$B

$BKiedy Płonący Legion nękał draenei na Shar'gel, Askara w końcu zrozumiała dziwną wizję przyszłości, którą widziała tak dawno temu. Pewnego dnia, jej lud znajdzie nowy dom, ale jej nie było dane do niego dołączyć. Umrze na Shar'gel, aby dać im szansę na znalezienie tego sanktuarium.$B

$BAskara i siedemdziesięciu innych draenei zgłosiło się na ochotnika, by odwrócić uwagę Legionu. Swoją krwią kupią reszcie renegatów czas na ucieczkę z Shar'gel. Bitwa między demonami, a tymi dzielnymi obrońcami przejdzie do historii jako jeden z największych przykładów samopoświęcenia w historii draenei.$B$B

.", [32]="Setki demonów waliły w siedemdziesięciu jeden niczym taran z zakutej w spaczenie stali, ale obrońcy nie ustępowali. Ani cala. Za każdym razem, gdy draenei balansowali na krawędzi śmierci, Askara była na miejscu. Szarżowała przez linie bojowe i leczyła rannych Świętą Światłością.$B

$BDzięki Askarze siedemdziesięciu jeden walczyło z odwagą i siłą tysiąca. Dzięki niej, rasa draenei uniknęła zagłady.$B

$B.", [33]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Dziesiąta

$B
$B

$BPo bitwie o Shar'gel, T'uure wpadł w ręce Płonącego Legionu. Demony były świadkami bohaterskiej ostatniej szarży Askary i przypisały jej ogromną moc dziwnemu artefaktowi. Siły Legionu kłóciły się o kontrolę nad reliktem, zanim Kil'jaeden Zwodziciel w końcu zdecydował, do kogo trafi.$B

$BPowierzył artefakt eredarskiej kapłance o imieniu Pani Calindris. Była ona jednym z niewielu demonów, które rozumiały świętą magię draenei. Co więcej, Calindris posiadała dokładną wiedzę na temat samego T'uure. Dawno temu na Argusie, kapłanka pracowała jako opiekunka świętych relikwii eredarów.$B$B

.", [34]="Minęły lata, zanim Calindris w końcu nagięła T'uure do swojej woli. Po serii ponurych rytuałów, przekształciła artefakt w mroczne odbicie samej siebie. Tam, gdzie kiedyś T'uure budził nadzieję, teraz szerzył strach. Tam, gdzie kiedyś relikt leczył, teraz powodował ropienie ran.$B

$B.", [35]="$B

T'uure, Ideał Naaru, Część Jedenasta

$B
$B

$BPani Calindris rozkoszowała się naginaniem T'uure do swojej woli i wykorzystywaniem jego zepsutej mocy przeciwko swoim wrogom. Nienawidziła draenei, a myśl o zniszczeniu ich cennego artefaktu zachwycała.

$B$BCalindris stała się tak utalentowana we władaniu T'uure, że demoniczny Lord Kil'jaeden dał jej specjalne zadanie. Miała służyć jako oprawca na światach więziennych Legionu. Calindris świetnie nadawała się do tej roli. Z zadawania cierpienia swoim jeńcom uczyniła sztukę, a wizje T'uure wypełniały ich koszmary.$B$B

.", [36]="Podobnie jak Askara, Calindris w końcu otrzymała wizję przyszłości. Przewidziała inwazję Legionu na świat Azeroth i skąpanie go w spaczeniu. Co dziwne, samej Calindris tam nie było.$B

$BAle T'uure był. Nieznajomy dzierżył artefakt w jego wspaniałej, prawdziwej formie, a jego Światłość oślepiła siły Legionu, świecąc nad krainą niczym drugie słońce.$B

$B", [37]="$B

$B$B$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium

$B
$B

$BStarożytna i straszliwa siła drży głęboko w Xal'atath, Ostrzu Czarnego Imperium. Chociaż ten sztylet może służyć jako potężne narzędzie dla tych, którzy władają magią cienia, należy postępować ostrożnie.$B

$BXal'atath ma własny umysł. Ignoruj jej irytujące podszepty. Nie ufaj jej kłamstwom. Bierz od to, czego potrzebujesz, ale zawsze pamiętaj, że mroczna obecność w ostrzu nie jest twoim sprzymierzeńcem", [38]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Pierwsza

$B
$B

$B$BXal'atath pochodzi z epoki na długo przed Hordą i Przymierzem, epoce, w której legendarni Przedwieczni Bogowie i ich Czarne Imperium pochłonęli świat w cieniu.$B

$BIstnieje wiele teorii dotyczących powstania ostrza. Bardziej dziwaczne twierdzą, że jest to wszystko, co pozostało po zapomnianym Przedwiecznym Bogu, który został pochłonięty przez swoich krewnych we wczesnych dniach Czarnego Imperium. Inne teorie głoszą, że Xal'atath jest szponem Y'Shaarj, wyrwanym z monstrualnej formy Przedwiecznego Bogów i podarowanym jego sługom do wykorzystania w rytualnych ofiarach.$B

$BJakkolwiek niewiarygodne są te opowieści, być może jest w nich prawda. Xal'atath pulsuje cuchnącą esencją Przedwiecznych Bogów. Mówi się nawet, że ostrze może dać jego właścicielowi wizje Czarnego Imperium, ale wszyscy, którzy patrzyli na takie okropności, zatracili się w szaleństwie.$B

$BXal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Druga$B
$B

$B$BPotężne istoty, znane jako tytanici, ostatecznie pokonały Czarne Imperium. Uwięziły Przedwiecznych Bogów i ich sługi w więzieniach pod ziemią. Pokój zstąpił na Azeroth, ale nie miał trwać wiecznie.$B

$BXal'atath zadbała o to.$B

$BOstrze pozostało na świecie, przechodząc z rąk do rąk i pozostawiając po sobie tylko śmierć i chaos. Jedną z nieszczęsnych dusz, które sięgnęły po Xal'atath, był troll imieniem Zan'do. Ambitny szarlatan pochodził z potężnego plemienia Gurubashi. Jego rywale usunęli go z pozycji lidera, a Zan'do spędzał dni marząc o zemście.$B

$B$BDla Xal'atath było rzeczą prostą wykorzystać gniew Zan'do i uczynić z niego pionka.$B

$B", [40]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Trzecia

$B
$B

$BKierując się podszeptami Xal'atath, Zan'do i garstka lojalnych szarlatanów poszukiwali dziwnego kopca z poczerniałego kamienia. Trollowi mistycy zabronili swoim ludziom naruszać to miejsce, ale Zan'do zignorował tabu. Wierzył, że kopiec kryje w sobie wielką moc - moc, którą mógł wykorzystać do pokonania swoich rywali.$B

$B$BOn i jego zwolennicy wkrótce odkryli, czym naprawdę był kopiec: ciałem śpiącego sługi Przedwiecznych Bogów, o imieniu Kith'ix.$B$B

.", [41]="Xal'atath wezwała Zan'do do złożenia krwawej ofiary stworzeniu. Z umysłem skażonym przez ostrze, szarlatan nie zawahał się. Rozczłonkował sztyletem kilku swoich towarzyszy, a następnie użył ich krwi i organów jako ofiar do przebudzenia potwora. W ostatecznym akcie, Zan'do wbił poplamiony krwią sztylet w skórę Kith'ix'a... i olbrzym ożył.$B

$BZan'do i jego zwolenników nigdy więcej nie widziano. Trolle odwiedzały później to miejsce i znajdowały jedynie porozrzucane kości pozbawione ciała.$B

$B", [42]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Czwarta

$B
$B

$B$BPo przebudzeniu, Kith'ix sprowadził na Azeroth cień wojny. Potworna istota zebrała innych sługusów Przedwiecznych Bogów po swojej stronie i rozpoczęła kampanię miażdżącą cywilizację trolli w pył.$B

$BW przeciwieństwie do trolli, które go obudziły, Kith'ix wiedział, jak wykorzystać prawdziwy potencjał Xal'atath. Wzywając moc ostrza, C'Thrax rozprzestrzenił zarazę wśród trolli, aby osłabić ich ciała, i bombardował ich wizjami śmierci, aby osłabić ich umysły.$B

$BChociaż trolle ostatecznie zniszczyły Kith'ix'a i pokonały jego armie, Xal'atath nawiedzała sny ocalałych z wojny do końca ich dni. Wiele plemion opowiadało legendy o czarnym ostrzu, które niemal doprowadziło je do zagłady.$B

$B", [43]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Piąta

$B
$B

$BZ czwartego rozdziału \"Zguby Modgud\", dotyczącego dnia, w którym $O(Dark Irons;Czarnorytni) zdobyli Xal'atath:$B

$B\"Modgud długo studiowała tajemną magią swojego klanu. Jako żona czarnoksiężnika-tana Thaurissana, miała pierwszeństwo w wyborze najpotężniejszych zaklętych artefaktów $O(Dark Irons;Czarnorytnych). Nigdy jednak nie była zadowolona z tego, co miała. Modgud często wysyłała swoje sługi w poszukiwaniu nowych reliktów, które mogła badać i wykorzystywać jako narzędzia do tworzenia zaklęć.\"$B$B

.", [44]="\"Jeden z tych krasnoludów powrócił z ostrzem, które tętniło ciemną energią. Modgud natychmiast została przez nie porwana. Na wiele dni wycofała się do swoich archiwów, aby rozwikłać tajemnice sztyletu. Czasami można ją było zobaczyć, jak rozmawia z bronią. Kiedy później się wyłoniła, Modgud zawołała krasnoluda, który przyniósł ostrze, aby mu podziękować.$B$B

$B$BNikt nie mógł go znaleźć. Nikt nawet nie pamiętał jego imienia ani twarzy. To było tak, jakby po prostu rozpłynął się w powietrzu.\"$B

$B", [45]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Szósta

$B
$B

$BZ rozdziału dwudziestego trzeciego \"Zguby Modgud\", dotyczącego bitwy między klanem $O(Dark Irons;Czarnorytnich) a klanem $O(Wildhammer;Dzikiego Młota) w Grim Batol:$B

$B$Wojenne golemy roztrzaskały się o bramy Grim Batolu, a żołnierze $O(Dark Irons;Czarnorytnych) wdarli się do stolicy $O(Wildhammer;Dzikich Młotów). Te dwa klany były zaciekłymi rywalami. Żadna ze stron nie okazała drugiej litości.$B

$B\"Waleczność wojowników $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) była ich największą bronią, a Modgud starał się im to odebrać. Znad dźwięków bitwy, wykrzyczała zaklęcie i utkała swoje profanum. Przecieła swą dłoń sztyletem i pozwoliła, by jej krew rozlała się na kamienie.$B

$BPlugawy rytuał Modgud ożywił cienie spod Grim Batol. Wyskoczyły z mrocznych zakamarków miasta, spadając na wojowników $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) z ostrzami wykutymi z nocy.\"$B

$B", [46]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Siódma

$B
$B

$BZ rozdziału dwudziestego siódmego \"Zguby Modgud\", opowiadającego o ostatnich chwilach inwazji $O(Dark Irons;Czarnorytnych) na Grim Batol:$B

$B$B\"Wykazując się niezwykłą odwagą, Tan Khardros zebrał swoich pozostałych wojowników $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) i rozpoczął desperacki kontratak przeciwko $O(Dark Irons;Czarnorytnym). Khardros przebijał się przez wrogów niczym wojenny golem, zatrzymując się dopiero, gdy znalazł Modgud.$B

$B$BWtedy rozstrzygnęły się losy klanu $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) i klanu $O(Dark Irons;Czarnorytnych) \".$B

", [47]="\"Czarodziejka wyzwoliła swą mroczną moc na Khardrosa, lecz ten odparł atak. Wtedy Modgud sięgnęła po swoje czarne ostrze - broń, która zmieniła Grim Batol w jaskinię koszmaru. Nie znalazła go tam.$B

$BStraciła swoją ukochaną broń. Albo, jak twierdzą niektórzy, broń ją porzuciła.$B

$BJednym potężnym ciosem swego młota. Khardros śmiertelnie ranił Modgud i zapewnił klanowi $O(Wildhammer;Dzikich Młotów) zwycięstwo. Mówi się, że gdy czarodziejka leżała umierająca, powtarzała w kółko jedno zdanie: Obiecałaś...\"$B

$B$B.", [48]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Ósma

$B
$B

$B$BKilkadziesiąt lat po tym, jak Modgud straciła Xal'atath, ostrze przejęła ludzka biskupka imieniem Natalie Seline. Przeżyła pierwszą wojnę, kiedy orcza Horda najechała Azeroth i podbiła $O(Stormwind;Wichrogród).$B

$B$BPo wojnie, Seline zdała sobie sprawę, że aby pokonać zielonoskórych orków, ludzkość będzie musiała sięgnąć do dziwnych mocy, którymi władali. Dokładnie zbadała ich magię i odwiedziła miejsca bitew, w których ich mroczne sztuki spustoszyły ziemię.$B

$B$BZ jej badań dowiedziała się o nieziemskim ostrzu, którego orkowie używali kiedyś w swoich krwawych rytuałach - ostrzu, które miało wpływ na same cienie. Zaniepokojona faktem, że taka bluźniercza broń może istnieć, Seline poprzysięgła ją wytropić i zniszczyć w imię Światłości.$B

$B", [49]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Dziewiąta

$B
$B

$BZ \"Tajemnic Pustki\", autorstwa Natalie Seline:$B

$B\"W chwili, gdy dotknęłam ostrza, w moim umyśle padło imię: Xal'atath. Wtedy wiedziałam, że nie mogę zniszczyć sztyletu. Jeszcze nie. Jak można pokonać moc, której się nie rozumie?$B

$BI miałam wiele do zrozumienia. Bardzo wiele. Xal'atath szeptała do mnie na jawie i we śnie. Nauczyła mnie, że na tym świecie jest coś więcej niż Światłość. Jest też Pustka.$B$B

$B$BW przypływach i odpływach między tymi dwiema siłami można znaleźć moc i wiedzę przewyższającą wszystko, co Kościół Świętej Światłości kiedykolwiek nam objawił. Można przekroczyć granicę między Światłością, a Pustką. Można wyciągnąć pasma z każdej strony i utkać gobelin dnia i nocy.$B

$BOczywiście, są konsekwencje. Zawsze są, gdy kroczy się w cieniu.\"$B

$B", [50]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Dziesiąta

$B
$B

$BDo czasu Drugiej Wojny, Natalie Seline nauczyła się władać magią cienia od Xal'atath. Nauczyła swoich niebezpiecznych sztuk innych czcicieli Światłości i zjednoczyła ich przeciwko Hordzie. Seline i jej zwolennicy prowadzili wojnę w tajemnicy, polując na orków w całym ludzkim królestwie.$B

$BXal'atath nadal szeptał w umyśle Seline, powoli niszcząc jej zdrowie psychiczne. Pomimo jej szlachetnych intencji, stawała się coraz bardziej opętana ostrzem i tajemnicami Pustki.$B

$BTak samo było z towarzyszami Seline. Byli nadgorliwi w swojej kampanii przeciwko orkom, narażając niewinne życia. Niektórzy zbłądzili zbyt daleko w cień, całkowicie porzucając Światłość. Chociaż Seline wzywała swoich zwolenników do ostrożności, jej apele były ignorowane, a nawet traktowane z podejrzliwością.$B$B

.", [51]="Nie jest jasne, co dokładnie stało się z byłą biskupką, ale niektóre źródła podają, że Xal'atath wznieciła bunt wśród jej sojuszników. Przekonała ich, że Seline powstrzymuje ich przed prawdziwym potencjałem - powstrzymuje wiedzę i moc, które mogliby mieć, gdyby ją zabili.$B

$BW środku nocy, spiskowcy zamordowali Seline, a następnie zabrali Xal'atath dla siebie.$B

$B.", [52]="$B

Xal'atath, Ostrze Czarnego Imperium
Część Jedenasta

$B
$B

$B$BPrzez lata, magowie z Kirin Toru w Dalaranie obserwowali Natalie Seline, wielce zaniepokojeni jej mrocznymi naukami. Po jej śmierci, postanowili zniszczyć jej pisma. Magowie przeszukiwali wioski i miasta, przez które podróżowała Seline, zbierając każdy zwój i tom, który napisała.$B

$BCzłonkowie Kirin Toru ukryli te pisma w Dalaranie, mając nadzieję, że będzie to koniec niebezpiecznej magii Seline. Jednak pomimo ich wysiłków, nie mogli pogrzebać doktryny równowagi, którą głosiła. W nadchodzących latach, inni podejmą jej nauki i poświęcą się Światłości i Pustce.$B

$B$BMagowie również wiedzieli o Xal'atath, lecz nigdy jej nie odnaleźli. Podobnie jak nauki Seline, ostrze nie zniknie tak po prostu.$B

$BSzukało umysłów, które mogło wypaczyć, więcej pionków do wykorzystania i więcej niewinnych do terroryzowania.$B

$B", [53]="$B

Uwaga od autora

$B
$B

$B$BWysiłki badawcze trwają. W tych tekstach można znaleźć więcej informacji, a tylko czas powstrzymuje nas przed odkryciem ich wszystkich.$B

$BWróć po zakończeniu dalszych badań, a będę kontynuowała rozszerzanie zapisanych tutaj relacji.$B

$B
$B

$B- Juvess, Główna Historyczka Konklawe$B

$B.", }, [250606]={ [1]="Tu spoczywa Asgrim Dreadkiller. Jego nienawiść do kvaldirów była niezrównana, a jego życiowym celem stało się zabicie jak największej liczby sługusów Helyi.$B$BJego czyny były tak wielkie, że Helya wysłała po niego Naglfar. Choć kosztowało go to życie i jego oddział, odesłał statek zagłady bez załogi do Helheimu.", }, [250607]={ [1]="Tutaj leży Hakkap Jednonogi, który jako pierwszy nauczył się oswajać burzowe smoki zamieszkujące tę krainę. On i jego potężny czarny smok, Bezlitosny, byli niepokonani w walce, a jego nowo wyszkoleni Galeborn byli najgroźniejszą brygadą wojenną w Stormheimie.$B$BPewnego dnia burza objęła prawie cały Stormheim, a jej grzmot brzmiał jak odgłos tytanicznej bestii, który odbijał się echem po całej krainie. Hakkap i jego najmężniejsi Galeborn wlecieli w burzę. W zderzeniu z błyskawicami rozegrała się wielka bitwa. Burza minęła, a ciało Hakkapa opadło na ziemię.", }, [251113]={ [1]="BUNT FARONDISA$B$BPakt królowej Azshary z demonicznym lordem Sargerasem przeszedł w większości bez sprzeciwu jej poddanych. Jednym z nielicznych, którzy odważyli się jej przeciwstawić, był książę Farondis.$B$BJako jeden z zaufanych doradców królowej, Farondis był w regularnym kontakcie z Wysoko Urodzonymi z Zin-Azshari, ale jego pałac w Azsunie znajdował się kilka mil od stolicy elfów. Dzięki temu, mógł obserwować wpływ Sargerasa na dwór Wysoko Urodzonych, nie ulegając pokusie demonów.", }, [251114]={ [1]="GNIEW KRÓLOWEJ$B$BPlan Farondisa był śmiały, ale prosty: zniszczyć Studnię Wieczności w Zin-Azshari. W ten sposób zamknie portal do królestwa Sargerasa i powstrzyma falę zła, zanim jeszcze się zacznie. Aby wykonać to zadanie, użyje mocy artefaktu przechowywanego głęboko w Akademii Nar'thalas: Kamienia Pływów Golgannetha.$B$BNiestety, wpływy królowej w pałacu Farondisa były już głęboko zakorzenione. Vandros, młody szlachcic na dworze Farondisa, dowiedział się o planach Farondisa, by przeciwstawić się królowej, i doniósł o powstaniu samej królowej Azsharze.", }, [251115]={ [1]="LOS AZSUNY$B$BAzshara nie traciła czasu na ukaranie Farondisa i jego ludzi. W przerażającym pokazie mocy zniszczyła Kamień Pływów Golgannetha, a czyniąc to, uwolniła falę mrocznej energii nad całą Aszuną i jego mieszkańcami.$B$BOd tamtego dnia elfy z Azsuny nie są w stanie doświadczyć prawdziwej śmierci. Ich duchy - nasze duchy - błąkają się po krainie w nieskończoność... wszystko z powodu nierozsądnej decyzji naszego księcia.", }, [251117]={ [1]="BUNT FARONDISA$B$BPakt królowej Azshary z demonicznym lordem Sargerasem przeszedł w większości bez sprzeciwu jej poddanych. Jednym z nielicznych, którzy odważyli się jej przeciwstawić, był książę Farondis.$B$BJako jeden z zaufanych doradców królowej, Farondis był w regularnym kontakcie z Wysoko Urodzonymi z Zin-Azshari, ale jego pałac w Azsunie znajdował się daleko od stolicy elfów. Dzięki temu mógł obserwować wpływ Sargerasa na dwór Wysoko Urodzonych, nie ulegając pokusie demonów.", }, [251118]={ [1]="GNIEW KRÓLOWEJ$B$BPlan Farondisa był śmiały, ale prosty: zniszczyć Studnię Wieczności w Zin-Azshari. W ten sposób zamknie portal do królestwa Sargerasa i powstrzyma falę zła, zanim jeszcze się zacznie. Aby wykonać to zadanie, użyje mocy artefaktu przechowywanego głęboko w Akademii Nar'thalas: Kamienia Pływów Golgannetha.$B$BNiestety, wpływy królowej w pałacu Farondisa były już głęboko zakorzenione. Vandros, młody szlachcic na dworze Farondisa, dowiedział się o planach Farondisa, by przeciwstawić się królowej, i doniósł o powstaniu samej królowej Azsharze.", }, [251119]={ [1]="LOS AZSUNY$B$BAzshara nie traciła czasu na ukaranie Farondisa i jego ludzi. W przerażającym pokazie mocy arkanów zniszczyła Kamień Pływów Golgannetha, a czyniąc to, uwolniła falę mrocznej energii nad całą Azsuną i jej mieszkańcami.$B$BOd tamtego dnia elfy z Azsuny nie są w stanie doświadczyć prawdziwej śmierci. Ich duchy - nasze duchy - błąkają się po krainie w nieskończoność... wszystko z powodu nierozsądnej decyzji naszego księcia.", }, [251120]={ [1]="BUNT FARONDISA$B$Pakt królowej Azshary z władcą demonów, Sargerasem, w przeważającej mierze nie był kwestionowany przez jej poddanych. Jednym z niewielu, którzy odważyli się jej przeciwstawić, był książę Farondis. Jako jeden z zaufanych doradców królowej, Farondis był w stałym kontakcie z Wysoko Urodzonymi z Zin-Azshari, jednak jego zamek w Azsunie, który znajdował się daleko od stolicy elfów. Z tego powodu mógł obserwować na własne oczy skutki wpływu Sargerasa na dwór Wysoko Urodzonych, nie ulegając pokusom demonów.", }, [251121]={ [1]="GNIEW KRÓLOWEJ$B$BPlan Farondisa był śmiały, do tego prosty: zniszczyć Studnię Wieczności w Zin-Azshari. W ten sposób zamknąłby portal do królestwa Sargerasa i powstrzymałby falę zła, zanim ta w ogóle się zaczęła. Aby wykonać to zadanie, wykorzystałby moc artefaktu przechowywanego głęboko w Akademii Nar'thalas: Kamienia Golgannetha. Niestety, wpływy królowej w pałacu Farondisa były już silnie zakorzenione. Vandros, młody szlachcic na dworze Farondisa, dowiedział się o planach Farondisa, by sprzeciwić się królowej, i doniósł o powstaniu samej królowej Azsharze.", }, [251122]={ [1]="LOS AZSUNY$B$BAzshara nie marnowała czasu, by ukarać Farondisa i jego ludzi. W budzącym grozę pokazie magicznej mocy zniszczyła Kamień Golgannetha, a tym samym uwolniła falę mrocznej energii nad całą Azsuną i jej mieszkańcami. Ich duchy - nasze duchy - błąkają się po ziemi w nieskończoność... a wszystko to z powodu nierozważnej postawy naszego księcia.", }, [251128]={ [1]="Nie poddawaj się, szkielecie! ", }, [251681]={ [1]="By uczcić tych, którzy wznoszą się na niewyobrażalne wyżyny. Niech Twój duch trwa w marzeniach wszystkich, którzy odważą się podążyć...", }, [251951]={ [1]="Słowa Wiatru i Ziemi$B$B$B$B

Autorstwa Gormy z Kręgu Ziemi.

$B.", [2]="$B

$B$B$B

Pięść Ra- dena i Tarcza Wielkiego Wartownika

$B
$B

$B$BMityczny Wielki Wartownik Ra nosił dwa potężne przedmioty w swoich bitwach przeciwko Przedwiecznym Bogom. Jednym z nich była Pięść Ra-den, broń nasycona niszczycielską mocą burz. Drugim była Tarcza Wartownika, pulsująca mocami pierwotnych żywiołaków ognia, ziemi, powietrza i wody.$B

$B$BNikt z powodzeniem nie władał nimi, odkąd przeszły one z rąk Ra. Nawet Lei Shen, Król Grzmotów i cesarz mogu, nie potrafił. Czy odniesiesz sukces tam, gdzie on zawiódł?$B

$B", [3]="$B

Pięść Ra-dena, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BWiadomo, że tytan Aman'Thul stworzył Pięść Ra-dena. Jak tego dokonał, to już inna kwestia.$B

$BWedług jednej z legend, Aman'Thul wezwał tajemnicze niebiańskie istoty, aby wykuły przedmiot, który miałby władzę nad mocą burz. Istoty te sięgnęły do nieba Azeroth i wzięły pojedynczą błyskawicę, którą ukształtowały swoimi dłońmi tak, jakby była zwykłą gliną.$B

$BKiedy rzemieślnicy skończyli swoją pracę, Aman'Thul zamknął schwytaną błyskawicę w kamieniu i naznaczył skałę runami Tytanów.$B

$B", [4]="$B

Pięść Ra-dena, Część Druga

$B
$B

$B$Aman'Thul podarował swoją wzmocnioną błyskawicami broń Ra, jednemu z legendarnych tytanitów. Te kamienne i żelazne olbrzymy zostały stworzone przez Tytanów, aby wyzwolić Azeroth od Przedwiecznych Bogów.$B

$B$BPrzedwieczni Bogowie byli niezmiernie potężni, a ich sługusów nie sposób było zliczyć. Ale Ra i jego sojusznicy ani przez chwilę się nie wahali. Pod przewodnictwem Aman'Thula i innych Tytanów, szlachetni giganci pokonali Przedwiecznych Bogów i zamknęli ich w więzieniach zakopanych głęboko pod ziemią.$B

$BRa dokonał wielu wyczynów podczas tej wojny. Władał błyskawicami z zabójczą precyzją, przecinając sługi Przedwiecznych Bogów i zmieniając ich w pył. Był tylko jeden wróg, który dorównywał Ra umiejętnościami w panowaniu nad burzami: przebiegły żywiołak, znany jako Al'Akir.$B

$B.", [5]="$B

Pięść Ra-dena, Część Trzecia

$B
$B

$BZ pradawnej legendy mogu opisującej bitwę stoczoną przez Ra i jego sprzymierzeńców z Al'Akirem, Władcą Wiatrów:$B

$B\"Mistrz Ra i jego bracia ścigali Władcę Wiatrów do góry tak wysokiej, że sięgała niebios. Przez cały czas, Al'Akir przechwalał się nadchodzącym zwycięstwem, ale jego słowa nie niosły nic ze sobą.$B

$BPrawda, był wielki i potężny. Prawda, mógł dowodzić burzami. Ale nie był burzą wcieloną niczym Mistrz Ra. Nie posiadał pięści, która rozrywa niebo.$B

$B$Mistrz Ra i jego krewni obrócili własne burze przeciwko niemu, aż Władca Wiatrów załamał się.$B

$BAby przypieczętować pokonanie Al'Akira, Mistrz Ra uderzył pięścią w szczyt góry. Niebiosa rozwarły się szeroko, a cały ogień i furia, które zawierały, spadły na głowę Władcy Wiatrów.\"$B

$B", [6]="$B

Pięść Ra-dena, Część Czwarta

$B
$B

$B$BFragment \"Wygnania Żywiołaków\", autorstwa historyka Llore'a:$B

$B$B\"Władcy żywiołaków służyli jako najwięksi porucznicy Przedwiecznych Bogów, a tytanita pokonał ich wszystkich. Zwycięstwo było doniosłe, ale stanowiło też wyjątkowe wyzwanie. Duchy żywiołaków były związane z Azeroth. Gdyby tytanita je zniszczył, w końcu ponownie zamanifestowałyby się na świecie. Aby temu zapobiec, Wielki Wartownik Ra postanowił uwięzić niszczycielskie istoty.\"$B$B

.", [7]="\"Pracował wraz z tytanitką, czarodziejką Helyą, aby stworzyć mały wymiar, który będzie znany jako Sfera Żywiołów. Obejmował on cztery domeny, reprezentujące cztery żywiołaki: ogień, powietrze, ziemię i wodę. Do tego więziennego królestwa Ra i Helya wygnali żywiołaki i prawie wszystkich ich sług.$B$B

$B$BRa i Helya stworzyli tarczę, Tarczę Wartownika, która miała działać jako klucz do Sfery Żywiołów. Tętniła energią czterech żywiołów, które Ra mógł przywołać, kiedy tylko chciał.\"$B

$B", [8]="$B

Pięść Ra-dena, Część Piąta

$B
$B

$B$BPo pokonaniu Przedwiecznych Bogów, Ra i jego sojusznicy stworzyli nowe rodzaje tytanitów, aby chronić i przekształcać Azeroth. Wśród nich były potężne mogu o kamiennej skórze. Prowadzeni przez Ra, udali się na południowe krańce świata i rozpoczęli swoją długą straż.$B

$BAman'Thul i jego inni Tytani uważnie obserwowali rozwój wydarzeń. Pewni, że Azeroth jest bezpieczne w rękach ich sług, ostatecznie opuścili świat.$B$B

.", [9]="W burzliwy dzień, Ra i jego zwolennicy, mogu, udali się na kolosalną górę, aby pożegnać Tytanów. Legendy mówią, że Wielki Wartownik uderzył swoją bronią o tarczę, a żywiołaki odpowiedziały na jego wolę. Deszcze ustały, a chmury się rozstąpiły. Góra u ich stóp wzniosła się wyżej, a błyskawice i ogień rozświetliły niebo, aby Ra i jego zwolennicy mogli lepiej dostrzec Tytanów.$B

$BNa koniec, wiatry zawyły smutną pieśń pożegnalną.$B

$B", [10]="$B

Pięść Ra-dena, Część Szósta

$B
$B

$BFragment książki \"Powstanie Króla Grzmotów\", autorstwa historyka Llore'a:$B

$B\"Wiele wieków po tym, jak Tytani opuścili Azeroth, wśród mogu zapanowała dziwna przypadłość zwana klątwą ciała. Osłabiła ona ich kamienne formy i przekształciła ich w istoty z krwi i kości.$B

$BMogu podzielili się na walczące klany. Przez lata walczyli ze sobą o kontrolę nad południowymi ziemiami Azeroth. Z tego tygla przemocy wyłonił się jeden mogu i przekształcił swój lud w imperium.\"$B$B

.", [11]="\"Nazywał się Lei Shen, Król Grzmotów, a jego siła nie miała sobie równych.$B

$BIstnieje wiele opowieści o tym, jak Lei Shen zdobył swoją moc. Najbardziej rozpowszechnioną teorią jest to, że ukradł ją legendarnej istocie o imieniu Ra-den, co w języku mogu oznacza: Mistrz Ra.$B$B

$B$BAle co z legendarnymi artefaktami tej istoty, Pięścią Ra-dena i Tarczą Wartownika? Z pewnością Lei Shen również by je zabrał, ale jest bardzo mało wzmianek o tym, że Król Grzmotów ich używał.\"$B

$B", [12]="$B$B

Pięść Ra-dena, Część siódma

$B$B
$B$B

Mimo całej swej potęgi, Lei Shen nie mógł okiełznać energii Pięści Ra-dena i Tarczy Wartownika. Jego niezdolność do tego, doprowadzała go do wściekłości. W końcu, Lei Shen podbił mogu i stworzył z nich imperium. Pokonał Ra. Jak dwa artefakty mogły przeciwstawić się jego woli?$B

$BAle przeciwstawiły mu się. Tarcza i broń były po prostu zbyt potężne nawet dla Króla Grzmotów. Za każdym razem, gdy próbował użyć artefaktów, żywiołaki rzucały się na Lei Shena i przytłaczały go.$B

$BPomimo tych powtarzających się niepowodzeń, Lei Shen nie poddawał się. Tak czy inaczej, wykorzysta moc tych starożytnych broni.$B

$B", [13]="$B

Pięść Ra-dena, Część Ósma

$B
$B

$B$BLei Shen oddał Pięść Ra-dena i Tarczę Wartownika utalentowanemu kowalowi, Kuźniarzowi Dengowi. Król Grzmotów rozkazał mu odblokować sekrety artefaktów, ale ostrzegł też rzemieślnika, by nie wykorzystywał ich mocy dla siebie, bo poniesie poważne konsekwencje.$B

$B$BDeng obiecał Lei Shenowi, że wykona jego polecenie, ale potajemnie uknuł spisek. Kowal zrozumiał, że jeśli znajdzie sposób na użycie broni i tarczy, czego Król Grzmotów nie był w stanie zrobić, może sam przejąć kontrolę nad imperium mogu.$B$B

.", [14]="Podczas gdy Deng majstrował przy Pięści Ra-dena, z nieba spadła błyskawica i uderzyła w niego. Artefakt pochłonął większość energii, co uratowało kowalowi życie.$B

$BAle Deng jednak ucierpiał. Piorun na zawsze go oszpecił.$B

$B", [15]="$B$B

Pięść Ra-dena, Część Dziewiąta

$B$B
$B$B

Po wielu eksperymentach, Deng znalazł przeznaczenie dla Pięści Ra-dena i Tarczy Wartownika. Użył tych dwóch artefaktów do zasilania ogromnego silnika znanego jako Kuźnia Grzmotów. Maszyna ta pracowała dzień i noc, tworząc wyjątkowej jakości uzbrojenie dla armii mogu.$B

$BLei Shen był zadowolony z pracy i zlecił Dengowi, aby osobiście wykonał dla niego broń i zbroję, która zawstydziłaby wszystkich innych. Kowal pracował niestrudzenie w Kuźni Grzmotów, aby zadowolić swego pana. Praca Denga dała początek jego trzem największym dziełom: masywnej włóczni, toporowi bojowemu i potężnemu hełmowi.$B

$B.", [16]="$B

Pięść Ra-dena, Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BZ czasem, Deng i Lei Shen zmarli. Imperium mogu rozpadło się. Mijały pory roku. Świat się zmienił.$B

$BRasa, znana jako pandareni, doszła do władzy na ziemiach niegdyś rządzonych przez mogu. Nowi władcy rządzili z mądrością i życzliwością, w przeciwieństwie do Lei Shena i jego brutalnych krewnych. Pod rządami pandarenów, nad regionem zapanowała era względnego pokoju i dobrobytu.$B$B

$B$BTysiące lat po upadku imperium mogu, grupa pandareńskich strażników zwanych Shado-Pan odkryła artefakty, które zasilały Kuźnię Grzmotów. Odkrywcom przewodził Mistrz Wan Snowdrift, który nie zdawał sobie sprawy z niebezpiecznych energii przechowywanych w znalezionych przedmiotach.$B

$B$BSnowdrift wziął do ręki Pięść Ra-den i natychmiast został trafiony błyskawicą, która przeszyła jego ciało i pokryła bliznami.$B

$B", [17]="$B$B

Pięść Ra-dena, Część Jedenasta

$B$B
$B$B

Choć został ranny, Mistrz Wan Snowdrift przeżył spotkanie z Pięścią Ra-dena. On i inni Shado-Pan obawiali się, że broń i tarcza mogą wyrządzić światu poważne szkody, jeśli wpadną w niepowołane ręce. Aby temu zapobiec, zabrali artefakty do Xuena, Białego Tygrysa.$B

$BBiały Tygrys był jednym z Czcigodnych Niebian, starożytnych i niezwykle potężnych stworzeń czczonych przez pandarenów. Mądry Xuen zgodził się z oceną broni i tarczy dokonaną przez Shado-Pana. Zabezpieczył je w swojej kryjówce, Świątyni Białego Tygrysa.$B$B

.", [18]="Jednak Xuen nie planował trzymać ich tam na zawsze. Znał historię tych artefaktów. Chociaż mogu używali, by czynić zło, Tytan Aman'Thul pierwotnie stworzył je dla czynienia dobra.$B

$BXuen wierzył, że to tylko kwestia czasu, zanim pojawi się śmiertelnik zdolny władać bronią i tarczą zgodnie z ich przeznaczeniem.$B

$B

$B", [19]="$B

$B$B$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady)

$B
$B

$BWykuty w lawie, przekazywany z pokolenia na pokolenie, zwiastun zniszczenia dla wszystkich, którzy mu się sprzeciwiają, $O(Doomhammer;Młot Zagłady) ma przynieść zarówno zbawienie, jak i zagładę.$B

$BNiektórzy z najbardziej znanych orków w historii posiadali $O(Doomhammera;Młot Zagłady), a byli to: Blackhand, Orgrim, Thrall. A teraz przechodzi w twe ręce. W twoich rękach młot niesie potencjał zwycięstwa... lub ruiny.$B

$B", [20]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Pierwsza

$B
$B

$B$BPoczątki $O(Doomhammera;Młota Zagłady) sięgają dojścia do władzy ogrzego imperium na Draenorze i orka imieniem Gelnar.$B

$BMówi się, że Gelnar, stojąc przed problemem zapobieżenia zniewoleniu orków przez ogry, wędrował samotnie przez wiele dni, aby znaleźć rozwiązanie w tej sytuacji. Kiedy potężna burza zmusiła go do schronienia się w jaskini w Gorgrondzie, Gelnar doświadczył wizji wywołanych gorączką. Poddając swoje ciało i ducha żywiołakom, zanurzył się w kałuży lawy i cudem wyszedł z tego bez szwanku.$B

$BZgodnie z legendą, obuch $O(Doomhammera;Młota Zagłady) został wydobyta z samego serca Draenoru. Kiedy Gelnar wykonał później dębową rękojeść, formowanie $O(Doomhammera;Młota Zagłady)było zakończone. Od tego dnia, zarówno broń, jak i przydomek, były przekazywane z ojca na najstarszego syna.$B

$B.", [21]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Druga

$B
$B

$BZ pism Tolli Kol'gar, orczej szamanki:$B

$B\"Nasz klan stanął w obliczu armii najeźdźców ogrów.$B

$BGelnar wzniósł $O(Doomhammera;Młot Zagłady) ku niebu i przemówił - przemówił poprzez ognie i błyskawice. Grzmot przetoczył się przez poczerniałe chmury nad nami, wstrząsając ziemią pod naszymi stopami. Draenor zawrzał z całą swoją furią.$B

$B$Deszcz namaścił nas błogosławieństwem żywiołaków, a gdy Gelnar popędził w stronę wroga, wiedziałam, że jakimś cudem nasz klan przetrwa.$B

$BOśmieleni i z zaciekłym okrzykiem wojennym na ustach, szarżowaliśmy naprzód, by spotkać nasz los.\"$B

$B", [22]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Trzecia

$B
$B

$BZ $O(Doomhammerem;Młotem Zagłady) od dawna związana jest przepowiednia: \"Ostatni z rodu Doomhammerów użyje go, by przynieść najpierw zbawienie, a potem zagładę orczym ludom. Następnie, przejdzie on w ręce kogoś, kto nie pochodzi z klanu $O(Blackrock;Czarnej Skały); wszystko znów się zmieni i ponownie zostanie użyty w imię sprawiedliwości.\"$B

$B.", [23]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Czwarta

$B
$B

$B$BOd pokoleń $O(Doomhammer;Młot Zagłady) był przekazywany z ojca na najstarszego syna. Tradycja ta została tymczasowo przerwana, gdy młody Orgrim Doomhammer zabrał broń do sadzawki z lawą, gdzie została stworzona. Tam próbował zanegować związaną z nią przepowiednię, zrzekając się mocy młota.$B

$BSadzawka zabrała broń od Orgrima. Pozostała ona w lawie do czasu, gdy wódz orków udał się do sadzawki, aby zdobyć broń. Chociaż lawa pozostawiła mu trwałe blizny, Wódz nie umarł.$B

$BOd tego dnia, wódz ten będzie znany jako Blackhand.$B

$BBlackhand użył młota, aby wykuć broń i pomóc odeprzeć inwazję armii ogrów. Po zakończeniu bitwy, Blackhand zwrócił broń Orgrimowi, który nosił ją aż do śmierci.$B

$B.", [24]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Piąta

$B
$B

$BPrzez całą Pierwszą Wojnę pomiędzy orkami i ludźmi, Orgrim Doomhammer miażdżył wrogów swą bronią, torując ścieżkę zniszczenia przez jedną osadę po drugiej.$B

$BGdy wojna zbliżała się ku końcowi, Orgrim użył $O(Doomhammera;Młota Zagłady), by zabić swego dowódcę, Blackhanda, i zdobyć tytuł Wodza Wojennego Hordy.$B

$BZ $O(Doomhammerem;Młotem Zagłady) w dłoni, Orgrim poprowadził szarżę na ludzką stolicę $O(Stormwind;Wichrogród), plądrując ją i odnosząc decydujące zwycięstwo dla orków.$B

$B", [25]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Szósta

$B
$B

$B$BZ pism Generała Turalyona, opisującego bitwę pomiędzy Orgrimem Doomhammerem a Lordem Anduinem Lotharem:$B

$B$B\"Przedarłem się przez przyjaciół i wrogów, próbując dotrzeć do dwóch walczących. Potężny cios Orgrima zmiażdżył tarczę Lothara, ale nasz przywódca odpowiedział zaciekłym uderzeniem, niemal rozrywając napierśnik orczego dowódcy. Orgrim rozerwał swoją zbroję, a Lothar odrzucił swoją tarczę.\"$B$B

.", [26]="\"Obaj ponownie starli się, wymieniając okrutne ciosy. Nie zdołałem ich zliczyć. Orgrim uderzył, zmuszając Lorda Lothara do cofnięcia się; ork wykonał zamach, który nasz przywódca próbował zablokować, ale na moich oczach masywny młot przebił się przez potężne ostrze obrońcy $O(Stormwind;Wichrogrodu), ostatecznie rozbijając się o hełm naszego ukochanego dowódcy.$B

$BZe złamanym ostrzem i ostatnim tchnieniem, Lord Lothar rozciął w poprzek klatkę piersiową Orgrima. Następnie Lew Azeroth upadł, a krew naznaczyła pole bitwy.\"$B

$B", [27]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Siódma

$B
$B

$BW następstwie Drugiej Wojny, Orgrim Doomhammer ukrył się. Jego pragnieniem było wyzwolenie innych orków z ludzkich obozów internowania, ale potrzebował silnego sojusznika. Znalazł tego towarzysza w orku wychowanym przez ludzi - Thrallu.$B

$BPrzy pierwszym spotkaniu z zakapturzonym Orgrimem, Thrall nie był świadomy tożsamości nieznajomego. Kiedy Thrall wyzwał go do walki w obozie klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków), były Wódz Wojenny zgodził się.$B

$B$BThrall szybko udowodnił swoje umiejętności, wymieniając ciosy z opancerzonym wojownikiem, szarpiąc się z nim, a w pewnym momencie z powodzeniem wyrywając $O(Doomhammera;Młot Zagłady) z uścisku drugiego orka.$B

$BPod koniec walki, Orgrim był tak zadowolony z wytrwałości przeciwnika, że mianował Thralla swą prawą ręką.$B

$B", [28]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Ósma

$B
$B

$BRelacja Wodza Wojennego Thralla na temat śmierci Orgrima Doomhammera:$B

$B\"Byłem wstrząśnięty! Orgrim leżał tam, umierający, gdyż zaatakowany od tyłu. Trzonek lancy wciąż wystawał z jego pleców. To był tchórzliwy czyn!$B

$BUklęknąłem obok niego. \"Mój Lordzie\" - to było wszystko, co zdołałem powiedzieć.$B

$B$BMój mentor powiedział mi wtedy, że muszę kontynuować, że on już raz poprowadził Hordę, ale nie było jego przeznaczeniem zrobić to ponownie. W końcu rzekł: Twój jest tytuł Wodza Wojennego, Thrallu, synu Durotana. Będziesz nosił moją zbroję i mój młot.\"$B

$B$B.", [29]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Dziewiąta

$B
$B

$BKiedy umierający Orgrim Doomhammer przekazał swoją zbroję i młot Thrallowi, młody ork poczuł, że jest niegodny takiego zaszczytu.$B

$BOrgrim powiedział Thrallowi, że nie ma nikogo, kto byłby godniejszy.$B

$B$BOstatnie słowa Orgrima Doomhammera do Thralla brzmiały: \"Poprowadzisz ich... do zwycięstwa... i poprowadzisz ich... do pokoju\".$B

$BOrgrim umarł w ramionach Thralla. Aby pokazać, że orkowie nie zostali bez przywódcy, Thrall przyjął zbroję starego wojownika. Po założeniu czarnej zbroi płytowej, Thrall schylił się i podniósł młot - przekazany nie z ojca na syna, lecz z mentora na ucznia.$B

$B", [30]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Dziesiąta

$B
$B

$B$BPrzez wiele lat, wygląd $O(Doomhammera;Młota Zagłady) zmieniał się, w zależności od przeróbek dokonywanych przez jego właścicieli.$B

$BGdy był posiadaniu Thralla, wyryto na głowicy symbol klanu $O(Frostwolf;Mroźnych Wilków), aby uhonorować klan Wodza Wojennego.$B

$BNowo zmodyfikowany $O(Doomhammer;Młot Zagłady) szybko stał się symbolem siły i sprawiedliwości. Co najważniejsze jednak, służył jako symbol nadziei dla wszystkich orków.$B

$B", [31]="$B

$O(Doomhammer;Młot Zagłady), Część Jedenasta

$B
$B

$B$BDawno temu, zanim Orgrim przekazał $O(Doomhammera;Młot Zagłady) Thrallowi, zwierzył się, że choć niegdyś broń zbliżała go do żywiołaków, z czasem stała się ciężarem w jego rękach.$B

$BPrzez lata, Thrall władał $O(Doomhammerem;Młotem Zagłady) z honorem i uczciwością. Jednak po egzekucji nikczemnego Wodza Wojennego, Garrosha Hellscreama, Thrall poczuł w swej duszy konflikt. Ta wewnętrzna walka znalazła również odzwierciedlenie w $O(Doomhammerze;Młot Zagłady). W umyśle Thralla, broń, która uosabiała ideały sprawiedliwości i cnoty, teraz reprezentowała zemstę.$B

$B$BHistoria się powtórzyła, a $O(Doomhammer;Młot Zagłady) ponownie stał się \"ciężarem\". To spowodowało, że wielu zastanawia się, czy $O(Doomhammer;Młot Zagłady) odzyska swoje imię jako symbol sprawiedliwego gniewu.$B

$B.", [32]="$B

$B$B$B

Sharas'dal, Berło Pływów

$B
$B

$BWystarczy dotknąć Sharas'dal, by poczuć moc oceanów świata na wyciągnięcie ręki. To niezwykłe berło może dowodzić rzekami i morzami, a nawet manipulować samym życiem.$B

$BTak jak przypływy, moc Sharas'dal'a może przypływać i odpływać pomiędzy aktami dobra i zła. Niektórzy używali berła do niszczenia, ale jego prawdziwy potencjał tkwi w zdolności służenia jako źródło uzdrowienia i nadziei.$B

$B.", [33]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Pierwsza

$B
$B

$B$BStarożytne imperium nocnych elfów było jedną z największych cywilizacji śmiertelników, jakie kiedykolwiek obejmowały ziemie Azeroth. Na jego szczycie jedna postać sprawowała władzę nad wszystkim. Nazywała się Azshara. Była przywódczynią przywódców, królową królowych. Jej władza była absolutna, a jej pragnienie wiedzy i chwały było nie do ugaszenia.$B

$B$BSpośród zapisów, które mówią o Azsharze, prawie wszystkie wspominają o jej berle zwanym Sharas'dal. Legendy głoszą, że zapewniało ono królowej władzę nad morzami świata, a także inne cudowne osiągnięcia. Berło to było tak cenione, że Azshara rzadko spuszczała je z oczu.$B

$BByło z nią, gdy wzniosła imperium nocnych elfów na nowe wyżyny. I był z nią, gdy później doprowadziła cywilizację do upadku w krwi i ogniu.$B

$B.", [34]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Druga

$B
$B

$BFragment z \"Koronacji Królowej Azshary\":$B

$B\"Przez wiele dni trwała ceremonia koronacji. Każdej nocy szlachta Wysoko Urodzonych obdarowywała Azsharę cennymi prezentami, aby zdobyć jej przychylność, ale był jeden, który ceniła bardziej niż wszystkie inne. Nocny elf, imieniem Lord Xavius, podarował królowej berło wysadzane klejnotami i ozdobione delikatnymi magicznymi znakami. Obiecał Azsharze, że tak długo, jak będzie trzymała je przy sobie, przyniesie jej dobrobyt i wielką moc.$B

$BGdy Azshara trzymała berło w górze, klejnoty mieniły się w świetle księżyców jak błyszczące gwiazdy. Widok królowej i jej daru był tak piękny, że doprowadził wielu Wysoko Urodzonych do łez.\"$B

$B", [35]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Trzecia

$B
$B

$B$BW sercu prastarej Azeroth znajdowało się ogromne jezioro scyntylującej energii zwane Studnią Wieczności. Przez dziesięciolecia, nocne elfy studiowały to źródło tajemnej magii i stały się uczonymi czarodziejami. Królowa Azshara kontynuowała tę tradycję, podobnie jak jej lojalni słudzy, Wysoko Urodzeni. Poświęcili się zgłębianiu Studni Wieczności w poszukiwaniu wiedzy i mocy.$B

$BByć może nikt nie nadawał się do tego zadania bardziej niż Azshara. Była jednym z najznakomitszych użytkowników magii, jacy kiedykolwiek żyli. Kiedy doskonaliła swoją kontrolę nad energią jeziora, wlała kroplę jego żywych wód do swego wysadzanego klejnotami berła.$B

$B", [36]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Czwarta

$B
$B

$B$BZaklęte berło królowej Azshary dawało jej wielką moc. Nasycone potężnymi wodami Studni Wieczności, miało władzę nad rzekami i morzami, wszelkiego rodzaju stworzeniami wodnymi i energiami życiowymi, które krążyły w ciele samej Azshary. Nadała mu nową nazwę, adekwatną do jego niezwykłych właściwości: Sharas'dal, Berło Pływów.$B

$BJedną z pierwszych rzeczy, jakie Azshara zrobiła z Sharas'dal, było użycie jego mocy do wzmocnienia jej legendarnej urody. W miarę upływu lat, królowa wydawała się coraz młodsza i bardziej hipnotyzująca. Wspaniała aura otaczała Azsharę, zachwycając tych, którzy na nią patrzyli. Wysoko Urodzeni podziwiali to dziwne zjawisko. Niektórzy uznali to nawet za oznakę boskości.$B

$B", [37]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Piąta

$B
$B

$BFragment \"Pochwały Królowej Zrodzonej z Gwiazd\":$B

$B\"Spośród cudów, które nasza królowa przyniosła na ten świat, być może żaden nie był tak wielki jak Lathar'Lazal. Gdy murarze budowali świątynię, Azshara kształtowała wody wokół niej Berłem Pływów. Wypowiadała imiona rzek i mórz, a one poruszały się na jej rozkaz. Słona woda z szumiącego oceanu i słodka woda z górskich strumieni słuchały rozkazów Azshary. Jednym ruchem ręki królowa podzieliła je na wielkie jeziora, które przytuliły się do solidnego fundamentu Lathar'Lazal'u.\"$B$B

.", [38]="\"Stworzenia wszelkiego rodzaju zamieszkiwały te wody i były na każde zawołanie Azshary. Ilekroć chodziła po mostach Lathar'Lazal, pobliskie ławice egzotycznych ryb układały się w kolorowe wzory. Trzymała nawet kolosa morskiego przywiązanego do jednego z jezior. Używała swojego berła, by zmuszać go do wykonywania sztuczek i wyczynów siłowych, ku uciesze obserwujących Wysoko Urodzonych. Ciekawskie nocne elfy z odległych zakątków imperium podróżowały do Lathar'Lazal, by badać mityczne stworzenie i jego zwyczaje.\"$B

$B.", [39]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Szósta

$B
$B

$BW miarę, jak imperium nocnych elfów rozciągało się na cały świat, Azshara spędzała coraz więcej czasu w swoim pałacu nad Studnią Wieczności. Miała obsesję na punkcie jeziora i używała Sharas'dal do manipulowania jego tajemniczymi energiami. Azshara marzyła o uczynieniu świata rajem - jej rajem. Ale byłoby to możliwe tylko wtedy, gdyby ona i jej Wysoko Urodzeni słudzy mogli wykorzystać prawdziwy potencjał Studni Wieczności.$B

$BIch lekkomyślne eksperymenty ostatecznie wysłały tajemną magię do Wypaczonego Otchłani, królestwa demonów. Z czasem, Płonący Legion dowiedział się o Studni Wieczności i świecie Azeroth.$B

$B", [40]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Siódma

$B
$B

$B$BFragment \"Wojny Starożytnych\", autorstwa historyka Llore'a:$B

$B\"Obsesja Azshary na punkcie przebudowy świata zaprowadziła ją prosto w szpony władcy Legionu, Sargerasa. Królowa zawarła z nim pakt w zamian za niezgłębioną moc. W zamian, Sargeras zażądał jedynie, by Azshara i jej Wysoko Urodzeni przywołali jego sługi do Azeroth.$B

$B$BTo było trudne zadanie, nawet dla tak utalentowanych czarodziejów. Azshara i Wysoko Urodzeni podeszli do wyzwania z wielkim zapałem. Legendy mówią, że królowa pomogła swoim sługom otworzyć bramę dla agentów Legionu. Użyła Sharas'dal, aby zebrać energię Studni Wieczności i zasilić zaklęcia Wysoko Urodzonych.$B$B

$BPrzez ten portal, pierwsze odziane w zbroje demony wylały się do Azeroth. Wiele więcej miało podążyć za nimi. Legion maszerował przez krainę, siejąc ogień i śmierć, przynosząc wojnę i Kataklizm.\"$B

$B", [41]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Ósma

$B
$B

$B$BWojna Starożytnych zakończyła się katastrofą. Pycha i nadużycie władzy przez Azsharę doprowadziły do zniszczenia Studni Wieczności. Ogromne jezioro zapadło się, ostatecznie wywołując potworną eksplozję, która roztrzaskała powierzchnię świata.$B

$BAzshara obserwowała rozwój tych wydarzeń ze swego zniszczonego pałacu. Nie chciała uwierzyć, że jej marzenia o raju umarły, że świat, który kiedyś tuliła w dłoniach, rozpada się pod jej stopami. Wielu Wysoko Urodzonych miało takie same złudzenia jak królowa i pozostali u jej boku.$B$B

.", [42]="Gdy ocean szumiał wypełniając pustkę po zniszczonej Studni Wieczności, Azshara uniosła Sharas'dal wysoko. Uplotła magiczną tarczę wokół siebie i Wysoko Urodzonych, ratując ich przed zmiażdżeniem przez kolosalne fale.$B

$BAle to była tylko chwilowa ulga. Wyjący ocean wkrótce pochłonął królową, Sharas'dal i jej zwolenników.$B

$BPotem wessał ich w dół i w dół, w ciemność.$B

$B", [43]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Dziewiąta

$B
$B

$BZ fragmentu tekstu zwanego \"Pieśnią Łusek\", autor nieznany:$B

$B$B\"Dryfowali w otchłani, ale Azshara i jej Wysoko Urodzeni pozostali niezłomni.$B

$BCiemność wokół nich była absolutna, więc królowa poprosiła Sharas'dal, by oświetlił im drogę. Tak się stało.$B

$BAzshara i Wysoko Urodzeni wymarzli, więc królowa poprosiła Sharas'dal, by ich ogrzała. Tak też się stało.$B$B

$B$BIch płuca pragnęły powietrza, więc królowa poprosiła Sharas'dal, by pozwoliła im oddychać wodą... ale tak się nie stało. Berło nie mogło ich ocalić. Niepamięć ogarnęła Wysoko Urodzonych.\"$B$B

.", [44]="\"Gdy ocean wysysał życie z ich ciał, starożytni wyszli w ciemności. Prądy niosły ich szepty. Ich moce otuliły królową i jej sługi.$B

$BWysoko Urodzeni stali się czymś nowym. Czymś więcej.$B

$B$BWukształcili łuski. Ogony miotały się przeciwko prądom. Nieznane istoty uczyniły królową i jej naśladowców jednością z morzem... uczyniły z nich nagi.\"$B

$B", [45]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Dziesiąta

$B
$B

$BChoć stare imperium Azshary legło w gruzach, stworzyła ona nowe, z dala od światła. Królowa i jej słudzy, nagi, stworzyli stolicę, Nazjatar, na dnie morza. Dzięki cierpliwości i przebiegłości, rozszerzyli swoje panowanie nad oceanami. Mówi się nawet, że Azshara zawarła sojusz z tajemniczymi i potężnymi istotami, które przekształciły ich w nagi.$B

$BW miarę upływu lat, Azshara coraz mniej polegała na Sharas'dal. Nadal ceniła berło, ale odkryła, że jest ono bardziej przydatne w rękach jej przerażających morskich czarownic. Ci lojalni słudzy dzierżyli Sharas'dal jako broń do poszerzania wpływu nag i miażdżenia wszystkich, którzy im się sprzeciwiali.$B

$B.", [46]="$B

Sharas'dal, Berło Pływów, Część Jedenasta

$B
$B

$B$BNie minęło wiele czasu, nim morskie wiedźmy nag nauczyły się okiełznać Sharas'dal, tak jak Azshara. Jednym machnięciem berła doprowadzały tysiące wodnych drapieżników do szału i uwalniały je przeciwko kłopotliwym morskim gigantom. Jednym zaklęciem ugotowali najeźdźców, Kwaldirów, od środka i rozrzucili ich szczątki w prądach morskich.$B

$B$BKiedy morskie czarownice nie dzierżyły Sharas'dal, Azshara często nosiła berło u boku i wspominała dawno minione czasy. Wciąż pamiętała obietnicę Lorda Xaviusa: tak długo, jak trzymała berło przy sobie, przyniesie jej ono dobrobyt i wielką moc.$B$B

.", [47]="Królowa straciła wiele, ale nie była martwa. Daleko jej do tego. W głębi serca wiedziała, że pewnego dnia jej podmorskie imperium przyćmi nawet imperium starożytnych nocnych elfów. Pewnego dnia, świat znów będzie należał do niej, a ona nie pozwoli, by po raz drugi wymknął się jej z rąk.$B

$B", [48]="$B

Nota od autora

$B
$B

$BJest jeszcze wiele do odkrycia i z czasem tego dokonamy.$B

$BWróć po zakończeniu dalszych badań, a będę kontynuowała rozszerzanie zapisanych tu relacji.$B

$B
$B

$B-Gorma Windspeaker$B

$B.", }, [254130]={ [1]="Tępe łosie nie zdają sobie sprawy, że zabieramy ich rzeczy! To dla nas łatwy łup, który możemy zdobyć tu, na zewnątrz. Nie ma już tuneli! Idę po moją świecę. Trzeba trzymać przy naszym schowku. Głupi ludzie nie będą wam tu przeszkadzać! $B$B- Wasz opiekun,$B$B Dhink", }, [254280]={ [1]="Wewnątrz tego dołu znajdują się chłodni mieszkańcy Menażerii.$B$BCZY WIESZ, ŻE? Przed Rozbiciem północne i południowe krańce świata były znacznie chłodniejsze niż nasze miasto. To dlatego niedźwiedź z tyłu zagrody ma taką kudłatą sierść, a także po to, by odpierać drapieżniki, takie jak żółwie i smoki śnieżne.$B$BUWAŻAJ! Pingwiny, choć wydają się potulne i przyjazne pod naszą kontrolą umysłu, są okrutne w stadach i są znanymi na cały świat drapieżnikami.", }, [254281]={ [1]="Ta zagroda dokładnie odwzorowuje jałowy krajobraz, w którym te szczególne stworzenia dobrze się rozwijają.$B$BCZY WIESZ, ŻE? Tygrysy są super mięciusie i cieplusie. Gdyby nie to, że nasza pogoda jest magicznie kontrolowana, korzystalibyśmy z nich niczym żywych kaloryferków. Gdy je podrapiesz za uszkiem, wspaniale mruczą.$B$BCZY WIESZ, ŻE? Jednorogi są rzadką rasą, a ich charakterystyczne skóry są wykorzystywane do wszelkiego rodzaju wyrobu odzieży, w tym kapeluszy, podszewek płaszczy i innych pięknych ubrań.$B$BW społeczności zoologicznej toczy się dyskusja na temat nazwania tych wspaniałych bestii \"jednorożcami\", ale większość zgadza się, że jednorogi jest o wiele bardziej odpowiednią nazwą.$B$B$BPROSZĘ NIE DOTYKAĆ WYSTAWY - Zarząd.", }, [254282]={ [1]="W tym leżu znajdują się chłodni mieszkańcy Menażerii.$B$BCZY WIESZ, ŻE? Przed Rozbiciem północne i południowe krańce świata były znacznie zimniejsze niż nasze miasto. To dlatego niedźwiedź z tyłu zagrody ma taką kudłatą sierść, a także po to, by odpierać drapieżniki, takie jak żółwie i smoki śnieżne.$B$BUWAŻAJ! Pingwiny, choć wydają się potulne i przyjazne pod naszą kontrolą umysłu, są okrutne w stadach i są znanymi na cały świat drapieżnikami.", }, [254284]={ [1]="Wewnątrz tej zagrody znajdują się chłodni mieszkańcy Menażerii.$B$BCZY WIESZ, ŻE? Przed Rozbiciem północne i południowe krańce świata były znacznie zimniejsze niż nasze miasto. To dlatego niedźwiedź z tyłu zagrody ma taką kudłatą sierść, a także po to, by odpierać drapieżniki, takie jak żółwie i smoki śnieżne.$B$BUWAŻAJ! Pingwiny, choć wydają się potulne i przyjazne pod naszą kontrolą umysłu, są okrutne w stadach i są znanymi na cały świat drapieżnikami.", }, [254285]={ [1]="CODZIENNA DEMONSTRACJA KARMIENIA$B$BZapytaj pracownika o godziny karmienia i wskazówki dojazdu do naszego sklepu z pamiątkami!$B$BCZY WIESZ, ŻE? Foki lwie zawdzięczają swoją nazwę przerażającemu rykowi, podobnemu do ryku zwykłego lwa lądowego. Uważamy jednak, że ich niewola sprawiła, że stały się nieśmiałe, więc już nie ryczą.$B$BDlatego tak ważne są wysiłki na rzecz ochrony przyrody. Twoja niewielka darowizna na rzecz Menażerii może zapewnić nam rozszerzenie naszych eksponatów w nadchodzących tysiącleciach!", }, [254286]={ [1]="CODZIENNA DEMONSTRACJA KARMIENIA$B$BZapytaj pracownika o godziny karmienia i wskazówki do naszego sklepu z pamiątkami!$B$BCZY WIESZ, ŻE? Foki lwie zawdzięczają swoją nazwę przerażającemu rykowi, podobnemu do ryku zwykłego lwa lądowego. Uważamy jednak, że ich niewola sprawiła, że stały się nieśmiałe, więc już nie ryczą.$B$BDlatego tak ważne są wysiłki na rzecz ochrony przyrody. Twoja niewielka darowizna na rzecz Menażerii może zapewnić nam rozbudowę naszych eksponatów w nadchodzących tysiącleciach!", }, [254287]={ [1]="To leże zostało starannie zaprojektowane przez naszych pracowników, aby odwzorować pustynie.$B$BCZY WIESZ, ŻE? Nasi uczeni uważają, że gdybyśmy nie podnieśli tarczy, Suramar mógłby wyglądać właśnie tak!$B$BCZY WIESZ, ŻE? Bazyliszki były kiedyś wszędzie w Suramarze! Agresywny ubój i polowania dla ich oczu sprawiły, że są zagrożone i tylko kilka gatunków walczy o przetrwanie w odległych miejscach.$B$BBazyliszki używają swojego potężnego spojrzenia do petryfikacji swoich ofiar, ponieważ jedzą kamienie!$B$BW diecie naszych bazyliszków oczywiście uwzględniliśmy skały i kwiaty, aby utrzymać ich wspaniałe łuski w idealnym stanie. Nie patrz na nie zbyt długo!$B$B$BUWAGA: PROSIMY nie wpatrywać się zbyt długo w bazyliszki. Zarząd nie ponosi odpowiedzialności za dodatkowe opłaty za niwelowanie skutków petryfikacji.", }, [254290]={ [1]="W akwarium znajdziesz różnorodne okazy morskiej fauny tego miasta.$B$BMakrury słyną z twardych skorup, smakowitych ogonów i przerażających pazurów.$B$BMurloki to proste stworzenia, które chętnie pływają i niezrozumiale bulgoczą.$B$BProsimy o trzymanie rąk z dala od szkła.", }, [258986]={ [1]="Dedykowane śmiałym żołnierzom Przymierza, którzy polegli podczas bitwy o $O(Broken Shore;Zniszczony Brzeg).$B$BO brzasku, bohaterowie stanęli,$Bprzed falą wrogów $O(Stormwindu;Wichrogrodu).$BTeraz, o zmierzchu, czas na spoczynek,$Bwyzwoleni wreszcie od ziemskich nieszczęść.$B$BNajwspanialsi sojusznicy, córy i synowie,$Bw Światłości jesteśmy wszyscy jednością.", }, [266152]={ [1]="Byłem cierpliwy. Wkradłem się tuż pod ich nosem.$B$BWkrótce cię pomszczę, ojcze. Krew za krew.", }, [267068]={ [1]="Arcymagu Antonidasie, Wielki Magu Kirin Toru$B$BWielkie miasto Dalaran raz jeszcze powstaje - świadectwo nieustępliwości i woli najwspanialszego z jej synów.$B$BWasze ofiary nie pójdą na marne, najdroższy przyjacielu.$B$B$BZ Miłością i Szacunkiem,$B$BJaina Proudmoore", }, [269104]={ [1]="Moi drodzy, to jest nasza wielka szansa!$B$BW czasie, gdy wszyscy są zajęci tymi wszystkimi absurdami związanymi z inwazją demonów, my mamy okazję uciec od naszych nadgorliwych rodziców i działać na własną rękę! $B$BKiedy nadaży się okazja, wymknij się ze swojego mieszkania i udaj się na małą wysepkę w pobliżu młyna. Będę tam czekał.", }, [51686974]={ [1]="Ja, Strażnik Galan, wznoszę ten monument, aby na zawsze stanowił ostrzeżenie. Ziemni poznają gniew tytanów, jeśli ponownie sprzeciwią się ich woli.$B$BOd tego dnia będą jeszcze ściślej związani z moją wolą oraz wolą naszych tytanicznych władców. Jeśli ponownie nas zdradzą lub tytani przestaną potrzebować ich pomocy, zostaną brutalnie dezaktywowani, bez najmniejszej litości.$B$BTakie jest moje życzenie.$B$BTakie jest życzenie tytanów.", }, [182245393]={ [5]="DZIENNIK OSOBISTY DZIEWIĄTY$B$B Nazywam się Świt. $B$B Musiałem to zapisać. Imię przyszło do mnie, gdy obserwowałem wschód słońca nad Dornogal. $B$B Świt - początek nowego dnia, nowej ery. Koniec ciemności, początek czegoś większego. $B$B Czuję, że to najlepiej oddaje, kim pragnę być.", }, [313945143]={ [1]="$B$B'Od zachodu do wschodu, te strumienie będą [...]'$B$BPrzemówiła delikatnym [...].$B$B'Od [...] polany, gdzie spływają wody$B$B[...] wzbiorą rzeki żywej krwi.'", }, [322863966]={ [2]="Instrukcje$B$BWsyp mąkę, sodę oczyszczoną, sól, cynamon, gałkę muszkatołową, goździki i kardamon do miski. Wymieszaj dokładnie składniki. Odstaw na bok. Do drugiej miski włóż zbrązowione masło, brązowy cukier oraz cukier biały. Używając zaklęcia szybkiego mieszania, ubijaj masę, aż stanie się jednolita i kremowa, przez około 3 minuty.$B$BWbij jajka, dodaj ekstrakt waniliowy, ekstrakt migdałowy oraz skórkę z pomarańczy. Dodaj przygotowaną wcześniej mieszankę mąki i mieszaj drewnianą łyżką do połączenia składników. Na koniec wmieszaj kawałki czekolady.", }, [378396133]={ [4]="„Te postacie, które się tam poruszają, każda z nich ma duszę” – kontynuował Stary Ri. „I wspólnie dzielimy tę przestrzeń. Miliony dusz, dzielące razem jedno miejsce. Nasze miejsce! Półgóra jest prawdziwa tak długo, jak ty i ja jesteśmy tu razem, by się nią cieszyć”. Usatysfakcjonowany Ri wrócił na swoje miejsce i skinął na karczmarza, prosząc o kolejny napój.$B$BZhi zwlekał na skraju tarasu, opierając się o szorstkie drewno filaru. Wdychał chłodne powietrze i obserwował świetliki przemykające wśród falujących, oświetlonych blaskiem gwiazd traw na polach poniżej. „Ri” – powiedział w końcu. „Obraz czy nie... jeśli nasze dusze mają dzielić jakieś miejsce, nie chciałbym dzielić z tobą żadnego innego”.", }, [403534982]={ [7]="Dzień 21$B$BDostrzeżono kanonierkę Przymierza na południe od naszej pozycji. Rozkazałem naszym siepaczom obsadzić działa. Osobiście dopilnuję obrony Punktu Garrosh'ar.$B$BCzuję w sobie wielką ciemność. Przelanie krwi Przymierza powinno przynieść ulgę. Jestem gotów.", }, [403904929]={ [1]="W tym miejscu odbyło się zgromadzenie podobnie myślących Stonebound—$B$BZgromadzenie Ziemnych, którzy przez tysiąclecia dostrzegali pęknięcia w naszym społeczeństwie, spowodowane bezkrytyczną wiarą w naszych stwórców, tytanów, i ich powrót.$B$BZgromadzenie Ziemnych, którzy pragną już nie być związani Edyktami dawno zaginionych ciemiężców.$B$BOd tego dnia, my, Stonebound zgromadzeni tutaj, ogłaszamy się Wyzwolonymi, wolnymi od tytanów i Edyktów.$B$BTeraz wyruszymy z tego miejsca, aby oświecić innych, że mogą porzucić swoje rozkazy i żyć, jak im się podoba.$B$BA słowa tego pierwszego spotkania pozostaną na zawsze tutaj, na tym kamieniu: Kamieniu Wywolonych.$B$B- Kriegval", }, [405563726]={ [1]="Śmierć nadchodzi do Hallowfall! $B$BZwiastunka was ochroni. Padnijcie przed nią na twarz i błagajcie o jej protekcję! Tylko ona może nas uratować. Tylko dzięki niej lud Arathi może rozkwitnąć. $B$BUkorzcie się, zanim będzie za późno.", }, [409871219]={ [4]="$B

Srebrna Dłoń, Część Druga

$B
$B

$BZ pism zakonu znanego jako Straż Tyra, opisujących mityczną bitwę Strażnika Tyra i Strażnika Odyna przeciwko Ragnarosowi, Władcy Ognia:$B

$B\"Ragnaros wycofał się do serca swego leża, gdzie był najpotężniejszy, i czekał, aż wrogowie sami do niego przyjdą. Przywołał ogień z niebios, by zagrodzić drogę Tyrowi i Odynowi. Dym spowił krainę i nastała ciemność niczym w nocy.$B

$B\"W ciemności lśniło tylko jedno jasne światło – srebrzysty blask wielkiego młota Tyra. Przesuwało się tam i z powrotem, raz do przodu, raz do tyłu. Te nieregularne ruchy zmyliły Ragnarosa. Stopniowo opuścił on gardę, wierząc, że Tyr i Odyn są zbyt tchórzliwi, by stawić mu czoła w walce.$B

\"Było to dokładnie to, na co czekali strażnicy. $B

$B\"Niczym błyskawica, Tyr przebił się przez dym i zadał Ragnarosowi cios swoim młotem. Odyn zaatakował wówczas oszołomionego Władcę Ognia z flanki i obaj strażnicy wspólnie pokonali swego przeciwnika.\"$B

$B", }, [410793095]={ [7]="$B$BZdaje się, że większość moich zapisanych notatek na temat historii iskropszczół i ich wyżyn nie przetrwała próby czasu.$B$BByła termomantka znana jako Farnee odnalazła moje zaginione notatki po porzuceniu terenów kuźni w Dornogal. Według niej większość z nich była tak przypalona, że stały się nieczytelne, choć być może to i lepiej.$B$BJakakolwiek historia rozegrała się na tych wyżynach, najwyraźniej dała ona iskropszczołom szansę na rozkwit i wydostanie się na powierzchnię. To niezwykłe, że żelazodrzewy tak dobrze przystosowały się do ich obecności.$B$BMam nadzieję na ponowne odkrycie tajemnicy dobrobytu iskropszczół, choć może z pewnego dystansu. Wciąż wydają się one dość nieprzewidywalne, nawet wobec zbieraczy. $B$BJestem niezmiernie ciekaw, jak udaje im się zbierać ognisty miód, nie prowokując ich przy tym.$B$B", }, [414317875]={ [5]="Dzień 80$BPodzieliłem się moimi wynikami z założycielką – o tym, że bez względu na to, ile energii przepuścimy przez filtry ekokopuły, skały nigdy nie zostaną oczyszczone ze skażenia. Zespoły botaniczne i biologiczne doszły do tych samych wniosków. To nas przerasta. Myśleliśmy, że założycielka wpadnie we wściekłość, ale zamiast tego zachichotała. Rzuciła jakąś uwagę o Ekokopule: Al'dani. Zakładam, że to ta ściśle tajna lokalizacja, którą utworzyło Powiernictwo. Wiedziałem, że istnieje ekokopuła o wyższym priorytecie dla Powiernictwa niż Primus, ale wciąż nie wiem, jakiego przełomu mogli tam dokonać.$B$BJestem jednak podekscytowany i nie mogę się doczekać, by zobaczyć, co to takiego, choćby tylko po to, by wyczyścić te wszystkie kamienie, które zbierałem. Skały zasługują na wolność od Pustki.", }, [424533944]={ [1]="Dracthyr, którego posłałeś, nie wykonał zadania.$B$BLecz jestem wielkoduszny. Otrzymasz swoją zapłatę bez względu na to.$B$BWróć do mnie. Mam dla ciebie kolejny użytek.", }, [440104631]={ [1]="Pochodzenie yaungoli jest niejasne. Najwcześniejsze zapiski historyczne dotyczące tej rasy sięgają czasów cesarza mogu, Qianga Bezlitosnego. Jego uczeni opisują koczownicze plemiona „inteligentnych, wołowatych łowców”, którzy przemierzali „rozległe tereny łowieckie poza zachodnimi krańcami cesarstwa”.$B$BUważa się, że kilka plemion tych łowców zostało uwięzionych w Pandarii, gdy kontynent został oddzielony od lądu podczas Rozbicia Świata.$B$BUwięzieni na niebezpiecznych Stepach Townlong, wytrzymali yaungole zostali zmuszeni do adaptacji, wykorzystując lokalne zasoby ropy jako broń i rozwijając własną, agresywną kulturę.$B$BNiewiele ras potrafi stawić czoła mantydom na otwartym polu. Już z tego powodu ocalałych yaungoli należy się obawiać i darzyć ich szacunkiem.", }, [441497299]={ [1]="W katakumbach pełnych zakurzonych kart$B\nJako paladyni, łotrzy czy magowie$B\nPrzez wszystkie wojny, co nie znają końca$B\nW poszukiwaniu nadziei$B\nW poszukiwaniu pokoju$B\nZa wszystkie podróże, w każdą pogodę$B\nZa przygody, które jeszcze wspólnie przeżyjemy$B\nOstatni klucz to powód, dla którego zostaję:$B\nDla ciebie...$B\nDla Azeroth...", }, [472697788]={ [4]="Moda tych śmiertelników wahała się od nienagannej i olśniewającej, po niedorzeczną i celowo krzykliwą. Mało kto nosił strój, który sklasyfikowałabym jako nijaki. Jestem zdumiona, że przy całym czasie spędzanym na walce, znajdowali go jeszcze na skompletowanie takich ubiorów. Udało mi się pozyskać kilka skrawków ich tkanin. Ponad 98% wykazywało silne ślady transmogryfikacji. Porównam to z kwartalnymi bilansami Konsorcjum, które zdobyłam. Podejrzewam, że to właśnie stąd pochodzi ostatnio większość zysków tego eterycznego kartelu.$B - Shadreen", }, [475192207]={ [6]="Druidzi Płomienia palą wszystko.$B$BMam to dławiące uczucie w piersi, to samo, które poczułem, gdy wezwanie Malfuriona do obrony Ashenvale dotarło do moich uszu.$B$B„Co ty robisz w Silithus?” – zapytałem siebie. „To znów skończy się tragedią!”$B$BCzy to będzie kolejny Darkshore? Czuję zapach płonącego lasu.$B$BNie byliśmy. Nie. Byłem źle przygotowany i poprowadziłem ich wszystkich na śmierć. Katapulty zasypały nasze statki arkanicznym ogniem. Infiltratorzy wykorzystali chaos, by zniszczyć flotę.$B$BMusiałem zadąć w rogi odwrotu.$B$BCzuję ogień między tymi drzewami, jest wszędzie wokół mnie. $B$B$BZapach płonących drzew. Nie mogę wyrzucić go z głowy. Ci Druidzi. Teldrassil.", }, [526708797]={ [1]="Ten strąk zdaje się zawierać coś wartościowego, ale jest szczelnie zamknięty.$B$BGdy zbliżasz do niego dłoń, jeden z małych pąków kwiatowych na strąku rozświetla się i otwiera.$B$BByć może rozświetlenie pąków księżycowego światła znajdujących się w pobliżu otworzy strąk. Pięć z nich powinno wystarczyć. Wiesz to, bo masz dar jasnowidzenia.", }, [535604350]={ [1]="„Pismo” tej książki to seria przypaleń, cięć, nakłuć i dziwnych zapachów, których znaczenia nie jesteś w stanie w pełni zrozumieć z powodu braku odpowiednich narządów zmysłowych.", }, [567414259]={ [1]="Moje podejrzenia się potwierdziły.$B$BTe pazury miały rozlać krew mojego wroga, a nie być narzędziami mody czy pięknymi rzeczami.Wyszkolili nas, byśmy walczyli twardo i ginęli dobrze. I to właśnie zamierzam zrobić.$B$BZa wylęgarnię,$B$BEthrethi.", }, [576421284]={ [1]="Oto Krrat, Strażniczka Południa, Jeźdźczyni Burzy.$B$BNiech jej bystre oczy chronią nas aż po kres czasu.", }, [596633836]={ [1]="", [11]="", }, [724763820]={ [3]="Raport z incydentu 650-D10$B$BStatus: Nierozwiązany$B$BPowódź była najmniejszym z naszych problemów. Nasze miejsca pracy są atakowane od ostatnich dwóch okresów projektowych.$B$BBurze nad górą zrodziły niestabilne istoty z czystych błyskawic, które sieją spustoszenie w naszych miejscach pracy. $B$BChoć górskie olbrzymy zdołały ochronić wielu naszych pracowników naziemnych przed krzywdą, te skrzydlate furie z każdym dniem zyskują na liczebności i zaciekłości.$B$BPosłaliśmy wiadomość do naszego Strażnika z prośbą o pomoc.", }, [759964940]={ [1]="Trzymaj się z daleka! Koboldy nigdy nie zapuszczać się tak daleko, nie wiedzą, czy Ciemność tam jest. Może nie, ale może tak. Niebezpieczeństwo!$B$BNiektóre opowieści mówić, że Ciemność nie ma formy. Jeśli to prawda, jak koboldy mogą to wiedzieć? Może Ciemność... jest... w tobie? $B$B NIE! Ciemność, trzyma się z dala! Nie zgaś świecy!$B$BTeraz bardzo się boję. Słyszę hałasy. Wracam do tuneli i umieszczem tutaj dynamit. Wielkie bum! Tunel bezpieczny!", }, [760488521]={ [1]="Cień Diakon był ostrożnym i wyrachowanym mistrzem, preferującym tajemnicę cieni nad bezpośrednie działanie. Odkąd znalazł Ostrze, jego całe zachowanie się zmieniło. Arrogant, rozkazujący, śmiały. Teraz preferuje śmiały plan przywrócenia władzy Młotowi Zmierzchu.$B$BOstrze nazywa się Xal'atath. Pochodzi z epoki, zanim większość naszych ras istniała. Mamy tylko zapiski poprzednich posiadaczy, na których możemy się opierać. Choć są to głównie bełkot tych, którzy nie mieli woli, by posługiwać się Ostrzem, wielu z nich mówi to samo.$B$BMówią o Czarnym Imperium, o czasach, gdy nasi prawdziwi władcy rządzili całym Azeroth. Ogromne ofiary, żywe budowle wypełnione energiami pustki. Czasami słyszymy, jak Cień Diakon rozmawia z... kimś w swoim namiocie. Wspomniał również o chwale Czarnego Imperium.", }, [799769052]={ [6]="Cinderwold$B$BCindercreg już nie istnieje. Na jego miejscu stoi potężny las, zwany obecnie Cinderwold.$B$BChociaż Stonebound nie rozpoczęli jeszcze żadnych prac nad systemem rafineryjnym Thermalseera, Kriegval i jego robotnicy rozpoczęli budowę bazy transportowej na wschód od Dornogal.$B$BZbudowana nad rozległą drogą wodną z widokiem na Cinderwold, struktura ta będzie służyć jako kanał dystrybucji łączący z terminalem rafineryjnym Wenbrandta, który ma powstać dalej na wschód, daleko poza Cinderwold.$B$BTo, co to oznacza dla nowo zakwitłego lasu i tutejszych ognistych pszczół, okaże się w przyszłości, ale Wenbrandt wydaje się dbać o to, by nie niepokoić mieszkańców.", }, [809328611]={ [5]="Dzień 17$B$BPrzymierze nadchodzi. Czuję to. Nie wiem dlaczego – mam wszechogarniające poczucie niepokoju i grozy. Coś w tej krainie mnie pożera. Rozkazałem moim czarnoksiężnikom przyzwać demonicznego obserwatora, abyśmy mogli pilnować wybrzeży. Twierdzą uparcie, że nie będziemy w stanie nad nim zapanować. W chwili potrzeby otaczają mnie tchórze. Skąd we mnie te wątpliwości? Przysięgam, że nawet moja skóra traci kolor.", }, [809469326]={ [1]="To miejsce jest poświęcone Lathosowi Sunbandowi, odkrywcy Ruin Karnthar.$B$BBohaterowi, przyjacielowi.", }, [814744213]={ [1]="Co powinno się robić w ostatnich chwilach, jeśli nie chwalić światła naszego wielkiego imperium i światła naszego cesarza?$B$BZbliżając się do ostatniego oddechu, ja, Elvaen, paladyn i niosący światło w mroczne miejsca, napiszę swój własny nekrolog.$B$BRozsiewałem światło Beledaru po tych opuszczonych przez światło strumieniach i szczelinach. Noszę światło, by stawić czoła i wypędzić ciemność. Moją życiową przysięgą było ukończenie tego zadania, a wraz z moją śmiercią rozszerzyłem zasięg Arathi.$B$BJesteśmy poszukiwaczami światła,$BJesteśmy strażnikami wiecznego koksownika naszego cesarza,$BŚwiatło Płomienia prowadzi nas, gdziekolwiek zmierzamy,$BJesteśmy gwiazdami, które prowadzą przez niekończącą się noc.$B$BMoje życie dla Imperium. $B$BMoje życie dla cesarza.", }, [824284598]={ [3]="Z kamienia [...] gleby wyrosły pędy życia,$B$B[...] urwiska i [...] wąwozy.$B$BPonad [...] drzewami stąpały zielone stopy;$B$BWędrowiec Zieleni.", }, [865338209]={ [3]="DZIENNIK OSOBISTY TRZECI$B$B Mówczyni Brinthe nalega, abym wymyślił dla siebie imię. Bawiłem się różnymi propozycjami. $B$B Aurora? Nie pasuje do końca, ale to właśnie ujrzałem, zanim się przebudziłem. Nigdy nie zapomnę tego pięknego światła, ciepła tamtego głosu. $B$B Może coś żywszego, jak Koral? $B$B Nie, to też nie pasuje. Będę myślał dalej.", }, [876609758]={ [1]="Najważniejsze tytaniczne machiny są starannie strzeżone i przechowywane w odizolowanych podziemnych komorach. Największą z nich jest Sala Przebudzenia, gdzie znajduje się Maszyna Przebudzenia.$B$BTeoretycznie golemy mogą mówić, ale nie posiadają świadomości. Tytani woleli, aby wykonywały swoje obowiązki w milczeniu, a współcześni Mówcy Maszyn podtrzymują tę zasadę.", }, [887469651]={ [23]="$B

Osłona Prawdy, Część Dziewiąta

$B
$B

$BYrgrim położył pierwszy kamień pod grobowiec, który miał służyć jako ostateczne miejsce spoczynku Tyra. On i jego sojusznicy pracowali nad budową w milczeniu, z sercami pełnymi słodko-gorzkiej czci. Kiedy praca została ukończona, uchodźcy wyruszyli na południe w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia, lecz Yrgrim nie udał się za nimi.$B

$BWbił Osłonę Prawdy w ziemię i przysiągł czuwać nad grobowcem swego mistrza. Było to najmniej, co mógł zrobić, by uczcić poświęcenie Tyra. Poruszeni decyzją Yrgrima, inni vrykule dołączyli do niego.$B

$B", }, [929518559]={ [3]="Zastanawiasz się: Dlaczego tak jest? Dlaczego twoje morale spada? Zrobiłeś to, co ci kazano. $B$BMówco Maszyn, wiesz o tym: kiedy wracasz na doładowanie do Maszyny, dane, które nie są istotne dla pracy, są usuwane. Jednakże nie możesz już odzyskać tych danych ani uzyskać do nich dostępu z Archiwum. $B$BZostałeś również przeszkolony i uwarunkowany do wykonywania swojej pracy. To wciąż twoja podstawowa funkcja. $B$BRozważ to: twój umysł został uwarunkowany tak, aby akceptować twoją pracę. Jesteś informowany, dokąd pójdziesz. Jesteś informowany, co będziesz robić. $B$BIm dłużej przebywasz z dala od Maszyny, tym bardziej twój umysł błądzi. Wypełnia się on rzeczami nieistotnymi. $B$BA w odpowiednio długim czasie zaczniesz kwestionować swoje podstawowe uwarunkowanie. $B$BTwoje zaniepokojenie właśnie wzrosło.", }, [967846572]={ [2]="--Moment, w którym instrument muzyczny zostaje nastrojony.$B--Głębokie barwy na twoim ulubionym obrazie. Tutaj zdają się cieplejsze.$B--Zapach papieru książkowego, czy to nowego i świeżego, czy też tej wspólnej woni starzyzny w ukochanym, pożyczonym tomiszczu.$B--Haptyczna faktura skrobania metalowym narzędziem po szorstkim kamieniu.$B--Błysk światła, który przyciąga wzrok do dawno przeoczonego klejnotu na półce.$B--Wygrana w Table Helix po długiej passie porażek. Tak było w Shadowlands, ale nasi eteryczni kuzyni zdają się być znacznie lepszymi graczami. Trochę mi zajęło, zanim mogłem to odhaczyć.$B--Głaskanie futra mrucznika, aż jego „silniczek” zacznie pomrukiwać. Podobnie jak wiele innych rzeczy, ta radość z Shadowlands jest o wiele intensywniejsza w pobliżu K'aresh. Czuję to w samej energii mojego bytu.$B--Pękanie skorupki jajka – niezależnie od tego, czy coś się z niego wykluwa, czy też właśnie przyrządzasz omlet.", }, [984294079]={ [2]="Wariacje na temat urzeczywistnienia$B$BKiedy idea naprawdę staje się odrębną jednostką? Każdy z nas jest starannie stworzony, ustrukturyzowany i przeznaczony do służenia określonemu celowi. Każda linia została pieczołowicie nakreślona i połączona, by stworzyć mocną kratownicę, lecz wciąż pozostaje całością samą w sobie. Kiedy linia staje się odrębna od projektu?", }, [1014915664]={ [6]="Dziwnie jest myśleć o tym, że te wydarzenia miały miejsce jeszcze przed moim wykluciem. Podczas gdy ja zgłębiam mroki zapomnianej wiedzy sprzed eonów, inni przeżyli kryzysy, które ja znam jedynie z przekazów historycznych. Na Azeroth musi być ktoś, kto posiada wiedzę, której potrzebuję, i być może moim następnym krokiem powinno być odszukanie tej osoby. $B$BSzkoda, że byli Aspekci tak niechętnie mi ufają. Nawet mimo wszystkich moich badań, ich znajomość dzieł tytanów z pewnością przyćmiewa moją własną. Lecz biorąc pod uwagę burzliwą historię mojego rodu... Deathwinga, Onyxii, Nefariana... oraz moją własną... nie mogę powiedzieć, bym ich za to obwiniał.", }, [1021495875]={ [5]="Powyżej istnieje inny świat.$B$BSą bracia, siostry i inni, którzy porzucili swoje stanowiska pracy.$B$BNie jesteś w pułapce. Możesz odejść w każdej chwili.$B$BCzeka na ciebie nowy świat, pełen egzotycznych doznań.$B$BZobacz światło słoneczne. Dotknij roślin. Wyrażaj uczucia bez ograniczeń. Podziwiaj zachody słońca. Kąp się w ciepłej wodzie. Rozkoszuj się smakołykami.$B$BNie mogę nie zauważyć, że wciąż czytasz.", }, [1042799943]={ [1]="Tytani zaprojektowali Mówców Maszyn z umiejętnością oddychania, smakowania i wąchania, choć te zdolności mogą nie być ściśle konieczne do wykonywania obowiązków.$B$BZiemny nie wymaga spożywania organicznego pożywienia do funkcjonowania, ponieważ siła życiowa pochodzi z Maszyny Przebudzenia, ale nadal mogą spożywać te substancje i cieszyć się ich smakiem. Środki odurzające również należą do tej kategorii materiałów do spożycia.", }, [1109851388]={ [3]=" $B$BDzień 153$B$BKolejny dzień. Kolejny nieudany eksperyment. Co za głupiec. $B$BDlaczego nie mogłem dostać lepszego przydziału! Chcę zniszczyć świtowieżę! Albo statek powietrzny!$B$BZaczynam myśleć, że reszta Zakonu mnie nie lubi.", }, [1145913431]={ [1]=" Odkryłeś lokalizację świątyni! Po dalszych oględzinach wyczuwasz silniejszy impuls dziwnej mocy, która opanowała wyspę. Czujesz się trochę nieswojo, stojąc przy kapliczce... i być może jesteś nieco zaniepokojony. Brązowa tabliczka z boku kapliczki głosi:\\\\r$B$B\\\\\"Tutaj stoi Kapliczka Dath'Remara, odpowiedni hołd dla szlachetnego elfa. Niech wszyscy, którzy spoglądają na ten pomnik, pamiętają o jego poświęceniu dla naszego ludu i oddaniu sprawie naszego przetrwania. Wszyscy, którym powodzi się w Quel'Thalas, zawdzięczają to jemu.\"", }, [1201888818]={ [33]="$B

Berło Sargerasa, Część Siódma

$B
$B

$BNa lodowych pustkowiach Northrend Sargeras wciągnął Strażniczkę Aegwynn do bitwy, nacierając na swoją przeciwniczkę, podczas gdy portal, który rozdarł w Azeroth, zamknął się za jego plecami. Jego awatar był zaledwie bladym cieniem jego prawdziwej postaci, lecz nie miało to większego znaczenia. W końcu, nawet jeśli nie mógł pokonać Aegwynn, wciąż mógł wykorzystać ją do własnych celów. Musiał jedynie osłabić jej obronę, aby stworzyć wyłom, przez który mógłby przedostać się odłamek jego ducha. Tak jak przeniknął do Azeroth za pomocą berła, tak samo zamierzał wtargnąć do duszy Aegwynn, czyniąc z niej kolejne narzędzie Legionu. $B

Później Aegwynn miała wspominać tę bitwę jako najbardziej brutalną, w jakiej kiedykolwiek brała udział, lecz ostatecznie zniszczyła awatara Sargerasa w lawinie arkanicznej potęgi. Gdy stała triumfująco nad swym poległym wrogiem, ledwie mogła uwierzyć, że wygrała. $B

$BNie miała pojęcia, że tak naprawdę przegrała.$B

$B", }, [1212000813]={ [3]="Wtedy [...] odeszła, jej laska w dłoni,$B$Bmy, $O(earthen;ziemni) [...] i opłakując.$B$Jednak związani [...], już nie trzymali,$B$Bwyżynom w naturze jesteśmy zaprzysiężeni.$B$B- Jej [...] słowa [...] przez [...] wybranych Frey[...] [...]drin.", }, [1227445481]={ [2]="Kiedy ja [...], będzie poddana tobie.$B$BChodź, [...] te ziemie z troskliwością.$B$BBy kształtować strumienie, prowadzić dar [...].$B$BMój [...] słowa, będziesz dzielić.'", }, [1241658298]={ [1]="Małe ptaszki Pustki i Światłości, zadające o wiele za dużo pytań. Wyeliminujcie je.$B$BI tym razem znajdźcie lepsze miejsce na ciała.", }, [1289634797]={ [1]="Jergosh,$B$BPłonący Legion powrócił i nadszedł czas, aby Rada Cieni została odrodzona. Mogę nie być tym Gul'danem, którego niegdyś znałeś, ale zapewniam cię, że reprezentuję wszystko, nad czym on pracował... i więcej.$B$BCzas, abyś wyszedł z ukrycia i powrócił w nasze szeregi. Jeśli znasz jakichkolwiek utalentowanych czarnoksiężników zainteresowanych dołączeniem do nas, nadszedł czas, aby powołać ich do służby.$B$BZbierz wszystkich prawdziwych zwolenników naszej sprawy i udaj się do Scholomance. Księga Medivha została przekazana tamtejszym nekromantom dawno temu i nadszedł czas, abyśmy ją odebrali. Zrób to z najwyższą szybkością, a następnie udaj się, by wspomóc Allarisa w Tol Barad. Jego zadaniem jest odzyskanie Oka Dalaranu.$B$BWypełnij te zadania, a znajdzie się dla ciebie miejsce u mego boku. Tobie zostanie dana chwała władania Berłem Sargerasa. Z jego pomocą rozerwiesz ten świat na strzępy i zapoczątkujesz erę Legionu!$B$BPamiętaj: nasi panowie nie znoszą porażek.$B$BGul'dan", }, [1401323887]={ [5]="Ucztowanie$B$B\nIdea ucztowania w tej porze roku wywodzi się z samej legendy. Mówi się, że gdy Wielki Ojciec Zima przemierzał Azeroth, przynosząc za sobą zimę, obdarowywał obfitością tych, którzy z radością go powitali. W związku z tym idea biesiadowania podczas Zimowego Przesilenia jednoczyła społeczności, które dzieliły się wszystkim, co posiadały. Zazwyczaj jeden dzień radości i ucztowania witał nadchodzącą zmianę w oczekiwaniu na odrodzenie ziemi.", }, [1409256544]={ [1]="Nasze eksperymenty z Pustką przebiegają jak należy. Jestem pewien, że jesteśmy o krok od przełomu... mimo głupich protestów Rommatha.$B$BWielki Mistrz musi zrozumieć, że ta moc jest kluczową sprawą w obronie Silvermoon. Sin'dorei nie mogą już nigdy paść ofiarą naszych wrogów!$B$BNiestety, wydaje się, że nasze badania osiągnęły impas. W Majątku Andilien znajduje się jednak wiedza, która - jak wierzę - pomoże nam ruszyć z miejsca.", }, [1464832776]={ [9]="$B

Berło Sargerasa, Część Siódma

$B
$B

$BNa lodowych pustkowiach Northrend Sargeras wciągnął Strażniczkę Aegwynn do bitwy, nacierając na swoją przeciwniczkę, gdy portal, który rozdarł w Azeroth, zamknął się za nim. Jego awatar był zaledwie bladym cieniem jego prawdziwej postaci, lecz nie miało to większego znaczenia. W końcu, nawet jeśli nie mógł pokonać Aegwynn, wciąż mógł wykorzystać ją do własnych celów. Musiał jedynie osłabić jej obronę, aby stworzyć wyłom, przez który mógłby przedostać się odłamek jego ducha. Tak jak przeniknął do Azeroth za pomocą berła, tak samo zamierzał wtargnąć do duszy Aegwynn, skażając ją i czyniąc kolejnym narzędziem Legionu. $B

Później Aegwynn miała wspominać tę bitwę jako najbardziej brutalną, w jakiej kiedykolwiek brała udział, lecz ostatecznie zniszczyła awatara Sargerasa w lawinie arkanicznej potęgi. Gdy stała triumfująco nad swym poległym wrogiem, ledwie mogła uwierzyć, że wygrała. $B

$BNie miała pojęcia, że tak naprawdę przegrała.$B

$B", }, [1477052608]={ [1]="Mój draktyrze, wiedz, że istniejesz z mojego rozkazu. Dzięki nieustannemu treningowi staniesz się najlepszym żołnierzem na Azeroth.$B$BJa, Neltharion Strażnik Ziemi, upoważniony przez tytana Khaz'gorotha do pełnienia roli strażnika głębin, stworzyłem was, byście działali jako narzędzia mojej woli.$B$BPodczas gdy inne smocze gatunki są wytrzymałe i lojalne, brakuje im sprytu i zdolności adaptacyjnych potrzebnych do walki w wojnie, która z pewnością wybuchnie przeciwko tym, którzy będą przeciwstawiać się panowaniu Aspektów.$B$BBędziesz ucieleśnieniem potęgi wszystkich pięciu smoczych rodów, nasyconym potencjałem śmiertelnych ras, które zaczęły rozprzestrzeniać się po naszym świecie.$B$BPoprzez służbę odnajdziesz chwałę. Nigdy się nie ugnij. Nigdy się nie poddawaj.", }, [1533842890]={ [2]="Haronirzy zostali wezwani do tej krainy, aby strzec jej, aż ona powróci, i by odnowić pieśń. Dlatego pielęgnujemy tę ziemię i czekamy.", }, [1568710105]={ [1]="Stojąc tutaj, najbliżej Beledaru, jak kiedykolwiek byłem, czuję głęboko w sercu, że zostałem oszukany.$B$BPrzybyliśmy tu, by odnaleźć $O(Sacred Flam;Święty Płomień), a znaleźliśmy jedynie jeszcze większą walkę. Walczymy po przegranej stronie wojny, która nie ma końca. Czy światło jest prawdziwym zbawieniem Płomienia? Czy naprawdę nim jest?$B$BWszystko, co widzę, to ciemność, która mnie otacza, otacza Beledar. Tak wiele tej ciemności, że wydaje się nieskończona.$B$BNadszedł czas, by przyjąć jedyną prawdę — światło gwiazdy to tylko anomalia w niezmierzonym oceanie ciemności.$B$BJestem poszukiwaczem Ciemności,$BZostałem pozbawiony wszelkiej nadziei,$BMrok zamieszkał w moim sercu,$BJestem zwiastunem nocy.$B$B- Aelric Leid.", }, [1602529960]={ [1]="$B$B
$B
$B

ZIELONE WZGÓRZA STRANGLETHORN

$B
$B

wg. Hemet Nesingwary

$B$B", }, [1638675315]={ [7]="DZIENNIK OSOBISTY DWUNASTY$B$B W przyszłym tygodniu zacznę wdrażać swoje ulepszenia w Protokole Przebudzenia. $B$B Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Nasze przebudzenie nie powinno być przerażające. Powinno przypominać ciepłe objęcie pieśni. $B$B Niezależnie od tego, co się wydarzy, wiem, że to krok w nową erę. $B$B Pewnego dnia ziemni wyruszą poza brzegi Khaz Algar. Ale na razie, pierwszy krok. $B$B Nasze społeczeństwo się zmienia. Lecz nie ma powodu, by wszystko musiało nastąpić od razu.", }, [1643706942]={ [1]="", [7]="", }, [1723881844]={ [1]="Dostarczono do Dalaranu zgodnie z prośbą: świeże ziarno z Brill.$B$BPłatność przy odbiorze.", }, [1750157930]={ [1]="Oto Korrag, Strażnik Północy, Jeździec Burzy.$B$BNiech jego wzrok chroni nas na zawsze.", }, [1843434846]={ [1]="Odkryliśmy ten ciekawy przedmiot w jednym z naszych skarbców i najwyraźniej należy on do ciebie.", }, [1868703391]={ [5]="To, czego mogu nie rozumieli, to fakt, że hozeni budowali tunele, które miały ich wyprowadzić na tyły linii obrony mogu. Jinyu wsłuchiwali się w wody, by wywróżyć, gdzie mogu zareagują najpierw, gdy wybuchnie rebelia. A pandareni wcale nie tańczyli, lecz trenowali walkę bez broni. $B$BKiedy rebelia się rozpoczęła, mogu był wściekły z powodu tego zaskoczenia. $B$B„Powiedziałeś, że nie znalazłeś żadnych moich wrogów!” – rzekł mogu do grummle'a.", }, [1884572358]={ [9]="Nowe dziedzictwo. Ostatecznie być może właśnie do tego dążę. To sposób, by zadośćuczynić za błędy mojego ojca... jak również moje własne. Dziedzictwo godne pierwotnej, świętej powinności czarnych smoków: obrony Azeroth. Kresu Starych Bogów. $B$BMam nadzieję, że te strony okazały się dla ciebie użyteczne, Jensen. Nie chciałbym myśleć, że moi agenci zmarnowali czas, dostarczając je tobie zgodnie z instrukcjami. Bądź pewien, że gdy nadejdzie właściwa chwila, otrzymasz moją pomoc w walce z N'Zothem. W prawdziwej bitwie o Azeroth. $B$BAch, i ostatnia prośba: spal ten dziennik. Czas, by to moje czyny przemówiły w moim imieniu.", }, [1888088797]={ [1]="Bez względu na to, jak silne być światło świecy, Ciemność powraca.$B$BBez względu na to, czy pokonamy Ciemność, ona wraca w nowej postaci.$B$BKoboldy, strzeżcie się Ciemności. My nigdy nie wiedzieć, kiedy wróci. Może już wróciła, ale koboldy jej nie widzą? Może świece nie są wystarczająco silne? Straszna myśl.$B$BNie pozwól, by inni zabrali świecę. Inni nie wiedzą tego, co wiedzą koboldy o Ciemności. Świeca to życie kobolda.", }, [1947983620]={ [5]="Istnieje inna interpretacja – mroczniejsza. Być może etyka i moralność definiujące jaźń są silniejsze, niż to przedstawiam. Jesteśmy odpornym ludem. Możemy zmieniać sposób, w jaki reagujemy na zmienne sytuacje w naszym życiu, szczególnie gdy zostajemy rzuceni w nieznane. Lecz rdzeń tego, kim jesteśmy – nasza etyka i wartości – nie ulega zmianie. Natura naszych dusz jest zakotwiczona i niezmienna. Jeśli tak jest, Salhadaar musiał ulec Pustce na długo przed przybyciem Wszechożercy, a my pozwoliliśmy temu potworowi prowadzić nas przez wydarzenia, które miały zdefiniować nasz lud. Wszyscy staliśmy się Pustką.", }, [1948090822]={ [1]="", }, [1993745676]={ [1]="Teraz wiem, dlaczego Święty Płomień sprowadził nas tutaj. Teraz rozumiem jego boską drogę. To miejsce, ta uświęcona ziemia splamiona ciemnością. To od nas zależy, aby zbadać ten nowy ląd, by przynieść światło Beledaru do wszystkich jego zakątków i poza ciemny ocean.$B$BWykonujemy boskie dzieło i będziemy je kontynuować. Święty Płomień jest we mnie, gdy przemierzam tę skalaną ziemię. Święty Płomień oczyści te zanieczyszczone wody, jego choroby zostaną zniszczone.$B$BO, Święty Płomieniu, daj mi swoją siłę i moc, abym mogła dokończyć tę misję. Bądź moim przewodnikiem przez mroczne miejsca i moją latarnią, gdy zbliża się ciemność. Przyprowadź mnie bezpiecznie do domu, abym mogła podzielić się moimi odkryciami.", }, [2035921920]={ [6]="$B

Berło Sargerasa, Część Czwarta

$B
$B

$BBerło Sargerasa słynie z lśniącego klejnotu, który zdobi jego wierzchołek. Wielu snuje teorie, że reprezentuje on złowrogie oko Sargerasa, które pochwyciło zaledwie przelotne spojrzenie na Azeroth, zanim upadły tytan został wciągnięty z powrotem do Wirującej Pustki. Lecz prawda jest zgoła inna. $B

$BWkrótce po Wojnie Starożytnych Sargeras doznał wizji: Studnia Wieczności ponownie implodowała, lecz tym razem wciągnęła go do samego jądra Azeroth. Był tam zaledwie przez mgnienie oka, lecz w tej właśnie chwili ujrzał drzemiącą duszę świata Azeroth – a wtedy dusza świata otworzyła jedno oko i spojrzała na Mrocznego Tytana. Był urzeczony. $B

Od tamtej pory oko duszy świata Azeroth nie opuszczało jego myśli. Nakazał eredarom wykuwającym berło, by zwieńczyli je tą jedną, cudowną sferą. Obok niej eredarowie umieścili dwa skrzydła nathrezimów, co stanowiło świadectwo wizji Sargerasa dotyczącej duszy świata: skażonej, demonicznej i – co najważniejsze – należącej do niego.

$B", }, [2038590852]={ [1]="Pogoń Drathir'a za mocą doprowadziła go do poszukiwania fragmentów starożytnego świata, balansującego na skraju samej Pustki.$B$BJego notatki mówią, że istniał on w rozdarciu samej materii rzeczywistości. Nigdy nie znalazł tego miejsca... jednak mi, w przeciwieństwie do niego, to się udało. Droga wkrótce stanie przed nami otworem!$B$BDrathir wierzył, że w tej wyrwie znajdował się starożytny artefakt o niewyobrażalnej mocy. Może to on będzie kluczem, który pozwoli nam okiełznać cienie.", }, [2126990501]={ [1]="Nie pogodzę się z porażką! Jeszcze o mnie usłyszycie!", }, [2147483647]={ [1]="$B

Poszukiwany: HEMET NESINGWARY

$B

Za zbrodnie przeciwko naturze!

$B$B
$B$B.$B$B
$B$B

Wykonanie artysty \"The Extinctionator\" w jego naturalnym środowisku: płonącym ogniu piekielnym podziemi.


$B

Miejsce Zagłady Ostatniej Dzikiej Przyrody: Nagrand, Outland

$B
$B

Also Known As: The Great Game Hunter, The Butcher of Badlands, The Stranglethorn Ripper, Old Man Death, Hemet, Nessie, Ol' Dirty, Ol' Dirty D, Father of the Bounty, The Extinctionator

$B$B.", }, [2262773792]={ [1]="$B$BZ daleka [...], my ziemni wspinamy się$B$Bdo [...] naszych miejsc, które zaplanowaliśmy.$B$BI tam znaleźliśmy, [...] stworzenia z kamienia,$B$B[...] rogi były zakrzywione i imponujące.", }, [2544835671]={ [1]="Bystry posłaniec powiedział mi, że $G(zebrałeś;zebrałaś) już oszałamiającą ilość Flightstones, wystarczającą, aby ulepszyć całkiem sporo ekwipunku.$B$BOdwiedź mnie i Cuzoltha w obozie niedaleko Amirdrassil. Możemy dalej eksperymentować z tą nową mocą. W ramach podziękowania za twój czas, dołączyłem coś małego. Całkiem błyszczącego. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy.$B$B-Vaskarn", }, [2616570969]={ [1]="Ciemność tutaj być silna. Żadna świeca nie jest wystarczająco mocna, aby ją odpędzić, gdy nadchodzi. Duże niebezpieczeństwo!$B$BStary Złomiarz Jib myślał, że mieć silna świeca. Myślał, że ma wspaniały knot! Poszedł szukać, świeca zgasła, a Stary Złomiarz Jib zostać zmiażdżony. Ciemność była za silna.$B$BŹle! Biedna świeca. Taka młoda!$B$BCzaszka Starego Złomiarza Jiba być tutaj, ale nie opowie już tej historii. Robimy ci przysługę, stawiając znak ostrzegawczy.$B$BNie bądź jak Stary Złomiarz Jib!", }, [2616904440]={ [1]="W danym momencie mniej niż dziesięciu Mówców Maszyn posiada rangę Mówcy. Każdy z nich może zostać zdegradowany, a nawet wygnany, jeśli ich wydajność nie spełnia oczekiwań. Oczywiście, nie wszystkie oczekiwania są jasno określone, a one same mogą się zmieniać.$B$BMaszyna Przebudzenia potwierdza, że parametry Mówcy Maszyn są zgodne z oryginalnymi specyfikacjami tytanów, w tym parametrami mentalnymi i psychologicznymi. Z założenia, Mówca Maszyn wraca do Maszyny Przebudzenia na rewitalizację i ponowne poświęcenie co trzy do pięciu tysięcy lat.", }, [2700039270]={ [12]="$B

Srebrna Dłoń, Część Dziesiąta

$B
$B

$BW dawnych czasach jedynymi ludźmi, którym udało się przedostać do grobowca Tyra i ominąć jego obrońców, byli ci podążający za legendarnym ludzkim królem Thoradinem. Po tym, jak sędziwy władca abdykował, ogarnęła go obsesja na punkcie historii swojej rasy. Ciekawość Thoradina doprowadziła go ostatecznie do odkrycia miejsca wiecznego spoczynku Tyra.$B

$BGdy Thoradin dotarł do grobowca, zagrodziła mu drogę Straż Tyra. Doszło do napiętej konfrontacji. Byłemu królowi towarzyszyła potężna świta strażników i uczonych magów. Choć członkowie Straży Tyra nie chcieli, by zakłócano spokój miejsca pochówku, nie pragnęli również rozlewu krwi.$B

Thoradin i jego zwolennicy przedarli się siłą obok Straży Tyra. Wiele z tego, co wydarzyło się później, spowijają pogłoski. Mówi się, że Thoradin i jego świta zapuścili się w mroczne katakumby i nikt ich już nigdy więcej nie widział.$B

$BStraż Tyra wiedziała, że magowie Thoradina złamali bariery grobowca w swojej nierozważnej chęci zbadania miejsca spoczynku. Członkowie zakonu złożyli tego dnia przysięgę – nie wejdą ponownie do katakumb z obawy, że dalsza ingerencja mogłaby przebudzić pogrzebanego wewnątrz C'Thraxa i uwolnić jego zło na świat.$B

$B", }, [2832908559]={ [3]="Kilka cykli temu spotkałem Kroczącego przez Próżnię. Tak jak przypuszczałem, dostrzegł on moje działania niedługo po moim przybyciu.$B$BNasze spotkanie nie należało do przyjemnych. Obwinia mnie i mojego pana za obecną sytuację, zarówno za naszą „bezczynność” (jego słowa), jak i za nasze działania na światach upadłych w Próżni.$B$BWypowiedział kilka wiarygodnych gróźb pod adresem mojej egzystencji, gdybym miał przenieść swoje plany z fazy obserwacji do eksperymentów.$B$BMój pan będzie chciał wiedzieć, jak pokonam ten opór, i nie zadowoli się jedynie pozwoleniem, by ten głupi plan Kroczącego przez Próżnię potoczył się na jego niekorzyść.$B$BMój pan nie otrzyma tej depeszy przed zakończeniem tego konfliktu, więc być może uda mi się rozwiązać ten problem w sposób, w jaki rozwiązałem już tak wiele zagrożeń – obserwując i raportując.", }, [2842938034]={ [1]="Mówca Maszyn, który opóźnia swoją synchronizację w Maszynie Przebudzenia, ryzykuje nieposłuszne zachowanie. Po trzech do pięciu tysiącach lat, im dłużej opóźnia, tym większe ryzyko nieposłuszeństwa.$B$BMoże to obejmować niedopuszczalne przejawy emocji i spadek produktywności. Jawne odrzucenie harmonogramów pracy, przydzielonych obowiązków i podstawowych dyrektyw tytanów jest określane jako „dewiacja.” Takie zachowanie wymaga natychmiastowej korekty w Maszynie Przebudzenia lub wygnania.", }, [2907395914]={ [9]="$B

Ashbringer, Część Siódma

$B
$B

$BZ Liber Monasterium:$B

$B„I tak się stało, że Darion Mograine, prowadzony głosem swojego ojca, zaniósł Ashbringera do Szkarłatnego Klasztoru, gdzie dowiedział się o zdradzie swojego brata Renaulta.$B

$BMściwa zjawa Alexandrosa Mograine’a zamanifestowała się z Ashbringera. Renault błagał o wybaczenie, a dosięgnął go brutalny zamach skażonego ostrza, oddzielający jego głowę od ramion.$B

$B»Wybaczam ci« – brzmiała odpowiedź Alexandrosa”.$B

$B", }, [3028884724]={ [3]="Innowacyjny K'aresh z Miasta$B$BGdy ziemia, niebo i morze wypełniły się bestiami i roślinami, K'aresh pragnął czegoś więcej, więc stworzył istotę, która mogła dać mu więcej. Więcej dźwięków, więcej zapachów, więcej widoków, więcej wszystkiego, co K'aresh mógł sobie wyobrazić, i więcej rzeczy, których K'aresh nie mógł jeszcze przewidzieć. Tak więc K'aresh stworzył ludzi. Ludzi, by okiełznali Nieokiełznane, by przemierzali Bezlitosne Pustkowia, by śpiewali, malowali, uprawiali magię, by tworzyli to, co nowe. K'aresh stworzył pierwszych ludzi i nie dał im nic prócz pustkowi, dziczy i pieśni innowacji. Ludzie byli zbyt miłosierni dla pustkowi i zbyt potulni dla dziczy, dlatego stworzyli własną domenę: miasto. K'aresh był zadowolony z pierwszego z darów, jakie otrzymał.", }, [3052854352]={ [1]="Minęło trochę czasu, odkąd ostatnio do ciebie pisałam. $B$BTeraz jestem Lamplighter, dbam o to, by Święty Płomień przetrwał i docierał w mroczne miejsca. To do nas należy zbadanie Hallowfall, aby upewnić się, że robimy wszystko, co w naszej mocy, by walczyć z istotami wyłaniającymi się z cieni.$B$BKiedyś wierzyłam, że światło Świętego Płomienia zadba o wszystkie moje potrzeby. Tak było, aż do chwili, gdy straciłam cię w błysku. Na szczęście w tamtym momencie moją wiarę zastąpiło zaufanie do innych Lamplighters.$B$BCzuję, że ludzie zaczynają sobie ufać i polegać na sobie nawzajem, zamiast wierzyć, że Płomień przyjdzie nam z pomocą. Wysłuchaj moich marudzeń. Nie zrozum mnie źle, Płomień tkwi głęboko we mnie, daje mi siłę do dalszego działania. Ale zaczynam też rozumieć, że to my, Lamplighters, oraz inni Arathi, którzy nie chcą poddać się strachowi, utrzymujemy Hallowfall silnym.$B$BWłożę ten list do butelki i pozwolę falom lub ciemnemu oceanowi, by przyniósł go do ciebie.", }, [3119605525]={ [2]="Poprzez [...] wzgórza, na szczyty gór,$B$B[...] Strażników był słyszany.$B$Bby zbadać [...] na poczet przyszłych przyczółków,$B$B[...] jałowa dotąd ziemia ruszyła się.", }, [3128839865]={ [8]="$B

Srebrna Dłoń, Część Szósta

$B
$B

$BNiemal wszyscy wyznawcy Tyra wyruszyli na południe, ale nie Jotun. Zainspirowany ideałami strażnika dotyczącymi osobistego poświęcenia, olbrzym pozostał w tyle, aby odwrócić uwagę Lokena i pomóc ukryć ucieczkę swoich sojuszników.$B

$BJotun odniósł sukces, ale za swoje bohaterskie czyny został ukarany. $B

$BKiedy Loken dowiedział się, że wielu tytanicznych uciekło na południe, schwytał Jotuna i wypaczył jego umysł. Przeklęty olbrzym został zmuszony do przeszukiwania ziem otaczających Ulduar i niszczenia Tyra, wszystkiego, co symbolizowało jego potęgę, oraz każdego, kto podążał za jego ideałami.$B

$BJako swój pierwszy czyn, Jotun roztrzaskał kowadło, którego użył do wykucia dłoni Tyra i przekucia jego młota bojowego.$B

$B", }, [3197543126]={ [4]="Wpis 2589$B$BUdany eksperyment: Naładowana mszowełna$B$BMoja hipoteza okazała się słuszna! $B$BPodczas ostatniej wizyty w Rambleshire odkryliśmy dziwny ładunek elektrostatyczny na mszowełnach. Udało mi się zabrać kilka próbek do Dornogalu i choć Burzowy Strażnik był zbyt zajęty, by zająć się moją prośbą, udzielono mi audiencji u jego Burzowego Gwardzisty, Olbariga. $B$BKu zaskoczeniu nas obu, burzowe kruki były bardzo zainteresowane naładowanym mchem. Wydawało się, że jego spożycie wywołuje podobny (choć znacznie osłabiony) efekt uboczny, jaki uderzenia piorunów mają na kruki, a jeden z nich został nawet wyleczony. $B$BChociaż podejrzewam, że prawdziwa burza zawsze będzie skuteczniejszym sposobem leczenia i wzmacniania kruków, nasze odkrycie okazało się całkiem cenne dla Burzowych Jeźdźców! $B$BZ niecierpliwością czekam na moją kolejną wizytę w Burzowej Grzędzie.", }, [3222277486]={ [1]="", }, [3288373102]={ [6]="$B$B", }, [3424078739]={ [1]="Mówca Maszyn zasilany przez Maszynę Przebudzenia może pracować od trzech do pięciu tysięcy lat, zanim będzie wymagał rewitalizacji. Jeśli Mówca Maszyn nie jest w stanie tego zrobić, będzie kontynuował pracę, aż jego siła życiowa zostanie wyczerpana, po czym wejdzie w stan niefunkcjonalny zwany „blokadą stazy.”$B$BTak długo, jak Maszyna Przebudzenia działa, jednostka ta może zostać ostatecznie zwrócona do maszyny, rewitalizowana i ponownie przebudzona.$B$BMówca Maszyn, który doznał katastrofalnych uszkodzeń, może nie posiadać pozostałych materiałów i komponentów niezbędnych do funkcjonowania. Takie jednostki nie mogą zostać przywrócone w Maszynie Przebudzenia. Zostały uznane za niefunkcjonalne.", }, [3476204844]={ [6]="DZIENNIK OSOBISTY DZIESIĄTY$B$B Pomagałem ostatnio Brygadziście całkiem sporo. Uczył mnie o sztywnych procesach, których dawniej doświadczali moi pobratymcy. $B$B Maszyny nie radzą sobie najlepiej z nami, Przebudzonymi. $B$B A język Brygadzisty bywa chwilami ostry. Wiem jednak, że nie ma tego na myśli w złym sensie. $B$B Dzięki trybom, że Opiekunowie istnieją. Wydają się być nieco lepiej przygotowani. $B$B Zmiana sposobu działania wymaga czasu — ale mam nadzieję, że Brygadzista dostosuje się raczej prędzej niż później.", }, [3477007657]={ [1]="DZIENNIK OSOBISTY PIERWSZY$B$B Dornogal. Czuję, jakbym znał to miejsce, a jednak doświadczam go po raz pierwszy. Nie do końca to rozumiem. $B$B Rozmawiałem z wieloma moimi pobratymcami i wyjaśnili mi tyle, ile mogli, ale wcale mi to nie pomogło. $B$B To jest mój dom, lecz wcale tak się nie czuje. $B$B Zastanawiam się, czy kiedykolwiek będzie.", }, [3511766225]={ [2]="Dziewiąty dzień naszej wielkiej floty powietrznej nad Wyspą Dorn.$B$BZałoga Soundness zawsze jest czujna i gotowa na wszystko, ale niektórzy wyrażają obawy co do misji i wizji cesarza. Szybko tłumię te myśli i wysłałem zarówno marynarzy Smite'a, jak i Solace'a do aresztu za mówienie przeciwko wskazówkom cesarza.$B$BNie jestem ekspertem od wizji; jestem tutaj, by wykonywać swoją pracę. Mam nadzieję, że znajdziemy to, co zobaczył cesarz, i wrócimy do domu. Do tego czasu nie będę tolerować nielojalności.", }, [3516156326]={ [2]="DZIENNIK OSOBISTY DRUGI$B$B Z biegiem dni nastawienia zdają się zmieniać. Moi pobratymcy potrafią być sztywni i uparci, ale kryje się w nich też ciepło. $B$B Dowiedziałem się, co doprowadziło do mojego dnia przebudzenia. Udręki, które trwały przez tysiąclecia. $B$B Przebudziłem się w czasach przemiany. Zastanawiam się, co to oznacza dla mnie. Jakie jest moje miejsce?", }, [3561343391]={ [1]="", }, [3573835733]={ [1]="$B$B$BU zarania dziejów, kiedy kamienne [...] nowe$B$B[...] starożytnej ziemi [...] trudów.$B$BPoniżej [...] dudniącym niebem,$B$Bjak głębkie [...] uwarzone w ogniu.", }, [3595352583]={ [1]="Zawsze musieć być światło świecy! Jeśli nie, wielka Ciemność powróci!$B$BStare opowieści zawsze mieć racja. Głupiutkie koboldy nie słuchać, ale mądre koboldy wiedzieć. Zawsze musimy mieć świecę. Bez świecy Ciemność wraca i miażdży koboldy.$B$BPamiętajcie stare opowieści. Pamiętajcie, że żyjemy w tunelach. Pamiętajcie, kto jeszcze mieszka w tunelach i ciemnych miejscach. Nigdy nie zapominajcie!$B$BJesteś mądry. Jeśli nie mieć świecy, lepiej ucieka.", }, [3645619814]={ [1]="Nie odpoczywałam dzisiaj, Dzienniku. Spacerowałam.$B$BPoszłam do Proscenium i do Golgrin’s Reach – tam, gdzie po raz pierwszy spisano Edykty i gdzie Strażnik oraz Obserwatorzy obcowali z tytanami – i myślałam o nas.$B$BMoim edyktem było: „Budować i utrzymywać struktury oraz obiekty Dornogalu i Rdzenia”. Ale dlaczego? Dlaczego Rdzeń jest tak ważny?$B$BRdzeń schodzi do samego środka Azeroth. Ale dlaczego tytani potrzebowali dostępu do centrum świata? Czy znajduje się tam inna instalacja? Więcej ziemnych harujących w ciemnościach?$B$BMoże to właśnie tam udali się Strażnicy. Nasze zadanie dobiegło końca. Ich inne dzieci wymagają ich uwagi.$B$BAle robię się ponura. Nie potrzebujemy Strażnika. Sami możemy się „strzec”. I nie byłoby mnie tutaj, w tym pięknym domu, który wzniosłam własnymi sękatymi rękami, jedząc soczystą perłę przyniesioną mi przez moją drogą przyjaciółkę Ebonę.", [8]="Nie odpoczywałam dzisiaj, Dzienniku. Spacerowałam.$B$BPoszłam do Proscenium i do Golgrin’s Reach – tam, gdzie po raz pierwszy spisano Edykty i gdzie Strażnik oraz Obserwatorzy obcowali z tytanami – i rozmyślałam o nas.$B$BMoim edyktem było: „Budować i utrzymywać struktury oraz obiekty Dornogalu i Rdzenia”. Ale dlaczego? Dlaczego Rdzeń jest tak ważny?$B$BRdzeń schodzi do samego środka Azeroth. Ale dlaczego tytani potrzebowali dostępu do centrum świata? Czy znajduje się tam inna instalacja? Więcej ziemnych harujących w ciemnościach?$B$BMoże to właśnie tam udali się Strażnicy. Nasze zadanie dobiegło końca. Ich inne dzieci wymagają ich uwagi.$B$BAle robię się przygnębiona. Nie potrzebujemy Strażnika. Sami możemy się „strzec”. I nie byłoby mnie tutaj, w tym pięknym domu, który wzniosłam własnymi sękatymi rękami, jedząc soczystą perłę przyniesioną mi przez moją drogą przyjaciółkę Ebonę.", }, [3727894243]={ [27]="$B

Ashbringer, Część Pierwsza

$B
$B

$BNiewiele znanych artefaktów czy relikwii może równać się z legendarnym rodowodem Ashbringera. $B

$BJego początki sięgają Drugiej Wojny między orkami a ludźmi. To tam, na polu bitwy, słynny Highlord Alexandros Mograine wszedł w posiadanie mrocznej sfery. $B

$BChoć Alexandros uważał ten artefakt za żywe wcielenie cienia, wierzył również, że pewnego dnia może on zostać przekuty w broń sprawiedliwości. $B

$BWizja Alexandrosa stała się rzeczywistością, a bronią tą stał się Ashbringer.$B

$B$B", }, [3780917634]={ [1]="", }, [3896995158]={ [1]="Wow, kolejny rok z World of Warcraft minął!$B$BChcieliśmy ci podziękować za to, że nadal grasz w World of Warcraft z nami, więc oto Prezent Rocznicowy, który towarzyszyć będzie twoim przygodom!$B$BPodczas pakowania tego prezentu znaleźliśmy małego przyjaciela, który chciał do ciebie dołączyć. Uważaj na niego!$B$BMamy nadzieję, że dołączysz do nas na uroczystości w $O(Caverns of Time;Jaskiniach Czasu)!$B$BZespół Twórców WoW", }, [4024567978]={ [1]="", }, [4034247691]={ [1]="Mówcy Maszyn, którzy opóźnili swój cykl synchronizacji w Maszynie Przebudzenia, mogą zacząć wykazywać psychologiczne zaburzenia. Może to obejmować niedopuszczalne lub nieprofesjonalne przejawy emocji. Takie zachowanie jest opisywane jako „nieposłuszne,” a współpracownicy są czujni wobec nieposłusznego zachowania.$B$BSkuteczny majster powinien interweniować wcześniej, przypominając pracownikowi, aby „umiarkował swój ton.”$B$BZ czasem, po synchronizacji Mówcy Maszyn w Maszynie Przebudzenia, mogą oni zacząć nawiązywać przyjaźnie lub bardziej romantyczne relacje. Jest to uznawane za akceptowalne, a niektórzy prywatnie decydują się na tworzenie długoterminowych relacji, łącząc swój czas. Jednakże, gdy Mówca Maszyn powraca do Maszyny Przebudzenia, wszystko, co uznawane jest za peryferyjne względem pracy i treningu (w tym te relacje), zostaje usunięte z umysłu danej osoby, aby mogła skupić się na pracy.", }, [4041720450]={ [1]="Odkryliśmy coś spektakularnego! Ekscytującego! Fascynującego! No dobrze, to ja to odkryłem. Ale Cuzolth to potwierdził. To jest prawdziwe!$B$BOdwiedź mnie w Centralnym Obozie. Rozgryzłem, jak przetransmutować wasze Whelpling's Dreaming Crests w Drake's Dreaming Crests!$B$B Twój przyjaciel,$BVaskarn", }, [4053331219]={ [1]="O pewnej porze dnia, przychodzi Ciemność. Każdego dnia o tej samej porze! Ciemność przynosi jeszcze więcej ciemności. Przez wiele godzin świeca nie może się palić. Źle. Bardzo źle.$B$BMoże ty przynieść wiele świec. Zapali je wszystkie razem, żeby zrobić wielki ogień świecowy!$B$BStara Babuszka Scribbles opowiadać historia o Wielkim Zęboskale! On zapalić mnóstwo ognia. A potem się spalił! Wielki pożar! Pachniało jak kotlet barani! Pachniało przez wiele dni. Zły pomysł. Nie robi tego.$B$BJak mamy walczyć z Ciemnością, gdy mamy tylko małą świecę, która nie starcza na długo? Mała. Taka mała.", }, [4056102411]={ [1]="", [13]="", }, [4181386255]={ [8]="Choć wiedziałem, że w Karazhan można odebrać cenne lekcje, nie spodziewałem się, że niektóre z nich wyłonią się z moich rozmów z błąkającym się duchem Medivha.$B$BWspominał swoje zmagania pod wpływem Sargerasa, gdy mroczny tytan wykręcał jego duszę od wewnątrz, a ja zacząłem się zastanawiać, czy podobne myśli nękały Nelthariona, gdy ten sam staczał się w szaleństwo.$B$BAle Medivh mówił także o powrocie swojego ducha do świata śmiertelników i o tym, jak prowadził czempionów Azeroth w walce przeciwko tym samym siłom, które niegdyś go skaziły.$B$BPowiedział coś, nad czym rozmyślam nawet teraz: „Nigdy nie zmienię czynów z mojej przeszłości” – rzekł mi – „ale mogę wykuć nowe dziedzictwo, które po sobie pozostawię”.", }, [4195837888]={ [1]="Drogi Dzienniku,$B$BPrzyzwyczaiłam się do długich spacerów po wrzosowiskach, a samotność sprawiła, że moje procesy zaczęły błądzić.$B$BZ nieznanego mi powodu rozmyślałam nad wierzeniami Ziemnych.$B$BWydaje mi się, że gdzieś po drodze nasze podprogramy musiały się poplątać. Jestem pewna, że awaria Archiwum miała z tym coś wspólnego.$B$BPamiętam, w jakiś sposób, naszego Strażnika. Ale nikt nie pamięta jego imienia. Nie przypominam sobie, czy kiedykolwiek je znaliśmy, czy też nie wolno nam było go wypowiadać.$B$B\"Jego\". To pamiętam. I tytani. Kim oni byli? Znamy ich jako istoty ładu i sprawiedliwości o niezgłębionej potędze. Kiedyś się z nami komunikowali. Ale ich imiona również zaginęli. Wymazane? Nie wiem.$B$BCo, jeśli nie są tym, za co ich uważaliśmy? Może byli śmiertelni i zginęli. Ale to nie ma sensu. Jeśli mogli uczynić nas niemal nieśmiertelnymi, logiczne wydaje się, że uczyniliby takimi samymi również siebie.$B$BMoże nigdy w ogóle nie istnieli.", [6]="Drogi Dzienniku,$B$BPrzyzwyczaiłam się do długich spacerów po wrzosowiskach, a bycie tam samej sprawiło, że moje procesy zaczęły błądzić.$B$BZ nieznanego mi powodu rozmyślałam nad wierzeniami Ziemnych.$B$BWydaje mi się, że gdzieś po drodze nasze podprogramy musiały się poplątać. Jestem pewna, że awaria Archiwum miała z tym coś wspólnego.$B$BPamiętam, w jakiś sposób, naszego Strażnika. Ale nikt nie pamięta jego imienia. Nie przypominam sobie, czy kiedykolwiek je znaliśmy, czy też nie wolno nam było go wypowiadać.$B$B\"Jego\". To pamiętam. I tytani. Kim oni byli? Znamy ich jako istoty ładu i sprawiedliwości o niezgłębionej potędze. Kiedyś się z nami komunikowali. Ale ich imiona również przepadły. Wymazane? Nie wiem.$B$BCo, jeśli nie są tym, za co ich uważaliśmy? Może byli śmiertelni i zginęli. Ale to nie ma sensu. Jeśli mogli uczynić nas niemal nieśmiertelnymi, logiczne wydaje się, że uczyniliby takimi samymi również siebie.$B$BMoże nigdy w ogóle nie istnieli.", }, [4218998087]={ [1]="Wygląda na to, że nie my pierwsi szukamy sposobów okiełznania Pustki. Znalazłem zapiski należące do osoby, której imię jest przekleństwem samym w sobie... Dar'Khana Drathira.$B$BTo zdrada Drathira pozwoliła Arthasowi na spaczenie Słonecznej Studni... i zniszczenie naszego królestwa. Po raz pierwszy widzę, dlaczego Rommath sprzeciwiał się naszym badaniom.$B$BTak czy siak, wierzę, że wiedzy tej możemy użyć w dobry sposób. Większość badań Drathira przeprowadzono w Dawnstar Spire. To tam musimy się udać.", }, [4245434307]={ [3]="", }, [4252576880]={ [11]="$B

Ulthalesh, Kosa Martwego Wichru,
Część Dziewiąta

$B
$B

$BWzmocniona duchem Sataiel, kosa stała się niepomiernie potężniejsza. Zdawało się, że nie ma granic mocy, jaką mogła osiągnąć. Sargeras wiedział o knowaniach Ulthalesha i o jego obietnicach złożonych Sataiel, jakoby pewnego dnia mogli dorównać Mrocznemu Tytanowi. Choć zbagatelizował to jako zwykłe przechwałki, nie zamierzał dawać Ulthaleshowi okazji do zrealizowania tej groźby. $B

Wieki po tym, jak Scavell ukrył Ulthalesha, Sargeras spaczył umysł Strażnika Medivha, by ten pomógł mu odzyskać kontrolę nad kosą. Strażnik popadł w obsesję na punkcie tego zadania i wysłał przeklętych Mrocznych Jeźdźców, by odnaleźli ostrze i sprowadzili je z powrotem do wieży Karazhan, którą zbudowano na szczycie magicznego nexusa w Przełęczy Martwego Wichru – nexusa, który stworzyli Sataiel i Ulthalesh. Sargeras był zadowolony. Odnalezienie broni przez Mrocznych Jeźdźców było tylko kwestią czasu, co stanowiło kpinę z ambicji Ulthalesha.$B

$B", }, [4252979419]={ [1]="Wkrótce po tym, jak królowa Ansurek objęła tron, wprowadziła nasze królestwo w naszą pierwszą nową formę od tysiącleci. $B$BWzniesieni. $B$BDzięki procesowi utrzymywanemu w tajemnicy przez Wielkiego Splicera Izo, Wzniesieni są zdumiewająco szybcy, potężni i przebiegli. Opanowali wiele cech wcześniej niedostępnych dla innych form nerubian i są całkiem zdolnymi czarodziejami oraz posiadaczami jadu.", }, [4264961031]={ [1]="$B

Bezodźwięczny Płomień

$B
$B

$BStarodawna latarnia wykuta z plecionych pnączy. W jej wnętrzu płonie tajemnicze światło, które nie wydziela żadnego ciepła. Powietrze wokół niej wibruje dziwną ciszą, jakby pochłaniała sam dźwięk.$B

$BMówi się, że ta latarnia skrywa Bezodźwięczny Płomień: moc, która niegdyś była używana do wypędzania manifestacji ze Szczeliny Aln.

$B", }, [4281799783]={ [1]="Ho ho, witaj ponownie, Shampty!$B$BChociaż ja i dobrzy ludzie ze Smokywood Pastures byliśmy w tym sezonie bardzo zajęci, chciałem przesłać ci coś wyjątkowego. Ucieszy cię wiadomość, że odmroziliśmy Sacksa w Alterac Mountains; przesyła ci swoje pozdrowienia.$B$BUwalniając Sacksa, udało nam się stworzyć zabawne urządzenie, które — jak sądzę — może ci się spodobać. Będziesz potrzebować śnieżki, by je zasilić, ale myślę, że sprawi ci sporo radości!$B$BGreat‑father Winter", }, [4288697753]={ [1]="Uścisk Berrunda na Łamaczu Strachu wydaje się niepewny, jako że młot najwyraźniej ponownie uderzył o ziemię, tym razem z jeszcze większą siłą.", }, [4289907306]={ [1]="Cosmic Infuser$B$BChoć wielu w Quel’Thalas zwracało się ku słońcu po wskazówki, niektórzy astromanci i nethermanci dostrzegli potęgę zarówno gwiazd, jak i przestrzeni pomiędzy nimi. Cosmic Infuser był wynikiem najwcześniejszych prób zgłębiania tych niepojętych dziedzin arkanistycznych badań, wykorzystując niewykorzystaną moc gwiazd. Moce uzdrawiające czerpane z takiej ciemności były niebezpieczne do przywoływania, dlatego jego użycie zarezerwowane było wyłącznie na najbardziej desperackie chwile.", }, [4293096813]={ [4]="DZIENNIK OSOBISTY SZÓSTY$B$B Czuję się teraz mniej niepewnie. Dostosowanie się do naszego społeczeństwa i wszystkich zasad okazało się trudne. $B$B Choć kocham swoich bliskich, wciąż nie potrafię do końca zrozumieć ich przywiązania do tradycji. Mówią, że tak właśnie trzeba postępować. $B$B Dlaczego? $B$B Kiedy zapytałem Brinthe, odpowiedziała inaczej. Dawniej służyliśmy Tytanom. $B$B A teraz? $B$B Teraz wybieramy, by służyć sobie nawzajem. To mnie zainspirowało.", }, [4293142728]={ [2]="SPOŁECZEŃSTWO ma strukturę trwałej, kamiennej piramidy. Na jej szczycie Najwyższy Mówca sprawuje nadzór nad wszystkim.$B$BU podstawy stoją nasi najsilniejsi i najbardziej niezłomni pracownicy, którzy podtrzymują wszystko, co robimy. Pracownicy znani są pod wieloma określeniami: Hammerhands, Cogsmiths, Geargrinders — bez względu na nazwę, ich oddanie jest najważniejsze.$B$BKażdego dnia brudzą sobie ręce, pokrywają się olejem i podejmują się najcięższych zadań, jakie mamy. Nasza siła tkwi w naszych PRACOWNIKACH.$B$BWyobraź sobie wspinanie się po metaforycznej piramidzie. Kontynuujemy nasze szkolenie.", }, }